Dodaj do ulubionych

O daj nam Panie...

15.06.11, 09:53
...poczucie humoru! Życie jest takie krótkie, a każdy uśmiech (podobno) je przedłuża.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 10:39
      To dlaczego blondynki chodzą na cmentarz? big_grin
      • wrzosowapolana ???? 15.06.11, 11:03
        Mam nadzieję, że mi powiesz smile
        • sagittarius954 Re: ???? 15.06.11, 11:14
          Żeby je duch przelaciał ...
          • wrzosowapolana Re: ???? 15.06.11, 11:29
            Bardzo śmieszneuncertain
            Szowinistabig_grin

            Mykam...Ale nie na cmentarz, nie myśl sobie. wink
            • voxave Re: ???? 15.06.11, 11:58
              Strach przeleciał smile
              -------
              jednak można żyć bez powietrza -Maria-Teresa
              • sagittarius954 Re: ???? 15.06.11, 12:10
                No czyli spaliłem kawał , niezłe Dzieki voxave big_grin
            • sagittarius954 Re: ???? 15.06.11, 12:10
              A co Ty jestes blondynką wrzosku ? big_grintongue_out
              • anerim Re: ???? 15.06.11, 13:07
                "I śmiech niekiedy może być nauką,
                kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa.
                I żart dowcipną przyprawiany sztuką.
                zbawienny, kiedy szczypie tylko,
                a nie kąsa".
                I. Krasicki
      • dominika.24 Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 14:06
        Prezes Jarosław wybiera się na Sybir by stanąć przed T.S. uśmiałam się wczoraj,choć sam zainteresowany też był bardzo uśmiechnięty.Piszę o uśmiechu nie o prezesie.
        • sagittarius954 Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 14:13
          Dobrze kombinuje , TS będzie nieruchliwy ...
          • wrzosowapolana Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 15:37
            Ja tam optymistką jestem smile
    • amityr Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 18:20
      wieczne zmiłowanie.
      • xy.5 Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 18:31
        Nutka optymizmu zawsze się przydaje-lepiej pożartować niż chorować.
        • aga-kosa Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 19:02
          A ja dziękuję Panu, że przeżyłam aktywnie, pięknie, ciekawie, pełnią serca cały rok od operacji .
          Dziękuję za podtrzymywanie na duchu.
          Wczoraj pan lekarz a dzisiaj wyniki potwierdziły, że JEST DOBRZE! Wiedziałam, że innej opcji nie ma.
          O daj mi Panie aby wszyscy, którym cokolwiek dolega mogli się też cieszyć powrotem do zdrowia.
          Chce mi się śpiewać, chce mi się tańczyć .
          smile aga
          • amityr Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 20:58
            Nie tak szybko Aguś.Lepiej dmuchać na gorące.Nie wierz tak bezgranicznie lekarzom.Pamiętaj 5-ć lat.
            • anerim Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 21:17
              Amityr, a weź Ty sobie wylej kubeł zimnej wody na głowę!
              • amityr Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 21:29
                Anerim wiem co napisałem i nie mam gorącej głowy.A jak ty nie kumasz w czym rzecz to nie zwracaj mi uwagi.Co myślisz ,że ja adze źle życzę.Weź się i ogarnij kobieto.
                • anerim Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 21:46
                  Nie chcę się kłócić, nie zrozumiesz, nie masz empatii.
                  Kumać, ogarnąc,,,gimnazjalista ?
              • pia.ed amityr, amerin ... 15.06.11, 23:40
                Dopiero teraz zauwazylam, ze sa to dwie rozne osoby ... skad wzieliscie tak podobne nicki?
          • baska123 Re: O daj nam Panie... 15.06.11, 23:20
            A ja dziękuję Panu za takie Forumki jak Aga, Iryska i jeszcze kilka.
            Kocham Was dziewczyny i tańczyc' z Wami pragnę do końca świata i jeden dzień dłużej.
            Pozdrawiam optymistycznie - Baśka.
            • anerim Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 06:51
              Poniosło mnie, cóż... stało się i nic już na to nie poradzę. Dobrych dni wszystkim, pa.
          • wrzosowapolana Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 06:59
            Cieszę się razem z Tobą. W takim stanie ducha masz szczególną moc, więc, proszę, trzymaj kciuki za moją synową i wnusię...Żeby się wszystko dobrze skończyło.
            • aga-kosa Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 08:51
              Kochani, zdaję sobie sprawę, że żyję na kredyt, dlatego,że Pan Bozia na swoim komputerze ma zapisane, że aga ma tak długo żyć.
              Cieszę się każdym dniem, który mi pozostał do przeżycia i wykorzystuję wszystko po co mogę sięgnąć.
              Kolega ma rację. Walka nie jest wygrana. Moja mama od stwierdzenia i "nieoperacji " nie żyje od 1975,siostra miała darowane pół roku po operacji, młodsza siostra siedem lat, córka już osiemnaście a ja na razie rok.I z tego jestem zadowolona.
              Bo pójdę na "wianki", na powitanie lata, na zabawę e parku, pojedziemy na jagody a w końcu lipca na kajakowy spływ.
              Wiem człowiek myśli - Pan Bóg kryśli - ale powiedzcie - jak dobrze jest mieć marzenia. ;*) aga
              • wrzosowapolana Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 09:01
                Moja babcia, jakby znała wyniki badań na temat stresu smile, nawet przewidując największe problemy, starała się nie przejmować i cieszyć dniem dzisiejszym, pocieszając się: "co się będę martwiła na zapas; może tego nie dożyję" big_grin Może się to wydać śmieszne, ale dzięki temu spokojnie przeżyła 82 lat.
                Ja tak nie umiem, bo w rodzinie, dla równowagi, ktoś się musi zamarwtiać, ale Wam polecam.
                • aga-kosa Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 10:47
                  Wrzosowopolanko, co zmienisz w rodzinie, środowisku, kraju, polityce, że będziesz się zamartwiać.
                  Żółć Cię będzie zalewać - od tego robią się wżery w żołądku, potem kwasy do przełyku się dostają i zgaga jak w podręczniku.
                  Udowodniono, że śmiech ; głęboki, serdeczny a wręcz rechot gimnastykuje więcej mięśni niż gimnastyka.
                  Zaczynamy od uśmiechu do lustra, potem sąsiada itd..
                  Jak jestem uśmiechnięta - kłopoty stają się tycie.aga
                  • wrzosowapolana Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 11:16
                    Aga, jak pewnie zauważyłaś, lubię uśmiech i chętnie uciekam w żart, ale...No, co ja poradzę, że kiedy moim dzieciom dzieje się źle, to i ja nie umiem czuć się dobrze. Podobno nie ma bardziej niebezpiecznego człowieka od matki, której skrzywdzono dziecko i to jest prawda. Aktualnie mam mordercze zapędy, więc nie wychodzę z domu big_grin
                    • dominika.24 Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 12:28
                      Wrzosie i dobrze że nie wyszłaś z domu albo żle.Tym dzieciom to nigdy nie jest dobrze jak często i ich rodzicom lepiej jest przetrwać to myśląc pozytywnie niż negatywnie bo życie się kołem toczy.Aga jesteś Wielka.
                      • dobra-kobieta Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 14:10
                        uciesze sie jak juz będę mogła moją nóżką fikać normalnie. Bezczynność fatalnie na mnie wpływa.
                        • voxave Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 15:31
                          Dobra----kto ci urwal nóżke i dlaczego ?
                          • dobra-kobieta Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 16:36
                            kara boska, tylko nie wiem za co, ja taka dobra jestem!!
                            • voxave Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 17:56
                              Dobra------co to za zabieg ?
                              • dobra-kobieta Re: O daj nam Panie... 16.06.11, 17:59
                                zwichnięcie nogi-na 6 tygodni wsadzili mnie w gips. Mam wątpliwości czy słusznie,bo słyszę inne opinie .
                                • voxave Re: O daj nam Panie... 17.06.11, 05:56
                                  Dobra----jest tak jak być powinno---noga w gipsie ma być ----pomyslnego powrotu do zdrowia .
                            • wrzosowapolana Dobra kobieto 17.06.11, 06:43
                              Czy możesz mi zdradzić, czemu pomysł na taki nick? Przyznasz, że jakoś tak mało skromnie brzmi wink
                              Już trochę leżysz w tym gipsie, więc pewnie to nie 6 tygodni, a mniej? Wytrzymaj, opłaci się.
                              • anerim Amityr... 18.06.11, 10:30
                                Możemy zakopać topór wojenny? Milczymy. Jest mi z tym źle. Tobie chyba też. Co Ty na to?
                                • wrzosowapolana Re: Amityr... 18.06.11, 11:12
                                  Jeśli do mnie piszesz, to nigdy nie byłam z Tobą akurat na wojennej ścieżce i nawet nie wiem, skąd ten pomysł. Przeciwnie, wydawało mi się, że Cię wspieram, bo niektóre Twoje wypowiedzi były mi bliskie. Nie mam wobec Ciebie wrogich lub nieprzyjaznych intencji, choć nie zawsze Cię rozumiem smile
                                • wrzosowapolana Anerin!!!! 18.06.11, 11:16
                                  Zignoruj wcześniejszy wpis. Faktycznie macie bardzo podobne nicki, a ja jestem dziś niezbyt przytomna uncertain Źle odczytałam i fatalnie odpowiedziałam big_grin Sorki.
                                  • anerim Re: Anerin!!!! 18.06.11, 12:43
                                    Naprawdę nic się nie stało smile
                                • amityr Re: Amityr... 18.06.11, 15:44
                                  @anerim Co ty wymyśliłaś ,jaki topór.Mnie możesz zawsze przywalić i raczej sama uważaj żebym cie czymś nie pochlastał kurcze bo nieraz już bi się mleko rozlało jak zrobiłem klik i poleciaaało.Jednym słowem po mnie spływa jak oliwa .Trzymaj się cieplutko.Następnym razem opowiem ci bajeczkę oooooooooooo....Jeszcze jedno czy słowo anerim ma jakiś związek z anoreksją ,czy jak?
                                  • anerim Re: Amityr... 18.06.11, 15:57
                                    Amityr, kamień z sercasmile). Z anoreksją anerim- nie, to po prostu mirena smile. może rzeczywiście zmienić nick, bo nasze jakieś podobne?
                                    • amityr Re: Anerim 18.06.11, 22:17
                                      anerim napisała:

                                      > Amityr, kamień z sercasmile). Z anoreksją anerim- nie, to po prostu mirena smile. moż
                                      > e rzeczywiście zmienić nick, bo nasze jakieś podobne?

                                      Rozumiem .Taka migrena?! Jak chcesz to ja mogę zmienić jeszcze się nie przyzwyczaiłem.Może tak jakiś konkurs na tego nicka?????? Mogą też być otrzęsiny czy jak tam się to nazywało.Takie oficjalne mianowanie na członka forum .
                                      • anerim Re: Anerim 19.06.11, 09:10
                                        Migrena smile), fajne. Dobry pomysł z poszukaniem nicka, mogę być za.
                              • dobra-kobieta Re: Dobra kobieto 18.06.11, 15:00
                                czemu nieskromnie? Przecież złą kobietą nie jestem!!
                                • amityr Re: Dobra kobieto 18.06.11, 22:19
                                  dobra-kobieta napisała:

                                  > czemu nieskromnie? Przecież złą kobietą nie jestem!!

                                  A co Mickiewicz napisał,a ?Cenzura kościelna nie przepuściła i został puch marny!
                                  • dobra-kobieta Re: Dobra kobieto 19.06.11, 10:47
                                    "Kobieto, puchu marny-rzekł kiedyś poeta.
                                    Ja-pyta zdumiona kobieta?
                                    Z puchu robią pierzyny,
                                    ty mnie tak nazywasz?
                                    Wszak to nie ja ciebie, lecz ty mnie nakrywasz."
                                    • amityr Re: Dobra kobieto 19.06.11, 14:12
                                      Ja słyszałem o innej wersji.....Kobieto nasienie szatana>>>>.
                                      • dobra-kobieta Re: Dobra kobieto 20.06.11, 10:46
                                        moze, moze, ale i tak męzczyzni nie moga bez nas zyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka