grenka1
10.07.08, 09:42
Sprawdzać listę obecności na sali obrad. I w przypadku oszustwa
zabrać im te za wysokie diety, to może wezmą się za pracę.
"Zaledwie tydzień temu skandal wywołał eurodeputowany Tadeusz
Zwiefka, który podpisał listę obecności i zwiał z posiedzenia
Parlamentu Europejskiego. "Fakt" sprawdził, czy tak samo robią
parlamentarzyści w Polsce. Na Wiejskiej też oszukują. Po prostu
podpisują listy obecności - by dostać pieniądze - i urywają się z
pracy."
www.dziennik.pl/polityka/article204877/Jak_poslowie_oszukuja_na_Zwiefke.html