Dodaj do ulubionych

Ćwierć wieku z MS Wordem

IP: 89.108.200.* 07.11.08, 19:11
Gdybym wiedział, że Office 2007 ma tak porypane menu, nigdy w życiu bym go nie
kupił, tylko poszukałbym wersji 2003. Żaden dokument (.doc, .xls, .ppt),
zapisywany w "trybie zgodności" nie otwiera się prawidłowo w starszych
wersjach pakietu. Slajdy zrobione przeze mnie w pracy na oprogramowaniu 2007
sypią się przy wyświetlaniu na kompach szefów (wersja 2003), a prezentowane z
laptopa z Office 2000... nie będę przeklinał. Durny tekst, dopieszczony w 100%
pod Wordem 2007 kaszani się w Wordzie 2003. Zwykły arkusz Excela z jakimś tam
wykresem i tabelą rozjeżdża się na wszystkie strony. W domu chrzanię Vistę,
kupuję kolejną licencję Windowsa XP, do tego zamiennie używam Ubuntu i płaczę,
że dałem się wpuścić w Office 2007.
Obserwuj wątek
    • Gość: chiron Re: Ćwierć wieku z MS Wordem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 20:37
      > Gdybym wiedział, że Office 2007 ma tak porypane menu,

      Ocena menu to sprawa gustu. Słyszałem opinie za i przeciw. Zasadniczo jednak klient może sobie narzekać, a niewiele z tego ma, bo nadal panuje monopol.

      > Żaden dokument (.doc, .xls, .ppt),
      > zapisywany w "trybie zgodności" nie otwiera się prawidłowo w
      > starszych wersjach pakietu.

      Też słyszałem o takich problemach (sam nie używam produktów MS). Ta kiepska kompatybilność w dół powinna skłaniać użytkowników do zakupu najnowszej wersji MS Office. Microsoft ostatnio cienko przędzie, bardzo potrzebuje pieniędzy. Coraz więcej ludzi ośmiela się używać OpenOffice (ostatnie szacunki mówią o 100 milionach), trzeba więc na nowo wykorzystać zamkniety format danych.
    • Gość: -- Re: Ćwierć wieku z MS Wordem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 21:49
      akurat to menu nareszcie jest wygodne i przyspiesza prace zamiast ja utrudniac, widac kwestia gustu :>

      pierszy office od bardzo dawna, w ktorym naprawde cos zmieniono (i to na + imho)
      • Gość: ;-) Re: Ćwierć wieku z MS Wordem IP: 89.108.200.* 08.11.08, 16:42
        akurat to menu nareszcie jest wygodne i przyspiesza prace zamiast ja utrudniac,
        widac kwestia gustu :>

        pierszy office od bardzo dawna, w ktorym naprawde cos zmieniono (i to na + imho)

        Nie zmienia to faktu, że kiedy musiałem zrobić wykres do danych z Excela, to w
        Office 2007 robiłem go 3 godziny. Następne oczywiście szybciej, ale co z tego?
        Szef zobaczył na swoim monitorze totalną kaszanę: brak sformatowanej czcionki,
        poprzestawiane elementy wykresu (etykiety, legenda, tytuł), jednym słowem: masakra!
    • Gość: Gość Re: Ćwierć wieku z MS Wordem IP: *.acn.waw.pl 07.11.08, 22:03
      > Durny tekst, dopieszczony w 100% pod Wordem 2007 kaszani się w
      > Wordzie 2003.

      To akurat w większości przypadków jest winą użytkowników, którzy nie potrafią
      prawidłowo formatować dokumentów. Używają spacji do robienia dużych przerw w
      tekście, nie wiedzą co to prawy czy lewy tabulator (o innych nie wspominając),
      używają enter do robienia nowych akapitów i setki różnych innych błędów.
      • saksalainen Dobra, ale nie mozesz wymagac 08.11.08, 03:50
        ...zeby kazdy był profesjonalista w składaniu tekstow.

        Dobry edytor powinien funkcjonowac tak ze robiac to samo, co przy pisaniu na mechanicznej maszynie, mozna uzyskac taki sam efekt.

        Zreszta to argument ktory zawsze pada w zwiazku z Linuksem: "Uzywam Windows bo Linuks jest dla specjalistow". Ze niby Windows jest prosty. Nonsens, wcale prostszy nie jest, tylko ludzie sie przyzwyczaili.

        (Tekst napisany w TeXu jeszcze nigdy mi sie nie pociał. Nie ma w ogole takiej mozliwosci. Tyle ze TeX nie jest wysiwyg, a tego normalny uzytkownik sie boi.)
      • Gość: ;-) Re: Ćwierć wieku z MS Wordem IP: 89.108.200.* 08.11.08, 16:37
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > To akurat w większości przypadków jest winą użytkowników, którzy nie potrafią
        > prawidłowo formatować dokumentów. Używają spacji do robienia dużych przerw w
        > tekście, nie wiedzą co to prawy czy lewy tabulator (o innych nie wspominając),
        > używają enter do robienia nowych akapitów i setki różnych innych błędów.

        Owszem, mam takich "orłów" w biurze, którzy justują tekst spacjami, a żeby
        napisać cudzysłów otwierający (dolny) stawiają dwa przecinki (,,), natomiast
        górny piszą z klawiatury ("), ale ja do nich nie należę. Używam tabulatorów,
        stosuję kombinację shift+enter, itd., style akapitu, ale co z tego? Powiedzmy,
        że prawidłowo napisany i sformatowany dokument w Wordzie 2007, mimo trybu
        zgodności w Wordzie 2003 wygląda jak napisany w Wordpadzie przez ucznia z
        gimnazjum. Nauczony smutnym doświadczeniem, wysyłam szefom dokumenty w PDF, żeby
        się nie rozjeżdżały, bo mam dość wzywania za dywanik i wysłuchiwania, że nie
        jestem inżynierem i to widać po wyglądzie moich tekstów (u mnie w robocie tylko
        inżynierowie mają poważanie, a najgorsi są magistrowie, szczególnie politolodzy
        i socjolodzy), jak mi nie wstyd w ogóle takie pismo pokazywać, itp.
    • saksalainen A wiecie dlaczego nazywa sie "Word"? 08.11.08, 03:52
      Wszyscy chyba wiedza, ale przypomne:

      Miał sie nazywac 'MS Text', ale autorzy stwiedzili ze to nie jest odpowiednie narzedzie do pisania długich tekstow ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka