Dodaj do ulubionych

Teksty Panów Wykładowców Akademickich

    • cathlea Mnożenie macierzy 19.01.04, 22:18
      Matma na UW, 2-gi rok, ćwiczenia z analizy. Asystent wyciągnął do tablicy
      delikwenta i kazał mu pomnożyć macierze 2x2. Kolesiowi to mnożenie nie bardzo
      wychodziło, więc asystent, już nieco wkurzony, spytał: "To pan na drugim roku
      nie wie jak się mnoży macierze?! Przecież to proste: wiersze przez kolumny!" i
      tu wykonał tzw. gest Kozakiewicza.
      • Gość: old.sailor Re: wsm szczecin IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 10:46
        ladunkoznastwo - profesur wyngiel (tak go nazywalismy , do dzis nie wiem , jak
        to mozliwe ze mial profesure)
        bazgroli przez pol wykladu jakis wykres na tablicy, na koniec z pelna
        stysfakcja w glosie: no , studenty, wedlug tego wykresu topimy statki
        ***
        wiedza okretowa , na roku mielismy kilka dziewczyn , co samo w sobie nie bylo
        normalne , a juz na pewno nie do zaakceptowania przez starszych wykladowcow
        totez na jednym z wykladow kpt.zw XX wypalil:
        i pamietajcie , ze kobieta od kozy nie rozni sie poziomem inteligencji , tylko
        poziomem wyksztalcenia!
        ***
        ekonomia polityczna ! - tak!byl taki przedmiot!
        konczymy semestr dotyczacy ekonomii politycznej kapitalizmu , drugi semestr to
        socjalizm
        wykladowca: do tej pory wszystko bylo jasne i proste , teraz pora wspiac sie
        na wyzszy poziom abstrakcji
        • caerme Re: wsm szczecin 22.01.04, 17:01
          Gość portalu: old.sailor napisał(a):

          > ladunkoznastwo - profesur wyngiel (tak go nazywalismy , do dzis nie wiem ,
          jak
          > to mozliwe ze mial profesure)
          > bazgroli przez pol wykladu jakis wykres na tablicy, na koniec z pelna
          > stysfakcja w glosie: no , studenty, wedlug tego wykresu topimy statki
          > ***

          witaj
          jedenze sposobow [tak u mnie gosc zrobil doktora]
          uwalil trzy czy cztery potoki w duzej czesci i kazal kazdemu na zaliczenie
          napisac prace pt: twoje przemyslenia nt zarzadzania zasobami ludzkimi ujetymi w
          [autor tytu]. min cztery , kazde po dwie-trzy strony... a ludzi chyba ze 120
          mial... reszte mozesz dospiewac..
          pozdr
    • neeki Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 22.01.04, 11:44
      wydzial prawa UG sie klania ;) wszystko autentyki, czesc sprawdzona na wlasnej
      skorze. chyba mamy szczescie do wariatow ;)
      wykladcos tam o cywilizacjach. Prof podchodzi do jednej panienki-> czy moze nam
      pani policzyc ile ma pani dziurek. Albo : najgorsze to sa te araby, brudasy ,
      bo oni sie nie myja tylko sie wietrza.

      Egzamin z prawa administracyjnego u kolejnego wariata:
      Pani jest taka brzydka, ze mi sie gorzej robi jak na pania patrze. prosze
      dopowiadac zza szafy.

      egzamin z prawa karnego u niezyjacego juz pijaka. 3 dziewczyny wchodza do
      salki, a prof wyciaga wodke. pija ,pija w koncu jeden doktor przylecial
      interweniowac. stary go pogonil slowami wypier***** mi stad k****. egzamin sie
      skonczyl jak jedna z pan zgodzila sie wpisac do indeksu : dla mojej
      narzeczonej, a prof sie pod tym podpisal.

      egzamin z etyki: dziewczyna wchodzi do sali, profesor ( standard ) kazal jej
      troche sie poprzechadzac i pyta sie: a pani jakies sporty uprawia ? dziewczyna
      mowi, ze kiedys jazde konna. a prof : a teraz juz nie? szkoda bo moglibysmy
      wziac siodlo i by mnie pani troche poujezdzala ( dziadek mial chyba z 70 lat)

      cwiczenia z prawa karnego ( swoja droga rewelacja ) -> dziewczyny to byly
      cielecinki itd. raz opowiadal kazus i nagle zaczyna na cala sale spiewac:
      dziekuje Ci zieciu, ze zrobiles dziure w d**** mojemu dziecieciu ;)

      wiecej nie pamietam, tyle tego bylo ;)
      • Gość: Stud Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.energis.pl 25.01.04, 18:42
        > Egzamin z prawa administracyjnego u kolejnego wariata:
        > Pani jest taka brzydka, ze mi sie gorzej robi jak na pania patrze. prosze
        > dopowiadac zza szafy.

        Ta sama opowiesc krazy nt jednego typa na moim wydziale prawa :|
        • neeki Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 26.01.04, 17:11
          widocznie zaczynaja sie powtarzac ;) bo to jest autentyczne ;) podobnie jak
          palka za za dluga marynarke u tegoz
    • Gość: nikol Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 12:21
      PWr, Wydział Elektroniki. Konsultacje przed kolokwium z dr T.
      -Panie doktorze, my musimy te wszystkie wzory umieć?
      -Panowie, ja wam zaraz cos powiem, jest tu może jakaś kobieta? (rozgląda się)
      Nie widzę żadnej, to dobrze. Więc sprawa jest prosta: jeśli wzór jest dłuższy
      niż ch.j, to sie go uczyć nie musicie.
    • ma_linka1 Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 22.01.04, 15:49
      Polonistyka UJ
      Studentka do prof. B (pytanie o to jak wchodzic na egzamin):
      -A pan nas bedzie bral pojedynczo czy po dwie?
      - Pojedynczo, za stary na sex grupowy jestem.
      Prof. Grotowski na egzamine: Dwoja. Zaraz zobaczymy, czy jest pani stworzona
      do rol dramatycznych.
      Prof. Kurzowa: Pana to spytam z czasownika, bo bywal pan na wykladach tylko
      czasami.
    • Gość: ingrid Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 16:51
      Zasłyszane i nie wiem czy prawdziwe, ale śmieszne.
      W akademiku pewien mieszkaniec Afryki kupił sobie kurę i postanowił ją
      ugotować. Jednak słabo znając realia podczas gotowania na moment opuscił
      kuchnię. Widząc sposobność do żartu jakiś dowcipniś, który to widział poszedł
      do kolegów do pokoju i powiedział im, że w kuchni zostawił ugotowaną kurę i
      jak chcą to mogą zjeść, bo on sam już nie jest głodny. Tamci oczywiście nie
      zastanawiali się długo i przystąpili do jedzenia. Na tej czynności nakrył ich
      Murzyn, który, gdy zobaczył co się dzieje wykrzyknął coś takiego:
      "Wy zjeść mojego ptaka! Wasze dni być ponumerowane!"
    • Gość: student były Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 17:00
      Historię usłyszałem od wykładowcy, działo się to za jego studenckich czasów. W
      Studium wojskowym PWr istaniał zwyczaj, że przed drzwiami wartę pełnił
      wyznaczony student, do jego obowiązków należało m.in. oddawanie honorów
      wchodzącym oficerom. Pewnego razu jeden z takich 'wartowników' przysnął i nie
      zauważył wchodzącego majora Kowalskiego /nazwiska nie pamiętam/. Major był
      bardzo wrażliwy na wszelkie odstępstwa od regulaminu, dlatego wściekł się,
      obudził wartownika i powiedział mu, że on go nauczy jak się salutuje. W tym
      celu nastąpiła zamiana ról. Major zajął miejsce studenta, a student miał,
      udając oficera, dziarskim krokiem zbliżać się do wejścia, co też uczynił.
      Prawdziwy major zerwał się z miejsca, zasalutował wygłosił regulaminowe
      powitanie, na co student poklepał go po ramieniu mówiąc 'Siadajcie Kowalski,
      siadajcie...' Sprawa podobno zakończyła się polubownie, aczkolwiek oparła się
      o kierownictwo studium.
    • Gość: Marks Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.04, 07:41
      Analiza matematycna:
      -Prosze panstwa, ta calka jest trywialna, wystarczy ja zrobic dwa razy przez
      czesci, raz przez podstawienie i wyznaczyc pkt jej regularnosci i juz.
      -Co sie panstwo smieja? I tak jakbym wam dam pytania na egzamin to 80/100 osob
      nie bylo by ich w stanie zrobic
      Materiałoznawstwo
      -I tak nie sadze aby nawet polowa z was zaliczyla
    • Gość: TeDe Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 217.11.134.* 23.01.04, 08:42
      (autentyczny autentyk:) Pierwszy wykład z fizyki na I roku polibudy Wroc.
      Wchodzi wykładowca i zagaduje: Nazywam się profesor Kowalski, i wiecie czym się
      różnię od wibratora?? ja jestem prawdziwym chujem..

      AE, egzamin z makroekonomii, kolega nie zaliczyl , ale idzie do profa żeby coś
      wyblagać..
      prof pyta: a z kim ma pan egzamin z mikroekonomii?
      z panią XYZ panie profesorze.
      No to masz już wystarczająco przejebane, wpiszę ci 3..

      Profesur z makroekonomii (ale inny niż ten wyżej):
      Wchodzi na pierwszy wyklad, i zaczyna się przedstwaiać: Dzień dobry Państwu..
      wlaśnie wracam z egzaminow poprawkowych na wieczorówce, i wiecie co wam
      powiem?? Nie na darmo mówią na mnie Krwawy Andrzej!!

      Ten sam profesor: Prosze pani, proszę mi powiedziec, co by pani zrobila jakby
      pani byla ministrem finansów?Liczę na inteligentną odpowiedź!
      na to panienka tylko się spłonila i wyjąkała: yyy..eee...
      profesor: tak właśnie myślałem...
    • Gość: Misza dawno temu, w podstawówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 13:12
      lekcja bilogii:
      "Małgosiu, powiedz nam prosze dlaczego mucha moze chodzić po ścianie i nie
      spada? ..... cisza tam na końcu.... Małgosiu, proszę odpowiedz na pytanie....
      CISZA, MARYŚKA ZA DRZWI.... Małgosiu, powiedz nam prosze dlaczego Marysia moze
      chodzić po ścianie i nie spada?
    • conena opodatkowanie przedsiębiorstw 23.01.04, 15:05
      też może być wesołe jak sie okazało:)

      "no, i jak taki prawnik czyta sobie ustawę o VAT i ma potem coś napisać na ten
      temat, to każde zdanie zaczyna od >hi, hi, hi<"

      "tu nad tabelką, przy podatniku występującym po zwolnionym narysujcie sobie
      trupią czaszkę."

      "a teraz podsumowanie. notujcie: podsumowanie - epitafium."

      najlepszy wykładowca od podatków na jakiego trafiłam:))))
      • caerme Re: opodatkowanie przedsiębiorstw 23.01.04, 22:07
        witam
        ae pgp czyli prawo gosp publiczne pan dr p [chyba]
        "durne lex sed lex"
        egzamin - mowi jak zlapie na sciaganiu to wywalam. odlozyc sciagi mozna jeszcze
        wrzucic, troche szumu. chodzi chodzi tu zlapal tam zlapal i pada pytanie
        studenta: pnie doktorze a kiedy jest egzamin poprawkowy [byl juz jakos koniec
        sesji letnej czerwcowej] i wtedy pada odpowiedz:
        - poprawkowy za sciaganie pozwole ci pisac jak tu [wzial kartke napisal dyplom
        na niej] podpisze ci sie sprzataczka [urzedowaly pietro nizej]! ponoc bez
        podpisu nie dopuszczal...
        pozdr
    • wuwua_cekaema Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 23.01.04, 15:49
      Biologia i rozmnażanie człowieka, wykładowca równy facet ciągle sobie jaja
      robił i tekst:... także proszę o Państwa aby kobieta zaszła w ciążę facet musi
      się ostro napracować(na przodzie siedziała dziewczyna w ciąży), a on do niej:
      prawda?Dziewczyna paliła cegłę chyba z 15 minut a paru moich znajomych ze
      śmiechu się popłakało.
      • Gość: gosciu Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.04, 22:24
        przedmiot: anatomia
        temat: układ rozrodczy kręgowców
        "...ostatnią frakcja ejakulatu jest wydzielina gruczołu Cowpera, która to przez
        wiekszość Pań jest uważana za najsmaczniejszą część spermy..."
        (jakoś tak to lecialo...)
    • l2m Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 23.01.04, 19:14
      Przypomniało mi się.
      Ostatni rok, jeden z przedmiotów specjalnych. Przerwa. Wykładowca wyszedł.
      Koleżanka zawiadamia grupę, że oto wczoraj wyszła za mąż i teraz stawia, i
      wyciąga butelkę koniaku, plastykowe kieliszki (wtedy jeszcze rzadka rzecz) oraz
      bombonierkę czekoladek. Nalewamy sobie po kieliszku, bierzemy cukierki, i tu
      ktoś mówi: "A może byśmy tak i panu B. (to nasz wykładowca) zostawili?"
      Zostawiliśmy; nalaliśmy koniak do kieliszka, postawiliśmy na katedrze, na ten
      kieliszek umościliśmy czekoladkę. Wchodzi pan B., widzi taki obrazek na
      katedrze i pyta się:

      - A co to mi na katedrze stoi, jak na Zaduszki na grobie? ;-)
    • Gość: studentka Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 194.146.248.* 23.01.04, 19:26
      W ramach odmiany tekst studenta..
      Autentyczny podczas egzaminu z fal:
      Pani prof.: "proszę opisać drgania ukłądu LC"
      Student: "no to wygląda tak: cewka się trzęsie, a kondensator robi buuuuu..."

      I co nieco wykłądowców:
      UŚ, podczas ćwiczeń z mechaniki teoretycznej..
      prowadzący: "te zadania są na machcanie rękami, nie na liczenie.."

      Na wykładzie z elektroniki: "zera są naszymi wrogami!! przeszkadzają nam.."

      ;-)
      • Gość: natka Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.topole.waw.pl 23.01.04, 22:20
        -Zapraszam Pana do tablicy....jak się pan nazywa?Ryszard? No tak, z Ryśkiem to
        sie nie napijesz...!

        -Pani sie nie boi, pani tu podejdzie...

        -A wiecie, że ktoś tam chciał za prowadzenie po pijanemu prawo jazdy
        zabierać...niektórzy to mają jednak popieprzone w głowach!

        -śpiewając " Oczu twoich błysk, kolor twoich rzęs,
        seks, uroda twa, intelektua!"

        Raz opowiadał o jakiejś prywatce, że podłączyli z kolegami telefon do radia i
        zadzwonili, że niby mają do sprzedania płaszcz. Cena-półdarmo, modny fason,
        ekstra krój itd...problem jest tylko jeden... ten płaszcz miał krótkie rękawy.
        Wszyscy z tej opowieści, razem z Panem Doktorem zarykiwali się ze śmiechu,
        dusząc się od kaszlu. Cała sala.

        hehe, uwielbiam tego kolesia;))

        • anem_wdz Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 24.01.04, 11:22
          Politechnika Łódzka, wykład u pewnego profesora który miał to do siebie że jak
          sie zdenerwował to zaczynał się jąkać.. to był jeden z pierwszych wykładów. Co
          chwile ktoś sie spóźnia, i profesorek zaczyna tracić cierpliwośc.. po 15
          minutach wpada dwóch studentów. Psorek odwraca sie i krzyczy jąkając się:
          -Wypier.. wypier... wypier..
          wszyscy są w szoku że zacny psorek zacznie zaraz urzywac niecenzuralnych słów..
          ale ostatecznie dochodzi do głosu :
          -wypier.. Wy pierwszy raz na wykładzie ???
          • Gość: Piotreq Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 18:42
            PolŚl
            dr.W do spóźniającego sie studenta ktory przyszedl w krótkich
            spodenkach: "Przedszkole piętro niżej"
            ten sam doktor dyktujac zadanie z prawdopodobienstwa: "strzelcy strzelają do
            muszli..."
            doc.L do naszego nizszego kolegi: "pan jest taki niski czy pan sie tak zapadl"
            dr.K sprawdzając sprawdziany "Ja i papież jestesmy nieomylni..o przepraszam
            pomylilam sie"

            mgr inż. W. "-prosze panstwa, bo widze tu jedna kobiete"
            ktos z grona powiedzial ze kobiet jes wiecej, wiec ten pan sie poprawil:
            "przepraszam, te okulary tak mają"

            kolokwium u prof P...razem z nim za wiekszym biurkiem dwóch doktorantów.
            wszyscy trzej stoją. głos z sali "jaka to melodia?"
    • Gość: Netula Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.tarnowskie-gory-kalety.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:31
      ja kiedys na egzaminie dostalam do rozwiazania pewna calke.. nie poradzilam
      sobie z nia ale spisalam ja i chcialamw domku rozwiazac a ze nie wiedzialam
      jak sie za nia zabrac dalam ja do rozwiazania pewnemu wykladowcy i draga
      okrezn trafila do mojego egzaminatora ktory.. tez nie umial jej rozwiazac...
    • Gość: Netula Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.tarnowskie-gory-kalety.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 18:34
      aa i jeszcze jedno.. Na zaliczenie z Ekonometri kazdy mial napisac i rozwiazac
      zadanie w ktorym wykorzystal by wszytko to co na zajeciach bylo.. wiec i ja
      takowe zrobilam i dalam wykladowcy do oceny ale on poznajdywal jakies bledy i
      kazal mi je poprawic ale ze student jest leniwy z natury to ja to samo zadanie
      ejszcze raz wydrukowalam i zanioslam w wyznaczonym terminie i .. zadanie
      okazalo sie poprawne:-)
    • mysikluliczek Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 24.01.04, 23:03
      Pol. Sl:
      "Zadania na kolokwium beda latwe i bardzo latwe" - 3/4 roku napisalo ponizej 40%
      Cwiczenia z dyskretnej, mala sala, wszyscy scisnieci. Kolega siedzial w
      pierwszej lawce i mial stos kanapek w przetluszczonym papierze na wierzchu.
      Cwiczeniowiec: "Panie schowaj pan to, (po chwili nie wytrzymal). Panie ten
      wurszt smierdzi!" (Myslalam ze pekne ze smiechu)
      Nie pamietam wiecej, ale jak mi sie przypomni to napisze
    • Gość: Mycha Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 23:27
      IP PW
      Jakieś kolokwium, wykładowca: Ja teraz wyjdę na chwilę z sali w celu
      podniesienia poziomu. Po kilku minutach pukanie do drzwi: Uwaga, wchodzę!
      Egzamin poprawkowy. Przedmiot jakiś chemiczny, ciężki do opanowania,
      każdy "zaopatrzony" w odpowiednie ściągi, a tutaj traf chciał, że wykładowczyni
      przesadziła mnie (jakoś zawsze się tak lubiłyśmy) każąc zostawić swoje rzeczy
      przy innej ławce. Następnie ta miła pani wyszła zostawiając do pilnowania
      uwielbianą przez wszystkich laborantkę. Oczywiście szum karteczek, odwracania,
      kręcenie się. Ja zrezygnowana, bo ani znajomych w pobliżu, ani mojej torby. W
      tym momencie podchodzi do mnie pani pilnująca i pyta się: - czy pani z czegoś
      korzysta? Ja oburzona, bo nie miała kogo sobie upatrzyć, tylko jedyną
      sprawiedliwą. Nie, nie korzystam! - To jak pani to napisze? Torbę zaraz mi
      przyniosła.
      Na jakieś zajęcia wpada szef Instytutu od spraw studenckich, nie cieszący się
      dobrą sławą (później okazało się, że zupełnie niesłusznie, bo gość równy) i
      pyta się prowadzącej zajęcia, tak żeby wszyscy obcni na zajęciach słyszeli: -
      To kogo wyrzucamy ze studiów? Kobieta zmieszała się i mówi, że to nie od niej
      zależy, tylko od studentów. Na co pan: - Gówno prawda, ani od pani, ani od
      nich, tylko ode mnie.
      Pytanie studenta: czy nie zdane kolokwium pisemne można poprawiać ustnie?
      Odpowiedź: - dla państwa lepiej nie. Bo ja jestem wredny człowiek, a jak widzę,
      że ktoś nie łapie tematu, to zrobię tak, żeby do końca nie wiedział kiedy miał
      rację.
      Egzamin z budowy maszyn: - proszę mi powiedzieć jak działa hamulec w maszynie
      rotacyjnej? Ja po namyśle: - Nie wiem
      - A była pani na wycieczce, gdzie oglądaliśmy maszyny
      - Byłam
      - Maszynę pani pamięta?
      - Pamiętam
      - A hamulec?
      - Nie pamiętam jak działa
      Pan po chwili namysłu - Ja też nie pamiętam, zaliczone
      Ten sam pan (o nim można napisać grubą książkę)
      Pokazuje schemat działania maszyny, tłumaczy, opisuje, wszyscy ciężko znudzeni,
      wreszcie ktoś pyta, czy przypadkiem nie jest odwrotnie (a był to jakiś istotny
      szczegół, zmieniający sposób działania całego ustrojstwa) Pan wpatruje się
      tępym wzrokiem w schemat, drapie się po fryzurze, zastanawia, w końcu
      stwierdził: ma pani chyba rację
    • Gość: Mycha Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 23:30
      Jeszcze jeden drobiazg, ale nie z mojej uczelni.
      Przychodzi spóźniony wykładowca na zajęcia, kwadrans dawno już minął, ale pod
      salą o dziwo stają studenci. Na co wykładowca - A państwo co tu jeszcze robią?
      • zuzaankaa Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 26.01.04, 08:23
        Gość portalu: Mycha napisał(a):

        > salą o dziwo stają studenci. Na co wykładowca - A państwo co tu jeszcze
        robią?

        Mycha, nie mówi się "o dziwo" tylko "proszę Pani"
      • zuzaankaa Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 26.01.04, 08:35
        Pan profesor z UMK, chcąc nas pognębić i pokazać jakie to miernoty jesteśmy,
        mówił na nas półinteligencja lub ćwierćinteligencja. Byłam bdb studentką i po
        ostatnim egzaminie zdanym na piątkę zadałam pytanie: kto dla Pana przedstawia
        wyższą wartość - pół cwierćinteligenta czy ćwierć półinteligenta? Pan profesor
        się pogubił, logika zawiodła zupełnie, wsciekł się i wykrzyczał, ze u niego
        nie zdam już zadnego egzaminu.
        -Ma Pan rację, ostatni właśnie zdałam, przed terminem.
        No i głupio mi sie zrobiło, bo on o mało nie dostał zawału, tak się
        zapowietrzył.
    • szurszon Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 25.01.04, 00:09

      Zabij mnie jeśli to nie texty wykładowców z AE we Wrocławiu...bo też było mi
      dane niejedną cudną teorię czy też powiedzonko tam usłyszeć :))) A Pani od
      kotów to Pani Kwiecień...nieprawda??? :)) ja jeszcze mam tu semsestr
      do "odsiedzenia" ....
      • Gość: krakus Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.udal.afb.lu.se 25.01.04, 21:14
        uniwersytet jagiellonski, wydzial prawa:

        *wy jestescie elita elit,smietanka smietanek

        *i prosze pamietac - radze nie rzucac kamieniami w okna mojej sypialni,bo
        mozecie trafic na ktoras wasza kolezanke

        *egzamin z socjologii na pierwszym roku,wszyscy przerazeni, padlo polecenie nie
        odwracania testow,zanim wszyscy nie dostana. Jakis koles w pierwszym rzedzie
        zabral sie jednak do swojego testu, na co uslyszal donosne: No wie pan co!
        Badz pan mezczyzna i wytrzymaj pan do konca...
      • Gość: TeDe Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 217.11.134.* 26.01.04, 08:42
        Prawda prawda, Pani >BACZNOŚĆ< Kwiecień >SPOCZNIJ< to jest niewątpliwa ozdoba
        intelektualna AE Wro:) Pamietam jeszcze jak na jakims wykładzie (nigdy nigdzie
        wcześniej ani później nie spotkalem się z sytuacją, że faktycznie słychać muchę
        pod sufitem podczas gdy na sali siedzi 40-50 osób) w pewnym momencie pani K.
        podniesionym tonem do pewnej koleżanki: "co pani robi? czy ja też mam siąść i
        sie zacząć po biuście drapać? Proszę wyjść!"
    • Gość: mr.smith Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 22:56
      Wykład z Historii Europy Wschodniej. Temat: instalowanie władzy komunistycznej
      w Rumunii po II Wojnie Światowej. Prowadzący wykład co i rusz wymawia trudne
      do powtórzenia a tym bardziej do zapisania nazwisko polityka rumuńskiego. W
      pewnym momencie milknie, zaczyna rozglądać sie po sali i niespodziewanie
      wypala do jednej z dziewczyn:
      - Te blondyna, zanotowałaś?
      Przerażona dziewczyna milczy i po chwili kiwa twierdząco głową. Profesor
      odpowiada:
      - To nie notuj bo i tak nie zapamietasz!
    • Gość: zdzichu spadochron Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.crowley.pl 25.01.04, 23:34
      UG, egzamin z administratow:
      "Pana jedyna szansa to bogatą żonę sobie znaleźć..."
      • cichy_zorro Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 26.01.04, 10:23
        Politechnika Czestochowska. Zajecia z profesorem ktorego wszyscy nazywali
        Batman. Porfesor wychodzi na przerwe, ja na tablicy narysowalem wspanialegm
        nietoperza, profesor wraca przyglada sie uwaznie i stwierdza „Wcale nie jest do
        mnie podobny”.
        Ten sam profesor czest sprzedawal egzaminy za wodke. Wchodzilo sie do gabinetu,
        niby odpowiadalo na pytania, wyjmowalo wodke i zaliczenie z glowy. Ale koledzy
        z roku wpadli na wniosek racjonalizatorski. Po co kazdy ma wchodzic po kolej i
        po co tracic tyle czasu. Koledzy zebrali wodke od wszyskich oczekujacych na
        egzamin oraz indeksy i weszli we dwoch (niosac olbrzymie torby wypelnione
        butelkami) aby zalatwic spraw hurtowo. Po paru minutach wyszli z indeksami z
        gotowymi ocenami. Wszyscy szczesliwi – mozna isc do akademika oblec egzamin.
        Ale po chwili ktos wykrzyknal „po co dalismy mu wszystkie wodki? I tak ich nie
        policzyl a teraz my nie mamy czym oblewac gezaminu”. Po naradzie koledzy
        wchodza jeszcze raz do gabinetu pod jakims pretekstem aby ukradkiem wynies pare
        butelek....ale wracaja z niczym. W ciagu zaledwie paru minut profesor ukryl
        gdzies wszyskie butelki. Do dzis sie zastanawiam gdzie on je ukryl, poustawial
        w malutkim gabinecie ponad 60 butelek wodki.
      • Gość: Janek Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.zeork.com.pl 26.01.04, 10:27
        Pani dbająca o dobrą dykcję: "Gdy mówię do Was to ruszam wszystkimi wargami".
      • neeki Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 26.01.04, 17:06
        Bojanowski sie klania ? :p

        Guess how much I love being hugged :0) Hug me, hug me, hug me ;0)
      • neeki Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 26.01.04, 17:09
        bojanowski sie klania ? :p
        • grail Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 28.01.04, 17:44
          bojan to jest temat na osobny wątek....
          • Gość: cichy_zorro Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.co.uk 29.01.04, 14:22
            To on sie nazywal Bojanowski??? zapomnialem juz...
    • Gość: Lonia Zarzadzanie proekologiczne IP: *.strzelce-opolskie.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 12:29
      Na egzaminie zamiast pani psor jej 2 asystentki zajete rozmowa. Sala ok. 100
      osob.Po jakiejs godzinie jedna z asystentek sie nagle odwraca i rzuca pytanie:
      - czy jest ktos na sali kto nie sciaga?
      Nikt sie nie zglosil
    • Gość: wf Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 12:43
      PW.
      Egzamin semestralny z matmy, prowadzący próbuje wyrównać rzędy: "Pan pokryje tą
      panią" i do wszystkich za tą dziewczyną: "Proszę pokryć tą panią".
      Termodynamika, doktorek tak lubił czasami zagaić: "Studentki i słabi
      studenci..."
      Mechanika teoretyczna, zaczyna się kolokwium, wszyscy siedzą jak najbliżej
      siebie (wiadomo dlaczego), wchodzi prowadzący: "Co to? Grupenseks przez
      dotykanie?"
      • Gość: nie Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 13:43
        Tekst jest bardzo chamski.
        Przychodzi na poprawke dziewczyna w zaawansowanej ciąży i umie dosyć średnio. W
        końcu doktorek z ironicznym uśmiechem:
        - Ja widze ze pani na wakacjach czesciej nogi otwierała niż ksiązki.
        ......
        Po tym wydarzeniu doktorek został lekko pobity na mieście przez chłopaka tej
        dziewczyny, ale pan dr. nie zgłosił tego na policje.
        • Gość: Jazon Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 18:44
          Podobny przykład- tym razem z UMK:
          Jeden wykładowca, młody zapatrzony w siebie magisterek, na którejs tam z kolei
          poprawce tego samego studenta (podobno uwziął sie na człowieka) wypalił do
          niego "Prędzej zaliczę pana dziewczynę niz pan ten egzamin". Student nie miał
          poczucia humoru- podobno zaraz na miejscu wybił panu magistrowi 2 zęby.
    • Gość: kaska Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 14:29
      Podkreslam, ze w Rzymie mieszkaja Rzymianie!!!
      • kkkaczory_piss_brothers Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 01.02.04, 00:14
        Gość portalu: kaska napisał(a):

        > Podkreslam, ze w Rzymie mieszkaja Rzymianie!!!
        taa
    • Gość: aasiek Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 16:43
      Prawo na UwB.Wykład z postepowania karnego.Wyjasnienie skrótów:ZOMO-Oni Zawsze
      (zwykle,nie pamiętam)Mogą Obić,ORMO-Oni Również Mogą Obić.
      Teza na niemożliwość dokonania gwałtu:"Przeciez wiadomo,że kobieta w spódnicy
      będzie biegła(uciekała) szybciej od faceta z opuszczonymi spodniami"
      I tak dalej,i tak dalej...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka