dombir
01.02.04, 13:47
Nie chodzi mi tu o to, żeby ktoś żywcem wklejał wszechobecne w internecie
przypadki z prawa Murphy'ego (prawo Murphy'ego jest tylko jedno, reszta to
rozszerzenie czy komentarz, a może raczej przypadki odnoszące się do
konkretnych sytuacji). Wpisujcie swoje własne spostrzeżenia bazujące na
żelaznej zasadzie, że jeśli cokolwiek we wszechświecie może pójść dobrze lub
źle, to na pewno pójdzie źle :)
Z mojej strony kilka żelaznych reguł doskonale znanych wszystkim parającym
się elektroakustyką i dziedzinami pokrewnymi:
- Kabel cięty na wymiar jest zawsze za krótki
- Urządzenia elektryczne po podłączeniu do prądu działają lepiej (to klasyka:
po złożeniu całej instalacji do kupy oczywiście nigdy nie zdarza się, żeby
wszystko PO PROSTU zaczęło działać. Wtedy zaczynają się oględziny: czy
wszystko właściwie podłączone, czy ustawinia na mikserze i innych elementach
systemu są właściwe, czy któreś z urządzeń nie jest popsute, w końcu
zaczynają się telefony do fachowców itp itd długo by wymieniać, ale na końcu
i tak okazuje się, że wtyczka jest niewłożona do kontaktu :) )
- Jeśli bardzo groźnie wyglądająca awaria okazała się być spowodowana jedynie
spaleniem bezpiecznika, to był to ostatni bezpiecznik, a nowy kupić będzie
można dopiero w poniedziałek (jest sobota, godz. 14:01)
- Sprzęt elektroakustyczny wyposażony w korektory 1/3-aktawowe zainstalowany
jest na salach o idealnej charkterystyce brzmienia. Sprzęt instalowany na
salach o tragicznej akustyce posiada pokrętło "bas" i "sopran".
- Baterie w krótkofalówkach rozładowują się 10 minut przed rozpoczęciem
obsługi imprezy. Czas ładowania równa się czasowi trwania danej imprezy -10
minut.
Zapraszam do wpisywania (tematyka dowolna, oczywiście)!