Dodaj do ulubionych

Anegdoty z życia parafii

05.02.04, 18:16
Natrafiłem przypadkiem, wśród darów przyniesionych od biblioteki, gdzie
pracuję na przezabawną książeczkę pt. 'Uśmiech proboszcza czyli
111 anegdot z życia parafialnego i nie tylko'.

A oto jedna z anegdot:

"Podczas wizyty duszpasterskiej, zwanej też kolędą ksiądz zapukał do
mieszkania starszej, samotnej niewiasty. Ta przyjeła księdza z wielką
radością i po wspólnej modlitwie bardzo prosiła, by ksiądz został choć
na chwilkę.
- Na herbatę i chociaż kawałeczek szarlotki. Ksiądz musi spróbować mojej
szarlotki - dodała.
Szarlotka w istocie była wyborna i rozmowa toczyłaby się bez przeszkód,
gdyby nie pupil gospodyni - mały, ale bardzo chałaśliwy ratlerek.
Przejawiał wyraźnie nieprzyjazne zamiary wobec księdza. Warczał i
ujadał na przemian, próbując nawet złapać zębami za sutannę.
Właścicelka pieska bez skutku usiłowała zamknąć go w kuchni.
- Niech ksiądz się nie gniewa na mojego Czagusia - powiedziała
wreszcie z rozbrajającym uśmiechem. - Czanguś jest trochę
zdenerwowany na księdza, bo ten talerzyk, co ksiądz z niego je
szarlotkę, to tak na codzień, to jest talerzyk Czangusia.
On zawsze z niego jada."

I jeszcze jedna, króciutka...

" W litanii do świętego Józefa znaleźć można wezwanie:
"Opiekunie dziewic" jak i "Postrachu duchów piekielnych".
Starszy ksiądz miał już zmęczony wzrok i kolejne wersy litanii
nieco skakały mu przed oczami. Z tej to przyczyny zebrani w kościele
wierni usłyszeli z głośników kolejne wezwanie:
- Postrachu dziewic!
- Módl się za nami ! - mimo zdziwienia odpowiedzieli
czciele świętego Józefa
Obserwuj wątek
    • baal82 Re: Anegdoty z życia parafii 05.02.04, 18:40
      pamietam jak dzis, jak na ksiedza wolal zorro a na g***o papu
    • hamsterek Re: Anegdoty z życia parafii 06.02.04, 08:19
      O Bosze.....
    • Gość: nina Re: Anegdoty z życia parafii IP: *.vogel.pl 06.02.04, 11:26
      rewelacja - chcemy WIĘCEJ!!!!
      • zig.zag Re: Anegdoty z życia parafii 08.02.04, 21:03
        Autentyk
        Rzecz dziala sie na wsi w czasie tzw wizyt duszpasterskiej.Co roku obowiazek
        ugoszczenia ksiedza przypadal innej gospodyni.Zdazylo sie, ze akurat zaszczytu
        dostapila niezbyt dobra gospodyni.Poczestunek nie smakowal, ksiadz dziubal i
        dziubal w talerzu, w koncu podziekowal.Gospodyni widzac, ze obiad ledwo ruszony
        -Ksiadz jadl, jadl i g***o zjadl.
    • Gość: equus_ka Anegdoty z życia parafii IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 11.02.04, 09:28
      U moich rodzicow kiedy ksiadz juz wychodzil pomylil biedak drzwi. Zamiast do
      drzwi wejsciowych wszedl do ... szafy!
    • inka.7 Re: Anegdoty z życia parafii 11.02.04, 10:10
      w mojej parafii jest dosc nietypowy ksiądz proboszcz, powszechnie wiadomo ze
      nie toleruje obecnosci latających z kamerami podczas różnych uroczystości.
      kiedy brałam ślub z racji ze dziwnie jakos proboszcz mnie lubi zezwolił na
      obecnosc pani kamerzystki, podczas tejze ceremonii pani z kamera zbliżyła sie
      zanadto do księdza i ten zawiesił złowrogo głos, obrzucił biedaczke lodowatym
      spojrzeniem i kobieta przerazona zaczęła sie wycofywac, zaplatała sie jednak w
      kable i runęła do tyłu dzielnie trzymając nieszczęsna kamere w rece. udało jej
      sie w tym locie uchwycic jakies malowidlo z sufitu...w sumie nawet ładnie to
      wyszło.
      Wspomiany proboszcz chodząc po koledzie przywedrował równiez do mnie, gdzie maz
      z kolega jedli w biegu sniadanie bo mielismy gdzies jechac, o koledzie jakos
      zapomnielismy, na ten moment trafiła tez siostra moja i tak wszyscy siedzimy
      jak na szpilkach a ksiądz...właczył sobie tv gdzie akurat był film o papieżu
      lub coś podobnego w temacie i dzielnie postanowił sie nie dziwic czemu my
      wszyscy siedzimy juz w kurtkach obok niego, poprostu sobie ogladał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka