Dodaj do ulubionych

KAWA CZY HERBATA

    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 05.02.05, 09:19
      Poooleciałowink
      jednilubia kawę, inni herbate , a ja i to i to. O poranku - najpierw herbata,
      potem kawa. I poranny przeglad prasy...komputerowej. O, znowu o liście...
      info.onet.pl/1049145,11,item.html
      "Gazeta alarmuje, że zagrożone jest bezpieczeństwo polskich oficerów, w tym i
      tych pracujących aktualnie "pod przykryciem", na niejawnych etatach. Pragnący
      zachować anonimowość oficer Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI) potwierdził
      "Trybunie", że w tajnych służbach panuje stan najwyższego zagrożenia. Zawieszane
      są operacje, ludzie wycofywani. Robi się wszystko, co możliwe, by zminimalizować
      skutki nieszczęścia."
      Ciekawe, czy to fakt, czy ..sposób obrony niektórych listowiczów?
      • warum Re: KAWA CZY HERBATA 05.02.05, 09:38
        Pijam tylko herbate.A o "liste" sie nie martwmy w sobotni ranek. Lepiej,ze W.
        ja wyniosl, bo wytracil "bron" wszelkim politykom, ktorzy trzymali ja jak te
        asy w rekawie. Szkoda mi tylko Kieresa i IPN, ze zostal mimochodem podwazony
        jego autorytet, a to jedna z niewielu instytucji, ktore cenie za bezstronnosc.
        • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 05.02.05, 09:45
          Chyba masz rację z tą listą. Ale ja bez kawy nie mogę żyć, więc idę ją sobie
          zaparzyćsmile
          • omeri Re: KAWA CZY HERBATA 05.02.05, 10:05
            Witam sobotnio wyjazdowo, po herbacie i kawie porannej.będę dopiero po 13tym.
            Powodzenia!
            • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA 06.02.05, 00:32
              W ksiazce Magdaleny Samozwaniec "Maria i Magdalena" jest opisana taka scenka:
              Jakas dostojna babcia rozlewala poranny napoj pytajac kolejnych
              stolownikow: "Kawa czy herbata?" I tu nastepowal dylemat - babci wisiala u nosa
              kapka i nigdy nie bylo wiadomo, czy wlasnie wpadnie do filizanki z herbata, czy
              kawa. Herbata? o tak, herabata, nie, moze nie kawa itd. Ta scenka z ksiazki to
              szyfr- dowcip w mojej rodzinie.
              • anioll Re: KAWA CZY HERBATA 06.02.05, 00:38
                Taaaaaaaaak!
                Dowcip super .



                > szyfr- dowcip w mojej rodzinie.<
                Pewnie i rodzinka na tym samym poziomie?
                • zyta2003 Re: KAWA CZY HERBATA 06.02.05, 01:39
                  Anioll - czy ty wiesz chociaz kto to byla rodzina Kossakow? Nie wiesz, bo nie
                  zrozumiales anegdoty i nie wiesz, ze o tej rodzinie sa wspomnienia. Mowisz,
                  ze nie byli na poziomie i ja za nimi tez z moja rodzina. Zdarza sie, a jesli
                  staruszce kapie z nosa to znaczy, ze jest nie na poziomie, czy ze nie do konca
                  panuje nad fizjologia. Najlepiej byloby nie pokazywac jej na salonach, no nie i
                  trzymac w wygodce. No to mamy juz pierwszego trolla, zazdrosnik jakis, czy co?
                  • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 07.02.05, 08:55
                    Herbatka po spacerze z psicą wypita, pora na kawę. Idę sobie ją przynieść, ale
                    wrócę na przegląd prasy i lektury forumowej.
                    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 09.02.05, 09:16
                      Kawa fusiasta i przegląd prasy
                      Powstaje nowa formacja polityczna
                      info.onet.pl/1050745,11,item.html
                      Władysław Frasyniuk, Jerzy Hausner, Tadeusz Mazowiecki i Janusz Steinhoff. Chcą
                      wcześniejszych wyborów i są liberałami. Pierwsi trzej panowie - wiem i rozumiem,
                      oraz akceptuję. Ale o czwartym, jeden z internautów z Onetu napisał:

                      "Steinhoff to ten z rządu Buzka w latach 1997-01 spowodował wzrost bezrobocia z
                      11%do18%,spadek PKB z 7%do prawie zera,zostawił 80 miliardową dziurę w
                      budżecie,sprzedał PZU(za pieniądze PZU),PKN Orlen,Telekomunjkację,DT Centrum w
                      W-wiei i inne.Podaję za GUS i min Baucem.Gdzie on się pcha.

                      ~szubrawiec, 2005-02-09 08:55"
                      Nie lubię polityki....Ale niestety, to ona kształtuje świat w którym żyję....
                      • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 09.02.05, 10:29
                        Przeglądam dzisiejszą "Polityke " w necie.
                        polityka.onet.pl/artykul.asp?M=RA
                        Bardzo ciekawa, ale...jka zwykle w środę "Fragmenty artykułu - Artykuł będzie
                        dostępny w całości w poniedziałek 14 lutego"
                        no, to pa. Ubieram się i ide do kioskupo gazetę - nie lubię czekać.
                        Ale rozumiem koniecznośc SPRZEDAWANIA gazety......
                        pa
                      • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 09.02.05, 22:43
                        Kanoko symapatyczna,-
                        Steinhoff "spowodowal" wzrost bezrobocia, Balcerowicz poslal ludzi "na bruk"
                        i Lepperowi (na sile) nadawal milionowych kredytow a pozniej (swinia!) chcial
                        ich zwrotu a premier T.Mazowiecki to "pierwszy" zwolennik aborcji, zydowki
                        podrzutek i zwolennik kryminalizacji spoleczenstwa! smile)))

                        Bauca - faktycznie, odrobine "szkoda".
                        Ale... mial swoja godzine! i... nie bardzo umial jej wykorzystac sad
                        Tyle czytalem o "alternatywnej" (dla warszawskiej b.SGPiS) lodzkiej Szkole
                        ekonomii (skad Bauc!) i... obserwujac Jego poczynania jako (przejsciowego)
                        ministra finansow - NICZEGO nowatorskiego nie widzialem.
                        Nawet budzetu "skleic" do kupy nie umial bedac w sytuacji o wiele bardziej
                        luksusowej niz Jego wszyscy poprzednicy a juz napewno Balcerowicz w okresie
                        reformy finansowej i totalnego zastoju gospodarczego.
                        pozdrawiam,-
                        pE
                      • arnick_a Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 13:01
                        kanoka napisała:

                        > "Steinhoff to ten z rządu Buzka w latach 1997-01 spowodował wzrost bezrobocia
                        z
                        > 11%do18%,spadek PKB z 7%do prawie zera,zostawił 80 miliardową dziurę w
                        > budżecie,sprzedał PZU(za pieniądze PZU),PKN Orlen,Telekomunjkację,DT Centrum w
                        > W-wiei i inne.Podaję za GUS i min Baucem.Gdzie on się pcha.
                        Tam, gdzie zawsze.Jest wierny sobie.
                        Arni
        • arnick_a Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 12:57
          warum napisała:

          > Szkoda mi tylko Kieresa i IPN, ze zostal mimochodem podwazony
          > jego autorytet, a to jedna z niewielu instytucji, ktore cenie za bezstronnosc.
          W polityce bezstronność to wątpliwa zaleta. Jeśli jest inaczej, warto większość
          stanowisk obsadzić truposzami. Te na zawsze zachowają bezstronność.
          Arni
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 10:40
      Pierwsza kawa poranna i przeglad prasy
      Najuboższa grupa społeczna w Polsce - nasi kochani posłowie, dostali
      niskooprocentowane pożyczki
      Pomoc socjalna dla posłów: Supertanie pożyczki
      "Fakt": To największe ugrupowanie w Sejmie. 250- osobowej ponadpartyjnej grupie
      posłów, którzy biorą superokazyjne pożyczki, wypłacono z naszych podatków już 4
      mln z
      "Fakt": To największe ugrupowanie w Sejmie. 250- osobowej ponadpartyjnej grupie
      posłów, którzy biorą superokazyjne pożyczki, wypłacono z naszych podatków już 4
      mln zł.
      Nie dość, że płacimy posłom wysokie pensje i diety, to jeszcze jesteśmy dla nich
      źródłem supertanich pożyczek. W obecnej kadencji Sejmu pożyczyli w sumie od
      każdego Polaka 10 groszy. W dodatku na warunkach, jakich nie sposób porównać z
      jakimkolwiek bankiem - pisze dziennik.
      Każdy poseł może pożyczyć (na 4 proc. w stosunku rocznym) 15 tys. zł na zakup
      mieszkania lub 10 tys. zł na inne cele mieszkaniowe. Oprocentowanie jest
      3-krotnie niższe niż w przeciętnym banku, a w dodatku posłów nie dotykają
      skomplikowane formalności ani dodatkowe opłaty i prowizje. O ile poseł jest
      lepszy od swoich wyborców? Zwykły klient banku, który bierze 15 tys. pożyczki w
      banku, odda w ratach aż o 2,5 tys. złotych więcej niż poseł. W dodatku posłowie
      nie muszą w ogóle udowadniać, że zgodnie z przeznaczeniem wydali pożyczkę -
      podkreśla gazeta.
      "Nie sprawdzamy tego" - przyznaje szef sejmowego zespołu ds. pomocy socjalnej,
      wicemarszałek Tomasz Nałęcz. "Wyremontowałem sobie mieszkanie" - zdradza
      "Faktowi" Józef Gruszka z PSL. Wziął dwie pożyczki na zakup mieszkania, a więc
      wydał je niezgodnie z przeznaczeniem. Ale mu nic nie grozi - inaczej niż
      przeciętnemu Polakowi mającemu kontakt z bankiem - czytamy w "Fakcie".
      Te pieniądze jednoczą posłów jak nic innego. Dotychczas zadłużyło się już 250 z
      nich, ze wszystkich partii. Wielu brało pożyczkę dwukrotnie, a trójka posłów SLD
      - Elżbieta Jankowska, Marian Stępień i Teresa Jasztal - aż trzy razy - pisze
      dziennik.

      info.onet.pl/1052631,11,item.html
      No i czy nie mam racji pisząc o upadku moralności i erozji prawa? Bo wygląda na
      to że jest to pożyczka z budżetu - nie sądzę, aby jakis bank prowadził
      działalność charytatywną wśród polskich posłów ....
      Polecam wypowiedzi internautów.
      • instant Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 11:05
        No nie, dzis sobota i nie mam zamiaru sie wnerwiac od rana. Dla higieny
        psychicznej poogladam sobie stronki o papugach, a potem moze jakies inspirujace
        kulinaria.
        Pozdrawiam znad czarnego jak smola espresso, zaciagajac sie dymkiem. Tez
        niezdrowe, ale przynajmniej przyjemne smile)
        • wedrowiec2 Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 11:17
          Kawa - nie, papieros - nie. Herbata tak. Jestem po próbie lektury papierowego
          wydania Gazety. Zbyt wiele przygnębiających tematów, by przeczytać całość.
          Dokończę w innym czasie, albo nie wrócę do tego numeru. Coraz częściej zdarza
          mi się omijać niektóre artykuły. Pewnie działa samo - obrona (pisownia
          świadomasmile) psychiczna.
          • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 11:43
            dzien dobry Paniom.
            W sobotnie wolne przedpoludnie - tez lubie poczytac (przy kawie & cigarettes)
            prase.
            Troche "odciety" jestem od polskiego rynku prasowego.
            Mam wielka prosbe, po lekturze wpisu KNK - powolujmy sie na artykuly
            publikowane w bardziej wiarygodnych zrodlach niz springerowski FAKT.
            Nic w lekturze takich "powaznych" periodykow zlego ale (z doswiadczenia) na
            kazda tam opublikowana "sensacje" mozna rowniez dac "kontre" poslugujac sie tym
            samym "wiarygodnym" zrodlem (Dom Wydawniczy Springer) jak: BILD,
            www.bild.t-online.de/BTO/ czy podobnie "powaznych i wiarygodnych"
            The Mirror www.mirror.co.uk/ SUN www.thesun.co.uk/
            Rozrywki niby nigdy za duzo - fakt (he, he)
            pozdrawiam (weekendowo),-
            pE
            • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 13:27
              Poprawiam się wink
              www.obywatelskie.pl/fakty.php?id=105
              www.sejm.gov.pl/prawo/mandat/wykonawcze/zms2001012.htm
              www.forum.tarnow.pl/ubbthreads/showflat.php?Cat=0&Number=113798&an=0&page=0
              • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 14:35
                Co tu mozna powiedziec(((((Zwrocilam uwage na taki szczegolik. Prof Tomasz
                Nalecz (czego on jest profesorem podpowiedzcie, mam nadzieje, ze nie nauk
                humanistycznych, czy prawniczych) mowi, ze przy tych pozyczkach , to nie
                sprawdzali informacji podanych przez poslow bo przeciez to sa dorosli ludzie,
                ludzie honoru. Nie znam oczywiscie szczegolow dzialalnosci Nalecza, ale na tle
                innych ( prawde mowiac niewielka to sztuka - na tle innych poslow)wydawalby mi
                sie jakos uczciwy. Co on mowi??!! Jak wspominalam nie mam tu polskiej tv, ale
                na publicznym kanale jest taki kilkunastominutowy skrot dziennika z TV4. Juz
                nie ogladam, afera, za afera, no i te komentarze "zainteresowanych". Wiem, ze
                cos drgnelo, przynajmniej mam taka nadzieje, ale tez nie wiem, czy to nie jest
                gra wyborcza oraz przygotowanie sie wymiaru sprawiedliwosci do pracy z nowymi
                wodzami. Jesli jestem niesprawiedliwa, to na to zapracowali. PS. Pp w bardzo
                zlym towarzystwie jestes na tym socjalu - i to cie powinno zmartwic.))))
                • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 12.02.05, 15:19
                  Maryno,-

                  Prof.Tomasz Nalecz jest historykiem, politykiem, i publicysta.
                  www.polityczny.pl/osoba.php?id=2538
                  W mojej subiektywnej ocenie mamy spore grone "glupszych" od Niego zarowno
                  Obywateli, politykow jak i (amatorskich) publicystow (Nalecz ma stala kolumne
                  we WPROST).
                  Nie slyszalem rowniez by Jego dzialalnosc naukowa i publikacje w tym zakresie
                  mialy jakies "rysy".
                  Prof.prof.Tazbir, Gieremek a i Samsonowicz (eee....) maja wiekszy dorobek bo
                  i czasu (wiek) na naukowa prace mieli wiecej, ale T.Nalecz
                  z profesorska "klasa" b.wykladowcow WSNS przy KC PZPR (Wiatr, Jaskiernia itp)
                  nic wspolnego tez nie mial.
                  .......
                  "Martwi" mnie to wszystko - Maryno sad
                  Kariery (finansowej) zyjacego "z socjalu" jeszcze nie mialem okazji poprobowac
                  ale znajac stan mojego konta bankowego - wiele gorzej by mnie sie nie
                  powodzilo smile) (zapewne).
                  Troche mam obawy o tym pisac bo.... gdybym podpisal taki tekst :popay-smuteczek
                  to obawiam sie (przy gotowosci forumowiczow do pomocy) zostalbym zasypany
                  darami w postaci smoczkow, kleikami ryzowymi i kaszka manna oraz paczkami
                  pampersow sad.
                  Fakt iz mnie Zona "gnebi i przesladuje" (od lat!) zachowam jednak jako moja
                  slodka tajemnice w zaciszu mego mieszkania i.... niech Bog broni by Pomoc
                  Socjalna musiala placic comiesieczny czynsz za miejsce mojego "zyciowego
                  nieszczescia" smile))
                  • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 13.02.05, 10:31
                    Pozdrawiam, Popayu, bezsmuteczkowo wink
                    Na ucisk domowy, nie narzekaj, bo "mąż i żona, od Boga przeznaczona"
                    Kawa poranna wypita, prasa netowa przeczytana - znikam w realu.
                    Wędrowcze,sztorm na Bałtyku
                    info.onet.pl/1052913,11,item.html
                    • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA - Popaye 13.02.05, 17:10
                      Nie mam zlego zdania o prof. Naleczu, nie mam zadnego bo oprocz spr. Ryw.
                      jego nazwisko tylko obijalo mi sie o uszy. Chodzi o to, ze polityka to
                      strasznie brudna sprawa. Ja glupia wyobrazam sobie, ze Nalecz powinien
                      powiedziec - no wie, pan (pani) w tym sejmie to wiekszosc pazernych chamow i
                      nie ma sposobu ukrocic tej pazernosci, nie mam przeciez wplywu na to jak ocenia
                      ich zeznania o ubostwie wybrana komisja. A przeciez tak nie powie (ani inni
                      wymienieni w Pp naukowcy), bo to niepolitycznie, dlatego mowi o honorze poslow -
                      ludzi doroslych. Wyobrazam sobie, ze wiekszosc ludzi przed wejsciem w polityke
                      mysli tak jak ja napisalam a potem mowia tak jak Tomasz Nalecz, zapewne kiedys
                      normalnie przyzwoity czlowiek a teraz uwiklany w ta zabawe co sie nazywa
                      polityka.
                      • popaye Re: Maryna 13.02.05, 17:42
                        Maryno,-
                        glupio to brzmi moze, ale nie pozostaje mnie nic innego jak napisac: zgadzam
                        sie w zupelnosci z Twoim zdaniem.
                        Polityka to nie jest idealne zajecie dla nieletnich dziewic smile.
                        W demokracji nie ma i nie moze byc "wodzow bez skazy" czy
                        kolorow "czarne/biale", a jak sa to juz nie jest to demokracja.
                        Najczystsze zamiary, najbardziej swiete przekonania i cele, wczesniej czy
                        pozniej, zostana skonfrontowane z nadrzednym interesem partii czy koalicji
                        ktorej polityk (w demokracji) musi byc czescia i..... juz "zboczyl z drogi" smile.

                        "Uwiklany w polityke" - swietnie to ujelas!.

                        pozdrawiam,-
                        pE
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 15.02.05, 09:15
      Witam ponownie, znad parującego kubka kawy. Co tam panie w polityce?

      W LPR wewnątrzpartyjne walki o władzę
      polityka.onet.pl/162,1214949,1,0,artykul.html
      nie kibicuję tutaj nikomu.

      Ministerstwo Zdrowia chce pobierać DODATKOWE opłaty za leczenie i "ominięcie"
      kolejki - nienienie!
      info.onet.pl/1053785,11,item.html
      Trzeba od razu wprowadzić dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, niezależne od
      Ministerstwa i Funduszu Zdrowia, bo oni wykazali się wystarczającą
      niegospodarnością i dbaniem tylko o własne interesy.

      Oooo, a tutaj piękne podsumowanie argumentów Pana Ministra Zdrowia:
      info.onet.pl/1053828,11,item.html
      W Sejmie po raz kolejny projekt złagodzenia ustawy antyaborcyjnej
      info.onet.pl/1053827,11,item.html
      widomy znak zbliżających sie wyborów - trzeba ten lewicowo/laicki elektorat
      wolnomyslicieli i feministek czymś przywabić do siebie....
      a jak już wygramy, to nadal będzie zgodnie z nauką społeczną Kościoła...teraz
      diabłu ogarek, a potem Panu Bogu świeczkę....

      Nie wierzę politykomsad(((
      Jeszcze jest o gigantycznej katastrofie w Wielkopolsce i o nowym szczepie wirusa
      HIV, o zwiekszonej zjadliwości....
      A kiedy będą DOBRE informacje?????
      Oddalam się do realu....
      • gaja_1 Re: KAWA CZY HERBATA 15.02.05, 12:05
        Równiez witam znad 3 filizanki kawysmile
        Dobrze, ze cukru nie uzywam, bo dół byłby wypełnionysmile
        Odwrotnie Kanoko do Ciebie ja sledze transmisje sejmu smile
        Na tapecie abonament radiowo - telewizyjny smile
        najważniejszy punkt , to udostepnienie części abonamentu
        na telewizję Trwam i radio Maryja smile
        Uwielbiam to przelewanie z pustego w próżnesmile
        • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 16.02.05, 13:31
          No, to pa smile)
          W ramach zwalczania stresów politycznych (!), idę pić kawę i czytać Chmielewską!
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 08:28
      Sobotnia kawa i przegląd prasy. Idę po GW.
      • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 08:44
        Dzien dobry,-
        Kawa czy herbata? - hmmm.... co za pytanie o 8-mej rano w sobote!? smile)
        KAWA !!! - bo tylko ona gwarantuje mnie o tej porze "funkcjonowanie" (jakie-
        takie!) smile))
        pozdrawiam weekendowo,-
        pE
        • mantra1 Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 10:23
          Kawa wypita, prasa prawie przeczytana. Trzeba ruszyc w swiat po jakies
          weekendowe zaopatrzenie. Pozdrawiam i zycze milego lyk-endu smile)
          • wedrowiec2 Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 10:27
            Jaka tam kawasad Tylko herbata do lektury materialnego Gazety Wyborczej!
            • mantra1 Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 10:30
              Herbata po poludniu, a poranek musi pachniec kawa i... no dobra, nie bede
              plagiatowac Ady smile)
          • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 19.02.05, 13:15
            Łykend będzie miłysmile)
            Dzisiaj, pewnie pójdziemy z mężem wieczorem na kabaret.
            Jutro - spotkanie imieninowe u koleżanki ze studiów - jednej z naszej paczki.
            Wiadomo, jak zwykle będzie super - i pogaduchy i jedzonko! Właśnie wróciłam "z
            miasta" z zakupów kwiecia na jutro dla solenizantki.Prezent tradycyjnie - składkowy.
            A w poniedziałek (przedłużony łykend dla emerytów ;0)-spotkanie w kawiarni na
            plotach z firmowymi emerytkami.
            I jakoś zleci ta zima w mieście - aby do wiosny!!
            • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 20.02.05, 11:35
              Kawa fusiasta i przegląd prasy netowej.
              polityka.onet.pl/162,1215898,1,0,2491-2005-07,artykul.html
              Wygląda na to, że efekt cieplarniany uchroni nas przed epoką lodowcową. Ale nie
              należy się cieszyć, bo to nie za naszych czasów, a przyspieszenie i chaotyczność
              zmian nie wróży dobrze.
              Oooo, a tu o wężu w Central Parku, o któwym pisała Maryna....
              tygodnikforum.onet.pl/1215777,0,8412,927,artykul.html
              Globalna wioskawink - no i bardzo dobrze!
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 22.02.05, 09:22
      Zmartwiona Bushem i jego(!?) wojnami, oraz mozliwymi ich skutkami - nie tylko
      dla USA, idę zrobić sobie kawę i wracam do przeglądu prasy. Może będzie coś
      pozytywnego?
      • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 24.02.05, 11:01
        Kawa wypita, prasa przeczytana, życie forumowe - też.
        no, to na raziesmile
        • mantra1 Re: KAWA CZY HERBATA 24.02.05, 11:25
          Zdecydowanie kawa i duuuuzo Muszynianki wink
          • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 26.02.05, 09:49
            Sobotnia kawa pośniadaniowa pita przed komputerem. Dzisiaj był mój dzień
            porannego wyprowadzania psa. Rodzina powoli budzi się do życia....Czytam prasę
            netową...
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 28.02.05, 11:11
      Kawa poniedziałkowa. Czytam wywiad min. Magdaleną Środą.
      Ateistka. Rozmowa z Magdaleną Środą, filozofem, etykiem, pełnomocnikiem rządu
      ds. równego statusu kobiet i mężczyzn
      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2572940.html
      Ciekawe.
      Z bardzo wieloma sprawami sie zgadzam. Najbardziej podoba mi sie ten fragment:

      "No właśnie, czy osoby wierzące są lepsze w sensie moralnym niż te, które nie
      wierzą?

      Jeden z błyskotliwych myślicieli oświeceniowych Bernard Mandeville twierdził, że
      związek między religijnością a postawą moralną jest taki, jak między postawą
      moralną a numerem domu, w którym się mieszka, a więc żaden. Może to zbyt ostro
      powiedziane, ale ja sądzę podobnie. Gdyby istniał jakiś związek między
      katolicyzmem a postawą moralną, katolicka Polska byłaby narodem aniołów, a nie
      jest. Choć u nas - co mnie bardzo boli - zakłada się, że nie ma innej etyki poza
      chrześcijańską. A w każdym razie, że nie warto dyskutować na tematy moralne z
      kimś, kto nie jest chrześcijaninem. Widać to w debatach: nie ma dyskusji
      pomiędzy kimś, kto mówi: "Jestem za moralnym uzasadnieniem eutanazji albo
      aborcji", a kimś, kto mówi: "Jestem przeciw, bo jestem katolikiem". Mówi się
      tylko: "Jestem katolikiem, a więc mam absolutną rację".
      • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 28.02.05, 11:26
        Witaj Kanoko,-

        Oddajemy sie (dzisiaj) podobnym zajeciom smile
        Cieszy mnie Twoj wpis bo moje zdanie nt. pogladow Pani M.Srody mam podobne.
        Myslalem tylko iz naleze do takiej "mniejszosci" iz wstydliwym jest,
        w kregach "eleganckiego Towarzystwa" do takich przekonan sie przyznawac smile.
        Usmiech poranny do Ciebie,-
        pE
        • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 28.02.05, 11:40
          Uśniecham się wzajemnie, Popaye i wklejam z Pani M. Środy , specjalnie dla Josarny
          To Pani M. Środa:
          serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2572940.html?as=1&ias=8
          "Wiele osób, które uważam za mądre, powtarza opinię, że trzeba wychowywać ludzi
          na katolików, bo tylko wiara, a zwłaszcza lęk przed sankcją i boską karą, zdolny
          jest powstrzymać ich przed złem.

          Czyli strach, a nie wiara...

          Nie wiem, czy rzeczywiście tak jest, że prawość, uczciwość i dobroć kwitną
          wyłącznie na podłożu religijnym. I że jak "Bóg umrze", to umrze moralność. Z
          osobistego doświadczenia, nie mówiąc już o filozoficznym, jestem przekonana o
          czymś przeciwnym. Ludźmi prawymi i uczciwymi są racjonaliści, osoby myślące,
          otwarte, tolerancyjne, posiadające wiedzę. To nie oni rzucają kamieniami w
          homoseksualistów, nie oni są przepełnieni nienawiścią do wszystkiego, co inne.

          Wie pan, ja często czytam katechizm. Ale gdy przyjdzie pan do przeciętnego
          katolika, on oprócz deklaracji, że istnieje Dekalog, nie potrafi go ani odnaleźć
          w Biblii, ani wyrecytować z pamięci, nie potrafi znaleźć błogosławieństw, które
          silnym piętnem naznaczają duchowość katolicką, nie czyta encyklik Jana Pawła II.

          Jest aż tak źle?

          Niektórzy katolicy mówią: "Co mi tam, że Papież zabrania używania prezerwatyw,
          ja używam, a mimo to czuję się katolikiem". U nas katolicyzm często jest
          powierzchowny i jego przełożenie na wiedzę i postawy moralne jest niewielkie.
          Gdyby było większe, nie rozwodzilibyśmy się z byle powodu, np. żeby zdobyć
          zasiłek socjalny. Nie byłoby tyle agresji, przestępczości, zdrad, podłości. Mam
          przyjaciół ateistów, którzy chrzczą dzieci, posyłają do komunii, one chodzą na
          religię "dla świętego spokoju", i to mi się wydaje hipokryzją. To podtrzymuje
          władzę Kościoła. Przede wszystkim tę polityczną, nie - duchową.'
          A to, Josarna
          " Co zrobiliby chrześcijanie....?
          Autor: josarna
          Data: 19.01.2005 17:57

          + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz cytując + odpowiedz
          Zadam pytanie (abstrakcyjne!), zanim pęknę... Wątpię, by ktoś zechciał na nie
          odpowiedzieć, ale je zadam.
          CO ZROBILIBY CHRZESCIJANIE i np. muzułmanie, GDYBY KTOŚ UDOWODNIŁ, ŻE NIE MA
          BOGA?
          Czy bez Niego pozabijaliby się, kradli i oszukiwali? Czy bez "prowadzenia za
          rączkę" potrafiliby żyć? Czy zawaliłby się ich świat? A jeżeli nic by się nie
          zmieniło, to co to miałoby oznaczać?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=19631432&s=0
          Pozdrawiam, Josarnosmile)
          • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 28.02.05, 12:32
            Twoj wpis Kanoko jest adresowany ( w czesci merytorycznej) do Josarny, wiec
            moja uwaga tylko "na marginesie" (do Ciebie - nie do Josarny).

            Do Ciebie bo... jestes z Warszawy (NIC w tym szczegolnego czy nobilitujacego
            ale znasz tamtejsze realia i ja... (hmmm..) raczej tez!).
            Kosciol to dla wierzacych wylacznie instytucja "czystych" intencji - zapewne
            slusznie to mniemanie.
            Dla (mniej naiwnych) ktorzy miali "okazje" blizej zetknac sie z Kosciolem
            jako "firma" a nie tylko organizatorem Mszy sw. i poslug religijnej natury -
            dobra okazja poznac rowniez inne jego oblicza, wlasnie jako "firmy" smile.
            W sobote (niewazna dla meritum okazja) dowiedzialem sie kto jest inwestorem
            i wlascicielem centrum biznesowego przy ul.Jasnej naprzeciw Poczty Glownej
            ( stad wazna w sprawie znajomosc Warszawy).
            Inwestorem i wlascicielem jest... Archidiecezja warszawska (sic).
            Sprobuj tam (w pertraktacjach o poziomie czynszow) uzyc "katolickich
            argumentow" smile)
            Szybko dowiesz sie iz Kosciol b.rozne ma oblicza a Jego przedstawicieli
            najbardziej przekonuje slowo "KASA".
            Mialem okazje to sprawdzic na wlasnej skorze.
            Dyrdymalek dla pospolstwa o szczegolnym morale tej tej "firmy" poslucham
            z usmiechem popijajac kieliszkiem wina "Pralat" smile
            pozdrawiam,-
            pE
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 02.03.05, 11:14
      Kawa i przegląd prasy . Co tam, panie w polityce?
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 06.03.05, 09:33
      Kawa wypita, prasa przeczytana .
      Do zobaczenia wieczorem. smile
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 08.03.05, 12:22
      Dywergencje prasowe.
      Z lenistwa i przyzwyczajenia, (druga natura, he, he, he), poranna lekturę
      ograniczam najczęściej do Onetu (moja strona startowa) i GW - bo związek
      forumowy. A przeciez tyle jest innych....hmmmm...publikatorów.
      Prawdę mówiąc,od jakiegos czasu coraz częściej artykuły z GW nie budzą mojego
      zachwytu - mówiąc łagodnie...
      Dokąd zmierzasz, Gazeto?
      Dzisiaj otworzyłam Rzepę
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050308/index.html
      Z okazji Dnia Kobiet - rozmowa z Małgorzatą Braunek.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050308/kultura/kultura_a_1.html
      Podpisuję się pod jej dwiema opiniami:
      - "celem jest życie samo w sobie i to ono niesie nowe wyzwania. Nie trzeba ich
      wymyślać".
      - " żadna filozofia, nawet najmądrzejsza, nie sprawi, że będziemy spełnieni
      przez dwadzieścia cztery godziny na dobę."
      Z resztą wypowiedzi - nie do końca sie zgadzam. Ale kobieta nietuzinkowa...
      Ja ją pamiętam jeszcze z"Polowania na muchy" J. Głowackiego.
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 10.03.05, 11:56
      Kawa wypita, prasa przeczytana - do wieczorasmile
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 12.03.05, 12:03
      Druga kawa i przegląd prasy.
      Rewolucja w mazowieckiej PO.
      info.onet.pl/1067056,11,item.html
      Będą ją (PO) oczyszczać z piskorczyków i innych nieprawomyślnych. Z tego, jak
      gdzieś czytałam, czystkę zrobi HGW. Była prezes NBP i wice Europejskiego Banku
      Odbudowy i Rozwoju. Aktywnie działająca w Opus Dei.Może to też wiąże się ze
      sprawą prywatyzacji PZU, gdyż odpytywany na tę okoliczność przez Komisję
      Wieczerzak, mówił o wpływie katolickiej organizacji Opus Dei na wybór
      konsorcjum prywatyzacyjnego(Eureko), wbrew interesom Polski....
      " o kościelnym lobbingu mówił były prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak oraz
      były prezes Eureko Joao Talone. Według "Trybuny" nie jest to jedyny przypadek,
      kiedy Kościół próbował lobbować na rzecz swoich interesów. Zabiegał również o
      utrzymanie Funduszu Kościelnego i dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności Bożej"
      wiadomosci.wp.pl/kat,32714,wid,6789340,wiadomosc.html
      O Opus Dei - więcej tutaj:
      www.racjonalista.pl/kk.php/k,2/s,3225
      A tu - o prywatyzacji PZU
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,3512
      • wedrowiec2 Re: KAWA CZY HERBATA 12.03.05, 12:34
        kanoka napisała:

        > Aktywnie działająca w Opus Dei.Może to też wiąże się ze
        > sprawą prywatyzacji PZU, gdyż odpytywany na tę okoliczność przez Komisję
        > Wieczerzak, mówił o wpływie katolickiej organizacji Opus Dei na wybór
        > konsorcjum prywatyzacyjnego(Eureko), wbrew interesom Polski....
        >


        Opus Dei???? A kysz, a kysz. Zgiń, przepadnij maro!
        • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA 13.03.05, 03:11
          Kanoko, przeczytalam wszystkie linki, chyba napije sie ziolek uspokajajacych,
          to ja juz wole masonow.
          • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 13.03.05, 07:15
            Maryno - Mila,-
            ja tam nie wpadam w panike smile.
            Jak dlugo ktos mnie "straszy" Zyta Gilowska i p.Gronkiewicz-Walc - nie jest
            jeszcze tak zle.
            Nawet mile (z wygladu) Dziewczyny i nie "najglupsze" wiec uspokajajace ziolka
            zastapie poranna kawa smile
            pozdrawiam,-
            pE
            • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 13.03.05, 09:40
              popaye napisał:

              > Maryno - Mila,-
              > ja tam nie wpadam w panike smile.
              > Jak dlugo ktos mnie "straszy" Zyta Gilowska i p.Gronkiewicz-Walc - nie jest
              > jeszcze tak zle.
              > Nawet mile (z wygladu) Dziewczyny i nie "najglupsze" wiec uspokajajace ziolka
              > zastapie poranna kawa smile
              > pozdrawiam,-
              > pE

              Też nie wpadam w panikę, ale....
              Podobno lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć, ale.....
              I też, podobnie jak Maryna – wolę masonów smile) - i tu, już bez „ale”
              Dawni polscy masoni, to Poniatowscy, Małachowscy, Czartoryscy, Potoccy,
              Sapiechowie i to ci z nich, którym historia przyznała pośmiertnie najwyższe
              ordery za patriotyzm.... Stanisław August Poniatowski, książę Józef Poniatowski,
              czy Adam Kazimierz Czartoryski, czy też, bardziej współcześnie – Jan Józef
              Lipski ,Klemens Szaniawski, Aleksander Małachowski....

              O polskich wolnomularzach(masonach) – tutaj
              www.wlnp.pl/
              • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA 13.03.05, 18:27
                Znam jeden, calkiem wspolczesny przyklad dzialalnosci masonow. Organizacja
                masonska niedaleko NY prowadzi na bardzo wysokim poziomie osrodek szkolacy psy
                dla niewidomych. Otrzymuje sie tam psa bezplatnie a osrodek prowadzi
                dzialalnosc nastawiona na Ameryke Poludniowa, w niewielkim stopniu na Europe.
                Nie wnikajac w masonow jest to dla nas postronnych bardzo ciekawe. Psy sa
                szkolone prawie dwa lata, niewidomy, ktory zwraca sie z prosba, po wstepnym
                zakwalifikowaniu (np. osoba musi znac angielski, nie moze miec padaczki, bo w
                razie ataku pies nie pozwoli sie zblizyc, takze musi byc dobrze zrehabilitowana
                jako niewidoma), nalezy doslac film z miejscowosci, w ktorej osoba zamieszkuje,
                gdyz inne sa psy na prowincje, inne dla miejskiego ruchu itd. Szkolenie osoby w
                osrodku trwa miesiac, wlasciwie 24/na dobe. Przyzwyczajaja sie - pies i pan.
                Pierwszy tydzien to trener gra role psa, a niewidomy uczy sie porozumiewania z
                nim. Psy takie szybko sie starzeja i potem wyjezdzaja na zasluzony wypoczynek
                na specjalne farmy. W razie jakiegos klopotu z psem natychmiast przyjezdza
                przedstawiciel szkoly, stad nie bardzo chca Europe, bo tam nie maja
                przedstawicieli. Psow z tego osrodka jest w Polsce kilka, teraz stara sie o
                takiego wspaniala dziewczyna z Polski, ktora poznalam tutaj i od niej wiem to
                wszystko. Czeka wlasnie na zaproszenie do szkoly. To co ona opowiada co te psy
                potrafia, to az dech zapiera. To tak na marginesie masonow historia
              • popaye Re: Kanoka i Maryna,- 13.03.05, 18:51
                Jestem zrozpaczony sad
                I... komu tu wierzyc???
                Az mnie beret (z antenka!) zsunal sie na oczy - jak czytam ostatnie Wasze wpisy!
                Dmowski, Gietrychy (wszystkie), Wszechpolacy, kwiat polskiej mlodziezy
                narodowej (MW), o.Dyrektor, nasz rzymski Swiety Polak i inne Szanowane
                Osobistosci "o Masonach" - najgorszego zdania!.
                A Wy Dziewczyny (Kanoka i Maryna) takie pozytywne rzeczy i zasluzone nazwiska
                wypisujecie!.
                Dobre wreszcie te masony dla nas czy...sodoma & gomora?.
                Napiszcie wreszcie wyraznie bo... nie wiem czy az Wyborow (do Sejmu) mam
                czyscic i latac moj filcowy beret (z antenka!) i glosowac na Unie Wolnosci
                (pewnie jakies masony!?) czy... zapozyczyc sie, kupic nowy beret moherowy
                i trzymac z Partyja Macierewicza?.
                Eeeeh...

                pE
                (zdezorientowany)
                • alfredka1 Re: Kanoka i Maryna,- 13.03.05, 19:59
                  Beretka z antenką wcale taka brzydka nie jest w porównaniu z beretem moherowym.
                  Wyczyśc, wyłataj i szanuj smile) Muszę odszukać wodnikową beretkę.
                  A co noszą zwolennicy rydzykowi płci męskiej, trzeba obserwować pilnie, bo
                  może pójdą śladem swoich kobiet i też beretami glowy pokryją, tylko jak antenkę
                  z moheru wyszydełkować?
                  Maryna i Kanoka mają rację, nie denerwuj się, w najbliższych wyborach głosuj na
                  masonów. I wyleż z tego kąta w herbaciarni!
                  • popaye Re: Alfredka 13.03.05, 21:00
                    Dzieki stokrotne Alfredko,-
                    przynajmniej na Tobie mozna polegac jak na Zawiszy! smile)

                    Teraz (przynajmniej) mam jasnosc i Twoj wpis pozwoli mnie zaoszczedzic troche
                    kasy (na moherowy beret) smile)
                    Moja Kobita nosi kapelusze (nawet Jej pasuje!) ale ja twardo obstaje przy
                    berecie (z antenka) choc w nim ( bez - tez!) wygladam jakbym z... Cyrku
                    uciekl smile.
                    Jest praktyczny przynajmniej i w nim nikt nie wezmie mnie za ...magistra (albo
                    jeszcze gorzej!)smile)
                    Przejrzalem (kolejny raz) bogato ilustrowany reportaz w GW o trzonie elektoratu
                    wyborczego Partyj Maciarewicza i Gietrycha
                    serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2585021.html
                    ale (cos w tym jest!) obowiazkowego (dla panow) nakrycia glowy w tym
                    (szacownym) towarzystwie nie widzialem sad

                    Wysciskaj prosze (delikatnie!) Wodnika smile
                    Wodnik, w berecie czy bez, niech zdrowieje nam najszybciej!.
                    Masony (cyklisci, "zwolennicy" aborcji i eutanazji oraz "zydzi") beda
                    potrzebowac w Wyborach kazdy glos!
                    Moze nastanie wtedy wymarzona (m.im.: przeze mnie) "sodoma & gomora" zamiast
                    religijno-narodowej hucpy, populizmu, przekretu i oszolomstwa smile

                    Przed kilku laty w Kraju w ktorym mieszkam, przedstawiciele owczesnej, mocno
                    swietojebliwej Koalicji (CDU/CSU) przestrzegali wszystkich przed sekta
                    Scientology (Church of Scientology) www.scientology.org/
                    motywujac (pod silnym naciskiem Hierarchii KK) iz glownym celem tego Kosciola
                    (sekty) jest wyciaganie pieniedzy z kieszeni jego wyznawcow.
                    Nawet bym... uwierzyl, gdyby nie fakt iz najbardziej aktywni w tej "walce" byli
                    ministrowie Finansow i Pracy oraz Spraw Socjalnych - dwoch typow ktorzy
                    wyciagneli (za pomoca niebotycznych podatkow) najwiecej kasy z mojej kieszeni.
                    Tyle, ze... po katolicku! smile)))
                    Eeeeh...

                    Uklony,-
                    pE

                    ps.
                    masz racje! - uciekam juz z tego kata! smile
                    • alfredka1 Re: Alfredka 13.03.05, 21:26

                      Masz wyjść z kąta przynajmniej na pół środka herbaciarni.W kącie traci się
                      pewność siebiesmile
                      W Kraju, w którym teraz mieszkasz, mieszka moja siostra, więc wiem jak to
                      wyglądało./rzecz o składkach kościelnych, a nie o herbacie/
                      A teraz pora na wyłaczenie komputera, niedokończona książka i półtora art. w
                      Wyborczej czekają.
                      Wodnika uściskam jak trza, to znaczy bardzo delikatnie ale serdecznie smile
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 16.03.05, 09:32
      Druga kawa poranna . Forum przeczytane - pora na prasę. Dzisiaj środa, więc jest
      moja ulubiona Polityka.
      polityka.onet.pl/
      Jak zwykle- ciekawa. Dodatkowo - Niezbędnik inteligenta. Idę czytać wydanie
      papierowe i podrzucam nowy wątek "Polska rozmowa internetowa"
      • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA 16.03.05, 22:39
        Kanoko - Polityka to tez moje ulubiona gazeta. Czytam ja od zawsze. Nigdy sie
        nie szmacila, Rakowski, ktory potem sie "zeszmacil" jako naczelny z
        koneksjami potrafil wiele. Teraz tez sie nie szmaci, w odroznieniu od innych
        tzw. opiniotworczych gazet jak "Wprost" i "Newsweek". Chociaz swietoj....sc
        kilku redaktorow i zupelnie nienowoczesne spojrzenie na swiat Pietkiewiczowej
        denerwuje mnie. Bardzo sympatyczne sa te bryki w postaci "Niezbednika" - to
        chyba ostatnia proba utrzymania istnienia tzw. inteligenta. Ja tez mam w srode
        ta gazetke, oprocz tego jeszcze czytam takiego lekkiego szmatlawca z Lodzi -
        przedruki.
        • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 30.03.05, 10:51
          Druga kawa i Polityka - ciekawa jak zawsze
          polityka.onet.pl/
          Dla Pań (i Panów!)....hmmmm...starszych - o menopauzie. Nie zgadzam się, że to
          nadal jest temat tabu, ale jak każdy problem związany ze starzeniem się i ze
          zdrowiem, niewątpliwie, jest tematem osobistym.
          Dla wszystkich - pomysł opodatkowania internetu, a właściwie elektronicznego
          handlu. Jakaś racja w tym jest, bo dlaczego w realu trzeba płacic podatki, a w
          wirtualu można nie?
          polityka.onet.pl/162,1221918,1,0,artykul.html
          "Łódzka izba skarbowa sprawdziła na próbę 288 osób, które w 2003 r. sprzedały w
          Internecie przedmioty na kwotę 5,5 mln zł. – Dziewięć osób na dziesięć nie
          odprowadziło od tego żadnych podatków – mówi Renata Borkowska, rzecznik prasowy
          łódzkiej skarbówki. To może dawać pojęcie o skali zjawiska. Na Allegro
          codziennie wystawiane jest na aukcję 70 tys. przedmiotów."
          Czy słuszna jest wypowiedź anonimowego internauty: „Internet to autentyczna
          przestrzeń wolności gospodarczej, jedyne miejsce, gdzie można coś kupić, nie
          płacąc haraczu złodziejom z rządu”? Ale czy to znaczy, że naiwniacy z realu nie
          mają wyjścia i muszą ten haracz płacić?
          Nie wiedziałam też o istnieniu i karalności e-hazardu - moze dlatego, ze mnie on
          nigdy nie interesował.
          ...."za grę w internetowym kasynie można w Polsce zapłacić sporą grzywnę, a
          nawet – w skrajnym przypadku – pójść na 2 lata do więzienia. – Prawo zabrania
          uczestniczenia w grach hazardowych, organizowanych w innym kraju, a oferowanych
          na terenie naszego kraju – tłumaczy Marek Oleszczuk z Ministerstwa Finansów. A
          tym właśnie jest, zdaniem ministerialnych prawników, granie w e-kasynach.
          Podobnie traktowane jest obstawianie u internetowych bukmacherów wyników skoków
          Adama Małysza czy rezultatów Ligi Mistrzów"
          Można się zgadzać z tym wszystkim, można się nie zgadzać,
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=21543256&v=2&s=0
          ale przeczytać warto, zwłaszcza, że artykuł jest zamieszczony już od pierwszego
          dnia w całości.
          • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 30.03.05, 12:43
            Druga kawa wypita, Polityka w części przeczytana, włosy obcięte, obiad prawie
            gotowy, ufff, co za pracowity dzień.
            Mało nas, mało nas do herbaty i kawy(:
            • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 30.03.05, 14:27
              Witaj, Alfredko - pozdrawiam radośnie i wiosennie, korzystając z łaskawosci
              portalu GW. Właśnie skończyłam pierwszy etap wiosennych porządków w przydomowym
              (blokowym) ogródku. Bolą mnie ramiona i krzyż, ale czasem dobrze tak się
              zmęczyć. Z psicą poszedł mąż, a ja odpoczywam z herbatką. Jutro wespół wzespół
              przycinamy żywopłot....trzeba zdążyć przed nowymi liścmiwink
              • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 30.03.05, 15:42
                my też mamy przedblokowy żywopłot tylko taki rzadkawy, tu liguster tam bez, a
                jeszcze pół metra dalej forsycja. Chaos totalny, ale jak sie rozrośnie, to
                nawet niebrzydko wygląda, tylko sąsiadki nadziwić się nie mogą, że takie to
                nieuporządkowane /równo, równo, w rządku ma być../. Wodnik już prawie zdrowy
                więc w końcu tygodnia będzie ciął a ciął.My cięłyśmy przez dwadzieścia pare
                lat, więc teraz uważa, że to jego obowiązek. Pora na trzecią kawę i resztki
                ciasta.
                • wodnik33 Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 15:55
                  Mantro Droga, kawa pyszności.. ten zapach, ten widok, ten smak niepowtarzalny.
                  • mantra1 Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 16:13
                    Wodniku Mily!
                    Kamien spadl mi z serca. Bylam pewna, ze wrazenia wzrokowe i smakowe dotra do
                    Szczecina w stanie nienaruszonym. Obawialam sie tylko o ten aromat. Wiesz, tu u
                    mnie w Priwislenskim Kraju dosc wietrznie, a i u Was pewnie "cugi" od morza.
                    Ale, jesli czujesz rowniez zapach, tom wielce kontenta smile)
                    • wodnik33 Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 16:22
                      Przez wrodzoną delikatność nie pytasz, co do kawy podano. 0tóż przez wzgląd na
                      0sobę traktującą kawą, alfredka gdzieś z czeluści kuchennych wyczarowała.....
                      Kawałek Mazurka, jakżesz mi to wszystko smakowało!! Uściski serdeczne ślę
                      • mantra1 Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 16:39
                        Odsciskuje, przegryzajac ostatnim kawalkiem maminego serniczka, ktoren byl
                        ocalal w najdalszym kacie lodowki po pobycie kol. Nokaty wink
                        (zaraz dostane "bez leb", ale juz tylko wirtualnie, chlip, chlip) wink
                        • nokata Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 16:40
                          nie bucz, lacze sie z Toba w Twym bolu zniszczenia ostatniego takiego serniczka.
                          • wodnik33 Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 17:54
                            Nokato, ONA buczy przez to wirtualne w łeb dostaniesmile) Jedż szybko i pogłaskaj
                            po głowinie.
                            • nokata Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 18:18
                              Wcale ze nie dostala "przez-bez-leb"!
                              Na forum uzalam sie nad nieboga,
                              prywatnie tylko pro-forma zawarczalem.
                              Coby tradycji itd.
                              Oczywiscie Mantra, zgodnie z algorytmem dzialan kobiety,
                              udala pokrzywdzona przez swiat i historie
                              (czyli to, co Wodniku piszesz: "Przyjezdzaj i utul mnie")
                              a zreszta, Wodniku, kto za naszymi kobietami nadazy??? big_grin
                              • wodnik33 Re: KAWA CZY HERBATA 31.03.05, 18:27
                                oj, poplątane są ich ścieżki i nadążając za nimi /podążając chcąc dotrzymać
                                kroku/ zawsze się w jakimś dziwnym korkociągu odnajdujemysmile)
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 19.04.05, 12:13
      Druga kawa wypita, prasa netowa przeczytana - idę myć oknosad
      Nie umyłam na Święta, to teraz mam......Myję "po jednym"
      A potem na spacer z psicą i mężem, szukac wiosny w Lesie Kabackim
      Pa, do wieczorasmile
      • maryna04 Re: KAWA CZY HERBATA 20.04.05, 05:40
        W ksiazce Maria i Magdalena opisuje Samozwaniec jak jakas dostojna babka
        rozlewala kawe i herbate (moze do sniadania?) a u nosa wisiala jej kapka, ktora
        lada moment mogla spasc. Kawe? o nie, nie - herbate (kapka dalej wisi) nie nie
        to moze herbate itd. Mysle, ze juz ktos to przytoczyl, ale wesolego nigdy nie
        za wiele. W mojej rodzinie weszlo to do kanonu, tak jak "kawa z herbata w
        jednej szklance". Moze bym w koncu zajela sie nie cierpiacymi zwloki sprawami,
        albo najlepiej poszla spac?
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 03.05.05, 10:38
      Dopijając kawę, przeglądam prase netową. Dzisiaj będzie państwowo -
      konstytucyjnie. Wybory prezydenckie tuż, tuż...
      To z Onetu:
      Czterech oficjalnych kandydatów na prezydenta - Lech Kaczyński, Andrzej Lepper,
      Marek Borowski i Donald Tusk.
      info.onet.pl/1091116,11,item.html
      Inni, którzy dopiero nadchodzą, to Maciej Giertych, Józef Zych, Zbigniew Religa
      i być może - Włodzimierz Cimoszewicz. Nie wiadomo, co z Tomaszem Lisem, a w
      oddali czai się ponoć ponownie Stan Tymiński....
      Nie wierzę, że Cimoszewicz się zdeklaruje, więc zostaje mi Marek Borowski....
      A jak Wy będziecie wybierać? I nie mówcie, że wcale, bo to najłatwiejsza decyzja...
      A tu o Tusku z dzisiejszej GW
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2686357.html
      • mammaja Re: KAWA CZY HERBATA 03.05.05, 10:58
        Przyznam sie, ze poszlam wczoraj na te konwencje na Politechnice popatrzec i
        posluchac.Bylo radosnie jak na wszystkich takich spotkaniach.Przynajmniej bez
        wsieklych atakow w stylu pana Wrzodaka i innych. Przemowienia sensowne. A co
        dalej? Zobaczymy smile
        • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 03.05.05, 11:59
          Głosować napewno będziemy, szkoda tylko że z rozsądku a nie z serca.
          Chyba że do drugiej tury przejdzie Giertych i Lepper, wtedy tylko
          się "obwiesić". Ale lepiej myślmy pozytywnie.
          Kawa wypita, teraz herbata i biore się za przygotowanie obiadu, no może nie
          przygotowanie bo tylko dodatki do mięsa z wczorajszego obiadu.
          • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 11.05.05, 09:13
            Druga kawa i cd prasówki netowej. W ramach oszczędności, coraz bardziej
            preferuję czytanie gazet wszelakich w necie. A kiedyś na nie wydawałam
            majątekwink.Jeszcze tylko papierowej Polityce pozostałan wierna i Gazecie
            piatkowej - ze względu na program TV - w formie, do której jestem przyzwyczajona.
            Tylko książka musi pozostać książką, a nie e-bookiem. Zachęcona przez Wędrowca
            pożyczyłam w mojej bibliotece "Przesilenie zimowe".
            • omeri Re: KAWA CZY HERBATA 15.05.05, 09:46
              Witam z niedzielną kawą i slonkiem za oknem. Jaka temperatura, tego jeszcze nie
              poczulam smile
            • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 16.05.05, 12:07
              3-cia kawa ( Cafe au Lait) i szczere checi (he, he) zrobienia odrobiny porzadku
              na biurku, w komputerach (2 stacjonarne, notebook, pocketPC).
              Checi to ja... mam! - hmmm..... smile))))))
              Kanoko?,-
              jako mieszkanka wielkiego Miasta, systematyczna, uporzadkowana i planujaca
              wszelkie ewentualnosci - zapewne nie "musisz" przekonywac sie do innych form
              lektury niz drukowana, realna KSIAZKA smile.
              Ja, przekonalem sie do e-Book'a w.. sytuacji odmiennej od zwyklej codziennosci
              -szybkiego dostepu do "nieograniczonej" skarbnicy lektur (ksiegarnie,
              biblioteki).
              Nie wiem czy Ty WIESZ iz w Polsce - dostep do publikacji drukowanych (na
              aktualnie potrzebny temat czy nawet beletrystyki) jest (delikatnie mowiac)
              "ograniczony" podaza (he, he) POZA wielkomiejskimi Osrodkami (W-wa, Krakow,
              Gdansk, Wroclaw itp).
              Wyprobowalem to na wlasnej skorze - siedzac na Mazurach! smile)
              W promieniu ponad 100 km od Rucianego (Pisz, Mikolajki, Gizycko, Mragowo itd)
              "ksiegarnie" - sa! tylko ich zasoby - "Boze widzisz i nie grzmisz" smile)
              Gwarantuje iz dostaniesz WSZYSTKO - tylko nie to czego szukasz! (jest Tobie
              aktualnie potrzebne!) smile)
              Nawet Olsztyn (ksiegarnia Uniwersytecka na terenie WSR) w porownaniu z Warszawa
              (Krakow, Wroclaw, .... itd) - no comment's! sad
              A Olsztyn to (od Rucianego) 100 km! (w ta i z powrotem - 200!) drogi dalekiej
              standartem od Autostrady Berlin-Hannover smile
              Przymusilo mnie to "nauki" korzystania z e-Booka smile
              Nawet na pocketPC (lepiej i wygodniej niz w notebooku!) - lezac w lozeczku
              (koi) czy np. siedzac "na rybach" ( i tak nie biora! smile) ) - czytasz sobie
              (praktycznie) na co Masz ochote!.
              Nowoczesne przegladarki (np. Mobil Pocket Reader PRO) sprawiaja iz... nawet
              stron nie musisz przewracac a tekst przesuwa sie w tempie i wielkosci liter
              jaki Tobie odpowiada smile
              Do czytania beletrystyki i "romansidel" - wow! - nie ma nic lepszego! - a
              dla "leni" (takich jak ja!) - szczegolnie smile
              Sprobuj - sie przekonasz smile
              Dostep do internetu (wybor z dziesiatkow portali sprzedajacych publikacje w
              formie i-Book'a w jezykach "cywilizowanych": angielski, francuski, niemiecki)
              w odroznieniu od zaopatrzenia Ksiegarni "na Prowincji" - bez problemow! smile).
              pozdrawiam,-
              pE
              • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 16.05.05, 13:06
                Popaye, książki elektroniczne na urlopie czytuje mój mąż na palmtopie. ja tak
                nie lubię - za mały ekranik. Laptopa(cenasad(((....), ma tylko syn - my nie. Z
                netu korzystamy tylko w Wawie. prawde powiedziawszy, dopiero niedawno "nauczyłam
                się' czytać z ekranu, ale i tak, jak coś jest dla mnie ważne, lub bardzo mi się
                podoba, to muszę to sobie wydrukować wink).
                Uwielbiam słowo drukowane tradycyjnie na papierze, szelest kartek i możność
                odłożenia książki na bok (grzbietem do góry - oj, nieładnie niszczyć ksiązki)....
                W Warszawie mam ulubioną swoją bibliotekę publiczną - gdzieś już o niej pisałam.
                Wyjeżdzając na urlop, zabieram ze sobą kilka kg. książek.
                Kiedy jestem na wsi, chodzę do wiejskiej biblioteki - jest to cała wyprawa.
                Książki ładuję do plecaka i w drogę - na spacerek. Dawniej, "za komuny",
                biblioteka była w każdej wiosce - teraz niestety, nie....Nie wszystko co było za
                komuny, było złe - tego akurat szkoda sad((. W wiejskiej bibliotece królują
                lektury szkolne, literatura kobieca i przewodniki turystyczne po okolicy.
                Czasami trafi się coś z klasyki światowej. W dni targowe jeździmy do pobliskiego
                miasteczka, w którym są dwa kioski Ruchu = dostęp do prasy i książek wydawanych
                jako promocja...
                W domku działkowym jest też sporo książek hmmmm....mniej
                wartościowych?....romanse, fantastyka,ksiązki dla młodzieży, poradniki itp,
                wywiezione w ramach wietrzenia półek w bibliotece domowej.....
                Jak widzisz, nawet na urlopie mimo wszystko, nie jest tak źle z lekturą smile)
                • wedrowiec2 Re: KAWA CZY HERBATA 16.05.05, 19:28
                  Kilka dni temu poczułam się ...??? Właśnie jak? Może jak nowoczesny człowiek,
                  może jak europejka, może zdziwona. Otóż na zadupiu, na którym mieszkam, na
                  kresach i Polski,i miasta, przy rogatkach, w bibliotece publicznej wprowadzono
                  komputeryzację. Taką prawdziwą, a nie w postaci jednego słabego PC-ta. Każda
                  książka ma swój numer, każdy czytelnik dysponuje własną kartą elektroniczną.
                  Wystarczy czytnik kodów i wiemy wszystko: gdzie jest książka, jak długo
                  czytana, jak długa jest lista oczekujących. Mozna nawet dostać e-mailem
                  powiadomienie, że książka już czeka. Niby zwyczajność, niby codzienność, a
                  jednak mała biblioteczka jest wyposażona w nowoczesny sprzęt podobnie jak znane
                  mi biblioteki akademickie. Na koniec sensacja - nie zmieniła się obsługa. Te
                  same panie, które wcześniej pracowały, prezentując ogólnokrajową niechęć do
                  komputerów obsługują je bez problemów. Mozna powiedzieć nawet, że
                  wyszlachetniały, szkolenia i praca z nowymi urządzeniami zmieniły je na
                  korzyśćsmile
                  Pewnie nie jest to nic nadzwyczajnego, pewnie norma, ale cieszę się z mojej
                  nowej, starej bibliotekismile
                  • popaye Re: KAWA CZY HERBATA 16.05.05, 20:46
                    Mily Wedrowcze,-

                    fakt, ze nie wymienilem Szczecina w moim belkocie o Ksiegarniach to przypadek.
                    Realia sa takie (z mojego doswiadczenia), ze dobrze zaopatrzone w publikacje na
                    kazdy temat i wydawnicze nowosci sa miasta Akademickie - a napewno takie gdzie
                    jest kilka Uczelni.
                    Tam gdzie jest Uniwersytet - praktycznie jest wszystko co jest w dystrybucji.
                    Male Miasteczka na prowincji, ze wzgledow zapewnie komercyjnych (brak duzego
                    popytu) sprowadzaja ksiazki dla mlodziezy szkolnej (podreczniki), lektury
                    i "to" co p.Wlascicielka(Szefowa) Ksiegarni wie, ze sprzeda smile.
                    Podobnie Biblioteki: "klasyka" jest wszedzie - hit-ow wydawniczych mniej a
                    literatury "zawodowej" (kazdej chyba profesji) i to w postaci najnowszych
                    publikacji - figa z makiem sad
                    To zapewnie NIC zdroznego i podobnie jest na "prowincji" w calej Europie.
                    Uciazliwe jest gdy przypadkiem stajemy (z obojetnych wzgledow) wobec
                    koniecznosci szybkiego skorzystania z lektury (zawodowej) lub... szukamy czegos
                    do poczytania dla rozrywki a, Nasza Szkapa, Placowka czy wyciskajace lzy z
                    oczu (dostepne) "romansidla" nas akurat niespecjalnie "podniecaja" smile.

                    Programy do obslugi bibliotecznej - ulatwiaja zycie nie tylko czytelnikom-
                    klientom ale rowniez Paniom Bibliotekarkom smile
                    Wcale sie nie dziwie iz madre kobiety z Twojej (nawet "malej") Biblioteki
                    - ulatwiaja SOBIE prace a przy okazji Czytelnikom - poprawiaja humor smile

                    pozdrawiam,-
                    pE
                    • wedrowiec2 Re: KAWA CZY HERBATA 16.05.05, 22:23
                      popaye napisał:

                      > Mily Wedrowcze,-
                      >
                      > fakt, ze nie wymienilem Szczecina w moim belkocie o Ksiegarniach to przypadek.
                      >

                      To nie przypadek, to jasnowidzenie. Szczecin jest miastem zwijającym się z
                      bardzo słabym, skorumpowanym do szpiku togi (smile) uniwersytetem. Wiadomości z
                      ostatnich dni.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=23406510
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=23602021&v=2&s=0
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 07.08.05, 09:21
      Wątek odkopany z niebytu.
      Już po herbacie, a teraz kawa - fusiasta, jak zwykle. A przy kawie - przegląd
      prasy z kiosku na Onecie.
      W "Mówią Wieki" wiadomosci.onet.pl/1238723,1292,kioskart.html o Emily
      Wilding Davison - sufrażystce, która zginęła walcząc o prawo głosu dla kobiet i
      o jej następczyniach. No i mam to prawo głosu - i co mam z nim zrobic w naszych
      realiach? Dzięki Ci, Emily, mam dla Ciebie ogromne uznanie, wdzięcznośc i
      szacunek, ale.....nie wiem, jak wykorzystać Twój dar? E, i znowu zbaczam na
      polską politykę sad((. Wracam do czytania artykułu.
      "Ruch kobiecy odniósł olbrzymi sukces w walce o prawo do głosowania. Od 1918
      roku kobiety, które ukończyły 30 lat i były właścicielkami nieruchomości lub
      żonami właścicieli, bądź też ukończyły studia w Anglii, mogły spełniać ten
      obywatelski obowiązek. Dziesięć lat później wszystkie kobiety powyżej 21 lat
      stały się pełnoprawnymi obywatelkami Anglii. Nie był to jednak koniec ich walki.'
      Hmmmmm.........
      To może teraz coś dla poprawy nastroju? Czy przypuszczamy, do jakiego stopnia
      media kształtują nasz odbiór świata? Już w dzieciństwie?
      "Dzieci najchętniej biorą na warsztat dobranockę, reklamę, popularne filmy i
      seriale oraz komentowane w dzienniku i w domu wydarzenia i postaci. I wykrzykują
      nowe treści, zupełnie za nic mając ich sens, poprawność polityczną, seksualne
      skojarzenia czy skatologiczny zapaszek."
      wiadomosci.onet.pl/1239650,242,kioskart.html
      Przykłady? proszę bardzo!
      "Żona prosi Adama Małysza, żeby zalecioł na pocztym wysłać paczkym. A Adam sie
      pyto: „Je to blisko?” „No”. „No to se poproś Szmita”. (zapisane w Istebnej)

      Drwią sobie z Bonda:

      – Jaki jest najgłupszy agent na świecie?
      – James Blond.

      Zadają niemądre pytania:

      – Co ma osa?
      – Osama Bin Laden.

      Podejmują ważne problemy społeczne:

      Pląse, madąse, deflore,
      o made, o made,
      o madeo, deo, riki, tiki,
      sprzedajemy narkotyki.

      One, two, three! (tak bawią się 9 i 10-letnie dziewczynki w małej szkole
      polskiej w Gnojniku na Zaolziu).

      Podglądają reklamy:

      – Co to jest? Wisi na ścianie i śmierdzi?
      – Żarówka firmy Osram.

      I zawłaszczają sobie Gołotę:

      – Nie je, nie pije, a chodzi i bije?
      – Gołota na diecie."
      smile))
      • kanoka A może MLEKO????? 08.08.05, 13:04
        Zainspirowana przez Nokatę, zaczęłam dumać o mleku....
        Napój, pokarm, symbol?
        Chyba wszystkiego po trochu....
        Z mlekiem kojarzy mi się wiersz Tuwima o chłopcu, którego mdli na widok mleka.
        Idąc tym tropem, trafiłam na kapitalny tekścik „Dwa ujęcia mleka” Ilony Solnikovej
        mleko.barmleczny.com/3/dwa_ujecia.html
        a stamtąd blisko już było do Mleko Cztery Czwartek
        mleko.barmleczny.com/5/index.html
        gdzie zabawiłam chwileczkę, wpadając następnie do Baru Mlecznego z zachęcającą
        ofertą – „nie pracujesz, a jesz.....”
        www.barmleczny.com/Hmmmm.......
        • kanoka Re: A może MLEKO????? 08.08.05, 13:06
          Oczywiście, Bar Mleczny jest pod adresem
          www.barmleczny.com/
          • wedrowiec2 Re: A może MLEKO????? 08.08.05, 17:50
            Pij mleko,
            Będziesz kalekOwink
            • kanoka Re: A może MLEKO????? 08.08.05, 18:03
              smile))
    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 09:17
      Teraz kawa, a z nią przegład prasy. Czytając dalej Przekrój, polecam dwa artykuły
      1. Z działu "Nauka" - "Zamachowiec w każdym z nas"
      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=278&Itemid=51
      Rozwijajac twórczo tytuł - w każdym z nas, jeżeli jesteśmy przed 30 i nie
      ulegliśmy materialistycznej ideologii zachodu.Znowu mam skojarzenia o karaniu
      ręki, nie ślepego miecza - tylko, jak to zrobić?
      2. I w tym samym dziale - "Kłamstwo ma długie nogi" - wywiad z Jolantą Antas,
      profesorem, kierownikiem Zakładu Teorii Komunikacji Instytutu Polonistyki
      Uniwersytetu Jagiellońskiego.
      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=253&Itemid=51
      czyli o kłamstwach białych, czarnych i mowie ciała
      A tu pro domo sua, czyli o naszych kłamcach codziennych - klasyfikacja pani Profesor
      "Mówi się, że kłamca kłamcy nierówny.
      – I wiele w tym racji. Podzieliłam kłamców na trzy typy. Pierwszy to kłamca
      „rzetelny” albo inaczej „przebiegły”, który bez skrępowania mówi rzeczy
      niezgodne z prawdą, o ile odpowiada to jego celom i zamiarom. Takim przykładem z
      Szekspira byłby Jagon.

      A z naszego podwórka?
      – Chyba dobrym przykładem mógłby być Aleksander Kwaśniewski. Taki kłamca nie
      jest człowiekiem zakłamanym. Umie odróżnić prawdę od fałszu. Ale kiedy uważa za
      stosowne, z wielką wprawą posługuje się kłamstwem i wtedy jest kłamcą perfidnym,
      świadomym narzędzia językowego. A przy tym niezwykle precyzyjnym.

      Drugi typ?
      – To człowiek zakłamany. Okłamuje przede wszystkim siebie, a potem innych.
      Wmawia coś sobie, a później, wierząc w to, powtarza kłamstwo innym. To
      nawiedzony ideolog, fanatyk.

      Poproszę o przykład.
      – Chyba Lepper pasowałby do tego modelu kłamcy. On chętnie przyjmuje pozę
      opiekuna biednych. Potrafił przyjechać na spotkanie państwową limuzyną i
      jednocześnie atakować rząd za to, że marnotrawi nasze pieniądze na luksusy.

      Dlaczego mu się to udaje?
      – Pięknie wpisuje się w grę, którą prowadzi nasze społeczeństwo – grę w
      narzekanie. Lepper, wyrażając ból społeczny, powoduje, że odbiorca się z nim
      utożsamia. Wypowiada frustrację i bolączki narodu. Nie znaczy to jednak, że ma
      jakiekolwiek na to recepty.

      A trzeci typ kłamcy?
      – Człowiek pozoru. Takich jest w polityce najwięcej. Jest to nie tyle człowiek
      fałszujący, ile fałszywy sam w sobie. Wszystko traktuje na niby. Nie jest zdolny
      do prawdziwych emocji. Są to ludzie mętni. Ich żal jest sztuczny. Na pierwszy
      rzut oka dobrym przykładem mógłby tu być Oleksy."
      I wyjaśnienie tytułu
      "Czy prawdą jest, że kłamstwo ma krótkie nogi?
      – Nie. Dobre kłamstwo może mieć je bardzo długie. Tylko banalne kłamstwa można
      szybko zweryfikować. Pomówienia, insynuacje ciągną się za kimś latami."
      Święta prawda!
      • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 12:23








        witaj kanoko, jako że wzrok mętny jeszcze wydrukuję i potem przeczytam. Teraz
        pora na następną kawę na rozgrzewkę, temperatura "osiągła" 12 celsjuszkówsmile.
        wodnik serdecznie pozdrawia









        • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 12:44
          Witaj, Alfredko smile)
          Uważaj na oczy! Artykuły z Przekroju może niech Ci lepiej Wodnik przeczyta?
          Wzajemnie, pozdrowienia, Wodniku i .....pilnuj Alfredki, niech nie czyta zbyt
          wiele . Wiem,wiem, że to trudne. Czytanie to też nałóg. Silniejszy niż
          komputerowy. Bez komputera przetrwam, bez słowa drukowanego - nie.
          knk
    • jan.kran Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 12:53
      Zdrowia życzę i ściskam Was , Ciebie i Wodnikasmile)))

      Położ się wygodnie na otomanie z kaffką i herbatką a Wodnik niech Ci czyta...
      Jabym tak chciała mieć...
      Kransmile))))))
      • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 13:02
        charakter mam taki bardziej wredny, gdy nawet najmniejszy tekst ktoś mi czyta
        to.... albo nic nie rozumiem , albo złoszczę się nie wiedzieć czemu.
        uściski
        • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 15:40
          Oooo, to masz jak ja - też SAMA musze widzieć, co czytam, a nie słuchać...
          Obie jesteśmy wzrokowcami.
          • jan.kran Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 17:00
            Ja chyba jestem wzrokowcem... ale i leniwcem.
            Zawsze jak zasypiam włączam jakąś kasetę żeby mi coś gadało do snu smile))
            Kran.
            • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 18:59
              Też zasypiam przy muzyce, czasami budzę się też przy muzycesmile)
          • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 11.08.05, 18:56
            0j niedowiarki z nas , uwidim- uwierim:
            • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 17:43
              Alfredko, bez niedowiarków nie ma postępu wink
              Piję kolejną herbatę, bo na kawę już za późno i nadal podczytuję prasę netową.
              • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 18:21
                A więc zdrowie niedowiarków i niedowiarczyń trzecią kawą /fusiastą/ wypijam.
                Trochę nie na temat: zapytałam wodnika czy miał wielu przyjaciół, odpowiedż
                brzmiała:" miałem, dwóch, a potem oni się ożenili i koniecznie chcieli abym
                podziwiał ich.. gospodarność - a to jaką przegródkę w piwnicy na ziemniaki
                własnoręcznie zrobili, a to ile warzyw wspólnie z żonami zawekowali, a na
                pytanie o książki, teatr czy nawet najnowsze filmy, miałem odpowiedż -poczekaj,
                ożenisz się i przestaną cię takie pie... obchodzic."
                No więc nie wiem, czy to byli przyjaciele wodnika, czy wodnik był ich
                przyjacielem??? Pozdrawiam.
                • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 18:41
                  smile)
                  Dobre!
                  Rozumiem, że to tak a`propos męskiej przyjaźni ;0
                  • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 18:50
                    Tak , a dlatego w jednym wątku, by oszczędzać oko., które aż się rwie do
                    spoglądaniasmile
                    • kanoka Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 18:54
                      Alfredko,aż się boję pisać - żeby nie kusić do spoglądania.
                      A kiedy będziesz już mogła czytać i pisać w 100%?
                      • alfredka1 Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 19:19
                        Kanoko ratuj, wędrowca nie ma a ja nie wiem jak sie rozpoczyna nowy wątek?
                        możesz naprawić moją ciemnotę, proszęsmile
                        • wedrowiec2 Re: KAWA CZY HERBATA 14.08.05, 19:29
                          Wędorowiec juz jest, ale nie zgłosił do mierzystej jednostki wydobycia się z
                          otchłani kurzowychwink
    • alfredka1 Re:Kawa czy herbata, setka druga 14.08.05, 19:14
      Udało mi się dokonać 100. wpis, to chyba teraz zaczniemy setkę wtórą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka