Dodaj do ulubionych

Smaki, zapachy z lat dzieciństwa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 13:39
Witam, sorrki, jeśli powielam temat.
Tak mnie natchnęły te czasy lat 80-tych, że zaczęłam wspominać co utkwiło mi w
pamięci.
Pamiętam smak oranżady z torebki, misiaczki sprzedawane na sztuki, a słowo
delicje kojarzyło się z czymś exlusiv.
Obserwuj wątek
    • Gość: ;) Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.cable.smsnet.pl 30.06.10, 17:08
      Babciny chleb, masło, drożdżówki i jagodzianki domowej roboty, mniam, mniam.


      https://img69.imageshack.us/img69/860/73583.gif

    • Gość: pinia Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 18:58
      No dobra żeby nie było tak różowo to może będzie o tych
      znienawidzonych smakach.
      Przede wszystkim buraczana papka zwana buraczkami. Podawano ją na
      różnej maści stołówkach, obiedzie cioci Bożenki. Powodowały u mnie
      odruch wymiotny. Mimo to wmuszano je we mnie siłą.
      Wątróbka. Bez komentarza.
      Mleko. Reakcja podobna do buraczanej. W postaci koktailu, dobrze
      doprawionej owsiance, ew. twarogu z rzodkiewką nawet, nawet.
      Potrawa pod nazwą mięso serwowana na szkolnej stołówce oraz u mojej
      nieumiejącej gotować babci. Od żucia kauczukowej substancji bolała
      szczęka. Rosło toto w buzi i czekało na wyplucie.
      Z tych fajnych poza ogromnym wachlarzem słodyczy w smaki dzieciństwa
      wpisały sie frytki jako główna atrakcja wczasów i kolonii nad
      morzem, zupa pomidorowa z makaronem i dużą ilością natki, kanapki z
      czymś tam i świeżym ogórkiem pożerane wiosną.
      • nessie-jp Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 30.06.10, 19:34
        Buraczki to mój ukochany smak z dzieciństwa! Od botwinki przez tę paciaję "z
        mrożonki" po barszcz ukraiński "ze śmieciami" na szkolnej stołówce (jedyna
        potrawa, której kiedykolwiek brałam dokładkę).

        Drugi
        • Gość: pinia Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 18:52
          Stołówkowy barszcz ukraiński lubiłam i ja. Do tego stopnia, że
          ryzykując opinię zarłoka zawsze brałam przynajmniej raz dokładkę. I
          nie chodziło tylko o smak ale i o piekny cyklamentowy kolor. W
          dodatku barszcz był zawiesisty... Takiego nie potrafię. robię
          namiastkę: czysty barszcz z ziemniaczanym piure. Aha zapowiedziałam,
          że łapy poucinam jak ktoś mi go przegotuje
          Buraków nie jadam nadal.
          Żółte śliwki to moim zdaniem renklody (nie wiem czy dobrze
          napisałam) fak pyyycha.
    • miss_paradox Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 30.06.10, 19:16
      hehe, a ja właśnie sobie zjadłam pajdę ciepłego chleba z ogórkiem
      świeżym, pokrojonym w paseczki. Mniam

      O smakach dzieciństwa chyba już było ostatnio, ale z zapachów to
      uwilabiam zapach powietrza tuż po deszczu. Właśnie dziś rano jak
      kopytkowałam do pracy, to się delektowałam.
    • kociubinska_hermenegilda Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 30.06.10, 19:23
      Guma do żucia Donald razem z historyjkami, lentilki i vibovit!
      • Gość: Śmieszka Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 22:32
        Właśnie zapomniałam o donaldówkach, pychota. Rzeczywiście ma się tyle miłych i niezbyt wspomnień. Każde pokolenie co innego
        • Gość: mr Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.retsat1.com.pl 01.07.10, 06:48
          Ja tam nie cierpię i mam lęki na samą myśl, ale niektórzy uwielbiali jaja w
          sosie musztardowym. Jeden taki mnie męczy o zrobienie i muszę się bronić zaciekle;)
    • orange_tail Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 01.07.10, 18:59
      napój gazowany Ptyś, napój colo-podobny Bambo (?) z murzynkiem na nalepce. oba
      produkowane przez Tarczyn. oba w szklanej butelce na wymianę.
      kurczę, szkoda że teraz nie można oddawać butelek na wymianę!!!

      z późniejszych, pamiętam jeszcze odpady z torcika wedlowskiego kupowane w
      plastikowym worze w Wedlu. oj, ten smak...
      • monikate Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 01.07.10, 19:22
        Błagam, nie piszcie "na stołówce", bo to błąd jest! W stołówce, kochani, w
        stołówce. Tak, droga Nessie :)
        W tejże szkolnej stołówce wszystko mi pachniało i smakowało takim bieda-kotłem.
        Buraczki, wątróbka, itd. Te same potrawy przyrządzone przez mamę to były delicje.
        • nessie-jp Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 01.07.10, 19:35
          monikate napisała:

          > Błagam, nie piszcie "na stołówce", bo to błąd jest! W stołówce, kochani, w
          > stołówce. Tak, droga Nessie :)

          I w poczcie, w poczcie! Koniecznie! :P

          Nie uważam tego idiomu za błędny i językoznawcy mogą się wypchać. A jak się nie
          chcą wypchać, to niech wytłumaczą, dlaczego nie "w poczcie".

          Zastrzegam sobie również prawo do używania pisowni z niewyciętym J w wyrazach
          żmiji, szyji, Zaji i Maji. Pszczółki :P
          • monikate Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 01.07.10, 19:37
            "W poczcie" wytłumaczył Ci już w tamtym wątku ktoś inny. Nie złość się, wszyscy
            popełniamy błędy. "Nastołówka" jest tragiczna.
            • nessie-jp Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 01.07.10, 19:55
              monikate napisała:

              > "W poczcie" wytłumaczył Ci już w tamtym wątku ktoś inny. Nie złość się, wszyscy
              > popełniamy błędy.

              Nic mi nie wytłumaczył
              • nessie-jp Może nie róbmy offtopa 01.07.10, 19:57
                Po namyśle stwierdzam, że może lepiej nie ciągnąć tej dyskusji, bo szkoda
                zaśmiecić fajny wątek offtopicznymi rozważaniami o bojkocie gramatycznej
                dyktatury :)

                Obiecuję więc nie używać słowa stołówka w ogóle
                • dzidzia_bojowa Smaki i zapachy 01.07.10, 20:08
                  U nasz na stołówce dawali najokropniejsze leniwe na świecie: gumowe i
                  kwaśne. Dobrze, że tylko trzy na pysk. Za to do dziś pamiętam smak babcinych
                  pierogów i zapach truskawek zjadanych wprost grządki. Niezapomniany smak
                  czereśni prosto z drzewa i w ogóle wszystko co było u moich dziadków było
                  wspaniałe. Szkoda, że ten czas już nigdy nie wróci...
    • Gość: gość pomidory IP: *.aster.pl 01.07.10, 20:13
      takie warzywa sezonowe, a nie dostępne przez cały rok ;-)

      chleb z masłem i pomidorem (z odrobiną soli), to było to, co tygryski lubiły
      najbardziej,
      dzisiejsze pomidory (nawet te "z krzaka"), nie mają ani smaku, ani zapachu tych
      niegdysiejszych
      • monikate Re: pomidory 01.07.10, 20:18
        O tak, pomidory. Uwielbiałam kanapki: kromka chleba, masło, na to plaster
        pomidora i młoda cebulka.
        • nessie-jp Re: pomidory 01.07.10, 20:24
          Jeszcze można ten smak czasem "odzyskać", ale późnym latem, w sierpniu, kiedy
          pojawiają się pomidory na przetwory
          • Gość: Śmieszka Re: pomidory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 09:18
            Ja wiele lat temu narzekałam, że znowu te pomidory (te same odmiany) - bawole
            serca i malinowe. Dziadkowie mieli folię, a w niej nieraz tak ogromne pomidory.
            Nie wiedziałam co mówię, bo teraz brakuje tych pomidorów. Ostatnio jadłam
            malinowe, ale to już nie jest to
    • Gość: ana Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.b-ras1.bbh.dublin.eircom.net 04.07.10, 22:18
      1. Wiśniowy napój w proszku (do rozpuszczania), który wszystkie dzieciaki
      zjadały paluchami prosto z paczki.
      2. Guma "My Little Pony" z naklejkami do zbierania
      3. Pasta do zębów "Biały ząbek" ze słoniem na opakowaniu
    • znana.jako.ggigus Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 04.07.10, 22:40
      napój Złota Rosa, pewnie był słodkim ulepkiem, ale dla mnie wtedy ambrozja
      • Gość: miss_paradox Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.15-2.cable.virginmedia.com 05.07.10, 18:17
        Tez pamietam Złotą Rosę.

        I gumy do żucia DJ'e z okrągłymi wkładkami piosenkarzy.
    • amy77 Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 05.07.10, 22:08
      Vibovit i visolvit wyjadane z torebki, kwaśne mleko domowej roboty, oranżadka do
      picia w woreczku przebijanym słomką, truskawki z działki rodziców i taki słodki
      zielony groszek wyłuskiwany ze strączka prosto z krzaka.
    • oposka Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 06.07.10, 10:11
      jabłka zapiekane z cynamonem mmmniam :))
      zapach gumy Donald choć tam sam E były ;/
      zapach swieżych orzechó wloskich takich prosto z drzewa i niekiedy
      jeszcze w łupinkach
      zapach jagód i truskawek ...
      ogórkowa :D do dzis mi zostalo ,ze ja uwielbiam
      i teraz ...
      zapach pasty do podłóg wiem ona smierdziała niemiłosiernie a;le
      ja lubiłam ten "zapach " i zapach farby olejnej i...
      spaliny od komarka niebieskiego zresztą ;O)
      • Gość: kopytkowa Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 13:17
        O tak zapach pasty to jeden z mmoich ulubionych zapachów. I jeszcze
        szampon zielone jabłuszko.W przedszkolu jeszcze pachniały ziemniaki.
        Co do smaków to chyba serki waniliowe w różnych wariacjach: same, z
        truskawkami, z tartym jabłkiem, z kakao.
    • mr_ryba Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 08.07.10, 22:56
      Oczywiście visolvit sypany prosto do gębofonu, napoje: oranżada z woreczka,
      Grodziska, Mirinda i Pepsi-Cola (obowiązkowo w szklanych butelkach), woda z
      sokiem z saturatora/syfonu, bułka z masłem i szynką - mimo, że byłem niejadkiem,
      to sam zapach kanapki wywoływał u mnie ślinotok. Ponadto brakuje mi "ówczesnych"
      owoców i warzyw, niestety teraz jemy produkt truskawkopodobny. Nie mogę jeść
      obecnych ogórków, sałaty, bo mój żołądek szybko reaguje na zawartą w nich chemię.
      Ha! Mam się czym pochwalić! Kilka dni temu będąc w odwiedzinach u babci mojej
      panny, podczas spaceru znaleźliśmy na opuszczonej działce grządkę poziomek!
      MMMM...Niebo w gębie! Nie przeszkadzało nam siedzenie w pokrzywach, przez dobrą
      godzinę obżeraliśmy się owocami, których smak i zapach pamiętam z dzieciństwa.
      Muszę przyznać, że dawno tak udanie nie spędziłem weekendu i nie spodziewałem
      się, że tak niewiele potrzeba mi do szczęścia.
      Mam jednak nadzieję, że w obecnym życiu dostąpię jeszcze zaszczytu zjedzenia
      prawdziwych jeżyn i malin.
    • Gość: ka-mi-la789 Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 16:07
      Masło, najprawdziwsze MASŁO, o którym smary technologiczne wciskane
      dzisiaj przez handlarzy nie dają nawet przybliżonego pojęcia. I
      racuchy ze zsiadłego mleka smażone przez moją babcię. I jej cudowne,
      kruche ciasteczka z maszynki. I czekolada Wedla, która zniknęła
      razem ze sprzedażą tegoż (to, co dzisiaj się sprzedaje pod tą nazwą,
      to hańba dla tej wspaniałej niegdyś marki). I pomidory smakujące jak
      pomidory, a nie jak plastik. I twarożek z rzodkiewką i
      szczypiorkiem. I rurki z kremem z cukierni tuż obok naszej bramy.
      Mogłabym tak godzinami... Ech, gdzie ten świat młodych lat :-(.
      • mr_ryba Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa 14.07.10, 23:00
        O tak, tak! Wedel i ichniejsze ptasie mleczko! Rurki z kremem też wciągałem. Ze
        smaków lat '80-90 mogę jedynie korzystać przy okazji lata ponieważ w mojej
        mieścinie otwiera się wtedy lodziarnia serwująca prawdziwe lody z automatu. Nie
        to co dzisiejsze włoskie, Hamerykańskie czy inne kręcone z zastygającymi
        polewami, strzelającymi posypkami itp. Po prostu zwykłe lody
        waniliowo-czekoladowe w waflu. REWELACJA! Mam nadzieję, że pkt. z ulicy Matejki
        w Świnoujściu będzie trwał na wieki :))
    • Gość: farelkaa Re: Smaki, zapachy z lat dzieciństwa IP: *.chello.pl 10.07.10, 17:21
      Jajka w sosie musztardowym/koperkowym. Czasem jak się mojej mam nie chciało
      gotować to przynosiła mi takie cuda ze stołówki pracowej. Mój borze, co ja bym
      oddała, żeby jeszcze raz coś takiego zjeść ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka