Dodaj do ulubionych

Re: nieśmiało...

08.06.08, 21:40
pozdrawiam serdecznie.też jestem rencistką, i chciałabym się do was
przyłączyć.mam głowę pełną pomysłów,problemów ,ale też jestem optymistką i
chętnie porozmawiam z ludżmi zbliżonymi wiekiem i zainteresowaniami.Myślę ,że
wiele jeszcze przed nami.wróciłam właśnie z nad morza i zauważyłam że wśród
ludzi po 50-tce więcej jest optymizmu niż nieraz wśród młodszych
Obserwuj wątek
    • gazela755 Re: nieśmiało... 08.06.08, 21:51
      Witam Cie Czesiu serdecznie...Masz racje jestesmy pokoleniem
      wychowanym na innych zasadach..Mlodym jest teraz ciezko inne maja
      wartosci..Ten wyscig szczurow nie kazdy jest w stanie pokonac..A
      wyjechac tez nie moga wszyscy.Tylko nielicznym sie udaje...Pozdrawiam
    • jaga_22 Re: nieśmiało... 08.06.08, 21:57
      Witaj Czesiu...my to wiemy,że trzeba trzymać się blisko ludzi,bo tak jest lżej i
      przyjemniej.My jestesmy przeważnie na emeryturze,a Ty
      rencistka,a więc młodsza.Napisz przynajmniej z jakiego regionu jesteś.
      Witamy Cię w swoim gronie.

      gify.klimacik.pl/mini/1944.gif
      • iryska2604 Re: nieśmiało... 08.06.08, 22:01
        I czemu tak nieśmiało? Tu "sami swoi" - tak że nie masz sie czym
        przejmować.Witamy cie serdecznie!
      • czesiagwp.pl Re: nieśmiało... 08.06.08, 22:05
        jestem z województwa lubuskiego.postaram się włączać w rozmowy ,choc z początku
        będzie trudno.Mam kilka bliskich osób.Jestem z tych co albo się zżywają i bardzo
        lubią albo na dystans.Nie lubię udawania.Szczerosć jest moją domeną.Nie zależy
        mi na ilości przyjaciół tylko jakości.Czy większość forumowiczek to kobiety? czy
        różnie?.Szukałam jakiegoś babskiego forum ,ale nie znalazłam.Ale to nie istotne
        ważne ,żeby znależć wspólny język.Wiek nie stanowi problemu ,ważne co w duszy gra.
        • grenka1 Śmiało Czesiu 08.06.08, 22:18
          pisz co masz na wątrobie. A przede wszystkim witam Cię.
          Widzę, że jesteś w porządku kobitka, bo i przywitałaś się jak
          należy, i w przybliżeniu napisałaś skąd jesteś. Już sobie Ciebie
          wyobrażam jako miłą, serdeczną kobietę.
          Jak upłynął urlop nad morzem? Odpoczęłaś, zrelaksowałaś się?
          • anerim Re: Śmiało Czesiu 08.06.08, 22:50
            Witaj serdecznie, bardzo ładnie zaczęłaśsmile, nie wszyscy tak potrafią
            (mam na myśli siebie).
            Forum w sam raz dla nas, bo wszyscy jedziemy na tym samym wózkusmile)W
            moim przypadku może to być wspaniała bryczka, zapraszam Cię na
            spacer cienistymi alejamismile
        • ditai-lutek Re: nieśmiało... 08.06.08, 22:54
          Ja też Ciebie serdecznie witam w naszym gronie. Zobaczysz jak tu cieplutko i
          przytulnie. Jesteśmy same dziewczyny, czasem pojawia się u nas rodzynek, ale
          bardzo rzadko. Ja mieszkam nad morzem na samym cypelku. Gdzie spędziłaś urlop?
          Pozdrawiam Edyta
          • zajbel Re: nieśmiało... 09.06.08, 07:47
            Witam Cie Czesiu, widzę że nasze forum zaczyna obejmować całą
            Polskę. Będzie Ci u nas dobrze bo dziewczyny wspaniałe.
          • czesiagwp.pl Re: nieśmiało... 09.06.08, 14:07
            urlop spędziłam w Międzywodziu.uwielbiam małe miejscowośći-takie dziury
            najlepiej gzie można wypocząć.pozdrawiam.no i uwielbiam morze,szum fal - nic mi
            więcej nie potrzeba...już tęsknię ....
            • dede43 Re: czesiagwp 09.06.08, 15:40
              Prawda jakie fajne są takie wczesne urlopy? Nie ma tłoku, plaża
              czysta, "atrakcje" świeżo odmalowane, kwatery w normalnych cenach. W
              zeszłym roku na przełomie maj czerwiec byłam z wnukami w Dziwnowie,
              w tym w Jastarni.
              Tylko potem wszyscy planują wypoczynek, a my juz po.....
    • czesiagwp.pl Re:witam 09.06.08, 14:04
      witam słonecznie.piękny dzień dziś mamy.zrobiłam sobie prezent-paznokcie u
      manikurzystki.cieszę się jak dziecko. ładne!lubię dawać prezenty-sobie
      również.miłego dna
      • gazela755 Re:witam 09.06.08, 17:50
        A ja szaleje kupilam farby i bede przemalowywac pokoj na
        bialo..teraz jest mocny oranz,wszystkim sie bardzo podoba,ale ja
        chce cos zmienic.Mezowi sie podoba i zagrozil,ze mi nie pomoze...nie
        to nie sama sobie poradze,ale pozniej nie bedzie mial wstepu do tego
        pokoju hahaha juz mam koncepcje na nowy wystroj.Inspiracje
        zaczerpnelam z katalogu
        • grenka1 Re:witam 09.06.08, 18:17
          gazela755 napisała:

          > A ja szaleje kupilam farby i bede przemalowywac pokoj na
          > bialo..teraz jest mocny oranz,wszystkim sie bardzo podoba,ale ja
          > chce cos zmienic.


          A ja przeklinam dzień, w którym pomalowałam mieszkania na biało.
          Wszystko znać, broń Boże przestawić kwiatka, bo za nim ściana ma już
          inny odcień i jest plama. Przedtem miałam kolor żółty i musiałam to
          wszystko skrobać, bo ciągle mi ta żółć przebijała.
          No wiesz, ale to Twoja decyzja.
          • jaga_22 Re:witam 09.06.08, 18:39
            Kiedyś też miałam na biało.Teraz łaknę koloru.Moje pokoje to,waniliowy,
            miodowy,kawa z mlekiem i lekki pomarańcz.Lubię kolory ciepłe.
        • ditai-lutek Re:witam 09.06.08, 18:39
          Zastanów się jeszcze z tym kolorem, bo rzeczywiście będzie przebijać, a poza tym
          biel jest zimna.
          • gazela755 Re:witam 09.06.08, 19:04
            Oh..dziekuje..no i co ja mam zrobic..kupilam jakis podklad,a pozniej
            mam 2xpomalowac farba..tak mi doradzil sprzedawca..bylam sama w
            sklepie,bo maz tez mi odradza i nie chce w tym uczestniczyc..ale
            moja "barania"natura jak cos sobie wbije do glowy,to tryka tryka,az
            dopnie swego...Ale Dziewczynki boje sie tylko tego,ze nie pokryje mi
            tego oranzu..A teraz jest ladnie,tylko ja lubie zmiany..No jeszcze
            pomysle..niemniej jednak dziekuje Wam serdecznie.
            • dede43 Re:witam 09.06.08, 20:30
              Może złam leciutko biel?, będzie inaczej, jasno i nie tak zimno.
              • gazela755 Re:witam 09.06.08, 20:36
                Dede,ale jak i czym tego dokonac? ja juz siedze i kombinuje,ze moze
                jedna sciane zostawie w tym oranzu,tymbardziej,ze mam kilka gadzetow
                w tym kolorze
                • oponentka Re:witam 09.06.08, 20:54
                  Jeżeli zostawisz jedną ścianę w oranżu, to będzie b. dobrze, tym
                  bardziej, że masz te gadżety. Ale kombinuj dalej - a co na to mąż ?
                  To bardzo ważne, bo może wówczas wchodił by do tego pokojnu
                  przynajmniej co czwarty raz. Napisz jutro co wymyśliłaś.
                  • gazela755 Re:witam 09.06.08, 21:57
                    Juz wszystkim dziekowalam,a teraz musze Tobie podziekowac mila
                    Oponentko i przeprosic ze wczoraj bylam dla Ciebie zbyt ostra.Ale Ty
                    tez mnie prowokowalas,dzis jest wszystko ok.Ten pokoj,to moj azyl i
                    nie zawsze udzielam audiencji. Wiec jak widzisz moj maz niewiele ma
                    do powiedzenia,a zreszta ja nie jestem jego corka,tylko zona.A
                    poniewaz jestem upartym Baranem wiec i tak zrobie po
                    swojemu..Pozdrawiam
                • dede43 Re:witam 09.06.08, 20:59
                  gazela755 napisała:

                  > Dede,ale jak i czym tego dokonac? ja juz siedze i kombinuje,ze
                  moze
                  > jedna sciane zostawie w tym oranzu,tymbardziej,ze mam kilka
                  gadzetow
                  > w tym kolorze

                  Są pigmenty do bieli, ale nie pytaj mnie o proporcje, bo nie znam.
                  Sama mam niestety tapety. Ale córcia malując swoje mieszkanie
                  kupowała biała farbe i pigmenty, stąd wiem o takiej możliwości. Ale
                  zrób co ci serce i własna estetyka dyktuje. Przecież to Ty tam
                  bedziesz mieszkać.
                  • jaga_22 Re:witam 09.06.08, 21:55
                    To może być nawet ładna kombinacja białe i orenż i dodatki będą pasowały.
                    • gazela755 Re:witam 09.06.08, 22:00
                      Dede i Jagusiu tak tak to jest pomysl...jezeli mi przez noc nie
                      strzeli nic innego do glowy,to od rana czeka mnie praca..Buziaczki
                      • oponentka Re:witam 09.06.08, 22:32
                        Nie lubimy strzelania. idż już może pospać, bo jutro czeka Cię
                        ciężka praca. Ale sobie robotę wymyśliłaś. A może to specjalnie,
                        żeby mąż nie miał wstępu.
                        • jaga_22 Re:witam 10.06.08, 12:10
                          Czy gazela wprowadziła swój zamysł w czyn? Nigdzie jej nie ma.
                          W taki upał ? o matko kochana,Baranie przystopuj trochę.
                          • gazela755 Re:witam 10.06.08, 12:32
                            Witaj Jagusiu jestem,siedze przed komp.i gram w piki z graczmi
                            swiata..nie mam dzis sily w ten upalny dzien..(farby czekaja)..ja
                            dzis moge tylko wprowadzic w czyn klawiature i mysz..Rolety w
                            dol,wentylator wlaczony,natrysk wykonany i zimne napoje...buziaczki
                            dla Wszystkich
                            • jaga_22 Re:witam 10.06.08, 12:52
                              Witam Cię gazelko.Dobrze,że wstrzymałaś się od takiej roboty.
                              Czy to znaczy,że Ty sama chcesz się zabawić w malarza pokojowego?
                              Nie przesadzaj z wentylatorem,bo tylko zaziębić się można.
                              Uczy Baran Barana.A wiesz ,że moja córka,to też Baran?
                              Wyobrażasz sobie nasze spięcia?
                              • czesiagwp.pl Re:witam 10.06.08, 13:49
                                cha,cha witam ja też baran.upał niemożliwy.po południu na wieś do
                                koleżanki.miłego dnia
                              • gazela755 Re:witam 10.06.08, 13:54
                                Wyobrazam sobie,poniewaz moja mama to tez Baran..ale tylko to,ze
                                jestem wychowana w poczuciu szacunku dla starszych i ze rodzice,to
                                autorytet rzadko byly spiecia, ale jakim kosztem? oczywiscie moim
                                gdyz wciaz to ja musialam ustepowac.A
                                mama,kulturalna,spokojna,zrownowazona,ale dyktatorka
                                • gazela755 Re:witam 10.06.08, 14:00
                                  Oh Czesiu..Witam Cie w tym stadku Barankow..Milych wrazen,szkoda,ze
                                  ja nie mam nikogo na wsi,tylko musze siedziec w tych miejskich
                                  smrodkach,bo Dede choc tez z Wrocka,ale mieszka w pieknej,spokojnej
                                  dzielnicy
                                  • milata2 Re:witam 10.06.08, 14:45
                                    Rozumiem spięcia na linii baran-baran, ale ryba-byk? Tak mam z
                                    córką, nim pomyśli to już dwa razy powiewink
                                    • jaga_22 Re:witam 10.06.08, 14:57
                                      Milata,a ja mam męża Byka,hehe ale wyszło.
                                      No i pomyśl Baran z Bykiem,a jesteśmy dobrani jak w korcu maku.
                                      • gazela755 Re:witam 10.06.08, 15:15
                                        A moj maz ten sam ognisty trygon Strzelec jemu sie wydaje,ze
                                        ustrzelil Barana.Ponoc to nizly tandem..ale,ale..ja jestem
                                        solidna,pracowita numerologiczna 4-ka (z 22 mistrzowskiej),a on
                                        inteligentna,ale lubiaca samotnosc 7-ka...To jest dopiero para!!
                                        zastanawiam sie czasami jak my wytrzymalismy ze soba 32lata+2 lata
                                        narzeczenstwa....A tak na marginesie,to nie jest tak zle
                                        • milata2 Re:witam 10.06.08, 15:31
                                          Ja nie mam takiej wiedzy astrologicznej i numerologicznej. Wiem
                                          tylko, że jestem jedynką (10) z drugiej dekady ryb, mąż piątką i
                                          skorpionem i też z drugiej dekady. I w naszy związku to ja jestem od
                                          podejmowania decyzji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka