znana.jako.ggigus
03.06.10, 18:04
Moje dwa:
kiedy miałam 20 parę lat, mama poprosiła mnie o nastawienie szkanki wody na
kawę. To ja bach, szklankę na palnik.
A przecież od lat używałam czajnika!
Drugi: ostatnio robiłam sos z majonezem, który - parę łyżek - należy rozrobić
ze śmietaną lub jogurtem. A ja pomyślałam, mając przed oczyma wyrzucony
poprzednio słoik z połową zepsutego majonezu, jaki plątał się długi czas po
lodówce - a co będę znowu majonez marnować i bach, cały słoik wrzuciłam do
sosu. Efekt: sam sos miał 1500 kcal.
ale dopiero po zjedzeniu, przy myciu słoika sobie uświadomiłam sobie mój
black-out i poczułam się bardzo syta.
A Wy?