Dodaj do ulubionych

Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta...

27.07.08, 10:40
Ratunku już nie ma... To znaczy jest - w "bankach genetycznych", do depozytów
których ludzkość sięgnie za jakieś 1000 lat. Pod warunkiem, że do tego czasu
nie udusimy się albo nie pożremy nawzajem.
Obserwuj wątek
    • Gość: homo rozumny Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta.. IP: *.gorzow.mm.pl 27.07.08, 10:54
      Dlaczego ciągle wszyscy dają się oszukiwać tym eko-idiotom? Poczytajcie badania
      SAMI - eko-terroryści z badań wyciągająa inne wnioski niż wyciągnąłby normalnie
      myślący człowiek. Poczytajcie, jeśl nie wierzycie :) Banda degeneratów
      umysłowych - ekolodzy.
      • Gość: z Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.chello.pl 27.07.08, 11:14
        No ale co mamy przeczytać? Możesz powiedzieć, o jakich badaniach mówisz? Bo ja znalazłem np. takie:

        "Future reduction of sea ice in the Arctic could result in a loss of 2/3 of the world's polar bear population within 50 years according to a series of studies released today by the U.S. Geological Survey."

        www.usgs.gov/newsroom/special/polar_bears/
      • Gość: ziom A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.bergsoe.dtu.dk 27.07.08, 14:37
        A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych którzy chwytają się każdej metody
        żeby ocalić swoje zaorbki. Człowieku, pomyśl, ekolodzy nie mają żadnego
        długofalowego interesu finansowego w fałszowaniu wynkiów badań. Za to ludzie
        związani ze środowiskami nafciarskimi jak najbardziej.
        Poza tym, skoro 90% świata naukowego mówi że globalne ocieplenie jest faktem to
        jest ono faktem. Pomyśl, ludzie mają do dyspozycji satelity, stacje badawcze,
        superkomputery, jak mogli by się pomylić? A ty jakiś ziutek co wieczorem siedzi
        i piwo spija przed telewizorem uważasz, że jesteś mądrzejszy od nich?
        • Gość: y Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: 195.11.82.* 27.07.08, 15:38
          Pomysl,
          kilkadziesiat lat temu naukowcy mysleli ze atom to najmniejsze
          czastka materi - tez mieli do dyspozycji owczesnie
          najnowoczesniejszy sprzet i metody i co?
          Pomysl,
          troche pokory nie zaszkodzi

          A tak na marginesie to ci, ktorzy wieszcza "koniec swiata" z powodu
          globalnego ociepenia maja w tym jak najbardziej materialny interes-
          granty, stypendia, pieniazki na badania itp.
          Oczywiscie nie wszyscy, sa tez uczciwi, ale twierdzenie, ze po
          jednej stronie sa sami 'wojownicy zla' z koncernow naftowych a po
          drugiej same archanioly, nieskazitelne w swych szczytnych pobudkach -
          budzi tylko SMIECH
        • Gość: mikroos Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.08, 15:40
          Zanim zaczniemy rozmawiać o globalnym ociepleniu, podaj mi choć jeden naukowcy dowód na to, że człowiek jest jego przyczyną. Chociaż jeden, proszę!
          • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 16:01
            Osobiście wątpię, byś był merytorycznie przygotowany do przyswojenia
            sobie 'naukowego dowodu'. No ale ok, zacznij od podstaw, np.

            David Hafemeister & Peter Schwartz, A Tutorial on the Basic Physics
            of Climate Change

            www.aps.org/units/fps/newsletters/200807/hafemeister.cfm
            Potem możemy przejść do trudniejszych rzeczy.
            • charlie11 Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych 27.07.08, 17:23
              Jesli to taki slam dunk, to czemu ten sam APS otwiera debate na nowo:

              www.dailytech.com/Myth+of+Consensus+Explodes+APS+Opens+Global+Warming+Debate/article12403.htm
              • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 17:58
                ROTFL!

                No tak, kłamstewka Daily Tech.

                Nie "ten sam APS", tylko dwóch redaktorów newslettera APS, którym
                wydawało się, że ciekawie będzie zrobić numer na
                taki "kontrowersyjny" temat.

                Fakt, redaktorzy wykazali się pewną naiwnością zapraszając na swoje
                łamy Lorda Moncktona (którego polecił im inny sceptyk), znanego
                mitomana, który m.in. twierdził wcześniej że dzięki niemu Wielka
                Brytania wygrała wojnę o Falklandy, a także dokonano przełomu w
                badaniach nad AIDS.

                Wydawało im się, że uczciwe jest zaproszenie do debaty obu stron -
                chociaż, jak widać, trudno było znaleźć po stronie sceptyków
                specjalistę.

                Gdy tylko newsletter został opublikowany, konserwatywny think tank w
                którym Monckton robi za doradcę, obwieścił triumfalnie:

                "Mathematical proof that there is no “climate crisis” appears today
                in a major, peer-reviewed paper in Physics and Society, a learned
                journal of the 46,000-strong American Physical Society, SPPI
                reports."

                Zwróć uwagę na ilość kłamstw zawartych w tym jednym
                zdaniu. "Mathematical proof" pomimo podstawowych błędów popełnionych
                przez Moncktona, "peer-reviewed paper" pomimo tego, że przeszedł on
                tylko korektę i redakcję naczelnego newslettera, "a learned journal"
                pomimo tego, że to zwykły newsletter. I jeszcze na koniec sugestia,
                że 46 tysięcy fizyków się nawróciło.
                • Gość: y Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: 89.240.32.* 27.07.08, 22:23
                  a to przednie!

                  Fizyk za Global Warming jest 'cacy', fizyk przeciw jest 'be'

                  takie to szczekanie wyznawcow nowej religii..
                  • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 23:22
                    >a to przednie!
                    >Fizyk za Global Warming jest 'cacy', fizyk przeciw jest 'be'

                    ROTFL.

                    Jaki fizyk? Christopher Monckton jest po dziennikarstwie, a jego
                    najpoważniejsze publikacje dotyczą Sudoku...
        • misiu-1 Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych 27.07.08, 15:48
          Gość portalu: ziom napisał(a):

          > Człowieku, pomyśl, ekolodzy nie mają żadnego
          > długofalowego interesu finansowego w fałszowaniu wynkiów badań.

          Argumentum ad lazarum.
          Madsen Pirie podaje przykład tego sofizmatu w postaci następującej:

          "Guru nie ma nic do zyskania kłamstwem czy oszukiwaniem innych. Cały jego
          majątek to korzonki, którymi się żywi"

          ...i komentuje:

          "No, nie jest tak źle, ma jeszcze całe stado osłów, które naucza".
          • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 16:04
            Idać dalej: Ziemia jest płaska, a 'dowody' na to że jest okrągła
            wynikają ze spisku geografów i producentów globusów.

            Teorię globalnego ocieplenia wspierają tysiące naukowców, których
            badania były publikowane w najbardziej prestiżowych, recenzowanych
            czasopismach naukowych. Naprawdę uważasz, że gdyby fałszowano wyniki
            badań, nikt by się na tym nie poznał?
            • Gość: y Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: 195.11.82.* 27.07.08, 16:48
              alez poznaja sie, poznaja sie na tym nie pojedynczy ale dziesiatki
              naukowcow - ale sa przemilczani albo uciszani bo przeciez
              TYSIACE 'naukowcow' z IPCC nie moze sie myloc!!

              Cala ta histeria i argument ze jesli iles tam tysiecy naukowcow cos
              twierdzi to 'musi' to byc prawda przypomina jako zywo czasy sprzed 2
              wojny sw. i nimieckie pohukiwanie: 100 naukowcow przeciw A.
              Einstainowi

              ZA-LO-SNE...
              • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 17:23
                "alez poznaja sie, poznaja sie na tym nie pojedynczy ale dziesiatki
                naukowcow - ale sa przemilczani albo uciszani bo przeciez
                TYSIACE 'naukowcow' z IPCC nie moze sie myloc!!"

                Naprawdę wierzysz w spisek naukowców (bynajmniej nie z IPCC - lecz z
                ośrodków badania klimatu na całym świecie) uciszających
                nieprawomyślnych? Miłego odjazdu życzę...

                "Cala ta histeria i argument ze jesli iles tam tysiecy naukowcow
                cos twierdzi to 'musi' to byc prawda przypomina jako zywo czasy
                sprzed 2 wojny sw. i nimieckie pohukiwanie: 100 naukowcow przeciw A.
                Einstainowi"

                Zmyślasz. Einstein wybrał ścieżkę, która jest otwarta także i dla
                przeciwników AGW - publikował swoje prace fizyczne w
                specjalistycznych czasopismach naukowych. Ich wartość została
                rozpoznana bardzo szybko, i już po kilkunastu latach nikt nie wątpił
                w słuszność np. ogólnej teorii względności (trochę na wyrost, biorąc
                pod uwagę dokładność przeprowadzanych wtedy eksperymentów - ale to
                inna historia). Dlaczego 'sceptycy' tego nie robią? Dlaczego nie
                podejmują dyskusji na poziomie naukowym, w recenzowanych
                publikacjach? Dlaczego wolą iść od razu do mediów, i podważać
                autorytet naukowców? Bo tak jest łatwiej, i nie muszą się
                zamartwiać, że fakty świadczą przeciwko nim.

                Jasne, że każdy oszołom będzie się przedstawiał za drugiego
                Galileusza albo Einsteia, w heroicznej walcze przeciwko skostniałemu
                naukowemu establishmentowi... ale to bajka, mój drogi. Nauka nie
                działa w ten sposób.
                • Gość: y Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: 89.240.32.* 27.07.08, 22:30
                  "alez poznaja sie, poznaja sie na tym nie pojedynczy ale dziesiatki
                  naukowcow - ale sa przemilczani albo uciszani bo przeciez
                  TYSIACE 'naukowcow' z IPCC nie moze sie myloc!!"

                  Naprawdę wierzysz w spisek naukowców (bynajmniej nie z IPCC - lecz z
                  ośrodków badania klimatu na całym świecie) uciszających
                  nieprawomyślnych? Miłego odjazdu życzę...

                  -------------------

                  w spisek? alez oczywiscie ze nie!

                  za to we wspolnote interesow jak najbardziej :))

                  wszyscy wiedza gdzie pieniadze na badania i publikacje teraz leza, i to o wiele
                  wieksze niz od koncernow naftowych moglyby kiedykolwiek byc. Od kiedy rzady tzw.
                  zachodniego swiata zaczely sie przekonywac, ze tez moga ubic na tym niezy interes


                  i nie ma tu nic tajemniczego, wskakiwanie na tzw. 'bandwagon' - naturalna dla
                  ludzkiego charakteru rzecz.
                  troche tylko to smutne, ze dotyka to naukowcow na taka skale
                  i tyle...
                  • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 23:29
                    "wszyscy wiedza gdzie pieniadze na badania i publikacje teraz leza,
                    i to o wiele wieksze niz od koncernow naftowych moglyby kiedykolwiek
                    byc."

                    I wszyscy są przekupni i nieuczciwi? Cztery kolejne pokolenia
                    badaczy?

                    "Od kiedy rzady tzw. zachodniego swiata zaczely sie przekonywac, ze
                    tez moga ubic na tym niezy interes"

                    Szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Wsparcie ze strony
                    administracji takie, że hej...

                    "i nie ma tu nic tajemniczego, wskakiwanie na tzw. 'bandwagon' -
                    naturalna dla ludzkiego charakteru rzecz.
                    troche tylko to smutne, ze dotyka to naukowcow na taka skale
                    i tyle..."

                    No właśnie, skala skorumpowania środowiska naukowego, którą
                    insynuujesz, jest niewyobrażalna: nieuczciwi są wszyscy - fizycy i
                    astrofizycy którzy zajmowali się efektem cieplarnianym, klimatolodzy
                    i paleoklimatolodzy, meteorolodzy i specjaliści od komputerowych
                    modeli klimatu...

                    Skoro to środowisko jest tak skorumpowane, to równie dobrze mogli ci
                    wmówić, że Ziemia jest okrągła - no bo przecież i pieniądze na
                    badania, i granty, itd
                    • Gość: Abrakadabra Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 01:07
                      Globalne ocieplenie jest tylko hipotezą.

                      Po pierwsze: okres z którego te dane są dostępne jest ZA KRÓTKI. To
                      jest raptem 30 lat, i nie mamy bladego pojecia w jakiej fazie cyklu
                      jesteśmy. Nawet w okresie tych 30 lat zgromadzone dane potwierdzają
                      jednoznacznie ocieplenia. Dopiero ich wypadkowa to pokazuje.
                      Nawet jeśli mielibyśmy dane ze 100 lat, to długość cyklu o jakim
                      mówimy to 1000-10tys lat. W tych kategoriach operują klimatolodzy.

                      Po drugie: nie mamy wystarczających danych potwierdzających że
                      zmiany klimatyczne wywołuje człowiek. Równie dobrze mogą one wynikać
                      z większej aktywności Słońca i promieniowania kosmicznego albo z
                      fitoplanktonu(CLAW) tyle że na tym polu mamy jeszcze skromniejsze
                      dane porównawcze. Dominujący wpływ człowieka można byłoby określić
                      dopiero poprzez porównanie wszystkich czynników.

                      Po trzecie: akcja wywołuje reakcję, istnieje mnóstwo naukowych prac
                      potwierdzających, że zwiększona działalność atmosferyczna może
                      doprowadzić do wręcz odwrotnego skutku niż się zakłada, czyli do
                      ochłodzenia klimatu, spowodowanego zwiększoną ilością pary wodnej w
                      atmosferze, i tworzeniem się naturalnej bariery termicznej dla
                      promieni słonecznych. Oznaczałoby to stan "dynamicznej równowagi
                      Ziemi" w której zwiększenie temperatury Ziemi, oceanów i atmosfery
                      musiałoby skutkować efektem przeciwnym, samoczynnym uruchomieniem
                      się sprzężenia zwrotnego.

                      A granty na "zmiany klimatyczne" powodują że niejeden zakład
                      naukowy świetnie z tego prosperuje. Naukowcy oprócz swoich wąskich
                      działek też lubią wyjeżdzać w rejony polarne. Wcale nie oznacza to
                      od razu skorumpowania, ale oznacza interes w tym, żeby udowadniać
                      tylko takie tezy które mogą być poparte naukowymi danymi.
                      • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 28.07.08, 01:40
                        "Globalne ocieplenie jest tylko hipotezą."

                        A teoria ewolucji to tylko teoria...

                        "Po pierwsze: okres z którego te dane są dostępne jest ZA KRÓTKI. To
                        jest raptem 30 lat, i nie mamy bladego pojecia w jakiej fazie cyklu
                        jesteśmy."

                        Jakie dane? Pomiary temperatury prowadzi się od dłuższego czasu.
                        Poza tym są paleoklimatyczne dane proxy.

                        "Nawet w okresie tych 30 lat zgromadzone dane potwierdzają
                        jednoznacznie ocieplenia. Dopiero ich wypadkowa to pokazuje. Nawet
                        jeśli mielibyśmy dane ze 100 lat, to długość cyklu o jakim mówimy to
                        1000-10tys lat."

                        A jaki to cykl ma tak "precyzyjnie" określony okres?

                        Klimat to nie magiczne jojo, rządzone tajemniczymi cyklami. Zmiany
                        mają swoje przyczyny, a w tym przypadku jedyną zgodną z obserwacjami
                        teorią jest AGW.

                        "Po drugie: nie mamy wystarczających danych potwierdzających że
                        zmiany klimatyczne wywołuje człowiek. Równie dobrze mogą one wynikać
                        z większej aktywności Słońca i promieniowania kosmicznego albo z
                        fitoplanktonu(CLAW) tyle że na tym polu mamy jeszcze skromniejsze
                        dane porównawcze."

                        Nie, nie "równie dobrze". Zarówno aktywność Słońca, jak i
                        promieniowanie kosmiczne jest monitorowane - i korelacji w obu
                        przypadkach nie stwierdzono.

                        Patrz np.

                        P. Foukal, C. Fröhlich, H. Spruit and T. M. L. Wigley, Variations in
                        solar luminosity and their effect on the Earth's climate, Nature
                        443, 161-166

                        www.nature.com/nature/journal/v443/n7108/abs/nature05072.html

                        "Dominujący wpływ człowieka można byłoby określić dopiero poprzez
                        porównanie wszystkich czynników. "

                        A i wtedy zapewne sceptycy krzyczeliby, że nie udowodniono nic na
                        100%, bo przecież zawsze może istnieć jakiś tajemniczy czynnik,
                        który z jednej strony uniemożliwia ludzkości wpływanie na klimat, z
                        drugiej doskonale ten wpływ imituje...

                        "Po trzecie: akcja wywołuje reakcję, istnieje mnóstwo naukowych prac
                        potwierdzających, że zwiększona działalność atmosferyczna może
                        doprowadzić do wręcz odwrotnego skutku niż się zakłada, czyli do
                        ochłodzenia klimatu, spowodowanego zwiększoną ilością pary wodnej w
                        atmosferze, i tworzeniem się naturalnej bariery termicznej dla
                        promieni słonecznych."

                        Mechanizmów sprzężenia zwrotnego związanego z parą wodną jest
                        więcej. Po pierwsze zwiększona ilość pary wodnej w atmosferze
                        powoduje dodatkowy efekt cieplarniany. Po drugie, zwiększone
                        zachmurzenie powoduje zmianę albeda i odbijania promieniowania
                        słonecznego docierającego do Ziemi. Po trzecie, zwiększone
                        zachmurzenie powoduje także pochłanianie i emisję (w obie strony)
                        promieniowania podczerwonego emitowanego przez Ziemię. Sumarycznie
                        mamy do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym, ale dodatnim,
                        przyspieszającym ocieplenie.

                        "Oznaczałoby to stan "dynamicznej równowagi Ziemi" w której
                        zwiększenie temperatury Ziemi, oceanów i atmosfery musiałoby
                        skutkować efektem przeciwnym, samoczynnym uruchomieniem się
                        sprzężenia zwrotnego."

                        Dane paleoklimatyczne wskazują, że owa dynamiczna równowaga nie
                        istnieje, a w każdym razie nie na tyle by stabilizować temperaturę w
                        interesującym nas przedziale (2-6 K). Przecież, jak wie każdy
                        sceptyk, "kiedyś było znacznie cieplej niż obecnie"...
            • misiu-1 Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych 27.07.08, 18:37
              Gość portalu: z napisał(a):

              > Idać dalej: Ziemia jest płaska, a 'dowody' na to że jest okrągła
              > wynikają ze spisku geografów i producentów globusów.

              Nie. Idąc dalej, fakt, że ktoś nie ma interesu materialnego w głoszeniu jakichś
              poglądów nie świadczy o tym, że ma rację. Ideologia bywa znacznie silniejszym
              motorem działania niż zysk. Z drugiej strony - istnieje bardzo silny motyw
              ekonomiczny ideologii globalnego ocipienia. Setki miliardów dolarów do złupienia
              tytułem podatków od emisji CO2 to niewątpliwie istotny motyw. Kiedy dochodzi do
              współdziałania oszołomskich ideologów, pazernych urzędasów i polityków,
              opłaconych naukowych prostytutek i zindoktrynowanej bandy pożytecznych idiotów -
              ich front jest silniejszy niż wszystkich lobby naftowych.

              > Teorię globalnego ocieplenia wspierają tysiące naukowców, których
              > badania były publikowane w najbardziej prestiżowych, recenzowanych
              > czasopismach naukowych. Naprawdę uważasz, że gdyby fałszowano
              > wyniki badań, nikt by się na tym nie poznał?

              Teorię płaskiej Ziemi także wspierało tysiące "naukowców", a ci, którzy poznali
              się na tym fałszu (równie ideologicznym, jak globalne ocipienie) i twierdzili
              inaczej, byli szykanowani, uciszani, a czasem paleni na stosach. W dzisiejszych
              czasach wystarczy metoda "zamilczenia na śmierć" - niepublikowania niepokornych.
              • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 19:48
                "Nie. Idąc dalej, fakt, że ktoś nie ma interesu materialnego w
                głoszeniu jakichś poglądów nie świadczy o tym, że ma rację."

                Zgadza się. Jeśli jednak ma za sobą wyniki setek badań,
                potwierdzających jego tezę, w sytuacji strona przeciwna zamiast
                takowych posiada jak najbardziej interes materialny w głoszeniu
                poglądów przeciwnych... to w takiej sytuacji dziwi mnie popularność
                właśnie poglądów przeciwnych. Oraz popularność teorii spiskowej,
                doszukującej się niecnych motywów tysięcy naukowców zajmujących się
                tym zagadnieniem.

                "Ideologia bywa znacznie silniejszym motorem działania niż zysk. Z
                drugiej strony - istnieje bardzo silny motyw ekonomiczny ideologii
                globalnego ocipienia. Setki miliardów dolarów do złupienia tytułem
                podatków od emisji CO2 to niewątpliwie istotny motyw."

                Zadziwiające, że teorię antropogenicznego globalnego ocieplenia
                sformułowano i badano na długo przed tym, gdy zaczęto w ogóle myśleć
                o systemie handlu emisjami. Z drugiej strony, strona przeciwna miała
                bardzo silny motyw ekonomiczny już od samego początku.

                "Kiedy dochodzi do współdziałania oszołomskich ideologów, pazernych
                urzędasów i polityków, opłaconych naukowych prostytutek i
                zindoktrynowanej bandy pożytecznych idiotów - ich front jest
                silniejszy niż wszystkich lobby naftowych."

                No tak. Gdy wyniki badań nie odpowiadają założonej z góry tezie -
                wystarczy stwierdzić, że ich autorami są naukowe prostytutki, i już
                można przejść nad faktami do porządku dziennego.

                Nie widzisz śmieszności takiej postawy? Nie widzisz, że w ten sposób
                można "obalić" dowolną teorię naukową - np. mikobiologiczne podstawy
                chorób zakaźnych? Ot, kiedyś lekarze i naukowcy wymyślili sobie
                bakterie, i wraz z oszołomskimi ideologami i pazernymi urzędasami
                podtrzymują wspólny front wspierający producentów mydła.

                "Teorię płaskiej Ziemi także wspierało tysiące "naukowców", a ci,
                którzy poznali się na tym fałszu (równie ideologicznym, jak globalne
                ocipienie) i twierdzili inaczej, byli szykanowani, uciszani, a
                czasem paleni na stosach."

                Bredzisz, i nie masz pojęcia o historii nauki. Model sferycznej
                Ziemi został w Europie powszechnie zaakceptowany mniej więcej w
                ósmym wieku n.e., i nikt nikogo nie palił na stosie za jego sprawą.

                "W dzisiejszych czasach wystarczy metoda "zamilczenia na śmierć" -
                niepublikowania niepokornych."

                Skoro "niepokorni" nie są w stanie przedstawić wiarygodnych badań
                potwierdzających np. teorię o słonecznym pochodzeniu globalnego
                ocieplenia, nic dziwnego że się ich nie publikuje...
                • Gość: ziom Jezu co za debilny naród :/ IP: *.bergsoe.dtu.dk 27.07.08, 20:40
                  Jezu co za debilny naród :/. A co do naukowców mówiących, że globalne ocieplenie
                  to lipa, to nasuwa mi się porównanie do naukowców mówiących, że teoria ewolucji
                  to lipa. Teoria ewolucji, tak samo jak globalne ocieplenie jest uznawana przez
                  większość świata naukowego. Tak samo jak przy globalnym ociepleniu znajdują się
                  jednostki które mówią, że teoria ewolucji to kłamstwo.
                  Warto zauważyć, że w więkoszśći przypadków te środowiska które mówią, że
                  globalne ocieplenie to nieprawda, są związane ze środowiskami mówiącymi że
                  ewolucjia to nieprawda. Jeśli więc ktoś mówi, że ewolucjia to nieprawda, to nie
                  jest dla mnie poważnym naukowcem. Jest poprostu oszołomem któremu nie wierzę jak
                  psu. Ponieważ te środowiska są powiązane, to tym którzy mówią że kimat się nie
                  zmienia, po prostu nie wierzę im jak psom.
                • misiu-1 Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych 27.07.08, 21:17
                  Gość portalu: z napisał(a):

                  > Zgadza się. Jeśli jednak ma za sobą wyniki setek badań,
                  > potwierdzających jego tezę, w sytuacji strona przeciwna zamiast
                  > takowych posiada jak najbardziej interes materialny w głoszeniu
                  > poglądów przeciwnych...

                  Te "badania" to humbug. Nie istnieją żadne badania, na podstawie których można
                  byłoby przypisać człowiekowi winę za ocieplenie klimatu. Te same środowiska
                  jeszcze w latach 70. ub. wieku straszyły czymś dokładnie przeciwnym -
                  oziębianiem się klimatu - i także winą obciążały działalność człowieka. To
                  świadczy o tym, że wina człowieka jest zakładana a priori, a wyniki badań po
                  prostu interpretuje się pod z góry przyjętą tezę.

                  > Zadziwiające, że teorię antropogenicznego globalnego ocieplenia
                  > sformułowano i badano na długo przed tym, gdy zaczęto w ogóle
                  > myśleć o systemie handlu emisjami.

                  Cóż w tym zadziwiającego, że jacyś cwani i pozbawieni skrupułów moralnych
                  politycy zauważyli, że na podtrzymywaniu oszołomskich ideologii można nieźle
                  zarobić?

                  > No tak. Gdy wyniki badań nie odpowiadają założonej z góry tezie -
                  > wystarczy stwierdzić, że ich autorami są naukowe prostytutki, i już
                  > można przejść nad faktami do porządku dziennego.

                  Odwrotnie - gdy wyniki badań interpretuje się pod z góry założoną tezę, to z
                  tego właśnie wynika, że autorami są utytułowane prostytutki.

                  > Skoro "niepokorni" nie są w stanie przedstawić wiarygodnych badań
                  > potwierdzających np. teorię o słonecznym pochodzeniu globalnego
                  > ocieplenia, nic dziwnego że się ich nie publikuje...

                  Są w stanie i przedstawiają je. Wystarczy poszukać.
                  Zabawne, jak ludzie dają sobie wciskać lewackie kity. Jak bardzo trzeba być
                  pozbawionym elementarnego rozsądku, żeby uwierzyć, że na podstawie modeli
                  pogodowych, które często nie potrafią podać dobrej prognozy na dzień następny,
                  można prognozować pogodę na dziesięciolecia do przodu?

                  • Gość: z Re: A ty wierzysz bandytom z koncernów naftowych IP: *.chello.pl 27.07.08, 23:46
                    "Te "badania" to humbug. Nie istnieją żadne badania, na podstawie
                    których można byłoby przypisać człowiekowi winę za ocieplenie
                    klimatu."

                    Zamknij oczy, zasłoń uszy i dalej powtarzaj, że nie ma żadnych
                    badań, że Ziemia jest płaska i ma 6000 lat.

                    Weź się zapoznaj może z podstawową literaturą przedmiotu
                    (bibliografię znajdziesz chociażby w raportach IPCC), a potem
                    zacznij się wypowiadać na ten temat. Rozwalają mnie tacy Ziutkowie
                    jak ty, którym wydaje się, że są drugim Galileuszem, albo że właśnie
                    obalili teorię Einsteina.

                    "Te same środowiska jeszcze w latach 70. ub. wieku straszyły czymś
                    dokładnie przeciwnym - oziębianiem się klimatu - i także winą
                    obciążały działalność człowieka."

                    Bredzisz.

                    Weź sobie przeczytaj np.
                    "THE MYTH OF THE 1970S GLOBAL COOLING SCIENTIFIC CONSENSUS"
                    ams.confex.com/ams/pdfpapers/131047.pdf
                    "To świadczy o tym, że wina człowieka jest zakładana a priori, a
                    wyniki badań po prostu interpretuje się pod z góry przyjętą tezę."

                    Ponownie, bredzisz. W latach 70tych nie było wcale jasne, jaka jest
                    przyczyna obserwowanego wtedy (i kończącego się) oziębienia.

                    "Cóż w tym zadziwiającego, że jacyś cwani i pozbawieni skrupułów
                    moralnych politycy zauważyli, że na podtrzymywaniu oszołomskich
                    ideologii można nieźle zarobić?"

                    Ach, a więc tak wygląda poziom dyskursu "sceptyków" - wystarczy
                    nazwać jakąś teorię naukową "oszołomską ideologią" i to wystarczy...

                    Powiedz mi - jaki interes miał oceanograf Revelle (pracujący wtedy
                    dla marynarki wojennej) i chemik Keeling w tym, by 50 lat temu
                    zacząć fałszować dane naukowe?

                    "Odwrotnie - gdy wyniki badań interpretuje się pod z góry założoną
                    tezę, to z ego właśnie wynika, że autorami są utytułowane
                    prostytutki."

                    I twoim zdaniem wszystkie wyniki badań potwierdzających teorię
                    globalnego ocieplenia takie są. Zapytam jeszcze z ciekawości -
                    czytałeś chociaż kilka artykułów na ten temat z np. Geophysical
                    Research Letters?

                    "Są w stanie i przedstawiają je. Wystarczy poszukać."

                    Najpierw może uzgodnij zeznania... to są w końcu uciszani, czy nie
                    są? Represjonuje się ich, czy nie?

                    A jak już dojdziesz do ładu z własnymi argumentami... możesz podać
                    przykłady kilku takich recenzowanych publikacji?

                    "Zabawne, jak ludzie dają sobie wciskać lewackie kity."

                    Zabawne, jak prosty obraz świata sobie stworzyłeś: teoria
                    antropogenicznego globalnego ocieplenia = ekologia = lewactwo = kit.
                    I już, pomimo braku elementarnych kompetencji jesteś w stanie
                    odróżnić prawdę od fałszu.

                    Szkoda mi cię.

                    "Jak bardzo trzeba być pozbawionym elementarnego rozsądku, żeby
                    uwierzyć, że na podstawie modeli pogodowych, które często nie
                    potrafią podać dobrej prognozy na dzień następny, można prognozować
                    pogodę na dziesięciolecia do przodu?"

                    Hint: pogoda to nie klimat, modele pogodowe to nie modele klimatu,
                    prognozowanie pogody to nie prognozowanie klimatu.
        • pendrek_wyrzutek Demokratyzacja nauki? 28.07.08, 03:14
          Gość portalu: ziom napisał(a):

          > skoro 90% świata naukowego mówi że globalne ocieplenie
          > jest faktem to jest ono faktem.

          Mozna zaoszczedzic duzo pieniedzy na badaniach i formalnych
          procedurach. Wystarczy glosowanie lub sondaz przeprowadzony
          przez massmedia.

          > Człowieku, pomyśl, ekolodzy nie mają żadnego
          > długofalowego interesu finansowego w fałszowaniu wynkiów badań.

          To szlachetnie z ich strony, ze nie przyjmuja zadnych subwencji,
          grantow czy skladek na swoja dzialanosc. Musza byc dosc zamozni.
    • Gość: golenium Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta... IP: 89.100.94.* 27.07.08, 11:04
      Przenoszenie gatunkow zagrozonych na inne obszary ziemi to
      wprowadzenie, w jakims stopniu, ewolucji biologicznej na zupelnie
      inne tory- jako efekt dlugofalowy. Bardzo trudno nawet najlepszym
      naukowcom przewidziec konsekwencje ingerencji w ekosystemy i tak juz
      na naszym globie znieksztalcone i napiete. Jesli jednak nawet
      radykalne wychamowanie emisji CO2 nie mialoby pomoc, to mysle, ze
      warto zwierzeta kalibru misia arktycznego ratowac na drodze
      kolonializmu. Ale z glowa!
    • Gość: gościu Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta... IP: *.149.246.26.zdnet.com.pl 27.07.08, 11:17
      a nie można na Antarktydzie założyć Parka Narodowy dla pingwinów i
      fok ? wtedy by się raczej nie pożarły a oba gatunki przeżyją .
      Proste i logiczne :)
    • Gość: sandman Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.08, 11:25
      To nawet nie są brednie. To bezczelne kłamstwa. Populacja niedźwiedzia
      polarnego w latach 1970-2007 WZROSŁA z 5000 do 25000.
      • Gość: z sam bredzisz... IP: *.chello.pl 27.07.08, 11:47
        "To nawet nie są brednie. To bezczelne kłamstwa. Populacja niedźwiedzia
        polarnego w latach 1970-2007 WZROSŁA z 5000 do 25000."

        Po pierwsze, populacja 5000 to szacunki na lata pięćdziesiąte, a nie rok 1970 --
        i to bardzo grube szacunki, bo danych na te lata nie ma.

        Po drugie, populacja wzrosła po podpisaniu International Agreement on Polar
        Bears i ograniczeniu polowań na niedźwiedzie.

        Artykuł natomiast mówi o ostatnich oraz prognozowanych zmianach populacji, np.

        "Canada's Western Hudson Bay population has dropped 22% since the early 1980s.
        The declines have been directly linked to an earlier ice break-up on Hudson Bay.
        A long-term study of the Southern Beaufort Sea population, which spans the
        northern coast of Alaska and western Canada, has revealed a decline in cub
        survival rates and in the weight and skull size of adult males. Such declines
        were observed in Western Hudson Bay bears prior to the population drop there.
        Another population listed as declining is Baffin Bay."

        www.polarbearsinternational.org/ask-the-experts/population/
        oraz

        Polar bears depend on sea ice as a platform to hunt seals, their primary food.
        But sea ice is decreasing throughout their Arctic range due to climate change.
        Models used by the USGS team project a 42 percent loss of optimal polar bear
        habitat from the Polar Basin during summer, a vital hunting and breeding period,
        by mid-century.

        In addition to forecasts, declines in habitat have been recorded throughout the
        Polar Basin over the past 20 years of observations. To project future sea ice
        conditions, USGS scientists used 10 general circulation models that best
        approximated observed trends in sea-ice loss and could be expected to do the
        best job of simulating future conditions. Scientists characterize their
        conclusions as conservative because even the best available models are believed
        to underestimate the actual decline in Arctic sea ice.

        www.usgs.gov/newsroom/article.asp?ID=1773
    • acid.jazz Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An 27.07.08, 11:40
      nowak11 napisał:

      > Ratunku już nie ma... To znaczy jest - w "bankach genetycznych", do depozytów
      > których ludzkość sięgnie za jakieś 1000 lat. Pod warunkiem, że do tego czasu
      > nie udusimy się albo nie pożremy nawzajem.

      Masz rację, jednak nie sądzę żeby ludzkość przetrwała jeszcze 1000 lat, to mało
      prawdopodobne.
      • Gość: przyrodnik Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 11:53
        nie wolno przenosić gatunków na tereny na których do tej pory nie
        występowały[mówie tylko o terenach naturalnych a nie zoo czy farmach]

        przykład-austtralia. europejczycy bardzo zniekształcili ekosystem. a
        nawet miejscową kulturę.
        • Gość: brednia Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: 79.97.29.* 27.07.08, 12:41
          Proponuje zajac sie wymyslaniem sztucznej platformy do polowan na foki dla
          misiow. Cos co po prostu zastapi lod :]
          • Gość: rozsadny Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.chello.pl 27.07.08, 13:00
            banda idiotow a moze natura o ktora tak walcza chce doprowadzic do wyginiecia
            tego gatunku? tacy idioci pewnie by tez ratowali mamuty przed wyginieciem dla
            "dobra natury" oczywiscie
            • Gość: z Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.chello.pl 27.07.08, 13:58
              "banda idiotow a moze natura o ktora tak walcza chce doprowadzic do
              wyginiecia tego gatunku?"

              Natura nic nie 'chce'. Nie antropomorfizuj Natury
              • Gość: parano Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.bugaj.pabianice.pl 27.07.08, 14:53
                Ingerowanie w naturę to arogancja ze strony człowieka, który boi się, że któregoś dnia będzie mu niewygodnie.

                W ciągu milionów lat wymarło setki tysięcy gatunków, tak działa natura. Eliminuje słabe gatunki. To nie człowiek je zabił, to właśnie natura.
                Sztuczne podtrzymywanie przy życiu gatunków to głupota. Tylko pogłębia problemy, tak samo jak dokarmianie Afryki.
                • Gość: z Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.chello.pl 27.07.08, 16:15
                  "Ingerowanie w naturę to arogancja ze strony człowieka, który boi
                  się, że któregoś dnia będzie mu niewygodnie."

                  Ale my od dawna ingerujemy w naturę, i to na bezprecedensową skalę.
                  W czym ratowanie niedźwiedzi polarnych jest gorsze od wybicia
                  milionów bizonów?

                  "W ciągu milionów lat wymarło setki tysięcy gatunków, tak działa
                  natura. Eliminuje słabe gatunki."

                  Ach, ten podwórkowy ewolucjonizm. Naprawdę uważasz, że niedźwiedzie
                  polarne, które świetnie sobie radziły przez dziesiątki tysiący lat,
                  są 'słabym gatunkiem'?

                  Wielkie wymierania - a z takim mamy globalnie do czynienia właśnie
                  dzisiaj - nie mają nic wspólnego z 'eliminacją słabych gatunków'.

                  en.wikipedia.org/wiki/Holocene_extinction_event

                  "To nie człowiek je zabił, to właśnie natura.
                  Sztuczne podtrzymywanie przy życiu gatunków to głupota."

                  Jak rozumiem, gdyby odkryto wielką asteroidę na kursie kolizyjnym z
                  Ziemią, nawoływałbyś do zignorowania zagrożenia, bo to przecież tak
                  działa 'natura', i sztuczne podtrzymywanie przy życiu Homo Sapiens
                  to głupota?
              • Gość: y Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: 195.11.82.* 27.07.08, 16:54
                Natura nic nie 'chce'. Nie antropomorfizuj Natury
                • Gość: z Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: *.chello.pl 27.07.08, 17:24
                  Brawo! Udało ci się zauważyć dowcip. Geniusz?
                  • Gość: y Re: Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na An IP: 89.240.32.* 27.07.08, 22:45
                    No pewnie ze geniusz, a jakze :)

                    wypatrzyc taki subtelny dowcip to prawdziwa sztuka
    • charlie11 Co za belkot. 27.07.08, 17:11
      Populacja niedzwiedzi polarnych rosnie. A pani ekolog popychana
      przez ideaologie, pomimo zlych doswiadczen z innymi gatunkami i
      obiekcjami kolegow po fachu, brnie w slepa uliczke. Za 30 lat bedzie
      plakala, ze fokom grozi wymarcie (mozliwe, ze do tego czasu
      przejdzie na emeryture w glorii zbawcy planety)
      • Gość: z czytaj ze zrozumieniem IP: *.chello.pl 27.07.08, 17:40
        Po pierwsze, mowa jest o prognozach - np. takich jak te:

        www.usgs.gov/newsroom/article.asp?ID=1773
        Po drugie, spadek liczebności populacji najprawdopodobniej już się
        zaczął (z 19 znanych grup liczebność 5 z nich spada, 5 jest
        stabilnych, 2 zwiększa się, co do pozostałych nie ma wystarczająco
        dokładnych danych).
    • Gość: y Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta.. IP: 89.240.32.* 27.07.08, 23:02
      Nie do konca pasuje to do tego artykulu ale spodobal mi sie komentarz jednego z
      internautow do innego artykulu

      www.newsbusters.org/node/12694

      "We hear it all the time, that when something contradictory to a human-induced
      global warming so-called "fact," there's always a reason that that too is
      because of the same global warming. Cold winter, global warming..........Warm
      winter, global warming........odd bird migrations, global warming.........normal
      bird migrations, global warming.....etc etc etc....

      Gee it must be so nice to be able to look at issues from every single side and
      be able to, with good concious and rationale, say "oh yes, that's due to global
      warming and here's why...."

      Nothing like being the supporter of a completely "undebatable" phenomenon. Must
      make one feel so empowered over the mere peasant humans that are many of us who
      aren't worthy of anything otherwise."
    • Gość: mazbip Czytaliscie Faraona? IP: *.dclient.hispeed.ch 28.07.08, 00:13
      Zjawiska przyrody byly zawsze wykorzystywane przez szamanow, kaplanow i innych
      tzw. "duchownych przywodcow" dla utrzymania lub uzyskania wladzy. W Poznaniu i
      okolicach istnieja nazwy osad, ktore wyraznie wskazuja na to ze kiedys w Polsce
      bylo cieplej niz obecnie. Dzielnica Poznania Winogrady i miejscowosc Winnogora,
      znana z tego ze mial tam palacyk Henryk Dabrowski. Rzymianie uprawiali winna
      latorosc w Anglii. Czy byli az tak niemadrzy (czyba raczej nie), czy tez klimat
      w Anglii nadawal sie wtedy do uprawy winnej latorosli. Krzywa sredniej
      temperatury w ksztalcie kija hokejowego, ktora tak chetnie pokazuja klimatolodzy
      nie jest prawdziwa. Badania nad lodowcami alpejskimi pokazuja wyraznie, w naszej
      najnowszej historii byly okresy znacznego ocieplenia. Te okresy mozna dokladnie
      zdatowac. Spod alpejskich lodowcow wymywane sa pnie drzew. O czym to swiadczy.
      Swiadczy to o tym ze byly okresy czasu gdy na obszarze gdzie obecnie znajduje
      sie lodowiec rosly drzewa, byl las. To z kolei swiadczy o tym ze w tym okresie
      gdy rosl tam las musialo byc o wiele cieplej niz teraz. Te badania, np.
      alpen.sac-cas.ch/html_d/archiv/2004/200406/ad_2004_06_12.pdf
      i podobne publikacje. Na Syberii bylo podobnie.
      www.waldwissen.net/themen/umwelt_landschaft/landschafts_raumentwicklung/wsl_waldgrenze_EN
      Kronikarze rzymscy nie wspominaja o lodowcach w Alpach. Gdyby lodowce w Alpach w
      tym czasie istnialy, to niemozliwe zeby zaden z rzymskich kronikarzy o tym nie
      wspomnial. Jezeli czytaliscie Faraona, dla mnie bylo to lektura obowiazkowa, to
      przypomnijcie sobie scene z zacmienim slonca
    • pendrek_wyrzutek Prosze nie mowic o Globalnym Ocieplaniu! 28.07.08, 03:21
      Poprawnym zwrotem jest Zmiana Klimatu
      czyli Climate Change.

      Inaczej jak sie zacznie ochladzac to ciemne
      masy zaczna kwestionowac wlasciwy obraz
      rzeczywistosci.

      Stalo sie tak raz z Globalnym Oziebieniem
      paredziesiat lat temu. Nie mozna dopuscic
      do ponownego zwyciestwa obskurantyzmu!

      Zmiana Klimatu jest czym absolutnie pewnym
      wiec o niej nalezy mowic.
    • Gość: a Mamy Arktyke i Antarktyde, nie istnieje Antraktyka IP: 203.191.133.* 24.09.08, 09:42
      Mamy Arktyke i Antarktyde, nie istnieje Antraktyka
    • w28 Ostatnia deska ratunku: Przenieść misie na Anta... 25.09.08, 20:07
      przeniesienie misiów na Anatarktykę oznacza zagładę pingwinów nie
      znających zagrożenia ze strony lądowych drapieżników. Więc zaraz
      byłoby dużo najedzonych misów ale za to mało pingwinów. pomysł
      calkowicie bezsensowny i niebezpieczny.
    • Gość: eptesicus Introdukcja obcych gatunków jest jedną... IP: *.chello.pl 25.09.08, 21:53
      ...z najwazniejszych przyczyn ZMNIEJSZANIA różnorodności
      biologicznej Ziemi. Trudno zliczyć gatunki które wymarły na skutek
      sprowadzenia (lub przypadkowego zawleczenia) na wyspy oceaniczne
      lisów, kotów, szczurów, królików, węży, a nawet skolopender. Nie ma
      żadnego powodu, żeby wierzyć, że tym razem będzie inaczej.
      Zrozumiałe są przesiedlenia czy metaplantacje (w przypadku roślin)
      na nowe stanowiska w tej samej strefie klimatycznej, jak w przypadku
      skalinka czarnego (Petroica traversi) których ostatnie 8 osobników
      odłowiono i przeniesiono ze zdegradowanej (i bodaj zaszczurzonej)
      wyspy Little Mangere (archipelag Chatham, Nowa Zelandia) na
      sąsiednią, lepszą. Nowozelandczycy to samo zrobili z papugą kakapo -
      to co zostało niezjedzone przez szczury, złapali i przesiedlili na
      przybrzeżne, wolne od obcych drapieżników wysepki. Polacy uratowali
      endemiczną roślinę warzuchę polską (Cohlearia polonica), hodując w
      ogrodzie ocalałe osobniki po wyschnięciu jedynego stanowiska -
      źródeł Białej Przemszy i wsiedlając je do źródlisk Centurii, gdzie
      wcześniej jej nie było. Ale przenosić organizmy do zupełnie innych
      ekosystemów, nie dostosowanych do ich obecności? To doprowadzi tylko
      do całych kaskad wymierań. Lepiej żeby wymarły tylko niedźwiedzie
      polarne (jak wyrzut dla głupich ludzi, którzy do tego doprowadzili),
      niż żeby jeszcze wymarły pingwiny i antarktyczne foki. A na końcu
      niedźwiedzia i tak szlag by trafił. Żaden przyrodnik nie powinien
      promować introdukcji, to głupota i samobójstwo, historia już nie raz
      to pokazała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka