Dodaj do ulubionych

Talk HOmework - Pomocy...

15.09.13, 15:52
Syn przyniosl ze szkoly karteczke z nastepujacym poleceniem dla rodzicow:
'For this fortnight our Talk Homework theme is Thank You'. Children will be writing a thank you letter to Little red Hen for baking bread. We would like them to think about how kind little Red Hen was in sharing the bread and how delicious it tasted!
Discuss some words and ideas at home that will help make your child's writing more exciting. Think of how sentences starters can change, and think about words that can extend sentences or connect ideas together (because, but, however, although). Think about (..) some great WOW words.
After your discussion you can make notes of any new words, but do not write the full sentences, notes and words are enough.'

I tu pytanie do doswiadczonych mamus: A zatem - syn jest w reception, wiec oczywiscie nie potrafi czytac / pisac (no oprocz imienia, mama, takie tam- wiadomo). Ok, to mozemy przedyskutowac pomysly. Ale problem polega na tym, ze nie mam pojecia, co mam mu powiedziec?! Wyguglowalam sobie Little Red Hen i wyszlo na to, ze sie NIE podzielila tym chlebem, a tu wynika z polecenia, ze jednak sie podzielila? czegos nie wiem? Jest jakas inna wersja?
Co to znaczy 'how sentences starters can change'?? O co chodzi z tymi starters? Hence / although / even though, itp??
Jakie slowa mozemy uznac za "wow" dla 4-latka? Pomyslalam o 'mouth-watering', 'selfless' (jesli faktycznie sie podzielila ;) ), 'on the contrary'... Nie chce jednak wymyslac jakichs super slowek, ktrych syn jeszcze nie ogarnie.. ? Nie wiem.
No i generalnie przychodzi mi do glowy tylko jedno zdanie na wiele sposobow :) 'Although nobody helped her bake the bread, she shared it', 'Nobody helped her to bake the bread, however she still shared it', etc etc. Jakies inne pomysly? ktos to przerabial?
Dzieki za wszelkie podpowiedzi :)

A tak na marginesie, jak pomagaja dzieciom mamy/rodzice niemowiacy po ang???
Obserwuj wątek
    • mama-123 Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 17:03
      W ksiazce kura na koncu dzieli sie z myszami, ale nie z tymi, ktorzy odmowili jej pomocy. Byc moze pani postanowila, ze zmienia sobie koncowke ksiazki, tak dla zabawy. Nie wazne czy dziecko w tej chwili potrafi napisac wszystkie wyszukane wyrazy typu grateful czy kind and considerate ale najbardziej chodzi o rozbudowanie slownicka dziecka, a zatem mozna z dzieckiem wymyslic kilka slow, ktore dziecku i rodzicom przyjda do glowy. W liscie dziecko moze uzyc tych wyrazow, na pewno podczas lekcji pani zrobi burze mozgow.
      Jesli rodzice nie mowia po angielsku, to troche kulawo z ta pomoca oczywiscie. Ja znam w drugiej klasie bardzo zdolna dziewczynke, ale jej gramatyka kuleje i to bardzo. Pewnie z czasem sie to mniej wiecej wyrowna albo i nie.
    • aniaheasley Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 17:39
      Wow! Ambitnie startujesz :)
      Wow words na tym etapie nie musza byc szczegolnie wyszukane, wystarczy na poczatek zeby sie dziecko oswajalo z samym pojeciem wow words jako descriptive (describing) words, zaczynaj od prostych potem przechodz do trudniejszych (big - huge - giant - enormous itp).
      Sentence starters tez nie od razu although albo despite tylko When, As soon as, At the beginning, itp.

      Mamy nieznajace jezyka nie pomagaja bo nie potrafia. Ich dzieci czesto gesto ciagna sie latami w ogonach klasowych, maja wpisane przy nazwisku ESL I automatycznie mniej sie od nich wymaga, koncza klase 6 na poziomie 3a-4c.
    • yumemi Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 18:22
      Sentence starters to slowa typu 'At the beginning', 'for example, etc, mozna w takim przykladzie jak podany dac slowa typu 'Luckily,...', i podobne,
      Wow words, proste dla dzieci w tym wieku, jesli chodzi o chleb np to 'delicious', 'soft', etc. Proste, ktore dziecku latwo zapamietac z ksiazeczek itp.

      Reception jeszcze ok,ale nie wiem co sie dzieje u dzieci starszych jesli rodzice nie znaja dobrze jezyka. Nie jest pewnie latwo.
      • londynwarszawaparyz Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 19:34
        Nie bardzo rozumiem sens zadawania prac domowych, ktorych dziecko nie potrafi zrobic samodzielnie, a w rezultacie robia je za nie rodzice. Jak moje dziecko tu przyjechalo, siedzialam z nia kilka miesiecy w ksiazkach i za nia odrabialam prace domowe. Mialam ten komfort ze jakos znalam ten jezyk, no i polecenia nie za trudne, ale ja to przerastalo, szczegolnie w pierwszych tygodniach szkoly-wiadomo, nie znala jezyka. W koncu po rozmowie z nauczycielem i opowiedzeniu historii z homerwork (ze jest moja praca napisana jej pismem :)) nauczycielka poinformowala ze dziecko samo powinno probowac i zrobic tyle, ile zrobi (badz nic jezeli nie zrozumie polecenia) bo to jest praca dla niego. Jezeli mama robi za dziecko to nie ma szansy sie wykazac, no i nauczyciel nie jest w stanie okreslic realnego poziomu wiedzy dziecka. Zaprzestalam, kilka tygodni pozniej mloda mowila i pisala juz wiecej, i sama dawala rade. Od tamtej pory jej nie pomagam, oceny na koniec roku ok i znosne jak dla mnie calkiem ok.
        Moze uzywaj jakis prostych slow, jakie zna i uzywa dziecko :)?
        Mamy, ktore nie znaja jezyka, nie pomagaja, badz oplacaja (rzadko kiedy) korepetytorke, i licza ze jakos to baedzie a pociecha zdolna i da rade sama, ot poprostu, z tego co obserwuje.
        • yumemi Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 21:17
          londynwarszawaparyz napisał(a):

          > Nie bardzo rozumiem sens zadawania prac domowych, ktorych dziecko nie potrafi z
          > robic samodzielnie, a w rezultacie robia je za nie rodzice.

          Troche niewlasciwie to interpretujesz:) Ta praca domowa to ma byc rozmowa rodzica z dzieckiem, na dany temat, rozmowa ktora pomaga dziecku okreslic wlasne mysli wzgledem omawianego tematu itp.
          Np moja corka miala zadanie o Afryce kiedy byla w Reception, mialysmy rozmawiac ogolnie o Afryce, pogadalam z nia, pokazalam pare fajnych zdjec, a potem ona sama rysowala to co jej w glowie zostalo z tego, w zeszycie. Potem wypozyczylysmy ksiazki z biblioteki o Afryce dla dzieci, i czytalysmy razem, super:)
          I to jest wlasnie super, ze jest to rozmowa, ze rodzic z dzieckiem o tym rozmawia.
          Rodzic raczej tygrysow w zeszycie dziecku rysowac nie bedzie. Ale pomoze zrozumiec pewne rzeczy, opowie cos o Afryce itp:)

          Jezeli mama robi za dzi
          > ecko to nie ma szansy sie wykazac, no i nauczyciel nie jest w stanie okreslic r
          > ealnego poziomu wiedzy dziecka.
          Celem tych zadan domowych w Reception nie jest okreslanie 'poziomu wiedzy dziecka' tylko po prostu proba okreslania wlasnych mysli rysunkami i pierwszymi slowami.
          Mama nie zrobi tego za dziecko bo musialaby za dziecko pojsc do szkoly:) Mama czy tata po prostu rozmawiaja z dzieckiem o tym o czym jest zadanie domowe.
          Z czasem tego wplywu rodzica jest coraz mniej.
          Moj syn w Y6 robi swoje zadania domowe w swoim czasie i sam, ale czasem o cos pyta.
          Np pomagalam mu w przygotowaniu do egzaminow do szkoly sredniej, itp co jest calkowicie normalne.
    • maja3333 Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 19:55
      całe to polecenie pracy domowej brzmi dla mnie bardziej jak praca domowa dla rodzica niż dla tego dziecka.. chyba niewiele dzieci w reception będzie interesowała definicja wow words, nie mówiąc już o tym, że sama bajka nie każde dziecko zainteresuje. a idea różnorodności sentence starters to juz w ogóle jakiś kosmos dla 4-5latka.
      Nie wiem do jakiej szkoły Twoje dziecko chodzi, ale jak na reception to sporo wymagaja. Chyba, że tu chodzi o sprawdzian wiedzy rodziców ;)
      • ally-t Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 21:05
        Dzieki dziewczyny (zwlaszcza aniaheasley i yumemi), juz wiem, o co kaman :)

        Co do dalszych odp:
        'Nie bardzo rozumiem sens zadawania prac domowych, ktorych dziecko nie potrafi zrobic samodzielnie, a w rezultacie robia je za nie rodzice. ' - ale tu wlasnie chodzi o "prace zbiorowa". To nie ma nic wspolnego z robieniem pracy ZA dziecko, chodzi o wspolna dyskusje, o zaproponowanie pewnych nowych zwrotow, rozszerzenie slownictwa dziecka, nie widze problemu?

        "całe to polecenie pracy domowej brzmi dla mnie bardziej jak praca domowa dla rodzica niż dla tego dziecka.." - patrz wyzej.

        " chyba niewiele dzieci w reception będzie interesowała definicja wow words," - dzieci nie maja poznac tej definicji, maja poznac owe slowa.

        " nie mówiąc już o tym, że sama bajka nie każde dziecko zainteresuje." - mnie nie interesowal Pan Tadeusz, czy to znaczy, ze mielismy nie przerabiac?? Absurd.

        "a idea różnorodności sentence starters to juz w ogóle jakiś kosmos dla 4-5latka" - powtorze sie znow; nie chodzi o to, aby dzieci zdaly sobie sprawe z roznorodnosci starters, ale jednak swobodnie, niemal podswiadomie jednak ich uzywaly. Taki chyba jest cel rozszerzania slownictwa dziecka.

        "Nie wiem do jakiej szkoły Twoje dziecko chodzi," - do bardzo dobrej :D
      • yumemi Re: Talk HOmework - Pomocy... 15.09.13, 21:21
        maja3333 napisała:

        > całe to polecenie pracy domowej brzmi dla mnie bardziej jak praca domowa dla ro
        > dzica niż dla tego dziecka.. chyba niewiele dzieci w reception będzie interesow
        > ała definicja wow words, nie mówiąc już o tym, że sama bajka nie każde dziecko
        > zainteresuje. a idea różnorodności sentence starters to juz w ogóle jakiś kosmo
        > s dla 4-5latka.

        Z tego wynika ze z dzieci w tym wieku nie masz?:)
        Dziecku nikt definicji wow words nie daje, po prostu w takim przykladzie jak tutaj, rozmawia sie z dzieckiem o tej bajce i mozna zapytac dziecko co sadzi o tym jak chleb mogl smakowac, notujac slowa ktore dziecko podaje. Taki maluch nie pisze jeszcze jakos super, wiec rodzic napisze za niego. Wiele razy robilam tak z moja corka (patrz post wyzej) i dziala to super, zwykle wychodzilysmy calkowicie poza prace domowa, i robilysmy pozniej cos zupelnie innego. Praca domowa byla zrobiona a my z tematu np o zwierzetach, gadalysmy o czyms zupelnie juz innym.

        > Nie wiem do jakiej szkoły Twoje dziecko chodzi, ale jak na reception to sporo w
        > ymagaja. Chyba, że tu chodzi o sprawdzian wiedzy rodziców ;)
        Tzn jak rodzic podziekuje kurze?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka