Dodaj do ulubionych

Co sie stalo z dzieciakami

29.06.08, 14:20
adamkuz.salon24.pl/81561,index.html
Na tym forum takie wspomnienia sa niezbyt chetnie wspominane. Ale
jestem bardzo poruszony.
Obserwuj wątek
    • jaga_22 Re: Co sie stalo z dzieciakami 29.06.08, 14:55
      Czytałam wypowiedzi.Ile można się nakręcać.Nienawiść goni nienawiść.
      Nie powiesz mi,że Romaszewski jest normalny.
      Dzieci nie powinne bawić się w wojenkę,to nie jest ich zadanie.
      Też jestem ciekawa ich losów i co z nich wyrosło.


      • kalesonyzony Re: Co sie stalo z dzieciakami 29.06.08, 15:08
        Nie mnie rozstrzygac o czyjejs normalnosci i poczytalnosci (brak
        fachowosci). Nie da sie dalej milczec i zamykac geby tym, ktorzy cos
        mowia. Fakty fakty.Czy jakby tobie oredowniczko milczenia, ktos
        odmowil racji prywatnego cierpienia przed 40-50 laty to bys milczala
        i nie "nakrecala" w imie nowej idei? No chyba, ze "nowa" idea jest
        kontynuacja starego porzadku i chroni porzadkowychsmile

        -
        nie dajmy sie inspirowac glupszym od siebie
        • jaga_22 Re: Co sie stalo z dzieciakami 29.06.08, 15:26

          Kalesonyzony i co Ty znowu sobie tworzysz.Kto chce sobie rozdrapywać
          rany,niech to sobie czyni,bo może z tego czerpie zadowolenie.
          Teraz czuję,że to jest mój rząd i będę go wspierała,dopóki będzie
          ludzki.Oszołomów mam dość.Nienawiść jeszcze nikomu dobrze
          się nie przysłużyła,zawsze wróci rykoszetem.
      • grenka1 Jaguś 29.06.08, 15:29
        jaga_22 napisała:

        > Dzieci nie powinne bawić się w wojenkę,to nie jest ich zadanie.
        > Też jestem ciekawa ich losów i co z nich wyrosło.


        Nic z nich nie wyrosło, raczej można powiedzieć, że kwiaty na ich
        grobach wyrosły. Przecież wszyscy zginęli.
        • jaga_22 Re: Jaguś 29.06.08, 15:51
          Grenka napisała
          "Nic z nich nie wyrosło, raczej można powiedzieć, że kwiaty na ich
          > grobach wyrosły. Przecież wszyscy zginęli."

          To znaczy autor opisał to, co sam wymyslił ?
          że to niekoniecznie jest prawda,ale mogłaby być ?
          Skoro to są wspomnienia,to czyje wspomnienia.

          Jest w tytule napisane.

          WYPOWIEDZI UCZESTNIKÓW POZNAŃSKIEGO CZERWCA 1956
          • grenka1 Re: Jaguś 29.06.08, 16:06
            jaga_22 napisała:

            > To znaczy autor opisał to, co sam wymyslił ?
            > że to niekoniecznie jest prawda,ale mogłaby być ?
            > Skoro to są wspomnienia,to czyje wspomnienia.
            >
            > Jest w tytule napisane.
            >
            > WYPOWIEDZI UCZESTNIKÓW POZNAŃSKIEGO CZERWCA 1956


            To są opisane historie młodych ludzi biorących udział w Poznańskim
            czerwcu.
            Jeden z nich pisze:
            "Potem ktoś wszedł do garażu i posłyszałem strzał, a potem następny,
            wtedy zacząłem się szybko modlić. Jak ten człowiek z pistoletem
            podszedł do mnie to chciałem jeszcze krzyknąć –niech żyje Polska -
            ale już nie zdążyłem." - Bo zginął od strzału.
            Wypowiedź drugiego:
            "Potem schowłem się pod plandyką, zrobiło się ciymno, myślołym, że
            to plandyka zasłania swiatło ale to oni rychtyk strzelili. Trochę
            żal, że tak się to wszystko szybko skończyło ale szef nam zawsze
            truka, co nima piekniejszy rzeczy jak łoddac życie za kumplów
            swoich." - Oddał życie za kolegów.
            Trzeci opowiada:
            "Wlazłem pod te ciężarówkę co tam stała. Leże cicho jak ta mysza i
            myśle- przecie ciężarówki nie rozpirzą. I wtedy mi na głową coś
            pieprzło, jakby się niebo waliło a potem była już tylko cisza." -
            Gdy rozwalono ciężarówkę, on zginął pod nią przywalony złomem.
            Czwarty:
            "W końcu się skończyła amunicja i wyciągnęli mnie z tego czołgi,
            jeden z żołnierzy podszedł do mnie i uderzył mnie bagnetem w
            brzuch." - Czy sądzisz, że po uderzeniu bagnetem w brzuch ktoś
            przeżyje?
            Wypowiedź piątego:
            "W szpitalu powiedzieli, że już nie będę chodził bo dostałem kule w
            sam kręgosłup. Musiałem cały czas leżeć i bardzo mnie bolało ale po
            paru latach znowuż spotkałem się z kolegami. Teraz jest dobrze, nic
            mnie nie boli, mogę nie tylko chodzić, ale nawet latać." - A kto
            lata ? Anioły !!!
            Tak więc sama widzisz, że oni wszyscy nie żyją.
            A ich historie autor opisał w formie opowieści-pamiętników.
            • jaga_22 Re: Greniu... 29.06.08, 16:19
              no właśnie te Anioły mi nie pasowały,tylko dlaczego spotkał się z kolegami po
              dwóch latach?, acha,to znaczy,że oni do niego dołączyli.
              Wytłumaczyłaś mi,dzięki.
              • grenka1 Jaguś 29.06.08, 16:25
                jaga_22 napisała:

                > no właśnie te Anioły mi nie pasowały,tylko dlaczego spotkał się z
                >kolegami po dwóch latach?, acha,to znaczy,że oni do niego dołączyli.


                Po postrzale w kręgosłup jeszcze żył dwa lata i to on do kolegów
                dołączył po swojej śmierci.
                • jaga_22 Re: Grenuś.. 29.06.08, 17:04
                  oczywiście masz rację smile
                  • iryska2604 Re: Grenuś.. 29.06.08, 19:54
                    Romuś ma tablicę pamiatkową-innych nie widziałam.Pod pomnikiem można sobie
                    posluchać o wydarzeniach czerwcowych. W okrągłą rocznicę 2 lata temu w miescie
                    były porozwieszane olbrzymie fotogramy z wydarzeń.Robiły wrażenie.Mój juz
                    niezyjacy szwagier ,poznaniak z dziada pradziada opowiadał mi duzo o tych
                    strasznych dniach.Zgineła jego kuzynka .To straszne co sie wtedy działo.
                    • iryska2604 Re: Grenuś.. 29.06.08, 19:56
                      Jest jeszcze ulica jego imienia - Romka Strzałkowskiego (chyba dobrze pamiętam)
                      • grenka1 Re: Grenuś.. 29.06.08, 21:30
                        iryska2604 napisała:

                        > Jest jeszcze ulica jego imienia - Romka Strzałkowskiego (chyba
                        >dobrze pamiętam)


                        Tak jest ul. Strzałkowskiego w dzielnicy Jeżyce pomiędzy
                        ul.Poznańską, a ul. Dąbrowskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka