52ania 27.04.07, 20:02 Odwieczny problem.Czy miewacie z tym kłopoty?Jak sobie radzicie?Gdzie szukacie podpowiedzi? www.kobieta.wp.pl/gid,8835840,img,8835850,kat,55634,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=1&rfbawp=1177696635.699 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ira.mak Re: Nie mam co na siebie włozyc.. 27.04.07, 20:44 Amerykę odkryłas? Nie tylko ty.Ja ostatnio byłam zmuszona zrobić remanent w ciuchach bo już wszystko mi sie zrobiło za ciasne.Niektórych ciuszków było mi szczerze żal ale chyba nie ma nic gorszego jak obcisla kiecka na pani zbyt pulchnej.A najlepsza podpowiedz to odrobina samokrytycyzmu i lustro.Trochę i wiek naklada pewne granice.No i z bólem serca musialam wydać parę groszy na nowe(czytaj-obszerniejsze)bluzki spódnice,spodnie i kiecki. Odpowiedz Link
grenka1 A ja mam co na siebie włożyć... 28.04.07, 09:33 Wyciągam z szafy te przechowywane szczuplejsze ubrania i zaczynam przegląd garderoby. Chyba mam coś, co nie będzie razić swoim wiekiem? A może dadzą się przerobić niewielkim nakładem pracy? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: A ja mam co na siebie włożyć... 28.04.07, 11:57 Nie mów Grenka,że tak szczuplejesz,bo mnie zazdrośc zżera. Nakupiłam chrupkiego pieczywa i wreszcie przysłali mi robota. Będę piła soki warzywno-owocowe.A ile już zgubiłaś jeśli wolno spytać? Odpowiedz Link
grenka1 Re: A ja mam co na siebie włożyć... 28.04.07, 15:52 W poniedziałek jest dzień ważenia. Rano, po wizycie w toalecie, na czczo się zważę, ale ze względu na krótki okres bo tylko 1 miesiąc to za dużej różnicy nie będzie. Uważaj na te soki, bo niestety one też mają swoje kalorie i pewną ilość węglowodanów. Ja niestety muszę schudnąć, ze względu na cukrzycę. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: A ja mam co na siebie włożyć... 28.04.07, 16:06 Dlatego będę piła soki czyste bez dodatków. Dziaj wypiłam filiżankę marchwii z jabłkiem i selera z jabłkiem. Trochę suche już są te warzywa. Jeszcze 2 m-ce i nie będę miała obowiązku gotowania dla wszystkich, to przejdę na gotowane mięso lub duszone. Odpowiedz Link
ira.mak Re: A ja mam co na siebie włożyć... 28.04.07, 18:57 To ja jestem jednak niezdyscyplinowana.Jak wieki temu kupowałam sokowirówkę to miałam pić soki-stale zapominam że ona stoi.Teraz dostałam od synusia nowy mikser.Jeszcze nie zrobiłam mu inauguracji. Odpowiedz Link
olejowy.bogacz Re: A ja mam co na siebie włożyć... 29.04.07, 15:10 www.dailymotion.com/video/x7zhv_quick-change-artists%20 no popatcz popacz Odpowiedz Link
jaga_22 Re: A ja mam co na siebie włożyć... 29.04.07, 17:48 Patrzę i patrzę i oczom nie wierzę.Taka to ma dobrze. Nie powie,że nie ma co na siebie włożyc. Odpowiedz Link
littlebee a... 29.04.07, 20:57 jeśli wchodzicie do sklepu z ciuchami, i ten sam ciuszek, który wybieracie dla siebie, wybiera też młoda dziewczyna, to kupujecie, czy odkładacie? Odpowiedz Link
grenka1 Re: A ja mam co na siebie włożyć... 30.04.07, 10:07 jaga_22 napisała: > Nie mów Grenka,że tak szczuplejesz,bo mnie zazdrośc zżera. > Nakupiłam chrupkiego pieczywa i wreszcie przysłali mi robota. > Będę piła soki warzywno-owocowe.A ile już zgubiłaś jeśli wolno spytać? No dziś dzień ważenia. Przez miesiąc zgubiłam tylko 1/2 kg. Ale dobre i to. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: A ja mam co na siebie włożyć... 30.04.07, 11:27 Grenka,dobre i pół kilo,tylko wiem,że bardzo łatwo jest go odzyskać. Przez święta przybyło mi 2 kg.Udało mi się zrzucić 1 kg. a teraz znów odzyskałam 80 dkg. Jest okropnie trudno stracić,nabyć w trymiga. Prawie co m-c są czyjes urodziny albo imieniny poprzeplatane świętami Jutro mam imieniny męża,a pod koniec maja jego urodziny. Do przytycia naprawde nie trzeba wiele jak sie ma takie skłonnosci. Odpowiedz Link
52ania Re:Littlebee.. 30.04.07, 22:48 Ja kupuję to, w czym sie dobrze czuję.Nie zraza mnie jeżeli w tym samym chodzi młoda osoba.Nie noszę mini, szortów( w ogrodzie tak) i zbyt obcislych bluzek. Grenka, gratuluję tego powolnego chudniecia.Walka ze słodyczami na razie nie powiodla się.Porażki przyjmuję z pokorą i czynię następne postanowienia. Odpowiedz Link
littlebee 52ania.... 01.05.07, 11:30 Polecam dietę kopenhaską. Zawzięłam się i w ciągu dwóch tygodni schudłam 8 kilogramów. Podaję przepis, gdyby ktoraś z Was zdecydowała się na taki dwutygodniowy reżim: DZIEŃ 1, 8 Śniadanie:1 kubek kawy, 1 kostka cukru Lunch:2 jajka na twardo, gotowany szpinak , 1 pomidor Obiad:1 duzy befsztyk, sałata z olejem i cytryną DZIEŃ 2, 9 Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru Lunch:1 duzy befsztyk, sałata z olejem i cytryną Obiad:1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego DZIEŃ 3, 10 Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru, 1 grzanka Lunch:gotowany szpinak,1 świeży owoc, 1 pomidor Obiad:1 plaster szynki, 2gotowane jajka, sałata z olejem i cytryną DZIEŃ 4, 11 Śniadanie:1 kubek kawy,1 kostka cukru, Lunch:tarta marchewka, jajko na twardo, twarożek naturalny Obiad:sałatka owocowa,2-3 szklanki jogurtu naturalnego DZIEŃ 5, 12 Śniadanie:duża tarta marchew z cytryną Lunch:duża chuda ryba Obiad:1 befsztyk, sałata i brokuły DZIEŃ 6, 13 Śniadanie:kubek czarnej kawy, kostka cukru Lunch:kurczak, sałata z olejem i cytryną Obiad:2 jajka na twardo, duża marchewka DZIEŃ 7 Śniadanie:kubek herbaty bez cukru Lunch:kawałek chudego grilowanego mięsa Obiad:NIC Lunch i obiad można zmieniać nawzajem, jeśli będzie to miało miejsce tego samego dnia. Dieta zmierza do zmiany przemiany materii, co prowadzi do tego, że po 13 dniu możesz jeść normalnie bez obaw tycia przez pierwsze dwa lata. Jeżeli dietę przeprowadzisz rygorystycznie, zgubisz nadmiar tłuszczu (7-20 kg). Kurację przeprowadza się 13 dni i ani jeden dzień więcej ani mniej. Jeżeli podczas kuracji wypijesz lampkę wina, piwo, zjesz słodycze albo żujesz gumę do zucia, jesz dodatkowe jedzenie, to przerywasz kurację od razu i w związku z tym ginie efekt. Jeżeli kurację przerwiesz przed upływem 6 dni, możesz ją powtórzyć od nowa po 3 miesiącach. Jeżeli kurację przeprowadziło się punkt po punkcie we wszystkim, nie można jej absolutnie powtórzyć szybciej niż po roku. Zaleca się jednak, aby kurację powtórzyć po 2 latach (jeśli to potrzebne). Ze względu na długość kuracji jest ją trudno zaplanować, należy się upewnić czy w tym czasie nie jesteśmy zaproszeni do znajomych na urodziny czy inne przyjęcie. Jeśli jesteś głodna – wypij szklankę wody. Pij przynajmniej 2 litry wody dziennie. Odpowiedz Link
pia.ed ??? 01.05.07, 17:32 Ja BEZ odchudzania potrafie miec wage w granicach +1/-1 ... Czasem ma sie mniej czy wiecej wody w organizmie! "Przez miesiąc zgubiłam tylko 1/2 kg. Ale dobre i to." Odpowiedz Link
grenka1 ??? 01.05.07, 19:36 pia.ed napisała: > Ja BEZ odchudzania potrafie miec wage w granicach +1/-1 ... > Czasem ma sie mniej czy wiecej wody w organizmie! > Jeszcze raz powtarzam, że ja się nie odchudzam, tylko stosuję dietę zaleconą przez lekarza w związku z wykrytą u mnie cukrzycą !!!!! Ale że ja chudnę, to czuję po spodniach. Robią się coraz luźniejsze. Trzeba też wziąć pod uwagę, że na początku miesiąca były niestety święta. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ??? 01.05.07, 19:39 Ja w zasadzie powinnam co 2-gi dzień brać na odwodnienie,bo nasiąkam jak gąbka. Dzisiaj wzięłam furosemid po 3-ch dniach,to zleciało ze mnie 1,5 kg. Odpowiedz Link
pia.ed Kapusniak odchudza? 01.05.07, 23:25 Podobno dieta zupy z kapusty, porow, selerow itd polega wlasnie na odwodnieniu, bo to wszystko jest moczopedne ... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Kapusniak odchudza? 02.05.07, 06:26 Córka przerabiała dietę kapuścianą.Była tam kapusta,papryka,pomidory.cebula, seler naciowy,przyprawy,ale bez soli. Gotowała sobie gar i tylko to jadła.Skutkowało jak tylko to jadła,potem wracała do poprzedniego stanu z nawiązką. W tym roku bardzo ładnie zeszczuplała.Postawiła na marsze. Przychodzi z pracy i po obiedzie wyrusza na miasto do sródmieścia,albo w drugą stronę. Ale ona jest młoda i zdrowa,a ja jak przejdę 0,5 km to jestem szczęśliwa. Odpowiedz Link
52ania Re:Dieta.... 02.05.07, 23:27 ciekawa.Ja mam jednak inny problem, nie potrafie powstrzymac sie przed słodyczami. Odpowiedz Link
bozenamroczek1 Re: Nie mam co na siebie włozyc.. 02.05.07, 09:31 Dowcip, który opowiada p.doktor swoim pacjentom: Przyjechał do niej znajomy z daleka i bardzo głodny. Na jego prośbę o jedzenie zaprowadziła go pod studnię, gdzie kazała mu wypić wiadro wody i wtedy da mu coś do zjedzenia.Kiedy wypił odechciało mu się jeść. No widzisz tobie się chciało pić a nie jeść. A tak na poważnie to też bym chciała schudnąć, ale brak mi silnej woli aby nie jeść pieczywa i to białego.Lubię upiec no i zjeść. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Nie mam co na siebie włozyc.. 02.05.07, 22:37 I o to chodzi! Gdyby mnie ktos pilnował i wydzielał to może.Albo jakieś wczasy odchudzajace? Sama nie dam rady. Odpowiedz Link
52ania Re: A ja .. 03.05.07, 17:40 znowu z cukierkiem.A, niech to licho porwie.Zapominam sie i siegam po ta słodycz.Zawsze cos mam w domu slodkiego, niby do kawy, ale podjadam i bez kawki. Odpowiedz Link
littlebee 52 ania... 03.05.07, 20:12 Jeden cukierek zawiera 60 kalorii. Tyle spalasz podczas snu... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: 52 ania... 05.05.07, 09:17 A ja wymyśliłam swoją dietę od wczoraj.Widzę że zaskoczyło i to pojednym dniu. Po tygodniu się pochwalę.Jem 5 posiłków zminimalizowanych. Odpowiedz Link
52ania Re: Jaga_22 05.05.07, 23:33 To jest sposób.Ja tez oszczedzam się, ale te slodycze prześladuja mnie.Staram sie, jeżeli cos wyjdzie to sie pochwale. Przeraziło mnie te 60 cal w cukierku.PRECZ ZE SłODKOŚCIAMI!!!(((( Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jaga_22 06.05.07, 08:00 W czoraj synowa upiekła murzynka,jeszcze go nie tknęłam. Jeden plasterek do kawy gorzkiej zjem.Trzeba dużo samozaparcia. Moja dieta zadziałała.Drugi dzień i znów wazę nieco mniej,to nie może byc przypadek. Śniło mi się,że miałam dom z werandą,a ja byłam młoda,stałam na progu tylko w krótkim podkoszulku i cieszyłam się,ze byłam szczupła.Naokoło domu jak okiem siegnąc była łąka soczyscie zielona. Pewnie bez pachnący przyczynił się do takiego snu. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Jaga_22 06.05.07, 08:36 Piękne masz sny !!! Lecz to tylko sny. Gdyby tak można było zamienić je (przynajmniej niektóre) na rzeczywistość !!! Odpowiedz Link
grenka1 Sukienki 06.05.07, 08:40 W 2007 r. sukienki sa na topie. kobieta.wp.pl/kat,26307,title,Niech-zyje-sukienka,wid,8837813,wiadomosc.html?rfbawp=1178433497.658 A ja tak nie lubię kiecek, a Wy? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Sukienki 06.05.07, 09:50 Mam tylko 2 kreacje ze ślubu syna.Niestety sukienka leży ładnie na szczupłej osobie.Odzwyczaiłam się od sukienek.Mam różne spodnie na kazdą okolicznośc i w tym stroju czuję się najlepiej. Lubię sny,bo tam jestem sprawna i młoda,ale nieraz męczą mnie sny okropne. Nieraz mąż mnie budzi ,bo krzyczę.Walczę i zabijam bandziorów i diabły. Chyba dlatego wogóle nie oglądam teraz filmów,gdzie jest przemoc. Odpowiedz Link
pia.ed Nowa dieta? 06.05.07, 11:25 U mnie sny sa wylacznie odbiciem tego, co poprzedniego dnia widzialam lub myslalam wiec sie nimi nie przejmuje. Przeczytalam o diecie, ktora polega na tym, aby kazdego ranka zjesc DWA JAJKA, co powoduje ze nie bedzie sie tak glodnym ... Inna dieta to taka, ze trzeba jesc caly dzien ten sam produkt, bo mieszanie produktow wzmaga apetyt! O ile sie nie myle to byly owoce i warzywa, np marchew w roznej postaci, nawet na chleb a nastepnego dnia np jablko czy ananas. Musze to sprobowac, bo do tej pory staralam sie jesc jak najbardziej UROZMAICONE produkty, zeby ladnie wygladalo na talerzu! Pamietam, ze kiedys schudlam dlatego, ze w lodowce mialam tylko ser zolty ktorego wlasciwie nie lubie, i dlatego jadlam DUZO mniej kanapek ... Odpowiedz Link
52ania Re: Nowa dieta? 06.05.07, 22:09 Od jutra zaczynam dzien od 2 jajek.Ja nie pamietam kiedy ostatnio jadlam jajka.Moje śniadania i kolacje zawsze sa monotonne: chleb razowy z ziarnami, serek wielunski(teraz chyba twój ulubiony) i od czasu do czasu na serek smaruję miód lub dzem.Wędlinę jadam od świeta, bo nie lubię.Uwielbiam smalec. Sny miewam, ale w snach najczesciej jestem niesprawna, nie moge np uciekac, brakuje mi powietrza...., ostatnio śniło mi się, że wnusia wybiła sobie zabka. Dziecko i ząb, co to znaczy? Sukienek nie lubię.Mam dyzurną małą czarną i dwie letnie.Nie wiem czy bedę mogła chodzic ze względu na wystajacy brzuch.Jeszcze nie robiłam przymiarki.Ja lubię stroje sportowe, spodnie i kurtki.Uwielbiam garnitury.Do pracy chodzilam w garniturach. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Nowa dieta? 07.05.07, 09:10 Trzeci dzień mojej diety i znów mniej,czekam co będzie dalej. Jak już wspomniałam mam 5 posiłków.Obiad jem normalny bez udziwnień i to się liczy. Bardzo to mnie podniosło na duchu. Odpowiedz Link
52ania Re: Nowa dieta? 07.05.07, 21:55 Brawo jaga_22, trzymaj się.Wytrzymałaś 3 dni, wytrzymasz więcej i byc może tak własnie bedziesz się odzywiac.Moja waga stoi w miejscu.Zawsze coś skubnę słodkiego, a o chromie zapominam.Jeszcze nie kupiłam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Nowa dieta? 08.05.07, 10:33 Dzięki Aniu.Trzymam się dzielnie.Nie ma już odwrotu.Dzisij znów ważę mniej. Cieszę się jak diabli. Z rana posprzątałam z ochotą.Może to euforia,ale ważne,że poczułam się silniejsza. Odpowiedz Link
littlebee jaga_22 08.05.07, 19:17 a czy wiesz może, ile ta Twoja dieta ma kalorii? Pytam, bo szukam diety poniżej 1200 kalorii. Po diecie kopenhaskiej trzeba się pilnować, a ja właśnie pod koniec tego tygodnia kończę kopenkaską. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: jaga_22 08.05.07, 19:59 Littlebee,czemu masz takiego trudnego nica. Muszę policzyć kalorie,bo nie mam pojęcia.To jest moja wymyslona dieta,ale trzymam się konsekwentnie,bo widzę efekt. Odpowiedz Link
52ania Re: jaga_22 08.05.07, 21:26 Cieszę się jaga_22, że Ci się udaje.To tak miło, jak waga spada.Ja znowu nie kupiłam chromu.Przypominam sobie o nim na podsumowaniu dnia.Littlebee, jak Ty wytrzymujesz taki post? Ta dieta to własciwie głodówka. Odpowiedz Link
littlebee 52ania 08.05.07, 22:54 Najgorsze były 3 pierwsze dni. Teraz to chyba żołądek mi się skurczył, bo po godzinie 17, nie mam już ochoty na żadne jedzenie. Ale, jeśli dobrze się przyjrzysz tej diecie, to jest ona jednak urozmaicona. Muszę zjeść ryby, muszę zjeść jogurty naturalne, szpinak i brokuły. A przyzanję,że z rybami, brokułami i szpinakiem, to byłam na bakier Odpowiedz Link
littlebee Re: jaga_22 08.05.07, 22:58 Wiesz,żeby nie zwariować z nadmiaru wolnego czasu, zaczęłam się sama uczyć angielskiego, i stąd ten nick littlebee /mała pszczoła/ Odpowiedz Link
52ania Re: Pszczólko...... 09.05.07, 22:28 mam nadzieję, ze nie żądlisz )))))).Twoja dieta jest urozmaicona.Ja szpinaku nie jem, brokuły często, ryby w piatki.Podziwiam Cię, bo tego wszystkiego jest bardzo mało i tylko 3 posiłki.Moj problem to te słodycze.Znowu dzisiaj nie kupiłam chromu.Musze brac cos na pamiec, bo płata figle. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Pszczólko...... 09.05.07, 23:04 Wy gadu,gadu,a mnie się chce jeść.Muszę się napić wody. Córka dała mi wczoraj takiego długiego dropsa,a on sobie leży w szafce. Wcale dzisiaj nie głodowałam,bo jadłam pierś kurczaka z pieczarkami, a na obiad żurek na b. kiełbasce. Jadłam śniadanie i podwieczorek,no to dlaczego jestem taka głodna. Odpowiedz Link
littlebee 52ania 10.05.07, 11:48 Może spróbuj zastąpić cukierki rodzynkami, albo suszonymi ( ale namoczonymi) morelami? Cera będzie piękniejsza i ciałko zawsze o te parę deko mniej Odpowiedz Link
pia.ed Re: 52ania 10.05.07, 13:31 Na pamiec nie ma nic lepszego niz ryby ... Starszym ludzom zaleca sie jedzenie ryb nawet kilka razy w tygodniu. Nie ma co chwalic kogos za jedzenie tylko TRZY RAZY dziennie, bo powinno sie jesc PIEC razy dziennie - tak twierdza zgodnie wszyscy eksperci. A ja slyszalam juz w mojej mlodosci, ze po kazdym posilku nastepuje SPALANIE i jak sie je za rzadko, to sie mniej spala. Problemy z pamiecia mialam cale zycie, tzw "kurza pamiec" a przed piecdziesiatka to juz ja zupelnie stracilam! Miesiac temu kupilam "Bio-Biloba" Ginko biloba, ktore ma pomoc na pamiec, na problemy z koncentracja na zmeczeni (szumy w uszach i zawroty glowy - tego nie mam) ale jak dotad wynik ZEROWY. Napisalas: "... szpinaku nie jem, brokuły często, ryby w piatki . Podziwiam Cię, bo tego wszystkiego jest bardzo mało i tylko 3 posiłki. Musze brac cos na pamiec, bo płata figle." Odpowiedz Link
littlebee pia.ed 10.05.07, 15:48 ale ja jestem teraz na diecie odchudzającej. A po jej zakończeniu przejdę na 5 posiłków, i będę jadła jak ptaszek Odpowiedz Link
ira.mak Re: pia.ed 10.05.07, 18:16 A WIDZIAłYSCIE KIEDYS KALORIE????Bo ja nie.Najlepsza dieta to JPP (jedz przynajmniej połowę}żoładek sie kurczy i człek chudnie.Tylko nie wiem czemu ja nie chudnę-słodyczy nie jem wcale,posiłki zmniejszam-a waga jak zaczarowana.Zoładek mam przelotowy,żadnych zaparć.Odkąd rzuciłam palenie to okropnie przytyłam,choć widziałam juz grubsze... Odpowiedz Link
grenka1 Irenko 11.05.07, 18:53 a na spacery chodzisz? Bo niestety od siedzenia kalorii nie spala się zbyt dużo. Odpowiedz Link