Dodaj do ulubionych

Dół i muł ...

29.01.20, 22:08
Od 7 miesięcy na emeryturze.
Emerytura kałowa, ale jest zabezpieczenie więc całość wychodzi może nie rewelacyjnie, ale też i nie najgorzej. Dużo lepiej niż przeciętnie.
Czuję się natomiast paskudnie. Mam uczucie wiszącego nade mną nieuchronnego nieszczęścia. Ciąży, przytłacza ...
Brak celu. Zajęcie/zajęcia mam. Opieka na umierającym ojcem ... pogodziłem się z tym, że odchodzi, więc nie to jak sądzę jest przyczyną.
Może brak konkretnego hobby ? Książki, czytanie nie zastąpią życia ...
Na wyjazdy pogoda nie ta. Nienawidzę zimy, to też mnie dobija.
Zobaczę co wiosną, latem będzie. Rumunia, może Albania offroadem ... ? tam czuję, że żyję. Ale to raptem 4-5 wyjazdów stosunkowo krótkich. Tydzień, dziesięć dni.
Obserwuj wątek
    • vermieter Re: Dół i muł ... 29.01.20, 22:59
      Może to pomoże:

      www.youtube.com/watch?v=I7j-aTLQNV0
    • uoia Re: Dół i muł ... 30.01.20, 17:57
      Czym sie zajmowales, ze zycie zawodowe pochlanialo Twoj caly czas i zostawilo taka pustke?
      • adria231 Re: Dół i muł ... 01.02.20, 17:31
        Czas na emeryturze, kiedy dzieci odchowane, jakieś tam pieniądze co miesiąc na koncie bankowym, jeżeli jeszcze zdrowie za bardzo nie doskwiera, to najlepszy czas w życiu. Człowiek wtedy już nic nie musi, ale wszystko jeszcze może.
        Można przeczytać wszytkie książki, obejrzeć wszystkie filmy, spotkać dawnych znajomych, pojechać w góry, lub nad morze. Jak wystarczy pieniędzy można zobaczyć egzotyczne miejsca na świecie. A jest wiele takich miejsc. Uszy do góry.
        • vermieter Re: Dół i muł ... 02.02.20, 19:03
          Szczęście że nie zalecasz nauki języków obcych! W tym wieku zabraknie czasu na wykorzystanie tej umiejętności. wink
          • uoia Re: Dół i muł ... 02.02.20, 23:14
            A ja zalecam nauke jezykow w kazdym wieku. Nauka jezyka w "tym wieku", pomaga utrzymac mozg w dobrej kondycji. Wszystko jest lepsze niz zycie w stanie przetlaczajacego uczuci nieszczescia i braku celu.
            • adria231 Re: Dół i muł ... 03.02.20, 05:46
              A dla panów w dojrzałym wieku polecam wyjazdy do sanatoriów.Tam poczują się młodzi i piękni. Kobiety do wyboru i do koloru . Przeważnie wśród pensjonariuszy na 5 mężczyzn przypada 30 kobiet. Jest w czym wybierać. Niektórzy nawet po takim turnusie przywożą sobie pielęgniarkę do domu....
              • vermieter Re: Dół i muł ... 03.02.20, 16:04
                Masz rację, a dzięki sildenafilowi nawet 90-latkowie są rozchwytywani wink
        • pia.ed Re: Dół i muł ... 05.02.20, 15:41
          adria231 napisała:

          Jak wystarczy pieniędzy można zobaczyć egzotyczne miejsca na świecie.
          A jest wiele takich miejsc. Uszy do góry.



          Na dluzsze wyjazdy potrzeba towarzysza czy towarzyszki. Pojedyncze osoby czuja sie jak piate kolo u wozu... sad
          • adria231 Re: Dół i muł ... 06.02.20, 14:28
            Założyciel wątku skarży się, jak mu smutno na emeryturze.
            Zabraliśmy się do doradzania mu rozrywek, a on nawet nie podziękował...
            • pia.ed Re: Dół i muł ... 13.02.20, 17:56
              adria231 napisała:

              > Założyciel wątku skarży się, jak mu smutno na emeryturze.
              > Zabraliśmy się do doradzania mu rozrywek, a on nawet nie podziękował...



              Pewnie potrzebowal tego, ze bedzie wysluchany i juz mu sie weselej na duszy zrobilo big_grin
            • donvito52 Re: Dół i muł ... 16.02.20, 15:55
              Dziękuję ... wink za rady.
              Zajmowałem się książkami. Sprzedawałem je i czytałem ...
              Do sanatorium na podryw ? raczej nie ( chyba ). Mam wysoko postawiony próg akceptacji estetycznej a urodę taką sobie crying. W związku z tym, te którym ja się podobam średnio podobają się mnie i odwrotnie. Także ... nie wiem czemu, ale najczęściej emerycki podryw zaczyna się od pytania na której mszy bywam ... No, nie bywam ...
              Jak lepiej ... czyżby wpływ zbliżającej się wiosny ???
    • zenon1969 Re: Dół i muł ... 18.02.20, 08:29
      kiedy poslowie rzmityh parti beda glosowc nad ustawa modze i slosznie bez podzialow czy to jest najwazniejsze z jakiej jest parti pszeciez to polak wybrany pszez polski narud
    • zenon1969 Re: Dół i muł ... 19.02.20, 10:51
      w marcu rewalrzacja pzez rok zabiora to co dali w marcu i wkolo to samo a wyborca sie cieszy jak dzieco
      • adria231 Re: Dół i muł ... 19.02.20, 13:19
        Polecam tez gry karciane :brydż, tysiąc, kanasta itp. W miastach istnieją kkuby , w których można znaleźć towarzystwo grające. W Krakowie, na bulwarach Wiślanych można spotkać mężczyzn grających w szachy ( tylko, jak pogoda sprzyja). Muszę jednak powiedzieć, że Polacy za bardzo nie są amatorami kart.
        W czasie trzytygodniowej wycieczki objazdowej po Australi zatrzymywaliśmy się co noc w innym miejscu. Wieczorem towarzystwo dzieliło się na 2 grupy: połowa natychmiast udawała sie do kasyna ( tam w każdym mieście jest kasyno), druga połowa organizowała sobie na miejscu noclegu towarzystwo do kart.
        • vermieter Re: Dół i muł ... 19.02.20, 14:24
          W Niemczech są też dyskoteki dla starszych, Ü30, Ü40, Ü50 (über czyli ponad np. 50 lat).
          Kiedyś zwątpiłem po ujrzeniu plakatu Ü100. Okazało się, że to nie dla stulatków, lecz puszystych big_grin
        • donvito52 Re: Dół i muł ... 19.02.20, 19:55
          Grywałem namiętnie w brydża ... jakieś 50 lat temu ...
          Chętnie bym wrócił. Rozejrzę się ...
          Póki co brakuje mi tylko jeszcze trzech.
          • adria231 Re: Dół i muł ... 19.02.20, 23:23
            Kiedyś też zarywaliśmy noce przy brydżu. Niestety, z dwóch par zostały tylko 2 panie. Panowie odeszli na wieczne łowy. Takie jest życie.
            Zainstalowałam sobie w komputerze " Bridge Baron 15" .I sama czasem grywam.Mogę sama sobie zmienić rozdanie, jeżeli nie podobają mi się karty, mogę powtórzyć rozgrywkę, itp. Przy grze w cztery osoby przy takich manewrach można byłoby życie stracić....No, w każdym bądź razie na moich oczach przy kartach rozpadło się dobrze rokujące narzeczeństwo przyjaciółki.
            • pia.ed Re: Dół i muł ... 20.02.20, 02:03
              adria231 napisała:

              Przy grze w cztery osoby przy takich manewrach można byłoby życie stracić....No, w każdym bądź razie na moich oczach przy kartach rozpadło się dobrze rokujące narzeczeństwo przyjaciółki.



              Karty nigdy mnie nie pociagaly, ale z tego co slyszalam to gra w brydża
              zajmuja sie inteligentni i kulturalni ludzie, wiec mnie troche zastanawia fakt,
              ze przy brydżu nerwy im puscily...
            • engine8 Re: Dół i muł ... 20.02.20, 19:13
              No jak zwykle Panowie ida pierwsi zeby i tam las wykarczowc i przygotwac miejsca dla Pan..
              I o dziwo - tu sie Panie o rownoupranienie jakos nie dopominaj?
              • pia.ed Re: Dół i muł ... engine8 14.03.20, 01:44
                Nie chcac zakladac nowego tematu, wklejam tutaj artykul dotyczacy opieki zdrowotnej, a konkretnie
                ceny lekow w Stanach.
                Chcialam dowiedziec sie, ile jest prawdy w artykule, bo z doswiadcznie wiem, ze kiedy Polak czy Polka
                pisze na temat Szwecji, to czasem nie moge sie nadziwic skad wzieli te wiadomosci wink

                weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,25774272,nie-placisz-nie-zyjesz-ceny-lekow-w-stanach-zjednoczonych.html
                • engine8 Re: Dół i muł ... engine8 14.03.20, 03:01
                  Widzialem ten artykul i on sie bardzo dobrze wpisuje w linie millenials czy socjalistow popierajacych Sandersa.
                  Jest to prawda ze leki w USA moga byc drogie - niektore sa i wielu rzczywiscie nie stac...
                  I oortawd jest ze leki sa cesto drozsze w USA niz w krajch osciennych - przyczyn jest wiele, jedna z nich rzeczywiscie firmy Farmaceutyczne doja Stany - dlatego ze moga..
                  Wogole wszytkie ceny serwisow w branzy medycznje sa zawrotne... A sa takie dlatego ze
                  Po pierwsze wiele osob dostaje to wszytko darmowe (biedni, nielgalni itp) i szpitale, seriwsy i farma musza to sciagnac z kogas innego
                  Po drugie to prawda ze gdzyby nie wysokie ceny to farma nue mailaby kasy na nwe rzeczy.... Mt placimy a Swait dostaje...

                  Ale drugi problem to jest taki ze nas jest pewn "wolnosc" a wiec nikt nie zmusza do wykupywania konkretengo "poziomu" ubezpeczen. A ten poziom dyktuje ile ubezpeczenie zwracja.
                  Zaklada sie ze ludzi sa madrzy i odpwiedzilani i kupia to co moga potrzebowac a jednoczesnie toeruje sie glupote i cwaniactwo bo ludzi nie wykupuje tyle ile byc moze beda potrzebowac ale ile na dzis im sie zdaje.
                  Wiekoszsc ubezpieczen w pracy placu za Std i daje opcje podwyzszenia za jakas tam - rozsadna, oplate
                  Ale co ludzie robia? Nie wykupuja dodatkowych bo w koncu chyab lepiej kupic nowe auto niz placic dodatkowo za ubezpieczenie kiedy jestesmy zdrowi....
                  I wszytko jest cacy dopuki ni zachorujemy... i wtedy sie okazuje ze nasze ubezpieczenie jest "za krotkie" a na nadrobki za pozno .. I jest tragedia..

                  Tak ze jak ludzi licza ze jakos to bedzie to roznie na tym wycodza a slycahc o tych i tych przypadkach ktre wlasnie sa skrajne....
                  My zawsze kupowalismy ubezpieczenie wyceniajc prawdowpodobienstwo i mozliwosci placenia z wlasnej kieszeni.....
                  Np teraz nie ma ubezpeiczenia dentystycznego bo to jest stossunkowo drogie i liczyny ze przebijemy nasze szanse dbajac o zeby.... a jak nie da sie to nas coagle stac na wymaine szczek... smile Ale porzednio placilismy aby zmniejszyc ryzyko i sznase problemow - nawet kosztem innych rzeczy...
                  Tak ze wiadomsci sa prawdziwe ale sa marginesowe.
                  Teraz kto zwykle ma cukrzyce i potrzebuje insuline? Ludzi grubi i ci co cale zycie jedli dziadowskie jedzenie...wydawali kase na pierdoly liczyli ze jakos to bedzie i wlasnie ci pchali sie w ten problem od lat liczac ze im sie uda....i jak sie nie udaje to jest palcz i zgrzytanie zebow...
                  Stany nie sa Europa i roznia siue tym ze tu placa wiecej ale smameu trzeba decydowac kiedy i ile wydawac na co...
                  My nigdy nie mielismy problemu z brakiem ubezpieczen - nawet jak bylo trudno to zawsze mielismy ta czesc problemow zalatwiona...
                  • pia.ed Re: Dół i muł ... engine8 15.03.20, 14:11
                    Masz racje... duzo wiem o USA, ale akurat z przypadkiem, ze ktos umarl bo nie mial pieniadzy na lekarstwo, nie spotkalam sie.
                    Co do braku zebow, wielokrotnie to widzialam u Amerykanow wystepujacych w show robionych pod prosta publiczke... typu Judy show. Mezczyzna po czterdziestce, elegancko ubrany, Murzyn, mial opinie Don Juana , a kiedy otworzyl usta, w gornej szczece blyskal na bialo tylko jeden zab! Innych nie bylo widac... wiec nie wiem jaki byl stan pozostalego uzebienia wink
                    • pia.ed Dół i muł ... Opady sniegu w Kalifornii 11.03.23, 12:53
                      Nazwano je "niebianskimi rzekam!i, pewnie dlatego, ze nie przestaje
                      padac... Ale chyba engine_8 w poludniowej Californii dalej moze
                      byczyc sie pod palmami na morskiej plazy?

                      www.sydsvenskan.se/2023-03-11/nya-himlafloder-lamslar-delar-av-kalifornien
    • taniarada Re: Dół i muł ... 20.02.20, 03:17
      Zajmij się drogi kolego pisaniem .Tak jak koleżanka adria 231.Zobacz jak twórczo i fajnie umie pisać.Bo myśli że jest anonimowa. adria231
      Re: Fresk
      20.02.20, 00:30
      Ten burmistrz lepiej by premiera uhonorował, gdyby wylizał mu rowek koło odbytu.
      Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś Zobacz jakie fajne ma zajęcie.
      • adria231 Re: Dół i muł ... 20.02.20, 07:05
        pia.ed - Tak, przy grze w brydża też zdarza się czasem, że niektórym nerwy puszczają. Mnie zdarza się
        natomiast , że "wychodzę z siebie", gdy czytam teksty , które na forach umieszcza taniarada.
    • yadaxad Re: Dół i muł ... 11.03.23, 15:54
      Bożesz, mieć zabezpieczone przeżycie i móc sprawdzać gdzie co emocjonuje, bez konsekwencji rzucania tego, bardzo by mi to odpowiadało. Fakt mam zawód, który nigdy się nie kończy i nie mając potrzeby zdobywania nim kasy, to byłoby cudo. Co do ojca, to mam taką matkę, żadne nieszczęście, ot życiowa kolej, która też ma dla mnie różne za i przeciw, z czym lepiej. Myślisz o podróżach, to nie szurasz się za chodzikiem, tylko co brać życia. Kretyn jesteś, że na swoim istnieniu teraz widzisz paskudność.
      • pia.ed Dół i muł ... 11.03.23, 19:18
        yadaxad napisał(a):
        > Bożesz, mieć zabezpieczone przeżycie i móc sprawdzać gdzie co emocjonuje, bez
        > konsekwencji rzucania tego, bardzo by mi to odpowiadało(...)
        > Myślisz o podróżach, to nie szurasz się za chodzikiem, tylko co brać życia. Kretyn
        jesteś, że na swoim istnieniu teraz widzisz paskudność.


        Przepraszam, do kogo ta odpowiedz??? Bo do tych, ktorych obecnie znam z tego Forum,
        w kazdym razie nie pasuje...
        sad


        • pia.ed Re: Dół i muł ... 11.03.23, 21:26
          Teraz zaczynam rozumiec... pewnie Twoj wpis znalazl sie tu dlatego, ze miales Ustawienia od "Najstarszego wpisu..." czyli sprzed 3 lat. Jesli nie to bylo powodem, to powinienes zacytowac na co albo komu odpowiadasz, wtedy nie byloby nieporozumiem... wink

          donvito52
          Dół i muł ...
          29.01.20
          Od 7 miesięcy na emeryturze. Emerytura kałowa, ale jest zabezpieczenie więc całość wychodzi może nie rewelacyjnie, ale też i nie najgorzej. Dużo lepiej niż przeciętnie. Czuję się natomiast paskudnie. Mam uczucie wiszącego nade mną nieuchronnego nieszczęścia. Ciąży, przytłacza ... Brak celu.
          Zajęcie/zajęcia mam. Opieka na umierającym ojcem ... pogodziłem się z tym, że odchodzi, więc nie to jak sądzę jest przyczyną. Może brak konkretnego hobby ? Książki, czytanie nie zastąpią życia ...

          Na wyjazdy pogoda nie ta. Nienawidzę zimy, to też mnie dobija.Zobaczę co wiosną, latem będzie.
          Rumunia, może Albania offroadem ... ? tam czuję, że żyję. Ale to raptem 4-5 wyjazdów stosunkowo
          krótkich. Tydzień, dziesięć dni.

          • yadaxad Re: Dół i muł ... 12.03.23, 10:52
            Raczej dlatego, że wpis stary już autora pewnie nie dotknie. Natomiast marudnie wpędzających się w depresję i to niekoniecznie w tym wieku, w komfortowej sytuacji, a odmawiających życiu, bo najlepiej mieć za złe losowi, że nic nie spada z nieba co uszczęśliwi, z obrzydzeniem do wszystkiego, co można sprawdzić, chyba dlatego, że a nuż wciągnie i trzeba będzie z poczucia bezsensu zrezygnować, zdarza się spotkać często. I w zasadzie była to uwaga ogólna, choć na konkretnym wpisie, bo tak bardziej "mówi" niż nieukierunkowana idea.
            • pia.ed Dół i muł ... 12.03.23, 23:31
              yadaxad napisał(a):

              ... marudnie wpędzających się w depresję i to niekoniecznie w tym wieku, w komfortowej sytuacji, a odmawiających życiu, bo najlepiej mieć za złe losowi, że nic nie spada z nieba co uszczęśliwi, z obrzydzeniem do wszystkiego, co można sprawdzić, chyba dlatego, że a nuż wciągnie i trzeba będzie z poczucia bezsensu zrezygnować, zdarza się spotkać często...



              Czlowieku, chyba nie wiesz, ze depresja to straszna choroba, w ktora samemu sie nie wpędza, tylko po prostu przychodzi... Najczesciej bez jakiejs konkretnej przyczyny... a w przypadku mojego ojca po rozbiciu samochodu w wypadku nie z jego winy, tylko 18-latka z prawem jazdy... od kilku dni. Samochod zawsze byl odskocznia mojego ojca... doslownie wszystkim! Choc przez cale zycie mial wiele zainteresowan, powoli je tracil. To wlasnie samochod, ktorym mogl sie wyrwac z domu od swojej gderliwej (drugiej) zony, z ktora od dawna nie mial o czym rozmawiac, pozwolil mu czuc sie wolnym i nawet mlodym, zapominajac o smierci, o ktorej co raz czesciej mowil... Po stracie samochodu poczul sie wiezniem w swoim domu, choc nie mial zadnych problemow z chodzeniem i byl zdrowy ...
              Kiedy ojca ostatni raz spotkalam podczas mojego urlopu w Polsce, przypominal przebity balon, z ktorego powoli uchodzilo powietrze, a ja niestety nie moglam na to nic poradzic. Wtedy jeszcze pracowalam i w zwiazku z moim wykonywanym zawodem nie moglam wziac wolnego, nawet bezplatnego... Mimo to dotad czuje sie, jakbym byla winna, ze wszystkiego dla ojca nie zrobilam...


              • vermieter Re: Dół i muł ... 13.03.23, 04:25
                na depresję najlepsze są przyjacielskie rady typu "weź się w garść" smile
                • yadaxad Re: Dół i muł ... 13.03.23, 15:46
                  Depresja to choroba. Predyspozycje chemiczne mózgu do depresji dotykają ludzi, którzy wcale nie uważają, że powinni ją mieć. Czym innym jest zanurzenie się w depresyjnym nastroju, aż do przemiany. Nawet jak okoliczności to usprawiedliwiają. Ale nie na depresji mój wtręt bazował, więc kłótni o depresję nie podejmę. O inicjatywę do widzenie sensu życia może.
                  • engine8t Re: Dół i muł ... 13.03.23, 21:03
                    Sa depresje jako choroby ale i "depresje" jako wymowki i to zwykle znudzenie (kiedys bylo zyciem a teraz zwykle internetem) i lenistwo.
                    • pia.ed Dół i muł ... 14.03.23, 11:50
                      engine8t napisał:
                      > Sa depresje jako choroby ale i "depresje" jako wymowki i to zwykle znudzenie
                      (kiedys bylo zyciem a teraz zwykle internetem) i lenistwo.



                      Moze mieszkajac"pod palmami" i w przyjemnym cieple, ludzie sie lepiej psychicznie czuja, bo ja tez po spedzeniu dwoch zimowych tygodni na Wyspach Kanaryjskich wracam pelna zycia i jakby odmlodzona...
                      Ale my dyskutujem o nieco szarej Europie... do tego nie bedac jakas gwiazda czy inflluencerka, ktora kiedy
                      tylko chce, wsiada do samolotu i klasa biznesowa leci na Maldiwy do zamowionego pieciogwiazdkowego hotelu... Od razu chcialbym dodac, ze niektorym do szczescia wystarczy byc babcia i dogadzac wnukom...
                      znam takie osoby!

                      www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/psychiatria/depresja-starcza-objawy-przyczyny-leczenie-aa-1iww-3Usq-c5wA.html
                      Objawy depresji mogą być inne u każdego pacjenta i dlatego tak trudno ją rozpoznać. Granica pomiędzy "normalnym" przygnębieniem a depresją jako stanem chorobowym nie jest ostra (...) Depresja to nie tylko smutek i przygnębienie, ale też utrata zainteresowań i radości życia. Człowiek funkcjonuje w zwolnionym rytmie, ma zaburzenia koncentracji i obniżoną samoocenę.
                      W sposób pesymistyczny patrzy na świat, przyszłość widzi wyłącznie w czarnych barwach.

                      Depresja starcza dotyczy co trzeciego polskiego seniora.
                      Osoby powyżej 65. roku życia, które cierpią na depresję, z reguły pozostają niezauważalne – nawet ich bliscy, zajęci własnymi sprawami, rzadko reagują na symptomy tej choroby u swoich rodziców, babć czy dziadków.
                      Tymczasem brak zainteresowania ze strony otoczenia, poczucie odrzucenia i samotność pogłębiają nastrój depresyjny i mogą zaostrzać przebieg innych schorzeń, z którymi boryka się osoba starsza.



                      PS.yadaxad, tym razem sie z Toba zgadzam... ale na wszelki wypadek przeczytaj to na gorze wink
                      • engine8t Re: Dół i muł ... 14.03.23, 23:46
                        I takie babcie dogadzajace wnukom na depresje nie narzekaja?
                        Cos tak podejrzewam ze nie jestes Babcia i nie masz wnukow?

                        • pia.ed Re: Dół i muł ... 15.03.23, 01:58
                          engine8t napisał:
                          takie babcie dogadzajace wnukom na depresje nie narzekaja?
                          > Cos tak podejrzewam ze nie jestes Babcia i nie masz wnukow?


                          Zgadza sie! Jeszcze babcia nie jestem... ale depresji tez nie mam!



                          • pia.ed Dół i muł ... Malzenstwo i demencja... 15.03.23, 02:09
                            pia.ed napisała:

                            > engine8t napisał:
                            > takie babcie dogadzajace wnukom na depresje nie narzekaja?
                            > > Cos tak podejrzewam ze nie jestes Babcia i nie masz wnukow?

                            >
                            > Zgadza sie! Jeszcze babcia nie jestem... ale depresji tez nie mam!

                            A tak w ogole to znalazlam cos ciekawego... poczytaj sobie, a ja ide spac... big_grin
                            www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,malzenstwo-chroni-przed-demencja--ma-tez-kilka-innych-zalet,artykul,59780597.html
                            • pia.ed Dół i muł ... Malzenstwo i demencja... 16.03.23, 17:41

                              > www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,malzenstwo-chroni-przed-demencja--ma-tez-kilka-innych-zalet,artykul,59780597.html


                              No i okazuje sie, ze jednak malzenstwo nie chroni przed demencja ! Pokazala to historia seniorki,
                              ktora zagubila sie jezdzac autobusami w Warszawie.

                              "Kierowca wskazał na jedną z pasażerek i poinformował, że kobieta straciła orientację
                              i w pewnej chwili zaczęła płakać i wzywać pomocy" - czytamy w komunikacie
                              opublikowanym przez straż miejską.
                              Gdy strażnicy wyprowadzili kobietę z autobusu, próbowali ustalić jej tożsamość i miejsce zamieszkania. Schorowana kobieta nie potrafiła odpowiedzieć na te pytania. Jednak po dłuższej chwili zaczęła
                              czegoś szukać w torebce i wyjęła z niej kartkę. Był na niej zapisany numer telefonu do jej męża
                              oraz adres miejsca zamieszkania - na Sadybie. Po upewnieniu się, że małżonek kobiety jest w domu,
                              strażnicy odwieźli ją do domu" - opisują zdarzenie funkcjonariusze.


                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,187572,29564905,warszawa-seniorka-zgubila-sie-jadac-autobusem-plakala-i-wzywala.html#e=RelArtLink(2)
                        • teodor-k Re: Dół i muł ... 22.03.23, 06:12
                          engine8t napisał:

                          > I takie babcie dogadzajace wnukom na depresje nie narzekaja?
                          > Cos tak podejrzewam ze nie jestes Babcia i nie masz wnukow?
                          >
                          A dziadki jak się mają w tych USA są spełnieni?
                          • engine8t Re: Dół i muł ... 22.03.23, 18:07
                            Absolutnie sa spelnieni, kochaj wnuki, rozpieszczja je ile sie da i sami maja sie bardzo dobrze.
                            • teodor-k Re: Dół i muł ... 23.03.23, 19:22
                              Wnuki się kocha bardziej niż własne dzieci .Ja mam wnuczki ,ale muszę jeszcze pracować .
                              • engine8t Re: Dół i muł ... 23.03.23, 19:32
                                Tzn wnuki dostaja tyle samo milosci co dzieci tylko ze ta na dzieci sie rozklada na 24/7/365 a wnuki dostaja ja rzadziej w wiekszysch "ilosciach".
                                No i wnuki sie kocha jak sa dobre bo jak zaczynaj marudzic to my wracamy do siebie smile
    • czerwony_jak_jablko Re: Dół i muł ... 20.03.23, 15:28
      donvito52 napisał:

      > Od 7 miesięcy na emeryturze.
      > Emerytura kałowa, ale jest zabezpieczenie więc całość wychodzi może nie rewelac
      > yjnie, ale też i nie najgorzej. Dużo lepiej niż przeciętnie.
      > Czuję się natomiast paskudnie. Mam uczucie wiszącego nade mną nieuchronnego nie
      > szczęścia. Ciąży, przytłacza ...
      > Brak celu. Zajęcie/zajęcia mam. Opieka na umierającym ojcem ... pogodziłem się
      > z tym, że odchodzi, więc nie to jak sądzę jest przyczyną.
      > Może brak konkretnego hobby ? Książki, czytanie nie zastąpią życia ...
      > Na wyjazdy pogoda nie ta. Nienawidzę zimy, to też mnie dobija.
      > Zobaczę co wiosną, latem będzie. Rumunia, może Albania offroadem ... ? tam czuj
      > ę, że żyję. Ale to raptem 4-5 wyjazdów stosunkowo krótkich. Tydzień, dziesięć d
      > ni.
      • pia.ed Re: Dół i muł ... 20.03.23, 20:36
        czerwony_jak_jablko napisał:

        donvito52 napisał:

        Od 7 miesięcy na emeryturze.całość wychodzi może nie rewelacjnie, ale też i nie najgorzej. Dużo lepiej niż przeciętnie.Czuję się natomiast paskudnie. Mam uczucie wiszącego nade mną nieuchronnego nieszczęścia. Ciąży, przytłacza ...Brak celu.


        Na nastepnym wyjezdzie trzeba sie postarac, by poznac jakas kobiete... Nie powinno to
        byc trudne, bo jest przewaga kobiet. We dwoje zawsze weselej, humor sie szybko poprawi...

        • teodor-k Re: Dół i muł ... 22.03.23, 06:10
          Też tak mówię ,ale niektórzy lubią narzekać lub pogadać sobie w wirtualu .
        • engine8t Re: Dół i muł ... 22.03.23, 18:09
          Taaaa z obca baba i to jeszcze stara bedzie dobry humor na codzien.
          • donvito52 Re: Dół i muł ... 26.03.23, 21:45
            engine8t napisał:

            > Taaaa z obca baba i to jeszcze stara bedzie dobry humor na codzien.


            Czytam i od razu ( ciut ) lepiej.
            Co do baby, jestem żonaty. Wolałbym jednak NIE być. Baba Jaga przy mojej to sympatyczna starsza Pani.
            • engine8t Re: Dół i muł ... 27.03.23, 01:00
              Ja jestem zonaty od blisko 50 lat i codziennie Bogu dziekuje ze mi taka Babe przydzielil.
              Wprawdzie gebe drze ale swoje robi smile
              • krakkrakusek1au Re: Dół i muł ... 27.03.23, 21:26
                A mnie się trafiła utalentowana kucharka. Już od prawie 50 lat przyrzádza mi wspaniałe potrawy. Jest ekspertem w kuchniach całego świata. Przyrzádzała potrawy dwóch najbogatszych ludzi w Australii. Kanapeczki, za które milionerzy płacili po kilkadziesiát dolarów ona przygotowuje mi w cenie tylko kilku. Tylko ostatnio trochę się leniwi, ale ja mam na to sposób. Posprzátam, umyję łazienkę i już ma lepszy humor.
      • liliniaa Re: Dół i muł ... 16.04.23, 13:18
        Temu panu w główce się przewróciło. Kasa jest a brak zajęcia? Jeśli opieka nad ojcem to mało i ma czas na wyjazdy to jak się opiekuje? Zostawia ojca samego wyjeżdżając? Jest wiele instytucji które potrzebują pomocy niech zgłosi się jako wolontariusz. A co do kasy to chętnie się zamienię na moje 1200zł emerytury i mój stan zdrowia gdzie wyjście z domu jest sukcesem bo kręgosłup szwankuje.Gdyby miał problemy jak większość z nas to może znalazł by sens życia i miał o czym myśleć. Ludzie nie doceniają tego co mają.
    • obsvfrc Re: Dół i muł ... 04.04.23, 17:08
      donvito52 napisał:

      > Od 7 miesięcy na emeryturze.
      > Emerytura kałowa, ale jest zabezpieczenie więc całość wychodzi może nie rewelac
      > yjnie, ale też i nie najgorzej. Dużo lepiej niż przeciętnie.
      > Czuję się natomiast paskudnie. Mam uczucie wiszącego nade mną nieuchronnego nie
      > szczęścia. Ciąży, przytłacza ...
      > Brak celu. Zajęcie/zajęcia mam. Opieka na umierającym ojcem ... pogodziłem się
      > z tym, że odchodzi, więc nie to jak sądzę jest przyczyną.
      > Może brak konkretnego hobby ? Książki, czytanie nie zastąpią życia ...
      > Na wyjazdy pogoda nie ta. Nienawidzę zimy, to też mnie dobija.
      > Zobaczę co wiosną, latem będzie. Rumunia, może Albania offroadem ... ? tam czuj
      > ę, że żyję. Ale to raptem 4-5 wyjazdów stosunkowo krótkich. Tydzień, dziesięć d
      > ni.
      • krakkrakusek1au Re: Dół i muł ... 05.04.23, 00:09
        Donvito52, spróbuj codziennie stopniowo więcej się ruszać. Spróbuj odżywiać się zdrowiej zgodnie z zaleceniami dobrego dietetyka. Pamiętaj, że najczęściej dobrze wcale nie oznacza drogo. Spróbuj codziennie spać dobrze conajmniej 7 godzin. Jeżeli nie wiesz co zrobić aby dobrze spać, poczytaj fachowej literatury. Jeżeli to możliwe i odnosi się do Ciebie, stopniowo zastępuj niekonieczne lekarstwa prawidłowá dietá i dobrym stylem życia. Uważam, że po spełnieniu tych rad odkryjesz nowy świat, świat pełen optymizmu. Powodzenia.
        • pia.ed Dół i muł ... ale i świat pełen optymizmu 16.04.23, 10:08
          Troche psychologii na temat pamieci:

          https://bi.im-g.pl/im/93/41/1c/z29629587IDR.jpg


          Moja przyjaciółka, lat 45, narzeka, że ciągle zapomina o spotkaniach,
          odpowiedziach na e-maile, zebraniach. Nawet parówki zdarzyło jej się
          podgrzać bez wody.
          - Mówi pani teraz głównie o pamięci prospektywnej, która dotyczy planowanych działań. Ona
          w ogromnej mierze zależna jest od umiejętności skupienia uwagi. A jej z kolei nie sprzyja
          życiowy pęd: codzienna gonitwa, przemęczenie, przepracowanie...

          Pamięć prospektywna łatwo się potyka. Mieliśmy gdzieś po drodze
          z pracy wstąpić,coś kupić, gdzieś zadzwonić i zapominamy. To efekt
          zabiegania, ogromu spraw,jaki mamy na głowie. Niektóre rzeczy w tym
          nawale po prostu nam uciekają.
          Z badań Kliegla i Martina z 2003 roku wynika, że do 80 proc. porażek pamięciowych, czyli sytuacji,
          w których o czymś zapomnieliśmy, dotyczy właśnie pamięci prospektywnej. Uspokajam:
          zapominanie – rzecz ludzka, w tym wypadku mało kiedy świadczy o poważnych problemach.

          weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29629455,czkawki-umyslu-czy-zapominanie-o-spotkaniach-telefonach-nazwiskach.html#do_st=RS&do_a=1046&do_sid=1046&do_w=57&do_v=739#s=BoxOpLink

          • pia.ed Dół i muł ... "na końcu języka..." 18.04.23, 00:35
            Bywa też tak, że nie możemy sobie przypomnieć jakiegoś słowa, czyjegoś nazwiska...Mówimy:
            Ten aktor, no, ten, co grał z tą, no wiesz...
            To obszar pamięci retrospektywnej, dotyczącej tego, co było. A zjawisko określa się jako
            "na końcu języka". Czujemy, że wiemy, ale mózg nie jest w stanie wydobyć tej informacji.

            Pustka w głowie w przypadku przykładowego nazwiska aktora nie świadczy o problemach
            z pamięcią. Zastanówmy się, jak często o danej osobie myślimy? Może mamy prawo
            o niej nie pamiętać?
            Mamy w głowie bardzo dużo informacji (...) Znajomość nazwisk czy rzadko używanych słów
            nie jest nam życiowo niezbędna, nie są to wiadomości priorytetowe.One są, ale zakopane
            głębiej.

            "Na końcu języka" to nie jest stan, który powinien nas niepokoić, chyba że mamy poczucie,
            że problemy z pamięcią dotyczą osób i rzeczy, z którymi stykamy się na co dzień.
            Wtedy polecałbym wizytę u psychologa lub neurologa i wykonanie testów pamięciowych.

            To kiedy pamięć daje sygnały, że coś się dzieje?

            Decyduje skala i powaga potknięć pamięci oraz to, czy wyłapują je bliscy.
            Niepokoić może zapominanie imienia dziecka czy żony, nazw używanych
            codziennie przedmiotów
            ...

            > weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,29629455,czkawki-umyslu-czy-zapominanie-o-spotkaniach-telefonach-nazwiskach.html#do_st=RS&do_a=1046&do_sid=1046&do_w=57&do_v=739#s=BoxOpLink
            >
            • vermieter Re: Dół i muł ... "na końcu języka..." 18.04.23, 18:58
              pia.ed napisała:

              > [u]Niepokoić może zapominanie imienia dziecka czy żony,


              gorzej jest pomylić imiona żony i kochanki wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka