Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jaie siodełko?`

    20.04.06, 00:44
    zamknięty
    mój holender został uprowadzony przez faceta, zresztą ku memu cichemu
    zadowoleniu bo jednak nie wytrzymał konfrontacji z muldami krakowa i okolic ;-)

    przesiadłam się na jakiegoś górala ;) jeśli wierzyć nalepkom jest to explorer
    mtb style (cokoliwek by to znaczyło) i wszysatko byłoby w porządku gdyby nie
    siodełko.
    jest wąskie i twarde i po prostu boli mnie d!
    i tutaj pojawia się pytanie: jakie siodło wybrać? korci mnie coś takiego jak
    żelowe, spodobały mi się na allegro :-D wydają się mięciutkie i wygodne. czy
    żeby mniej bolało siodełko powinno być szersze?

    widziałam też siodełko które mnie zdziwiło, w kształcie litery V - do jakiej
    to służy jazdy?
    :)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: jaie siodełko?` IP: *.icpnet.pl 20.04.06, 03:34
        zamknięty
        żeby było wygodnie używa się spodenek kolarskich z wkładką i twardego wąskiego siodełka.

        Komfort absolutny zapewnia właśnie wkładka, niestety im droższa tym lepsza
        - mniejsze ryzyko odparzenia/otarcia pachwin.
        Od biedy kolarska bielizna/szorty z wkładką.

        Jak kupisz sobie szerokie siodło, to po dłuższej wycieczce bez zasypek na niefajne uszkodzenia skóry się nie obędzie.

        Na bolący ogon jest jeszcze inne rozwiązanie - maksymalne obniżenie kierownicy i podniesienie siodła (wtedy wspomniana d jest odciążona i mniej cierpi)

        Jeśli to marketowiec, ma na 99% żle ustawione siodło, do korekty potrzebny jest obyty z rowerową mechaniką facet z kluczem. Nawet najlepsze siodło ustawione pod złym kątem będzie niewygodne...
        • kosheen4 Re: jaie siodełko?` 20.04.06, 11:21
          zamknięty
          Gość portalu: Jacu napisał(a):

          > żeby było wygodnie używa się spodenek kolarskich z wkładką i twardego wąskiego
          > siodełka.

          hm. obdarzyłeś mnie chyba dużą dozą zaufania ;) ja tylko po mieście jeżdżę i
          czasem parę kilometrów za miasto. ale zastanowię się nad tą bielizną z wkładką :)

          > Jeśli to marketowiec

          nigdy w życiu ;-) rowerzycho ma już parę lat i trafiło do mnie z urzędu celnego.
          jest mejd in ingland; nie wiem jakiej produkcji są te obśmiewane marketowce ;-)
          nigdy się im nie przyglądałam,ale zakładam że to najtańszy sort bez kraju produkcji.
      • Gość: Szaszka Re: jaie siodełko?` IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 20.04.06, 11:36
        zamknięty
        Jacu, w przypadku kobiet nie szafowała bym zbytnio tymi wąskim siodelkami. :)
        Otoż ja w swoim rowerze oryginalnie mialam "wąskie i twarde" siodlo, ktore mimo
        stosowania przeroznych firmowych spodenek z wkladką, przyprawialo mnie o
        bezustanny ból tylka. To bylo San Marco, o szerokosci 13 cm.
        Wywalilam je w koncu i nabylam okazyjnie piekne skorzane damskie selle italia z
        dziurą, o szerokosci 16 cm. To byl strzal w 10!
        Okazalo sie po prostu, ze poprzednie siodlo bylo za wąskie dla moich kości
        kulszowych, ktore zamiast sie na nim opierac, zsuwaly sie z boków,
        przyprawiając mnie o bezustanne tortury...

        Pozdrawiam,
        Ola
        • kosheen4 Re: jaie siodełko?` 20.04.06, 11:41
          zamknięty
          dzięki za kobiece wsparcie ;-)

          jacu! widzę że się znasz na sprawie. zaspokoiłbyś moją ciekawość i powiedział
          mi, czemu ma służyć siodełko w kształcie litery V? lepszy nawiew zadka? ;-)
      • spector1 Re: jakie siodełko?` 20.04.06, 13:40
        zamknięty
        Magiczny zel nie jest gwarancja komfortu.Decyduje ksztalt siodelka.
        Dlatego klasyczne, skorzane siodelko Brooks B-17 chwali wiele kobiet,ktore
        zaliczyly maratony 400,600 czy 1200 km.

        cgi.ebay.com/Brooks-B-17-Leather-Saddle-Honey_W0QQitemZ7235362410QQcategoryZ22693QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem

        Poza tym mozna sprawdzic na czym jezdza kobiety z zawodowego peletonu.
        Anatomicznie nie roznia sie one od zwyklych turystek.

        Kobiety,wyczynowcy(4-5 godzin na siodelku) chetnie jezdza np. na Selle
        Italia /turbo-matic.
        Oczywiscie obecny Turbo-matic 4 jest jedynie w wersji zelowej i wcale nie jest
        wygodniejszy od starszego modelu Turbo-matic 2 z gabka.
        Panujaca zelowa moda dotarla nawet do supermarketowych rowerow.

        Spector




        • kosheen4 Re: jakie siodełko?` 20.04.06, 14:42
          zamknięty
          > Panujaca zelowa moda dotarla nawet do supermarketowych rowerow.

          ja mam po prostu bardzo dobre wspomnienia związane z żelowym siodełkiem -
          pomykałam w holandii gazelą z tymże i pamiętam że było arcywygodnie. dziennie
          pokonywałam względnie nieduże dystanse, 30-40km w porywach do 60.
          mój rower i siodełko wyglądają tak:
          milena.bocznica.org/PICT0079.JPG
          milena.bocznica.org/PICT0080.JPG
          a i dynamówka jest tylko awaryjnie, kiedy wyczerpią się niespodziewanie baterie
          drugiej lampki.
      • dr.krisk Zrób tak... 20.04.06, 15:18
        zamknięty
        Zamiast przeglądać dziesiątki siodełek, kup nakładkę żelową na siodełko.
        Wtedy "po mieście", kiedy jedziesz w zwykłych ciuchach używasz nakładki gwoli
        komfortu, a na dłuższe wycieczki ściągasz nakładkę i ubierasz kolarskie gatki z
        pampersem.
        Szerokie "wygodne" siodełka potrafią nieźle obetrzeć pachwiny przy dłuższej
        jeździe - ja wolę te wąskie.
        • stefan4 Re: Zrób tak... 20.04.06, 16:25
          zamknięty
          dr.krisk:
          > Zamiast przeglądać dziesiątki siodełek, kup nakładkę żelową na siodełko.

          Ja tak zrobiłem, ale efekt był rozczarowujący. Otóż nakładka nie trzyma się
          dobrze siodła, przekręca się, i tak się potem robi, że ma się otarte jedno udo
          blisko krocza.

          dr.krisk:
          > Wtedy "po mieście", kiedy jedziesz w zwykłych ciuchach używasz nakładki gwoli
          > komfortu

          Po mieście nie jeździ się daleko, a do jakichś 40-50 km problem bolącej pupy
          jeszcze nie dręczy.

          dr.krisk:
          > Szerokie "wygodne" siodełka potrafią nieźle obetrzeć pachwiny przy dłuższej
          > jeździe - ja wolę te wąskie.

          Jasne. Ale sama wąskość jeszcze nie gwarantuje wygody. Prawdę mówiąc, nie
          wiem, co ją gwarantuje.

          I trzeba na początku sezonu stopniowo zatwardzić sobie pupę. Na zimowo
          rozleniwioną pupę nie ma dobrego siodełka.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • dr.krisk Re: Zrób tak... 20.04.06, 17:27
            zamknięty
            stefan4 napisał:

            > Ja tak zrobiłem, ale efekt był rozczarowujący. Otóż nakładka nie trzyma się
            > dobrze siodła, przekręca się, i tak się potem robi, że ma się otarte jedno udo
            > blisko krocza.
            A to prawda - trzeba dobrze wybrac nakładkę. Niektóre siodełka mają tez kształt
            praktycznie uniemożliwiający utrzymanie się nakładki bez zsuwania.


            • Gość: Slav4 Re: Zrób tak... IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 20.04.06, 21:02
              zamknięty
              Zapomnij o nakładkach i innych wynalazkach. Recepta na bolący tyłek jest jedna -
              jeździć jak najczęściej. To co boli to po prostu słabe mięśnie pośladkowe,
              których do siedzenia na fotelu się po prostu nie używa. Obniżenie kierownicy
              oczywiście odciąży siedzenie, ale nic za darmo - w zamian za to mogą zacząć
              boleć łokcie i nadgarstki.
              Jeszcze co do siodełek - zgodzę się z jednym z przedmówców że damskie siodełko
              ma być szersze jeśli ma podpierać kości kulszowe przy szerszej damskiej
              miednicy.
              A tak off-topic to może znacie rowerową stronkę Sheldona Browna -
              rowerowego "guru" z US, którą namiętnie zaczytywałem się w zimie ? Jak ktoś zna
              angielski - gorąco polecam. Prawdziwa kopalnia informacji - facet zna się
              dosłownie na wszystkim, w tym na skórzanych siodełkach.
              www.sheldonbrown.com/leather.html
      • kosheen4 z satysfakcją oznajmiam 22.04.06, 23:08
        zamknięty
        że faktycznie obeszło się bez żelowego siodełka i bez żelowej nakładki.
        wystarczyło zmienić wąskie na szersze, i jadę jak po stole nawet przez
        chodnikowe wertepy :)
        dziękuję za życzliwe zainteresowanie się moim kłopotem - sprawę rozwiązało
        przypadkowo znalezione wśród skarbów ;) siodełko iscaselle soft.
        • neuroleptyk a co ze zdrowiem? 18.08.13, 03:35
          zamknięty
          Problem nie sprowadza się do samego dyskomfortu "pupy" a raczej krocza na które wywierany jest znaczny nacisk podczas jazdy rowerem z tradycyjnym siodłem. Ten nacisk jak pokazują badania niestety wiąże się z dość znacznym upośledzeniem dopływu krwi np. do ciał jamistych prącia.

          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11523016
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11464064
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12074400
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16422818
          Istotne jest czy siodło posiada nos, gdzie własnie powstaje ten nacisk. Zdecydowana wiekszość siodełek jakie można spotkać posiada nos.

          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20102446
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15247750
      • robertrobert1 Re: jaie siodełko?` 23.04.06, 07:48
        zamknięty
        Kup siodlo Brooks'a. Jest drogie ale dobre.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka