Dodaj do ulubionych

Szpitalne menu.

28.02.13, 19:32
Białe pieczywo, brak warzyw i owoców, tłuste kiełbasy, parówki - tak najczęściej wyglądają dania, jakie Polakom serwują szpitalne kuchnie. - To idealny przykład posiłku, jakiego należy się wystrzegać - mówi dietetyk Joanna Sobczak. - Dania są źle zbilansowane, monotonne, często zimne i po prostu niesmaczne - podkreśla. Zdaniem ekspertów polscy pacjenci są karmieni fatalnie.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13472502,Dietetycy_o_szpitalnej_kuchni__Jest_fatalnie__ale.html#Cuk
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Szpitalne menu. 28.02.13, 20:12
      E tam , najlepiej nie sprawdzać co tam na talerz nakładają . Człowiek chory zuepłnie nie zwraca uwagi na to co ma na talerzu . Problem jest wtedy , kiedy wyleczony lub podleczony wraca do zdrowia . . Powiem szczerze lubiłem śniadania , bo i talerz zupy mlecznej był i choć masełka, to było tyle co w ksotce drobiowej ,ale ostatecznie .... Na Kasprzaka w Wolskim szpitalu swego czasu dosyć często był kurczak i to takie ćwiarteczki , za to o kompot trzeba było zdecydowanie ładnie uśmiechac się do pielęgniarek . No a le od czego soki w sklepiku były . smile
      • waga_1949 Re: Szpitalne menu. 01.03.13, 19:39
        Moja mama w styczniu leżała przez prawie dwa tygodnie w szpitalu na oddziale wewnętrznym. Dokładnie tak karmią,jak pokazywały zdjęcia. A obiady wyglądały tak,że jednego dnia zupa, a następnego dnia, drugie danie.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Póki nas ktoś pamięta, wciąż żyjemy.
        • stedo Re: Szpitalne menu. 01.03.13, 20:02
          E tam, w szpitalu je się salami.Jednego dnia jedna sala, a drugiego dnia druga. To dowcip z gatunku "suchar", ale widać problem odwieczny. Może to okazja na zrobienie biznesu w szpitalach? Dla chętnych na lepszą strawę można by np. zawrzeć umowę z firmą cateringową i dostarczać jedzenia za dodatkową opłatą. To chyba byłoby wygodniejsze nic codzienne słoiki od rodziny.
          • baska123 Re: Szpitalne menu. 01.03.13, 20:05
            stedo. Pomysł b. dobry, Sanepid się nie zgodzi i inne urzędasy.
        • sagittarius954 Re: Szpitalne menu. 01.03.13, 20:03
          A p0rzecież mozna kupic żeberka i nagotowac taaaaki krupnik z wkładka mięsną do tego pajda chl;eba i wio na operację , łątwiej by było zejść najedzonym ..big_grinsuspiciousze stołu operacyjnego o włąsnych siłach big_grinbig_grin
          • ewa9717 Re: Szpitalne menu. 01.03.13, 21:53
            Byle jakie i niesmaczne to pół biedy. Koleżanka tuż po operacji dostała grochówkę. Uparła się, że nie zje, pielęgniarka (tak, tak!) usiłowała jej na gwałt wcisnąć, dopiero głosna awantura sprowadziła lekarza. Okazało się, że ktoś czegoś zapomniał wpisać...
            • sagittarius954 Re: Szpitalne menu. 01.03.13, 22:00
              Jeszcze jak powiesz że jej jelita operowali to sie usmieję .Rozumiem że żyje i ma się dobrze .
              A we mnie nie wmuszali i tak miałem 20 zapasu więc ... do szpitala trzeba przyjśc z nadwagą . ja bym tak zalecił big_grin suspicious szybkie tuczenie przed . big_grin
              • super.222 Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 07:42
                przepraszam za śmiałe
                pytanie - czy oprócz mnie - wybiera się ktoś do szpitala w tych dniach ?

                po powrocie uzupełnię ten watek swoimi wrażeniami wzrokowymi
                i smakowymi oraz czy i ile udało mi się "zgubić na wadze".
                aktualnie ... watek przypomina mi, ze to już po niedzieli ... jako ciąg
                dalszy mojej kolizji z szynami tramwajowymi. tak wiec przestańcie,
                bo mi się płakać chce ...

                • sagittarius954 Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 09:21
                  Dalej kłopoty z ręka ?
                  • super.222 Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 09:28
                    sagittarius954 napisał:

                    > Dalej kłopoty z ręka ?
                    ------------------------------
                    nie ... to nowo odkryte siedlisko bólu ... bez złamania ...operacja
                    konieczna.
              • vasilip Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 08:22
                Miałem dokładnie to samo, po 2 dniach od usunięcia esicy wciskano we mnie grochówkę.
                • super.222 Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 09:18
                  vasilip napisał:

                  > Miałem dokładnie to samo, po 2 dniach od usunięcia esicy wciskano we mnie groch
                  > ówkę.
                  ------------
                  nigdy nie widziałam, ani tez nie doświadczyłam "wciskania"
                  na siłę posiłku przez personel szpitalny. z grochówka to już - drodzy państwo -
                  totalna przesada i nie wiem czemu to ma służyć.
                  bardzo trudno jest dostać się na oddział szpitalny; szpitalne oddziały ratunkowe
                  robią co mogą, żeby nie kierować tam pacjentów. ta garstka "szczęśliwców",
                  którym się udało, a jest bardzo chora, nie bierze pod uwagę diety, która jest
                  jadalna, albo nie. nie jadłam obiadów w szpitalu 7 dni i nikt mi niczego nie
                  wciskał na silę ....
                  personel na ogół nie ma czasu żeby karmić i o ile pacjent
                  możne podnieść łyżkę do ust ...sam decyduje jeść czy nie jeść.
                  • vasilip Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 09:26
                    Nie czujesz że to "wciskanie" to przenośnia?
    • zgred.polarny Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 08:32
      baska123 napisała:
      > ... Zdaniem ekspertów polscy pacjenci są karmieni fatalnie.
      Zgodnie z zaleceniami NFZ - żeby zniechęcić do chorowania tongue_out
      • ewa9717 Re: Szpitalne menu. 02.03.13, 11:39
        Koleżanka miała operację w związku z ciążą pozamaciczną i jeszcze jakimiś tam komplikacjami. Przed operacją przynajmniej dzień niczego nie jadła,potem też tylko zwilżano jej usta, więc to normalne, że po głodówce miała apetyt. Jasne, ze jej nie karmiono, ale gdyby była mniej swiadoma to po przegłodzeniu by tę grochówę zjadła i nie wiadomo, jak by się to mogło skończyć.
    • jerzy.jan Re: Szpitalne menu. 11.04.13, 21:41
      Pół roku spędziłem w szpitalach, skazany na szpitalna kuchnię, głównie mielone mięso z dodatkiem taniej konserwy, podłe parówki i mało , bardzo mało, to była moja najlepsza dieta odchudzająca smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka