Dodaj do ulubionych

Jak spędzacie wolny czas?

09.11.12, 13:44
Odkąd odszedł mój mąż to czuję się bardzo samotna, kiedyś z mężem wychodziliśmy wspólnie na spacery, a teraz to samej mi się nie chce.
Tęsknię za tymi czasami. Robienie na drutach jest fajne, ale chciałabym coś zmienić. W sumie to jeszcze seriale oglądam.
Jak jeszcze można spędzać czas?
Obserwuj wątek
    • trollik.morski Re: Jak spędzacie wolny czas? 09.11.12, 16:18
      Jeżeli masz kondycję [średnia wystarczy], to:
      1. wycieczki z grupą turystyczną PTTK [chyba u was jest],
      2. rowerek - zawsze można kogoś spotkać do pogadania, a i płuco/serce się ucieszy.
      Szukaj towarzystwa, bo w samotności się smutnieje ...
      • waga_1949 Re: Jak spędzacie wolny czas? 09.11.12, 16:57
        Rower albo książka. Tv nigdy.
        • iryska2604 Re: Jak spędzacie wolny czas? 09.11.12, 17:14
          Jak? Sam ucieka....
          A tak powaznie - zalezy gdzie mieszkasz ale nie zamykaj sie w sobie i w domu.Jest tyle mozliwosci.
        • super.222 Re: Jak spędzacie wolny czas? 09.11.12, 17:31
          Nigdy się nie nudzę.

          Rano przygotowuję się do śniadania tak, jakbym po drugiej stronie stołu
          miała towarzystwo drugiej osoby. Jestem dokładnie umyta, pozbywam się szlafroka,
          w który będąc ubraną - wypijam poranną kawę. big_grin

          Zawsze mam coś do załatwienia, a jak nie mam, to wymyślam.W tym celu wychodzę z mieszkania na parę godzin. Całe lato i w ładne jesienne dni chodziłam z kijkami.
          Mam - na szczęście - teren do tego rodzaju sportu.

          Do ubiegłego roku byłam słuchaczka UTW (Uniwersytet Trzeciego Wieku).
          Na ten rok już nie złożyłam deklaracji bo miałam operowaną stopę, która
          fatalnie się goiła, a to uniemożliwiało włożenie jakiegoś ładnego pantofelka.
          Zaniechałam również i z tego powodu, że tzw. zajęcia fakultatywne są płatne.
          Niestety - w wydatkach codziennych liczy się każda złotówka emerytki.
          Dużo czytam. Książki wypożyczam z biblioteki publicznej. Nie kupuję nowości,
          są dla mnie niedostępne.

          Wieczorem kładę się spać pachnąca jakby za chwilę miał tu przyjść ,
          w ładnej piżamce i bez lokówek na włosach (gniotą - nie mogę spać).

          Nie jestem upierdliwa dla dzieci, które mają swoje życie zawodowe i rodzinne.
          Nie oczekuję coniedzielnych obiadków, natomiast często sama coś dla nich
          ugotuję i proszę o odebranie. Jestem wówczas zadowolona jak kwoka siedząca
          na jajkach, dumna jak pawica - bo chwalą, że smaczne.

          I powiedz Droga Smutna kiedy ja mogę czuć się smutna?

          PS. Najbardziej odczuwam moją samotność w kościele. Pewnie rozumiesz?
          PS. Wdową jestem nie z mojej winy, a samotną z wyboru.
          • dwa-filary Re: Jak spędzacie wolny czas? 09.11.12, 20:26
            Jestem sama, ale nie samotna, garstka przyjaciół przywraca do życia. Od czasu do czasu, kino, teatr, czy głupie wyjście na babskie piwko. Dużo czytam, uwielbiam spacery, a tak w ogóle kocham ludzi i oni sie do mnie uśmiechają. Nie ma nic gorszego jak zamknąć się w czterech ścianach. Owszem, lubię czasami samotny czas, taki dla siebie, ale tylko czasami smile Smutna odszukaj swoich starych, fajnych znajomych i odnów te znajomości smile
            • super.222 Re: Do Smutnej ... 10.11.12, 08:58
              No ... i jak tam Smutna? Lepiej ? Gdy przeczytałaś o innych samotnych?
              Cierpienia łatwiej przeżywa się w tłumie, nieprawdaż?

              Proszę, żebyś nie brała bardzo do serca, wszystkiego com Ci tutaj
              naopowiadała. big_grin big_grin To była taka bajka na dobranoc .... big_grin

              http://s6.rimg.info/26d8aef0e1454f7fbbaa39765df710a4.gif Zaraz 'Andrzejki" - przygotuj się.
              • aga-kosa Re: Do Smutnej ... 10.11.12, 09:56
                Mec zaśpiewał kiedyś piosenkę:
                " Kiedy wszystko idzie źle
                zawołaj mnie
                Gdy znajomych tłum jak wróg odwróci się
                zawołaj mnie - zjawię się..."
                Zaśpiewałam piosenkę na spotkaniu "amazonek" - jestem członkiem wspierającym - najpierw się popłakały a potem podziękowały - bo piosenka jest po przemyśleniu mądra i optymistyczna.
                "..Przyjaciele po to są.."
                Jestem w trudnej sytuacji bo nie mam wolnego czasu. Dzieci są w bezpiecznej odległości (70 km) ale życie jest tak ciekawe i krótkie . Postanowiłam z tego co mi zostało brać pełnymi garściami jak w piosence Rodowiczowej " Ech mała, zaszalej.....garściami życie bierz..."
                Zaraz wybywamy na pogrzeb kolegi z klubu. Rak zawładnął jego płucami od maja do przedwczoraj. Był bardzo dobrym i uczynnym człowiekiem, miał tylko 66 lat. No cóż,czy ja wiem kiedy mu się na górze zacznie nudzić i zapragnie mojego towarzystwa.... aga
            • xy.5 Re: Jak spędzacie wolny czas? 10.11.12, 15:58
              Ja czytam kiedy tylko mogę,ale nie jestem sama ani samotna.Jestem emerytką i tak mi ułożyło,że czasu na emeryturze nie mam wcale.Postaraj się wyjść z domu choćby do biblioteki;w naszej bywają spotkania autorskie i działa klub dyskusyjny można się zapisać na zajęcia UTW o ile taki działa w pobliżu.Bardzo dobrze,że napisałaś tutaj o tym co cię smuci to pomoże ci znaleźć kogoś chętnego do klikania.Trzymaj się ;pozdrawiam.
    • julinka601 Re: Jak spędzacie wolny czas? 11.11.12, 13:48
      Ja uwielbiam swoja samotność. Jestem wolna,niezależna, samorządna, robię to na co mam ochotę. I to jest plus życia singielki .
      Oczywiście, na początku brakowało mi tej wieloletniej codzienności, rytuałów....to naturalne ale z czasem, jak minie żałoba, zdajemy sobie sprawę,ze życie toczy się dalej a jakjuż mamy zyć, to szkoda byle jak , trzeba szczęśliwie.

      Ja dwa dni w tygodniu opiekuję się wnukiem /z ogromną radością/, jeden dzień przeznaczam dla wiekowej teściowej, z którą zjadam obiad i troszeczkę jej towarzyszę a potem spotkanie z grupą z "Akademii radości życia" gdzie zwykle jest jakiś interesujący wykład i pilates.

      W inne dni jakieś wyjście do teatru,filharmonii,kina albo zwyczajnie na kawę z koleżanką.

      W domu czytam /biblioteczne książki/, rozwiązuję krzyżówki.słucham muzyki, oglądam tv, grzebie w kompie. Sporo jeżdżę, w cieplej porze roku na dłużej ,jesienią i zimą na weekendy albo na jeden dzień. Ostatnio wymyśliłam,ze co sobotę będę jeżdziła /z chętną koleżanką, lub większą grupką chętnych/ do ościennych miasteczek. Tyle się zmienia więc warto zobaczyć co dzieje się 20-30km dalej. Raz nawet byliśmy w bardzo odległej dzielnicy,gdzie nie byłam ze 30 lat ,poszwendaliśmy się ,zwiedziliśmy jakąś wystawę, posiedzieli w kawiarence i czuliśmy sie jak na wakacjach.

      Mam sporo znajomych, dobry kontakt z córkami ,mieszkającymi w tym samym mieście /choć nie narzucam się za bardzo,bo to osobne byty, ale na telefonie jesteśmy na bieżąco i to z potrzeby serca/, lubię tez czasami ,spontanicznie, sama pójść do kina.

      Jest mnóstwo możliwości, zależnie od upodobań.Tylko trzeba się ruszyć. Być samym to nie znaczy czuć się samotnym.
      Można np. komuś pomagać,to daje tyle satysfakcji............
      • iryska2604 Re: Jak spędzacie wolny czas? 11.11.12, 16:25
        Cieszę się, ze tak umiałas sobie poradzić.Pamietam twój pierwszy wpis na forum...Prawda ,ze zycie niesie wiele niespodzianek? Nawet wtedy kiedy jest niewesoło nigdy nie wiadomo co nas czeka za rogiem.I tak trzymaj!
        • julinka601 Irysko........... 11.11.12, 19:10
          ..............jak to miło,że mnie pamiętasz. Jesteś żywym świadkiem tego mojego podżwignięcia się. A przecież wtedy świat mi się zawalił. Jednak nie umiera się na życzenie a jeśli już musi się żyć to warto go sensownie spożytkować. Poza tym człowiek więcej może udżwignąć niż mu się wydaje.
    • waga_1949 Re: Jak spędzacie wolny czas? 11.11.12, 16:57
      Jak mówi przysłowie starożytnych Rzymian-"nigdy nie jest tak źle,aby nie mogło być gorzej."Staram się do tego dostosować, chociaż z zupełnie innych powodów niż samotność.
      • neska91 Re: Jak spędzacie wolny czas? 11.11.12, 22:10
        Brawo Julinka. Tyle propozycji.
        Dołączę się chętnie do dyskusji jako "świeża" emerytka.
        Ja uwielbiam tanie latanie i podróże. Dobrze jest rozglądnąć się wokół i razem z koleżanką wyruszyć w drogę. Ja mam niedaleko lotnisko międzynarodowe. Łapię w internecie bilety z promocji. I hotele też mają promocje. Wylatuję na krótko. Ale przygotowuję się solidnie. Fajna sprawa.
    • julinka601 Re: Neska91........... 12.11.12, 21:48
      .........Fajny pomysł z tym lataniem.Podziel się wrażeniami. Skąd latasz?
      • neska91 Re: Neska91........... 12.11.12, 22:19
        Już piszę. Jestem na tym forum pierwszy raz stąd opowiem trochę ogólnie.
        Nie jestem z Warszawy. Mieszkam w dużym mieście z lotniskiem. Zakładam, że wyjazd ma być przyjemnością i odpoczynkiem, dlatego wyszukuję loty bezpośrednie (bez przesiadek).
        Nie latam na inne kontynenty. Trzymam się głównie Europy. Ostatnio mam szczęście do promocji Ryanair. Właściwie to jest rozrywka dla emerytów. Gdybym pracowała lub zajmowała się dziećmi nieoczekiwany wyjazd np. porą wiosenną (kiedy idzie promocja) byłby trudny do zaplanowania. Zakup taniego biletu (to jest możliwe tylko w internecie, bo trzeba kupować natychmiast) wciąga jak hazard. Nie opanowałam jeszcze do końca łapania promocji w hotelach, ale wszystko przede mną. Latam z koleżanką i naszym celem jest zwiedzanie, które wcześniej starannie opracowujemy. To przygotowanie do wyjazdu jest wielką przyjemnością. Czytam nawet powieści i książki historyczne o miejscu, które chcę zobaczyć.
        Nie wiem dlaczego, ale wszystkie wyjazdy (zazwyczaj 5 do 6 dni) były fantastyczne.
        • pia.ed Re: Neska91........... 13.11.12, 14:06
          Chyba ktoras z Was musi znac dobrze jezyk angielski, bo inaczej ciezko szukac
          promocji hotelowej. A ile srednio kosztuje Cie taki 5 - 6 dniowy wyjazd na wlasna reke?
          Chodzi mi o cene przelotu + hotel.
          • neska91 Podróże 13.11.12, 17:41
            Zgadza się. Obie znamy dobrze angielski. Znajomość języka jest potrzebna w obcym kraju. Portale hotelowe są w polskim tłumaczeniu. Lot w obie strony to koszt całkowity ok. 200 zł. To nie jest okazyjna cena. Ceny w promocji mogą być o wiele niższe. W trakcie pobytu wydajemy na komunikację , muzea , jedzenie , upominki - do 300 Euro. Bez oszczędzania. Ceny hoteli są bardzo zróżnicowane. Przyzwoite warunki noclegowe można znaleźć już za ok. 30-40 Euro za dobę (pokój dwu lub nawet jednoosobowy).
            • pia.ed Re: Podróże 13.11.12, 19:49
              neska91 napisała:
              Ceny hoteli są bardzo zróżnicowane. Przyzwoite warunki noclegowe można znaleźć
              już za ok. 30-40 Euro za dobę (pokój dwu lub nawet jednoosobowy).



              Z moim turystycznym angielskim i niemieckim daje sobie rade na miejscu ...
              tylko zalatwianie wszystkiego przez internet mnie przeraza ...
              Dlatego poruszam sie samochodem, choc wynosi to wielkokrotnie drozej
              niz samolotem.
              Do podrozy, bez wzgledu na srodek lokomocji, trzeba miec kolezanke
              na ktorza mozna liczyc, bo niewlasciwy wybor towarzysza podrozy
              moze zepsuc caly urlop.
              uncertain
            • waga_1949 Re: Podróże 14.11.12, 17:51
              Zazdroszczę Nesce. Cholera, stara baba jestem, sporo przeżyłam, a nie potrafiłabym zdobyć się na takie "wyczyny". Jeździmy z mężem trochę, na wycieczki za graniczne (nie takie dalekie i nie tak ich dużo jak by się chciało),ale zawsze są to wycieczki organizowane przez biura podróży. Jedyne co, to zawsze potrafimy odłączyć się od gromady, aby pochodzić po Wiedniu,Budapeszcie,Pradze.Ulice znakomicie oddają klimat miasta. Macie rację,znajomość języka angielskiego(znam trochę) i niemieckiego(tego prawie nie znam) przydaje się bardzo. Po Polsce jeździmy bez pośredników.
              • pia.ed Re: Podróże 14.11.12, 22:59
                Znajoma, w tej chwili 65 lat, kilka razy do roku jezdzi na wycieczki samolotowe sama ...
                Kupuje wycieczke w przedzien wyjazdu, ale najpierw sledzi na internecie spadek ceny.
                Gdy cena dochodzi do poziomu ktory jej sie oplaci, to kupuje.
                Czasem sledzi kilka wycieczek, i jedzie na ta ktorej cena najbardziej spadla ...

                Pare lat temu zachcialo jej sie zwiedzic Ameryke Poludniowa, i wlasnie takie wycieczki sledzila.
                W koncu pojechala na 3-tygodniowa wycieczke czarterowa.
                Dopiero niedawno dowiedzialam sie, ze wycieczka byla ze Sztokholmu.
                Aby sie tam dostac, musiala dodatkowo zaplacic za samolot Malmö - Sztokholm
                a po przylocie na sztokholmskie lotnisko Arlanda czekala 10 godzin na polacznie
                do Ameryki Poludniowej ... a potem oczywiscie sam lot trwajacy dobre kilkanascie godzin.

                Nigdy w zyciu bym sie w taka podroz nie wybrala!!!
                Dla mnie wygoda jest najwazniejsza i wole zrezygnowac z wyjazdu
                niz mam sie meczyc w takich warunkach ... uncertain

                Moja polska znajoma zna jezyk angielski nie lepiej niz ja, ale w internecie jest oblatana jak nikt!
        • julinka601 Re: Neska91........... 13.11.12, 17:59

          Fajna sprawa ale ja dalej będę drążyła temat "skąd". Ja jestem z Wrocławia a Ty?
        • julinka601 Re: Neska91........... 13.11.12, 18:02
          Ja korzystałam z promocyjnych lotów Wizz air. Były to bardzo przystępne ceny a czasem wręcz groszowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka