Dodaj do ulubionych

Ból brzucha u 4-latka

25.04.08, 16:18
Mam problem z moim synkiem , ktory od jakis kilku dni narzeka na bol
brzucha. Nie ma rozwolnienia, ma nawet niezly apetyt, wiec
teoretycznie nie ma sie czym martwic, a jednak zastanawia mnie czy
to spowodowane stresem, czy podrozami do Polski i zmiana jedzenia i
wody, czy poprostu probuje zwrocic moja uwage? Moze jednak powinnam
zrobic jakies badania(przynajmniej mocz?) Martwi mnie, ze to trwa
tak dlugo. Nie chce zignowrowac tego bolu, bo moze okazac sie, ze to
cos powaznego. Oby nie. Mialyscie moze podobne doswiadczenia z
dzieciakami? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Ból brzucha u 4-latka 25.04.08, 16:24
      Jak od paru dni i nie przechodzi, to do lekarza.
      • dorotus76 Re: Ból brzucha u 4-latka 25.04.08, 16:42
        Kiedyś tak miałam z Wiktorią, też miala 4 latka, porobiłam wszystkie badania i
        najprawdopodobniej miała to od stresu: przedszkole, ja byłam w ciąży i czesto
        narzekałam, że mnie brzuch boli, mąż wyjechał wtedy do UK, wszystko się zbiegło
        .. i po miesiącu jej przeszło .. Ale ogólne badania trzeba zrobić, może
        wykluczyć pasozyty.
        • aanes Re: Ból brzucha u 4-latka 30.04.08, 14:36
          Bol nasilil w niedzile rano wiec pojechalismy do szpitala. trzymali
          nas caly dzien na oddziale, ale wykluczyli wyrostek. Pojawilo sie
          rozwolnienie wiec sprawa byla bardziej oczywista. Dzis, w srode jest
          juz znacznie lepiej, bol brzucha prawie calkowicie przeszedl.
          Zastanawia mnie jednak dosc dziwna praktyka angielskich lekarzy zeby
          na rozwolnienie nie dawac zadnych lekow. Ja nie moglam patrzec jak
          maly sie meczy i po 2 dniach dalam smecte. Najwazniejsze ze goraczka
          i bol przeszly. Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam
          • mama5plus Re: Ból brzucha u 4-latka 30.04.08, 16:12
            > Zastanawia mnie jednak dosc dziwna praktyka angielskich lekarzy
            zeby
            > na rozwolnienie nie dawac zadnych lekow.

            Dziwna?
            Jak najbardziej logiczna.
            Rozwolnienie to sposob organizmu na oczyszczenie sie z toksyn ktore
            chorobe powoduja. Zatrzymujac je przedluza sie tylko ten proces.
            Jesli sie nie uwolni przez rozwolnienie to uwolni sie inna droga (np
            przez dluzsza chorobe, dodatkowe objawy czy kolejna infekcje zaraz
            po tej. Albo w jeszcze inny sposob. W przyrodzie nic nie ginie.
            Natura zrobi swoje.
            Jesli nie grozi dziecku odwodnienie (nie ma objawow i podaje sie
            czesto plyny) to nie ma potrzeby podawania niczego na rozwolnienie
            czy wymioty bo to tylko leczenie objawowe, i jak kazde z tego
            rodzaju, ma swoje skutki uboczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka