Dodaj do ulubionych

dziwne prezenty od byłych...

IP: *.tktelekom.pl 21.10.09, 16:01
ostatnio, robiąc porządki w swoich gratach, znalazłam pudełko z prezentami od
swoich dawnych miłości, a tam, między innymi: zaklętą 'na wieki' w wosku białą
różę, wielkie serce z gliny modelarskiej z zatopionym w niej kluczem (do serca
owegoż, oczywiście) oraz 'komiks' z lalkami barbie (grającymi jego i mnie) w
dość niedwuznacznych pozycjach... i to jest zdecydowany lider, jeśli chodzi o
'odjazdowość' prezentu :-)

a Wy, jakie macie odjechane (bardziej lub mniej) prezenty od byłych lub
obecnych miłości?
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 20:06
      Ja dostałam książkę Kofty: Jak zdobyć, utrzymać i porzucić mężczyznę? - mam
      nadzieję, że prezent nie miał być aluzją. Poza tym kiedy byłam "młoda" zbierałam
      tzw. pamiątki: chusteczka higieniczna, którą mi dał, zapalniczka i inne takie :D
    • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 20:11
      Może nie dziwny,ale obciachowy.Może być?
      Dostałam od byłego fioletowy komplet (majtki i stanik) z tandetnej sztucznej tkaniny (elastik?) kupiony za 30 zł na hali w Tesco :/
      Ten sam były (byłam z nim dwa lata) dał mi także podczas trwania naszego związku:

      -porcelanowy mały niebieski delfinek (za 6 zł-wiem bo obok mojej szkoły był sklepik z takim badziewiem)
      -używany (były widoczne ślady użycia) srebrny łańcuszek z krzyżykiem
      (sądząc po grubości bardziej męski niż damski)
      -przywiędłą różę (zawsze jedną) -kilka razy
      -mały tandetny biały słonik (chyba jednak fajans to był-nie porcelana-patrz wyżej)

      Masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • Gość: Szakal Re: dziwne prezenty od byłych... IP: 217.153.62.* 23.10.09, 13:22
        A czy to ważne czy prezent który dostałaś warty jest 6 czy 18zł?
        Z Twojej wypowiedzi wynika, że jesteś niezłą materialistką.
        Ważne jest, że facet o Tobie pamiętał. W sumie koleś wiele nie
        stracił, że z Tobą już nie jest.
        • bezzebnypirat Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 13:47
          No sorry, ale te prezenty ewidentnie zle o nim swiadcza. Nie o niej. A za
          przywiedle roze nalezy sie krzeslo elektryczne. Nic nie sprawia mi wiekszej
          przyjemnosci niz danie naprawde pieknego bukietu komus, na kim mi zalezy.
          • Gość: rudakazia Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 23.10.09, 15:10
            Ja z kolei wolałabym dostać mikroskopijny bukiecik stokrotek niż przywiędłą
            różę. Nie liczy się ilość, nie liczy się cena,lecz liczy się fantazja i trud
            włożony w prezent. Prezenty wymienione przez koleżankę nie tyle tanie,co
            faktycznie tandetne i spod prawego palca.
            Ja kiedyś dostałam od mojego wtedy jeszcze nie męża lakier do paznokci.
            Kosztował też pewnie ze 30 złotych,ale wiedząc,jak mojemu mężowi obce są damskie
            kosmetyki i tego rodzaju zakupy, myślałam że się rozpłynę, gdy dostałam ten
            lakier. Drobiazg,ale wiem,że jego ten drobiazg kosztował bardzo dużo i to
            bynajmniej nie pieniędzy.
        • Gość: figa Re: dziwne prezenty od byłych... IP: 94.75.121.* 23.10.09, 13:50
          oczywiście ze nieważne. wartość prezentu jest bez znaczenia, liczy się to czy
          jest fajny czy nie. może kosztować 0 zł bo można zrobić go samemu i może być
          najlepszy pod słońcem. jakbym miała komuś kupić jakąś fajansową pierdołę to już
          wolałabym chyba wywołać za to kilka ulubionych zdjęć i np zrobić album, albo
          kupić mąke i mleko i zrobić naleśniki. Kupowanie delfinka jest złem nie przez
          rzekome skąpstwo, tylko przez brak polotu :D
          • lavinka Ja chcę obciachowego delfinka! 23.10.09, 15:26
            No nie poradzę, kocham takie pierdoły.

            Całą masę można naleźć jako geokrety, geokrety.org I to nie
            jest spam, ich się nie kupuje tylko znajduje. Tacy podróżnicy od
            kesza do kesza. Ostatnio moim typem jest różowy zszywacz oraz
            trampek(breloczki) ;)

            No,ale jak kto woli sztampową różę czy pachnidło za 200zł które
            zatyka wszystkich sąsiadów w indzie - to jego sprawa :)
          • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 16:14
            >Kupowanie delfinka jest złem nie przez
            rzekome skąpstwo, tylko przez brak polotu

            Dokładnie.
            Tu mamy w dodatku dwa w jednym: nadmierna oszczędność (skąpstwem bym może nie nazwała do końca) i właśnie totalny brak polotu :-)
        • Gość: life_m Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.ucd.ie 23.10.09, 15:15
          Tu nie chodzi o sume, ale o brak szacunku. Dalbys mamie na dzien
          matki zwiednieta roze?
        • Gość: meski_szowinista Re: dziwne prezenty od byłych... IP: 87.105.182.* 23.10.09, 15:50
          Dawalem moim eks, glownie bielizne.
          Cieszy mnie fakt, ze moga teraz parodiowac przed innymi facetami w koronkowych
          stringach Triumph-a, posluchac muzyki z mp3 ktore dostaly, czy tez porobic
          zdjecia aparatem ;-)...

          Duzo szczescia eks-ki na nowej drodze zycia ! :-)
          • Gość: taka sobie Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 17:49
            Kogo mają parodiować :>?
            Swoją drogą od byłego dostałam komplet Triumpha, a przez 2 lata mu nie raz
            powtarzałam jak nie znoszę tej marki (mają moim zdaniem prostą, banalną
            bielizną, choć dobrze wykonaną- wzornictwo- zdecydowanie nie mój gust)...
      • Gość: qibic Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 19:18
        to lepiej napisz co chciałabyś dostawać;)
      • zakletawmarmur Re: dziwne prezenty od byłych... 28.09.10, 22:47
        Może chłopak nie miał kasy...
        www.youtube.com/watch?v=B6v4CMXBTVQ
    • Gość: popielniczka Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.chello.pl 21.10.09, 20:23
      ja dostałam, uwaga, czekolade z orzechami made in biedronka :)
      bardziej obciachowych nie pamiętam. przy tej czekoladzie popłakałam się ze
      śmiechu, wiem że cierpiał wtedy na niedobór gotówki i że kupił mi ją za ostatnie
      pieniądze. doceniłam ale i tak było śmiesznie:)
      • Gość: mimoza Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.chello.pl 21.10.09, 21:00
        mój były kiedyś szarmancko wyciągnął zza pazuchy jakieś psikadło (woda toaletowa chyba) z napisem FOR MEN. Dał mi powąchać, po czym zapytał, jak mi się podoba. Zrobiło mi się miło, że pyta mnie zanim zaczenie czegoś tam używać, ale kiedy powiedziałam, że jest ok,odpowiedział mi " to dla ciebie" :)
        • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 21:40
          Może nie miał w szkole angielskiego? Poza tym skoro zapach Ci się podobał to w czym problem?
          Wolałabyś dostać wodę toaletową dla kobiet której zapach by Ci się nie podobał?
          • Gość: mimoza Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.chello.pl 23.10.09, 22:30
            Poza tym skoro zapach Ci się podobał to w
            > czym problem?
            w niczym, nie ma to jak pachnieć fajną męską wodą toaletową, a jeszcze jakby efekt AXE zadziałał to wszystkie laski w okolicy byłyby moje:/
            • Gość: pasqda Re: dziwne prezenty od byłych... IP: 87.205.113.* 17.02.10, 15:16
              O, przepraszam bardzo! Używałam kiedyś męskiego dezodorantu - z
              premedytacją, bo wszystkie damskie były zbyt mdląco-słodkie jak na
              mój gust, a na perfumy nie było mnie jeszcze stać i któregoś dnia
              kolega, całkiem serio, spytał czym tak pięknie pachnę.
      • dzidzia_bojowa Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 21:10
        Może nie dziwny ale rozczulający: kiedy byłam nastolatką jeden
        aspirujących do chodzenia ze mną kolegów upiekł dla mnie, podczas
        praktyki zawodowej, chleb w kształcie serca. I pięknie go ozdobił.
        Jeszcze mi się przypomniało, że jak byłam w przedszkolu to dostałam
        od kolegi plastikowy pierścionek z napisem: "love". I to był
        pierwszy prezent od chłopaka. Zerwaliśmy w pierwszej klasie dopiero.
        Chyba dlatego, że zły los rozdzielił nas umieszczając w innych
        klasach.
      • mallina Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 00:24
        tylko co w tym smiesznego?
        nie mial kasy, chcial zrobic ci przyjemnosc. stara ta czekolada byla czy co?
        na pewno bylo mu milo, ze az sie poplakalas ze smiechu
      • arojamajka22 jaka czekolada 23.10.09, 20:37
        A jaka była to czekolada z biedronki bo jak ta nadziewana za ok 3zł to nie wiem
        co chcesz jest ona pyszna gorzej jak dostałaś ta za 1zł lub do 1,50zł co jest
        czekoladopodobna.
    • nocna-zmiana Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 21:07
      Ja nie wiem, czy to jest dziwne, ale dostałam komplet noży, a potem
      zostałam w brzydki sposób porzucona. Powinnam była tych noży użyć?
      • frred Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 21:56
        Podobno noży i parasola się nie daje, noże są na kłótnie, a parasol na rozstanie.

        A ja rok temu dostałem na urodziny od swojej pierwszej wielkiej miłości Aqua di
        Gio 200 ml - obłędny zapach:)
        • Gość: ja też Re: ja też dostałam noże! IP: *.44-79-r.retail.telecomitalia.it 23.10.09, 13:49
          Ja też dostałam komplet noży. I od tego samego faceta:
          - wykrywacz kłamstw
          - małą niebieską rybkę (wcześniej mówiłam mu, że nie lubię
          zwierząt). Rybkę potem zjadł kot mojej koleżanki.
    • Gość: obecna Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 22:03
      Ja dostałam (nie od byłego ale obecnego) skarpetki. I strasznie mnie to wtedy
      rozczuliło, to był pierwszy prezent od niego. A skarpety są bardzo porządne i
      właściwie fajny taki prezent, trwalszy niż kwiatki na przykład i do tego
      praktyczny.
      • liisa.valo Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 22:08
        Koleżanka dostała kosmetyki na cellulit :)
        • Gość: qibic2 Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 19:21
          no i to już był temat do spokojnej dyskusji:
          ale o co chodzi?
          i słusznie:)
      • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 21.10.09, 23:18
        Jeżeli oryginalne Adidasa to moim zdaniem prezent ok :-)
    • makika7_0 Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 08:22
      niewiele tych naprawdę obciachowych, w ogóle niewiele, bo ja związków jak ognia
      unikałam, ale: figurka przedstawiająca parkę przy lodówce tak, że ich części
      ciała biorąc czynny udział w akcie kopulacji, jedyne nieosłonięte odzieniem,
      były niby przymknięte przez drzwi owej lodówki - na Walentynki - rzeczywiście,
      romantyczny prezent...


      co do dawania parasoli, noży, butów, zegarków itp mam jedno zdanie - mamy XXI
      wiek, w zabobony nie wierzę
      • frred Re: dziwne prezenty od byłych... 24.10.09, 02:40
        Ja też nie. Ale staram się nie dawać kontrowersyjnych rzeczy, bo po co
        obdarowana/y ma się niepokoić...

        Btw panna, która ode mnie parasola nie chciała z powodu jw., sama mi takowy
        dała, nie jarząc:)
    • Gość: kopytkowa Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 09:09
      Jako dodatek do róży walentynkowej dostałam kartkę przedstawiajacą
      dwa dorodne słonie. Na kartce widniał napis: trąbo ty moja.
      • Gość: carmen Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.um.gov.pl 22.10.09, 10:01
        ja dostałam w wieku 16 lat od byłego (beznadziejnego człowieka)
        wielką pluszową czerwoną prezerwatywe, którą bałam się pokazać mamie
        wiec wyrzuciłam do śmieci...Powiedział że miał mi kupić stojącego
        penisa (taką figurke w sklepie ze smiesznymi rzeczami) z
        napisem"oddam w dobre ręce", ale wybrał to. O niezliczonej ilości
        przywiędłych róż od niego nie wspomnę... Wstyd mi ,że z nim byłam 6
        lat!! brr
        • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 11:09
          Gość portalu: carmen napisał(a):

          > ja dostałam w wieku 16 lat od byłego (beznadziejnego człowieka)
          > wielką pluszową czerwoną prezerwatywe, którą bałam się pokazać mamie
          > wiec wyrzuciłam do śmieci..

          Czemu bałaś się pokazać Mamie? Wszak nie była prawdziwa :-)
          • Gość: carmen Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.um.gov.pl 22.10.09, 11:30
            Bo wtedy miałam 16 lat, jeszcze nie uprawiałam sexu, a tu taki
            prezent..., który mógłby sugerować ze wiem co to jest i do czego
            słuzy z własnego doświadczenia a nie chciałam zeby mama tak pomyslala
            • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 14:42
              Sześć lat z nim byłaś?
              Ufff...
              Bo już myślałam,że jestem najgłupsza na forum :-) bo ze swoim ex od majtek z Tesco byłam całe dwa lata :-)
              • athroposs Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 15:39
                No to się dowartościowałaś, nie ma co...
              • Gość: carmen Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.um.gov.pl 23.10.09, 08:33
                To była długa historia,chciałam z nim zerwać po roku ale byłam zbyt
                głupia bo nabierałam sie na historyjki w stylu "skoczę z mostu"
                lub "powieszę się"...,potem juz nie bylo takich tylko mnie bil i
                straszyl a ja sie balam...a na przeprosiny oczywiscie te zwiedle roze
                • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 16:20
                  Współczuję :-(
                • Gość: santosubito Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.slubice.vectranet.pl 23.10.09, 20:58
                  Siedzi sobie panienka pracująca w Urzędzie Miejskim za nasze pieniądze
                  (podatników) i wypisuje na forum, że nie uprawiała seksu w wieku 16 lat. DO
                  ROBOTY SIĘ WEŹ, BO NIE ZA TO KASĘ BIERZESZ!
                  • Gość: rudakazia Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 23.10.09, 21:23
                    Doskonałe!
    • pijawka_lekarska Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 12:47
      Raz mój były przywiózł mi z Czech w prezencie biżuterię z tombaku i jadowicie
      zielonych szkiełek: kolczyki i bransoletkę. Wyglądały bardzo tandetnie, ale on
      wręczył mi prezent z wielką dumą. Zakładałam czasami to kiczowate paskudztwo na
      randkę z nim, ale tuż po randce szybko zdejmowałam i chowałam do torebki.

      Inny mój były podarował mi ohydnego kotka z gipsu. Postawiłam go na półce i
      zbierał kurz, dopóki się nie rozstaliśmy. Wtedy kotek wyświadczył mi przysługę,
      spadł z półki i stłukł się.

      I jeszcze jeden prezent, może nie od mojego ex, bardziej od "niedoszłego"
      chłopaka: na pożegnanie dostałam od niego...różaniec i płytę z muzyka sakralną
      • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 13:23
        > Inny mój były podarował mi ohydnego kotka z gipsu. Postawiłam go na półce i
        > zbierał kurz, dopóki się nie rozstaliśmy. Wtedy kotek wyświadczył mi przysługę,
        > spadł z półki i stłukł się.

        Oczywiście niechcący? ;-)
        • pijawka_lekarska Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 13:46
          Oczywiście :) przypadkowa zbieżność czasowa :))
        • Gość: kzaib Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 14:43
          chyba nigdy nie dostalam jakiegos bardzo odpalonego prezentu, ale za
          to po ostatnim rozstaniu, moj byly przez naszego wspolnego kolege
          przekazal mi pudelko z moimi rzeczami, ktory zostaly w jego
          mieszkaniu. Otwieram to pudelko, a tam:

          na samym wierzchu moja koszulka nocna, rzucona w nieladzie. No nic,
          byl zly, jak pakowal pudelko, a koszulka nocna byla przeciez
          obdazona duzym ladunkiem emocjonalnym.
          Pod koszulka bylo.... puste pudelko po serze plesniowym, ktory ja mu
          kiedys przywiozlam. poza tym rownowartosc 45 zl w walucie kraju, w
          ktorym mieszkalam. Spoko, zostaly mu te drobne, nie wybiera sie tam
          w najblizszym czasie, ale mogl je wlozyc chociaz w koperte, albo w
          to nieszczesne pudelko po serze!
          Bylo tam tez sporo normalnych rzeczy, jak moje ksiazki, kosmetyki
          itd, ktorych akurat sie spodziewalam.

          Ale znaczenia tego pudelka po serze nigdy mi nie zdradzil....
          stwierdzil jedynie, ze pomyslal, ze moze mi sie przydac!

      • Gość: Ha Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.4web.pl 23.10.09, 12:47
        Oj pijawko, pijawko. To były wyroby Jablonexu zapewne a Ty nie doceniłaś! A
        Jablonex to jest marka!
        Różaniec na pożegnanie na pewno coś oznaczał i Ty powinnaś wiedzieć co;)
      • Gość: jaija Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.10.09, 22:30
        Różaniec i płyta z muzyką sakralną jak na razie rządzą :D
    • zupakalafiorowa Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 13:37
      Dostałam od byłego zardzewiały gwóźdź. Duży. Na gwóźdź do trumny to to za duże było.
      Oraz - na urodziny - stado porcelanowych pingwinków, nie powiem, ładne.
      "Śmiszne" jest jednak to, co mój ex powiedział kilka dni przed zakupem: "czy
      mogłabyś mi pożyczyć trochę pieniędzy, bo nie mam na prezent dla Ciebie" :D
    • Gość: szampanna Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.sta.asta-net.com.pl 22.10.09, 13:45
      Jako dziewczę około lat 15 dostałam w prezencie drzewko szczęścia,
      ale nie roślinkę, tylko takie z mosiężnego chyba drutu i kamieni
      półszlachetnych. Powiało mi strasznym kiczem, ale starając się
      uratować sytuację, pytam zalotnie - a niebieskie to dlatego, że
      przypominało ci moje niebieskie oczy? A on na to z całą szczerością -
      nie, dlatego, że to było pierwsze, które mi ekspedientka podała...
      • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 14:40
        Koszmar.
        Pamiętam te drzewka szczęścia-w szkole na zajęciach technicznych czasem kazano je robić :/
    • girl.of.your.nightmares Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 14:49
      co prawda nie od byłego chłopaka, ale od kumpla - znak drogowy:)
      • Gość: qbxfm Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 14:51
        agnieszka, to ty?
    • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 16:11
      Nie wierzę, że dawaliscie się naciągać na dawanie prezentów. Ja bym
      nie dała się :).
      • Gość: urytka Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.chello.pl 22.10.09, 16:16
        Jaka "torba", taki i prezent!
        Róża dostaje różę.
        Mnie interesuje, co WY dałyście swoim wybrankom?
        • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 16:36
          Dziewictwo :-(
          • sezamova_seminka Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 16:47
            oj, różne rzeczy:
            - własnoręcznie zrobioną książkę z wierszami...
            - kawałek budynku z Tataouin, 'grającego' w Gwiezdnych wojnach, dla maniaka tego filmu,
            - dla kolegi przywiozłyśmy z Tunezji 'kupę wielbłąda', bo właśnie tego sobie zażyczył. nie była to, co prawda prawdziwa kupa, tylko jakaś pseudoszyszka wypluta przez morze, ale oczywiście powiedziałyśmy koledze, że jest to wielbłądzi bubek... myślę, że do dziś kumpel jest przekonany, że właśnie to dostał. a cieszył się nie w swój duch:-)))
            • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 16:54
              Pamiętam, że sama dostałam gazety, choć wtedy ciężko było się
              namyślać, za co ?
          • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 17:37
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Dziewictwo :-(
            Było AŻ TAK ostro? Jeeej.
            • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 23:13
              I to w dodatku to był ten sam od fioletowych majtek i stanika z Tesco
              oraz używanego srebrnego męskiego łańcuszka :/.
              W dodatku był niski i nie miał u siebie na osiedlu szacunku u innych ziomali.
              Na dokładkę palił papierosy,rzadko pracował,ubierał się wieśniacko
              i był po zawodówce.
              Jeżeli zabierał mnie już na dyskoteki to tylko takie gdzie wstęp był wolny.Wiedziałam,że nie mogę zamówić sobie więcej niż dwa najtańsze piwa (na więcej z reguły nie miał) i nigdy nie odwiózł mnie taksówką.
              Jeden jedyny raz zabrał mnie na pizzę (był zresztą o to na mnie mega wkurzony-pewnie ta pizza też była dla niego za droga,bo złośliwie przygadywał mi w trakcie jedzenia).Miał 21 lat więc nie był jakimś nastolatkiem na utrzymaniu mamy.
              Nie wiem jak mogłam tak nisko upaść....
              Na usprawiedliwienie dodam,że poznałam go gdy miałam 17-lat :-(
              • Gość: hm Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.cable.smsnet.pl 22.10.09, 23:17
                Ci małoletni gołodupcy to nie potrafią kochać, granda, jak taki śmie!
                • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 23:21
                  Gdyby jeszcze był przystojny albo mnie szanował a tu nic :/
                  • Gość: jurek Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.09, 21:53
                    Przystojny-pal sześć, ale że pieniędzy nie dawał, na romantyczne kolacje do
                    restauracji nie chodził, taksą nie woził. No masakra po prostu. No i ten brak
                    szacunku u ziomali na osiedlu, straaaaszne.
                    • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 24.10.09, 16:30
                      Nie pisałam nic na temat pieniędzy tylko prezentów-czytaj ze zrozumieniem.
                      Temat jest o prezentach od byłych i tego tematu się trzymam.
                      A co jest złego lub niestosownego w zabieraniu ukochanej do restauracji albo odwożeniu późnym wieczorem taksówką (tu już nawet nie chodzi o wygodę,ale kwestię bezpieczeństwa-jechałeś kiedyś nocnym autobusem? Wiesz jaka chamownia tam nieraz jeździ? Ile napadów,zgwałceń i pobić można by uniknąć gdyby zamiast na nogach lub nocnym jechałoby się BEZPIECZNIE taksówką...).
              • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 08:47
                A w którym to było roku? Nieraz czytam rzeczy niestworznej treści i
                nijak tego nie umiem przypiąć atmosferycznie do obranej rzeczonej
                PRL; zwłaszcza to słowo- ziomale- podczas czytania którego dochodzi
                do pewnego oględnego spostrzeżenia, że jest stosunkowo nowe.
                Stosunkowo i szacowo.
              • Gość: rudakazia Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 23.10.09, 21:29
                No rzeczywiście,dosyć nisko...
          • frred Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 23:01
            Z powodu tego :( uwaga starego zgreda, daj Boże, że pociecha:

            Każdemu, kogo kochasz, dajesz swoje dziewictwo.

            Dotyczy obu płci.

            Bo po pierwsze, to Wasz wspólny pierwszy raz, a więc budujesz nowy świat i
            zaczynasz od nowa.

            Po drugie, nierzadko wcześniej jesteś po przejściach, a wtedy przy nowej miłości
            zwykle od nowa uczysz się wszystkiego, z całą radością z tego włącznie.

            Jest taka piękna scena w "Niebieskim" Kieślowskiego (na samym końcu), gdy
            kochającą się parę widzimy przez szybę. Bardzo długo nie rozumiałem, co oznacza
            (sorki, jeśli wrażliwsi i mądrzejsi ode mnie (zwłaszcza o to drugie nietrudno)
            uznali mnie teraz za psychopatę pozbawionego uczuć).

            A chodziło o to, że bohaterka (wdowa ok 30-35., pochowała męża i dziecko po
            wypadku samochodowym) wraca do normalności w rozpoczynającym się nowym związku,
            ale stopniowo - wszystko jest jak przez szybę, i trzeba czasu, żeby było... jak
            kiedyś to nie będzie, ale prawie równie pięknie.

            Po trzecie, nikt normalny nie patrzy na przeszłość erotyczną partnera, w
            zakresie, w jakim nie wpływa na teraźniejszość. Kiedyś nie mogła/mógł wiedzieć,
            że pozna Ciebie.

            Po czwarte, żadna sztuka być pierwszym/ą. SZTUKA BYĆ OSTATNIM/Ą!!!!
            • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 23:19
              Niby tak,ale myślałam że pierwszy raz będzie czymś wyjątkowym z kimś wyjątkowym,a nie dość,że osoba była jaka była to jeszcze pierwszy raz okropny :-(
              Szybko i w strachu,że nagle ktoś wejdzie do pokoju :-(
              Do kitu z takimi wspomnieniami :/
              • rikol Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 12:47
                Generalnie mozesz sie pocieszyc, ze pierwszy seks zwykle jest slaby, bo nie robi
                sie dobrze tego, co sie robi po raz pierwszy. Cwiczenie czyni mistrza:)
              • frred Re: dziwne prezenty od byłych... 24.10.09, 02:44
                Pierwszy raz prawie zawsze jest do dupy.

                Zwłaszcza dla dziewczyny, bo boli.

                I dla młodego geja też, bo do dupy;)
          • rikol Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 12:44
            Dziewictwo to nie jest prezent ani towar. Dziewictwa czlowiek nie oddaje, ale
            sie pozbywa, przy okazji, podczas realizacji swojego pozadania. Jesli sama
            traktujesz siebie jak towar, nie dziw sie, ze facet cie tak traktuje.
            • gazeta_mi_placi Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 16:23
              Jako dziecko i "wczesna" nastolatka byłam bardzo głęboko wierząca
              (nie jest to żart) i chodziłam na oazę.
              To tam właśnie operowali nazewnictwem "dziewictwo jak prezent dla przyszłego męża" itp. i jakoś tak mi już zostało w głowie....
        • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 16:49
          Cóż, w moim przypadku były to obrazki wąłsnej sztuki, na które mógł
          sobie jedynie popatrzeć, więc dobre jest to to o "torbie".
          • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 16:53
            Nic zatem, teraz to dopiero zauważyłam... Jedno proste słowo, a ile
            znaczeń :).
        • liisa.valo Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 17:54
          Gość portalu: urytka napisał(a):

          > Jaka "torba", taki i prezent!
          > Róża dostaje różę.
          > Mnie interesuje, co WY dałyście swoim wybrankom?

          Korkociąg.
          Sweter.
          Wyjazd na narty na Słowację.
    • Gość: koleżanka Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.kopanet.3s.pl 22.10.09, 18:51
      Mój prezent był najbardziej niezwykły...
      "Niedoszły" facet opowiadał przez miesiąc przed urodzinami wszystkim
      znajomym jaki wyjątkowy prezent mi szykuje, że gdzieś tam specjalnie
      po niego jedzie itp. Mi też nawijał jaka to niespodzianka będzie, że
      drogi ale warto. Głupio mi było, tym bardziej, że nie chciałam nic
      kosztownego, w końcu nie byliśmy sobie bliscy, powiedziałam, że
      dziękuję, ale nie chcę żeby dawał mi coś tak wyszukanego. On twardo,
      że dostanę "TO", bo tak się o to stara itp. Nadchodzą urodziny...
      wszyscy znajomi już są, impreza powoli się rozkręca, "niedoszły"
      spóźnia się żeby zrobić lepsze wejście ;) Dzwonek do drzwi, wszyscy
      znajomi już z ciekawości wytrzymać nie mogą co to za
      niespodzianka... a dostałam... bombonierkę ;) Taką zwyczajną, jakich
      wiele ;) Ale najlepsze było potem... opowiedział wszystkim, że dał
      mi coś na osobności, bo to coś szczególnego, takiego "tylko dla
      nas", połowa ludzi wierzy, że dostałam bieliznę wyszywaną diamentami
      albo coś jeszcze bardziej intymnego ;)
      • makika7_0 Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 08:19
        czyli pijar ma niezły...

        żenada, nie facet
    • Gość: hm Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.cable.smsnet.pl 22.10.09, 23:04
      Są takie, ale za duże ryzyko demaskacji (nie, nie jestem Tomek z CBA).
    • thorgal_aegirsson Re: dziwne prezenty od byłych... 22.10.09, 23:27
      Nieduże coś (do dziś nie wiem co wciągnął projektant), co było połączeniem
      filiżanki z siedzącym w niej dzieckiem (sic!), wykonane z jakiejś tandetnego
      materiału. Nigdy nie dostałem równie szkaradnego prezentu. I niestety widać to
      było na mojej gębie. Szok, zaskoczenie i niesmak w postaci czystej.
      • Gość: naiwna Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 07:39
        thorgal_aegirsson napisał:

        coś (do dziś nie wiem co wciągnął projektant), co było połączeniem
        > filiżanki z siedzącym w niej dzieckiem (sic!), wykonane z jakiejś
        tandetnego
        > materiału.

        Łoo matko, chyba by mi się śniło po nocach...
    • hollowcat kobiety to materialistki jednak :D 23.10.09, 12:08
      a gdzie romantyczna miłość z biednym studentem/malarzem/poetą :P

      Dla niektórych 6zł to tyle co dla innych 600zł. Wiem bo sam jako student w wielkim mieście z mniejszego miasta nie mogłem dziewczynom nic drogiego kupować.
      Obecnie mogę co miesiąc żonie kupować biżuterie czy inne duperele, ale to żaden wysiłek kupić coś gustownego za 1000zł i dać. Wysiłkiem było kupić coś gustownego, nietandetnego za 10zł ;]
      • gazeta_mi_placi Re: kobiety to materialistki jednak :D 23.10.09, 12:25
        Mój nie był ani studentem ani poetą.
        Nie ciągnęło go do pracy.Czasem sama stawiałam mu piwo lub dokładałam do jego papierosów (ja nie paliłam).
        Poza tym mnie nie szanował i źle traktował.
        Gdzie jego romantyczna miłość?
        :/
        • Gość: jurek Re: kobiety to materialistki jednak :D IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.09, 22:06
          Napisałaś że miał wtedy 21 lat. Sorry ale ja w jego wieku byłem biedny jak mysz
          i naprawdę liczyłem się z pieniędzmi. Nie wydawałem na takie sprawy jak
          ironicznie odpisałem do ciebie powyżej.
          Dziś zarabiam duuuuuuużo powyżej średniej krajowej i stać mnie na bieliznę z
          górnej półki i romantyczne kolację w restauracjach. Mam 28 lat ale jeszcze 5 lat
          temu miałem bardzo niewiele, ale ty chyba tego nie kumasz co??
          • gazeta_mi_placi Re: kobiety to materialistki jednak :D 24.10.09, 17:05
            Mieszkał z rodzicami,więc odpadały mu koszty związane z samodzielnym utrzymaniem się ( a wiem,że to bardzo dużo gdyż sama przez pięć lat wynajmowałam i żyłam całkowicie na własny koszt bez pomocy rodziny,więc mam doświadczenie i porównanie).
            Nie miał też długów/kredytów/alimentów itp.
            Chyba spokojnie (na przykład kosztem palenia papierosów) mógłby raz na czas zabrać mnie w lepsze miejsce niż ławka na osiedlu lub dworcu PKP (zwłaszcza jesienią i zimą) i najtańsze piwo z Plusa-nie sądzisz?
            Nie wymagałam codziennego wychodzenia do restauracji czy nawet zwykłego pubu.
            Sama też (tego jakoś nie przyuważyłeś w mojej wypowiedzi,myślę że celowo) kupowałam mu nieraz piwo czy inne napoje i dokładałam do JEGO fajek gdy mu brakowało (ja sama nigdy nie paliłam).
            Niezależnie od braku kasy był typem osiedlowego menela i wstyd mi,że kiedykolwiek z nim się zadawałam :-)
            Jedynym usprawiedliwieniem było to,że byłam wówczas bardzo młoda :-)
        • frred Re: kobiety to materialistki jednak :D 24.10.09, 02:48
          Złośliwie powiem, że taki to się zawsze załapie:) A porządni ludzie często
          wydają się Wam zbyt przeciętni;)

          Dobra, dość żółci.
          • eurytka Re: kobiety to materialistki jednak :D 24.10.09, 02:54
            Z tych wszystkich prezentów, najgorszy, to była ta spódnica z lumpeksu:
            Szmata dla "szmaty"?
            Reszta ujdzie.
    • Gość: cirilla Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.09, 12:33
      Kiedyś w LO dostałam wiersz... :)

      Mój przyszly a teraz już ex mąż uciekł z wojska na Sylwestra
      do mnie... Potem odsiedział w areszcie garnizonowym i tam wykonał
      z 5 groszówki serce zawieszkę na łańcuszek, żyletką, aż była całkiem
      gładka... Może to zabrzmi jak więzienne figurki z chleba, ale wtedy
      dla mnie znaczyło wiele..
      Zgubiłam to, szkoda :(

      Szczególnie pamiętem prezenty zrobione własnymi rękoma,
      np stolik po maszynie z marmurowym blatem.
      • airtair Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 12:37
        Nie ma to jak bezgraniczne poświęcenie :D.
        • Gość: mira Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.09, 12:55
          A mój to mi zrobił dziecko ;) Ładne mu wyszło. Mamy je do dzis- nawet dwoje. I go kocham za to :)
    • Gość: borsu Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.237.spine.pl 23.10.09, 13:00
      skarpetki z podrozy sluzbowej do stanow;D ale to obecny...
      • nalberczak Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 13:17
        Popłakałem się ze śmiechu ...niektóre podarunki rzucają na kolana :)
    • Gość: Bubu Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.09, 14:00
      Mój były kupił mi płytę z muzyką... Poprosił o "coś ostrzejszego", bo słuchałam
      wówczas metalu - na płycie był nagrany jazgot pił mechanicznych i tym podobne
      odgłosy z ledwie słyszalną nutką syntezatorów. Najbardziej awangardowe utwory
      Einsturzende Neubauten brzmią przy tym szalenie melodyjnie. Do dziś nie wiem,
      skąd on to wytrzasnął.
    • Gość: Czarnooka84 Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.chello.pl 23.10.09, 14:16
      To ja chyba przebiję wszystkie - raz na urodziny mój eks zakupił mi wełnianą spódniczkę - zdecydowanie kupił ją w ciucholandzie-to raz, dwa-która dziewiętnastolatka bo tyle wtedy miałam nosi wełniane spódniczki???!!! i trzy- nie była w moim rozmiarze,nosze S a to była L. Byłam zrozpaczona...
    • Gość: Zakochana od 19 la Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.provimi.com 23.10.09, 14:24
      Ja dostałam na rocznicę znajomości złoty pierścionek. Wręczył mi go
      na Malcie w Poznaniu. Powiedział, że kocha i jest ze mną do dziś. W
      sierpniu była 16 rocznica ślubu. Kocham Go nad życie!
      • Gość: zakochana od 19 la Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.provimi.com 23.10.09, 14:27
        Dodam że miał wtedy niecałe 18 lat, ja rok mniej.
    • Gość: miu_miu Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.tktelekom.pl 23.10.09, 14:36
      tia... a ja od swego byłego dostałam, uwaga: deskę do krojenia z moim imieniem! własnoręcznie wykonał na zetpecie, imię było wypalone na drewnie. poryczałam się... ze śmiechu.

      a rodzicie obecnego kochania podarowali nam (choć nie wiem, komu z nas bardziej) maszynkę do mielenia, szatkowana, tarcia i czego nie tylko, również noszącą moje imię. normalnie chyba jakaś kulinarna klątwa nade mną wisi... jako ten tasak;-)
      • Gość: cebula Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.metrolink.pl 23.10.09, 15:18
        W ubiegłym roku na Gwiazdkę dostałam od znajomego ramkę na zdjęcie i.... słoiczek koncentratu pomidorowego. Chyba nie dorosłam do jego żartów ;]
    • Gość: Kate Re: dziwne prezenty od byłych... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.09, 15:05
      Na dzień kobiet, w klasie pierwszej podstawówki, dostałam jak wszystkie koleżanki kwiatka i cukierka, a od mojej miłości 50 zł (takie zielone ze Świerczewskim), "żebym kupiła sobie coś ładnego".
      Wręczenie tegoż bonu płatniczego NBP odbyło się na forum klasy pod tablicą.
      Byłam zaskoczona i zmieszana, a później nieszczęśliwa, bo mama kazała mi te pieniądze oddać. ;(
    • lavinka Re: dziwne prezenty od byłych... 23.10.09, 15:13
      Chm. Ojoj. Eeee. Czy sadzonka bazylii podchodzi? Byłam pzreszczęśliwa z
      powodu tego prezentu, bo nie znoszę kwiatu ciętego :) Niestety nie
      dotrwała do dziś, zeżarłam ją :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka