Dodaj do ulubionych

Trole poszły spać

17.04.09, 10:32
Może coś bliżej. Dosyć ,że mi ubliża jakaś super łam... od troli to, dziwne
przypuszczenia padają ze strony administratorki.Co to znaczy trole poszły
spać?O której będę chciał o tej porze będę chodził.Ja wojny z S-222 nie
zaczynałem. Najpierw na forum u sześćdziesiątek teraz tu. Kto wiatr sieje ma
burzę.Rozumiem kobieta ale na łeb /jak inni/nie pozwolę sobie wejść i
kropka.Udawanie niewiniątka na dłuższą metę nie ma sensu.
Obserwuj wątek
    • baska123 Re: Trole poszły spać 17.04.09, 15:04
      cortyzol z Tobą też coś się porobiło?
      O tym, że trolle poszły spać pisałam wczoraj,
      do tej pory pewno się wyspały.
      Nie życzę sobie(już Ci to pisałam)
      być administratorką nazywana.
      Taki postawny mężczyzna a z jakąś supercipcią sobie nie radzi.
      • super222 Re: o naprawianiu pantofelków 18.04.09, 15:33
        >Taki postawny mężczyzna a z jakąś supercipcią sobie nie radzi<
        -napisała założycielka forum baska123.
        ---------------
        Szewc, do którego od zawsze oddawałam ratowanie obcasów, gdzieś
        wybył. W poszukiwaniu innego zakładu pomagali mi przechodnie,
        których prosiłam o wskazanie jakiegoś. Znalazłam, weszłam, zastałam
        towarzystwo 2+2, ale butki zostały obejrzane, a z obejrzenia wyszło,
        że sandałków to on nie zrobi, bo potrzebna jest maszyna, którą
        taki ciul zabrał do naprawy i nie oddaje. Stojącą za mną panią
        zapytałam czy wie co to jest ciul, bo ja nie kojarzę. Żul - owszem,
        to słyszałam. Taki pan - jeden z tej czwórki - powiedział dowcipnie:
        poszukać w internecie, co to jest ciul. Na jego *gust*, to ja nie
        wyglądałam na osobę, która wie co to jest internet.
        Moje butki zostały rzucone niedbale na stos innych powykrzywianych,
        brudnych butów. Wyszłam i zrobiło mi sie cholernie żal tych butków,
        za które w ubiegłym roku zapłaciłam ponad 300 zł. Wróciłam i
        odebrałam wszystko. Kilka przystanków tramwajem, szyld szewca.
        W warsztacie czysto, ani śladu butów (w szafach), fachowo zostały
        ocenione, pobrana częściowa należność za pokwitowaniem.
        Gdy wróciłam do domu, jeszcze raz przemyślałam zajścia z "tamtym
        fachowcem" i dziękowałam losowi, że odebrałam moje pantofelki.
        Przy tej okazji pomyślałam, co tez może oznaczać CIUL
        • baska123 Re: o naprawianiu pantofelków 18.04.09, 20:40
          W naprawionych pantofelkach należy udać się karetą na bal,
          zgubić jeden pantofelek itd...
          Tylko czy stopki dostatecznie maleńkie?
          Tak historia o kapciach za 300 zł jak i mój komentarz
          nie wystają poza szewski poziom.
          Pozdrawiam szewców, ciuli(ów) i ...... zapomniałam co dalej.
          • natla Re: o naprawianiu pantofelków 19.04.09, 07:33
            Baśka, umarłam ze śmiechu.....nie jesteś na mur ze Śląska, bo nie
            użyłabyś słowa "ciul". Ja natomiast nie znam innego znaczenia tego
            słowa......szewc? Kocham takie "pomyłki" i samej mi się to zdarza,
            zwłaszcza w obcych jezykach. big_grin
            • wilczyca1953 Re: o naprawianiu pantofelków-Natla 19.04.09, 11:04
              Ciul to nic innego jak łachmyta,taki mały krętacz ,który
              nie dotrzymuje danego słowa.
              • natla Re: o naprawianiu pantofelków-Natla 19.04.09, 18:53
                Tyż, to prawda, ale podstawowe znaczenie jest inne.
                • baska123 Re: o naprawianiu pantofelków-Natla 19.04.09, 19:56
                  ""ciul" w/g słownika miejskiego slangu to:
                  Oszust, łotr, szumowina, łajdak.
                  Wulgarnie o osobie do której czujemy dużą antypatię i mamy całkowity
                  brak szacunku.
                  przykłady:
                  *Ten ciul oszukał mnie na 2 paczki.
                  *Znowu muszę spotkać się jutro z tym ciulem."
                  Więc: szewc to wytwórca i naprawiacz obuwia(pantofelków też),
                  a ciul to ciul.
                  Nie przyznają się do żadnej pomyłki, natomiast przyznaję, że nie
                  jestem (jakby imię mogło sugerować) Ślązaczką, mieszkam od urodzenia
                  w Łodzi, i nie znane mi jest regionalne-śląskie znaczenie
                  słówka "ciul"
                  • 1skowronek Re: baska 19.04.09, 20:45

                    Witam krajankę! Ciekawe czy Ślązaczki wiedzą co znaczą: migawka, krańcówka czy
                    chynchy (czy jak się to pisze)?
                • wiga2008 Re: o naprawianiu pantofelków-Natla 19.04.09, 21:57
                  Natla ma rację. W mojej zaprzyjaźnionej
                  wiosce beskidzkiej jest to baaardzo mocne
                  i obraźliwe słowo.
                  • baska123 Re: o naprawianiu pantofelków-Natla 19.04.09, 22:14
                    To super222 ma problem z "ciulem".
                    Ja nie znam osób zasługujących na to określenie.
                    A śmiech to zdrowie.
                    Wyobrażacie sobie naszą super w pantofelku (jeden = 150zł),
                    po balu rzecz jasna?
                    • natla Re: o naprawianiu pantofelków-Natla 20.04.09, 09:05
                      I dzięki Ci Basiu za ten zdrowy śmiech. Jasne, że nie znam
                      regionalnych "słówek" i nie o to mi chodziło. Zreztą sama wpadałam
                      na regionalizmach. To co Basia napisała w swojej "niewiedzy" było
                      cudne i rozczulające. A swoją drogą moze by tak wymienić się
                      smiesznymi i "brzydkimi" (ku przestrodze) słówkami regionalnymi...
    • cortyzol Re: Trole poszły spać 17.04.09, 19:23
      Za >administratorkę< przepraszam.Ale spokojna baśka/głowa/ jak mówią w moich
      stronach jeśli chodzi o dalsze sprawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka