Dodaj do ulubionych

Kolejny polak rząda odszkodowania...

08.11.07, 21:21
Napisałam komentarz do tego artykułu w Dzienniku Wydarzenia, ale są też inne.
Proszę rozwińcie temat. Edyta
Obserwuj wątek
    • pia.ed Re: Kolejny polak rząda odszkodowania... 08.11.07, 22:32
      Nie podalas linku do tego "Dziennika Wydarzenia."
      Bez tego nie potrafie rozwinac tematu.
      Czy chodzi Ci o bledy ortograficzne zrobione w tym artykule?
      • ditai-lutek Re: Kolejny polak rząda odszkodowania... 08.11.07, 23:59
        pia.ed Ja jeszcze nie potrafię dodawać linków, ale się kiedyś nauczę. W forum
        Dziennika "Wydarzenia" napisałam komentarz i prosiłabym o rozwinięcie tego
        tematu z mojego komentarza na naszym forum. Może zainteresuje starszych emerytów
        i rencistów. Pozdrawiam Cię Edyta
    • grenka1 Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania..." 08.11.07, 23:22
      Chcecie linka, to go macie, a temat rozwinę jutro gdy wstanę.
      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&BackToCategory=2&ShowArticleId=66819
      • ditai-lutek Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 00:02
        Dziękuję Grenko za link i pozdrawiam Ciebie. Moja poczta już czynna. Edyta
        • pia.ed Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 00:33
          2007-11-08
          Kolejny Polak żąda odszkodowania za krzywdy wojenne

          Polskie ofiary wojny podnoszą głowy i coraz głośniej żądają
          zadośćuczynienia za swoje krzywdy. Sąd Okręgowy w Warszawie
          rozpatrzy pozew skierowany przeciwko państwu niemieckiemu przez syna
          ofiary hitlerowskich eksperymentów medycznych. To już drugi pozew w
          podobnej sprawie. Ostatnio w Gdańsku swój pozew złożył mężczyzna,
          który cudem przeżył pacyfikację swojej wsi przez niemieckich
          żandarmów.

          Grafik z Warszawy, Krzysztof Skrzypek, żąda od niemieckiego ministra
          finansów 200 tys. zł zadośćuczynienia i - dodatkowo - 2 tys. zł
          miesięcznej renty. W swoim pozwie mężczyzna dowodzi, że cierpi na
          tzw. syndrom drugiej generacji - ma zaburzenia psychiczne i fizyczne
          wywołane przez medyczne eksperymenty jakim hitlerowcy poddawali jego
          ojca Jerzego. Był on m.in. trzymany godzinami w lodowatej wodzie, bo
          Niemcy chcieli ustalić, jak długo w takich warunkach może przeżyć
          pilot zestrzelony nad morzem.

          To już druga tego typu sprawa, która trafia do polskiego sądu. Pod
          koniec października w Gdańsku podobny pozew złożył Winicjusz
          Natoniewski, który w 1944 r., jako sześcioletni chłopiec, przeżył
          cudem pacyfikację swojej wsi na Lubelszczyźnie, ale został poważnie
          poparzony. Teraz domaga się za to od Niemiec miliona zł
          odszkodowania.

          Adwokat Natoniewskiego przypomina, że podobna sprawa rozpatrywana
          była ostatnio w Grecji. Potomkowie ofiar niemieckiej masakry z 1943
          r. domagali się w greckim sądzie zadośćuczynienia od niemieckiego
          państwa. Sąd powództwo oddalił, twierdząc, że jedno państwo nie może
          być pozywane przed sądem innego państwa. Trybunał Sprawiedliwości
          Wspólnot Europejskich uznał jednak, że taki immunitet nie stosuje
          się do zbrodni przeciw ludzkości. Po zwrocie sprawy, sąd w Grecji
          zasądził zadośćuczynienie.


          • grenka1 Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 14:02
            Nie widzę sensu w kopiowaniu całego artykułu, który można przeczytać
            po otworzeniu linku.

            Oczywiście popieram żądania Polaków w stosunku do Niemców, tylko
            trzeba wziąć pod uwagę ilu z tych ludzi na których robiono ohydne
            doświadczenia, pomimo przeżycia obozów już nie żyje.
            Tak samo osoby, które na skutek działań wojennych zostały
            półsierotami też powinny domagać się jakiegoś zadośćuczynienia.
            Osoby urodzone w czasie trwania działań wojennych, nie posiadające
            wzorca pełnej rodziny, jako osoby dorosłe nie umiały ułożyć sobie
            własnego życia rodzinnego.
            Pomijając warunki w jakich zostały wychowane (głód, niedożywienie,
            brak opieki lekarskiej), jednym słowem wojna zabrała im dzieciństwo,
            które powinno być najwspanialszym okresem w życiu każdego człowieka.
            • ira.mak Re: Link do: " Kolejny polak rząda odszkodowania. 09.11.07, 21:47
              Ludziom ktorzy to przezyli nalezy sie jakieś zadośćuczynienie choć doprawdy nie
              wiem jak mozna krzywdy przeliczać na złotowki-ile to kosztuje.Z tym ze spirala
              sie nakreca-teraz wystepują dzieci ofiar.Potem moze wnuki cos w genach
              znajdą.Niedługo nie będzie zyjących świadków,inne rzady,inne ustroje .Od wojny
              minęło 62 lata a my stale żyjemy przeszłością .Nie gniewajcie się ,nie pałam
              miłością do Niemców ale staram się być bezstronna.Czy ci Niemcy obecni to ci
              sami co toczyli wojnę?Czyli karamy ich za winy dziadków i rodziców.To jest
              trochę takie nakręcanie spirali nienawiści.I wszyscy zgodnie stwierdzą-dobrze im
              tak ,niech płacą.Jest spoleczne poparcie i przyzwolenie.A dlaczego w takim
              razie są opory i twierdzenia że zabużanom sie nie nalezy?Też oszołom Stalin
              doprowadził do tego że nasi rodzice potracili domy,cały dobytek-w końcu nie
              pojechali na Kazachstan na leczenie klimatyczne dobrowolnie.Urodziłam sie
              tam,ojciec stracil tam zdrowie.zmarł 5 lat po przyjezdzie do Polski.Większośc z
              tego pobytu spedził w szpitalach i nie był w stanie ani nie był tak przebojowy
              jak inni.A zostawił sporo.Do dzis dnia nie dostałyśmy nic,mama już zmarła.Do
              kogo ja mam iść po odszkodowanie?Państwo Polskie przejeło na siebie to
              zobowiazanie w zamian za Ziemie Odzyskane-tymczasem na tych ziemiach osiedlał
              sie kto chciał-przyklad-ojciec mojego szwagra sciagnał tu z częstochowskiego,tam
              mial małą gospodarkę a tu???I takich jest mnóstwo- a teraz wszyscy zgodnie
              krzyczą :-im sie nie należy!Wszystkim sie nalezy-wlascicielom kamienic ktore
              zostały zburzone w czasie wojny i ktoś je odbudował,Zydom ktorzy odzyskuja swe
              mienie,nawet Niemcy ostatnio wygrywaja procesy-tylko nam sie nie należy.Od kogo
              mam w końcu zażadać zadośćuczynienia?Może za bardzo się uniosłam ale kazda z
              was tak by to czuła gdyby traktowano ją jak jakiegos naciągacza.
              • pia.ed " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 09.11.07, 22:37
                To chyba gruba przesada ...

                Jesli dziecko zostalo półsierotą kilka lat po wojnie,
                bo ojciec palil 60 papierosow dziennie i zmarl na raka pluc,
                od kogo ma domagac sie odszkodowania?
                Od Niemcow czy od Pana Boga???

                Jesli urodzone po wojnie dziecko tego zmarlego na raka,
                juz jako osoba dorosła "nie umiało ułożyć sobie zycia",
                bo maz okazal sie pijakiem i lajdakiem,
                czy tez powinno domagac sie odszkodowania, bo przeciez
                "nie mialo wzorca pełnej rodziny"?



                Autor: grenka1
                Oczywiście popieram żądania Polaków w stosunku do Niemców.

                [...]osoby, które na skutek działań wojennych zostały
                półsierotami też powinny domagać się jakiegoś
                zadośćuczynienia.
                Osoby urodzone w czasie trwania działań wojennych, nie posiadające
                wzorca pełnej rodziny, jako osoby dorosłe nie umiały ułożyć sobie
                własnego życia rodzinnego.

                [...]warunki w jakich zostały wychowane (głód, niedożywienie,
                brak opieki lekarskiej)...
                • grenka1 Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 09.11.07, 23:40
                  pia.ed napisała:

                  > To chyba gruba przesada ...
                  >
                  > Jesli dziecko zostalo półsierotą kilka lat po wojnie,
                  > bo ojciec palil 60 papierosow dziennie i zmarl na raka pluc,
                  > od kogo ma domagac sie odszkodowania?
                  > Od Niemcow czy od Pana Boga???


                  Ale Ty czasami świrgolisz od rzeczy, ja piszę o tych dzieciach,
                  których któreś z rodziców, a najczęściej ojciec, zostało zabite w
                  czasie działań wojennych, a Ty wyskakujesz tutaj z papierosami i
                  rakiem płuc, i osieroconym kilka lat po wojnie.
                  A na dodatek jeszcze twierdzisz, że to gruba przesada.
                  Ty miałaś szczęście, że Twój ojciec przeżył, a mama zmarła już długo
                  po wojnie, więc jak możesz się porównywać z kimś, kto z zazdrością i
                  ściśniętym sercem patrzył na pełne rodziny składające się z obojga
                  kochających je rodziców.

                  -
                  Marzenia miej takie, jakbyś miała żyć wiecznie.
                  Żyj tak, jakbyś miała umrzeć jeszcze dziś.
                  (James Dean)
                  • pia.ed Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 01:15
                    Widocznie zupelnie nie zrozumialas ...

                    Czy uwazasz, ze ludzie gineli tylko w czasie wojny ???
                    Dzieci tracily swych ojcow przed wojna i po wojnie, przezywaly rozne
                    tragedie, i od kogo mialy sie WTEDY domagac odszkodownia?

                    A juz zupelnym absurdem jest stwierdzenie, ze dzieci wychowane
                    przez wdowe mialyby gorzej sobie radzic w przyszlym malzenstwie
                    niz dzieci majace ojca.

                    Wracajac do tematu, to bardzo nie podobaja mi sie te roszczenia
                    w stosunku do Niemcow.
                    Jeszcze troche, a prawnuki ludzi ktorzy ucierpieli przez wojne beda
                    wystepowac o odszkodowania do niemieckich prawnukow Hitlera!
                    • ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 02:04
                      Prosiła o rozwinięcie tematu i rzeczywiście się rozwinął, ja powiem krótko. Nie
                      życzę nikomu tego co jako dziecko przeżyłam. Za polską mowę zmasakrowano mi o
                      plot twarz, złamani przegrodę nosową i mam trudności w oddychaniu nosem co
                      powodowało częste zapalenia oskrzeli dziś oddycham dzięki inhalatorom, na spacer
                      nie wychodzę, bo się po kilku krokach męczę.Cierpiałam potworny głód, chłód, ból
                      i upokorzenie. Mój ojciec wrócił z obozu koncentracyjnego Dachau z ropiejącymi
                      ranami z których wypływały kawałki drewna i metalu. Bicie nas w szkole było
                      normalne w ten sposób chciano nas zniemczyć. Ja nie będę się starać o
                      odszkodowanie, bo nie mam ani sił ani pieniędzy. Jedno co zrobiłam to napisałam
                      książkę pt. "Ja to pamiętam" i wydałam wiosną tego roku dedykują dzieciom,
                      wnukom i dalszym pokoleniom mojej rodziny.Edyta
                    • grenka1 Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 07:26
                      pia.ed napisała:


                      > Wracajac do tematu, to bardzo nie podobaja mi sie te roszczenia
                      > w stosunku do Niemcow.
                      > Jeszcze troche, a prawnuki ludzi ktorzy ucierpieli przez wojne
                      >beda wystepowac o odszkodowania do niemieckich prawnukow Hitlera!

                      W stosunku do ludobójstwa nie ma przedawnienia spraw.
                      My mamy im przebaczaczyć? A czy nas przeproszono za te lata pełne
                      śmierci, krwi, łez i upokorzenia?
                      Jak powiedział Wiesenthal: "Przebaczyć może tylko Bóg, ale ja
                      niestety nie jestem Bogiem".
                      A roszczenia Niemców, którzy rozpętali tą wojnę i pozbawili Polaków
                      życia i mienia, w stosunku do tychże Polaków bardzo ci się podobają.
                      Współczuję ci z powodu takiego światopoglądu i stosowania zasad
                      Kalego.

                      • ira.mak Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 11:59
                        Rowniez biorę udział w tej dyskusji a nikt jakos nie napisał ani słowa na moje
                        wywody.Więc piszę jeszcze raz-skoro ludzie domagają sie zadośćuczynienia bo
                        Hitler i Niemcy to dlaczego jest tak cicho jesli chodzi o Stalina i Armię
                        Czerwoną?W przypadku tamtych roszczeń kazdy uznaje je za zasadne a jak zabuzanie
                        ,ci co dostali fige z makiem chca cokolwiek odzyskac -zaraz sie podnosza glosy i
                        to naszego społeczeństwa ze im sie nie nalezy ,że nikogo to nie obchodzi że
                        państwo polskie wzięło ten cieżar na siebie bo teraz i nigdy nie bylo na to
                        pieniedzy.Nikt nas nie pyta czy nie mielismy skrzywionych życiorysow.To że
                        chowałam sie bez ojca i jakie to mialo dla mnie konsekwencje nikogo nie
                        interesuje.Do kogo mam sie teraz zwrócIć.a jeszcze jedno pytanie.Ja
                        rozumiem-ludobójstwo to sprawa nie do przedawnienia,o tym trzeba pamiętac ale
                        zapamietywać sie w tej pamięci?Jeśli mój czy ktorejkolwiek z nas-dziadek czy
                        ojciec popełnił jakiekolwiek przestępstwo -czy odpowiedzialnosc i kara za to
                        moze spaść na mnie lub na ciebie?Zastanówcie sie nad tym.Każdy ma na uwadze swój
                        interes,punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ale trzeba myslec
                        realnie-jesli ja kogos zabije czy moze za to odpowiadać moja wnuczka?
                        • pia.ed Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 12:32
                          Jak najbardziej Cie popieram, musza byc jakies granice roszczen!
                          Nie mozna ich sztucznie przeciagac w nieskonczonosc
                          i podtrzymywac nienawisc miedzy narodami!

                          Co do tych spraw za Stalina nie wypowiedzialam sie,
                          bo po prostu nie jestem kompetentna, ale idac linia "niemiecka"
                          to ofiarom Armii Czerwonej tez powinno nalezec sie odszkodowanie ...


                          ira.mak napisała:
                          "...ludobójstwo to sprawa nie do przedawnienia, o tym trzeba
                          pamiętac ale zapamietywać sie w tej pamięci?
                          Jeśli mój czy ktorejkolwiek z nas - dziadek czy ojciec popełnił
                          jakiekolwiek przestępstwo - czy odpowiedzialnosc i kara ...
                          trzeba myslec realnie - jesli ja kogos zabije czy moze za to
                          odpowiadać moja wnuczka?
                        • grenka1 To dlaczego 10.11.07, 12:34
                          nie organizujecie się i wspólnie nie występujecie, jeśli Wam w kraju
                          nikt nie chce pomóc, to udajcie się nawet do Trybunału do
                          Strasburga. Przecież Ty nie jesteś jedna. W takiej samej sytuacji
                          jest bardzo dużo rodzin. Dlaczego nie założycie swój "Związek
                          wypędzonych"?
                          Ale weź to pod uwagę, że wiele osób też przesiedlono z terenów
                          dzisiejszej Polski na teren Ukrainy, ale oni nie upominają się o
                          zwrot swojego tak jak Niemcy.
                          Spotkałam swego czasu w Lwowie staruszkę Polkę, która mi
                          powiedziała, że ona oddałaby całą swoją emeryturę do końca życia za
                          to, żeby Ukraina wróciła do Polski. Podejrzewam, że nie dożyła
                          obecnych czasów.
                          Dlaczego Erika Steinbach, która się tylko przypadkiem urodziła w
                          Rumii (pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach) tak zawzięcie
                          walczy o zwrot majątków pozostawionych przez Niemców tymbardziej, że
                          oni dostali od swego rządu pokaźne odszkodowania, które obecnie
                          zwracają.
                          Czy jej ojciec do Rumii, w czasie wojny, przyjechał na wczasy czy
                          też w innym celu?
                          W 1979 r.na terenie NRD w Rudolfstadt spotkałam Niemca, który miał
                          tam piękną restaurację i w rozmowie wspomniał tylko, że w czasie
                          wojny był w Łodzi, też podejrzewam, że nie przyjechał na wypoczynek.
                          A co do ludobójstwa, to nie myl pojęcia zabójstwa z ludobójstwem.
                          Zabójstwo po 25 latach ulega przedawnieniu, natomiast ludobójstwo
                          nigdy !!!
                          • pia.ed link do Erika Steinbach 10.11.07, 13:10
                            Weszlam na link, bo nie znam zyciorysu Eriki Steinbach, ale tam
                            napisano, ze artykul o niej jeszcze nie istnieje!



                            ... Erika Steinbach, która się tylko przypadkiem urodziła w
                            Rumii ...(pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach)
                            • grenka1 Erika Steinbach cz.I 10.11.07, 15:19
                              pia.ed napisała:

                              > Weszlam na link, bo nie znam zyciorysu Eriki Steinbach, ale tam
                              > napisano, ze artykul o niej jeszcze nie istnieje!


                              Masz kopiuję Ci cały artykuł na jej temat z tym tylko, że w dwu
                              częściach, bo całość nie wchodzi za jednym razem.

                              Erika Steinbach (ur. 25 lipca 1943 w Rumi) – niemiecka polityk.
                              Parlamentarzystka Bundestagu (od 1990), wybrana we Frankfurcie,
                              członek CDU. Przewodnicząca Związku Wypędzonych w Niemczech,
                              inicjatorka budowy Centrum Przeciwko Wypędzeniom.

                              Jest córką urzędniczki z Bremy Eriki Grote i żołnierza Luftwaffe
                              Wilhelma Karla Hermanna z Hanau koło Frankfurtu nad Menem. Rodzina
                              ojca pochodziła ze Śląska. On sam jako technik Luftwaffe w randze
                              podoficera służył na lotnisku w okupowanej Rumi. Jej matka była tam
                              urzędniczką przysłaną z Berlina w 1943. Rodzice wynajmowali od
                              Kaszuba mieszkanie przy ulicy Sobieskiego (podczas okupacji Adolf
                              Hitler Strasse)[1]. Matka w tym czasie przeważnie mieszkała w
                              Berlinie, a Erikę urodziła w czasie jednego z krótkotrwałych pobytów
                              u męża w Rumi. W styczniu 1945, na trzy miesiące przed wkroczeniem
                              Armii Czerwonej, matka z półtoraroczną Eriką i jej trzymiesięczną
                              siostrą opuściły Rumię, skąd dotarły do Szlezwika-Holsztynu. W 1948
                              przeprowadziły się do Berlina, gdzie dziadek Eriki był naczelnikiem
                              dzielnicy. Następnie po powrocie ojca z niewoli w ZSRR rodzina
                              osiedliła się w Hanau.

                              Po wojnie Steinbach ukończyła prywatne studium muzyki (grała na
                              skrzypcach) i działała w orkiestrze aż do 1967, gdy choroba kości
                              uniemożliwiła jej karierę. W 1972 wyszła za mąż za znanego jej od
                              dziewięciu lat dyrygenta orkiestry Helmuta Steinbacha. W latach 1970-
                              1977 pracowała w administracji. Od 1974 jest członkinią CDU, a od
                              1990 deputowaną z jej ramienia do Bundestagu. Należy do kierownictwa
                              Goethe-Institut, rozgłośni ZDF, Stowarzyszenia Terytorialnego Prus
                              Zachodnich, a od 2000 - kierownictwa CDU. Od 2005 jest członkiem
                              komisji parlamentarnej Bundestagu ds. praw człowieka i pomocy
                              humanitarnej z ramienia CDU. Od 1994 jest członkiem, a od 1998
                              przewodniczącą Związku Wypędzonych w Niemczech (ponownie wybraną na
                              to stanowisko w 2004). Aktywnie propaguje ideę budowy w Berlinie
                              Centrum Przeciwko Wypędzeniom, które z założenia ma się koncentrować
                              na dokumentowaniu wysiedleń Niemców z Europy Środkowej i Wschodniej,
                              choć mają się tam również znaleźć informacje o przesiedleniach
                              innych narodów.
                              Cdn...
                              • grenka1 Re: Erika Steinbach cz.II 10.11.07, 15:25
                                Kontrowersje wokół działalności Steinbach
                                Przeciwnicy Steinbach zarzucają jej oportunizm polegający na
                                wykorzystywaniu postulatów ziomkostw niemieckich do budowania
                                własnej kariery politycznej. Wskazuje na to późne włączenie się jej
                                w działalność ziomkostw (dopiero od 1994 r.). Również pomysł budowy
                                Centrum Przeciwko Wypędzeniom często uważany jest przez krytyków za
                                sposób pozyskiwania znacznych sum pieniędzy od przeważnie zamożnych
                                niemieckich emerytów, zainteresowanych jego budową.

                                Der Spiegel w artykule przeznaczonym do ogólnej publikacji 14
                                sierpnia 2006r. "Dafür fehlen uns die Mittel" ("Na to brakuje nam
                                środków"), stwierdził iż na 200 byłych członków kierownictwa Związku
                                Wypędzonych, ponad 1/3 była dawnymi nazistami, zaliczało się do nich
                                również 3 byłych sekretarzy generalnych Związku i kilku jego
                                wiceprzewodniczących. Pierwszy prezydent Związku, Hans Krüger, był
                                aktywnym działaczem nazistowskim uczestniczącym w Puczu
                                Monachijskim, a następnie sędzią w okupowanej Polsce, w Chojnicach,
                                gdzie wydano ponad 2,000 wyroków śmierci, z czego 5 było wydanych
                                przez niego osobiście za błahe przewinienia wobec prawa
                                okupacyjnego. Erika Steinbach odmówiła rozliczenia się z nazistowską
                                przeszłością jej organizacji, argumentując: "To kosztuje, a my nie
                                mamy pieniędzy".

                                Akcenty antypolskie
                                Steinbach stała się znana od lat 70., gdy była jedną z najbardziej
                                aktywnych działaczek przeciwko uznaniu przez władze RFN granicy
                                Polski na Odrze i Nysie. Od tej pory datuje się początek jej kariery
                                politycznej w CDU.

                                Podobny rewizjonizm cechował wystąpienia Steinbach na początku lat
                                90., gdy kwestionowała legalność wschodnich granic Niemiec. Jako
                                jedna z niewielu przedstawicieli Bundestagu głosowała przeciwko
                                uznaniu granicy polsko-niemieckiej. Od połowy lat 1990-ych aktywnie
                                propagowała zwrot "utraconych na wschodzie majątków" ich niemieckim
                                właścicielom, mimo faktu, iż ci otrzymali od władz niemieckich
                                odszkodowanie. Erika Steinbach jednak twierdzi iż nie domaga się
                                odszkodowań od Polski i innych krajów, lecz od rządu niemieckiego
                                (uznając dotychczasowe odszkodowania za niewystarczające). W Polsce
                                jednak często poglądy Steinbach utożsamiane są z poglądami
                                Powiernictwa Pruskiego, które pragnie zwrotu majątków na drodze
                                prawnej i jest z nią powiązana.

                                Duża liczba Polaków uznaje również samą ideę budowy Centrum
                                Przeciwko Wypędzeniom za antypolską. Polskie władze i duża część
                                opinii publicznej w Polsce protestuje przeciwko akcentowaniu
                                losów "wypędzonych", a pomijaniu okoliczności, które doprowadziły do
                                tego faktu: bezprawnej aneksji terenów Polski przez III Rzeszę,
                                masowym wysiedleniom ludności polskiej z terenów przyłączonych do
                                Rzeszy, szerzeniu przez ówczesne władze niemieckie rasizmu i
                                ksenofobii (w tym nienawiści do Polaków) oraz planowego ludobójstwa
                                narodu polskiego, przez masowe zabójstwa (w szczególności
                                intelektualistów), zakaz edukacji ponadpodstawowej i niszczenie
                                kultury. Faktem jest, iż większość "wypędzonych" uciekła w obawie
                                przed Armią Czerwoną lub na skutek ewakuacji, zarządzonej przez
                                władze niemieckie. Steinbach stanowczo sprzeciwia się projektowi
                                budowy Centrum na terenie Polski (np. we Wrocławiu), jak również
                                wszelkim formom międzynarodowej kontroli nad działalnością Centrum;
                                wskazuje to na dążenie do przekształcenia tej instytucji w ośrodek
                                szerzenia tendencyjnej wizji "krzywd niemieckich" i rewizjonizmu,
                                głównie wobec Polski i Czech.

                                Z kolei sama Steinbach twierdzi, iż Centrum poświęcone ma być
                                wszelkiego rodzaju przymusowym deportacjom i ich ofiarom.
                                Jednocześnie strona internetowa Centrum zawiera fałszywe dane na
                                temat liczby wypędzonych Polaków podczas II wojny światowej, podając
                                liczbę około 400 tys. jako "deportowanych z Polski" przez Niemcy (w
                                rzeczywistości było ich ponad 2 miliony), oraz kontrowersyjne
                                stwierdzenia jak na przykład informacja iż miasto Gdańsk zostało
                                założone w roku 1225 przez Niemców (w rzeczywistości miasto założył
                                Mieszko I a data powstania miasta jest obchodzona jako rok 997).

                                Erika Steinbach podaje, że urodziła się w Rahmel/Westpreußen,
                                stosując przedwojenne niemieckie nazewnictwo.

                                W sierpniu 2007 r. na corocznym "Dniu stron ojczystych" obarczyła
                                odpowiedzialnością za tzw.wypędzenia m.in. Polskę ("...Pierwotna
                                inicjatywa w tym kierunku była jednak decyzją krajów
                                wypędzających.").

                                Wystawa w Berlinie
                                10 sierpnia 2006 Steinbach otworzyła w Berlinie wystawę "Wymuszone
                                drogi. Ucieczka i wypędzenie w Europie XX wieku.", zapowiadaną jako
                                wstęp do otwarcia stałej ekspozycji tego typu. Rząd Polski uznał, że
                                wystawa ma charakter antypolski, ponieważ w jego ocenie porównuje
                                Niemców do przesiedlonych Żydów, Ormian i Bośniaków i sugeruje, że
                                niemieccy wypędzeni byli takimi samymi niewinnymi ofiarami czystek
                                etnicznych. Według krytyków wystawa pomija fakt, że Niemcy byli
                                agresorami i twórcami zbrodniczego systemu, którego celem była
                                eksterminacja Żydów oraz masowe mordy i zniewolenie narodów
                                pochodzenia Słowiańskiego. Przedstawiciele organizacji Polskich
                                więźniów obozów koncentracyjnych i ofiar Niemieckiej Rzeszy,
                                zwiedziwszy wystawę uznali ją za mało wiarygodną, uwypuklającą
                                krzywdy Niemców, oraz posiadającą liczne braki historyczne[7]. Inni
                                obserwatorzy nie odmawiając autorom obiektywizmu zarzucali jednak
                                brak profesjonalizmu.
                                Niektóre polskie instytucje twierdzą, iż zostały wprowadzone w błąd
                                przez organizatorów wystawy, którzy wypożyczyli eksponaty muzealne,
                                otrzymując jedynie informację, że wystawa odbędzie się pod
                                patronatem kanclerza Niemiec i przewodniczącego Bundestagu. Po
                                otrzymaniu bardziej szczegółowych wiadomości o charakterze wystawy,
                                część z nich zażądała zwrotu eksponatów.

                                Kontrowersje w Polsce wzbudza również fakt dofinansowania kwotą 300
                                tys. euro przez niemiecki budżet federalny pomysłu pokazywania w/w
                                wystawy w kolejnych miastach Niemiec.

                                A to wszystko znajduje się na stronie:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach
                                • grenka1 Znów ??? 10.12.07, 23:35
                                  NPD neguje istnienie holokaustu w Polsce i żąda zwrotu ziem.
                                  www.polskatimes.pl/3850,12347.htm
                                  • jaga_22 Re: Znów ??? 11.12.07, 12:01
                                    Wariaci byli i będą.Nie ma co się denerwować przygłupem.
                                    Mam nadzieję,że będzie jakaś reakcja od strony rządu.
                                    • grenka1 Re: Znów ??? 11.12.07, 13:46
                                      Ale nasz premier chce zbudować muzeum w Gdańsku.
                                      Czyżby popierał ich ?
                        • ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 12:57
                          Irenko, tu nie chodzi o wnuków, tylko o osoby bezpośrednio dotknięte
                          nieszczęściem życia tym okresie, bo wierzcie mi starej kobiecie, nie było wtedy
                          rodziny która by nie ucierpiała. Byłam świadkiem wysiedleń całych rodzin z
                          maleńkimi dziećmi z własnych domów. po wojnie nie wszyscy wrócili i ślad po nich
                          zaginął i taka Pani Erika Steinbach żąda odszkodowania dla '"wypędzonych" oni
                          wyjeżdżali pociągami do Niemiec a Polacy byli gnani prze wojsko i SS. Edyta
                          • ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 13:28
                            Dodam jeszcze, że znam osoby (koleżanką z pracy i kuzynka) które otrzymują
                            dodatek do emerytury. Pierwsza jako, że całą rodzinę wysiedlono i przemieszkali
                            jedną dobę w pobliskiej stodole po czym wrócili do domu, chyba SS-mani o nich
                            zapomnieli dla tego przeżyli. Na szczęście. Koleżanka była jeszcze niemowlęciem.
                            Kuzynkę przyłapano na posiadanie ulotek posiedziała kilka dni za konspirację w
                            latach 50-tych . One nie mają problemu z kupnem leków i wypatrywaniem następnej
                            renty.Edyta
                            • pia.ed Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 16:00
                              W jaki sposob te kobiety zalatwily sobie dodatek do renty
                              i od kogo ja dostaja?
                              A dlaczego Ty nie zalatwilas sobie takiej renty, skoro wiedzialas ze
                              istnieje???



                              ditai-lutek napisała:
                              "... całą rodzinę wysiedlono i przemieszkali jedną dobę w pobliskiej
                              stodole po czym wrócili do domu ..."

                              "Kuzynkę przyłapano na posiadanie ulotek posiedziała kilka dni za
                              konspirację w latach 50-tych ..."
                              • ditai-lutek Re: " Kolejny Polak ząda odszkodowania". 10.11.07, 16:28
                                Dostały dla tego, że miały świadków którzy potwierdzili te wydarzenia. Ja ich
                                nie mam. odezwało się do mnie kilka koleżanek, ale te które by sie zaangażowały
                                zmarły w ub, i tym roku. Jest jedna jeszcze, bardzo bliska przyjaciółka, ale
                                oświadczyła mi,że nawet nie chce czytać mojej książki, bo jej wystarczyło
                                przeczytanie fragmentów w toruńskiej gazecie i miała kilka nocy z głowy i nie
                                chce wracać do tego co było. Miała czternaście lat i przewracała zwłoki na ulicy
                                szukając swojego ojca a on zaraz po wkroczeniu wojsk sowieckich zostal
                                wywieziony na Ural. Edyta
    • grenka1 Wywiad z W.Natoniewskim 10.11.07, 15:39
      tym, który żąda od Niemców odszkodowania w wysokości miliona €.
      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4640943.html
      • ira.mak Re: Wywiad z W.Natoniewskim 10.11.07, 20:16
        Widzę że i tak mnie nie rozumiecie-chodzi mi poprostu o to aby nie życ w
        nienawisci i nie nakrecac tego bo czasu i tak sie nie cofnie.Grenka,mylisz
        sie.Związek Sybirakow istnieje i działa ale Państwo Polskie -kazdy kolejny rzad
        spycha nasz problem-nigdy nie ma srodkow.Poczytaj sobie o tym.A spoleczeństwo
        jest przeciwne i traktuje nas jak naciągaczy-bo to w sumie skarb państwa wziął
        to sobie na głowę.Jeśli od kogoś to ludzie nie protestują,pochwalają.A jeszcze
        jedno-pomyślcie tak na spokojnie-przez idiotow Hitlera i Stalina stało się
        tyle nieszczęścia.Z Ziem Odzyskanych wysiedlono Niemcow-czy wsród tych
        wysiedlonych byli sami bandyci i hitlerowcy?Zastanówcie się.Każdy widzi tylko
        swoje nieszczęście.
        • pia.ed do Edyty ... 10.11.07, 21:55
          Ale dlaczego czekalas ze staraniem sie o odszkodowanie, czy o
          dodatek do renty, az swiadkowie wymra???
          Chyba nie bylas jedyna poszkodowana ... gdzie byli inni wypedzeni?
          Mogliscie sobie poswiadczyc wzajemnie.

          Te panie z pracy postaraly sie o rente juz dawno
          i teraz korzystaja z zycia!

          Tylko zastanawiam sie, czy za jedna noc spedzona w stodole dali jej
          dodatek do renty? Musiala chyba opowiedziec zupelnie inna historie.
          • ditai-lutek Re: do Edyty ... 11.12.07, 18:28
            Nie chciałam już wracać do tego tematu, ale na Twoje pytanie, dlaczego tak długo
            czekałam ze staraniem się o odszkodowanie muszę odpowiedzieć. Otóż w żadnym
            wątku nie pisałam, że się staram, bo sie nie staram. Nie mam ani pieniędzy ani
            siły na te starania. Może gdybym należała do ZBOWiD-u, ale ja nie byłam więźniem
            tylko mój ojciec, który zmarł 1963 roku nigdy nie otrzymał ani złotówki.
            dopiero po jego śmierci mama jako żona byłego więźnia obozu koncentracyjnego
            jakieś ulgi otrzymała w postaci leczenia sanatoryjnego Natomiast już póżniej
            wyszła jakaś ustawa o dodatkach kompatantckich do rent, ale nie byłam
            Zbowidowcem i nie miałam szans. Koleżanka miała świadków, że razem z rodzicami
            była "więziona" w tej stodole no i przyjęto ją w szeregi związku ZBOiD a kuzynka
            była notowana za posiadanie ulotek i to wystarczyło,żeby ją przyjąć, bo przecież
            była represjonowana. Nadal nie będę się starać, bo musiałabym drogą sądową
            dochodzić tych żądań, a to jest niemożliwe ze względu na moją niesprawność,
            która jest też skutkiem wojny przez Niemców wywołaną. Edyta
            • ira.mak Re: do Edyty ... 11.12.07, 22:36
              Ja chyba jestem z lekka nienormalna bo mogłam miec te dodatki o ktorych piszesz
              ale cos mi przeszkodziło w załatwieniu sprawy do końca,troche lenistwo bo trzeba
              było tych papierkow sporo wypełnic,wysłać do W-wy ,coś tam jeszcze...Miałam sie
              zapisac do Zw.Sybiraków-bo urodziłam sie podczas zsyłki.Tylko wydawało mi sie
              to trochę głupie że z tego tytułu mam mieć dodatek kombatancki.Teraz wiem że żle
              myślałam bo w końcu przez tą zsyłkę mój ojciec żył tak krótko a ja miałam
              kiepski start w życie.Tylko czy to można przeliczyć na pieniądze?A co do
              przesiedlonych w ramach akcji"Wisła"-to oni nie bardzo maja podstawy aby sie
              ubiegać-bo ich przesiedlono na Ziemie Odzyskane i tu się osiedlili zajmując
              pozostawione przez Niemcow gospodarki.Zieemie Odzyskane miały glownie dla
              zabużan-po części taak jest-kto zdazył to cos tam zajął ale bardzo dużo dóbr
              zajęli ludzie z całej Polski-kto mógł,uciekał od swojej biedy do pozostawionych
              z wszelakim dobrem poniemieckich gospodarek,np.Rodzice mojego szwagra
              przyjechali tu z okolic Częstochowy.A tu gdzie mieszkam jest skupisko Lemków i
              Ukraińcow -w patu wsiach.
        • grenka1 Irenko 10.11.07, 22:42
          Widocznie ten Związek Sybiraków działa za mało prężnie.
          A z drugiej strony podejrzewam, że ówczesne ZSRR policzyło sobie
          podobnie jak Anglia za sprzęt, wyposażenie i szkolenie Polaków,
          którzy walczyli razem z nimi przeciwko Niemcom.
          Polska nie miała czym zapłacić, więc tereny włączone do ZSRR
          przeszły za te długi.
          Ale skoro Niemcy żądają od nas zadośćuczynienia za pozostawione
          mienie, to tak samo Polacy powinni ubiegać się o zwrot
          pozostawionych majątków od władz Ukrainy, tym bardziej, że w
          przeciwieństwie do Niemców nie otrzymali żadnego odszkodowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka