Dodaj do ulubionych

Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argument?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 15:10
A linux? Darmowy i niczym nie ustępujący komercyjnym systemom operacyjnym.
Przeciętna dystrybucja linuxa ma w repozytoriach 10000 pakietów programami,
gdzie większość aplikacji windowsowych ma swoje darmowe odpowiedniki.
Obserwuj wątek
    • konread Re: Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argum 18.11.07, 15:36
      Chyba to jest lekka pomyłka w podejściu do zagadnienia, gdyż producenci
      zapomnieli o tym, że tak naprawdę ważna jest relacja cen oprogramowania do
      realnych przeciętnych zarobków w danym kraju - co akurat Polski rynek na tle
      zachodnioeuropejskich krajów wygląda mizernie, napędzając tym samym czarną strefę.
      • Gość: &&& Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argum IP: *.gdynia.mm.pl 18.11.07, 18:29
        konread napisał:

        kon read?

        a może Con czyta?
        • Gość: mski Re: Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 21:34
          co koń czyta ?
      • libryk Re: Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argum 19.11.07, 06:39
        > Chyba to jest lekka pomyłka w podejściu do zagadnienia, gdyż
        producenci
        > zapomnieli o tym, że tak naprawdę ważna jest relacja cen
        oprogramowania do
        > realnych przeciętnych zarobków w danym kraju - co akurat Polski
        rynek na tle
        > zachodnioeuropejskich krajów wygląda mizernie, napędzając tym
        samym czarną stre
        > fę.


        Nie sadze, by akurat czynnik zarobkowy odgrywal tak istotna role.
        Mieszkam w Niemczech - i wasnie tu wydania pirackie w jezyku
        niemieckim quantativ, naleza do najliczniejszych w Europie no wiec?


        Malzenska erotyka
        Uwaga strony zawieraja tresci pornograficzne.
        www.atlantspace.de/marianna
    • Gość: analityk Bardzo pobieżna analiza IP: 212.184.190.* 18.11.07, 15:36
      Zależy o jakim oprogramowaniu mowa. Systemy "na półkę" owszem - mogą być tańsze
      ze względu na większy wolumen sprzedaży. Natomiast systemu dedykowane,
      specjalistyczne utrzymają swoje ceny.
      • Gość: mikroos Re: Bardzo pobieżna analiza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 16:16
        Zgadzam się z tym. Tyle, że z drugiej strony nikt nie będzie piracił programu wyjątkowo niszowego, bo właściwie po co? ;) żeby sprzedać 5 kopii? ;) Szkoda zachodu na pisanie cracków czy tym podobnych obejść.
    • Gość: hx Za mało innowacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 17:04
      Oprogramowanie stanieje ponieważ:

      1. Zaczyna pojawiać się dużo całkiem przyzwoitych darmowych (głównie
      open-source) aplikacji.
      2. Rynek programistów robi się całkiem ciasny, będą musieli zgodzić się pracować
      za mniejsze pieniądze.
      3. W wielu przypadkach istniejące wersje programów są już na tyle dopracowane że
      nie już ma sensu kupować nowych. Np: 98% procent pracowników wystarczy MS Office
      2000, a i tak nie wykorzystają większości funkcji. Nie ma sensu wydawać 1.5 tyś
      na nową wersję. Znam też dobrego grafika który korzysta z photoshopa 7 od kilku
      lat, pomimo tego że od tamtej pory było 3 nowsze wersje. Przypadki można by mnożyć.
      • Gość: prof dr lepper czas linuksa nadchodzi IP: *.range86-153.btcentralplus.com 18.11.07, 17:07
        ile czasu jeszcze przebrzydły M$ będzie korzystał z pozycji
        nieuczciwej konkurencji: trudno kupić komputer bez windows (choć już
        coraz łatwiej) i monokultura w szkołach (ale i to się kończy w coraz
        liczniejszych krajach). Duże nadzieje wiążę z nowym rządem -
        słusznie?
        • Gość: zbibi "Koń a sprawa polska"... IP: 217.98.20.* 18.11.07, 17:41
          A co jedno z drugim ma do rzeczy?
          • Gość: mikroos Re: "Koń a sprawa polska"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 18:15
            Jak to co? Chodzi o to, że im bardziej rośnie konkurencja, tym większa szansa na obniżkę cen i na to, że użytkownicy wreszcie zaczną dostrzegać alternatywy. Z czasem Windows przestanie być synonimem systemu operacyjnego, a wtedy M$ będzie musiał obniżyć ceny. Szkoły też prędzej czy później zauważą, że nie prowadzić lekcji informatyki na maszynach z Win+Office, skoro nauczane treści można zaprezentować także na maszynach z darmowym systemem. Sala komputerowa to ok. 15 komputerów, pomnóż to sobie razy koszt wyposażenia każdego w oprogramowanie M$. Teraz rozumiesz?
            • Gość: zbibi Rozumiem, ale nie pojmuję ;P IP: 217.98.20.* 18.11.07, 18:42
              Niby rząd ma coś "nakazać" w szkołach?! Szkoły od dawna mogą
              kompletować pracownie WinX, MacOs lub Linux - według uznania. Sęk w
              tym, że wielu szkolnych informatyków NIE CHCE innych sieci niż
              oparte o WinX. Dlaczego? Ano powody są różne, od wygodnictwa po
              czysty pragmatyzm. Wiele programów dydaktycznych jest dostępnych
              tylko w wersji pod WinX i to nieprędko się zmieni. Również programy
              komercyjne wykorzystywane w szkołach do nauki są dostępne tylko pod
              systemem MS - i co, mają zainstalować sobie Linuksa i gapić się w
              ekran? ;) Dodam jeszcze, że uczniowie w przeciętnej szkole nie chcą
              pracować na stacjach pod systemami operacyjnymi innymi niż WinX.
              Nawet jeśli w pracowniach jest środowisko heterogeniczne i mają
              możliwość porównania "za" i "przeciw". Czy teraz pojmujesz? :)))
              P.S. - Żeby nie było niejasności - nie jestem szkolnym
              informatykiem, jak również z samym szkolnictwem nie mam nic
              wspólnego.
              • Gość: mikroos Re: Rozumiem, ale nie pojmuję ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 20:01
                A kto tu napisał choćby słowo o nakazywaniu czegokolwiek? Moim zdaniem powolna migracja nie będzie decyzją polityczną, a czysto praktyczną: po co płacić koło tysiąca złotych za pakiet oprogramowania, gdy można je mieć za darmo i przez to kupić lepsze komputery, większą ich ilość albo pomalować korytarz w szkole?

                Poza tym: o ile pamiętam dobrze moją informatykę w szkołach na różnym szczeblu, zawsze był to Windows + Office + pierdoły typu Paint, nigdy niczego bardziej złożonego nie miałem. Wszystko można swobodnie zastapić darmowymi alternatywami, które sa praktycznie nie do odróżnienia. A jak nie widać różnicy, to po to przepłacać? ;)
                • kretynofil Uwielbiam takich ignorantow... 19.11.07, 15:53
                  Idz, dziecko, pobaw sie klockami, bo o rynku IT to masz takie
                  pojecie, jak ja o energii atomowej :)

                  System dla szkoly kosztuje grosze, kupuje sie to w ramach licencji
                  edukacyjnej, wielostanowiskowej. Kilka lat temu UWr, wydzial
                  informatyki zaplacil za MSDNAA (to cos takiego, ze kazdy ze
                  studentow i pracownikow moze legalnie zainstalowac praktycznie
                  dowolny program MS), i kosztowalo to mniej niz biurko na ktorym
                  podpisali ta umowe.

                  Ale zawsze znajdzie sie krzykacz, ktory bredzi ze system do szkoly
                  kosztuje 1000 PLN/stanowisko, oraz banda kretynow, ktorzy to
                  powtorza tysiace razy. I tak wlasnie powstaja "urban legends" :)

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                  czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                  kretynami. Milej lektury :)
                  • Gość: Maciorra Re: Uwielbiam takich ignorantow... IP: *.netcontrol.pl 19.11.07, 23:55
                    Koszt nowej subskrypcji dla szkół wyższych/policealnych to 855 Euro netto za
                    roczną subskrypcję dla wydziału;
                    Koszt odnowienia subskrypcji to 427 Euro netto;

                    Drogie te biurka na UW... Ale kończąc z czepianiem się słówek - akcja ma zarówno
                    dobre strony - dostęp do legalnego oprogramowania za darmo, jak i złe -
                    utrwalanie monopolistycznej pozycji MS na rynku. Akurat w NAKAZIE tworzenia
                    pracowni szkolnych w oparciu o rozwiązania FLOSS nie widzę nic złego. Podobnie
                    jak w migracji naszej cudnej administracji po kawałku na rozwiązania otwarte.
                    Wszystkim nam to wyjdzie na dobre.
                  • gobi03 baardzo Cię proszę, wskaż URL 20.11.07, 11:13
                    Ponieważ szukam od paru lat danych, ile kosztuje
                    oprogramowanie Microsoftu dostarczane wraz z nowymi
                    pracowniami do szkół podstawowych, gimnazjalnych
                    i średnich w Polsce (co przecież nie może być
                    tajemnicą?? skoro to publiczne pieniądze...),
                    to BARDZO CIĘ PROSZĘ: wskaż mi URL.
                    Nie chodzi mi cenę _całego_ oprogramowania
                    poszczególnych pracowni, a jedynie tego z MS.
              • Gość: aaa A dlaczego by nie nakazać? IP: *.pccwglobal.net 19.11.07, 13:29
                Gość portalu: zbibi napisał(a):
                > Niby rząd ma coś "nakazać" w szkołach?!
                Skoro to rząd decyduje o zawartości wszelkich programów nauczania dlaczego w tym
                jednym przypadku miałoby być inaczej? Nauka płatnego oprogramowania mogłaby być
                ewentualnie prowadzona na dodatkowych, nieobowiązkowych płatnych zajęciach.
                Interesujące, że Rosja postanowiła sobie do 2009 roku całkowicie usunąć ze szkół
                Windowsy. Putina można z wielu powodów nie lubić ale jedno trzeba mu przyznać:
                potrafi jak nikt inny dbać o interesy kraju, którym włada.

                > Szkoły od dawna mogą
                > kompletować pracownie WinX, MacOs lub Linux - według uznania. Sęk w
                > tym, że wielu szkolnych informatyków NIE CHCE innych sieci niż
                > oparte o WinX. Dlaczego? Ano powody są różne, od wygodnictwa po
                > czysty pragmatyzm.
                Powodem jest jeszcze to, że nierzadko pani od informatyki ma jeszcze bardziej
                mgliste pojęcie o komputerach niż jej uczniowie. W efekcie wychodzą z tych szkół
                informatyczni analfabeci. Pora to zmienić.

                > czysty pragmatyzm. Wiele programów dydaktycznych jest dostępnych
                > tylko w wersji pod WinX i to nieprędko się zmieni. Również programy
                > komercyjne wykorzystywane w szkołach do nauki są dostępne tylko pod
                > systemem MS - i co, mają zainstalować sobie Linuksa i gapić się w
                > ekran?
                Programy dydaktyczne będą wychodzić na taką platformę na jaką je sobie zamówi
                MEN. Ogromną edukacyjną zaletą oprogramowania niekomercyjnego jest możliwość
                jego ulepszania i rozbudowy przez samych uczniów. To wielkie pole do popisu dla
                najbardziej uzdolnionych jednostek.
                Oprogramowanie komercyjne, nie mające pełnowartościowego wolnego odpowiednika to
                obecnie rzadkość. Problem dotyczy jedynie niektórych specjalistycznych
                programów, potrzebnych jedynie studentom niektórych kierunków wyższych uczelni
                jak np. AutoCAD. I tylko w takich wypadkach jest sens pozostawienia komercyjnego
                oprogramowania.

                > Dodam jeszcze, że uczniowie w przeciętnej szkole nie chcą
                > pracować na stacjach pod systemami operacyjnymi innymi niż WinX.
                Jak chodziłem do szkoły to wielu nie chciało uczyć się angielskiego. To jest
                argument świadczący, że angielski jest niepotrzebny?

                > Nawet jeśli w pracowniach jest środowisko heterogeniczne i mają
                > możliwość porównania "za" i "przeciw". Czy teraz pojmujesz? :
                Oczywiście, niech mają. Płatne oprogramowanie - na płatnych zajęciach. To
                zupełnie logiczne.
                • gobi03 Re: A dlaczego by nie nakazać? 20.11.07, 11:40
                  1. Nauczanie dotyczy wiedzy i umiejętności, nie narzędzi.
                  Nieważne, czy to płatne oprogramowanie (zamknięte), byle
                  pozwalało nauczyć tego, co przewidziano programem nauczania.
                  2. Putin kieruje się nie rachunkiem ekonomicznym, tylko
                  podobnie jak Chiny boi się zamkniętego kodu z Ameryki.
                  3.
                  a) "Pani od informatyki" jest nauczycielem i ma stosowne
                  kwalifikacje. Jej zadaniem nie jest stawanie do pojedynku
                  hakerów tylko uczenie zgodnie z programem nauczania.
                  b) Co do "pojęcia o komputerach", to powielasz stereotyp
                  sprzed 20 lat. Nauczyciel mianowany ma po dwa fakultety
                  i raczej nie zdarza się, żeby pani od rosyjskiego
                  robiła fuchę z informatyki. Nie znaczy to, że programiści
                  i sieciowcy pchają się do uczenia - bo im brakuje
                  kwalifikacji nauczycielskich, tzn. kursu z dydaktyki.
                  c) Mówisz "wychodzą z tych szkół informatyczni analfabeci.
                  Pora to zmienić." Domyślam się, ze w społeczeństwie
                  o 50% analfabetyźmie funkcjonalnym, gdzie nawet
                  aktywni forumowicze nie umieją pisać polskich liter
                  (a szczególnie Ź), chcesz by nawet krawcowa miała
                  wiedzę informatyczną... :-(
                  4. Zalety Open Source są znane, ale znane są też i wady:
                  problemy ze sprzętem (np. zamknięte sterowniki),
                  brak oferty wsparcia albo wysokie ceny polskich
                  firm informatycznych. Weź pod uwagę, że jedna czy
                  piętnaście pracowni linuksowych nic nie daje w skali
                  kraju (zresztą tyle to pewnie już działa), bo trzeba
                  by było to co najmniej 50/50.
                  Pokaż mi ile polskich firm prowadzi promocję wsparcia
                  technicznego dla szkół i urzędów ze wskazaniem konkretnej
                  dystrybucji, którą na 100% znają i gwarantują.
                  5.
                  > Płatne oprogramowanie - na płatnych zajęciach. To
                  > zupełnie logiczne.
                  A ja znam szkołę w której uczniowie na WF uczą się jeździć
                  na nartach. Narty też są płatne, a lekcje nie!
              • gobi03 pracownia to nie tylko sprzęt 20.11.07, 11:20
                Wybierając pracownię szkoła (dyrekcja, nauczyciele
                informatyki i inne osoby, które będą korzystać
                z pracowni) dostaje pulę kursów do wykorzystania.
                Kto bierze Linuksa ten pojedzie na kurs administracji
                serwerów linuksowych. SERWERÓW

                Funkcjonuje w Polsce mit, że nauczyciel ma "robić
                wszystko" w swojej pracowni i że Windowsy są
                łatwiejsze do opanowania. Natomiast mitem nie jest,
                że łatwiej uzyskać pomoc kolegów, bo więcej jest
                pracowni windowsowych.
                Ważnym czynnikiem jest bardzo słabe wsparcie
                linuksiarzy dla nauczycieli informatyki.
                Gromada mocnych w gębie neofitów nie daje gwarancji
                wygodnej pracy nauczyciela. Tu trzeba interwencji
                rządu.
          • busio71 Re: "Koń a sprawa polska"... 18.11.07, 22:38
            A to że spróbuj znaleźć urząd od kancelarii premiera czy prezydenta po
            wiejskiego sołtysa z linuksem na kompie
            • Gość: mikroos Re: "Koń a sprawa polska"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:11
              Ależ oczywiście, masz rację. Ale mimo to, decyzja o wyborze systemu operacyjnego dla danej jednostki administracyjnej bardzo rzadko zależy od odgórnej decyzji z Warszawy. To nie jest kwestia pojedynczej decyzji, raczej znacznie szerszy problem systemowy - zawiera w sobie i mentalność użytkowników, i edukację podejmujących decyzję, i odwagę do przełamania pewnych barier. To nie jest takie proste, niestety. No właśnie, niestety.
            • komandor_gruzel Re: "Koń a sprawa polska"... 18.11.07, 23:31
              busio71 napisał:
              > A to że spróbuj znaleźć urząd od kancelarii premiera czy prezydenta po
              > wiejskiego sołtysa z linuksem na kompie

              O ile dobrze pamiętam to kancelaria Sejmu RP stoi właśnie na terminalach
              linuksowych.
              • busio71 Re: "Koń a sprawa polska"... 18.11.07, 23:44
                To chwała jej za to, ale kancelaria sejmu jest jedna (wątpię czy w całości na
                linuksie), a innych urzędów w tym ministerialnych, wojewódzkich, powiatowych,
                gminnych, skarbowych (próbki znam) grube tysiące.
                • Gość: mikroos Re: "Koń a sprawa polska"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 00:02
                  Powtarzam: to nie jest kwestia jednej decyzji. To znacznie szerszy problem i wymaga przede wszystkim edukacji i zmiany nastawienia osób, które wydają decyzje w takich sprawach. A tymczasem jestem przekonany, że dobre 80% z nich to ludzie, którzy - zapytani o Linuksa - pewnie stwierdziliby, że ten system nawet nie ma nakładki graficznej albo że to "system dla hakerów" ;)
    • Gość: xxx klienci są śmieszni IP: *.toya.net.pl 18.11.07, 18:20
      aż mi żal niektórych klientów, którzy wyobrażają sobie że zrobię stronę za 200zł
      nad którą będę musiał siedzieć około 15 godzin, gdy kafelkarz za metr położonych
      płytek żąda 90 zł co zajmuje mu pół godziny
      • Gość: jestes smieszny! Re: klienci są śmieszni IP: *.gdynia.mm.pl 18.11.07, 18:30
        Robienie stron internetowych to nie programowanie!

        To tylko tłumaczenie używając
      • Gość: jestes smieszny! jestes naprawdę smieszny! IP: *.gdynia.mm.pl 18.11.07, 18:33
        xxx napisał(a):

        > aż mi żal niektórych klientów, którzy wyobrażają sobie że zrobię
        > stronę za 200zł
        > nad którą będę musiał siedzieć około 15 godzin, gdy kafelkarz za
        > metr położonych
        > płytek żąda 90 zł co zajmuje mu pół godziny


        Robienie stron internetowych to nie jest oprogramowanie!

        To tylko tłumaczenie używając kodu html!

        W USA za 50 U$ 12 letni chłopak zrobi strony internetowe lepiej niz ty!
        • Gość: hx Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 18:50
          > Robienie stron internetowych to nie jest oprogramowanie!
          > To tylko tłumaczenie używając kodu html!

          Nie do końca. IMHO tworzenie stron internetowych to głównie grafika, musisz
          biegle obsługiwać programy graficzne, znać się na projektowaniu, potrafić
          wymyślić ciekawy layout, etc ...
          Później faktycznie przychodzi faza tłumaczenia na html/xhtml + css (oczywiście z
          uwzględnieniem różnych przeglądarek).
          No i programowanie jednak bardzo często jest: po stronie serwera jakiś php lub
          asp.net czy java a u klienta javascript i flash. Wszystko zależy od wielkości
          projektu.

          > W USA za 50 U$ 12 letni chłopak zrobi strony internetowe lepiej niz ty!

          Nie wiem jakie strony robi nasz poprzednik (o pseudonimie 'xxx') ale z
          ciekawości bardzo chętnie zobaczyłbym te zrobione przez 12-latka z USA za 50$ :P
          Podaj linka proszę.
        • Gość: regdos Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.icpnet.pl 18.11.07, 19:05
          ja tez chętnie takie strony obejrzę, a ceny są takie a nie inne bo rynek "psują"
          właśnie tacy 12 latkowie, licealiści i studenci co robią strony za 100-200 zł na
          pirackim oprogramowaniu.

          A html to coś więcej niż kod to tak naprawdę język, którego też trzeba się
          nauczyć, jego semantyki a następnie ja poprawnie stosować w zależności od
          użytego DOCTYPE, do tego trzeba tworzyć layouty na elementach blokowych DIV a
          nie na tabelach i jeszcze trzeba tak kombinować, że pomimo organizacji
          standaryzującej W3 ORG jest duża szansa, że inaczej to będzie wyglądało w IE6,
          IE7, Opera, FF i SAFARI.

          Co do tematu samego, faktycznie ceny oprogramowania są kosmiczne a co gorsze w
          USA oprogramowanie ADOBE kosztuje mniej niż w Polsce, dziwna polityka. Złą
          polityką jest też to, że z chwilą wypuszczenia nowej wersji starsza natychmiast
          znika, wyjątkiem jest tutaj corel, który najczęściej wypuszcza tańszą wersję
          wcześniejszą np. bez książek tak było jak wypuścił wersję 12 to 11 była tańsza
          i z wersją X3 tez tak było.

          Open source jak najbardziej, linux jak najbardziej tylko niech ktoś mi wskaże
          choć jeden program który odczyta pliki corela albo indesigna. Owszem linux jak
          dla mnie idealny jako serwer www z php i mysql, ftp ale jako stacja robocza nie
          ma szans.
          • user0001 Re: jestes naprawdę smieszny! 18.11.07, 19:28
            > ja tez chętnie takie strony obejrzę, a ceny są takie a nie inne bo
            > rynek "psują" właśnie tacy 12 latkowie, licealiści i studenci co
            > robią strony za 100-200 zł na pirackim oprogramowaniu.

            Ci 12 latkowie czy studenci nie psują rynku, ale go tworzą.

            Jeśli jesteś pewien tego lewego oprogramowania to zamów stronę i zgłoś się po
            odbiór z policją. Na wykorzystywanie bezprawnie skopiowanego oprogramowania do
            celów zarobkowych znajdzie się paragraf w kodeksie karnym. Do tego postępowanie
            wyjaśniające w US (pewnie dzieciak podatków nie odprowadził) i webmajster jest
            wykluczony na kilka miesięcy...

            PS. Nie bądź jednak taki pewny tego lewego oprogramowania, znam studenta który
            robi strony pisząc xhtml, css i php w Quanta a grafikę robiąc w Gimpie. Tyle że
            on bierze grubszą kasę za bazę danych a szablony strony dorzuca ekstra jako
            wskazówkę dla grafika.
          • Gość: mikroos Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 20:08
            > Open source jak najbardziej, linux jak najbardziej tylko niech
            > ktoś mi wskaże
            > choć jeden program który odczyta pliki corela albo indesigna.
            > Owszem linux jak
            > dla mnie idealny jako serwer www z php i mysql, ftp ale jako
            > stacja robocza nie
            > ma szans.

            Wszystko zależy od tego, jak definiujesz "stację roboczą". Przykładowo: dla mnie stacja robocza to głównie terminal internetowy + odtwarzacz multimedialny + raz na jakiś czas oprogramowanie do analizy danych przyniesionych z laboratorium jako "gołe" dane. I uwierz mi, wystarcza mi w zupełności. Za to komfort pracy na codzień (wiele pulpitów, wydajność, pełna kontrola nad sprzętem i takie tam) są bez porównania na korzyść Linuksa.

            Wszystko jest po prostu zależne od tego, czego potrzebujesz. Nie jestem fanatykiem i nie będę na siłę ewangelizował, bo Linux ma swoje wady i są rzeczy, do których się zwyczajnie nie nadaje. Mimo to uważam, że dla bardzo szerokiej grupy użytkowników jest fantastyczną alternatywą dla Windowsów. Nie namawiam nikogo na siłę do migracji, ale namawiam wiele osób do spróbowania i przyjrzenia się, co ten system ma do zaoferowania. I uwierz mi, zdarza mi się przekonać niejedną osobę, przeważnie na dłuższą metę zadowoloną z tej odmiany.

            Pozdrawiam!
            • Gość: regdos Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.icpnet.pl 18.11.07, 23:19
              > Wszystko zależy od tego, jak definiujesz "stację roboczą". Przykładowo: dla mni
              > e stacja robocza to głównie terminal internetowy + odtwarzacz multimedialny + r
              > az na jakiś czas oprogramowanie do analizy danych przyniesionych z laboratorium
              > jako "gołe" dane. I uwierz mi, wystarcza mi w zupełności.

              Wierzę Ci i jeżeli do tego bym potrzebował komputera oczywiście pracował bym na
              linuxie, w artykule była mowa o drożyźnie oprogramowania, porównując cenę
              windows OEM do innych aplikacji sam system wcale nie jest taki drogi, problem
              pojawia się gdy potrzeba coś przygotować do druku ale współpracuje się z różnymi
              firmami, które przygotowują prace w różnorakim oprogramowaniu albo chociaż
              trzeba zrobić prostą animację we flashu. Tak jak napisałem wcześniej dostaję
              pliki z corela i/lub indesigna i w paru formatach innych też i nie mam czym tego
              otworzyć pod linuxem. Pracuję na CMYK-u i też tego nie da rady pod linuxem.
              Ja też jestem zwolennikiem linuxa i właśnie go używam w innym zastosowaniu w tym
              serwerowym i doskonale mi sie to sprawdza.
              • Gość: mikroos Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:59
                I właśnie dlatego powtarzam: wszystko zależy od tego, do czego potrzebujesz swojego kompa. Sam zresztą świetnie to ilustrujesz swoim przykładem: w pracy Windows, bo lepiej obsługuje "profesjonalne" formaty graficzne, a na serwer Linux. Ot, typowy dobór produktu w zależności od potrzeb. Mimo wszystko uparcie będę twierdził, że dla Linuksa jest ogromny rynek nawet wśród ludzi, którzy serwerami się nie zajmują. Mówię o takich jak ja - prostych (choć solidnie obytych z komputerami) użytkownikach, którzy nie potrzebują ani gier, ani profesjonalnej grafiki, za to oczekują bezwarunkowo niezawodności i wydajności. To naprawdę ogromny rynek :)
              • Gość: Pawel Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.11.07, 00:08
                Nie badz smieszny.Silnik GEGL(bedzie niedlugo) i CMYK stanie sie
                czyms normalnym w Gimpie. A poki co: specjalny plugin do gimpa
                (www.blackfiveservices.so.uk/separate.shtml) + Adobe ICC profil
                (www.adobe.com/support/downloads/) lub Krita (czesc KOffice). do
                tego pare trikow z SVG i Pdf-ami do tego Inkscape, Scribus i open
                source'wy fondu na Mac.Do czcionek.
                Pozdro z Linux Format w uk.
                • Gość: regdos Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.icpnet.pl 19.11.07, 07:44
                  Nie wiem dlaczego mnie od razu atakujesz ale ja nie powiem klientowi "niech pan
                  poczeka niedługo będzie GEGL to zrobimy" Póki co nie ma rozwiązania, które
                  umożliwia normalną pracę bez trików i kombinowania.
                  Ja jestem tylko przeciwny takim głosom jak w pierwszym komentarzu:
                  >Przeciętna dystrybucja linuxa ma w repozytoriach 10000 pakietów programami,
                  >gdzie większość aplikacji windowsowych ma swoje darmowe odpowiedniki.

                  Owszem ma 10000 pakietów ale co z tego kiedy sporo tych część pakietów to
                  biblioteki, aplikacje w fazach alfa, beta + aplikacje użyteczne ale nie do
                  wszystkiego i właśnie w tej działce graficzno-multimedialnej brakuje narzędzi.
                  Nie udało mi się znaleźć żadnego dobrego narzędzia do edycji video i do
                  authoringu DVD.
                  Do audio jest na szczęście audacity ze swoją pracą na kilku ścieżkach no i maja
                  wersję pod Windows.
        • busio71 Re: jestes naprawdę smieszny! 18.11.07, 23:16
          Chyba cię zahibernowali 10 lat temu, bo normalny człowiek to tyle lat nie śpi.
          Za 100-200 PLN to można sobie zrobić dokument w Wordzie i skonwertować do HTML -
          wymagania klientów są dużo większe, technologia poczyniła tak duży postęp że do
          napisania dobrej strony internetowej trzeba mieć całkiem sporą wiedzę
          programistyczną i sporo zdolności graficznych. Godzina programisty to min 100
          PLN (i to kiepskiego), a strony za 200 PLN to praktycznie spersonalizowany
          szablon dobry dla osiedlowego warzywniaka z pustym miejscem 'www....' na
          plakacie i wizytówce właściciela.

          Pozdrawiam
          • Gość: regdos Re: jestes naprawdę smieszny! IP: *.icpnet.pl 18.11.07, 23:23
            To wejdź na allego i zobacz sobie jakie są ceny i klientowi nie wytłumaczysz, że
            tamto to szajs On powie tam jest za tyle to dlaczego Pan ma tak drogo, takie są
            realia, niestety.
            • busio71 Re: jestes naprawdę smieszny! 18.11.07, 23:38
              Oczywiście klient z bardzo małej firmy tak - będzie walczył o każdą
              zaoszczędzoną złotówkę i zrobi wszystko aby tylko zaistnieć w sieci za najniższą
              kwotę. Co za to dostanie - szablon z danymi kontaktowymi i kilkoma zdjęciami. Są
              nawet dostępne generatory - wizardy gdzie sekretarka w kilku krokach coś tam
              stworzy i od razu stronka pojawi się w sieci. W 'ciutkę' większych firmach
              wiedzą że za jakość trzeba płacić, ale strona to jest wizytówka firmy na której
              się nie oszczędza, tak jak dobry handlowiec nie oszczędza na garniturze czy
              butach. Oferta zbyt tania oznacza albo nierzetelnego webmastera (a to znaczy
              kłopoty) albo niską jakość produktu (a to wymierne straty) i jest najczęściej
              'odstrzeliwana' na wstępie.

              Pozdrawiam
    • Gość: kami Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argument? IP: 62.233.164.* 18.11.07, 20:51
      pobożne życzenia też są na licencji? Tak...na licencji Gartnera..:)

      www.fototel.pl/



    • and_nowak Niestety, soft drożeje 19.11.07, 14:35
      Wystarczy porównać ile obecnie kosztuje licencja na Windows, czy Office, a ile
      kosztowała przed laty. Można to odnieść np. do ceny komputera. Sprzęt tanieje,
      nawet "średniej klasy komputer", który co roku oznacza coś innego (nowszego
      szybszego), jest coraz tańszy. Software jest coraz droższy.
      Posługuję się przykładem M$, ale można też sprawdzić ceny baz danych - Oracle,
      czy DB2. Jest drożej.

      Jedyna nadzieja, że producenci zaczną się bać Linuxa i open-source'ów.
      • kretynofil Re: Niestety, soft drożeje 19.11.07, 16:01
        Co Ty porownujesz? Orakiela, dostepnego do domu (TYLKO PO CO?!) za
        darmo i PC-ta?!

        Jak kupujesz licencje Oracla czy DB2 to raczej nie po to zeby
        chodzil w domu, tylko w firmie, na serwerze - a serwery kosztuja
        plus minus to samo...

        Takie porownanie mi sie przypomnialo z gieldy, koniec lat 80tych:

        Mysle ze Commodore jest lepszy od Atari bo ma wiecej klawiszy...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • user0001 Re: Niestety, soft drożeje 19.11.07, 18:54
          Nie wiem jak z Oracle, ale taki SQL Server Express jest dostępny za darmo do
          użytku komercyjnego.

          A jaki jest cel?
          Mam na serwerze ERP, SQL Server jest tam na licencji umożliwiającej korzystanie
          z niego wyłącznie z tym ERPem. Mam też płatnika w kadrach...

          Teraz mam wybór, płatnik trzyma swoje dane na komputerze użytkownika, co
          sprawia, że wykonywanie kopii zapasowej jest uciążliwe, albo płatnik trzyma
          swoje dane na instancji SQL Express, a backupy robią się w nocy, a dzięki
          pełnemu logowi transakcyjnemu mogę odtworzyć stan bazy w dowolnym momencie.

          Co z tego ma MS? Tysiące osób które poznają T-SQL i SQL Server Management Studio
          (chociaż według mnie zabierając Profiler, MS wykastrowało to narzędzie).

    • Gość: progr Re: Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argum IP: *.acn.waw.pl 19.11.07, 20:02
      ość portalu: chemt napisał(a):

      > A linux? Darmowy i niczym nie ustępujący komercyjnym systemom
      operacyjnym. (...)

      Hmmm, jestem programistą (już od ca. 15 lat). Postanowiłem niedawno
      spróbować linuxa. Jedyna wolna maszyna to stary Macintosh z
      procesorem PPC. Znalazłem wiele dystrybucji (debian, fedora...)
      Żadna nie dała się pomyślnie zainstalować. Żadna. Zabawa bardzo
      frustrująca. Programuję pewne specjalistyczne rzeczy i chociaż z
      Unixami jestem przez całe życie, to Linuxa nie dotykałem. Wydawało
      się to prostym doświadczeniem. Nie było... Wiem, powiecie, że jaki
      tam ze mnie programista. Ano taki od czego innego :) Nigdy nie byłem
      script kiddie. AIXa stawiam z zamkniętymi oczami. Linuxa za boga nie
      potrafię...
      • Gość: Ping Win Re: Oprogramowanie potanieje, piraci stracą argum IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.07, 02:12
        Na początek spróbuj na jakimś współczesnym sprzęcie, pójdzie gładko. Im bardziej
        "egzotyczny" sprzęt, tym mniej użytkowników testowało taką konfigurację i tym
        większe prawdopodobieństwo wystąpienia problemów. I popatrz na to z innej
        strony: Windows NA PEWNO na PPC nie zainstalujesz:) a Linux być może nie od
        razu, ale w końcu zadziała.
        • gobi03 Linux w końcu zadziała 21.11.07, 08:18
          A popatrz na to od innej strony: ile czasu zajmie mu
          przegryzanie się przez problemy, zgłębianie tajników
          sterowników, poszukiwanie narzędzi diagnostycznych itp?

          To chyba taniej kupić całkiem nowy komputer, niż
          "bawić się" we frustrującą zabawę z instalowaniem systemu,
          o którym głośno trąbią, że działa na Macintoshu.

          Ja mam kompa z kartą telewizyjną której najnowsze
          instalatory nie zauważają. Ja nie mam czasu ani ochoty
          by zostać specjalistą od instalowania tej karty.
          Wiem też, że jeśli nawet uda mi się ją uruchomić,
          to zaczną się kolejne schody. W Linuksie mam to jak w banku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka