Dodaj do ulubionych

Ciucholand,nowe uzależnienie ?

18.08.08, 12:27
Są wśród nich nauczycielki, gospodynie domowe, kosmetyczki i naukowcy. Łączy
je jedno – miłość do ciucholandów, w których bywają kilka razy w tygodniu.
Kupują wszystko: ubrania, buty, obrusy i firanki. Większość tych rzeczy nie
jest im wcale potrzebna, ale kupują, bo – jak przekonują – jest tanio.
Specjaliści alarmują, że to może być objaw nałogu, jakim jest zakupoholizm -
czytamy w "Dzienniku".
------------------------------
wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Ciuchy-z-lumpeksu-moga-byc-grozne,wid,10265374,wiadomosc_prasa.html
Obserwuj wątek
    • 52ania Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 18.08.08, 13:30
      To prawda,od słodyczy człowiek sie uzależnia,to czemu by nie uzależnić sie od
      ciucholandów.Dla mnie to nie jest zagrożeniem,bo nie znoszę zapachu takich
      sklepów,a poza tym nie potrafię wyszukiwać tych "klejnotów".
      • grenka1 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 18.08.08, 17:28
        52ania napisała:

        > To prawda,od słodyczy człowiek sie uzależnia,to czemu by nie
        >uzależnić sie od ciucholandów.Dla mnie to nie jest zagrożeniem,bo
        >nie znoszę zapachu takich sklepów,a poza tym nie potrafię
        >wyszukiwać tych "klejnotów".

        Ja lubię szperać. Mam jeden taki sklep i jeśli przechodzę obok niego
        to zawsze muszę wdepnąć. Kupił, nie kupił, ale poszperać można. Za
        to się nie płaci. Jednak częściej wychodzę bez niczego.
        A jeżeli chodzio zapach, to zależy od właścicieli. Jednego stać na
        zakupienie dobrego odświeżacza powietrza i używa go, a innego nie
        stać, albo uważa to za zbędny wydatek.
        • aga-kosa Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 18.08.08, 18:10
          przy dochodach jakie mamy i wydatkach jakie muszę mieć to nie tylko dla mnie
          jest miejsce do polowania.
          Czasami wchodzę tylko dlatego żeby pogrzebać i się zrelaksować ,innym razem aby
          podpatrzeć coś co można samemu wydziergać lub odnowić staroć z własnej szafy.
          Teraz np .nosi się naszywane koronki na ciuchy a koronki muszą być wiekowe No i
          gdzie toto znaleźć -tylko w ciucholandzie aga
          • grenka1 Ago 18.08.08, 18:22
            aga-kosa napisała:

            > przy dochodach jakie mamy i wydatkach jakie muszę mieć to nie
            >tylko dla mnie jest miejsce do polowania.
            > Czasami wchodzę tylko dlatego żeby pogrzebać i się zrelaksować,
            >innym razem aby podpatrzeć coś co można samemu wydziergać lub
            >odnowić staroć z własnej szafy.


            Ja z kolei "poluję" na duże swetry z naturalnej wełny, które po
            spruciu przerabiam na odpowiednie na moją figurkę.
            Weź pod uwagę, ile kosztuje 1 kg naturalnej wełny, a za taki swetr o
            wadze 1 kg (mniejszych nie biorę) płacę 15-25 zł. Zależy od dnia.
            I mam porządny ciepły swetr, bluzkę, albo spódniczkę.
    • nona10 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 19.08.08, 07:56
      Uzależnień nie popieram. Ale ponowne wykorzystanie tego co już zostało
      wyprodukowane, zamiast produkować nowe, kosztem zużycia energii i surowców - jak
      najbardziej.
      • zajbel Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 19.08.08, 08:26
        Mieszkam na wsi i widzę często osoby ubrane na targu, w byle co z
        byle czego, coś co rozłazi się po pierwszym praniu. A w
        ciucholandzie mogę wyszperać rzeczy bardzo dobre nawet z metką ,
        zwłaszcza w tych angielskich . I pochodzę w tym jeszcze parę
        miesięcy. To jest prawdziwa ekologia. Ale muszę przyznać że nie
        kupuję dla samego kupowania tylko to co potrzebne. U nas zdarzaja
        się nici, włoczki lub kawałki materiałow więc tu też mam pole do
        popisu.
        • jaga_22 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 19.08.08, 08:56
          U mnie to chyba najgorzej,pełno sklepów z badziewiem.Tylko
          raz kupiłam bluzeczkę i oczywiscie też nie pasuje.
          Za dużo luda,albo nie potrafię nic wyłowić dla siebie.
          • polnaro Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 19.08.08, 09:43
            Przyznaję, zaglądam. Kupiłam kilka razy flanelowe długie, a wąskie koszule,
            świetne do pracy w ogrodzie, pacykowania farbami. Nie ma mowy kupić takich w
            jakimś tam markecie.
            • dede43 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 19.08.08, 10:38
              Ja tam też kupuję. Szczególnie firmowe ciuchy dla wnuków. A i dla
              siebie nie pogardzam. Teraz poluje od jakiegos czasu na skórkową
              marynarke, bo moje noszone od lat zamszowe kurtki zaczynaja powoli
              wyglądać jak skórkowe. Jesienia będe patrzeć na kożuchy 3/4, bo mój
              20-letni "puszcza" na hafcie na plecach, a zima na spacery z wnukami
              tylko kożuch.
              • anka125 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 21.08.08, 10:05
                Całą swoją garderobę mam z ciuchlandu.Oczywiście oprócz butów i bielizny.Ale
                spodnie,koszule,bluzki,kurtki skórzane,torebki a nawet prześliczne palto z
                wielbłądziej wełny w kolorze ciemna sahara obszyte sztucznym futerkiem w formie
                dużego kaptura z którego po rozpięciu mogę zrobić duży kołnierz.
                I to za małe pieniądze a w doskonałym gatunku.Już dawno nie kupowałam w żadnym
                butiku gdyż tam wiszą...łachy made in China.Niestety.
                • polnaro Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 21.08.08, 10:13
                  Teraz wzięła mnie zazdrość, bo w tych ciucholandach, do których mam dostęp /
                  niestety małe miasto/, to o sensowny ciuch b. trudno. Może, masz tam znajomości
                  i odłożą co fajniejsze.
                  • dorka556 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 21.08.08, 10:54
                    W szmateksie kupuję od zawsze. Gdybym miała wyrzucić wszystkie rzeczy tam
                    kupione, zostałabym chyba tylko w butach i bieliźnie. Kupuję wyłącznie rzeczy
                    markowe, w dobrym gatunku. Oczywiście znajduję je nie wtedy, gdy coś potrzebuję,
                    tylko po prostu trafiają się od czasu, do czasu. Trzeba częściej tam zachodzić
                    a na pewno coś się dla siebie wybierze. A jaka frajda, gdy można znajomej
                    powiedzieć, że kosztowało to np.5, czy 8zł.
                    • grenka1 Z firanki - serwetki 21.08.08, 12:32
                      Ostatnio gdy byłam w lumpexie, to kupiłam duży kawałek grubej,
                      żółtej firanki, której wzór to były kwadraty - co drugi kwadrat jest
                      haftowany w wiązankę żółtych kwiatów.
                      Po pocięciu i obrzuceniu brzegów będę miała 12 dużych serwetek +
                      bieżnik na ławę. Zapłaciłam całe 7,- (słownie: siedem) złotych.
                      I za 2,90 nowiutką torebkę (miała uszkodzony jeden zamek, nie ale
                      sobie już naprawiłam).
    • b_6_5 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 21.08.08, 20:06
      I znowu ja - czyli Basia.Więc muszę ci powiedzieć,że często bywam w cicholandach - ale mam taki jeden wybrany - i moja zasada nie wybieram - po prostu sobie chodzę i jak coś mi wpadnie w oko to wtedy oglądam = tak mam mnóstwo rzeczy kupionych - typu bluzki,spódnice,spodnie ostatnio nawet kupiłam świetną torebkę gucci za śmieszne pieniadze.W zeszłym miesiącu np. kupiłam piękne firanki i 2 kmp firanek takich typowo kuchennych.I wcale nie uważam to za ujmę - na czym? czy mam na czole napisane,że ta bluzka jest ze szmatexu - nie.Bużka.Basia z jeleniogórskich szmatexów
      • jaga_22 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 21.08.08, 20:43
        Żadna ujma i trzeba umieć szukać.Ludzie wiedzą kiedy dostawa itd.
        To naprawdę ,nie jest takie proste wyszukać takie cacko za bezcen.
        Za mało się interesuję ciuchami, nie lubię kupować,
        przymierzać,to dla mnie zło konieczne.Owszem jak byłam młoda i zgrabna
        nie było tego problemu.Teraz wydaje mi się,że we wszystkim mi żle.
        • iryska2604 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 22.08.08, 10:34
          Ja tez kupuję.Tym bardziej ze u nas nie ma juz takich sklepow ze zwałami
          ciuchow do grzebania i z zapaszkiem.Wszystko wisi na wieszakach,jest
          wycenione,czyste.Sa przymierzalnie.Sporo sprowadzaja nawet takich rzeczy jak
          kapy,narzuty ,torby -taki misz -masz.Ostatnio kupiłam 2 kołdry z pierza -metki
          miały nowe i tkanina wyglądała na nową-więc nie wiem czy szyja nowe ze starym
          pierzem czy jaki diabeł.Dosć ze były po 30 zł i zmiesciły sie do pralki.Są
          leciusieńkie i bardzo cieple.
          • grenka1 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 22.08.08, 10:58
            iryska2604 napisała:

            > Ja tez kupuję.Tym bardziej ze u nas nie ma juz takich sklepow ze
            >zwałami ciuchow do grzebania i z zapaszkiem.

            U nas te ze zwałami, ale bez zapaszku są najbardziej oblegane, bo
            cena jest zależna od dnia zakupu 35, 25 i 15 zł/kg.

            >Wszystko wisi na wieszakach,jest wycenione,czyste.Sa przymierzalnie.

            A wiesz, że te wycenione są conajmniej o 200% droższe od tych
            niewycenionych ? Bo ktoś to musi wyprasować ,powiesić, wycenić....


            >Sporo sprowadzaja nawet takich rzeczy jak kapy,narzuty ,torby -taki
            >misz -masz. Ostatnio kupiłam 2 kołdry z pierza -metki
            > miały nowe i tkanina wyglądała na nową-więc nie wiem czy szyja
            >nowe ze starym pierzem czy jaki diabeł.Dosć ze były po 30 zł i
            >zmiesciły sie do pralki.Są leciusieńkie i bardzo cieple.

            U nas te rzeczy są standardowo tańsze o 10 zł/kz (gdy wszystko jest
            po np 35,- to te ciężkie rzeczy są po 25,-, a gdy wszystko po 15,-
            to kołdry torebki, narzuty, są po 7.50 /kg).

            Zważ te swoje kołdry i przelicz ile byś za nie zapłaciła w sklepie,
            w którym się grzebie przy cenie 7,50/kg.
            • iryska2604 Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 22.08.08, 19:42
              Ale ja nie mam w czym pogrzebać bo u mnie takich nie ma. Tu sobie
              pogrzebałam-w Poznaniu na Rynku Jezyckim.Wygrzebałam 2 torebki ,krotkie portki i
              fajna kamizelkę,Tu wszystko tanie jak barszcz-bo po 1,2,3,5,15 zl.A w jednym
              sklepie to codziennie jest taniej i jak w srode 3 zl to w sobote 1.Aha
              ,znalazlam jeszcze ekstra kieckę-czarną-na ramiaczkach ,ze skosu.Bomba.
    • k4te Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 17.09.08, 15:37
      Witam,
      chciałabym zaprosić do internetowego sklepu secondhand.
      Zachęcam do zapoznania się z ofertą i do częstego odwiedzania galerii sklepu.
      Nasz adres: www.torba-borba.com.pl/
      • babas.ka Re: Ciucholand,nowe uzależnienie ? 17.09.08, 18:15
        Przejrzałam oferty .Mały wybór i rozmiary małe.Szkoda,bo bym sobie coś kupiła.W
        ciucholandach nie kupuję bo nie umiem .Denerwują mnie te sterty ciuchów,które
        trzeba przerzucać z kupy na kupę.Kupuję na bazarku tą chińszczyznę,którą po
        kilku praniach trzeba wyrzucić.Szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka