Gość: xyz [...] IP: *.darlowo.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 13:54 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.08.04, 03:06 to chyba najpiekniejsze co w życiu słyszałem. genialny pomysł :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz stare IP: *.darlowo.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 14:01 Co to jest autosugestia? - To jest sugerowanie sobie, ze sie ma auto. Jaki miesien najbardziej pracuje podczas stosunku plciowego ? - Miesien odbytu - zeby nie zesrac sie ze szczescia. Co to jest: Grube, czerwone i milo jak wchodzi? - Swiety Mikolaj Z czego składa się łyżka? - Z drążka prowadzącego i komory zupnej! Czym się rózni węgiel kamienny od kamienia węgielnego..? - Tym samym co picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy. Czy to prawda ze samiczki swietlika swieca? - Tak, bo samczyki reka. *** Żona nic nie przygotowała na kolację. Przychodzi zmęczony mąż. Żona się pyta: Otworzyć ci puszkę ? A na to mąż: Cipuszkę poźniej a teraz daj coś zjeść .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dabomb [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 18:23 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 04:56 Przychodzi facet do apteki, pokazuje dlon i mówi: - Piec. - Co piec? - pyta aptekarz - Piec tabletek viagry. Zaprosilem piec fajnych lasek na wieczór. Nastepnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie dlonie. - Co? Dziesiec? - pyta aptekarz - Nie, krem do rak. Nie przyszly... Zona do meza: - Zobacz ja musze prac, prasowac, sprzatac, nigdzie nie moge wyjsc, czuje sie jak kopciuszek. Maz na to: - a nie mowilem, ze ze mna bedzie ci jak w bajce? Odpowiedz Link Zgłoś
gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 05:09 Facet przespal sie z najwieksza przyjaciolka swojej zony. Wstaje z rana, moralniak, i mysli: - Hmm kurde co tu zrobic? Przeciez jej nie powiem.. Wtem wpadl na pomysl i mowi do kochanki: - Masz talk? - Mam. Nasmarowal rece i poszedl do domu. Przychodzi a zona standardowo: - Gdzie byles??!!!! - Kochanie. Wybacz, przespalem sie z twoja przyjaciolka - Pokasz rece.. I co klamiesz!!!! Znowu byles na kręglach!!!!! Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi: - Mamo, opowiedz mi bajkę. - Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu... Po całej nocy przesiedzianej w pubie przychodzi mąż do domu. Wyciąga klucz i prubuje otworzyć drzwi. Tak był nawalony ze nie był w stanie tego zrobić. Z wielkim trudem dzwoni. Drzwi otwiera zdenerwowana żona. mąż mówi: -Ja cie tu po całych barach szukam a ty w domu siedzisz!?! Pewne małżeństwo wskutek wypadku znalazło się na bezludnej wyspie. Przebywali tam już kilka lat, aż pewnego dnia fale wyrzuciły na brzeg młodego mężczyznę. Nowy rozbitek i żona od razy wpadli sobie w oko, jednak nie było mowy o żadnym intymniejszym kontakcie, gdyż w pobliżu zawsze był mąż kobiety, dlatego też musieli opracować sprytny plan. Mąż ów, swoją drogą, też był zadowolony z nowego towarzysza niedoli, w swej bystrości obliczył bowiem, że zamiast dwóch 12-godzinnych zmian na wybudowanej przez rozbitków wieży, można będzie ustanowić trzy zmiany 8-godzinne. Do pierwszej zmiany zgłosił się na ochotnika "nowy". Tymczasem małżeństwo wzięło się do rozpalania ogniska. Najpierw zaczęli układać krąg z kamieni. W tym momencie z góry dobiegł głos: "Ej, bez seksu tam proszę!". Na to para z dołu: "Ależ my nic nie robimy!". Po chwili para zaczęła układać w kamiennym kręgu kawałki drewna. I znowu z góry dobiegło głośne: "Ej, bez seksu tam proszę!". A para znowu: "Ależ my nic nie robimy!". Później małżeństwo zabrało się do układania na drewnie liści palmowych. "Nowy" z góry na to: "Ej, mówiłem BEZ SEKSU". A małżeństwo jeszcze raz: "Ależ my nic nie robimy". Po ośmiu godzinach na wieżę udał się mąż. Ledwie doszedł na górę, spojrzał w dół i pomyślał: "Kurczę, stąd faktycznie wygląda, jakby się bzykali".. Odpowiedz Link Zgłoś
klee777 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.09.04, 13:58 gusia29 napisała: > > Pewne małżeństwo wskutek wypadku znalazło się na bezludnej wyspie. > Przebywali tam już kilka lat, aż pewnego dnia fale wyrzuciły na brzeg młodego > mężczyznę. Nowy rozbitek i żona od razy wpadli sobie w oko, jednak nie było > mowy o żadnym intymniejszym kontakcie, gdyż w pobliżu zawsze był mąż kobiety, > dlatego też musieli opracować sprytny plan. Mąż ów, swoją drogą, też był > zadowolony z nowego towarzysza niedoli, w swej bystrości obliczył bowiem, że > zamiast dwóch 12-godzinnych zmian na wybudowanej przez rozbitków wieży, można > będzie ustanowić trzy zmiany 8-godzinne. Do pierwszej zmiany zgłosił się na > ochotnika "nowy". Tymczasem małżeństwo wzięło się do rozpalania ogniska. > Najpierw zaczęli układać krąg z kamieni. W tym momencie z góry dobiegł > głos: "Ej, bez seksu tam proszę!". Na to para z dołu: "Ależ my nic nie > robimy!". > Po chwili para zaczęła układać w kamiennym kręgu kawałki drewna. I znowu z góry > > dobiegło głośne: "Ej, bez seksu tam proszę!". A para znowu: "Ależ my nic nie > robimy!". > Później małżeństwo zabrało się do układania na drewnie liści palmowych. "Nowy" > z góry na to: "Ej, mówiłem BEZ SEKSU". A małżeństwo jeszcze raz: "Ależ my nic > nie robimy". > Po ośmiu godzinach na wieżę udał się mąż. Ledwie doszedł na górę, spojrzał w > dół i pomyślał: "Kurczę, stąd faktycznie wygląda, jakby się bzykali".. to mi przypomina jedno z opowiadań z Dekamerona:))) -- Serca są twarde. Na ogół się nie łamią. Przeważnie tylko się naginają. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 05:12 Przychodzi króliczek do misia i mówi: - Misiu.. mam do ciebie sprawe. - No słucham Cię , mów .. - No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnieść na 10 piętro w wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady.. - Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu... Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga fortepian...1 piętro, i misiu mówi: - No teraz opowiedz mi ten kawał... - No dobra... i opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się , ze śmiechu... i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze... Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zsapany powiedział: - No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich... - Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze śmiechu... - Ok, wal... - To nie ta klatka... Lis żegna się z lisicą i wychodzi rano z domu. Ale ledwo drzwi się za nim zamknęły do nory wpada zając: - Te, lisica, chcesz zarobić 100zł? - No, chce! - To daj mi dupy... - Dobra Zając zrobił swoje i znowu: - A chcesz zarobić jeszcze 100zł? - No, chce - To daj mi jeszcze raz... - Dobra I znowu zrobił swoje: - A chcesz jeszcze jedną 100? - no, chce... - To mi jeszcze obciągnij... Lisica zrobiła swoje, dostała od zająca 300zł, zając wyszedł a wieczorem wraca lis. Wchodzi i od progu woła: - Zając był? - No, był... - A trzy stówy oddał? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski [...] 25.08.04, 13:24 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 13:42 Facet mial problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedl do lekarza. Zapytal co ma zrobic, zeby problemu nie bylo. Lekarz mu poradzil: - jak juz bedziesz dochodzil, to sprobuj sie jakos wystraszyc. Wiec facet tego samego dnia poszedl do sklepu i kupil sobie pistolet startowy, ktory robi duzo huku i potrafi nastraszyc jak cholera. Podniecony mysla wyprobowania nowego sposobu polecial szybko do domu. W domu zastal zone czekajaca nago w lozku. Zaczeli od pozycji 69 i facet momentalnie poczul ze zaraz dojdzie, wiec wystrzelil zeby sie przestraszyc. Nastepnego dnia znow wybral sie do lekarza. Lekarz pyta: - No i jak bylo? Facet na to: - Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzelilem, to zona zesrala mi sie na twarz, odgryzla penisa, a z szafy wyszedl sasiad z rekoma w gorze... Odpowiedz Link Zgłoś
krakowianka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 15:34 Kobieta dzwoni do radia: - Dzien Dobry, chcialam powiedziec, ze znalazlam dzis rano portfel. W srodku bylo trzy tysiace zlotych w gotowce oraz czek na okaziciela opiewajacy na sume 10.000 euro. Bylo tez prawo jazdy na nazwisko Stanislaw Kowalski zamieszkaly przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. Mam w zwiazku z tym mala prosbe: ...Prosze panu Stasiowi puscic jakis fajny kawalek z dedykacja ode mnie! --- Pewna firma w USA , chcac przeprowadzic reorganizacje, zatrudnila kolesia - specjaliste od tego typu roboty. Gosc byl zdeterminowany i za punkt honoru postawil sobie wziac sie za wszystkich opierdalaczy. W trakcie pierwszej rundki po firmie zauwazyl gostka, który nic nie robiac podpieral sciane. W pokoju bylo pelno pracowników, wiec bylo na kim zrobic wrazenie i pokazac co to znaczy prawdziwy business! Podszedl do niego i pyta: Ile kasy zarabiasz tygodniowo? Troche zdziwiony i speszony mlody czlowiek odparl: - 300$ tygodniowo. A co? - Koles - reorganizator siegnal do kieszeni krzyczac: - Masz tu 1200$ za 4 tygodnie pracy i wynooooocha!!! Od razu poczul sie lepiej - pierwsze zwolnienie z pracy ma z glowy! Rozejrzal sie zadowolony po pokoju i zapytal: - Czy ktos z was moze mi powiedziec co ten dupek tu robil? Na to jeden z pracownikow z lisim usmiechem na twarzy odparl: - To byl dostawca pizzy z Domino's... --- Trwa ostra imprezka na Księżycu. W pewnej chwili ktos mówi: - Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko się zgadza... Rozpaliliśmy grilla, jest wódeczka, piweczko, są kobitki, ale jakoś, kurwa, atmosfery nie ma .... Odpowiedz Link Zgłoś
hermann4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 18:23 Tylko czytajcie do końca..... Wchodzi biały facet do sauny i tak siedzi i sobie myśli: "Kurde, jak ja dawno nie paliłem, oj ale bym sobie zajarał bacika". No ale nie ma trawy, więc siedzi dalej, siedzi i znowu myśli: "Boże, jak ja bym sobie zapalił, no chociaż malenką dupkę". No ale nie ma trawy więc siedzi i tak sobie myśli. Po pół godzinie kiedy facet już się nieźle nakręcił do sauny wchodzi murzyn w dredach siada po drugiej stronie i ostentacyjnie wyjmuje 10-cio gramowego wora i zaczyna skręcać. Na to białas się podniecił: "Ja pitolę, ale sobie zapalę, ale sobie zapalę". Podchodzi do murzyna i mówi: -Yo stary! Wiesz jak dawno nie paliłem, chyba z rok, poratuj kolegę w potrzebie daj ściągnąć trochę. Na to murzyn: - Yo, no spoko, ale wiesz... 100 dolców od macha. - Co kurde 100 dolarów? Pogięło cię? - Nie stary to jest taki zajebisty towar, że nawet sobie nie wyobrażasz jakie będziesz miał schizy. Facet sobie myśli "A walić to, mam trochę kasy i muszę sobie zajarać!" Zapłacił więc murzynowi 100 dolców i ściągnął z bata taką chmurę jaką tylko mógł. Siedzi, i nic. - Ej stary, ale żeś mnie zrobił w konia, nic mnie nie wzięło. - Bo to jest taki towar co dopiero po czwartym, piątym razie łapie. Białas wkurwiony, ale myśli sobie zapłaciłem mu już 100 dolców nie może się zmarnować. Rzucił więc jeszcze 500 i ściągnął 5 porządnych buchów pod rząd. Usiadł i znowu nic... - Ty fiucie, zapłaciłem ci 600 zielonych za taki szajs. Murzyn zaczął się śmiać, zwinął manatki i zaczął nawiewać. Biały za nim. Murzyn ucieka po korytarzach, biały za nim. Murzyn wsiadł do windy. Biały nie zdążył, wbiega więc po schodach, zjeżdża po poręczy. Zjechał na dół murzyn akurat wysiadł z windy i spierdala na zewnątrz. Wsiadł do taksówki i odjechał. No to biały za nim w drugą i w pościg. Ścigają się tak po całym mieście. Wreszcie murzyn wysiada i wbiega w sam środek centrum handlowego, biały za nim. Goniąc się rozpierdzielili kilka stoisk. Murzyn ucieka pod górę po schodach ruchomych jadących w dół. Biały za nim. Murzyn wbiegł na najwyższe piętro, biały za nim. Murzyn po drabinie na dach, biały za nim. Skaczą po dachach z budynku na budynek, wreszcie zbiegają z któregoś po schodach i gonią się po ulicy. Dobiegają do portu murzyn wskakuje w motorówkę, i w morze, biały dosiada skutera i za nim. Gonią się tak aż zabrakło im benzyny. Wreszcie murzyn skacze do wody i płynie wpław, biały za nim. Dopłynął do brzegu uniknąwszy rekinów i spierdala dalej. Murzyn wpada na lotnisko, biały za nim. Przedarł się przez ochronę i wskoczyl do startującego samolotu. Gonią się po jumbojetcie wreszcie murzyn dorywa spadochron i wyskakuje, biały za nim. Lądują na bazarze murzyn kroi ze stoiska deskorolkę i w długą, biały zabiera rolki i za nim. Gonią się tak, że aż zainteresowała się nimi policja konna. Wreszcie murzyn się wkurzył bo za wolno na tej desce jechał i wyrywa jakiemuś szczylowi rower, biały zabiera drugiemu i za murzynem. Gonią się tak aż wreszcie zgubili policję i wjechali do lasu. Murzyn bardziej wytrzymały pedałuje na rowerze a biały został w tyle i zgubił murzyna. I nagle zachciało mu się srać. Myśli "ale zwalę sobie kloca" i zszedł z drogi za krzak, oparł rower o drzewo, ściągnął gacie, wypiął dupę i sra... Nagle czuje silny uścisk czarnej dłoni na ramieniu i słyszy: - Ej koleś, ale w saunie to się nie sra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinagirl Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 195.136.45.* 25.08.04, 21:58 Co prawda stary dowcip, ale a propos olimpiady w Atenach. Przychodzi NRD-owska pływaczka do trenera. - Panie trenerze, włosy mi rosną. - Na piersiach?- pyta trener. - Nie, na jajach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atu Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.kielce.net.pl 26.08.04, 09:41 ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinagirl Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 195.136.45.* 31.08.04, 23:15 To wyraz aprobaty czy jej braku? Czy może niepotrzebnie użyłam słowa "jaja" i kogoś uraziłam? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
evohf73 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.12.04, 11:32 to byl zart o siostrach Williams... -ty siostra..mam wrazenie ze tata nam dosypuje jakichs swinstw do zarcia... po czym wnosisz??? -włosy zaczely rosnac mi w miejscach gdzie ich do tej pory nie mialam... tak? a gdzie??? - na jajach...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 217.153.156.* 09.12.04, 01:27 > to byl zart o siostrach Williams... > -ty siostra..mam wrazenie ze tata nam dosypuje jakichs swinstw do zarcia... > > po czym wnosisz??? > > -włosy zaczely rosnac mi w miejscach gdzie ich do tej pory nie mialam... > > tak? a gdzie??? > > - na jajach...... W wersji z enerdowską pływaczką było lepsze. To jest takie nie przypiął nie przyłatał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kitten Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 82.164.177.* 27.08.04, 01:20 Jedza dwie swinie z koryta. Nagle jedna zaczyna rzygac. Na to druga: -hej!nie dolewaj, bo nie zjemy! Ida dwa rzygojady. Nagle jeden widzi rzygi. Rzuca sie i je porzera. Drugi na to: - wiesz, te rzygi to byly zepsute... - pierwszy z obrzydzeniem wszystko wyrzyguje, a drugi szybko je zjada. - tylko zartowalem ale dzieki za podgrzanie!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kitten Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 82.164.177.* 27.08.04, 01:25 Idzie slepy ulica, nagle widzi go golab i mowi sobie: -a,osram sobie slepego. Leci gowienko, leci, a slepy robi szybki unik i gowno spada na ziemie. Golab sie troche zdziwil ale poprosil kolege. Ale znow akcja sie powtorzyla. No to sie golebie wkurzyly i cala banda sie wziely. Leci tak z 20 gowien, ale slepy tylko unik, unik i wszystko wyladowalo na ziemi. Jaki z tego moral? Slepy gowno widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ość Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 217.11.142.* 27.08.04, 11:43 Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_perez Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.08.04, 14:02 buhahahahahahahahaha turlam sie ze smiechu jak to czytam. osc dzieki bardzo, juz dawno sie tak nie usmialem Odpowiedz Link Zgłoś
gruby_perez Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.08.04, 14:11 Za czasów Gierka do Polski z wizytą przyjechał prezydent USA. Trwa oficjalne przedstawianie: Oto Gerald Ford, Prezydent Stanów Zjednoczonych, wybitny mąż stanu, skończył uniwersytet w Yale. A oto Edward Gierek: I sekretarz KC PZPR, mąż Stanisławy, skończył 63 lata. ----- przychodzi facet do sklepu i pyta się: -czy jest szynka? -nie ma -a kiełbasa? -nie ma -a salceson? -też nie ma -No tak, wszystko ruscy wzięli.... Oczywiście tego samego dnia wieczorem jest na komisariacie -czy to pan powiedział, że wszystko ruscy wzięli? -tak, ja. A CO, NIE NALEŻY IM SIĘ??? --- z przemówienia Jaruzelskiego: "Towarzysze, w roku ubiegłym osiagnelismy mniej niz zaplanowalismy, ale to i tak wiecej, niz się spodziewaliśmy. -- łagodząc restrykcje stanu wojennego, bedzie można wyjechać za granicę. warunek: ukończone 85 lat i zgoda obojga rodziców -- Wydzial Matematyki UW, wyklada dziekan. Dziekan nienawidzi spozniania, po dwuminutowym spoznieniu stawia delikwentow pod tablica i ich psychicznie maltretuje, zapisuje nazwiska i w ogole robi cyrk. Po godzinie wykladu otwieraja sie drzwi i wchodzi student. Dziekan przerywa wyklad, sala zamiera. Student ze spokojem przeciska sie miedzy ludzmi, znajduje miejsce i siada. Po chwili ciszy dziekan mowi: Nie, prosze pana, za wczesnie pan przyszedl na nastepny wyklad. Na to student: No, lepiej przyjsc za wczesnie niz sie spoznic! -- Howard czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mogł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, że cały czas powtarzal sobie: -"Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem który sypia ze swoja pacjentką, na pewno nie bedziesz ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!" Ale głos wewnętrzny przypominał mu: - "Howard, ale ty jesteś weterynarzem..." -- Amerykańskie sondy potwierdziły istnienie prymitywnej cywilizacji na planecie Mars. Butni amerykanie wysłali od razu rakietę załogową wypełnioną, paciorkami, gumami do żucia, czekoladą i "nowoczesną" odremontowaną bronią palną z demobilu. Gdy rakieta wylądowała pośród tłumu nieufnie spoglądających, zielonych tubylców, z megafonu popłynęły słowa prezydenta USA skierowane do bratniej ludności Czerwonej Planety obiecujące, przyjaźń, współpracę, profity i sojusz wojskowy. Po skończonym przemówieniu i odpaleniu wielkiego pojemnika wypełnionego balonikami w kolorach białym, czerwonym, niebieskim i zielonym, załoga stanęła przed drzwiami, gotowa otworzyć je i wpaść w ramiona Marsjan. Jakie było ich zdziwienie, gdy okazało się, że w tym samym czasie delegacja "zielonych" zespawała im właz z resztą korpusu rakiety, skutecznie uniemożliwiając im wyjście na zewnątrz. Kiedy Marsjanie skończyli dywersję, cały tłum rozpierzchł się pozostawiając samotną zaspawaną amerykańską rakietę. Bezsilni Amerykanie popadli w taką apatię, iż zapomnieli skontaktować się z bazą, a przez 2 kolejne dni siedzieli i nie odzywali się do siebie. Na 3 dzień zastukał w korpus przechodzący opodal Marsjanin-dziadek. - Jest tam kto? Żyjecie? - Taaaaak! - zakrzyknęli gromko kosmonauci do których serc i umysłów powróciła nadzieja. - Czemu tam siedzicie i nie wychodzicie? - Przecież nas zaspawaliście a my mamy dla was prezenty, każdy z was coś dostanie, wypuść nas - błagał dziadka kapitan wyprawy. - Heh, te spawanie to taki nasz zwyczaj. Ale jak byli tu Polacy, to poradzili sobie z włazem w 15 minut. - Co? Polacy już tu byli? - Tak, i tak jak wy mieli dla nas prezenty. - Co takiego mogli oni wam dać?!?!? - Nie wiem dokładnie co to było, bo akurat mnie nie było, ale to coś nazywało się "wpierdol" i dostał to każdy, kto tu wtedy był. -- Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie: - Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości? - U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka. - Mój Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce. -- Profesor do studentów w czasie wykładu: - Gdyby ci na końcu zachowywali się tak cicho jak ci na środku, co rozwiązują krzyżówki, to ci z przodu mogliby spokojnie spać... -- Podczas egzaminu wykładowca mocno już zdenerwowany niewiedzą zdającego, otwiera drzwi i krzyczy do pozostałych studentów: - Przynieście tu siano dla osła! - A dla mnie herbatkę poproszę! - dodaje student. Odpowiedz Link Zgłoś
ochd2 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.10.04, 00:21 Dlaczego plemniki mają ogonki? Zeby je było za co powyciągać ze szpar między zębami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 213.25.85.* 29.10.04, 11:44 Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki,łysy drechol, grube karczycho, zloty kajdan na szyi - z dziewczyna siedzi. Jeden z tych kolesi do drugiego: - Stary, założe sie z tobą o 50 zeta, ze nie klepniesz łysego w glace. No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie lysego w glace. Łysy sie odwraca, a koleś: Zbyszek, to Ty? A nie... To przepraszam... Łysy: Żaden Zbyszek, *****, dotknij jeszcze raz to Ci jebnę! - sie odwraca. Na to ten pierwszy koleżka do drugiego: Stary, zajebiście to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, ze go drugi raz nie klepniesz. - No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i jeb łysego w glace. Łysy wku..ony sie odwraca, a koleś: Zbyszek, no ****, 8 lat w podstawowce ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy, Zbyszek no nie pamiętasz mnie Łysy: *****, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przypie..,ze się nie pozbierasz! Zaczyna się podnosić, żeby jebnąć kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za rękaw i mowi: No daj spokój, Józek, film jest, a Tybędziesz jakiegoś cieniasa bil, chodz do pierwszego rzędu i oglądajmy... Łysy niezadowolony idzie z dziewczyna do pierwszego rzędu i siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego: Stary, naprawdę jestem pod wrazeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000 ze go trzeci raz nie klepniesz. - No dobra, w sumie, co mi szkodzi - myśli ten drugi. Ida do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w glace. Łysy sie odwraca wku..ony,a koleś: - Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glace klepałem na gorze,a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucky Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 29.10.04, 17:02 Rewelka;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zunka8 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 01.09.04, 00:41 Przychodzi żaba do baru w stroju roboczym. Uwalona cementem, wapnem, farbą Podchodzi do baru: Piwko proszę. Wali całe piwo, wyciera żabie usta i wychodzi. Facet obserwuje ją i se myśli: Kurde świetny materiał dla mojego kumpla, dyrektora cyrku Następnym razem czekają obydwaj. Przychodzi żaba do baru w stroju roboczym. Uwalona cementem, wapnem, farbą wali piwko Dyrektor ją woła i proponuje pracę w cyrku... Żaba: Cyrk to taki namiot z materiału? Dyrektor: tak, tak Żaba: I tam są drewniane ławki? D: Tak Ż. Konstrukcja metalowa? D:Tak Żaba: To po ch... Wam murarz?!?!?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mitch Bochannon Jeden chamski i jeden hardkorowy. IP: *.strong / 213.186.71.* 01.09.04, 01:20 Poniedzialkowy ranek, gabinet lekarski, pan doktor po zakrapianym weekendzie probuje dojsc do siebie. Nagle slychac walenie w drzwi i jakis jegomosc laduje mu sie w zabloconych buciorach i drze morde: - Panie doktorze, panie doktorze... i jak, i jak?!! - Co jak? - odpowiada poirytowany doktor. - Jak tam moje wyniki?!! - Ehm... ma pan raka... - Ale pan doktor mowil, ze to pewnie beda kamienie!!! - TAK, A POD KAZDYM KAMIENIEM RAK! -- A teraz z cyklu hardkor, troche debilny - dzieci i klerycy nie czytac! Przychodzi hipis do kosciola, bo chcial sie nawrocic. Przez cala msze wpatrywal sie jednak w zajebista zakonnice siedzaca w sasiedniej lawce. Po mszy zachodzi do proboszcza i pyta sie co to za fajna dupeczka i czy jest jakas szansa na seksik. Proboszcz wzniosl tylko oczy do niebios i zwyzywal hipisa od ostatnich Lucyferow i Antychrystow. Hipis niezrazony niepowodzeniem udal sie do koscielnego. Ten rzekl, ze owszem jest szansa i przykazal hipisowi aby o polnocy zaczail sie na cmentarzu przed domem parafialnym, bo wtedy owa zakonnica bedzie wracac z kosciola. Ma do tego przebrac sie za Chrystusa i kiedy zobaczy zakonnice ma jej nakazac zeby mu sie oddala. Tak tez zrobil hipis, przebral sie, poszedl na cmentarz o polnocy i czeka. Patrzy idzie zakonnica, wyskakuje wiec z krzakow i wola: - Patrz jestem Chrystus, musisz mi sie oddac! - No skoro Chrystus mi to nakazuje to nie poradze... Ale mam jedna prosbe... - Znaczy sie? - Jestem dziewica i chce taka pozostac, bo wiesz Panie, proboszcz moglby sprawdzic i wylecialabym z zakonu! - I co teraz? - To moze seks analny? - Dobra, moja strata! - odpowiada hipis. Po skonczonym seksie hipis zrzuca przebranie Chrystusa i wola: - Patrz ale cie wrobilem! Nie jestem Chrystusem tylko hipisem! Hahhaa! Na to zakonnica zrzuca habit i wola: - Hehhe, a patrz na mnie, nie jestem zakonnica tylko koscielnym!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DrWoodoo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aei.ca 01.09.04, 02:54 Przychodzi blondynka do drogerii. Prosze pania chcialabym kupic swojemu chlopakowi jakis dezodorant. No ale jakiego typu? W aerozolu? Na kulke? Na to blondynka: "Na kulke? Nie , taki pod pachy" Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
angel.28 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.04, 01:18 Faceta bolaly bimbaly. Bardzo sie martwil, wiec poszedl do lekarza a ten zlecil mu badanie krwi, morfologie itp. Po paru dniach przychodzi po wyniki. Lekarrz:nic panu nie jest, wszystko ok. Facet zabral wyniki do domu ale czul sie jakos tak nie bardzo, kupil flaszke i zadzwonil po kolege. Po wypiciu flaszki facet pokazuje wyniki koledze a ten w krzyk: o, stary, juz nie zyjesz! facet w szoku: dlaczego??? Bo tu jest napisane OB! A co to znaczy OB? No, obciac bimbaly! A tu jeszcze napisane Rh+! Face w ogole zalamany: a co to znaczy?! Razem z h***m! oczywiscie, slowo kluczowe pisze sie przez ch ale nie byloby pointy... Odpowiedz Link Zgłoś
krakowianka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.04, 13:13 Przeor oprowadza świeżo upieczonego brata po zakonie. Podchodzi do pierwszych drzwi: * Tu jest twoja cela, możesz korzystać z niej w każdy dzień, oprócz czwartku. Otwiera kolejne: * Tu jest nasza kaplica, możesz modlić się tu i rozmyślać, kiedy chcesz, ale nie w czwartek. * Przeor otwiera kolejne drzwi: * Tutaj mamy bibliotekę, jeśli chcesz, korzystaj z niej bez przerwy, z wyjątkiem czwartków. * Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie z jadalnią, siłownią, czy świetlicą, nic nie było dostępne w czwartek. Wreszcie doszli do ostatnich drzwi, które przeor otwiera z lekkim zażenowaniem. Pokój zawierał jedynie szafę dwudrzwiowa, z której sterczała goła dupa. * To jest nasza dyżurna dupa. Wiesz, do czego służy. Możesz używać jej, kiedy masz tylko ochotę, ale nie w czwartek. Po zakończeniu obchodu młody brat nie mógł się wstrzymać z pytaniem: * Ojcze przeorze, dlaczego nie mogę korzystać z tych wszystkich dóbr w czwartki?! * W czwartki? Bo w czwartki jest twój dyżur w szafie.... Odpowiedz Link Zgłoś
noico Dla koneserów 02.09.04, 20:14 Przychodzi facet do sklepu i prosi o pół arbuza. Sprzedawca na to, że połówek nie sprzedają, tylko całe. Klient sie jednak cały czas upiera, w końcu mówi że chciałby rozmawiać z kierownikiem. Sprzedawca wchodzi na zaplecze i mówi do kierownika: - "Panie kierowniku przyszedł jakiś palant i upiera sie że chce kupić pół arbuza, powtarzam mu, że sprzedajemy tylko całe"... Wtem dostrzegł kątem oka, że klient stoi w drzwiach i sie przysłuchuje..- "Ale teraz przyszedł ten pan i też chciałby kupić pół arbuza, więc chyba mu sprzedamy". Po całym zajściu kierownik gratuluje sprzedawcy: - "No, bardzo dobrze pan wybrnął, ma pan świetny refleks, skąd pan w ogóle pochodzi?" - "Pochodzę z Kanady, z kraju gdzie jedna połowa mieszkańców to k**wy, a druga to hokeiści" Na to kierownik - "Naprawdę!?Moja żona pochodzi z Kanady!" - "Taaak?! A w której drużynie gra?!" Odpowiedz Link Zgłoś
zupa_zaslona ale jaja! 02.09.04, 20:45 Tak zwana normalna rodzina. Pewnego dnia cisze przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oswiadczajac powaznie: - Nie jestem juz dziewica. Po tych slowach zapada calkowita cisza. Pozbierawszy sie ojciec mowi do matki: - Marta, ty tu jestes winna! Jestes dziwka! Ubierasz sie tak frywolnie, ze faceci ogladaja sie za toba i gwizdaja! Malo tego, zachowujesz sie obscenicznie przy naszej córce! Do starszej 20-letniej córki krzyczy: - I ty, ty tez tu jestes winna! Tak samo jestes dziwka! Pieprzysz sie z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazlem na poduszce slady spermy! I nie mysl sobie, ze nie wiem o tym, ze masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato! Na to wsciekla matka wrzeszczy na ojca: Zamknij sie, do licha! To wlasnie ty powinienes uwazac na to co mówisz. To wlasnie ty wydajesz pól wyplaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z nasza mala córeczka! A odkad mamy telewizje kablowa caly czas ogladasz pornole, nawet przy malej! Zeby juz nie wspominac o twojej szmatlawej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, ze ja normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim glosikiem rozmawiasz nawet z nasza córka! Zaszokowana i pelna zwatpienia matka zwraca sie do córeczki: - Ale jak to sie stalo, skarbie? Zostalalas zgwalcona czy dziabnął cie kolega z klasy? Mala patrzy duzymi oczyma na matke i mówi: - Ale nie mamo, pani zmienila mi role w jaselkach, nie jestem juz dziewica tylko pastereczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ami Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 22:47 Po księgarni kręci się rosły delikwent w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda. Raz na półki z książkami, raz na karteczkę... I tak przez dobre 10 minut. Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta więc: - Może w czymś panu pomóc? - Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę... - Rozumiem... A jaką? - Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. - odpowiada patrząc na karteczkę. - Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wśród kobiet. - Tak jestem pewien. Na pewno nie chcę nic Grocholi! Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybrał jeden z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi. Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z tą samą karteczką i tą samą książką wraca do tej samej księgarni... - Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była jednak zadowolona... - Rozumiem, a mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce? Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą karteluszkę z widniejącym napisem . . . Nigdy w życiu Grocholi Odpowiedz Link Zgłoś
marmaid Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 06.09.04, 01:56 **Co robi blondynka na dnie oceanu? Czeka na walenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mitch Bochannon I jeszcze troche hardkoru :) IP: *.strong / 213.186.71.* 06.09.04, 12:58 Kolesiowi urodzilo sie dziecko i wlasnie idzie pierwszy raz je zobaczyc. Wchodzi na porodowke i mowi do siostry: - Dzien dobry, Kowalski jestem, chcialbym zobaczyc swoje dziecko. - Hmm, ale musze pana zmartwic... Panskie dziecko urodzilo sie bez raczek... Facet w lekkim szoku: - O nie... ale przeciez to moje dziecko, prosze mi je natychmiast pokazac! - Tak, dobrze, ale ono nie ma tez nozek... - Prosze mi je pokazac! - Juz przynosz, ale musze ostrzec, ze ono nie ma tez tulowia... - Przynies mi je siostro!!! Siostra przynosi dwie zylki na ktorych wisza dwa oczka. Facet jest w ciezkim szoku, ale przeciez to w koncu jego dziecko. Macha do dziecka i mowi: - Patrz synku, to ja twoj tatus! A pielegniarka: - Prosze nie machac, ono i tak slepe! Ogloszenie w gazecie: Sprzedam 20-tomowa encyklopedie PWN. Stan bardzo dobry. Nie bedzie mi juz potrzebna. Ozenilem sie tydzien temu. Zona wie kurwa wszystko najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.09.04, 06:09 Faceta bolały bimbały. Kumpel poradził mu żeby poszedł do lekarza. Lekarz nakazał przeprowadzić różne badania. Facet wrócił z wynikami, lekarz je przejrzał i stwierdził, że wszystko jest ok, gość jest zdrowy i w ogóle. Facet wrócił do domu ale jakoś tak niepewnie sie czuł i zwierzył sie koledze. Kumpel spojrzał na wyniki i mówi - Stary, masz przechlapane, patrz co tu piszą "OB-" - A co to znaczy? - Obciąć bimbałki. - Kurde, rzeczywiście źle. A co to znaczy "Rh+"? - Razem z ch**em... Przychodzi facet do sklepu i mówi: -poprosze farbe jasno zieloną, ciemno zieloną tylko byle niezielona!!! a sklepowy odpowiada: - niema u nas takiej farby! -a, to poprosze jasno niebieską, ciemno niebieską byle nie niebieską!!! na to sklepowy odpowiada -no to ja moze zawołam kierownika... i przychodzi kieownik. a sklepowa opowiada wszystko kierownikowi. no i ten facet się znowy pyta o te farby. a na to kierownik: -niech mnie pan pocałuje w lewy posladek, w prawy posladek, tylko nie w dupę!!! Siedzi zdołowany facet przy barze i pije wódke za wódką. Barman przypatruje mu się przez dłuższą chwilę i w końcu pyta: _ Panie! Co pan tak siedzi i pije? Stało się coś? - (facet po chwili) Tego się nie da opowiedzieć... - Niech pan sprobuje!!JEstem barmanem, często słucham o problemach innych...Może pomogę..? - Mówię Panu: Tego się nie da opowiedzieć... - Niech Pan spróbuje...! _ No dobra..: Wie pan ja mam krowę, mieszkam z żóną na wsi, mamy gospodarstwo i wogóle...Dzisiaj rano wstaję żeby wydoić tą krowę. Wchodzę do obory, zaczynam ją doić a ta mnie bach przednia nogą w kolano! No to wziąłem sznur z wieszaka i przywiązałem jej ją do płotu. Doję i doję a ta mnie łup drugą nogą w kolano! No to tą też jej przywiązałem. Doję o ona mnie łup tylną nogą w kolano! Wkurwiłem się i dawaj przywiazywać jej tylną nogę do płótu. Dalej doję o ona mnie znowu drugą tylną nogą kopie. Chciałem jej ją też przywiązać, ale sznur mi się skończył! Więc postanowiłem ją przywiązać paskiem od spodni. Ściągam pasek i spodnie mi spadły a tu nagle wchodzi żona...!!! TEGO SIĘ NIE DA OPOWIEDZIEĆ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tonia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 08:53 Siedzi zdołowany facet przy barze i pije wódke za wódką. Barman przypatruje mu > się przez dłuższą chwilę i w końcu pyta: > _ Panie! Co pan tak siedzi i pije? Stało się coś? > - (facet po chwili) Tego się nie da opowiedzieć... > - Niech pan sprobuje!!JEstem barmanem, często słucham o problemach > innych...Może pomogę..? > - Mówię Panu: Tego się nie da opowiedzieć... > - Niech Pan spróbuje...! > _ No dobra..: Wie pan ja mam krowę, mieszkam z żóną na wsi, mamy gospodarstwo i > > wogóle...Dzisiaj rano wstaję żeby wydoić tą krowę. Wchodzę do obory, zaczynam > ją doić a ta mnie bach przednia nogą w kolano! No to wziąłem sznur z wieszaka i > > przywiązałem jej ją do płotu. Doję i doję a ta mnie łup drugą nogą w kolano! No > > to tą też jej przywiązałem. Doję o ona mnie łup tylną nogą w kolano! Wkurwiłem > się i dawaj przywiazywać jej tylną nogę do płótu. Dalej doję o ona mnie znowu > drugą tylną nogą kopie. Chciałem jej ją też przywiązać, ale sznur mi się > skończył! Więc postanowiłem ją przywiązać paskiem od spodni. Ściągam pasek i > spodnie mi spadły a tu nagle wchodzi żona...!!! TEGO SIĘ NIE DA OPOWIEDZIEĆ!!! chyba: TEGO SIĘ NIE DA WYTŁUMACZYĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.10.04, 04:15 Rzeczywicie Twoja wersja lepsza.... i o bimbalach juz wczesniej bylo.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikola Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 129.35.204.* 02.04.07, 14:39 ja wole wersje "ona nigdy tego nie zrozumie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.09.04, 06:10 3 kobietki spotkały się przy piwku,po kilku piwach jedna sie zwierza pozostałym:-mój chłop w łóżku jest jak BMW !!! -A jak to??-pytają z zaciekawieniem -No wiecie - taki szybki,zwinny,zawsze na szybkich obrotach ! -Eeee,mój chłop w łóżku jest jak Mercedes ! - mówi druga -A jak to?? - pytają pozostałe -Mo wiecie - taki elegancki,komfortowy,wygodny,z klasą !!! -O cholera,a mój chłop to w łóżku jak Polonez - mówi ostatnia!!! -A jak to?? - pytają zaciekawione. -Ja nie włączysz ssania to nie ruszy! Idzie sobie facet ulicą i zauważył szyld reklamowy: "Przyjdź do nas a schudniesz w jeden dzień". Facet uradowny poszedł pod wskazany niżej adres. Okazało się że to burdel. Wszedł do środka, podeszła do niego burdel-mama i pyta: - Ile chce pan schudnąć? - na początek, powiedzmy... 3 kilo. - no to proszę do pokoju nr 3. Facet wchodzi do pokoju nr 3 i widzi nagą laskę, która woła: - jak mnie złapiesz to mnie zgwałcisz. Facet zaczą ją gonić, złapał ją i zrobił swoje. Na drugi dzień wchodzi na wage, patrzy... schudł 3 kilo. Wybrał się więc jeszcze raz, burdel-mama pyta się go: - ile chce pan schudnąć tym razem? - teraz może 6 kilo. - No więc proszę do pokoju nr 6. Koleś wszedł do pokoju nr 6, patrzy... a tam jeszcze ładniejsza laska, jeszcze zgrabniejsza niż poprzednia, która woła: - jak mnie złapiesz to mnie zgwałcisz. Facet ja dogonił, złapał i zrobił swoje. Na następny dzień staje na wagę, patrzy... schudł 6 kilo! No więc znów poszedł do tego burdelu. Jak zwykle burdel-mama pyta: - ile chce pan schudnąć tym razem? - no, teraz chcę schudnąć aż 10 kilo. - na to mamy coś specjalnego. Proszę do pokoju nr 10. Facet wchodzi, patrzy, a tam murzyn, który woła: - jak cię złapię to cię zgwałcę! Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Znienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi: - Nooooooo... Jada dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mówi: - Noooooooooooooo... Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzinę jadacą na furmance, a gazda zadowolony: - No!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 07.09.04, 20:48 Prosze czytac uwaznie i do konca Romeo i Julia, romantyczny nastroj, ksiezyc i rozgwiezdzona noc. -Romeo, czy nie pragnolbys, abym wziela w dlonie twa meskosc i piescila ja tak, bys odczuwal niezwykla roskosz?- pyta Julia. -co ci przychodzi do glowy moja mila! Jak moglabys uzywac swoich przeczystych dloni w takim celu! Nie nie nigdy!- odpowiada zakochany mlodzieniec. -Ukochany, a czy nie chcialbys, abym ujela twa meskosc i wlozyla ja sobie miedzy uda tak abys osiagnol rozkosz nieznana dotad zadnemu czlowiekowi? -Przenigdy. Nie pozwolil bym na to aby twoje uda, tak delikatne, jasne i niezkazitelne dotykala tak nieczysta czesc mojego ciala. Nie ukochana, nigdy! - Och, kochany, a czy nie pragnolbys wlozyc go w moje usta- kusi Julia- osiagajac stan, nieziemskiej rozkoszy? - Nigdy! Nie muglbym nawet pomyslec o zbrukaniu twych slodkich ust, kture opiewaja twoja milosc do mnie! - No dobrze Romeo, ale musimy chyba pomyslec o innym sposobie, bo juz mnie strasznie boli odbyt. Odpowiedz Link Zgłoś
matatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.09.04, 11:15 > Wiecie dlaczego facet ma dwa jaja? > - Bo z trzeciego wykłuł się ptaszek. > > Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mąż to 300 procentowy impotent? > - 300 procentowy? > - Ano tak, Do wczoraj to on był 100 procentowy, ale wczoraj spadł z > drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język... > > > Hrabia powrócił wcześniej z polowania i zmierza do sypialni hrabiny. > Zastępuje mu drogę wierny Jan i wyjaśnia wzburzony, że pani hrabina > przyjmuje właśnie kochanka. > - Janie, proszę szablę - dysponuje hrabia i uzbrojony wchodzi do sypialni. > Po chwili słychać stamtąd świst szabli i krzyk kochanka. Hrabia wychodzi z > sypialni i dysponuje: > - Janie, proszę przynieść dla pana wacik, dla hrabiny korkociąg. > > > > Małgosia ma pierwszą miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje > Jasiowi swój problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze: > - Nie wiem, Małgośka, na mój gust, to Ci jaja urwało. > > > Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody > mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas > wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynają rozwiązywać > krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta: > - Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cześć ciała > kobiety, na pięć liter, pierwsza "p", ostatnia "a". > - Pięta - odpowiada chłopak. > - Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz > > > Siedzą na ławce dziewczyna i chłopak. W pewnej chwili ona mówi do niego > zalotnie: > - Połóż rękę na mym łonie > On pyta cichutko: > - A co to jest mymłon?" > > > > Przychodzi baba do lekarza. > - Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór. > Lekarz znacząco puka się w czoło. > - Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijał. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonzo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 15.11.04, 22:52 Ostatni ma skasowany początek: Wychodzi baba od lekarza i spotyka drugą babę. -Co tam u Ciebie?-zagaduje. -Lekarz powiedział że mam nowotwór-odpowiada tamta. No to baba niewiele myśląc (ach ta zazdrość u kobiet :) )zapiernicza do lekarza. - Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór. Lekarz znacząco puka się w czoło. - Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 195.136.30.* 08.09.04, 21:52 leży pijak na ławce i patrzy w niebo i mówi -"Mały Wóz, Duży Wóz", nagle patrzy przed siebie -"o k*rwa radiowóz". --------------------------------------------------------------------- Wpada naj*bany Kowalski po kilku flaszkach do domu i strasznie chce mu się lać. Idzie więc do łazienki a, że jest naj*bany zatacza się i zrzuca z półki flakon perfum. Flakon roztrzaskuje sie a szkło leci na deske klozetową!!! Kowalski nie mając siły siada na desce nie zauważając szkła i kaleczy sobie dupsko...wstaje, podchodzi do dużego lustra, przegląda się, bierze plaster i zaczyna kleić rany na dupsku. Pokleił, pokleił i poszedł spać. Rano wstaje skacowany i podchodzi do niego żona i mówi:-to, że wszedłeś naj*bany do domu i narobiłeś hałasu to nic ;-to, że pobudziłeś dzieci i potłukłeś moje najlepsze perfumy to też nic ale po jakiego chooooja żeś lustro pokleił?? ------------------------------------------------------------------------------- - Pewien mocno podpity gość czeka na przystanku autobusowym, przyjeżdża autobus gość wsiada mocno się zataczając; - Właśnie chciał się złapać poręczy, gdy kierowca ruszył ostro z miejsca; - Gość stracił równowagę i poleciał do tyłu potrącając stojącą tam kobietę; - Z koszyka który jej wytrącił, wysypały się na podłogę jajka; - Kobieta z wielką dezaprobatą popatrzyła na gościa i po chwili oczekiwania rzekła : No mógłby pan chociaż powiedzieć to magiczne słowo !! - Gość po chwili zastanowienia - Hokus Pokus ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zupa_zaslona Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.09.04, 22:35 Żyl kiedys bardzo dobry proboszcz - czlowiek wielkiej wiary i dobroci. Nie uciekaly przed nim zwierzeta, karmil biedaków, nocowal bezdomnych... Któregos wieczora wracal po mszy doplebani i uslyszal ciche wolanie: - Ksieze proboszczu! Odwrócil sie, ale nic nie zobaczyl, po chwili wolanie powtórzylo sie i w szarówce dostrzegl siedzaca na kamieniu zabe. Podszedl i schylil sie nad ledwo zywym zwierzatkiem a ono wyjakalo: - Wez mnie ze soba, jestem zakletym przez zla wiedzme 15- letnim ministrantem. Wez mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul, pocaluj, a zdejmiesz zly czar... Proboszcz niewiele myslac zabral zabke, nakarmi, napoil, przytulil, pocalowal i nawet polozyl na swojej poduszeczce... Rano obudzil sie,patrzy a kolo niego lezy piekny 15-letni ministrant... I TAKA JEST NASZA LINIA OBRONY, WYSOKI SADZIE --------------------------------------------------- Pukanie do drzwi. - Kto tam? - Maja - Jaka Maja? - Ma ia hii Ma ia huu Ma ia hoo Ma ia haa ---- Odpowiedz Link Zgłoś
marguerite2003 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 28.09.04, 10:44 Kowalski budzi się na kacu rano, pewny, że zaraz mu się oberwie od żony za wczorajsze pijaństwo, a tu nic - śniadanko przygotowane, żona słodka aż do bólu, buzi-buzi... W ciężkim szoku woła swojego 15-letniego syna i się pyta, - co się stało? Mama się na mnie nie gniewa, że wróciłem nachlany? - eeee tam, jak chciała ci się pomóc rozebrać to krzyknąłeś "Won k....o ja jestem żonaty!!!"- odpowiada syn :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studenciak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.lukman.pl / *.lukman.pl 11.09.04, 09:01 "Polska zrobiła pierwszy krok w kierunku robotyzacji: Mecz Polska - Anglia obok 10ciu zawodnikow na boisku wystapiła KUKIEŁKA! czy w niezbyt odległaj przyszłosci będziemy świadkami meczy rozgrywanych pomiędzy druzynami złożonymi z 11-tu kukiełek, a póżniej pomiędzy robotami? Odpowiedzi udziela pan Janas - trener polskiej druzyny narodowej: Fakt: dlaczego zdecydował siępan na wystawienie kukiełki w podstawowym składzie, czy nie obawiał się Pan krytyki ze strony konserwatywnych fanów piłki nożnej? Janas: Nie, kukielka spisywala sie dobrze na treningach, wiec postanowilismy dac jej szanse pokazania sie w meczu najwyzszej rangi. Fakt: W kregach zblizonych do PZPN mowi sie, że kukiełki sa rozwiazaniem problemow finansowych dreczacych polska piłkę. Janas: Nie jest to jedyny powód wprowadzenia kukiełki,ale nie ukrywam, decydujac sie na ten eksperyment bralismy pod uwage sprawe finansow. Fakt: Rozumiem ze jest pan zadowolony z wystepu kukielki podczas meczu Polska - Anglia? Janas: a Pan nie? kukuielka stwozryla kilka groznych sytuacji pod bramka Anglikow, i pomimo ubytku trocin i galgankow wytrzymala do konca meczu - uwazam, ze to duzy sukces. Fakt: jak widzi pan przyszlosc Polskij pilki w najblizszych latach: Janas: Coz, w ciagu najblizszych 2-3 lat wystawimy reprezentacja zlozona w calosci z kukielek, nastepnie planujemy stopniowe zastapienie kukielek strachami na wroble, aby okolo roku 2030 pokazac 1szego robota grajacego w pilke - prace juz trwaja - prototyp nosi nazwe X-12-B-O-N-I-E-K, ale to jedyne informacje jake narazie moge ujawinic. Fakt: rozumiem, dziekuje za rozmowe. Janas: rowniez dziekuje." - wywiad w najnowszym fakcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elen Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.09.04, 16:51 Niedźwiedź sporządził listę zwierzątek z lasu, które zamierza zjeść. Zwierzęta dowiedziały się o liście, i padł na nie blady strach. Do niedźwiedzia przyszedł wilk i pyta: - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? - Tak. - A dasz mi chociaż tydzień, żebym jeszcze pocieszył się życiem? Niedźwiedź zgodził się, wilk pożył jeszcze tydzień, po czym niedźwiedź go zjadł. Do niedźwiedzia przyszedł lis. - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? - Tak. - A dasz mi jeszcze trzy dni, żebym pożegnał się z rodziną? Niedźwiedź dał mu te trzy dni, lis pożegnał się z rodziną, po czym niedźwiedź go pożarł. Wtedy do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? - Tak. - A mógłbyś mnie skreślić? - Nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kociol.czarownic Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.09.04, 15:50 Gość portalu: elen napisał(a): > Niedźwiedź sporządził listę zwierzątek z lasu, które zamierza zjeść. Zwierzęta > dowiedziały się o liście, i padł na nie blady strach. Do niedźwiedzia przyszedł > > wilk i pyta: > - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? > - Tak. > - A dasz mi chociaż tydzień, żebym jeszcze pocieszył się życiem? > > Niedźwiedź zgodził się, wilk pożył jeszcze tydzień, po czym niedźwiedź go > zjadł. Do niedźwiedzia przyszedł lis. > > - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? > - Tak. > - A dasz mi jeszcze trzy dni, żebym pożegnał się z rodziną? > > Niedźwiedź dał mu te trzy dni, lis pożegnał się z rodziną, po czym niedźwiedź > go pożarł. Wtedy do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: > > - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? > - Tak. > - A mógłbyś mnie skreślić? > - Nie ma sprawy. Taki fajny dowcip i spalony... Niedźwiedź sporządził listę zwierzątek z lasu, które zamierza zjeść. Zwierzęta dowiedziały się o liście, i padł na nie blady strach. Do niedźwiedzia przyszedł wilk i pyta: - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? - Tak. - A dasz mi chociaż tydzień, żebym jeszcze pocieszył się życiem? Niedźwiedź zgodził się, wilk pożył jeszcze tydzień, po czym niedźwiedź go zjadł. Do niedźwiedzia przyszedł lis. - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? - Tak. - A dasz mi jeszcze trzy dni, żebym pożegnał się z rodziną? Niedźwiedź dał mu te trzy dni, lis pożegnał się z rodziną, po czym niedźwiedź go pożarł. Wtedy do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? - Tak. - No to ch.j ci w d..e! - Coooo? TO JA CIEBIE SKREŚLAM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.tpnets.com 24.09.04, 19:09 Właśnie twoja wersja jest do kitu. Ale cóż, niektórzy lubią takie dowcipy, żeby tylko były w nich "chuje" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annika Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ae.wroc.pl 28.09.04, 10:53 mnie się też bardziej podobała wersja pierwsza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuiteraz [...] IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.10.04, 22:15 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
march1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 01.11.04, 14:08 > > Niedźwiedź sporządził listę zwierzątek z lasu, które zamierza zjeść. > Zwierzęta > > dowiedziały się o liście, i padł na nie blady strach. Do niedźwiedzia > przyszedł > > > > wilk i pyta: > > - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? > > - Tak. > > - A dasz mi chociaż tydzień, żebym jeszcze pocieszył się życiem? > > > > Niedźwiedź zgodził się, wilk pożył jeszcze tydzień, po czym niedźwiedź go > > > zjadł. Do niedźwiedzia przyszedł lis. > > > > - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? > > - Tak. > > - A dasz mi jeszcze trzy dni, żebym pożegnał się z rodziną? > > > > Niedźwiedź dał mu te trzy dni, lis pożegnał się z rodziną, po czym niedźw > iedź > > go pożarł. Wtedy do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: > > > > - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? > > - Tak. > > - A mógłbyś mnie skreślić? > > - Nie ma sprawy. > > Taki fajny dowcip i spalony... > > Niedźwiedź sporządził listę zwierzątek z lasu, które zamierza zjeść. Zwierzęta > dowiedziały się o liście, i padł na nie blady strach. Do niedźwiedzia przyszedł > wilk i pyta: > - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? > - Tak. > - A dasz mi chociaż tydzień, żebym jeszcze pocieszył się życiem? > > Niedźwiedź zgodził się, wilk pożył jeszcze tydzień, po czym niedźwiedź go > zjadł. Do niedźwiedzia przyszedł lis. > > - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? > - Tak. > - A dasz mi jeszcze trzy dni, żebym pożegnał się z rodziną? > > Niedźwiedź dał mu te trzy dni, lis pożegnał się z rodziną, po czym niedźwiedź > go pożarł. Wtedy do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: > > - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? > - Tak. > - No to ch.j ci w d..e! > - Coooo? TO JA CIEBIE SKREŚLAM! Taki fajny dowcip i dwukrotnie spalony. Niedźwiedź sporządził listę zwierzątek z lasu, które zamierza zjeść. Zwierzęta dowiedziały się o liście, i padł na nie blady strach. Do niedźwiedzia przyszedł wilk i pyta: - Niedźwiedziu, czy jestem na liście? - Tak. - A dasz mi chociaż tydzień, żebym jeszcze pocieszył się życiem? - Nie ma sprawy. Wilk pożył jeszcze tydzień, po czym niedźwiedź go zjadł. Do niedźwiedzia przyszedł lis. - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? - Tak. - A dasz mi jeszcze trzy dni, żebym pożegnał się z rodziną? - Nie ma sprawy. Niedźwiedź dał mu te trzy dni, lis pożegnał się z rodziną, po czym niedźwiedź go pożarł. Wtedy do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta: - Niedźwiedziu, czy ja też jestem na twojej liście? - Tak. - A mógłbyś mnie skreślić? - Nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Romek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 18:24 Do autobusu wchodzi kanar i sprawdza bilety. Doszedł do gościa, ale ten był trędowaty. Bilet proszę. Trędowaty się zdenerwował i drżącą reką zaczął szukać biletu. Już, jużżż, już. Ale był tak trędowaty, że jedna ręka mu odpadła. Ze wstydu i zażenowania trędowaty drugą ręką schwycił odpadniętą rękę i wyrzucił przez okno. Och; przepraszam pana, ale jestem trędowaty i bardzo zdenerwowany. Proszę pokazać bilet!!! Już, już szukam biletu. Był jednak tak chory, że odpadła mu noga. Chwycił odpadnietą nogę i wyrzucił ją znowu przez okno. Bardzo przepraszam pana, ale już, już - zaraz znajdę bilet. A kanar mówi; my tu gadu gadu, czas mija, biletu nie ma a pan mi tutaj powoli spierd.la! Odpowiedz Link Zgłoś
daber2004 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.09.04, 20:37 Akcja sie dzieje u weterynarza,w poczekalni siedza sobie 3 psy i tak rozmawiaja kto za co tu trafil i po co.Pierwszy mowi ratlerek: -no wiec chodzilem sobie u mnie przed domem,po ogrodku i jakis dzieciak zaczął łazic i barabanic łapatką o ogrodzenie i tak mnei wkurwiał nieprzeciętnie ze jak wreszcie doszedl do jakeijs wiekszej szpary to ja go haps! za palec no i odgryzłem... -no i co? (pytaja pozostale psy) -do uspienia... chwila ciszy...drugi jest bokser i zaczyna opowiadac... -wyszedlem raz na spacer i jakeis dzieciaki graly w piłke i jak sie jeden nagle nie zlozyl jak mi ta pilka w morde nie przyjebal to az gwiazdki zobaczylem....i jescze podbieg do mnie i sie smieje. No to skoczylem no i mu kawalek nosa odgryzlem... -no i co?? (pytaja pzostale psy) -do uspienia.... znowu chwila ciszy....az wreszcie zaczyna opowiadac najwiekszy z nich dog: -ja sobie meiszkam z panią i panem i raz pan gdzies wyjechal i zostalem tylko z nią no i ona raz pranie robila i weicie w samym tylko takim fartuszku byla i jak sie pochyliła nad tą miską jak ja to zobaczylem no to nie wytrzymalem i sami wiecie... -i co?? do uspienia?? (pytaja pozostale psy) -niee....do obciecia pazurów... ******************************************************************************** Siedzą dwie sowy na gałęzi. - Uuu, Uuu Na to druga: - O kurwa, ale mnie przestraszyłaś!!! ******************************************************************************** Babcia wypelnia papierki w urzedzie skarbowym. Wypelnia, wypelnia... Wreszcie wypelnila i oddaje urzednikowi, a urzednik: - Ale jeszcze musi sie pani podpisac. - A jak sie mam podpisac? - No, normalnie. Tak, jak sie pani podpisuje w liscie. Wiec babcia napisala: "Caluje Was mocno! Babcia Alina" ******************************************************************************** Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu: kanapka z serem - 2,30, kanapka z szynką - 3,00, pieszczoty dlonią - 5,00 Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta: - Pieścisz facetów dlonią za piątaka? - Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska - To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem ******************************************************************************** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alessandra Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 217.153.88.* 14.09.04, 15:20 ta, ten o sowach genialny! a tu coś ode mnie: Bush powadząc swoja kampanię przedwyborczą jeździ po całych stanach, spotyka sie z wyborcami, gości w szkołach. Podczas wizyty w jednej ze szkół opowiada dzieciom zebranym w sali gimnastycznej o trudach pracy prezydenta, itp. Po jakimś czasie pyta się dzieci - Czy macie jakieś pytania Na to wstaje mały Billy i mówi: - Panie prezysdencie ja mam 2 pytania: 1. jak pan się czuje po sfingowanych wyborach prezydenckich, które pan wygrał? 2. czy nie uważa pan, że zrzucenie bomby na Hiroszimę było największym zamachem terrorystycznym wszechczasow? W tym momencie rozlega się dzwqonek na przerwę, dzieci wybiegają z sali, po 10 min z powrotem zbieraja się na sali i Bush mówi: - Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania? W tym momencie wstaje mały Johny i mówi: -Panie prezydencie ja mam 3 pytania: 1. jak pan się czuje po sfingowanych wyborach prezydenckich, które pan wygrał? 2. czy nie uważa pan, że zrzucenie bomby na Hiroszimę było największym zamachem terrorystycznym wszechczasow? i 3. gdzie jest Billy? pozdrawiam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feelek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.04, 01:25 1. ładnie to tak przerabiać dowcip o górniku? 2. dowcip miał być dobry a nie zbiór bzdur 3. może ci się spodoba mój: " Bush przegra wybory, Kerry je wygra" hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
orvokki Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.10.04, 12:43 Ja znam w wersji o czterech pytaniach 4. I dlaczego dzwonek był o 15 minut za wcześnie? Gość portalu: alessandra napisał(a): > ta, ten o sowach genialny! > > a tu coś ode mnie: > Bush powadząc swoja kampanię przedwyborczą jeździ po całych stanach, spotyka > sie z wyborcami, gości w szkołach. > Podczas wizyty w jednej ze szkół opowiada dzieciom zebranym w sali > gimnastycznej o trudach pracy prezydenta, itp. Po jakimś czasie pyta się dzieci > - Czy macie jakieś pytania > Na to wstaje mały Billy i mówi: > - Panie prezysdencie ja mam 2 pytania: > 1. jak pan się czuje po sfingowanych wyborach prezydenckich, które pan wygrał? > 2. czy nie uważa pan, że zrzucenie bomby na Hiroszimę było największym zamachem > > terrorystycznym wszechczasow? > W tym momencie rozlega się dzwqonek na przerwę, dzieci wybiegają z sali, po 10 > min z powrotem zbieraja się na sali i Bush mówi: > - Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania? > W tym momencie wstaje mały Johny i mówi: > -Panie prezydencie ja mam 3 pytania: > 1. jak pan się czuje po sfingowanych wyborach prezydenckich, które pan wygrał? > 2. czy nie uważa pan, że zrzucenie bomby na Hiroszimę było największym zamachem > > terrorystycznym wszechczasow? > i 3. gdzie jest Billy? > > pozdrawiam :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wewe Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 00:46 Dlaczego Ala ma kota? - Bo sierotka ma rysia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tse-tse Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 00:20 Dowcip nieco abstrakcyjny: Czym sie rozni wrobelek od? Tym, ze ma jedna nozke bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
matatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.09.04, 10:23 ??? stary kawał, ale... pytanie powinno brzmieć: :dlaczego wróbelek nie chodzi tylko skacze???" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s1wysy Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 12:28 To je dobre, dzis uslyszalem : Kobieta dzwoni do radia : - Dzień dobry, chcialam powiedzieć , ze znalazlam dzis rano portfel. W środku były trzy tysiące żłotych w gotówce oraz czek na okaziciela, opiewający na sume 10.000 euro. Było tez prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski , zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. I mam w związku z tym gorącą prośbę : Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawalek z dedykacją ode mnie . ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
lustroo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.09.04, 13:54 Studenci sie uczą przed egzaminem, uczą i uczą i wreszcie w nocy postanowili zadzwonić do profesora - Śpisz? - Tak, śpię - A my się k.... jeszcze uczymy Popłakałam sie prawie z tego dowcipu o sowach :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Re: Dowcip o sowach :DDDDDDDDDDDDDDD IP: *.motor.taninet.pl / *.motor.taninet.pl 19.09.04, 23:14 Jeden z najlepszych jaki tutaj przeczytalam, brzuch mnie boli ze smiechu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 193.29.205.* 08.05.05, 18:04 A właśnieże nie!!! bo miksujecie - tse tse i matatek - dowcip z zgadka: 1. Dowcip czym sie rózni wróbelek? tym ze ma jedna nozke bardziej od drugiej 2. Zagadka która nożke wrobel stawia pierwszą idąc no, odpowiedź już znana... pozdro mąż wpada na chwirę i do żony: jadźka wygrałem w totka, pakuj się!! a co, wyjeżdżamy? nie! wypierd#laj hehe Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 PODOBNO NAJLEPSZY DOWCIP NA SWIECIE......... 08.05.05, 20:35 Naukowcy w USA badali jaki dowcip jest najśmieszniejszy. Dwóch leśniczych poszlo na polowanie. Jeden zostal przypadkowo postrzelony. Zdrowy towarzysz zadzwonil na pogotowie: -Ratunku! Mój przyjaciel zostal postrzelony na polowaniu!!!!-rozpacza lesniczy. -Niech pan sie uspokoi, niech pan sprawdzi czy zyje - doradza dyzurna. W sluchawce slychac dwa strzaly. - OK. Co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
aamg Re: PODOBNO NAJLEPSZY DOWCIP NA SWIECIE......... 09.05.05, 10:32 > Naukowcy w USA badali jaki dowcip jest najśmieszniejszy. > > Dwóch leśniczych poszlo na polowanie. Jeden zostal przypadkowo postrzelony. Zdrowy towarzysz zadzwonil na pogotowie: > -Ratunku! Mój przyjaciel zostal postrzelony na polowaniu!!!!-rozpacza lesniczy. > -Niech pan sie uspokoi, niech pan sprawdzi czy zyje - doradza dyzurna. > W sluchawce slychac dwa strzaly. - OK. Co dalej? > Spalony. Dwóch leśniczych poszlo na polowanie. Jeden zostal przypadkowo postrzelony. Zdrowy towarzysz zadzwonil na pogotowie: - Ratunku! Mój przyjaciel zostal ZAstrzelony na polowaniu!!!! - rozpacza lesniczy. - Niech pan sie uspokoi, niech pan sprawdzi czy NA PEWNO NIE zyje - doradza dyzurna. W sluchawce slychac dwa strzaly. - OK. Co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gd Re: PODOBNO NAJLEPSZY DOWCIP NA SWIECIE......... IP: 213.17.181.* 10.10.05, 12:05 > Dwóch leśniczych poszlo na polowanie. Jeden zostal przypadkowo postrzelony. > Zdrowy towarzysz zadzwonil na pogotowie: > - Ratunku! Mój przyjaciel zostal ZAstrzelony na polowaniu!!!! - rozpacza > lesniczy. > - Niech pan sie uspokoi, niech pan sprawdzi czy NA PEWNO NIE zyje - doradza > dyzurna. > W sluchawce slychac dwa strzaly. - OK. Co dalej? heh.. jak juz poprawiasz to popraw dokladnie. Niech pan sie uspokoi, niech pan SIE UPEWNI, ze na pewno nie zyje - doradza > dyzurna. Odpowiedz Link Zgłoś
tigrou Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.09.04, 15:19 Leży sobie mrówka na plaży i się opala. W pewnym momencie podchodzi do niej słoń i mówi: "Mrówka, zdejmuj majtki!". Na to mrówka: "No co ty, słoniu, tak przy wszystkich??" Na to słoń: "Mrówka, ja ci mówię, zdejmuj majtki!" ."No dobra" powiedziała mrówka i zdjęła majtki. A słoń je bierze, ogląda i po chwili mówi: "Eeee, to nie moje, moje były z kieszonką..." ;) Było sobie małżeństwo, które strasznie się kłóciło. Podczas jednej z kłótni mąż już nie wytrzymał i mówi: "jeśli umrzesz jako pierwsza, to wiesz co każę napisać na twoim nagrobku? : Tu lezy moja żona - chłodna jak zawsze!". A na to żona: "Tak? A jeśli to Ty umrzesz pierwszy to każę napisać: Tu leży mój mąż - nareszcie sztywny!" ;))) Pewien facet miał już dosyć swojej teściowej. Chciał się jej pozbyć, więc poszedł do sklepu zoologicznego, żeby kupić kilka bullterrierów, co by ją zagryzły. "Niestety, sprzedałem ostatniego godzinę temu" mówi sprzedawca. "Ale mogę Panu polecić zabójcze flamingi, świeżutka dostawa! są drogie, ale niezawodne. Powie Pan tylko: "flamingi, na telewizor!" i już nie ma telewizora. rozdziobują go na strzępy." Ponieważ facet był zdesperowany więc kupił flamingi. Wrócił do domu i pomyślał sobie, że zanim wróci teściowa, to je najpierw wypróbuje. wziął flamingi do salonu i mówi: "flamingi, na telewizor!" Momentalnie ptaki rzuciły się na odbiornik i rzeczywiście rozszarpały go na malutkie kawałeczki! ; "flamingi, na fotel!" - po chwili nie było już fotela. Facet się ucieszył, zaciera ręce, i w tym momencie słychać, że ktoś otwiera drzwi. Wchodzi teściowa, patrzy się na ptaki i mówi: "A na ch.. ci te flamingi!?" ;P he he, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś