Dodaj do ulubionych

Nieudane prezenty gwiazdkowe

23.12.10, 21:35
Zgodnie z tradycją otwieram doroczny wątek o nietrafionych prezentach świątecznych. Poprzednie wątki można znaleźć w archiwum FH.
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 23.12.10, 21:36
      A tak na marginesie życzę wszystkim wesołych świąt :-)
      • mnop2 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 23.12.10, 22:42
        Dlaczego na marginesie?!

        ;)
        • Gość: iudc eid Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.10, 23:13
          prezenty będą nietrafione,
          karp za słony,
          ale święta na marginesie będą ok;)


          Pamiętam jedną taką Gwiazdkę z okazji której na 10 obdarowujących 9 dało mi kolczyki. Tak wyszło.

          • princessofbabylon Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 24.12.10, 21:01
            Gość portalu: iudc eid napisał(a):

            > Pamiętam jedną taką Gwiazdkę z okazji której na 10 obdarowujących 9 dało mi kol
            > czyki. Tak wyszło.

            O, jakbym się ucieszyła :D
            • Gość: Jola Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 91.208.10.* 12.12.11, 11:12
              Może nie tylko kolczyki, ale zdarzały mi się Święta, gdzie od wszystkich Mikołajów dostałam biżuterie (głównie kolczyki ;) ).
        • Gość: teodor kewaśny Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.11, 09:45
          Najbardziej nieudanym prezentem, jaki widziałem była jazda Subaru na torze wyścigowym

          prezentokracja.pl/Ekstremalna_jazda_Subaru_na_torze_wyscigowym_/produkt.html
          Prezent na pewno sam w sobie fajny, ale dostała go osoba, która 7 razy oblała kurs na prawo jazdy...
      • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.12.11, 21:11
        Romek, a na blogu cię obgadują. :-P
      • Gość: ner-on Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.183.186.255.dsl.dynamic.t-mobile.pl 12.12.11, 21:16
        Szczerze? Wolę sam sobie coś kupić niż liczyć na "przenikliwosć" bliskich...
    • znana.jako.ggigus Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 23.12.10, 23:51
      za ciasne majtki od cioci, a dodam, ze bylam szczupla dziewczynka.
      ksiazka, w ktorej bohaterka wypisuje peany na czesc naturalnych futer i miesa (jestem wege i futer nie nosze)
      • 184l Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 24.12.10, 23:13
        Dzisiaj dostalam kurtke dobrej firmy ( ale uszyta w Wietnamie) z jednym rekawem wszytym odwrotnie . Za Chiny , albo raczej za Wietnam nie da sie wlozyc :-) :-)
      • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.12.11, 21:12
        ksiazka, w ktorej bohaterka wypisuje peany na czesc naturalnych futer i miesa (jestem wege i futer nie nosze)

        może to celowo?
    • Gość: ;O Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.10, 23:38
      tusz do rzęs jakiejś prawdopodobnie bardzo taniej, zupełnie nieznanej firmy.

      użyłam raz, przez tydzień miałam opuchnięte, czerwone oczy.
      • po.prostu.ona Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 25.12.10, 17:43
        Rękawiczki made in China z bazaru. Obie lewe.
        • dona.a Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 25.12.10, 19:36
          po.prostu.ona napisała:

          > Rękawiczki made in China z bazaru. Obie lewe.

          Od babci?;)
          • po.prostu.ona Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 28.12.10, 18:31
            dona.a napisała:

            > po.prostu.ona napisała:
            >
            > > Rękawiczki made in China z bazaru. Obie lewe.
            >
            > Od babci?;)


            Blisko... :-) To była ciotka, siostra mojego ojca. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prezenty gwiazdkowe w mojej rodzinie dawane są anonimowo, tzn. pod choinką leżą paczki z Nie-Wiadomo-Czym, podpisane tylko imieniem beneficjenta. W zasadzie nie wiadomo, kto od kogo co dostał. Ale prezenty otwieramy demonstracyjnie przy wszystkich, manifestując swój zachwyt :-) Więc kiedy ja cała w ochach i achach rozpakowałam te rękawiczki, założyłam ... i zbaraniałam... zgromadzeni ryknęli śmiechem, za wyjątkiem rzeczonej cioci, która zrobiła się purpurowa, biedactwo.
            • elajulia Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 01:08
              Ja mam rękawiczko mode in china ze skóry cielęcej - kupiłam w sieciówce i są świetne ;)
        • efi-efi Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 14.12.11, 17:13
          Może celowo? Hehe, ktoś chciał Ci dać do zrozumienia, że masz dwie lewe łapunie.
    • Gość: Micha Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.10, 21:40
      Pojemnik hermetycznie zamykany. Jak otworzyłam-oczom mym ukazał się czekoladowy mikołaj z wgniecioną dziurą na plecach. Jak otworzyłam po raz drugi - zepsuło się zamknięcie.
      Nie dziwne, Made in China. Nie wiem tylko czy kupione w sklepie "wszystko za 5 zł", w hipermarkecie w promocji na wagę :D
      • Gość: Hypatia Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 23:15
        a ja dostałam lokówkę, choć mam na głowie burzę loków i moim odwiecznym marzeniem jest mieć proste włosy. ciekawe, bo osoba która mi ten prezent sprawiła, doskonale wie jak wyglądam i to od dziecka. może ktoś chce tą lokówkę?
        • Gość: kikki Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 19:43
          A lokówką nie można prostować włosów ;) ? Mnie fryzjerka prostownicą kręci loki, włosy mam proste jak druty. Może to działa w dwie strony.
    • Gość: rzarufka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.57.95-79.rev.gaoland.net 26.12.10, 03:29
      Pierdola w romatycznym stylu czyli wisiorek w ksztalcie serca z kokardka. Znajoma myslala, ze jestem romatyczna, bo nosze spodnice (moze dlugosc zbyt przyzwoita) i hollywoodzka fryzure (loczasta jestem). Wszyscy wiedza, ze romantyczna to ostatnie slowo opisujace moja skromna osobe, a dwa bizuterii nie nosze wcale. Co jej strzelilo do glowy ?
      • jednorazowy3 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 31.12.10, 18:13
        Nic jej nie strzeliło tylko to do Ciebie najbardziej pasowało.
    • Gość: Kropa Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.12.10, 05:31
      Ja dawalam wszystkim (moim zdaniem) wyraziste znaki że chciałabym dostać zegarek na rekę. Chłopu mojemu powiedzialam wprost "kup mi zegarek". Trochę się obawialam, że dostanę tych zegarków z pięć sztuk. Dostałam szlafrok, parasolkę i opaskę na włosy... Bez komentarza
      • majowa_kotka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.01.11, 16:52
        U mnie dość podobnie - marzy mi się frędzlowato-koralikowa chusta z gatunku tych do tańca brzucha. W okolicach świąt kilka osób spytało mnie, co chciałabym dostać - wspomniałam właśnie o chustce (między innymi). Myślałam, że dostanę kilka - nie mam żadnej. Gwoli sprawiedliwości, muszę przyznać, że nie dostałam też żadnych innych prezentów z listy ;-)
        • Gość: Jola Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 91.208.10.* 12.12.11, 11:18
          Znam to aż za dobrze... nie pamiętam żebym dostała dokładnie to co napisałam do Świętego Mikołaja... zawsze były to wariacje na temat, ale nigdy to co chciałam, więc przestałam mówić. Wole niespodziankę, przynajmniej rozczarowanie jest wtedy mniejsze :)
    • Gość: kama Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 10:00
      W tym roku Mikołaj trafił w 10, bo wymarzona książka, kosmetyki... nie zawsze jednak był taki łaskawy,
      Nastolatką będąc dostałam "Rillę ze Złotego Brzegu". Połowa książki wydrukowana była na białym papierze, połowa na żółtym. Wyglądało to jak plomba zrobiona przez dentystę-daltonistę. Brak było kilnkunastu stron. Rilla stała u mnie napółce i niczego jej nie brakowało.
      • boryska Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 26.12.10, 15:43
        Chciałam budzik, dokładnie taki jak miała. Ale mąż miał niestety inne spojrzenie na moje życznie i kupił mi stację pogody, która też ma zegar z budzikiem tylko, że zajmuje 1/5 miejsca na wyświetlaczu, reszta ta temperatura do niczego mi niepotrzebana:( Kłócimy się o to od wigilii:(
        • elajulia Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 01:24
          to może tą stacje daj w inne miejsce np poza zasięg wzroku a budzik kup sobie sama
    • radio79 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 26.12.10, 19:23
      To ja o prezencie którego nie dałem bo nie zdążyłem kupić. To byłby jeden z najkoszmarniejszych jaki można dostać. Figurka Matki Boskiej. Plastikowa. Różowa ( do wyboru z niebieskim Jezusem). Wściekle połyskująca farba taki jakiś brokat. Pomyślałem że produkcja takiego czegoś to grzech. Ale najlepsze było jak wziąłem do ręki. To nie była zwykła Maryja. Na plecach był otwór na monety. Taka gustowna skarbonka. Brakowało jeszcze żeby śpiewała i miała żarówki w oczach. Chciałem kupić ale nie miałem na tyle kasy przy sobie. Szkoda bo obdarowany padłby z wrażenia
      • agus-ka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 26.12.10, 21:11
        o rany, a komu to cudo chciałes dac??
      • Gość: Anita Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.perr.cable.virginmedia.com 27.12.10, 02:31
        Czyzby skarbonka z 'Paperchase'? ;)
        • ibelin26 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 27.12.10, 07:15
          Matka Boska z Kotkiem (porcelanowa figurka kobiety z kotkiem)
    • Gość: Amy Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:11
      Cóż, wujek i ciocia jak zwykle konsekwentni :

      - alkohol (mimo że wogóle nie piję alkoholu, o czym wiedzą od jakiś 4 lat)
      - zestaw olejków do nawilżacza powietrza (mamy już z 9 kompletów, nawet nie otworzonych, pomijam fakt że nawilżacza nie mamy)
      - biżuteria z plastikowymi wisiorkami (nie przepadam za biżuterią a zwłaszcza plastikową).
      - mały plastikowy aniołek pomalowany złotą farbą.
      - skarpetki (dobrze że chociaż ciemne, rok temu były różowo-żółto-zielono-pomarańczowe)

      Jak tak dalej pójdzie to przebiją najgorszy prezent w historii czyli zestaw gumek, spinek, i kokardek do włosów. Miałam wtedy krótkie włosy...

      Pominę fakt że mikołaj chyba dość mocno w tym roku zignorował moje propozycje co chcę dostać....
      • Gość: Marek A moze to delikatna sugestia IP: *.cust.tele2.de 27.12.10, 14:23
        > - zestaw olejków do nawilżacza powietrza (mamy już z 9 kompletów, nawet nie otw
        > orzonych, pomijam fakt że nawilżacza nie mamy)

        Moze to delikatna sugestia zeby kupic nawilzacz?
        • Gość: Amy Re: A moze to delikatna sugestia IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 15:38
          Nie, po prostu ciocia uwielbia olejki zapachowe i z tej okazji uważa je za idealny prezent na każdą okazję. Przy niemal każdej okazji dostajemy zestaw olejków, "adekwetny" do okazji. Np. teraz dostaliśmy zestaw "zimowy" czyli eukalyptus, mięta, pierniczki i sosna.
          • klawiatura_zablokowana Re: A moze to delikatna sugestia 13.12.11, 11:26
            Pocieszę cię. Nawilżacz niepotrzebny - można wlać po kilka kropel takiego olejku do kąpieli. I masz aromaterapię. Polecam, bez kitu :)
    • sumire Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 27.12.10, 16:08
      zestaw kosmetyków dla cery bardzo dojrzałej (mam 30 lat). od 3 dni patrzę w lustro uważniej niż zwykle - może ofiarodawca chciał mi coś powiedzieć tym prezentem ;)
      do kompletu - w tym samym opakowaniu - otrzymałam jeszcze bamboszki o urodzie dość dyskusyjnej (z gatunku 'praktyczne i nigdy-nie-wychodzące z mody'), też właściwsze dla osoby w wieku emerytalnym.

      przyznam jednak, że jest w tym pewien urok. cała rodzina co roku czeka z zapartym tchem na prezenty od tej akurat cioci (bardzo zresztą lubianej), żeby pozachwycać się spinkami do nigdy nie noszonych krawatów, bokserkami w rozmiarze S zakupionymi 110-kilogramowemu chłopu, makatką z jeleniem lub zestawem skarpetek w krzykliwych kolorach. a niekiedy znajdują się chętni na poświąteczną zamianę ;)
      • znana.jako.ggigus bamboszki mam tez teraz! 27.12.10, 18:40
        nigdy nie skarzylam sie na zimne stopy, a tu mam takie cudow z welny. No fakt, grzeje, ale robi mi z nog dwa no nie wiem, kloce, nie wiem, jak to nazwac.
        urocze!
      • Gość: maska Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.12.11, 18:39
        Cera "bardzo dojrzała" w wieku 30 lat? Ty masz 12 lat czy coś w tym stalu, czy po prostu rozum masz taki infantylny (to znaczy, czy naprawdę jesteś aż tak głupia?)
        • Gość: A Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 80.50.143.* 22.12.11, 09:41
          oj głupi to autor wypowiedzi- ma 30 lat a dostała krem do cery bardzo dojrzałej- czyli nitrafiony prezent- faktycznie trudne do ogarnięcia
    • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 27.12.10, 20:21
      Sama dałam. Chciałam kupić książkę, spytałam Osobę Zaprzyjaźnioną z przyszłym Obdarowanym (OZzO), jaką i co czyta.

      Odpowiedź - "wszystko czyta".

      No to kupiłam książkę noblisty i korzystając, że mam nowość w domu, zabrałam się do lektury.

      Zrobiłam sto kilkadziesiąt stron, a na każdej okazywało się coraz wyraźniej, że jest to seksistowski pierd noblisty.

      OZzO, której to oznajmiłam (z uzasadnieniem i cytatami, a jakże) orzekła, że prezent nie spodoba się.

      Ba...!
      • znana.jako.ggigus jaka to ksiazka? 27.12.10, 20:56
        podaj szczegoly, prosze, bom ciekawa
        • maitresse.d.un.francais Re: jaka to ksiazka? 27.12.10, 20:58
          znana.jako.ggigus napisała:

          > podaj szczegoly, prosze, bom ciekawa

          "Raj tuż za rogiem".
          • znana.jako.ggigus Re: jaka to ksiazka? 27.12.10, 21:08
            aha
            dzieki:)
          • Gość: Gosia Re: jaka to ksiazka? IP: *.ghnet.pl 27.12.10, 22:29
            > "Raj tuż za rogiem".

            O kur... ja też tą książkę kupiłam komuś na prezent... Ale nie zdążyłam przeczytać i myślałam, że prezent dobry... :/
            • maitresse.d.un.francais Re: jaka to ksiazka? 29.12.10, 16:50
              Gość portalu: Gosia napisał(a):

              > > "Raj tuż za rogiem".
              >
              > O kur... ja też tą książkę kupiłam komuś na prezent... Ale nie zdążyłam przeczy
              > tać i myślałam, że prezent dobry... :/

              Nie bój nic, są różne gusta.
      • Gość: yassa Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 78.133.248.* 29.12.10, 11:36
        o, to na prezent daje się przeczytaną książkę?!?! coś takiego, nie wiedziałam... A można też podarować komuś noszone ciuchy?
        • maitresse.d.un.francais Kupiłam ją w empiku 3 dni przed podarowaniem 29.12.10, 16:49
          Gość portalu: yassa napisał(a):

          > o, to na prezent daje się przeczytaną książkę?!?! coś takiego, nie wiedziałam..

          Następnie pozwoliłam sobie rozpocząć lekturę.

          Czy może KUPIONEJ SPECJALNIE NA PREZENT książki nie wolno czytać, zanim się jej nie ofiaruje?


          > . A można też podarować komuś noszone ciuchy?

          Można, jeśli są b. mało noszone (raz, kilka razy) i w idealnym stanie ale nie na Gwiazdkę. Z dużym taktem i tylko wtedy, kiedy wiemy, że są/mogą być one w guście obdarowanego.

          Zadowolon(a)? (Skoro komp mi mówi "napisał(a)")
          • Gość: yassa Re: Kupiłam ją w empiku 3 dni przed podarowaniem IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 23:04
            Nie, niezadowolona. W sumie dobrze, ze się nie znamy osobiście, nie mam szans dostania od Ciebie używanego prezentu.
            Wstyd, moja droga.
            • maitresse.d.un.francais Re: Kupiłam ją w empiku 3 dni przed podarowaniem 30.12.10, 16:28
              Gość portalu: yassa napisał(a):

              > Nie, niezadowolona. W sumie dobrze, ze się nie znamy osobiście, nie mam szans d
              > ostania od Ciebie używanego prezentu.
              > Wstyd, moja droga.

              Nie martw się, od Obdarowanego dostaliśmy m. in. Biblię. Też używaną.

        • real_mayer Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.12.11, 10:44
          Gość portalu: yassa napisał(a):

          > o, to na prezent daje się przeczytaną książkę?!?!


          A co literki znikają po przeczytaniu?
      • 3.14-roman Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 30.12.10, 21:07
        Ja bym się aż tak nie czepiał- nie sądzę, żeby od jednego przeczytania książce coś się stało złego. Szczerze wątpię, żeby KF robiła krzywdę temu egzemplarzowi, jakoś go wygięła czy poplamiła. Poza tym, idźcie sobie do księgarni typu Empik, książki tam są cały czas ściągane z półek, czytane i oglądane, a potem odstawiane z powrotem. A tacy czytający to często ludzie na przykład wracający z pracy, szkoły, często z niezbyt czystymi rękoma.

        Oczywiście, jeżeli książka jest bardzo delikatna, lepiej ją zostawić w spokoju, nie wpadajmy jednak w przesadę:-)
      • misself Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.12.11, 11:46
        Uwielbiam czytać. Połykam każde słowo drukowane, które mi wpadnie w ręce (na nieszczęście parę razy wpadły różne knoty, też przemieliłam).

        Jednak najgorszy prezent, jaki w życiu dostałam, to była właśnie książka... Antologia kobiecych opowiadań erotycznych. Poziomem nie odbiegały te teksty od harlequinów, a ja płakałam ze śmiechu przedzierając się przez zarośla koszmarnej prozy (opowiadania wybrano spośród nadesłanych na konkurs dla amatorek).

        A najlepsze, że tę literaturę w zamierzeniu erotyczną dostałam od wujka, chłopa pod sześćdziesiątkę, bynajmniej nie jowialnego i lubiącego nieprzystojne żarty.
    • babazzamiedzy Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 29.12.10, 13:25
      można dać TĘ SAMĄ książkę, ale niekoniecznie TEN SAM jej egzemplarz
      • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 29.12.10, 16:49
        babazzamiedzy napisała:

        > można dać TĘ SAMĄ książkę, ale niekoniecznie TEN SAM jej egzemplarz

        Ludzie uspokójcie się, kupiłam ją parę dni przedtem!
        • mallina Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 29.12.10, 17:51
          no to co z tego? ale pewnie widac bylo slady, ze ja czytalas.
          sa niektore ksiazki tak klejone, ze widac.
          jak perfumy kupisz, to tez sie psikniesz pare razy zanim komus ofiarujesz?

          ja daje czasem komus przeczytane ksiazki, ale mowie o tym, ze kupilam sobie jakas,a mi nie spodobala sie. tylko to wowczas nie jest prezent na zasadzie "kupilam z mysla o tobie i specjalnie dla ciebie".
          dalabym mocno zuzyta:-) ksiazke, gdydy byla niemozliwa do kupienia w ksiegarni, a komus bardzo by na niej zalezalo.
          • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 29.12.10, 18:00
            mallina napisała:

            > no to co z tego? ale pewnie widac bylo slady, ze ja czytalas.

            Nie, nie było.


            > sa niektore ksiazki tak klejone, ze widac.

            Ale to nie była jedna z niektórych.



            >
            > ja daje czasem komus przeczytane ksiazki, ale mowie o tym, ze kupilam sobie jak
            > as,a mi nie spodobala sie. tylko to wowczas nie jest prezent na zasadzie "kupil
            > am z mysla o tobie i specjalnie dla ciebie".

            Kupiłam z myślą o obdarowanym i specjalnie dla niego, bo sama nigdy w życiu nie kupiłabym dla siebie książki takiego obleśnego typa.

            I nie było śladów, chyba że obdarowany poleci na policję szukać odcisków palców.

            Odczepisz się wreszcie?

            Porównanie z perfumami - to raczej jakbym wyrwała kilka kartek.
            • sumire Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 29.12.10, 19:23
              w sprawie tego obleśnego typa - nie myl bohatera literackiego z autorem powieści :) zresztą dobre książki to niekoniecznie te pod każdym względem politycznie i społecznie poprawne.
              • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 29.12.10, 21:36
                sumire napisała:

                > w sprawie tego obleśnego typa - nie myl bohatera literackiego z autorem powieśc
                > i :)

                Autor takim go stworzył.

                Poza tym inne dzieła autora też są seksistowskimi pierdami.
            • Gość: bibliofil? "przeczytane" książki IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.11, 11:52
              a słyszeliście kiedyś może o takim cudzie jak antykwariat??
              tam są właściwie tylko przeczytane książki ;)
              a takie używane - z duszą mogą być pięknym prezentem
              czasem też dobrze zajrzeć do kupionej dla kogoś książki by upewnić się czy to na pewno to co chcemy dać :D
              • maith Re: "przeczytane" książki 12.12.11, 22:49
                Fakt.
                Na marginesie, dostałam na urodziny nową książkę, bez śladów używania, z komentarzem "przeczytałam, nie mogłam się powstrzymać" :)
                Dla mnie to był akurat argument za :)
                • Gość: basia Re: "przeczytane" książki IP: *.play-internet.pl 26.12.11, 20:19
                  ksiązki żyją gdy są czytane,
                  jedna ze smutniejszych rzeczy to księżki na półce, nigdy nieprzeczytane...
            • Gość: A Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.icpnet.pl 13.12.11, 09:44
              Dajcie spokój, książce się nic nie stanie od przeczytania, już pomijam fakt,ze przecież z taką książką obchodzi się bardzo ostrożnie.
              Ja też często czytam książki, które zamierzam komuś sprezentować :P
              • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 16:37
                Dajcie spokój, książce się nic nie stanie od przeczytania, już pomijam fakt,ze przecież z taką książką obchodzi się bardzo ostrożnie.

                Niektórzy nie odróżniają może książki od swetra?
    • Gość: osiolek;) Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 19:53
      Kupiłam męzowi matę do masazu... 25.12 już przestała działać :(( A miało być fajnie...
    • pferbe Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 30.12.10, 09:23
      Zestaw do otwierania wina. Niby nic śmiesznego, ale od tej samej osoby otrzymałam rok temu identyczny! Moze to dlatego, ze wina też często otrzymuje i mam ich całą baterię w barku, a to stwarza mylne pozory, ze duzo piję:DDD
      • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 30.12.10, 16:28
        pferbe napisała:

        > Zestaw do otwierania wina.

        a co to takiego?
        • misiania Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 15:55
          A jest, jest coś takiego, nawet się swego czasu zastanawiałam, czy nie nabyć, ale w sumie nie konsumuję wina aż tak często. na pewno jest tam korkociąg i to pewno taki lepszy, nie wymagający wysiłku przy wyciąganiu korka (z dźwigienką) i taki.. hmm.... z braku lepszego określenia - czopek, którym zamykasz butelkę po usunięciu korka. żeby nie wietrzało. i chyba coś, co chroni przed kapnięciem wina na obrus.
          • real_mayer Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.12.11, 10:48
            Ja mam też termometr, żeby sprawdzić, czy wino ma odpowiednią temperaturę :)
            W sumie używam tylko korkociągu i korka.
    • mnop2 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 30.12.10, 17:14
      Paaanie, pół kila kawioru - nie wiem, czy się śmniać czy płłłłakadź!
      • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 30.12.10, 20:56
        mnop2 napisała:

        > Paaanie, pół kila kawioru - nie wiem, czy się śmniać czy płłłłakadź!

        Oddać mnie!
        • mnop2 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 06.01.11, 11:22
          zajadam po chamsku - łyżkami :)) mniiiiaaaam
    • Gość: helka pentelka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 87.205.147.* 31.12.10, 08:00
      RÓŻOWY komplecik niemowlęcy dla synka, ja od tej samej osoby markowy alkohol. Karmię piersią...
      • aleska Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 09:55
        RÓŻOWY komplecik niemowlęcy dla synka, ja od tej samej osoby markowy alkohol. Karmię piersią...

        Przecież alkohol nie ma krótkiego terminu przydatności, skończysz karmić, będziesz mogła skonsumować.

        A co do różowego kompleciku dla synka, to rozumiem, że błękitny byłby ok, tak? Różowe wdzianko przynosi jakąś ujmę niemowlakowi płci męskiej?
        • Gość: helka pentelka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.11, 19:26
          o rrrany, to forum humorum, a ja mam prawo ocenic przydatnosc tego, co dostałam. Zawsze się ktoś spięty musi czepić...
          KOmplecik wściekle różowy z brokatem nie nadaje się dla żadnego dziecka o ile rodzic ma minimum gustu... Wódki czystej - nawet najbardziej markowej nie lubię i nie pijam w ogóle...
          • agulha Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 20:58
            Brokat przesądza sprawę ;-). Kwestia gustu (ofiarodawcy). Wódkę można (jeśli dobra gatunkowo): (a) oferować do poczęstunku gościom (niektórzy lubią!) (b) wykorzystać do drinków, nawet bardzo wyrafinowanych. Nie musi się zmarnować ;-).
        • Gość: tina Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.187.252.145.ip.abpl.pl 12.12.11, 11:34
          Nigdy nie pamiętam, w ktrym regionei polski, ale tam własnie chłopcom daje się różowe ubranka... Moze dla obdarowująej kolor różowy dla chłopca był oczywisty?
          • Gość: Marysienka Kiedyś kolory dla dzieci były inne IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.12.11, 20:38
            > Nigdy nie pamiętam, w ktrym regionei polski, ale tam własnie chłopcom daje się
            > różowe ubranka... Moze dla obdarowująej kolor różowy dla chłopca był oczywisty?

            Kiedyś kolory dla dzieci były inne. Błękitny dla dziewczynek, jak błękitny Matki Boskiej. A dla chłopców różowy, wersja soft męskiego koloru - czerwonego
          • Gość: malenka114 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.pool.mediaWays.net 13.12.11, 11:55
            jestem babka z Mazur i ``tu na miejscu`` jedna starsza kobieta, matka dwoch synow, prawie sie ze mna klocila, ze dla chlopca niemowlaka to rozowy kolor. Fakt, synkow doroslych ma jakby zniewiescialych ;-)
            • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 16:41
              Fakt, synkow doroslych ma jakby zniewiescialych ;-)

              Tak, na pewno od noszenia różu w niemowlęctwie.

              A na czym mianowicie ta zniewieściałość polega?
    • Gość: miaumiau Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.200.76-86.rev.gaoland.net 01.01.11, 01:21
      Wlasciwie nie gwiazdkowy, ale mikolajowy byl to prezent: ksiazka podarowana darczyncy w zeszlym roku z okazji urodzin (tzn. ta sama powiesc, inne wydanie). Najwyrazniej mnie sie podobala, jemu mniej :)
      • minniemouse Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 11:02
        To nie była zwykła Maryja. Na plecach był otwór na monety. Taka gustowna skarbonka. Brakowało jeszcze żeby śpiewała i miała żarówki w oczach. Chciałem kupić ale nie miałem na tyle kasy przy sobie.

        o, ja ot bym marzyla o czyms takim - nie zebym uznawala to za cos gustownego ale uwielbiam taki kicz :)

        Minnie
      • Gość: pasqda Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.11, 22:42
        Gość portalu: miaumiau napisał(a):

        (tzn. ta sama powiesc, inne wydanie). N
        > ajwyrazniej mnie sie podobala, jemu mniej :)


        A mnie się wydaję, że właśnie się spodobała tak bardzo, że ofiarodawca chciał, żebyś też ją przeczytał/a, a po prostu nie pamiętał od kogo ją dostał. Dlatego jest ta sama powieść, ale INNE WYDANIE. Gdyby się nie podobała, to wróciłby do ciebie ten sam egzemplarz :)
      • Gość: Borq Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 212.160.172.* 12.12.11, 10:58
        Książka podarowana darczyńczy rok wcześniej zamiast kwiatków na ślub - i to nie inne wydanie, tylko dokładnie ten sam egzemplarz - "odzyskana" rok później, też zamiast kwiatka. Od tego czasu do książek piszę dedykację przy takich okazjach.
    • zmija_w_niebieskim Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 11:37
      Do dzis się smieję z koleżanki, która podarowała bratu na Gwiazdkę książkę pt "Dzieciństwo w pasiakach". Było to ponad 20 lat temu, koleżanka mogła mieć jakies 14 lat, brat trochę starszy.
      • kotka.zielonooka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 13:43
        Ja to w sumie z każdego prezentu się cieszę , z małym wyjatkiem o czym od wielu lat informuje wszystkich z rodziny - nie kupować mi ciuchów!!!
        Juz pomijam dobór rozmiaru , ale pozostaje fason, kolorystyka a nawet juz jak wszytkie 3 rzeczy są ok to jesczze tak prozaiczna sprawa czy JA bedę w tym wszystkim dobrze wyglądać.
        Tym bardziej jest to wazne że nie jestem super szczuplutka i nie mam figury modelki i NIE wszytko na mnie dobrze lezy!
        To zbyt skomplikowana kombinacja e by kupować w "ciemno" na Gwiazdkę.

        No i co? No i pstro!
        Dostałam w tym roku po raz kolejny od mojej mamy .... sukienke i bluzeczkę.
        Sukienka jest czarna , z bawełny, bardzo obcisła i po bokach ma wiekie białe pasy które nawet z Naomi Cambell zrobiły by baleron i bambaryłę. Wygladam w niej na 110 kg więcej niz mam !;/

        Bluzeczka ma wszyte poduchy w ramiona (yyyyy!!!!) i jest w niebiesko - białe maziaje . Wyjąc z rozpaczy nałożyłam ją i okazało się ze moj biust (normalnie średnich rozmiarów) przybiera karykaturalną forme 2 wielgasnych balonów które kompletnie nie pasują do reszty ciałą. No i to porażające wzornictwo!:(

        Najgorsze jest to że mama nie kuipiła tego "na bazarku" tylko za cięzka kasę w firmowym sklepie i wiem ze wydała dużo pieniedzy na te 2 odzieżowe "cuda".
        Bu!!! a TYLE razy mówiłam!!!! już bym wolała 100 x rajstop! :(:(:(:(
        • agulha Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 01.01.11, 21:01
          A czy Mama zachowała paragony...? Może sprawa nie jest tak kompletnie przegrana...
        • klawiatura_zablokowana Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 11:49
          Moja babcia jest królową nieudanych prezentów ubraniowych. Z całego sklepu wyciągnie akurat to, co leży na obdarowanym fatalnie, jest w złym rozmiarze i kompletnie nie w jego guście. Potem większość tych cudów trzeba oddać na biednych, bo nosić nijak.
          Jestem b wysoka jak na kobietę i nie da mi się kupić spodni ani spódnicy w ciemno, bo to zwyczajnie MUSI być odpowiedniej długości. Dostałam już parę razy spódnicę maxi, która sięgała mi do pół łydki z komentarzem "to będzie udawało 3/4". Aaaa! Spódnica mini, która ledwo zakrywa mi tyłek, komentarz "teraz takie sexy są modne".
          Innym razem koszula mocno retro, worek bogato zdobny w falbany i koronki... "tak w ogóle to miałam ci ją dać na noc poślubną, ale już za późno, to masz teraz" :D
          I wiele, wiele innych.
    • albbowiem Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 06.01.11, 21:34
      Mój mąż nastolatkiem będąc dostał pod choinkę (od brata) pastę do zębów dla palących. Nadmienię, że mąż uzębienie miał nienaganne i nigdy nie palił. Ale za to zrobił wieeelkie oczy otrzymawszy ów prezent. I do tej pory go pamięta;)
      • kasia191273 Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 06.01.11, 22:44
        granatowa połyskująca (coś jak lakierowana) torebka made in China z placu targowego + pasujący do niej portfelik

        KOSZMAR
      • klawiatura_zablokowana Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 11:43
        Ja dostałam suplement diety dla ciężarnej.
        W ciąży nie jestem i do tej pory nie byłam :P
        • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 13.12.11, 16:40
          Ja dostałam suplement diety dla ciężarnej.
          W ciąży nie jestem i do tej pory nie byłam :

          Bo to subtelna aluzja była. ;-)

          U mnie klasyka - za małe sweterki od krewnej.

          Sama się też nie popisałam, bo kuzynce-pindrzycielce kupiłam ciuchy w MOIM stylu, nie w jej.

          Ale biorąc pod uwagę, co smarkata o mnie myśli, i że usiłowała ukraść mi pocztówki (a można było poprosić, no ale takiego smętnego kopciucha jak ja prosić nie honor) należało jej się. :-P
    • hajota Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 07.01.11, 00:08
      Pewnie to nie pasuje do Forum Humorum, ale wrzucam, może ktoś się zainteresuje
      centaurus.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=317
    • Gość: szadoka Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 212.160.172.* 12.01.11, 15:31
      nie lubie prezentow niespodzianek i staram sie pokazac palcem co chce. O tesciowej dostalam obrus plamoodporny i lopatke do ciasta ( przeciez to nic nie szkodzi , ze juz jedna mam ;)).
    • Gość: . Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: 79.139.75.* 18.01.11, 14:53
      Tu znalazłem coś na ten temat:
      dysonans.blox.pl/2010/12/List-do-Swietego-Mikolaja.html
    • szall Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 04.12.11, 18:55
      fajnt :))))))))
    • Gość: lszafa z molami Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.11, 16:46
      1. Rillę ze złotego Brzegu. Jedna Rilla stała już sobie karnie na półce. Nowej książce brakowało kilkudziesięciu stron. Ponadto cześć kartek było śnieżnobiałych, część w kolorze moczu.
      2. Torba typu złodziejka. O torbie marzyłam, tyle że innej. Byłam wtedy w siódmej klasie. Za szczyt elegancji uchodziły czarne "dorosłe" zapinane z boku na 2 paski. Ta którą dostałam uznałam za typowo męską.
      3. Bure rajstopy, pikowane szlafroki, aseksualne koszule nocne. W tych prezentach celowała babcia. Bo choć był to jedynie dodatek, to wolałabym go w postaci słodkiego co nie co.
      Żeby sprawiedliwości stało się zadość, nie oszczędzę siebie.
      1. Kalendarz z "gołymi babami" dla ojca. W wieku 9 lat uznałyśmy z kumpelą, ze będzie to dowcipny, a zarazem przydatny prezent (ona też kupiła tyle, że ścienny). Bowiem nowy rok był tuż tuż
      2. Durnostojki o bardzo wątpliwej urodzie drzewka szczęścia, pojemniki gabarytów pudełek od zapałek za to z róża, aniołkiem lub wizerunkiem zezowatych zwierzątek przypominających kotki, koniki i chyba jeże ale glowy nie dab, bo dawno było.
      • maitresse.d.un.francais Re: Nieudane prezenty gwiazdkowe 12.12.11, 21:20
        wizerunkiem zezowatych zwierzątek przypominających kotki

        W jakim stopniu przypominających? ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka