Dodaj do ulubionych

Starość nie radość.

28.04.17, 15:44
Wyświechtane powiedzonko o starości, jako zaprzeczeniu radości.
W minioną sobotę odwiedziłam w "szpitalu" bliskiego znajomego (sąsiad od 1976 r.)
Napisałam "szpitalu", ponieważ jest to Oddział Opieki Paliatywnej Szpitala Onkologicznego im M.Kopernika w Łodzi. Wejście do budynku bez jakichkolwiek barier bezpieczeństwa, nikt nie pyta do kogo, szatnia do 16-ej, potem ciuchy do sali chorych. Żadnych kapci, fartuchów, a pacjent po chemii-przed kolejną chemią, czyli pozbawiony odporności wszelkiej. Na sali w sobotę "odpoczywało" 3 chorych, w czwartek już tylko 1-mój znajomy, tamci odeszli wiadomo dokąd. Po kolejnej chemioterapii żona Olka zabiera do domu, bo musi, ponieważ On za długo żyje.
Kto chce więcej zdołowania? Niech przeczyta.


weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21056870,domy-niespokojnej-starosci-najglosniejsze-przypadki-naduzyc.html#MT2

weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20909819,dabrowska-dzis-mamy-byc-wygladzeni-wydepilowani-wyprasowani.html
Obserwuj wątek
    • suender Re: Starość nie radość. 30.04.17, 08:27
      baska123 28.04.17, 15:44

      > Kto chce więcej zdołowania? Niech przeczyta.

      Takich dołujących historii ludzi nie tylko starych, ale w różnym wieku jest setki milionów.
      Faktycznie jednak, los starych ludzi wydaje się być okrutny. W tym miejscu przypomina mi się zasłyszane kiedyś powiedzenie:
      "Nie chcesz być stary, powieś się za młodu!", oraz to: Starość się Panu Bogu nie udała."
      Jeżeli chodzi o mnie, to tych powiedzeń nie akceptuję. Na razie żyje mi się z moim okropnym utrapieniem najczęściej ciężko, a ok. dwa razy w tygodniu b. ciężko. Na szczęście jestem osobą wierzącą i wierzę, że moje cielesne upodlenie pewnego pięknego poranka się skończy. Nad mym łóżkiem powiesiłem sobie oprawiony w ramkę własnoręcznie napisane zdanie:
      "Verwirf mich nicht zur Zeit des Alters; beim schwinden meiner Kraft verlaß mich nicht! [Ps. 71.9]", co znaczy:
      "Nie odrzucaj mnie w czas mej starości; przy utracie mych sił nie zostaw mnie samego!"
      Biedni ci ludzie, którzy liczą tylko na ludzka pomoc, żal mi takich.

      Pozdr.
      • engine8 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 01:10
        Ja tam mowie "nie narzekaj na swoja starosc - alternatywa wcale nie jest lepsza"
      • leda16 Re: Starość nie radość. 02.05.17, 15:35
        suender napisał:
        "Nie odrzucaj mnie w czas mej starości; przy utracie mych sił nie zostaw mnie s
        > amego!"
        > Biedni ci ludzie, którzy liczą tylko na ludzka pomoc, żal mi takich.



        A dlaczego Suender? Cóż to, oni nie mają prawa liczyć na ludzką pomoc?! Nie tylko mają prawo, im się ta pomoc należy! Za latami wymuszane przez Państwo i odprowadzane składki, za troskę i poświęcenie w wychowywaniu dzieci, za to, że po prostu są ludźmi. Tak, jak niektórzy traktują swoich rodziców, nawet psa i kota bym nie potraktowała - wykształcona córka w luksusowej willi, stara matka bezdomna, poniewierająca się po Przytuliskach, bez zabezpieczenia emerytalnego, zdana nie tyle na Boga, ile na łaskę Opieki Społecznej, która do hojnych nie należy. Taka wyrodna córka ma przyjaciół, ktoś jej rękę podaje, gości w swoim domu, własne dzieci się jej nie wstydzą?! O tempora, o mores.
        Ale wracając do tematu, nawet takie myślenie jest szkodliwe, ponieważ przynosi hańbę naszemu człowieczeństwu, nie tylko tym wyrodnym dzieciom.
        • wmet Re: Starość nie radość. 27.02.18, 19:27
          Moim zdaniem Suender ma rację, ponieważ lepiej nie liczyć na czyjąś pomoc, ponieważ można się przeliczyć a wtedy koszmar? Trzeba zadbać o siebie wcześniej i starać się liczyć na siebie. A kiedy przyjdzie pomoc, to dojdzie radość. Czy tak nie lepiej?
          • chris.w1 Re: Starość nie radość. 28.02.18, 14:27
            wmet napisała:
            > lepiej nie liczyć na czyjąś pomoc, ponieważ można się przeliczyć

            stara prawda, zawsze mówiłem sobie "umiesz liczyć, licz na siebie", gdy ktoś obiecywał pomoc przyjmowałem
            to pozytywnie ale nie czekałem na tę pomoc, radziłem sobie samemu
    • marbor1 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 16:06
      Co to za życie bywa w MŁODOŚCI?
      Nie czujesz serca, wątroby, kości...
      Śpisz jak zabity, popijasz gładko
      I nawet głowa boli cię rzadko.
      Dopiero człeku, twój wiek DOJRZAŁY,
      Odsłania życia urok wspaniały....
      Gdy łyk powietrza z wysiłkiem łapiesz...
      Rwie cię w kolanach...
      Na schodach sapiesz...
      Serce jak głupie szybko ci bije...
      Lecz w każdej chwili, czujesz że ŻYJESZ...
      Wiec nie narzekaj z byle powodu...
      Masz teraz wszystko, czego za młodu...
      nie doświadczyłeś, ale DOŻYŁEŚ....
      Choć czasem a krzyżu cię łupie..
      Ciesz się dniem każdym...
      Miej wszystko w D....E.

      Autora niestety nie znam.

      Będzie ciąg dalszy.
      • leda16 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 22:02
        Marbor1 - to jest "Oda do starości" Wisławy Szymborskiej
    • marbor1 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 16:31
      Niezależnie od wieku, ciesz się z życia CZŁOWIEKU.


      Wesołe jest życie każdego staruszka,
      gdy dziadek wraz z babcią, wskakują do łóżka.
      Śmiechu jest zawsze co niemiara'
      bo przecież zawsze tli się w nich wiara
      i mimo wieku coś kombinują...
      się nie poddają, ciągle próbują...
      Wesołe jest życie każdego staruszka,
      ciężko się schylić i podnieść z łóżka.
      gdy jedno drugiemu ciągle pomaga,
      gdy bywa, e często znać daje zgaga...
      Wesołe jest życie każdego staruszka,
      gdy cierpnie kręgosłup i boli nóżka.
      gdy wzrok już słabnie i powoli pada.
      gdy okularkimna nos się zakłada.
      Emeryturka kiedy przychodzi'
      sprawia radochę. Już wiek nie szkodzi.
      Widać że żwawo się poruszają,
      swoją radością świat podbijają.

      Autora nie znam.
      • leda16 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 22:05
        A tutaj inny wierszyk: "Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję,

        Grzecznie mu odpowiadam, że "dobrze, dziękuję".
        To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
        Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,

        puls słaby, krew moja w cholesterol bogata...
        Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
        Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
        choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
        W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
        ale przyjdzie ranek... znów dobrze się czuję.
        Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata,
        lecz dobrze się czuję, jak na moje lata!
        Z wierszyka mojego ten sens się wywyodzi,
        że kiedy starość i niemoc przychodzi,
        to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
        i nie opowiadać o swojej starości.
        Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
        i wszystkich wokoło chorobami nie nudź!
        Powiadają: "Starość okresem jest złotym",
        kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...
        "Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę,
        "oczy" na stoliku, zanim się obudzę...
        Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
        "Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?"
        Za czasów młodości (mówię bez przesady)
        łatwe były biegi, skłony i przysiady.
        W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
        żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
        A teraz na starość czasy się zmieniły,
        spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.
        Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
        niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
        Kiedy wstaną rano, "części" pozbierają,
        niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
        Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
        to znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.
        • marbor1 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 22:35
          Dziękuje ci bardzo za podpowiedź, kto jest autorem a właściwie autorką.
          Ile jest mądrości w tych wierszykach. Sama jestem już bardzo, bardzo stara, ale nie daję się.
          Zawsze mówię, że optymiści są zdrowsi i żyją dłużej, czego ja jestem wybitnym dowodem.
        • magenta_4 Re: Starość nie radość. 07.12.17, 00:25
          @leda16 - nie podałaś tytułu i Autorki tego wiersza, pozwolisz, że cię wyręczę cytatem z Googli?

          "UWAGA: Autorką wiersza "Jak ja się czuję" jest nieżyjąca już Józefa Jucha,
          należąca do Koła Terenowego Polskiego Związku Niewidomych w Wadowicach,
          a nie - jak mylnie podawały niektóre gazety - Wisława Szymborska."
      • nowelepsze Re: Starość nie radość. 05.08.17, 00:18
        Bardzo sympatyczny wiersz smile My, emeryci, ludzie dojrzali i zyciem doswiadczeni nie musimy sie zamartwiac tym zyciem, jak mlodzi walczacy o byt w tych nielatwych czasach. Pieniazki same przychodza kazdego miesiaca. Nie mam nic przeciw, emerytem byc to naprawde wielka wygoda smile
    • leda16 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 22:34
      Hospicja są straszne, ponieważ człowiek tam skierowany żegna się z nadzieją i czeka już tylko na śmierć. Nie ma w nich drogich leków i aparatury stosowanej w stanach nagłych. Prym wiedzie otumaniająca chorych morfina, aż do stanu przedawkowania. Hospicja powstały wskutek szukania oszczędności na szpitalnych procedurach medycznych. Kiedyś w GW była kampania "rodzić po ludzku" Przydałaby się następna - umierać po ludzku, bo aktualna rzeczywistość jest gorsza niż fakty, przedstawiane przez te artykuły. Natomiast hospicja dla dzieci, to istny horror, również stworzony w celach oszczędnościowych i one powinny być pozamykane jak najszybciej z alternatywnym rozwiązaniem hospicjów domowych.
      • marbor1 Re: Starość nie radość. 01.05.17, 22:52
        To są bardzo przygnębiające sprawy.
        Kiedyś dawno temu, za czasów mojej młodości i dzieciństwa w domach żyły rodziny wielo- pokoleniowe i starszymi ludźmi opiekowali się najbliżsi. Dziś starzy ludzie najczęściej żyją samotnie i w razie choroby nie ma się nimi kto opiekować, bo młodzi muszą pracować.
        • leda16 Re: Starość nie radość. 02.05.17, 15:17
          Nie tak znowu dawno, jeszcze z końcem XX wieku. Taka rodzina była zawsze moim marzeniem. Niestety mama zmarła wcześnie, teściowa też, teścia w ogóle nie znałam. Po śmierci mamy tato wyniósł się do swojego domu rodzinnego, który jednak nie nadawał się dla dwóch pokoleń. Obecnie święci triumf ideologia zgniłego Zachodu gdzie rodzice to " toksyny" zasługujące na wycyckanie i kopnięcie w zadek, młodzież powinna być "dojrzała" a miarą tej dojrzałości jest samo-dzielność mieszkaniowa, sobkostwo, asertywność - przede wszystkim wobec potrzeb starych rodziców, dbanie o siebie i oczywiście niby prawo do "swojego" szczęścia zwykle kosztem rodziny. Dużo złego zrobiła powojenna socjalistyczna propaganda masowo rugując ludzi z ich własności i lokując w betonowych slumsach. Tam mimo najlepszych chęci nie było warunków do pielęgnowania tradycji. Oczywiście przede wszystkim to kwestia wychowania i kultury, bo skoro miałoby się żyć wśród ciągłych wrzasków i pretensji, lepiej wynieść się jak najdalej. A ja teraz wynoszę się do ogrodu gdzie już w samym środku kwiatów ozdobnych szaleją ulubione przez Forumkę Basię mlecze i pokrzywy smile I tfu - podagrycznik, który podobno też się do jedzenia nadaje.
          • suender Re: Starość nie radość. 04.05.17, 20:52
            leda16 02.05.17, 15:17

            > .... Obecnie święci triumf ideologia zgniłego Zachodu gdzie rodzice to " toksyny"
            > zasługujące na wycyckanie i kopnięcie w zadek,

            Uogólnianie jest grzechem! Na tym zgniłym Zachodzie są Moroni, oni zaś nie tak źle obchodzą się ze swymi nestorami.
            W RP niektórym by się przydały ich wzory!!!

            Pozdr.
            • leda16 Re: Starość nie radość. 04.05.17, 22:07
              Moroni? Chodzi Ci o miasto, czy o tego proroka z trąbą? O Mormonach coś słyszałam, ale nie znam dokładnie ich kodeksu etycznego. Zaś jak się powie: Susan Forward - wiadomo, że biega o najbardziej psychopatyczną teorię w psychologii. Psychopatyczną, medialnie chwytliwą, moralnie zdegenerowaną i społecznie niebezpieczną. Wyznawcami tej teorii w Polsce był m.in dr Andrzej Samson (świeć Panie nad jego duszą)
              • suender Re: Starość nie radość. 06.05.17, 07:49
                leda16 04.05.17, 22:07

                > Moroni?

                Przepraszam, miało być MORMONI!

                Pozdr.
                • leda16 Re: Starość nie radość. 06.05.17, 19:53
                  No, to wszystko jasne. Jednak jest więcej tradycji złego traktowania rodziców niż dobrego. Przykładem książka Shohei Imamura "Ballada o Narajamie". Warto przeczytać, bo jest prozą z najwyższej półki. Ostatnio wyszła w zbiorze opowieści pisarzy japońskich.
                  • suender Re: Starość nie radość. 07.05.17, 17:16
                    leda16 06.05.17, 19:53

                    > No, to wszystko jasne. Jednak jest więcej tradycji złego traktowania rodziców niż dobrego.

                    I co właściwie chciałaś przez to powiedzieć?
                    Czy nadal mam rozumieć, że ten cały zgniły Zachód jest be?
                    Sprecyzuj może Twe stanowisko, - proszę.

                    Pozdr.
                    • leda16 Re: Starość nie radość. 07.05.17, 22:17
                      Uważam, że jest be w takim zakresie o jakim napisałam- zwyrodniałych moralnie ideologii.
                      • suender Re: Starość nie radość. 09.05.17, 17:37

                        leda16 07.05.17, 22:17

                        > Uważam, że jest be w takim zakresie o jakim napisałam- zwyrodniałych moralnie ideologii.

                        Ach Leda, Leda ..... Zwyrodniałych moralnie ideologii nie brak też nad Wisłą!

                        Pozdr.
                        • leda16 Re: Starość nie radość. 09.05.17, 20:30
                          Uważam, że to głównie import z Zachodu. My mamy raczej zwyrodniałe prawo i obyczaje. Zaś jeżeli uważasz, że PiS bądź PO kierują się taką ideologią, tutaj możesz śmiało o tym napisać. To nie jest forum "prywatne" i za to nikt Cię stąd nie wywali smile
                          • suender Re: Starość nie radość. 09.05.17, 20:41
                            leda16 09.05.17, 20:30

                            > Uważam, że to głównie import z Zachodu.

                            Pięknie to tak zwalać na import?, a jak już tak że "zwyrodniałe moralne ideologie" pochodzą z importu, - to od kogo zachód zaimportował to paskudztwo?

                            Nie koleżanko, nie tak, miejscowi z nad Wisły też mają głowy nabite sianem i sami sobie "zwyrodniałe moralne ideologie" wymyślają. Jak tak dalej pójdzie ich działalność innowacyjna to ten zachód przegonią.
                            Oczywiście nie myślę ani o PiS, ani o PO, to się dzieje głównie na obrzeżach. Miej oczy otwarte!

                            Pozdr.
                            • car_fox Re: Starość nie radość. 09.05.17, 23:44
                              "a jak już tak że "zwyrodniałe moralne ideologie" pochodzą z importu, - to od kogo zachód zaimportował to paskudztwo?"

                              Jak to skad? Z Hollywood oczywiscie.
                              • suender Re: Starość nie radość. 11.05.17, 14:18
                                car_fox 09.05.17, 23:44

                                > Z Hollywood oczywiscie.

                                A RP z: "Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi" oczywiście. Małym wytłumaczeniem jest, że ten Schiller to brzydki Niemiec.

                                Pozdr.
                                • car_fox Re: Starość nie radość. 12.05.17, 02:23
                                  Aha.... Jak zwykle wina "Giermancow".
                                  A juz zmyslem ze to Polanski przywiozl w odnowionej formie
                                  • super.222 Re: Starość nie radość. 13.05.17, 19:01
                                    Starość nie radość
                                    a młodość za szybko mija.


                                    • baska123 Re: Starość nie radość. 13.05.17, 21:11
                                      Och, Superciu.
                                      Nie dość, że czas zasuwa jak wściekły, to jakieś oszustwo dostrzegam.
                                      No bo dawniej, to jakby wolniej zasuwał.
                                      Ktoś go wyraźnie pogania, czyż nie? Tylko kto?
                                      • aga-kosa Re: Starość nie radość. 13.05.17, 21:25
                                        Zgadzam się. Jeszcze 50 lat temu od soboty do soboty była cała wieczność. Teraz wstaję w poniedziałek rano i nim popatrzę dokoła to już sobota wieczór. Niedawno ktoś mi "zwinął" cały miesiąc. Dzwonię do córki z życzeniami urodzinowymi a ona mi na to, że dziękuje za życzenia, ale urodziny miała przed miesiącem. wink aga
                                        • iryska2604 Re: Starość nie radość. 18.05.17, 20:20
                                          I nie ma sposobu aby to jakos zatrzymać...
                                          • car_fox Re: Starość nie radość. 19.05.17, 18:42
                                            Jest, i nawet mamy gwarancje ze sie zatrzyma..
                                            A mozna sobie zrobic bardzo dokladny charmonogram codzinnych zajec - tak zeby co dzin miec z 15 rzeczy do wykonania... Gwarantuje ze polowie tygodnia jak zobaczysz ile jeszcze zosralo do zrobienia to powiesz "a ten tydzien to sie chyba nigdy nie skonczy"
                                            • baska123 Re: Starość nie radość. 07.12.17, 23:52
                                              do car_fox:
                                              Czy takie niedbałe pisanie nie jest oznaką starości?
                                              ile jeszcze zosralo do zrobienia ?
                                              • car_fox Re: Starość nie radość. 08.12.17, 17:26
                                                Nie, Wazniejsze co mowisz niz jak to mowisz.
                                                Ale, czepianie sie do kazdego o byle G czyli tzw "upierdliwosc starcza" za to jest...
                                                Jedni rowniez wiedza co mowia a inni zas mowia co wiedza...
                                                • chris.w1 Re: Starość nie radość 09.12.17, 14:26
                                                  ale może być też radosna
                                                  • super.222 Re: Starość nie radość 09.12.17, 15:17
                                                    Słowa tej piosenki:

                                                    Kiedy wiosna rozwija swe błonie
                                                    Don Badylio z Pepitą we dwoje
                                                    Don Badylio z Pepitą na łące
                                                    przeżywają miodowe miesiące

                                                    Ona go pieści pełna czułości
                                                    i pełna wrażeń swej dzikiej namiętności
                                                    a on leży spokojnie jak dziecię
                                                    i w ogóle nie myśli o świecie

                                                    Ach Pepita Pepita Pepita
                                                    tyś cholernie namiętna kobita
                                                    Ach Pepita Pepita Pepita
                                                    tobie nikt nie da rady i kwita.


                                                    (To tylko fragment, całość można znaleźć w necie).

                                                    Dla Basi z okazji strzelenia poważnego numerka
                                                  • baska123 Re: Starość nie radość 10.12.17, 01:21
                                                    Chyba zasłużyłam na radość, jeśli Superka kiss) obdarowała mnie taaaką piosenką.

                                                    To ja Baśka-Wodnik co leje czystą wodę,
                                                    kocha ludzi i przyrodę.
                                                    http://s3.rimg.info/2aba65fdfa0fd7042bd7fbd3c6f396ec.gif
                                                  • chris.w1 Re: Starość nie radość 15.01.18, 21:14
                                                    95-letnia Helga Weyhe w Salzwedel od 1965 kieruje księgarnię będącą w rękach rodzinnych od trzech generacji i jest najstarszą księgarką w Niemczech
      • yoma Re: Starość nie radość. 05.01.18, 12:40
        >Natomiast hospicja dla dzieci, to istny horror, również stworzony w celach oszczędnościowych i one powinny być pozamykane jak najszybciej z alternatywnym rozwiązaniem hospicjów domowych.

        Pozwolę sobie nie zgodzić się z twoją opinią.

        A na tzw. chłopski rozum - skoro takie oszczędnościowe, to dlaczego jest ich tak mało i dlaczego nie ma (samo)rządowych?
    • nowelepsze Re: Starość nie radość. 05.08.17, 00:10
      Nie zdolowala mnie ta wiadomosc. Moze ona dotyczyc ludzi w kazdym wieku, nawet dzieci. Starosc to nie stan ciala, lecz ducha. Znam niejednego "staruszka" w wieku dwudziestu lat smile
    • voxave Re: Starość nie radość. 12.12.17, 15:31
      Tak wlasnie jest.Nikt nie ma serca ani zainteresowania dla osoby wiekowej i jeszcze do tego chorej.
      • car_fox Re: Starość nie radość. 12.12.17, 17:08
        Ah to nie chodzi ani o wiek ani stan zdrowia ale zasobnosc finansowa...
    • zgred.polarny Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 11:33
      Uciążliwość starości zależy też od jej objawów. Znam przypadek, gdy w wieku 91 lat, człowieka niespodziewanie dopadła spora utrata świadomości. Chodzi ale ...
      Żony (84lata) nie poznaje, uważa że to obca osoba, która "jakoś" znalazła się w jego mieszkaniu. Gdy jednak ta żona wychodzi z mieszkania (np. po zakupy) i jest nieobecna ponad 1/2 godziny, to facet wychodzi na klatkę schodową i woła "halo", jednocześnie waląc laską w poręcz.
      Co robić w takim przypadku? Małżeństwo bezdzietne ...
      Geriatra zapisał jakieś leki uspakajające ale ...
      Ma ktoś jakiś pomysł, jak im pomóc?
      A co począć w razie śmierci, któregoś z nich???
      • chris.w1 Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 14:01
        zgred.polarny napisał:
        > co począć w razie śmierci, któregoś z nich?

        dolegliwość tego pana to moim zdaniem demencja natomiast w przypadku gdy jedno z nich zostanie same
        pozostaje opieka rodziny albo pobyt w zakładzie opiekuńczym dla osób starych
        • zgred.polarny Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 14:23
          Rodzina nieznana. To samotna para sad
          Jak umieścić obcą osobę w zakładzie opiekuńczym???
          Do jakiej instytucji się zwrócić?
          • super.222 Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 15:27
            Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

            Ale ... przecież 84-letnia żona jest w pełni władz umysłowych,
            czy może też zapomina? Jeżeli jest sprawna umysłowo, to ona
            występuje o umieszczenie chorego męża w zakładzie opiekuńczym.
            Trzeba oddać jedną emeryturę, a na to najczęściej żony się nie godzą,
            wolą już samotną walkę o przetrwanie.

            Zatrudnić opiekunkę na kilka godzin w tygodniu.
            • zgred.polarny Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 15:49

              Nigdy nie wiadomo, kto umrze pierwszy...
              • super.222 Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 17:26

                >>>Nigdy nie wiadomo, kto umrze pierwszy ...<<<

                Ty nie filozofuj (wzorem autorki wątku - Starość nie radość- ech Basia,)
                tylko
                weź się i wybierz do MOPS-u. Pogadaj, przedstaw sytuację i może jakiś
                komitet z sąsiadami założycie. Wiadomo - sami bez pomocy pozostać nie mogą.

                PS. Szacunek za wrażliwość Zgredzie.
                • zgred.polarny Re: Starość nie radość - objawy 17.01.18, 17:43
                  Optycznie sytuacja nie wygląda tragicznie ale pomysł" komitetowy uważam za przedni. Może się uda ...
        • chris.w1 Re: Starość nie radość 13.07.18, 13:52
          odwiedzam w domu opiekuńczym dla osób starych chorą bliską mi osobę.
          Widzę jej współmieszkańców, gdy zaczyna brakować zdrowia potwierdza się tytuł wątku,
          starość przestaje być radosną.

          Cieszmy się życiem póki zdrowie dopisuje
    • zgred.polarny Re: Starość nie radość. 19.01.18, 00:49
      A ty, Tadziu, dbasz???? Czy tylko spamujesz???
    • chris.w1 Re: Starość nie radość 19.01.18, 16:12
      tade-k53 napisał:
      > Masz do wyboru niebo albo piekło

      pozwolę sobie zacytować Alberta Einsteina
      >Słowo "Bóg" jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości
      a Biblia zbiorem dostojnych ale jednak prymitywnych legend które są ponadto dość dziecinne<
    • baska123 Re: Starość nie radość. 18.03.18, 18:28
      A pierdoliny w tym specyfiku nie ma? Spadaj handlaro!!!
      • zgred.polarny Re: Starość nie radość. 18.03.18, 19:57
        baska123 napisała:
        > A pierdoliny w tym specyfiku nie ma? Spadaj handlaro!!!
        >
        To mi się podoba - krótko, jasno i na temat smile
        • baska123 Re: Starość nie radość. 18.03.18, 21:24
          Twoje zdrowie Zgredku.


          https://emotikona.pl/emotikony/pic/35pijacy.gif

          I precz z mafią pseudo-farmaceutyczną. Trucicielom "paszoł won" stąd.
          I stamtąd.
    • engine8 Re: Starość nie radość. 20.03.18, 23:50
      Kiepska reklama,
    • chris.w1 Re: Starość nie radość 13.07.18, 15:29
      donatienfrancois, w czym dopatrzyłeś się? że mój post jest niepożądaną informacją,
      przy okazji pokazałem zdjęcie z tego domu który odwiedzam
      • chris.w1 Re: Starość nie radość 12.09.18, 21:16
        dwie scenki uliczne z dzisiejszego mojego pobytu w "mieście",
        niektórzy seniorzy zamiast nudzić się w domu są między ludźmi i przy okazji dorabiają parę groszy
        • matylda-321 Re: Starość nie radość 31.01.19, 01:20
          Starość (wiersz klasyka)
          Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
          Leszczyna się stroi w fioletową morę,
          a lipa w atłas zielony najgładszy...
          Ja się już nie przebiorę,
          na mnie nikt nie patrzy.

          Bywają dziwacy,
          którzy z pokrzyw i mleczów składają bukiety,
          lecz gdzież są tacy,
          którzy by całowali włosy starej kobiety?

          Jestem sama,
          Babcia mi na imię –
          czuję się jako czarna plama
          na tęczowym świata kilimie.
          • pia.ed Starość nie radość ... 01.02.19, 16:16

            ale jesli mimo wszystko ktos chce zyc dluzej, to tu podana jest recepta smile

            dzisiaj.net.pl/21naukowcy-potwierdzaja-dziadkowie-ktorzy-opiekuja-sie-swoimi-wnukami-zyja-dluzej/
            • pia.ed Re: Starość nie radość ... 07.02.19, 14:03

              Poniewaz zaczynaja mnie bolec kolana od pedalowania na rowerze, wiec znalazlam alternatywe... big_grin

              Hulajnoga elektryczna

              Hulajnoga to propozycja zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, którzy chcą
              szybciej przemieszczać się na niedużych odległościach. Stanowi wygodną i poręczna alternatywę dla roweru.


              To dobra propozycja także dla osób, które z powodów zdrowotnych lub słabszej kondycji unikają jazdy na rowerze.
              Możemy dzięki niej podjechać szybko do sklepu czy pracy.


              next.gazeta.pl/next/7,162470,23410266,jesli-nie-tesla-to-co-wehikuly-elektryczne-dla-kazdego.html?utm_source=gazeta&utm_medium=opening&utm_campaign=gorastrony#s=BoxSpImg2
              • engine8 Re: Starość nie radość ... 07.02.19, 23:22
                I mozemy sie polamac..... Znajomy lekarz mowi ze maja o wiele wiecje pacjentow polamanych na takich hulajnogach niz na rowerach... Te hulajnogi moga byc bardzo szybkie.. a ludzie jezdza na nich bez zadnych zabezpieczen.. jako ze prawo i zasady jaks za tym nie nadazaja..
                • pia.ed Starość nie radość ... elektryczne 08.02.19, 10:54

                  W Malmö masowe uzywanie "elektrycznej hulajnogi" zaczelo sie na dobre jesienia 2018 ...
                  ale 2 - 3 lata temu bylo kilka podobnych, tylko duzo wolniejszych. Nie wiem kto zakupil do wypozyczania,
                  ale teraz mozna zobaczyc je "zaparkowane", na srodku chodnika czy w parku na trawie.

                  Chodzi o to, ze placi sie za kazda minute (smartofonem), wiec jesli ktos juz sobie poszalal,
                  to zostawia je tam, gdzie popadnie. Nowy "chetny" znajduje najblizsza hulajnoge za pomoca GPS.

                  Jezdze codziennie rowerem, zima takze po sciezce rowerowej i po zapadnieciu zmroku rozgladam sie
                  niespokojnie, czy gdzies z tylu cos takiego nie nadjezdza ... bo wprawdzie jest oswietlone, ale bezszelestne...
                  Ma szybkosc do 40 km/h, to nie jest duzo, ale szyscy jada na maksa by wykorzystac cenne minuty!

                  .

                  .
                  • chris.w1 Re: Starość nie radość ... elektryczne 08.02.19, 18:41
                    pia.ed napisała:
                    > Ma szybkosc do 40 km/h... ale wszyscy jada na maksa

                    w Niemczech dozwolona prędkość dla tych elektrycznych hulajnóg jest do 20km/h,
                    ale czy ktoś jest w stanie to skontrolować?
                    • pia.ed Re: Starość nie radość ... elektryczne 08.02.19, 19:32

                      chris.w1 napisał(a):

                      > w Niemczech dozwolona prędkość dla tych elektrycznych hulajnóg jest do 20 km/h,
                      > ale czy ktoś jest w stanie to skontrolować?


                      Wydaje mi sie, ze prawodawstwo nie nadaza za tymi roznymi "gadzetami" wink Nie pomyslano jeszcze przepisach...
                      ale w San Francisko sa zabronione!

                      .



                      Jeżeli kupujemy hulajnogę, na której będzie jeździć osoba dorosła,
                      należy zwrócić uwagę na maksymalne obciążenie urządzenia oraz
                      maksymalną osiąganą prędkość
                      (niektóre modele rozpędzają się nawet do 40 km na godzinę


                      next.gazeta.pl/next/7,162470,23410266,jesli-nie-tesla-to-co-wehikuly-elektryczne-dla-kazdego.html
                      • engine8 Re: Starość nie radość ... elektryczne 08.02.19, 20:53
                        Co jest w SF zabronine? Skutery? Alez skad.... Jedynie nie wolno na nich po chodnikach jezdzic i powinni uzywaz helmow na glowe..
                        sf.curbed.com/2018/4/5/17202690/electric-scooters-san-francisco-facts-info-how-to
                        • pia.ed Re: Starość nie radość ... elektryczne 09.02.19, 03:13

                          "... Na drogach bez pasów dla rowerów, skutery motorowe mogą poruszać sie tam, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 25 km / h lub mniej, i jeździ się tak blisko krawężnika, jak to możliwe ... "

                          Informacje o zakazie czytalam w prasie dunskiej i szwedzkiej,
                          pisano tez o duzym miescie w Europie, zapomnialam o ktore chodzilo...


                          engine8 napisał(a):

                          > Co jest w SF zabronine? Skutery? Alez skad.... Jedynie nie wolno na nich
                          po chodnikach jezdzic i powinni uzywac helmow na glowe..

                          > sf.curbed.com/2018/4/5/17202690/electric-scooters-san-francisco-facts-info-how-to
                          • pia.ed Starość nie radość ... 09.02.19, 21:02

                            To moj ostatni wpis na temat elektrycznych skuterow, rekomendowanych dla ludzi
                            majacych problem z poruszaniem sie... Zdecydowalam, ze jednak pozostane przy moim rowerze,
                            choc jezdzac dzis wieczorem po miescie przy zacinajacym deszczu i silnym wietrze, nie czulam sie
                            komfortowo, ale czego nie robi sie dla zdrowia? big_grin

                            metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24443373,elektryczne-hulajnogi-porozrzucane-na-chodnikach-w-warszawie.html#s=BoxOpCzol5

                            .
                            • pia.ed Starość nie radość ... felieton Krystyny Jandy 14.02.19, 23:37

                              kobieta.onet.pl/ludzie-nie-macie-pojecia-ze-tuz-obok-niedaleko-jest-taki-straszny-swiat-felieton/v3hfht8

                              .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka