grenka1 12.01.08, 18:07 I jego praca. www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subMenu&news_cat_id=1802&layout=1 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ira.mak Re: 181970 12.01.08, 18:42 Szło ci o tego z obozu?Bo tak trochę niejasno zatytułowałas Odpowiedz Link
grenka1 Irenko 12.01.08, 18:55 Tak o tego z obozu. Specjalnie tak zatytulowałam, aby nie być posądzoną o sianie nienawiści na temat tych dobrych Niemców, których niektórzy wychwalają. Odpowiedz Link
ewa553 Re: 181970 12.01.08, 20:07 Grenka, nie rozumiem tego ostatniego wpisu. Co maja dobrzy Niemcy wspolnego z tym artykulem? I dlaczego ten pan czekal 60 lat, zeby opowiedziec swoja historie? To by mnie interesowalo. Ale taki szmatlawiec jak express nastawiony jest jedynie na sensacje a nie na rzetelne informowanie ludzi. Odpowiedz Link
52ania Re: 181970 12.01.08, 21:19 Mam mieszane uczucia.Usprawiedliwienie?Z pozycji człowieka siedzacego w ciepłym,przytulnym pokoju trudno coś na ten temat napisac.Historia wygląda na prawdziwą.Tamte czasy były okrutne i postępowanie tego człowieka mogą ocenic tylko ludzie,którzy to przezyli.Odniosłam wrazenie,że ten człowiek bał sie wczesniej wyznac prawdy o swoim pobycie w obozie. Odpowiedz Link
grenka1 Re: 181970 13.01.08, 00:11 ewa553 napisała: > Ale taki > szmatlawiec jak express nastawiony jest jedynie na sensacje a nie >na rzetelne informowanie ludzi. Tak masz rację. "Super Express", "Dziennik", "Rzeczpospolita", "Polska Times" to są wszystko szmatławce. Najrzetelniejsze gazety to wszelkiego rodzaju "Zeitungi", oraz "Tygodnik katolicki" i Radio Maryja. A zwyczaj związany z Mittwotch'em to jeszcze istnieje na terenie Niemiec? Odpowiedz Link
ewa553 Re: 181970 13.01.08, 11:25 dlaczego jestes zlosliwa, greniu? To naprawde szmatlawiec nastawiony na sensacje. W Niemczech tez nie brakuje tzegto rodzaju gazet, ale ich unikam. Jest przeciez tyle ciekawszych gazet do czytania. Chocby GW, z ktorej forum korzystamy. Jej dodatki: Wysokie obcasy, Swiateczna, Duzy Format, daja dosyc do czytania. Jestem pewna, ze kazdy sobie znajdzie co lubi czytac. Ale podniecac sie wiadomosciami ze szmatlawca? Szkoda czasu, szkoda zycia. A co jest z tym Mittwoch? Pytam powaznie. Odpowiedz Link
grenka1 Mittwoch 14.01.08, 19:11 ewa553 napisała: > A co jest z tym Mittwoch? > Pytam powaznie. Gdy mój mąż pracował w Niemczech konkretnie w Rudolfstadt poszliśmy w środę czyli w "mittwoch" na kolację do restauracji. W trakcie posiłku dosiadło się do nas niemieckie małżeństwo (pomimo wolnych stolików na sali) i po chwili ten facet odwołał mego męża i wyszli gdzieś. Po powrocie niemcy przeprosili nas, wstali i przysiedli się do innej pary. Ja zdziwiona spytałam się męża o co temu facetowi chodziło. Wytłumaczył mi. Otóż w środy niemieckie małżeństwa wychodzą do restauracji "na podryw", czyli szukają innych małżeństw. Panowie rozmawiają między sobą na ten temat i po uzgodnieniu na "tak" obydwa małżeństwa wychodzą i idą do mieszkania którejkolwiek pary. Tam następuje wymiana pomiędzy małżonkami. Rano po spędzonej nocy spotykają się na śniadaniu, które razem spożywają i rozstają się. Dla mnie było to conajmniej dziwne i nieprawdopodobne, ale inni polacy i niemki temat potwierdzili ten obyczaj. Ciekawa jestem, czy to w dalszym ciągu istnieje, ale podejrzewam, że tak. Odpowiedz Link
ditai-lutek Re: 181970 14.01.08, 19:49 Odpowiem dla czego, bo oni jeszcze ciągle się czegoś boją. Za dożo przeszli, żeby się wyzbyć lęków nawet po tylu latach. Na pewno są też psychicznie i fizycznie okaleczeni co im ten okres przypomina (na przykład blizny). Dobrze by było, żebyśmy ten temat zakończyły. Odpowiedz Link
ewa553 grenka 14.01.08, 21:58 zapewniam Cie, ze nawet jesli w tamtym miasteczku taki obyczaj istnial, to mnie nie jest znany, ani nikomu z moich znajomych. Musze jeszcze dodac, ze pierwsze poltora roku w Niemczech pracowalam w gastronomii i tez o tym nie slyszalam. O wymianie par slyszalam po raz pierwszy jakies 10 lat temu. Opowiedziano mi o tym, ze sa specjalne gazetki w ktorych mozna nawiazac kontakt, a takze jakies miejsca w internecie. Podejrzewam ze to jakas straszna bzdura. A ze Niemcy sie przysiaduja do stolika, to jest normalne. Taki zwyczaj. Tam gdzie jezdze w gory z moja przajaciolka, jest to w Dolomitach we Wloszech, to nawet czekamy ze ktos sie do nas dosiadzie, bo wywiazuja sie czesto ciekawe rozmowy. A dosiadaja sie tylko Niemcy (tam), wlascicielka lokalu wytlumaczyla nam, ze Wlosi tego nie lubia. Wloz ta swoja srode miedzy bajki. Ten facet moze pomylil stolik i dlatego zagadal Twojego meza. Moze byl z jakas para umowiony i myslal ze to Wy. Odpowiedz Link