ditai-lutek 08.11.07, 21:21 Napisałam komentarz do tego artykułu w Dzienniku Wydarzenia, ale są też inne. Proszę rozwińcie temat. Edyta Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pia.ed Re: Kolejny polak rząda odszkodowania... 08.11.07, 22:32 Nie podalas linku do tego "Dziennika Wydarzenia." Bez tego nie potrafie rozwinac tematu. Czy chodzi Ci o bledy ortograficzne zrobione w tym artykule? Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: Kolejny polak rząda odszkodowania... 08.11.07, 23:59 pia.ed Ja jeszcze nie potrafię dodawać linków, ale się kiedyś nauczę. W forum Dziennika "Wydarzenia" napisałam komentarz i prosiłabym o rozwinięcie tego tematu z mojego komentarza na naszym forum. Może zainteresuje starszych emerytów i rencistów. Pozdrawiam Cię Edyta Odpowiedz Link
grenka1 Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania..." 08.11.07, 23:22 Chcecie linka, to go macie, a temat rozwinę jutro gdy wstanę. www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&BackToCategory=2&ShowArticleId=66819 Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 00:02 Dziękuję Grenko za link i pozdrawiam Ciebie. Moja poczta już czynna. Edyta Odpowiedz Link
pia.ed Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 00:33 2007-11-08 Kolejny Polak żąda odszkodowania za krzywdy wojenne Polskie ofiary wojny podnoszą głowy i coraz głośniej żądają zadośćuczynienia za swoje krzywdy. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy pozew skierowany przeciwko państwu niemieckiemu przez syna ofiary hitlerowskich eksperymentów medycznych. To już drugi pozew w podobnej sprawie. Ostatnio w Gdańsku swój pozew złożył mężczyzna, który cudem przeżył pacyfikację swojej wsi przez niemieckich żandarmów. Grafik z Warszawy, Krzysztof Skrzypek, żąda od niemieckiego ministra finansów 200 tys. zł zadośćuczynienia i - dodatkowo - 2 tys. zł miesięcznej renty. W swoim pozwie mężczyzna dowodzi, że cierpi na tzw. syndrom drugiej generacji - ma zaburzenia psychiczne i fizyczne wywołane przez medyczne eksperymenty jakim hitlerowcy poddawali jego ojca Jerzego. Był on m.in. trzymany godzinami w lodowatej wodzie, bo Niemcy chcieli ustalić, jak długo w takich warunkach może przeżyć pilot zestrzelony nad morzem. To już druga tego typu sprawa, która trafia do polskiego sądu. Pod koniec października w Gdańsku podobny pozew złożył Winicjusz Natoniewski, który w 1944 r., jako sześcioletni chłopiec, przeżył cudem pacyfikację swojej wsi na Lubelszczyźnie, ale został poważnie poparzony. Teraz domaga się za to od Niemiec miliona zł odszkodowania. Adwokat Natoniewskiego przypomina, że podobna sprawa rozpatrywana była ostatnio w Grecji. Potomkowie ofiar niemieckiej masakry z 1943 r. domagali się w greckim sądzie zadośćuczynienia od niemieckiego państwa. Sąd powództwo oddalił, twierdząc, że jedno państwo nie może być pozywane przed sądem innego państwa. Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich uznał jednak, że taki immunitet nie stosuje się do zbrodni przeciw ludzkości. Po zwrocie sprawy, sąd w Grecji zasądził zadośćuczynienie. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 14:02 Nie widzę sensu w kopiowaniu całego artykułu, który można przeczytać po otworzeniu linku. Oczywiście popieram żądania Polaków w stosunku do Niemców, tylko trzeba wziąć pod uwagę ilu z tych ludzi na których robiono ohydne doświadczenia, pomimo przeżycia obozów już nie żyje. Tak samo osoby, które na skutek działań wojennych zostały półsierotami też powinny domagać się jakiegoś zadośćuczynienia. Osoby urodzone w czasie trwania działań wojennych, nie posiadające wzorca pełnej rodziny, jako osoby dorosłe nie umiały ułożyć sobie własnego życia rodzinnego. Pomijając warunki w jakich zostały wychowane (głód, niedożywienie, brak opieki lekarskiej), jednym słowem wojna zabrała im dzieciństwo, które powinno być najwspanialszym okresem w życiu każdego człowieka. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 21:47 Ludziom ktorzy to przezyli nalezy sie jakieś zadośćuczynienie choć doprawdy nie wiem jak mozna krzywdy przeliczać na złotowki-ile to kosztuje.Z tym ze spirala sie nakreca-teraz wystepują dzieci ofiar.Potem moze wnuki cos w genach znajdą.Niedługo nie będzie zyjących świadków,inne rzady,inne ustroje .Od wojny minęło 62 lata a my stale żyjemy przeszłością .Nie gniewajcie się ,nie pałam miłością do Niemców ale staram się być bezstronna.Czy ci Niemcy obecni to ci sami co toczyli wojnę?Czyli karamy ich za winy dziadków i rodziców.To jest trochę takie nakręcanie spirali nienawiści.I wszyscy zgodnie stwierdzą-dobrze im tak ,niech płacą.Jest spoleczne poparcie i przyzwolenie.A dlaczego w takim razie są opory i twierdzenia że zabużanom sie nie nalezy?Też oszołom Stalin doprowadził do tego że nasi rodzice potracili domy,cały dobytek-w końcu nie pojechali na Kazachstan na leczenie klimatyczne dobrowolnie.Urodziłam sie tam,ojciec stracil tam zdrowie.zmarł 5 lat po przyjezdzie do Polski.Większośc z tego pobytu spedził w szpitalach i nie był w stanie ani nie był tak przebojowy jak inni.A zostawił sporo.Do dzis dnia nie dostałyśmy nic,mama już zmarła.Do kogo ja mam iść po odszkodowanie?Państwo Polskie przejeło na siebie to zobowiazanie w zamian za Ziemie Odzyskane-tymczasem na tych ziemiach osiedlał sie kto chciał-przyklad-ojciec mojego szwagra sciagnał tu z częstochowskiego,tam mial małą gospodarkę a tu???I takich jest mnóstwo- a teraz wszyscy zgodnie krzyczą :-im sie nie należy!Wszystkim sie nalezy-wlascicielom kamienic ktore zostały zburzone w czasie wojny i ktoś je odbudował,Zydom ktorzy odzyskuja swe mienie,nawet Niemcy ostatnio wygrywaja procesy-tylko nam sie nie należy.Od kogo mam w końcu zażadać zadośćuczynienia?Może za bardzo się uniosłam ale kazda z was tak by to czuła gdyby traktowano ją jak jakiegos naciągacza. Odpowiedz Link
pia.ed " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 09.11.07, 22:37 To chyba gruba przesada ... Jesli dziecko zostalo półsierotą kilka lat po wojnie, bo ojciec palil 60 papierosow dziennie i zmarl na raka pluc, od kogo ma domagac sie odszkodowania? Od Niemcow czy od Pana Boga??? Jesli urodzone po wojnie dziecko tego zmarlego na raka, juz jako osoba dorosła "nie umiało ułożyć sobie zycia", bo maz okazal sie pijakiem i lajdakiem, czy tez powinno domagac sie odszkodowania, bo przeciez "nie mialo wzorca pełnej rodziny"? Autor: grenka1 Oczywiście popieram żądania Polaków w stosunku do Niemców. [...]osoby, które na skutek działań wojennych zostały półsierotami też powinny domagać się jakiegoś zadośćuczynienia. Osoby urodzone w czasie trwania działań wojennych, nie posiadające wzorca pełnej rodziny, jako osoby dorosłe nie umiały ułożyć sobie własnego życia rodzinnego. [...]warunki w jakich zostały wychowane (głód, niedożywienie, brak opieki lekarskiej)... Odpowiedz Link
grenka1 Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 09.11.07, 23:40 pia.ed napisała: > To chyba gruba przesada ... > > Jesli dziecko zostalo półsierotą kilka lat po wojnie, > bo ojciec palil 60 papierosow dziennie i zmarl na raka pluc, > od kogo ma domagac sie odszkodowania? > Od Niemcow czy od Pana Boga??? Ale Ty czasami świrgolisz od rzeczy, ja piszę o tych dzieciach, których któreś z rodziców, a najczęściej ojciec, zostało zabite w czasie działań wojennych, a Ty wyskakujesz tutaj z papierosami i rakiem płuc, i osieroconym kilka lat po wojnie. A na dodatek jeszcze twierdzisz, że to gruba przesada. Ty miałaś szczęście, że Twój ojciec przeżył, a mama zmarła już długo po wojnie, więc jak możesz się porównywać z kimś, kto z zazdrością i ściśniętym sercem patrzył na pełne rodziny składające się z obojga kochających je rodziców. - Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie. Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś. (James Dean) Odpowiedz Link
pia.ed Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 01:15 Widocznie zupelnie nie zrozumialas ... Czy uwazasz, ze ludzie gineli tylko w czasie wojny ??? Dzieci tracily swych ojcow przed wojna i po wojnie, przezywaly rozne tragedie, i od kogo mialy sie WTEDY domagac odszkodownia? A juz zupelnym absurdem jest stwierdzenie, ze dzieci wychowane przez wdowe mialyby gorzej sobie radzic w przyszlym malzenstwie niz dzieci majace ojca. Wracajac do tematu, to bardzo nie podobaja mi sie te roszczenia w stosunku do Niemcow. Jeszcze troche, a prawnuki ludzi ktorzy ucierpieli przez wojne beda wystepowac o odszkodowania do niemieckich prawnukow Hitlera! Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 02:04 Prosiła o rozwinięcie tematu i rzeczywiście się rozwinął, ja powiem krótko. Nie życzę nikomu tego co jako dziecko przeżyłam. Za polską mowę zmasakrowano mi o plot twarz, złamani przegrodę nosową i mam trudności w oddychaniu nosem co powodowało częste zapalenia oskrzeli dziś oddycham dzięki inhalatorom, na spacer nie wychodzę, bo się po kilku krokach męczę.Cierpiałam potworny głód, chłód, ból i upokorzenie. Mój ojciec wrócił z obozu koncentracyjnego Dachau z ropiejącymi ranami z których wypływały kawałki drewna i metalu. Bicie nas w szkole było normalne w ten sposób chciano nas zniemczyć. Ja nie będę się starać o odszkodowanie, bo nie mam ani sił ani pieniędzy. Jedno co zrobiłam to napisałam książkę pt. "Ja to pamiętam" i wydałam wiosną tego roku dedykują dzieciom, wnukom i dalszym pokoleniom mojej rodziny.Edyta Odpowiedz Link
grenka1 Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 07:26 pia.ed napisała: > Wracajac do tematu, to bardzo nie podobaja mi sie te roszczenia > w stosunku do Niemcow. > Jeszcze troche, a prawnuki ludzi ktorzy ucierpieli przez wojne >beda wystepowac o odszkodowania do niemieckich prawnukow Hitlera! W stosunku do ludobójstwa nie ma przedawnienia spraw. My mamy im przebaczaczyć? A czy nas przeproszono za te lata pełne śmierci, krwi, łez i upokorzenia? Jak powiedział Wiesenthal: "Przebaczyć może tylko Bóg, ale ja niestety nie jestem Bogiem". A roszczenia Niemców, którzy rozpętali tą wojnę i pozbawili Polaków życia i mienia, w stosunku do tychże Polaków bardzo ci się podobają. Współczuję ci z powodu takiego światopoglądu i stosowania zasad Kalego. Odpowiedz Link
ira.mak Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 11:59 Rowniez biorę udział w tej dyskusji a nikt jakos nie napisał ani słowa na moje wywody.Więc piszę jeszcze raz-skoro ludzie domagają sie zadośćuczynienia bo Hitler i Niemcy to dlaczego jest tak cicho jesli chodzi o Stalina i Armię Czerwoną?W przypadku tamtych roszczeń kazdy uznaje je za zasadne a jak zabuzanie ,ci co dostali fige z makiem chca cokolwiek odzyskac -zaraz sie podnosza glosy i to naszego społeczeństwa ze im sie nie nalezy ,że nikogo to nie obchodzi że państwo polskie wzięło ten cieżar na siebie bo teraz i nigdy nie bylo na to pieniedzy.Nikt nas nie pyta czy nie mielismy skrzywionych życiorysow.To że chowałam sie bez ojca i jakie to mialo dla mnie konsekwencje nikogo nie interesuje.Do kogo mam sie teraz zwrócIć.a jeszcze jedno pytanie.Ja rozumiem-ludobójstwo to sprawa nie do przedawnienia,o tym trzeba pamiętac ale zapamietywać sie w tej pamięci?Jeśli mój czy ktorejkolwiek z nas-dziadek czy ojciec popełnił jakiekolwiek przestępstwo -czy odpowiedzialnosc i kara za to moze spaść na mnie lub na ciebie?Zastanówcie sie nad tym.Każdy ma na uwadze swój interes,punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ale trzeba myslec realnie-jesli ja kogos zabije czy moze za to odpowiadać moja wnuczka? Odpowiedz Link
pia.ed Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 12:32 Jak najbardziej Cie popieram, musza byc jakies granice roszczen! Nie mozna ich sztucznie przeciagac w nieskonczonosc i podtrzymywac nienawisc miedzy narodami! Co do tych spraw za Stalina nie wypowiedzialam sie, bo po prostu nie jestem kompetentna, ale idac linia "niemiecka" to ofiarom Armii Czerwonej tez powinno nalezec sie odszkodowanie ... ira.mak napisała: "...ludobójstwo to sprawa nie do przedawnienia, o tym trzeba pamiętac ale zapamietywać sie w tej pamięci? Jeśli mój czy ktorejkolwiek z nas - dziadek czy ojciec popełnił jakiekolwiek przestępstwo - czy odpowiedzialnosc i kara ... trzeba myslec realnie - jesli ja kogos zabije czy moze za to odpowiadać moja wnuczka? Odpowiedz Link
grenka1 To dlaczego 10.11.07, 12:34 nie organizujecie się i wspólnie nie występujecie, jeśli Wam w kraju nikt nie chce pomóc, to udajcie się nawet do Trybunału do Strasburga. Przecież Ty nie jesteś jedna. W takiej samej sytuacji jest bardzo dużo rodzin. Dlaczego nie założycie swój "Związek wypędzonych"? Ale weź to pod uwagę, że wiele osób też przesiedlono z terenów dzisiejszej Polski na teren Ukrainy, ale oni nie upominają się o zwrot swojego tak jak Niemcy. Spotkałam swego czasu w Lwowie staruszkę Polkę, która mi powiedziała, że ona oddałaby całą swoją emeryturę do końca życia za to, żeby Ukraina wróciła do Polski. Podejrzewam, że nie dożyła obecnych czasów. Dlaczego Erika Steinbach, która się tylko przypadkiem urodziła w Rumii (pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach) tak zawzięcie walczy o zwrot majątków pozostawionych przez Niemców tymbardziej, że oni dostali od swego rządu pokaźne odszkodowania, które obecnie zwracają. Czy jej ojciec do Rumii, w czasie wojny, przyjechał na wczasy czy też w innym celu? W 1979 r.na terenie NRD w Rudolfstadt spotkałam Niemca, który miał tam piękną restaurację i w rozmowie wspomniał tylko, że w czasie wojny był w Łodzi, też podejrzewam, że nie przyjechał na wypoczynek. A co do ludobójstwa, to nie myl pojęcia zabójstwa z ludobójstwem. Zabójstwo po 25 latach ulega przedawnieniu, natomiast ludobójstwo nigdy !!! Odpowiedz Link
pia.ed link do Erika Steinbach 10.11.07, 13:10 Weszlam na link, bo nie znam zyciorysu Eriki Steinbach, ale tam napisano, ze artykul o niej jeszcze nie istnieje! ... Erika Steinbach, która się tylko przypadkiem urodziła w Rumii ...(pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach) Odpowiedz Link
grenka1 Erika Steinbach cz.I 10.11.07, 15:19 pia.ed napisała: > Weszlam na link, bo nie znam zyciorysu Eriki Steinbach, ale tam > napisano, ze artykul o niej jeszcze nie istnieje! Masz kopiuję Ci cały artykuł na jej temat z tym tylko, że w dwu częściach, bo całość nie wchodzi za jednym razem. Erika Steinbach (ur. 25 lipca 1943 w Rumi) – niemiecka polityk. Parlamentarzystka Bundestagu (od 1990), wybrana we Frankfurcie, członek CDU. Przewodnicząca Związku Wypędzonych w Niemczech, inicjatorka budowy Centrum Przeciwko Wypędzeniom. Jest córką urzędniczki z Bremy Eriki Grote i żołnierza Luftwaffe Wilhelma Karla Hermanna z Hanau koło Frankfurtu nad Menem. Rodzina ojca pochodziła ze Śląska. On sam jako technik Luftwaffe w randze podoficera służył na lotnisku w okupowanej Rumi. Jej matka była tam urzędniczką przysłaną z Berlina w 1943. Rodzice wynajmowali od Kaszuba mieszkanie przy ulicy Sobieskiego (podczas okupacji Adolf Hitler Strasse)[1]. Matka w tym czasie przeważnie mieszkała w Berlinie, a Erikę urodziła w czasie jednego z krótkotrwałych pobytów u męża w Rumi. W styczniu 1945, na trzy miesiące przed wkroczeniem Armii Czerwonej, matka z półtoraroczną Eriką i jej trzymiesięczną siostrą opuściły Rumię, skąd dotarły do Szlezwika-Holsztynu. W 1948 przeprowadziły się do Berlina, gdzie dziadek Eriki był naczelnikiem dzielnicy. Następnie po powrocie ojca z niewoli w ZSRR rodzina osiedliła się w Hanau. Po wojnie Steinbach ukończyła prywatne studium muzyki (grała na skrzypcach) i działała w orkiestrze aż do 1967, gdy choroba kości uniemożliwiła jej karierę. W 1972 wyszła za mąż za znanego jej od dziewięciu lat dyrygenta orkiestry Helmuta Steinbacha. W latach 1970- 1977 pracowała w administracji. Od 1974 jest członkinią CDU, a od 1990 deputowaną z jej ramienia do Bundestagu. Należy do kierownictwa Goethe-Institut, rozgłośni ZDF, Stowarzyszenia Terytorialnego Prus Zachodnich, a od 2000 - kierownictwa CDU. Od 2005 jest członkiem komisji parlamentarnej Bundestagu ds. praw człowieka i pomocy humanitarnej z ramienia CDU. Od 1994 jest członkiem, a od 1998 przewodniczącą Związku Wypędzonych w Niemczech (ponownie wybraną na to stanowisko w 2004). Aktywnie propaguje ideę budowy w Berlinie Centrum Przeciwko Wypędzeniom, które z założenia ma się koncentrować na dokumentowaniu wysiedleń Niemców z Europy Środkowej i Wschodniej, choć mają się tam również znaleźć informacje o przesiedleniach innych narodów. Cdn... Odpowiedz Link
grenka1 Re: Erika Steinbach cz.II 10.11.07, 15:25 Kontrowersje wokół działalności Steinbach Przeciwnicy Steinbach zarzucają jej oportunizm polegający na wykorzystywaniu postulatów ziomkostw niemieckich do budowania własnej kariery politycznej. Wskazuje na to późne włączenie się jej w działalność ziomkostw (dopiero od 1994 r.). Również pomysł budowy Centrum Przeciwko Wypędzeniom często uważany jest przez krytyków za sposób pozyskiwania znacznych sum pieniędzy od przeważnie zamożnych niemieckich emerytów, zainteresowanych jego budową. Der Spiegel w artykule przeznaczonym do ogólnej publikacji 14 sierpnia 2006r. "Dafür fehlen uns die Mittel" ("Na to brakuje nam środków"), stwierdził iż na 200 byłych członków kierownictwa Związku Wypędzonych, ponad 1/3 była dawnymi nazistami, zaliczało się do nich również 3 byłych sekretarzy generalnych Związku i kilku jego wiceprzewodniczących. Pierwszy prezydent Związku, Hans Krüger, był aktywnym działaczem nazistowskim uczestniczącym w Puczu Monachijskim, a następnie sędzią w okupowanej Polsce, w Chojnicach, gdzie wydano ponad 2,000 wyroków śmierci, z czego 5 było wydanych przez niego osobiście za błahe przewinienia wobec prawa okupacyjnego. Erika Steinbach odmówiła rozliczenia się z nazistowską przeszłością jej organizacji, argumentując: "To kosztuje, a my nie mamy pieniędzy". Akcenty antypolskie Steinbach stała się znana od lat 70., gdy była jedną z najbardziej aktywnych działaczek przeciwko uznaniu przez władze RFN granicy Polski na Odrze i Nysie. Od tej pory datuje się początek jej kariery politycznej w CDU. Podobny rewizjonizm cechował wystąpienia Steinbach na początku lat 90., gdy kwestionowała legalność wschodnich granic Niemiec. Jako jedna z niewielu przedstawicieli Bundestagu głosowała przeciwko uznaniu granicy polsko-niemieckiej. Od połowy lat 1990-ych aktywnie propagowała zwrot "utraconych na wschodzie majątków" ich niemieckim właścicielom, mimo faktu, iż ci otrzymali od władz niemieckich odszkodowanie. Erika Steinbach jednak twierdzi iż nie domaga się odszkodowań od Polski i innych krajów, lecz od rządu niemieckiego (uznając dotychczasowe odszkodowania za niewystarczające). W Polsce jednak często poglądy Steinbach utożsamiane są z poglądami Powiernictwa Pruskiego, które pragnie zwrotu majątków na drodze prawnej i jest z nią powiązana. Duża liczba Polaków uznaje również samą ideę budowy Centrum Przeciwko Wypędzeniom za antypolską. Polskie władze i duża część opinii publicznej w Polsce protestuje przeciwko akcentowaniu losów "wypędzonych", a pomijaniu okoliczności, które doprowadziły do tego faktu: bezprawnej aneksji terenów Polski przez III Rzeszę, masowym wysiedleniom ludności polskiej z terenów przyłączonych do Rzeszy, szerzeniu przez ówczesne władze niemieckie rasizmu i ksenofobii (w tym nienawiści do Polaków) oraz planowego ludobójstwa narodu polskiego, przez masowe zabójstwa (w szczególności intelektualistów), zakaz edukacji ponadpodstawowej i niszczenie kultury. Faktem jest, iż większość "wypędzonych" uciekła w obawie przed Armią Czerwoną lub na skutek ewakuacji, zarządzonej przez władze niemieckie. Steinbach stanowczo sprzeciwia się projektowi budowy Centrum na terenie Polski (np. we Wrocławiu), jak również wszelkim formom międzynarodowej kontroli nad działalnością Centrum; wskazuje to na dążenie do przekształcenia tej instytucji w ośrodek szerzenia tendencyjnej wizji "krzywd niemieckich" i rewizjonizmu, głównie wobec Polski i Czech. Z kolei sama Steinbach twierdzi, iż Centrum poświęcone ma być wszelkiego rodzaju przymusowym deportacjom i ich ofiarom. Jednocześnie strona internetowa Centrum zawiera fałszywe dane na temat liczby wypędzonych Polaków podczas II wojny światowej, podając liczbę około 400 tys. jako "deportowanych z Polski" przez Niemcy (w rzeczywistości było ich ponad 2 miliony), oraz kontrowersyjne stwierdzenia jak na przykład informacja iż miasto Gdańsk zostało założone w roku 1225 przez Niemców (w rzeczywistości miasto założył Mieszko I a data powstania miasta jest obchodzona jako rok 997). Erika Steinbach podaje, że urodziła się w Rahmel/Westpreußen, stosując przedwojenne niemieckie nazewnictwo. W sierpniu 2007 r. na corocznym "Dniu stron ojczystych" obarczyła odpowiedzialnością za tzw.wypędzenia m.in. Polskę ("...Pierwotna inicjatywa w tym kierunku była jednak decyzją krajów wypędzających."). Wystawa w Berlinie 10 sierpnia 2006 Steinbach otworzyła w Berlinie wystawę "Wymuszone drogi. Ucieczka i wypędzenie w Europie XX wieku.", zapowiadaną jako wstęp do otwarcia stałej ekspozycji tego typu. Rząd Polski uznał, że wystawa ma charakter antypolski, ponieważ w jego ocenie porównuje Niemców do przesiedlonych Żydów, Ormian i Bośniaków i sugeruje, że niemieccy wypędzeni byli takimi samymi niewinnymi ofiarami czystek etnicznych. Według krytyków wystawa pomija fakt, że Niemcy byli agresorami i twórcami zbrodniczego systemu, którego celem była eksterminacja Żydów oraz masowe mordy i zniewolenie narodów pochodzenia Słowiańskiego. Przedstawiciele organizacji Polskich więźniów obozów koncentracyjnych i ofiar Niemieckiej Rzeszy, zwiedziwszy wystawę uznali ją za mało wiarygodną, uwypuklającą krzywdy Niemców, oraz posiadającą liczne braki historyczne[7]. Inni obserwatorzy nie odmawiając autorom obiektywizmu zarzucali jednak brak profesjonalizmu. Niektóre polskie instytucje twierdzą, iż zostały wprowadzone w błąd przez organizatorów wystawy, którzy wypożyczyli eksponaty muzealne, otrzymując jedynie informację, że wystawa odbędzie się pod patronatem kanclerza Niemiec i przewodniczącego Bundestagu. Po otrzymaniu bardziej szczegółowych wiadomości o charakterze wystawy, część z nich zażądała zwrotu eksponatów. Kontrowersje w Polsce wzbudza również fakt dofinansowania kwotą 300 tys. euro przez niemiecki budżet federalny pomysłu pokazywania w/w wystawy w kolejnych miastach Niemiec. A to wszystko znajduje się na stronie: pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach Odpowiedz Link
grenka1 Znów ??? 10.12.07, 23:35 NPD neguje istnienie holokaustu w Polsce i żąda zwrotu ziem. www.polskatimes.pl/3850,12347.htm Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Znów ??? 11.12.07, 12:01 Wariaci byli i będą.Nie ma co się denerwować przygłupem. Mam nadzieję,że będzie jakaś reakcja od strony rządu. Odpowiedz Link
grenka1 Re: Znów ??? 11.12.07, 13:46 Ale nasz premier chce zbudować muzeum w Gdańsku. Czyżby popierał ich ? Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 12:57 Irenko, tu nie chodzi o wnuków, tylko o osoby bezpośrednio dotknięte nieszczęściem życia tym okresie, bo wierzcie mi starej kobiecie, nie było wtedy rodziny która by nie ucierpiała. Byłam świadkiem wysiedleń całych rodzin z maleńkimi dziećmi z własnych domów. po wojnie nie wszyscy wrócili i ślad po nich zaginął i taka Pani Erika Steinbach żąda odszkodowania dla '"wypędzonych" oni wyjeżdżali pociągami do Niemiec a Polacy byli gnani prze wojsko i SS. Edyta Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 13:28 Dodam jeszcze, że znam osoby (koleżanką z pracy i kuzynka) które otrzymują dodatek do emerytury. Pierwsza jako, że całą rodzinę wysiedlono i przemieszkali jedną dobę w pobliskiej stodole po czym wrócili do domu, chyba SS-mani o nich zapomnieli dla tego przeżyli. Na szczęście. Koleżanka była jeszcze niemowlęciem. Kuzynkę przyłapano na posiadanie ulotek posiedziała kilka dni za konspirację w latach 50-tych . One nie mają problemu z kupnem leków i wypatrywaniem następnej renty.Edyta Odpowiedz Link
pia.ed Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 16:00 W jaki sposob te kobiety zalatwily sobie dodatek do renty i od kogo ja dostaja? A dlaczego Ty nie zalatwilas sobie takiej renty, skoro wiedzialas ze istnieje??? ditai-lutek napisała: "... całą rodzinę wysiedlono i przemieszkali jedną dobę w pobliskiej stodole po czym wrócili do domu ..." "Kuzynkę przyłapano na posiadanie ulotek posiedziała kilka dni za konspirację w latach 50-tych ..." Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 16:28 Dostały dla tego, że miały świadków którzy potwierdzili te wydarzenia. Ja ich nie mam. odezwało się do mnie kilka koleżanek, ale te które by sie zaangażowały zmarły w ub, i tym roku. Jest jedna jeszcze, bardzo bliska przyjaciółka, ale oświadczyła mi,że nawet nie chce czytać mojej książki, bo jej wystarczyło przeczytanie fragmentów w toruńskiej gazecie i miała kilka nocy z głowy i nie chce wracać do tego co było. Miała czternaście lat i przewracała zwłoki na ulicy szukając swojego ojca a on zaraz po wkroczeniu wojsk sowieckich zostal wywieziony na Ural. Edyta Odpowiedz Link
grenka1 Wywiad z W.Natoniewskim 10.11.07, 15:39 tym, który żąda od Niemców odszkodowania w wysokości miliona €. www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4640943.html Odpowiedz Link
ira.mak Re: Wywiad z W.Natoniewskim 10.11.07, 20:16 Widzę że i tak mnie nie rozumiecie-chodzi mi poprostu o to aby nie życ w nienawisci i nie nakrecac tego bo czasu i tak sie nie cofnie.Grenka,mylisz sie.Związek Sybirakow istnieje i działa ale Państwo Polskie -kazdy kolejny rzad spycha nasz problem-nigdy nie ma srodkow.Poczytaj sobie o tym.A spoleczeństwo jest przeciwne i traktuje nas jak naciągaczy-bo to w sumie skarb państwa wziął to sobie na głowę.Jeśli od kogoś to ludzie nie protestują,pochwalają.A jeszcze jedno-pomyślcie tak na spokojnie-przez idiotow Hitlera i Stalina stało się tyle nieszczęścia.Z Ziem Odzyskanych wysiedlono Niemcow-czy wsród tych wysiedlonych byli sami bandyci i hitlerowcy?Zastanówcie się.Każdy widzi tylko swoje nieszczęście. Odpowiedz Link
pia.ed do Edyty ... 10.11.07, 21:55 Ale dlaczego czekalas ze staraniem sie o odszkodowanie, czy o dodatek do renty, az swiadkowie wymra??? Chyba nie bylas jedyna poszkodowana ... gdzie byli inni wypedzeni? Mogliscie sobie poswiadczyc wzajemnie. Te panie z pracy postaraly sie o rente juz dawno i teraz korzystaja z zycia! Tylko zastanawiam sie, czy za jedna noc spedzona w stodole dali jej dodatek do renty? Musiala chyba opowiedziec zupelnie inna historie. Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: do Edyty ... 11.12.07, 18:28 Nie chciałam już wracać do tego tematu, ale na Twoje pytanie, dlaczego tak długo czekałam ze staraniem się o odszkodowanie muszę odpowiedzieć. Otóż w żadnym wątku nie pisałam, że się staram, bo sie nie staram. Nie mam ani pieniędzy ani siły na te starania. Może gdybym należała do ZBOWiD-u, ale ja nie byłam więźniem tylko mój ojciec, który zmarł 1963 roku nigdy nie otrzymał ani złotówki. dopiero po jego śmierci mama jako żona byłego więźnia obozu koncentracyjnego jakieś ulgi otrzymała w postaci leczenia sanatoryjnego Natomiast już póżniej wyszła jakaś ustawa o dodatkach kompatantckich do rent, ale nie byłam Zbowidowcem i nie miałam szans. Koleżanka miała świadków, że razem z rodzicami była "więziona" w tej stodole no i przyjęto ją w szeregi związku ZBOiD a kuzynka była notowana za posiadanie ulotek i to wystarczyło,żeby ją przyjąć, bo przecież była represjonowana. Nadal nie będę się starać, bo musiałabym drogą sądową dochodzić tych żądań, a to jest niemożliwe ze względu na moją niesprawność, która jest też skutkiem wojny przez Niemców wywołaną. Edyta Odpowiedz Link
ira.mak Re: do Edyty ... 11.12.07, 22:36 Ja chyba jestem z lekka nienormalna bo mogłam miec te dodatki o ktorych piszesz ale cos mi przeszkodziło w załatwieniu sprawy do końca,troche lenistwo bo trzeba było tych papierkow sporo wypełnic,wysłać do W-wy ,coś tam jeszcze...Miałam sie zapisac do Zw.Sybiraków-bo urodziłam sie podczas zsyłki.Tylko wydawało mi sie to trochę głupie że z tego tytułu mam mieć dodatek kombatancki.Teraz wiem że żle myślałam bo w końcu przez tą zsyłkę mój ojciec żył tak krótko a ja miałam kiepski start w życie.Tylko czy to można przeliczyć na pieniądze?A co do przesiedlonych w ramach akcji"Wisła"-to oni nie bardzo maja podstawy aby sie ubiegać-bo ich przesiedlono na Ziemie Odzyskane i tu się osiedlili zajmując pozostawione przez Niemcow gospodarki.Zieemie Odzyskane miały glownie dla zabużan-po części taak jest-kto zdazył to cos tam zajął ale bardzo dużo dóbr zajęli ludzie z całej Polski-kto mógł,uciekał od swojej biedy do pozostawionych z wszelakim dobrem poniemieckich gospodarek,np.Rodzice mojego szwagra przyjechali tu z okolic Częstochowy.A tu gdzie mieszkam jest skupisko Lemków i Ukraińcow -w patu wsiach. Odpowiedz Link
grenka1 Irenko 10.11.07, 22:42 Widocznie ten Związek Sybiraków działa za mało prężnie. A z drugiej strony podejrzewam, że ówczesne ZSRR policzyło sobie podobnie jak Anglia za sprzęt, wyposażenie i szkolenie Polaków, którzy walczyli razem z nimi przeciwko Niemcom. Polska nie miała czym zapłacić, więc tereny włączone do ZSRR przeszły za te długi. Ale skoro Niemcy żądają od nas zadośćuczynienia za pozostawione mienie, to tak samo Polacy powinni ubiegać się o zwrot pozostawionych majątków od władz Ukrainy, tym bardziej, że w przeciwieństwie do Niemców nie otrzymali żadnego odszkodowania. Odpowiedz Link