zla.dziewczyna 30.11.05, 14:34 czy istnieje zdrobnienie od słowa "kakao"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefan4 Re: kakałko?!?? 30.11.05, 16:13 zla.dziewczyna: > czy istnieje zdrobnienie od słowa "kakao"? No przecież właśnie zdrobniłaś w temacie. I nikt nie miał wątpliwości, co masz na myśli. Więc dlaczego ma nie istnieć, skoro własnie zaistniało? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
wino_porzeczkowe Re: kakałko?!?? 30.11.05, 16:55 To zdrobnienie dopuszczalne jest tylko w języku potocznym, np. między domownikami. Tak podaje słownik poprawnej polszczyzny. BTW - jak ktoś by mi rzucił w domu coś o kakałku, to by mnie nieźle zatrzęsło... Ale niektórzy uwielbiają zdrabniać wszytko, co kojarzy się z kuchnią i jedzeniem, stąd pewnie to koszmarne kakałko się wzięło :( Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: kakałko?!?? 30.11.05, 17:25 wino_porzeczkowe: > To zdrobnienie dopuszczalne jest tylko w języku potocznym, np. między > domownikami. Tak podaje słownik poprawnej polszczyzny. > > BTW - jak ktoś by mi rzucił w domu coś o kakałku, to by mnie nieźle > zatrzęsło... Czy to znaczy, że Zla.Dziewczyna popelniła czyn niedopuszczalny umieszczając takie zdrobnienie na publicznym forum dyskusyjnym? Wolę myśleć, że takie słowniczki są jak kakałko: istnieją, ale jak człowiek próbuje ich użyć, to go trzęsie. A tak przy aproposie: co ten Twój słownik sądzi o zastępowaniu polskiego aproposa obcym BTW? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
wino_porzeczkowe Re: kakałko?!?? 30.11.05, 18:23 stefan4 napisał: > Czy to znaczy, że Zla.Dziewczyna popelniła czyn niedopuszczalny umieszczając > takie zdrobnienie na publicznym forum dyskusyjnym? Uściśliłam tylko Twoją wypowiedź, że zdrabniać można, ale tylko w języku nieoficjalnym. I tyle. Mnie trzęsie, innych, którzy tak mówią, nie trzęsie - jakoś nie widzę, żebym jakąś klątwę w swoim poście na autorkę wątku rzucała. Po prostu napisałam, że ja akurat tego nie znoszę. BTW - nie denerwuj się tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Nie przy aproposie. 30.11.05, 18:38 Dlaczego sugerujesz, że stefan4 zdenerwował się rozmową? Czytamy ten sam tekst i nie znalazłam w nim śladu irytacji. To pytanie zupełnie serio. Manierę taką widzę w wielu wpisach i próbuję dociec czy to przeniesienie, czy chęć okazania lekceważenia przez "poklepanie po pleckach". Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Nie przy aproposie. 30.11.05, 20:17 agni_me: > próbuję dociec czy to przeniesienie, czy chęć okazania lekceważenia przez > "poklepanie po pleckach". Co tam, ja lubię, jak mnie dziewczyny klepią... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link Zgłoś
wino_porzeczkowe Re: Nie przy aproposie. 30.11.05, 22:08 Agni_me, Ty nie znalazłaś, ja akurat tak. A czytamy ten sam wątek. Tak też bywa. stefan4 napisał: > > Co tam, ja lubię, jak mnie dziewczyny klepią... Czuj się poklepany. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: Nie przy aproposie. 30.11.05, 23:15 wino_porzeczkowe napisała: > Agni_me, Ty nie znalazłaś, ja akurat tak. Szczęśliwie to nie mój problem. Mojego lekarza też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kuala_lumpur Re: kakałko?!?? 30.11.05, 18:27 Pewnie, że istnieje. Tak jak istnieją lody kakałowe, Kałkaz i kałboj. To ostatnie słowo oznacza pracownika szaletu publicznego... Odpowiedz Link Zgłoś
gatta13 Re: kakausio ? . n/t 03.12.05, 21:56 Zawsze jeszcze można się napić czekoladowego mleczka. Odpowiedz Link Zgłoś
pawro2001 Re: kakałko?!?? 13.12.05, 10:53 Skoro mówi się kakałko to słowo istnieje. Dlaczego jednak pisać kakałko a nie kakaoko? Odpowiedz Link Zgłoś
efedra Re: kakałko?!?? 13.12.05, 17:24 pawro2001 napisał: > Dlaczego (...) pisać kakałko a nie kakaoko? To jest jezykowe jajoko Kolumba! Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: kakałko?!?? 14.12.05, 02:38 Kakaóko. Wymawia sie jak kakałko, ale zachowana jest sylaba, a o wymienia csie w ó, a nie w u i dlatego nie kakauko. Chociaz jak przyjdzie walec Szkoly.be i wyrówna, to bedzie kakauko. Nie mylic z kakadu, do kaduka! Odpowiedz Link Zgłoś
bilala Re: kakałko?!?? 05.01.06, 04:12 A co to jest KAKAŁKO? Czym się różni od normalnego kakao? Myślę, że nowe słowo ma sens, jeśli ma inną treść od wszystkich słów dotychczasowych. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpanek Re: kakałko?!?? 05.01.06, 10:03 bilala napisała: > A co to jest KAKAŁKO? > Czym się różni od normalnego kakao? Pewnie tym samym, czym kawusia od kawy, piwko od piwa i... głupek od głupa :-) W języku polski tworzy się zdrobnienia często, więc nie ma powodu, by z jakichś wyroków Jaśnie Oświeconych Słowników niektóre słowa tego pozbawiać. Jeśli kakao jest słowem polskim (a już chyba na tyle długo tu funkcjonuje, że jest), to powinno zachowywać się jak inne słowa podobnie zbudowane o większym zadomowieniu w polszczyźnie. Skoro jest jajko z jajeczkiem, sianko, winko, słoneczko, jabłuszko itp., to czemu ma nie być kakałka lub czegoś podobnego? Odpowiedz Link Zgłoś