Dodaj do ulubionych

Suplement do Praw Murphy'ego

01.02.04, 13:47
Nie chodzi mi tu o to, żeby ktoś żywcem wklejał wszechobecne w internecie
przypadki z prawa Murphy'ego (prawo Murphy'ego jest tylko jedno, reszta to
rozszerzenie czy komentarz, a może raczej przypadki odnoszące się do
konkretnych sytuacji). Wpisujcie swoje własne spostrzeżenia bazujące na
żelaznej zasadzie, że jeśli cokolwiek we wszechświecie może pójść dobrze lub
źle, to na pewno pójdzie źle :)

Z mojej strony kilka żelaznych reguł doskonale znanych wszystkim parającym
się elektroakustyką i dziedzinami pokrewnymi:

- Kabel cięty na wymiar jest zawsze za krótki
- Urządzenia elektryczne po podłączeniu do prądu działają lepiej (to klasyka:
po złożeniu całej instalacji do kupy oczywiście nigdy nie zdarza się, żeby
wszystko PO PROSTU zaczęło działać. Wtedy zaczynają się oględziny: czy
wszystko właściwie podłączone, czy ustawinia na mikserze i innych elementach
systemu są właściwe, czy któreś z urządzeń nie jest popsute, w końcu
zaczynają się telefony do fachowców itp itd długo by wymieniać, ale na końcu
i tak okazuje się, że wtyczka jest niewłożona do kontaktu :) )
- Jeśli bardzo groźnie wyglądająca awaria okazała się być spowodowana jedynie
spaleniem bezpiecznika, to był to ostatni bezpiecznik, a nowy kupić będzie
można dopiero w poniedziałek (jest sobota, godz. 14:01)
- Sprzęt elektroakustyczny wyposażony w korektory 1/3-aktawowe zainstalowany
jest na salach o idealnej charkterystyce brzmienia. Sprzęt instalowany na
salach o tragicznej akustyce posiada pokrętło "bas" i "sopran".
- Baterie w krótkofalówkach rozładowują się 10 minut przed rozpoczęciem
obsługi imprezy. Czas ładowania równa się czasowi trwania danej imprezy -10
minut.

Zapraszam do wpisywania (tematyka dowolna, oczywiście)!
Obserwuj wątek
    • kasicaaa Re: Suplement do Praw Murphy'ego 01.02.04, 18:18
      1. Akumulatory w aparacie rozładowują się akurat w tym momencie imprezy, kiedy
      trzeba zrobić zdjęcie
      2. Podczas próby wymiany rozładowanych akumulatorów na naładowane zawsze
      okazuje się, że tego drugiego kompletu zapomniałeś włożyć do ładowarki
      3. Zanim aparat cyfrowy zrobi zdjęcie akcja/wydarzenie, które fotografujesz,
      właśnie się kończy - na zdjęciu masz np. zamiast biegnącego z piłką sportowca
      jedynie fragment jego nogi - i to rozmazany
      3. Jeżeli fotografujesz np. wręczanie/przypinanie orderu/dyplomu komuś przez
      kogoś, to ten wręczający zawsze w momencie robienia zdjęcia ustawi się tyłem do
      obiektywu i dokumentnie plecami zasłoni tego, komu wręcza (a więc tego
      ważniejszego)
      4. Jeśli robisz zdjęcia ważnych ludzi np. rozmawiających podczas bankietu, to
      zawsze ktoś w ostatniej chwili przejdzie przed nimi i wlezie ci w kadr.

      Ps. te prawa dotyczą aparatów cyfrowych, które, nawet jeśli są szybkie, to i
      tak mają "rułę" - a niestety, ze względów oszczędnościowych i technicznych
      trzeba ich jednak czasem używać:)
      • dombir Re: Suplement do Praw Murphy'ego 01.02.04, 18:36
        Jeśli mowa o fotografii: zazwyczaj sam kontroluję cały proces, z wywołaniem
        filmu i zrobieniem odbitek włącznie. Idzie mi to od dłuższego czasu całkiem
        dobrze,w sumie jest to już dla mnie rutyna.
        Każdy wie, że jednym z najbardziej odpowiedzialnych (choć nudnawych, wbrew
        pozorom) zleceń "stacjonarnego" fotografa jest wykonanie zdjęć ślubnych (no bo
        wiadomo, na powtórki nie ma szans, zwłaszcza po paru dniach, a dzień dla
        zleceniodawców najważniejszy). Poniżej prezentuję listę zdarzeń, jakich zajście
        spowodowałem w trakcie pracy nad zdjęciami ślubnymi:
        1. W czasie wykonywania zdjęć pomyliłem odczyt ze światłomierza i zamiast
        przesłony 2,8 (największy otwór) ustawiłem 22 (najmniejszy otwór)
        2. Podczas nawijania filmu do koreksu urwałem i zniszczyłem jakąś 1/3 błony
        3. W jasnym już pomieszczeniu w celu wlania wywoływacza do koreksu...
        odkręciłem wieczko (no bo niby którędy mam wlać!?) :)))) Na szczęście na dość
        krótko i zrobilem tylko minimalną szparkę
        4. Po wywołaniu filmu wypłukałem go i zadowolony, że tak szybko mi poszło,
        wyciągnąłem do suszenia (niewtajemniczonym wyjaśniam, że po wywołaniu film
        należy jeszcze utrwalić).
        Summa summarum z całego filmu uratowaly się 3 klatki, z których każdą musiałem
        naświetlać 2 godziny (standardowy czas naświetlania wacha się od kilku do
        kilkudziesięciu sekund). Co ważne nigdy wcześniej ani puźniej nie popełniłem
        żadnego z tych błędów oddzielnie, ale na ślubie wszystkie na raz. Nowożeńcy
        wciąż poszukują mnie listem gończym :)
        • kasicaaa Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 17:00
          He, faktycznie dałeś czadu! Cud, że jeszcze żyjesz. A co do Suplementu, to jest
          jeszcze jeden rodzaj urządzeń wyjątkowo wrednych: to dyktafony.
          1. Jeżeli nagrywasz na dyktafonie wywiad z Ważną Osobą, która np przyjechała na
          jeden dzień z Ameryki, to
          a) w połowie padną ci baterie
          b) przy odsłuchwaniu okaże się, że przez połowę nagrania jakimś cudem włączyła
          ci się pauza
          c) przy odsłuchiwaniu wciągnie ci taśmę i to tak, że jest nie odratowania
          d) kaseta z nagraniem wpadnie ci do kubka z kawą
          e) okaże się, że na ważnym wywiadzie nagrałeś przez pomyłkę jakiś inny, mniej
          ważny materiał
          lub
          f) w ogóle nic się nie nagrało
          • dombir Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 18:13
            Eee tam gadasz :) Ja i tak mam zawsze 1 i ten sam problem - nie wkładam
            kasety :) Niech żyją dyktafony cyfrowe! (Nie mam takiego, więc uważam, że są
            dobre) :)
            • mobypussy Re: Suplement do Praw Murphy'ego 10.02.04, 19:36
              cyfrowe? :/ zakupilam specjalnie na wyklady, sciaga wszystkich dookola (taki
              gnoj czuly) a wykladowcy nie. a obciach polozyc mu to pod nosem
        • Gość: baba Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.acn.waw.pl 03.02.04, 11:40

          Przyznaj sie, czy panna mloda nie byla Twa byla ukochana :-) ?
          Niby pogodziles sie z tym, ze od Ciebie odeszla, zostaliscie przyjaciolmi,
          ale...
      • Gość: x zdjęcia IP: *.tele2.pl 07.02.04, 00:20
        jak moj tata na mojej studniowce mial idealne ustawienie mnie (w polonezie)
        akurat nauczycielka musiala wleźć w kadr :)))
        • Gość: xx zdjęcia ze studniowki IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.02.04, 08:17
    • the_dzidka Żywy przykład prawdziwości prawa Murphy'ego: 02.02.04, 18:27
      JA.

      Dzidka
      • gazeciarz44 Re: Żywy przykład prawdziwości prawa Murphy'ego: 08.02.04, 00:52
        Fantastyczna jesteś, uwielbiam Cię. To tak mądre i wzuszające jak "Wiem, że nic
        nie wiem", tylko jeszcze sympatyczniejsze! :)
    • frunze Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 20:32
      Murphy z życia kierowców:
      1. Jeżeli musisz ominąć rowerzystę to jest absolutnie pewne, ze w tej chwili
      przeciwnym pasem ruchu nadjedzie samochód, choćby przez poprzednie 10 minut
      było puściutko.
      2. Jeżeli chcesz wyprzedzić samochód (np. tira), tak jak to zrobili kierowcy
      jadący przed Tobą, to oczywiście Ty już nie zdążysz - coś nadjedzie z
      przeciwnego pasa.
      3. Chcesz zaparkować. Na parkingu stoisz Ty i ktoś naprzeciwko. Oboje czekacie
      na właśnie zwalniające się miejsce. Oczywiście opuszczający miejsce parkingowe
      samochód wyjedzie tak, że Twój konkurent do miejsca wjedzie pierwszy.
      4. I z domu. Jeżeli przez cały dzień w pracy myślałeś, że jak wrócisz do domu
      to zjesz ten kawałek ciasta, który się jeszcze ostał z wczoraj...zobaczysz
      tylko brata, oblizującego łyżeczkę.
      5. Zmiana rolki papieru toaletowego zawsze wypada na Ciebie.
      • dombir Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 20:46
        Jeśli siedząc w wannie lub w ubikacji zacznie zdwonić telefon, to są 2
        możliwości postępowania:
        1. Zerwać się natychmiast z pełnym poświęceniem (umoczone pół domu, latanie
        nago, choć nie jest zbyt ciepło itp) - wówczas okaże się, że to pomyłka.
        2. Czekać i myśleć sobie "i tak nie zdążę" - wówczas telefon będzie dzwonił
        przez 3 minuty bez przerwy, a ty co chwila pomyślisz "gdybym wtedy jednak
        wylazł, to już bym zdążył, ale teraz to już na pewno się nie opłaca".
        Oczywiście telefon dzwoni nadal, więc w końcu wyłazisz - ponownie latanie nago
        i cały dom w wodzie, a kiedy już dopadniesz sluchawkę, usłyszysz
        charakterystycznie piepsznięcie więczące okres oczekiwania twojego niedoszłego
        rozmówcy.
        Wniosek: kupić telefon przenośny i zabierać ze sobą na "posiedzenie". (Jednakże
        jakoś tak to jest, że nie chce się go zabierać. Oczywiście jak wezmę, to nigdy
        nie dzwoni. Pytanie do publiczności: kiedy dzwoni?)
        • Gość: ultra75 Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: 207.159.92.* 02.02.04, 21:11
          ZNANE Z AUTOPSJI
          Prawodobienstwo wystapienia takich katastrof jak:...

          - urwanie sznurowki,
          - poplamienie dopiero przed momentem ubranej czesci garderoby (szczegolnie w
          sytuacji, gdy wszystkie inne nadajace sie do ubrania rzeczy sa w koszu na
          pranie :-))
          - nagly brak pradu w chwili, gdy mamy wlasnie zamiar zaczac suszyc wlosy
          (zwlasza zima!)
          - nagly brak wody w momencie, gdy wlasnie zamierzalismy rozpoczac kapiel lub
          jestesmy cali w pianie

          ...zwieksza sie X razy w sytuacji, gdy akurat zaspalismy do pracy. Z kolei
          prawdopodobienstwo awarii budzika zwieksza sie rowniez wielokrotnie, jesli na
          nastepny dzien mamy w planach na bardzo wczesna godzine na przyklad bardzo
          wazne spotkanie z oberszefem.
          Pozdrowienia.
          • dombir Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 21:34
            Jeśli spóźnię się na pociąg 10 sekund, odjedzie on punktualnie. Jeśli przyjdę 5
            minut przed czasem, odjedzie opóźniony o 30 minut.
            BTW, czy jest wśród Was jeszcze (oprócz mnie, do niedawna) jakiś frajer, który
            sądził, że pociągi nocą jeżdżą puste? (Bo w końcu w nocy się śpi, tak?)
            • kamaoka Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 16:02
              Jeśli spóźnię się na pociąg 10 sekund, odjedzie on punktualnie. Jeśli przyjdę 5
              >> minut przed czasem, odjedzie opóźniony o 30 minut.

              Skad ja to znam? tyle ze z autobusami komunkiacji miejskiej - jezdze ostanim
              mozliwym autobusem do szkoly tak zeby nie zdazyc, nastepny, choc za 15 min
              jest juz jak dla mnie za pozno, a moj wychowawca nie lubi, oj bardzo nie lubi
              spozniania sie... wiec jak przyjde wczesniej (bo np. makijaz nie wymaga tego
              dnia az takiej dokladnosci:) to oczywiscie autobus przyjedzie 5-7 min po
              czasie,a kiedy jestem 30sek po czasie to juz widze tylko tyl autobusu:>
              Kama
              A z papierem toalteowym to tez tak mam - zawsze na mnie wypada zmiana, wrr...
              • ami6 Re: Suplement do Praw Murphy'ego 05.02.04, 19:22
                popłakałam się ze śmiechu:))) dawno się tak nie śmiałam!
                to z rolką potwierdzam - zawsze wypada na mnie:)
            • tragacik Re: Suplement do Praw Murphy'ego 04.02.04, 15:50
              Wlasnie w trakcie zytania watku odebralem telefon. Mila panienka najpierw
              chciala namowic mnie na zakup drukarek. Niestety firma mi nie odpowiadala,
              powiedzialem jej ze bazujemy na jednym producencie i nie mam zamiaru tego
              zmieniac. Po kilku zdaniach probowala mnie namowic na lanczyk polaczony z
              prezentacja. Zgodzilem sie (czemu nie, byla bardzo mila ;-)
              I wtedy podala mi dwa terminy - oba wypadaja podczas mojego niedlugiego
              urlopu...
        • kotka.zielonooka Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 16:20
          ZAWSZE ZAWSZE ZAWSZE kiedy ide sie kąpac to na komorke dzwoni ON, natomiast
          jesli wezme telefon komorkowy do lazienki, ryzykujac ze mi sie zachlapie ,
          spadnie z pralki lub brzegu wanny to oczywiscie NIGDY nie dzwoni!!! juz nawet
          experyment naukowy zrobilam - i to pare razy - prosze mojego mężczyzne zeby
          zadzwonil rowniutko za 10 minut i lece do wanny z telefonem - i oczywiscie
          zawsze cos mu wypadnie ze nie zadzwoni za te 10 , 15 czy 20 minut czyli akurat
          jak sie kapie, tylko dokladnie 5 minut po tym jak juz z wanny
          wyszlam..........jest to dla mnie niepojete ale juz sie poddalam....

          pozdrawiam the_dzidka (the_dzidkę?)
    • e_wok Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 22:12
      1. jesli tylko bez makijazu, bez fryzury, w byle jakich ciuchach biegniemy na
      chwileczke do sklepu to z cala pewnoscia napotkamy na drodze a/ swojego
      bylego, b/ swojego bylego z super dziewczyna c/ faceta, ktoremu sie zawsze
      podobalysmy i ktory natychmiast zacznie sie zastanawiac, gdzie, do diabla,
      mial oczy
      2. jesli zamierzamy wyjsc wczesniej z pracy, minute przed wyjsciem
      rozdzwaniaja sie telefony w super pilnych sprawach
      3. to samo dzieje sie, kiedy uda nam sie na chwile skoczyc do pomieszczenia
      socjalnego, zeby chociaz sprobowac ugryzc kanapke
      4. kiedy bedac pod namiotem czytamy szalenie wciagajaca ksiazke, na poczatku
      najciekawszego fragmentu zapadnie zmrok, a my uswiadomimy sobie, ze zadna
      latarka nie dziala
      5. woda w czajniku gotuje sie znacznie wolniej kiedy nad nia stoimy i czekamy
      6. jesli bedac dumna matka prezentujemy gosciom niemowle, niewatpliwie akurat
      zrobi ono hmmm... kupe. Albo przynajmniej sie histerycznie rozplacze i
      bedziemy je uspokajac az do momentu wyjscia gosci.
    • semana_mess Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 22:13
      Kiedy ogladasz w telewizji program, na ktory czekales z niecierpliwoscia od
      paru dni, kilka minut po rozpoczeciu zadzwoni ktos z rodziny lub znajomych-
      gadula- i do konca programu bedziesz probowal cos wylapac, jednoczesnie
      rozmawiajac przez telefon. W efekcie nie wyniesiesz nic ani z rozmowy, ani z
      telewizji...
      Czesto tez gadula rozlacza sie kilka minut przed zakonczeniem materialu, bys
      mogl upewnic sie, ze to byl program, ktory NAPRAWDE warto bylo obejrzec.
      Nastepnie sprawdzasz w gazecie, czy przypadkiem nie bedzie powtorki, ale
      oczywiscie nigdy wiecej go nie wyemituja.
      • Gość: marciass baj de łej TV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.04, 21:17
        jeśli oglądasz jakiś film dwa razy i dochodzisz do wniosku, że jednak warto go
        nagrać, to gdy go wyemitują po raz trzeci, kiedy to masz zamiar go nagrać, to:
        a) zepsuje się magnetowid
        b) nie masz akurat wolnej kasety
        c) kaseta którą wrzucasz do magnetowidu okazuje się być jedyną kopią z ważnej
        uroczystości
        d) w połowie filmu pojawia się napis "przepraszamy za usterki"
        e) zabraknie prądu
        jeżeli nie zdarzy się żadna z tych rzeczy, to znaczy, że śpisz
      • Gość: orange Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.visp.energis.pl 07.02.04, 00:02
        i jeszcze:
        5. kiedy w wielkiej firmie, w której pracujesz, wypatrzysz KOGOŚ kogo chciałbyś
        poznać i szukasz okazji przez kilka miesięcy, a ona (okazja) nie nadchodzi -
        wówczas nadchodzi dzień, gdy decydujesz się wykonać ten pierwszy krok i
        stworzyć okazję. wybierasz więc miejsce, gdzie NA PEWNO natkniesz się na tego
        KOGOŚ i będziecie wówczas SAMI. no i kiedy zebrałeś siły, kiedy miało się to
        właśnie stać, nagle natykasz się na kolegę (mijacie się codziennie, wymieniając
        tylko pozdrowienia, który nagle zapragnął dłuższej rozmowy (akurat ważnej -
        tylko dlaczego k... teraz???). i siedzisz, i gadasz z kolegą, i patrzysz jak
        ona przedchodzi przez twoją zaplanowaną pułapkę, i wychodzi z firmy. a jest
        cholera piątek, więc zobaczysz ją dopiero w poniedziałek, a do tego czasu
        odwaga ci zejdzie i znów będziesz układał plan. no k... mać!
    • peter.steele Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 22:51
      Kalbe od słuchawek sie zawsze tak poplataja ze trudno je zawsze rozpolatać.
      gdy sie spieszysz autem zawsze masz czerwone światło.
      na mecz jeden nie poszedłem więc moja druzyna wygrła 4:1, a jak poszedłem to
      przegrali 1:2
      jak cos uptrze sobie w sklepie i chce to kupic i na nastepny dzien ide to kupic
      to juz tego nie ma
      • Gość: elka Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.33.84.219.tkb.net.pl 02.02.04, 23:33
        u mnie zawsze jest tak, że jak czekam na jakiś fragment wiadomości, który mnie
        interesuje, to moja dwuletnia córka musi zacząć w tym momencie wrzeszczeć. Ale
        przed i po podaniu informacji siedzi cicho. No po prostu ze skóry wychodzę w
        tym momencie.
        • peter.steele Re: Suplement do Praw Murphy'ego 02.02.04, 23:49
          mam na to radę
          nagrywaj sobie wiadomości, a jak zacznie ryczeć w tym samym momencie to znaczy,
          że Twoje dziecko naprawe rządzi sie prawami Murphy'ego :-)
          Dobranoc
    • ma-ru-cha wyjątek od Praw Murphy'ego 03.02.04, 08:23
      gajowy zawsze w porę się zjawia
    • orvokki Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 11:02
      Murphy a praca magisterska:
      1. Jeżeli danego dnia pisanie świetnie ci idzie i napiszesz za jednym zamachem
      6 stron, tym zamym kończąc wyjątkowo wredny rozdział, to pod koniec nastąpi
      nagła awaria prądu i wszystko diabli wezmą (oczywiście funkcja autozapisywania
      co 2 minuty w Wordzie tego dnia akurat wzięła sobie wolne)
      2. Jeżeli jakimś cudem uda ci się odzyskać napisany rozdział i chcesz go
      wydrukować, w drukarce skończy się tusz (na nowy nie masz forsy, w końcu jesteś
      biednym studentem).
      3. Kiedy chcesz zapisać ów rozdział na dyskietkę i wydrukować u koleżanki,
      okazuje się, że stacja dyskietek nie działa.
      4. Zapożyczasz się i kupujesz tusz. Komputer nagle przestaje widzieć, że
      podłączona jest do niego jakakolwiek drukarka.
      5. Ponownie instalujesz drukarkę, zaczynasz drukować i po wydrukowaniu
      pierwszej kopii lub co najmniej 50 stron zauważasz, że z jakiegoś powodu szlag
      trafił formatowanie, przypisy znajdują się w połowie strony, cytaty nie są
      wyodrębnione z tekstu, a całość nie zgadza się ze spisem treści.
      6. .... Zanosisz wydrukowaną pracę do oprawy, przy odbiorze okazuje się, że co
      najmniej kilka stron wpiętych jest do góry nogami lub nie po kolei.
      7. Po odebraniu prawidłowo oprawionych prac, w dniu, w którym najpóźniej musisz
      je oddać do dziekanatu, znajdujesz w treści kilka poważnych błędów rzeczowych,
      kilka cytatów bez podania źródła, a na stronie 18 w przypisach jakimś cudem
      uchowała się twoja uwaga "znaleźć, skąd to do cholery było".

      8. Jeśli mimo tego jakimś cudem udało nam się zostać magistrem, to i tak nie
      odbierzemy dyplomu, bo nie możemy znaleźć karty obiegowej z biblioteki, którą
      schowaliśmy tak, by nam na pewno nie zginęła.

      (wszystko z autopsji, psiakrew)
      • dombir Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 12:06
        Niech to szlag, czeka mnie to za 5 miesięcy >:-(
      • Gość: aga Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.speed.planet.nl 04.02.04, 00:13
        kiedy przygotowuje sie na BARDZO WAZNA IMPREZE zawsze dzwoni
        mama/siostra/kolezanka i chca pogadac czy wyzalic sie.Czas nagli,przerwanie
        ich slowotoku graniczy z cudem.Nareszcie skonczyly, pedze do lazienki,nakladam
        puder, maluje oczy,potem usta.Wszystko chce zrobic za szybko wiec albo
        rozmazuje sobie tusz i wszystko od nowa,albo cos skapnie mi na nowa bluzke,
        sukienke. W koncu potykam sie w drodze z lazienki biegnac do kuchni bo...
        dzwoni telefon
      • Gość: borek Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: 213.17.227.* 11.02.04, 08:42
        Ja mam to samo w robocie. Jak drukuję dokumentację i muszę ją oddać za godzinę
        to:
        1.prawie zawsze zawiesza mi się komputer
        2.sformatowany tekst posypie się (rozdziały na końcu strony itp.)
        3. jak jest z kompem wszystko ok to kończy się tysz lub drukarka krzywo
        podbierze papier
        4. jak już z drukarką jest wszystko ok to znajdzie się ktoś kto pierwszy
        zacznie drukować (drukarka sieciowa)

        Jeśli na poskładanie dokumentacji mam tydzień wszystko odbywa się prawidłowo.
    • Gość: micin Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 13:12
      - podczas jazdy samochodem na rowerzystę, wóz konny, traktor natkniemy się
      wyłącznie tuż przed zakrętem.
      - gdy chcemy kogoś wyprzedzić, to okaże się, że jadąc pod górkę lub na zakazie
      wyprzedzania- z przeciwka cały czas jest pusto, natomiast, kiedy widoczność
      jest rewelacyjna- nagler pojawia się sznur samochodów, uniemożliwiający
      wykonanie manewru
      - niespodziewani goście przychodzą zawsze w momencie, kiedy w mieszkaniu jest
      burdel, fryzurę mam, jakbym dopiero co zwlokła się z wyrka, ubranie delikatnie
      mówiąc- robocze...
      - kiedy jedziemy załatwić jakąś pilną sprawę do urzędu, biura obsługi, banku
      itp.- sprawę, która i tak pochłonęła nam już mnóstwo czasu, jeżdżenia,
      telefonów i wreszcie wydawałoby się, że nadchodzi czas jej sfinalizowania- na
      miejscu okazuje się, że zapomnieliśmy jakiejś pierdoły, np. drugiego dowodu
      tożsamości, pieczątki, czy kwitka o zmianie adresu itp. itd.
      - urządzenia eletryczne/elektroniczne psują się zawsze kilka dni, tygodni po
      upłynięciu terminu gwarancji
      - papierosy kończą mi się zawsze, kiedy już wszystkie sklepy są pozamykane-
      wtedy natomiast mam 20-krotnie większą ochotę, żeby zapalić;-/ Teraz, co
      prawda, problem sam się rozwiązał, bo niedaleko otworzył się sklep całodobowy;-)
      - gaz kończy się zawsze w sobotę po południu lub w święta
      - piekielny ból zęba zaczyna się w momencie, kiedy wszystkie gabinety
      dentystyczne są już pozamykany, a znika, niczym ręką odjął w poczekalni
      stomatologa

      Oj, sporo tego jest, ale widzę, że nie jestem jedyną prześladowaną przez takie
      upierdliwości;-)))
      • Gość: ultra75 Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: 207.159.92.* 03.02.04, 15:19
        Jeszcze mi sie przypomnialo z ostatniej chwili (i oczywiscie z autopsji :-)):

        Jesli czekasz na tramwaj/autobus/metro (odpowiednie skreslic) w 9 przypadkach
        na 10 zanim nadjedzie oczekiwany przez Ciebie pojazd bedziesz swiadkiem odjazu
        co najmniej 3 srodkow komunikacji w przeciwnym kierunku!
      • Gość: gaba Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 20:33
        jesteś mną???!!!
    • Gość: jajacek Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 15:33
      Klieci w mojej knajpie z reguły zamawiają danie, którego w tym dniu nie mam. W
      pozostałych przypadkach zamawiają danie, na które czeka się najdłużej...
      A prywatnie, gdy chcę sobie zaparzyć kawę z biurowego ekspresu, zawsze okazuje
      się, że zbiornik wody jest pusty... b e z n a d z i e j a
      • Gość: myszka_211 Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.laser.pl 04.02.04, 13:09
        Zawsze wtedy kiedy zapadam w sen, tak a samym początku tej fazy kiedy juz sie
        prawie spi ale jeszce sie czuwa, wtedy wlasnie na parapet wskakuje moj kot i
        tak donosnie miałczy (bo chce wejsc do domu) ze szlag mnie najjasniejszy
        trafia.Musze wstac i go wpuscic bo tak terroryzowałby nie do rana :/

        myszka_211
    • mucha102 Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 15:59
      Jak umowisz się zaraz po pracy - sieć szlag trafi, a w najlepszym przypadku
      twój komputer się zawiesi;)
    • warna Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 16:36
      Lodówka zawsze psuje sie w miesiącach letnich, nigdy w zimie.
      Płyn do mycia naczyń kończy się w sobote wieczór (przed niedzielnym "proszonym"
      obiadem) lub w święta (Boże Narodzenie, Wielkanoc),kiedy nawet wielkie
      supermarkety są zamknięte.
      • meg_s Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 16:57
        - jeśli masz w danym dniu trzy Bardzo Ważne Spotkania w rozsądnych odstępach
        czasu - z całą pewnością pierwsza osoba spóźni się i przyjdzie równo z drugą,
        a za chwilę zadzwoni trzecia prosząc o przyspieszenie spotkania bo o umówionej
        porze coś jej wypadło
    • kixx Re: Suplement do Praw Murphy'ego 03.02.04, 23:00

      Jeśli jest dużo śniegu,wtdy jest oczywiste,że moja córka ,miłośniczka sanek na
      pewno przed wyjściem na te sanki zachoruje.
      Wezwania do urzędów przychodza zawsze w piątek ,i to tylko w ten ,kiedy nie ma
      mnie w domu ,tak że po wieczornym odboirze mam upojny weekend na rozmyslanie
      czego oni ode mnie chca.
      Winda u mojej teścoiwej jest zepsuta tylko wtedy ,kiedy do niej przychodzę.
      Klocki hamulcowe w samochodzie wycierają sie do gołej blachy,kiedy jestem daleko
      od Warszawy i w sobote lub niedzielę wieczorem
      No i ostatnie najważniejsze:Piwo w domu kończy sie zawsze wtedy,kiedy mam na nie
      największą ochote
    • Gość: rakowskipw Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 23:39
      moja żona zawsze do mnie dzwoni kiedy
      a. usupiam dzieci
      b. zmywam naczynia a dzieci śpią
      c. dzieciaki usnełu i leżą na mnie i tego holernego telefonu nie mogę odebrac
      nawet jej mówiłem masz do mnie zadzwonić to zadzwoń za 10 minut. - nigdy nie działa
    • drachma97 Re: Suplement do Praw Murphy'ego 04.02.04, 02:20
      1. Jeśli właśnie wprowadziliście się do nowego domu i kupiliście szczeniaka, to
      ten wiedzie żywot ( z własnej woli) tylko w hallu i kuchni na terakocie,
      natomiast wszystkie potrzeby fizjologiczne załatwia w tzw. salonie, na
      fabrycznie nowych dywanach
      2. Jeśli przez przypadek wasza sypialnia małżenska nie posiada drzwi( skonczyły
      się na nie finanse), to na 100% w najmniej odpowiedniej chwili wasz szczeniak,
      podrośnięty już do rozmiarów XXL, wparowuje wam do łóżka wesolutki i skory do
      zabawy, a wszelkie próby wywalenia go z sypialni odbiera jako zachętę do
      dalszych harców w trójkę
      3. Jeśli wychodzicie na wieczorny spacer z psem rozmiarów XXL bez łopatki i
      woreczka i na sekundę spuścicie go z oka, wiecej, niż pewne, że zrobi on kupę
      rozmiarów XXL na najbardziej wypielęgnowanym trawniku któregoś z sąsiadów
      4. Jesli wychodzicie na bardzo wieczorny spacer z psem bez klucza i komórki( bo
      mąż dał słowo, że bedzie czekał), to zupełnie oczywiste, że zaśnie on w pokoju
      po drugiej stronie domu i po 40 min. walenia do drzwi ( nie mamy dzwonka)
      trzeba bedzie pukać do drzwi sąsiada - godz. 23.30- czy możemy skorzystac z
      telefonu, bo mąż nie chce wpuścić do domu
      5. Jeśli jesteście na wakacjach za granicą, w zagubionej górskiej wiosce, jest
      niedziela, piwko wypite, a wasze dziecko bawi się w górskim strumieniu, to na
      pewno rozetnie sobie nogę odłamkiem skalnym, tak, że będzie to wymagało szycia
      w szpitalu
      6. Jeśli jest Sylwester, winko wypite i siedem minut przed północą przychodzą
      spóźnieni przyjaciele, to na pewno wasze dziecko( to, co wyżej) biegnąc im na
      powitanie tak rąbnie głową o kant ściany, że północ spędzicie na chirurgii
      dziecięcej na szyciu tej głowy
      7. Jesli jest dzień waszego ślubu i 20 min. przed uroczystością okazuje się, że
      waszych obrączek nie ma NIGDZIE, to na pewno spoczywają one na dnie pełnego
      kosza na śmieci, wyrzucone tam przez kogoś z gości, kto chciał ogarnąć dom
      przed imprezą
      • Gość: sylwia Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.crowley.pl 04.02.04, 10:18
        1. Jak czekasz na tramwaj i ten nie przyjezdza to zapal papierosa - od razu sie
        zjawi.
        2. Jak gotujesz mleko i na chwile się odwrócisz - od razu wikipi.
        • Gość: Tmp Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: 195.117.30.* 05.02.04, 17:07
          > 2. Jak gotujesz mleko i na chwile się odwrócisz - od razu wikipi.

          A najpewniej gdy akurat przed chwilą czyściłaś kuchenkę.
        • ao22 Re: Suplement do Praw Murphy'ego 09.02.04, 19:31
          Gość portalu: sylwia napisał(a):

          > 1. Jak czekasz na tramwaj i ten nie przyjezdza to zapal papierosa - od razu
          sie
          > zjawi.
          dokładnie- bardzo dobry sposób. 100% wny w przypadku ostatniego papierosa dwa
          dni przed pensją
          2. jadąc do mamusi przyjeżdża 5 autobusów którymi jeżdżę do domu. jak jadę do
          domu, przyjedzie 10 do mamusi
    • conena wątek dotyczący mojego życia:)) 04.02.04, 09:23
      jestem, nie chwaląc się, chodzącym potwierdzeniem praw Murphyego:)

      zasada numero uno - kiedy wyjątkowo zależy ci, żeby wyjść z pracy punktualnie,
      choćbyś nie wiadomo jak to ukrywał, szef ZAWSZE 3 minuty przed końcem zawali
      ci biurko milionem spraw do zrobienia NATYCHMIAST.

      zasada numero due - przed ważnym wyjściem nawet nie staraj się robić niczego w
      kierunku ładnego wyglądu. włosy nigdy się nie ułożą, guzik się urwie, plama
      zjawi się nie wiadomo jak i kiedy.

      zasada numero tre - nigdy, PRZENIGDY nie zostaniesz uwięziona w windzie z
      przystojniakiem. będzie to albo przemądrzały 10-latek albo staruszka, któa
      natychmiast wpadnie w panikę.
      • kasicaaa Re: wątek dotyczący mojego życia:)) 04.02.04, 09:38
        Albo obleśny starszy pan:)
    • Gość: taki tam ksero IP: 81.210.83.* 04.02.04, 10:47
      kiedy chcesz cos skserowac, raptem 2 kartki (a korzystasz z ksera raz na
      miesiac) to akurat wtedy zabraknie papieru w podajniku... przy drugierj kartce :(
      • iwcia22 Re: ksero 10.02.04, 15:25
        albo tonera...czy jak go tam zwą:D
    • Gość: Puchatek Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.jezuici.pl 04.02.04, 10:47
      Żywym i wiecznie aktualnym dowodem na prawdziwość praw Murphy'ego jest fakt
      istnienia TP S.A. :>

      "Ludzie zachowują się racjonalnie WTEDY I TYLKO WTEDY, kiedy nie mają innego
      wyjścia.
    • Gość: Ola Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.acn.pl 04.02.04, 12:07
      Szukam do wypełnienia ankiety rodziców dzieci ze szkoły podstawowej lub
      nauczycieli - agłaszają się z gimnazjum i liceum. Gwarantuję, że wsród osób
      wpisujących się, Ci, co mają dzieci i mogliby pomóc, mają dzieci w wieku albo
      przedszkolnym, albo gimnazjalnym.
      Chcę iść na imprezę z przyjaciółką, pierwszy raz od urodzenia dziecka (8
      miesięcy) i mam wyznaczony, dzień, godzinę, kiasę na imprezę i umówionego męża
      jako baby sitter i akurat ferie na uczelni - ona akurat rozłożyła się na
      zapalenie oskrzeli i wszystkiego innego. Z reguły jest zdrowa jak koń.
      Miałam iść na baaardzo ważne spotkanie, które miałam tłumaczyć. Godzinę przed
      nim okazało się, że dopinają się na mnie ŻADNE spodnie, poza jeansami i
      wściekle pomarańczowymi.
      Moja mama bardzo dawno temu pisała pracę dyplomową na orientalistyce, a było to
      tłumaczenie sennika staroperskiego, Akurat zabrakło kalki, więc w jednym
      wychuchanym egzemplarzu przepisała wszystko na maszynie, dostawiając wszędzie
      ręcznie akcenty, apostrofy i inne dziwne znaczki (komputera z różnymi
      czcionkami nikt wtedy na oczy nie widział). Na koniec ułożył wszystko w
      wachlarzyk, żeby się napawać swoją idealną pracą i w tym momencie wywróciłą
      kubek z kawą. Wachlarzyk powoduje, że przynajmniej kawałek każdej kartki jest
      na wierzchu.
      Mój mąż ma firmę remontową, mieszkamy na Kabatch. WSZYSTKIE zlecenia ma:
      Tarchomin, Białołęka, Stara Miłosna, Bródno, Targówek itp. Koło nas buduje się
      przynajmniej siedem osiedli, ale nie, trzeba robić dziennie 70 km dodatkowo.
      Wszyscy klienci, którzy mają pieniądze zgałaszają się do konkurencyjnych firm.
      Do męża zgłaszają się Ci, którzy akurat muszą najbardziej na wszystkim
      oszczędzać.
      Kiedy założę mojemu dziecku czyctą pieluszę po kilku godzinach oczekiwania, aż
      zrbobi kupkę w zasiusianą, na 100% pewne jest, że zrobi kupę w tę nową 10
      sekund po tym, jak zapnę pieluszkę, pajacyka, spodenki i bluzę.
      Kiedy dzwoni rodzina z Anglii, komórkę mam ustawioną jak najciszej i do tego
      schowaną w puchówce.
      • mika_p Re: Suplement do Praw Murphy'ego 05.02.04, 00:00
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Kiedy założę mojemu dziecku czyctą pieluszę po kilku godzinach oczekiwania,

        > zrbobi kupkę w zasiusianą, na 100% pewne jest, że zrobi kupę w tę nową 10
        > sekund po tym, jak zapnę pieluszkę, pajacyka, spodenki i bluzę.

        Każde dziecko, nie tylko Twoje ;-))

        Większe dziecko twierdzi, że nie chce mu się siusiu, co najmniej do czasu,
        kiedy nie jest ubrane w kurtkę. Im bardziej się spieszysz, tym później mu się
        przypomina, czasami za drzwiami.

        W ostatnim dniu, w którym mogę odesłać faktury wystawione przez centralę dla
        naszych klientów, koleś, który mi wszystkich nie oddał, nie dość, że wróci z
        terenu ostatni i z wyjątkowym opóźnieniem, to jeszcze będzie miał te faktury do
        zareklamowania. O dziwo, transport wyjeżdzający do centrali będzie tego dnia
        gotowy wyjątkowo wcześnie i magazynier będzie mi stał nad głową jak kat nad
        dobrą duszą. A ja, zamiast klepać w skupieniu w klawisze, będę odbierać
        telefony ze skomplikowanymi problemami.

        Jeśli następnego dnia będę musiała wstać wyjątkowo wcześnie, jest więcej niż
        pewne, że przez kilka godzin nie będę mogła zasnąć.
    • Gość: dorotka Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.chello.pl 04.02.04, 19:26
      1) Kiedy czekam na autobus, od 20 minut, choć miał już dawno przyjechać, i
      kiedy w końcu zdesperowana zdecyduję sie na przejście na piechotę do bardziej
      dogodnego przystanku, to akurat mój autobus przyjedzie, a ja będę tak daleko,
      że nie zdążę.

      2) Kiedy zmienię mojemu kotu żwirek w kuwecie, to akurat wtedy musi on
      koniecznie z niej korzystać.

      3) Zazwyczaj, na wszelki wypadek, noszę ze sobą igłę i nitkę. Kiedy akurat ich
      zapomnę to odrazu, oczywiście urywają mi się wszystkie guziki, ramię od
      plecaka, puszcza mi szew w bluzce.
      • fasolka_31 Re: Suplement do Praw Murphy'ego 04.02.04, 21:27
        Z zycia lektorki jezyka obcego:
        Tylko i wyłącznie gdy mam wizytację na lekcji ( a zdarza sie to ze dwa trzy
        razy na semestr) okazuje sie ze:
        a/ zabrałam nie ten dziennik co trzeba;
        b/ przed moja lekcja ktos wziął kasetę z nagraniem i oczywiście przewinął mi
        uprzednio ustawione miejsce, co okazuje sie w najmniej odpowiednim momencie,
        gdy skupiona grupa wsłuchuje sie w listening; wersja druga: nagranie jest
        utawione odpowiednio, ale magnetofon wciąga tasmę)
        c/przynajmniej połowa uczniow nie zabrała tego dnia ksiązki (5 minut z głowy na
        kombinowanie dodatkowych ksiązek lub kserowanie aktualnie potrzebnych stron)
        d/ kreda musi skonczyc sie w kluczowym momencie lekcji
        e/ wyświnione kredą łapska oczywiście wytrę w czarny żakiet (choc normalnie
        bardzo sie pilnuję)
        f/ naturalnie w trakcie lekcji dociekliwi uczniowie kilkakrotnie zapytają mnie
        o słowa, których nie znam, a zapewne powinnam
        g/ szczegołowy plan danej lekcji gdzies sie nagle w papierzyskach zapodziewa i
        trzeba improwizować kolejnosc zdarzeń
        Mimo to, mam bardzo fajną pracę...
    • orvokki Re: Suplement do Praw Murphy'ego - koty 04.02.04, 23:33
      Koty stanowią wcielone prawo Murphy'ego:
      1. Te przysłowiowo ciche zwierzątka potrafią cwałować po parkietach z odgłosem
      przypominającym pędzące stado bawołów. Robią to albo o czwartej nad ranem, albo
      o dowolnej godzinie, w której budzisz się ze strasznym kacem.
      2. Zawsze załatwiają się do świeżutko wysprzątanej kuwety (wręcz stoją obok i
      czekają aż skończysz ją sprzątać)
      3. Jeśli kot stłucze kubek, to na pewno Twój ulubiony i na pewno w momencie,
      kiedy będzie prawie pełny soku porzeczkowego, czarnej kawy etc. Zrobi to tak,
      by zawartość wylądowała na beżowej kanapie.
      4. Jeśli masz dwa koty, czarnego i białego, to ten biały właduje ci się na
      kolana zawsze jeśli masz na sobie coś ciemnego i eleganckiego i właśnie musisz
      wyjść. I odwrotnie, czarny przychodzi się poprzytulać, gdy jesteś ubrany na
      jasno.
      5. Kot zwymiotuje sierścią i zeżartą paprotką dokładnie wtedy, gdy przyjdą
      goście i zasiądą do stołu.
      6. Jeśli wymyjesz podłogi, kot natychmiast wdepnie w coś kolorowego i
      przespaceruje się po całym mieszkaniu.
      7. Ciepły i rozmruczany kot przychodzi do twojego łóżka na trzy minuty przed
      tym, zanim zadzwoni budzik.
      8. Jeśli twój kot bawi się jakimś szeleszczącym papierkiem, gryząc go, śliniąc
      i drapiąc, oraz taplając w kurzu pod regałem, to na pewno tym papierkiem jest
      twoje ostatnie 50 złotych, które nieopatrznie zostawiłeś na stole.
    • wogrodrycha Re: Suplement do Praw Murphy'ego 05.02.04, 10:36
      Moje propozycje:
      1/ Gdy jedząc obiad w pokoju gdzie jest dywan, kawalek ziemniaka spadnie ci na
      ten dywan to istnieje b. duże prawdopodobieństwo że nurkujac pod stół by to
      zebrać tak ustawisz nogę że skarpetką lub kapcię wdepniesz w tego ziemniaka
      2/ Gdy jedziesz ze swojej miejscowości na znanej trasie i zaplanujesz
      zatankowanie paliwa w sprawdzonej taniej stacji po drodze zamiast u siebie (by
      zaoszczędzić)to zwykle jest tak ze paliwo jest tam drozsze
      3/ moi rodzice zwykle zaczynają głośniej dyskutować i wchodzić do pokoju w
      którym ogladam telewizję zawsze wtedy gdy jest szcególnie interesujacy mnie
      program
      4/ moja sąsiadka zawsze przychodziła coś pożyczyc (maka cukiet itp.) gdy pół
      minuty wcześniej wejdę do wanny
    • Gość: daDunia Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 11:54
      Juz to pisałam w drobnych upierdliwościach życia codziennego, ale powtórzę, bo
      po dzisiejszej nocy już jestem pewna, że to ewidentne Prawo Muphy'ego:

      Telefon komórkowy zawsze zaczyna się rozładowywać w środku nocy, nigdy w dzień.
      Mniej więcej po 3-4 godzinach od zapadnięcia w głęboki sen, budzi mnie
      złowrogie: Piiiiip ... Piiiip .... Piiiiip ..... I tak co tydzień, bo zawsze
      zapominam odpowiednio wcześniej zapobiec temu zjawisku :-(
      • gazamate Re: Suplement do Praw Murphy'ego 05.02.04, 12:46
        Zawsze gdy mam ochotę zostać troche po pracy by posurfowac po internecie to
        ekipa informatyków robi jakieś szopki z siecia i przewaznie nigdzie nie mozna
        się połączyć poza Intranetem.
        • Gość: Luk Re: Suplement do Praw Murphy'ego IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.04, 19:15
          Oczywiście gdy wszysko zapięte na ostatni guzik, zaplanowane, okazuje się
          zupełnie inaczej.
    • farpakon Re: Suplement do Praw Murphy'ego 05.02.04, 20:39
      cze!
      wspanialy temat.nie bede powtarzal poprzednich jakze oczywistych
      przykladow...dodam jednak cos od siebie, niedalej jak wczoraj...
      Jesli umowiles sie z grupa znajomych (zalatwiles wczesniej kogos kto
      zostanie z dzieckiem) na ogladaniu dwuczesciowego filmu na DVD ktory masz
      przywiezc to oczywiscie po przyjechaniu na miejsce (drugi koniec miasta)
      okazuje sie ze czesc pierwsza filmu zostala w twoim komputerze. Oczywiscie
      pedem wracasz (tu nastepuja poprzednie sprawy czerwone swiatla, rowerzysci
      itp). Gdy juz wrociles z plyta okiazuje sie ze skonczylo sie piwko i trzeba isc
      do sklepu. Po powrocie ze sklepu zaczynacie ogaladac jednak generalnie jest juz
      za pozno i ktos jest za bardzo "rozluzniony" i dyskutujac non stop psuje zabawe
      innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka