Dodaj do ulubionych

problemy z "siusianiem"

27.04.07, 07:44
moja 23 miesięczna córeczka narobiła nam ostatnio sporo zamieszania i nieźle
nas wystraszyła. Już dość dawno zaczęliśmy sadzać ją na nocniczek, żeby sobie
coś tam zrobiła, popatrzyła na niego i się z nim oswoiła, bo wkońcu przyjdzie
taki czas i będzie musiała z niego zacząć korzystać. Potem nocnik się
znudził, było trochę spokoju i wpadliśmy z mężem na pomysł, że kupimy jej
nakładkę i będzie robić siusiu jak mama. Bardzo ładnie zaczęła siadać na nią,
więc od około tygodnia (tzn. wtorku poprzedniego tygodnia)zaczęłam jej po
powrocie z pracy zdejmować pieluszkę, żeby chodziła bez i tłumaczyłam, iż ma
wołać siusiu. Kilka razy zrobiła siku na podłogę, potem krzyczała i chciała
usiąźć na nakładkę pomimo tego, że siku już zrobiła. Zaznaczam oczywiście, iż
nikt na nią nie krzyczał, wszystko było na wesoło, z uśmiechem, żeby jej nie
zrazić. W sobotę i niedzielę chodziła bez pieluchy już cały dzień tylko na
noc, ale jak ją zdejmowaliśmy to była sucha. Coś nie tak, w poniedziałek
ok.12-14.00 zrobiła siku w pieluchę (przynajmniej tak wnioskujemy po
pieluszce) i nic, po południu nie, wieczorem nie, w nocy nie. Nie pomogła
ciepła kąpiel, picie, które wypijała litrami, po prostu się zablokowała
psychicznie, widać było, że się męczy bo ściska nóżki i popłakuje ale siku
nie zrobi ani na sedes ani w pieluchę. Zadzwoniłam do szpitala na oddział
dziecięcy i tam pani doktor powiedziała żeby spróbować z kąpielą jeszcze,
położyć ją spać może w trakcie snu zrobi. Cała noc a tu nic, więc we wtorek
rano znależliśmy się na szpitalu na kościuszki, tam dostała kroplówki z
glukozą i zrobili jej wszystkie badania i wyszły ok. Zrobiła siku do
pieluszki jak ją brała "ciocia" na badania, może ze strachu, nie wiem. Potem
zrobiła jeszcze w pieluchę ze 4 czy pięć razy ale nic dziwnego po takiej
ilości płynów i myślałam że jest ok. Wieczorem wróciliśmy do domu ze szpitala
i daliśmy sobie spokój z nakładką, może jeszcze nie pora, może jest za mała,
choć pani doktor przekonywała nas, żeby nie przestawać a niektóre dzieci tak
mają po prostu. A teraz ona jak jest w pieluszce to nie robi siusiu, a jak
jej zdejmę to zrobi, ale też nie na nakładkę a na podłogę. Dziś rano
sprawdzałam jej pieluchę i sucha.
Poradzcie mi coś, może któraś z was miała podobne problemy. Może trzeba z nią
iść do jakiegoś lekarza - psychologa dziecięcego czy neurologa, ja już sama
nie wiem. Nie chcę nic robić na siłę, ale może nie zakładać jej wogóle
pieluch i zobaczyć co będzie, już sama nie wiem. Proszę o pomoc.

Ps. ale się rozpisałam :)
Obserwuj wątek
    • bechatkad Re: problemy z "siusianiem" 27.04.07, 08:15
      kazde dziecko radzi sobie z tym innaczej, jesli nie martwi cie fakt ze wszystko
      wkolo bedzie zasikane to daj jej biegac bez pieluchy. ja nie mialam takiej
      sytuacji ale mniej wiecej w tym czasie ( chodzi mi o wiek dziecka) podjelam
      proby nauczenia susiania na nocnik.szlo opornie i w koncu przez ok. tydzien
      biegal bez pieluchy, sikal wszedzie tylko nie do nocnika ale nie zakladalam
      pieluchy. spacery konczyly sie bardzo szybko bo nie powiedzial ze chce i
      wracalismy do domu bo spodnie byly mokre. Po tygodniu niespodziewanie zaczal
      wolac: chce siku! nie moglam w to uwierzyc. pogoda jest sprzyjajaca do takich
      akcji wiec moze akurat. a na noc do lozeczka jesli w nim spi trzeba kupic
      ceratke albo sa takie fajne podkladki jednorazowe i moze sie uda. musi sie
      odblokowac bo to napewno sprawa psychiki a do tego potrzeba czasu .powodzenia
    • tamara1001 Re: problemy z "siusianiem" 27.04.07, 11:13
      Witam! Ja swoją córeczke nauczyłam siusiać na nocnik w tydzień.Może Twoją niunkę
      przeraza to,że podłoga jest mokra bo nie zdążyła na nocnik.Ja na Twoim miejscu
      nie przeprowadzałabym całej akcji tak "na wesoło".Jak zrbi siusiu na podłogę to
      w miare na powaznie bym jej wytłumaczyła dlaczego tak nie powinno sie robic.Moja
      córka była wystraszona jak zobaczyła,ze narobiła na podłoge,dlatego zakładałam
      jej majteczki i zwykła tetrówkę,bez żadnych ceratek.Jak zapomniała zawołac to
      podłoga nie była mokra bo wszystko wsiąkło w pieluchę,no i rajtuzki czy
      spodnie.Naprawde byłam w szoku że wystarczył mi tydzień.Zachecałam ją też do
      nocnika w taki sposób,że nalewałam troszke wody do nocnika i ona najpierw
      sadzała na nim swojego ulubionego misia i strasznie sie cieszyła ze zrobił
      siusiu,potem ona siadała i tez robiła tak jak misiu.Naprawde dużo zawdzieczam
      temu misiowi,bo pomogło.Teraz moja pociecha ma 2latka i 2 miesiące robi siusiu
      na kibelek bez żadnych podkładek. Pozdrawiam i powodzenia.
    • monia4545 Re: problemy z "siusianiem" 27.04.07, 13:09
      dziękuję za rady, napewno skorzystam. A tak dla wyjaśnienia to ona jakby nie
      umiała teraz zrobić siku w pieluszkę, a jak jej ją zdejmuję to zaczyna sikać,
      jakby nie zdążyła zawołać albo po prostu, sama z siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka