Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: bydgoszczak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 10:04
      Jakie były ostatnie słowa Barbary Blidy do naiwnej funkcjonariuszki ABW?
      - przepraszam, ale idę się załatwic.
    • 1234t4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.05.07, 12:53
      Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor
      > >> rozmawia z kandydatką.
      > >> - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski,
      > > realizowanego
      > >> przez minister Gilowską?
      > >> Dziewczyna milczy.
      > >> - No to co pani wie o polityce społecznej rządu Jaroslawa Kaczyńskiego?
      > >> Dziewczyna milczy.
      > >> - A wie pani chociaż, kto to jest Kaczyński?Słyszała pani, że ma
      > >> brata bliźniaka?
      > >> Dziewczyna milczy....
      > >> - A skąd pani pochodzi?
      > >> - Z Bieszczad, panie profesorze.
      > >> Profesor podszedł do okna, wygląda na ulice, chwilę się zastanawia
      > >> mówi do
      > >> siebie:
      > >> - Ku.. może by tak wszystko pie..ąć i wyjechać w Bieszczady...?


      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.05.07, 22:34
        Do restauracji wchodzi kobieta ze swoim drugim mężem. W hallu natykają się na
        jej pierwszego męża.

        Były do aktualnego (z przekąsem):

        - No i jak smakuje używany towar?

        Aktualny spokojnie:

        - Pierwsze 5 cm rzeczywiście używane, ale reszta - nóweczka!!!
        • Gość: ważka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:41
          siedzą dwie lodzie podwodne na drzewie, jedna mówi do drugiej: patrz krowa leci.
          za chwile: o znowu krowa leci. po chwili: jeszcze jedna krowa leci. na co druga:
          pewnie maja gdzieś tu gniazdo
    • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.05.07, 18:12

      W synagodze kontrola z urzędu skarbowego.
      kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta
      -a co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
      -wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w
      roku
      przysyłają nam świece za darmo.
      -aha..
      po chwili namysłu
      - a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
      -wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku
      dostajemy bochenek chleba za darmo
      -aa..
      myśli myśli i w końcu
      - a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
      -wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w
      roku przysyłają nam ch..a na kontrole.
    • Gość: rew Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 212.160.172.* 21.05.07, 09:02
      Pewien gość strasznie chciał zostać hippisem. Napisał więc list do
      Stowarzyszenia Hippisów. Napisał tak:
      - Nazywam się Jan Nowak, chcę zostać hippisem. Walę wódę rano i wieczorem,
      żarłem już wszystkie możliwe prochy, nie myję się od dwóch lat, biegam w zimę
      na bosaka i mam włosy tak długie, że wycieram sobie nimi dupę...

      Po tygodniu przychodzi odpowiedź:

      - Odrzucony. Prawdziwy hippis NIGDY nie wyciera d*py...
      • Gość: Pyton Niesmaczy dowcip :-) IP: *.torun.mm.pl 21.05.07, 19:45
        Bal przebierańców. Każdy ma jakieś przebranie. Są; Królowie, Księżniczki, Zorro,
        Kowboj itp... Nagle... wchodzi kobieta, cała naga. Wymalowana jest tylko od stóp
        po głowę nieskazitelnie białą farbą. Słowem - bielusieńka. Wywołuje oczywiście
        konsternację, wyszscy na nią patrzą... W końcu jeden z gości mówi: My tu wszyscy
        jesteśmy przebrani. Są Król, Królowa, Zorro..., a za co ty jesteś przebrana??
        Na co biała naguska siada..., rozkłada nogi... i mówi: Za dziurawego zęba!
        • gross-on Niestety prawdziwy. 22.05.07, 00:46
          J.Kaczynski
          -A inni premierzy zarabiaja wiecej ode mnie.
          • mitrof Re: Niestety prawdziwy. 23.05.07, 23:55
            Na miedzynarodowej konferencji jeden z profesorów mówi podczas wykładu:
            - Jak państwo wiecie, w jezykach świata wystepuje nie tylko pojedyncze
            zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie
            jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako
            zaprzeczenia.
            Na to Polak z ostatniej ławki:
            - Dobra, dobra...
            • Gość: anka Re: Niestety prawdziwy. IP: *.elpos.net 24.05.07, 09:58
              Na miedzynarodowej konferencji jeden z profesorów mówi podczas wykładu:
              - Jak państwo wiecie, w jezykach świata wystepuje nie tylko pojedyncze
              zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie
              jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako
              zaprzeczenia.
              Na to Polak z ostatniej ławki:
              - Dobra, dobra...


              jest jeszcze yes yes yes
              • Gość: juzio Re: Niestety prawdziwy. IP: 81.210.16.* 24.05.07, 11:32
                Na miedzynarodowej konferencji jeden z profesorów mówi podczas wykładu:
                - Jak państwo wiecie, w jezykach świata wystepuje nie tylko pojedyncze
                zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie
                jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako
                zaprzeczenia.
                Na to Polak z ostatniej ławki:
                - Dobra, dobra...
                • 1234t4 Re: Niestety prawdziwy. 24.05.07, 15:34
                  To był zimny listopadowy poranek.
                  Wacek z chęcią by poszedł już do domu.
                  Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już
                  jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku.
                  Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki..
                  - Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać
                  tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili
                  miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę…
                  - Ozdobna jakaś… - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
                  - Wacku… Wacku!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia…
                  Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach… Wacek z lubością
                  wciągnął go w płuca… Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł
                  10 lat temu…



                  • Gość: mada Re: Niestety prawdziwy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:12
                    W środku nocy mąż zrywa się z łoża i przestępując z nogi na nogę trzyma się za
                    krocze. Zaspana żona pyta się go:
                    - Co ci się stało?
                    - Aaaaa... bo nagle mi się baby zachciało.
                    Żona rozkosznie się przeciąga i mówi:
                    - To zapraszam.....
                    Mąż na to:
                    - Eeee niee.... rozchodzę to



                    Noc. Łóżko. Nagle okropny smród. Tak potworny, że żona się budzi.
                    - Albin, narobiłeś w gacie!
                    - Ech Elwiro, żebyś ty wiedziała, co mi się przyśniło!
                    - Co?
                    - Że skaczę ze spadochronem i on się nie otwiera. A ja spadam, spadam, spadam...
                    - Albin, ja to bym chyba umarła!
                    - A widzisz! A ja nie, bo jestem mężczyzną!



                    - Wiesz, moja żona chyba nie żyje.
                    - Jak to?!
                    - No sex to tak jak zwykle, ale garów i prania ciągle przybywa.



                    Maź budzi żonę w nocy
                    - Kochanie, Kochanie obudź się - mam dla Ciebie pigułkę na ból głowy.
                    - Ale misiu, mnie przecież nie boli głowa...
                    - Haa! Mam Cię...

    • minijack Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.org ;) 27.05.07, 13:19
      W celi:
      - Za co siedzisz?
      - Za niewinność, hehe, a ty?
      - Za morderstwo w Orient Ekspresie!!!
      - Łuuu niezła akcja...
      - Noo, ze trzy noce tłumaczyłem...
      • mitrof Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or 28.05.07, 23:00
        troche o czapajewie, bo chyba nie bylo jeszcze...

        W łaźni Pietka szoruje plecy Czapajewa.
        - Towarzyszu dowódco, pokazała się koszula, której trzy lata temu szukaliśmy.

        - Ale brudne macie nogi, towarzyszu dowódco! Brudniejsze niż moje...
        - Przecież jestem znacznie starszy, Pietka!


        Pewnego razu w pociągu Czapajew zdjął skarpety i powiesił na wieszaku.
        - Czy pan, panie dowódco - spytał go Pietka - wymienia czasami skarpety?
        - Tylko na wódkę!

        Czapajew dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej swobodnie
        podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się.
        Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł więc,
        z całej siły kopnął pieska i rzekł:
        - Nisko leci. Chyba na deszcz... Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się
        przedstawić: Czapajew jestem!
        • mitrof Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or 28.05.07, 23:11
          Czterech dresiarzy jedzie swoim od..ym BMW. W pewnym, niefortunnym momencie
          walnął w nich maluch. Wkurzeni dresiarze wysiedli i podchodzą do malucha, jeden
          z nich wybił szybę, wyciągnął przez nią kierowcę i mówi:
          - No, to teraz Ci wpie..my!
          - Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam - słaby, mały, a was
          jest czterech...
          Dresiarze odwrócili się by omówić sytuację i po chwili odwracają się i jeden z
          nich mówi:
          - No dobra, to Łysy i Gruby są z tobą...

          Jedzie dresiarz wspaniałym AUDI A8 - notabene własnym. Nagle słyszy stłumiony
          huk. Zatrzymuje się i z wielkim niepokojem ogląda swoje cudo. Z ulgą stwierdza,
          że to tylko przebita opona. Zawija rękawy, aby nie ubrudzić swojego wspaniałego
          dresu, wyjmuje lewarek i zabiera się do lewarowania samochodu. W pewnej chwili
          podchodzi drugi dresiarz. Czujnie rozgląda się na boki i pyta cicho lecz
          zdecydowanie.
          - Co robisz?
          - Koło - odpowiada zagadnięty.
          Tamten nie przestając się rozglądać, bierze wielki kamień, wybija nim przednią
          szybę i podnieconym szeptem oznajmia:
          - To ja zrobię radio.



          Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział.
          - Wiesz Zocha, idę ku.., patrzę ku.., a tu wielki plac ku..! Patrzę na lewo
          ku..... och..eć można ku..! Patrzę przed siebie ku..... O żesz ku.. mać!
          Patrzę na prawo ku..... O ja cię pie.....
          Zocha zaczyna płakać. Dresiarz pyta:
          - Zocha, co Ci sie, ku.., stało?
          - Boże, jak tam musi być pięknie...!
          • mana_mana Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or 29.05.07, 12:52
            W szkole dzieci jedzą drugie śniadanie, tylko Jaś nie je. Pani pyta:
            - Jasiu, a gdzie twoje śniadanie?
            - Ja już jadłem w domu.
            - A co jadłeś?
            Dwie chochelki żuru!
            Dzieci zaczęły się śmiać. W domu Jaś opowiedział mamie całą historię, a mama mówi:
            - Głupi jesteś. Trzeba było powiedzieć, że jadłeś bułeczki z szynką, pomarańcze.
            Następnego dnia historia się powtarza. Pani pyta Jasia o śniadanie. Jaś mówi, że
            jadł bułeczki z szynką, pomarańcze...
            - A ile było tych bułeczek, Jasiu?
            - Dwie chochelki...
            • kad7 Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or 30.05.07, 19:28
              Kobieta miała papugę w domu, która ciągle powtarzała
              - Precz z Kaczyńskim! Precz z Kaczyńskimi!
              Ktoś z sąsiadów podkablował i niedługo do kobity puka policja:
              - Dzień dobry, policja. Dostaliśmy wezwanie, że pani papuga obraża
              naszego prezydenta i premiera. Proszę pokazać papugę.
              Kobieta przynosi klatkę z papugą a ta już od progu drze się
              - "Precz z Kaczyńskimi!"
              Policjant upomina kobietę
              - Jeśli to się będzie powtarzało to będziemy musieli uśpić papugę a panią
              wsadzić do więzienia. Kobieta po wyjściu funkcjonariuszy prosi papugę:
              - Słuchaj papużko, nie mów tak więcej proszę, bo mnie zamkną a ciebie
              uśpią i po co nam to. Kilka dni spokoju, ale papuga sobie przypomniała i znowu zaczęła swoje
              - Precz z Kaczyńskimi! na całe gardło.
              Na drugi dzień koieta dostała wezwanie do sądu na rozprawę - papuga jako dowód rzeczowy. Kobieta poszła więc do spowiedzi powiedzieć księdzu co jej leży na sercu. A ksiądz mówi:
              - Słuchaj kobieto - ! ja mam też papugę, która mówi i jest podobna. Na
              czas rozprawy podmienimy papugi i nikt się nie skapnie.
              No i jak uradzili, tak zrobili. Dzień rozprawy, kobiecina z księdzem
              podmienili papugi i babka leci do sądu z kościlną papugą.
              Sędzia mówi:
              - Proszę wnieść klatkę z papugą.
              Klatka z papugą wniesiona - papuga nic. Nie odzywa się słowem.
              Oskarżyciel podpuszcza papugę:
              - Czy papuga mówiła "Precz z Kaczyńskimi!" ?
              Papuga nic. Sędzia podpowiada:
              - "Precz z Kaczyńskim!", oskarżyciel i oskarżyciel posiłkowy też
              zachęcają
              - "Precz z Kaczyńskimi!".
              W końcu cała sala skanduje - Precz z Kaczyńskimi! Precz z Kaczyńskimi!
              A papuga zawodzi kościelnym głosem:
              - Słuuuuchaaaaj Jeeeezuuuuu jak cię błaagaa luuud......
              • Gość: gawron British drinking rule IP: *.81-166-45.customer.lyse.net 30.05.07, 20:13
                BRITISH DRINKING RULE

                A Polish guy drinks his beer and suddenly throws his glass in the air, pulls out
                his pistol and shoots the glass to pieces. He says, "In Poland our glasses are
                so cheap that we don't need to drink from the same glass twice"

                A Pakistani, obviously impressed by this, drinks his beer, throws his glass into
                the air, pulls out his AK-47 and shoots the glass to pieces.
                He says, "In Pakistan we have so much sand to make glasses that we don't need to
                drink out of the same glass twice either."

                A British girl, cool as a cucumber, picks up her beer and drinks it, throws her
                glass into the air, pulls out her gun and shoots the Pole and the Pakistani and
                catches her glass.

                She says, "In Britain we now have that many Pakistanis and Poles that we don't
                have to drink with the same ones twice.

                • frred Re: British drinking rule 01.06.07, 11:26
                  Nie takie nowe, ale skojarzyło mi się:

                  Jedzie Anglik samochodem przez Francję. Jest bardzo zmęczony. Ciemno, odludzie,
                  co jakiś czas widać jakieś hotele przy drodze, ale wszystkie miejsca zajęte. W
                  końcu o 3 nad ranem w jednym hotelu na jakimś totalnym zadupiu proponują mu
                  miejsce na strychu.

                  Rano Angol wstaje w znakomitym humorze i pyta właściciela:

                  - Czemu mnie pan nie uprzedził, że będę dzielił ten strych z piękną kobietą -

                  - Z jaką kobie...? O Mon Dieu... Strasznie pana przepraszam... zapomniałem, że
                  my na tym strychu położyliśmy panią, która wczoraj zmarła na serce... dzisiaj
                  mają po nią przyjechać z zakładu pogrzebowego... -

                  - Naprawdę? A ja byłem święcie przekonany, że to żywa Angielka! -
                  • toop.toop Re: może było ale: 01.06.07, 19:42
                    Dlaczego w Polsce nie ma terrorystów

                    1. Jesteśmy krajem demokratycznym, z tradycjami itp. więc jakakolwiek grupka
                    obcokrajowców, zwłaszcza pochodzenia arabskiego, od razu wpadłaby w oko naszym
                    obrońcom czystości rasy w trój(i więcej) paskowych mundurkach - w efekcie każdy
                    terrorysta boi się naszych dresów bardziej niż oddziałów SWAT

                    2. Kwestia porzucania teczek czy samochodów - pułapek w ogóle nie wchodzi w grę
                    w naszym kraju. Teczka pozostawiona nawet przy kiosku z gazetami po chwili
                    zmienia właściciela, podobnie samochód w pewnych dzielnicach. Co najwyżej
                    udałoby się w ten sposób jakąś "dziuplę" wysadzić, a to przecież nie jest
                    działanie terrorystyczne

                    3. Kwestia samolotów - tu też jesteśmy bezpieczni. Jedynym większym budynkiem
                    jest Pałac Kultury, a i tak znając mentalność coponiektórych terroryści mogą
                    założyć, że po zburzeniu powiemy, że to było w planie w ramach dekomunizacji. Z
                    bombą na pokład też nie da rady - bagaż pewnie się zgubi i polecieć może w
                    dowolnym kierunku, a przecież nie będą czatować na wiadomości gdzie ich bomba
                    wybuchła.

                    4. Finalnie wysadzenie tu czegokolwiek jest poza tym zupełnie bez sensu -
                    wszyscy potencjalni wrogowie się ucieszą, na czele z Izraelem

                  • toop.toop Re: i jeszcze 01.06.07, 19:44
                    Ogłoszenia parafialne

                    Cała wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu który na okres wakacji zaprzestał
                    swojej działalności.

                    Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku

                    W każdą środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich
                    dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem

                    Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował
                    ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego

                    W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór odśpiewał
                    hymn klaskajmy wszyscy w dłonie

                    Na wspólnej wieczerzy było jak w niebie - brakowało wielu z tych, których się
                    spodziewaliśmy

                    Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle? Przyjdź i
                    posłuchaj naszego organisty

                    Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci
                    będą chrzczone z obu stron

                    W czwartek o 16.00 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej

                    W środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Johnson zaśpiewa "Połóż
                    mnie do łóżeczka" razem z pastorem

                    W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w każdy
                    piątek po południu

              • Gość: dr q Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or IP: *.um.poznan.pl 31.05.07, 14:41
                Miał być nowy. N O W Y!

                a nie z prl ze zmienionym nazwiskiem...
                • Gość: gosciowa Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or IP: *.uznam.net.pl 31.05.07, 20:52
                  -przychodzi baba do lekarza
                  ....a lekarz w Anglii:-)
              • Gość: so Re: Jest akcja - jest reakcja. Odnośnie napisy.or IP: *.adsl.inetia.pl 07.06.07, 23:40
                To jest najgenialniejszy dowcip, jaki kiedykolwiek słyszałam :D po prostu
                WYMIATA!
      • palnick Ostatnio zasłyszany... 05.06.07, 13:05
        Na dalekomorskim statku wygłodniali seksualnie marynarze za pociechę mieli
        kozę. Tylko jeden marynarz nie "walił" tej kozy. Wiadomość dotarła do kapitana
        statku, który wezwał odszczepieńca do siebie:
        - Dlaczego nie ruchasz kozy? - pyta go kapitan.
        - Zrobiliście z niej dziwkę, a ja ją naprawdę kocham! - szlochając odpowiedział
        marynarz.
        • Gość: Przemo Re: Ostatnio zasłyszany... IP: *.icpnet.pl 05.06.07, 20:51
          Ćwiczenia z mechaniki, student rozwiązuje zadanie na tablicy, a prowadzący:
          - No i teraz mamy klasyczny przykład związku prostytucji z muzyką. Coś tu ku.. nie gra!
          • palnick Re: Ostatnio zasłyszany... 05.06.07, 22:07
            Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów
            przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie, a mężczyzn przy
            prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany w dupę kapitan piratów i
            wybełkotał:
            - Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy!
            - Ale mężczyzn się nie rucha! - krzyknęły chórem kobiety.
            - Rucha się rucha! - krzyknęli chórem mężczyźni.
            • zuq1 Podobny motyw... 21.05.08, 15:44
              Dwaj polscy partyzanci uciekają przed Niemcami do wsi a chłopi nie
              chcieli ich ukryć w chałupach, więc wskoczyli do studni. Do wsi
              wbiegają Niemcy, zdyszani, zatrzymują się przy studni:
              - Przeszukajmy chałupy
              - Przeszukajmy chałupy - odpowiada echo ze studni
              - A może pobiegli do lasu?
              - A może pobiegli do lasu?- odpowiada echo ze studni
              - A może są w studni?
              - A może są w studni?
              - A może wrzucimy tam granat?
              - A może pobiegli do lasu??!!!
          • Gość: wal-duś Re: Ostatnio zasłyszany... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 11:31
            Synek: - Tato, tato, jak mi dasz dychę, to ci powiem jak listonosz mówi do
            mamusi!
            Ojciec: (W myślach) - O qurna! (Głośno) - Masz tu tę dychę i gadaj!
            Synek: - Dzień dobry pani Nowakowa, przyniosłem pocztę...
    • agawop Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.06.07, 15:50

      Przychodzi facet do spowiedzi, klęka w konfesjonale i mówi:
      - Ojcze ciężko zgrzeszyłem z kobietą!
      Ksiądz się dopytuje:
      - Synu co zrobiłeś?
      - Pieściliśmy się, pocieraliśmy ale bez wkładania!
      - Synu to grzech śmiertelny. Pocierać to to samo co włożyć! Za pokutę odmówisz
      10 razy Zdrowaś Mario i włożysz 100 złotych do puszki na ofiarę.
      Ksiądz zapukał, facet poszedł do ołtarza odmawiać zdrowaśki. Ale ksiądz cały
      czas obserwuje grzesznika... Patrzy, a facet odchodzi od ołtarza, przechodzi
      obok puszki i nic nie wkładając kieruje się do wyjścia. Wybiega z konfesjonału i
      woła:
      - Synu nie odprawiłeś do końca pokuty! Obserwowałem Cię! Nie włożyłeś nic do
      puszki!
      Facet odpowiada:
      - Ale potarłem. A sam ksiądz powiedział, że pocierać to to samo co włożyć!
      • azalolo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 10.09.07, 14:01
        -Po co blondynka chodzi na spacer w środku nocy na cmentarz?
        -Żeby Ją strach przeleciał.

        Coś dla Facetów:
        Spotyka się na imprezie trzech żonatych kumpli i oczywiście
        rozmawiają o swoich żonach porównując ich najważniejszy narząd do
        miast.
        Pierwszy mówi:
        -Moja jest jak Paryż, modna, pachnąca i najlepsza w nocy.
        Drugi opowiada:
        -A moja jest jak Rio de Janerio, gorąca, wilgotna i najlepsza w
        upalne dni.
        -A moja jest jak Pcin Dolny-opowiada trzeci.
        -Jak to jak Pcin?-pytają się koledzy.
        -Normalnie dziura, tylko dziura.

        I coś dla kobiet:
        Spotykają się trzy zamężne kobiety i jak to w zwyczaju obgadują
        swoich facetów, przyrównując ich narząd do samochodu.
        Pierwsza mówi:
        -Mój ma takiego jak Mercedes, wielki, dostojny i bezawaryjny.
        Druga opowiada:
        -Mój ma Takiego jak Porsche, szybki, gwałtowny i zawsze chętny do
        zrywów.
        Trzecias na to:
        -A mój jest jak Polonez.-To znaczy jaki?-Pytają się koleżanki.
        -Bo bez ssania nie pojedzie.

        I coś jeszcze dla młodych małżeństw:
        W związku z przeprowadzką rodziców do innego miasta, Jasiu
        oczywiście trafił do nowego przedszkola. Wchodzi na salę i pyta się
        od progu:
        -Szlugi palicie?
        -Jasne, że palimy.-Odpowiadają maluchy.
        -A bełty pijecie?
        -Oczywiście, każdego dnia.
        -Kokę wciągacie?
        -Jasne, mamy nawet prywatnego dilera.
        -A dziewice jakieś tutaj są?
        -No coś ty ze żłobka jesteś!?
    • megaego Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.06.07, 13:15
      Na wysokim stolku przy barze usiadl pewien mlodzieniec i zamówil duza wódke.
      Po jakims czasie barman widzac smutna twarz oraz glebokie spojrzenie w dno
      kieliszka pyta:
      - Jakies problemy? Widze, ze cos jest nie tak!
      - Przed godzina mój brat mi wyznal, ze jest dawca spermy i za kazdym razem
      placa mu 150,- w Banku Nasienia.
      - I co w zwiazku z tym?
      - Tak pobieznie tylko policzylem, ze mi do tej pory pokazna suma przeciekla
      przez palce.



      Blondynka leci do Paryża.
      Podchodzi stewardesa i mówi: Poproszę bilet
      Blondynka daje a stewardesa:
      - Pani siedzi w 2 rzędzie a ma pani bilet na 8
      Blondynka odpowiada: - Ale ja tu zostaje
      Po kilku minutach rozmowy stewardesa idzie do pilota i mówi:
      - Idź do tej pani i powiedz jej, żeby usiadła w 8 rzędzie!
      Pilot podchodzi do blondynki i szepta jej coś. Ta szybko pakuje się i
      przechodzi do 8 rzędu.
      Zdziwiona stewardesa pyta pilota: - Co jej powiedziałeś?
      - Powiedziałem,że pierwsze siedem rzędów leci do Londynu, a od ósmego - do
      Paryża.
      • 1234t4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.06.07, 11:07
        Nowości z list przebojów: Rekordy sprzedaży w Mediamarkt bije grupa CD-RW
        z albumem 700MB.

        Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na
        pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie
        jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
        cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się
        tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.


        • Gość: 8-0 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 10:33
          Aleee o sooooo choooodziiiii?
        • Gość: mat-art Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 81.210.16.* 15.06.07, 12:10
          ja znam podobny
          spojrzmy na ciag liczb 1 3 2 4 5 6 8
          widzimy ze 2 i 3 sa zamineione miejscami i brak 7
          ale zaraz zaraz spojrzmy jeszce raz 1 2 3 4 5 6 7 8
          tak to bylo zludzenie - wszystkie liczby sa na swoim miejscu

          jest jeszcze wersja z ciagiem 16 kolejnych liczb
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.06.07, 15:09
        - Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
        - Na rybach.
        - Złapałeś coś?
        - Mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
    • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.06.07, 15:11
      Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż coś
      naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
      - Stara! Chodź na chwilę!
      - Co?
      - Potrzymaj ten drucik.
      Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
      - I co?
      - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
      • Gość: al.Matejki 18 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.tpca-cz.com 21.06.07, 03:08
        Przychodzi kon do baru, kopytkiem stuk-puk w kontuar :

        -Male piwko prosze...

        Barman na to :

        -Panie koniu, wczoraj pan tak pochlal, že padl pan pod tym
        barem jak niežywy, przedwczoraj koledzy musieli pana za lejce
        wyciagač, a dzisiaj tylko male piwko ??????????????????????

        -Tak, bo dzisiaj jestem wozem...






    • karol.pin Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.06.07, 15:48
      Lekarze lubią ryby.
      Jakie?
      Duże sumy.
      • grazyna.dlugokecka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.06.07, 19:10

        Przychodzi "feflak" do sklepu i pyta:
        "jest fa-w kulce?"
        Ekspedientka: Nie ma fafkulców"
        • Gość: folkatka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 01:15

          ten dowcip ma puentę - "to poproszę fa w sprayu"
          • Gość: leming Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 25.06.07, 00:02
            Ta "puenta" to chyba dla jakichs niedorozwojkow, ktore lubia, jak im sie
            tlumaczy dowcipy.
            A poza tym w samym dowcipie powinno byc "Sa fafkulce?", a nie "Jest fafkulce?".
            Polska gramatyka nie jest taka trudna, tylko trzeba chciec.
            • pit_44 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.06.07, 03:54
              Jeżeli powinno być "są fafkulce" to musi być puenta!
              • karoly Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.07.07, 09:42
                lecz ta puęta byla inna, przynajmniej w dowcipie, ktory ja znalem:

                - sa fawkulce?
                - nie ma.
                - to poprosze fawsztyfcie.
                • Gość: smutnomi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.nat.tvk.wroc.pl 24.07.07, 18:46
                  Młoda i atrakcyjna lekarz geriatra bada sędziwego dziadka. Po kilku chwilach badania orzeka:
                  - Musi pan przestać się onanizować.
                  - Dlaczego?!
                  - Bo próbuję pana przebadać...

                  Przychodzi facio do apteki:
                  - Poproszę paczkę kondomów!
                  - A nie można zapytać bardziej kulturalnie? - strofuje go pani farmaceutka.
                  - Poproszę paczkę prezerwatyw - poprawia się facio.
                  - A może jeszcze kulturalniej?
                  - Poproszę paczkę męskich środków antykoncepcyjnych - wymyśla trochę już wqrwiony.
                  - A może jeszcze ładniej Pan to ujmie? - uśmiecha się aptekarka.
                  Facio już nie zdzierżył. Wyciąga interes, kładzie go na ladę i mówi:
                  - Uprzejmie proszę ubrać dżentelmena...



                  Ranek po nocy poślubnej. Wśród "rozmemłanej" pościeli siedzi też "rozmemłana", ogromnych rozmiarów, zdrowej wiejskiej urody, dziewucha o ku**wskim wyrazie twarzy. Przy łóżku klęczy suchy, drobniutki, blady facecik i podnosząc coraz to w innym miejscu kołdrę, dokładnie przygląda się każdemu fragmentowi prześcieradła.
                  - Co szukasz ty idioto? - pyta "panna młoda" wypuszczając w kierunku jego twarzy kłąb papierosowego dymu.
                  - Krwi - odpowiada cieniutko facecik - Mamusia mówiła, że po nocy poślubnej powinny zostać na prześcieradle ślady krwi.
                  - Powiedz mamusi - odpowiada znowu dmuchając mu dymem w twarz żoneczka - Że mam anemię.
                  • klymenystra off topic 24.07.07, 19:00
                    po co kopiowac eropak?
    • Gość: next.topmodel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.crowley.pl 26.06.07, 12:22
      3 fazy życia kobiety :
      1.wkurza ojca
      2.wkurza męża
      3.wkurza zięcia
      • Gość: zonk Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 11:38
        Do bram nieba puka Niemiec. Święty Piotr pyta:
        - Co dobrego uczyniłeś na ziemi?
        - Raz dałem 10 euro nieszczesliwej kobiecie, a kiedy indziej 5 euro głodnemu
        dziecku .
        - I cóż my z nim zrobimy? - mowi święty Piotr do Archanioła .
        - Oddajmy mu te 15 euro i niech stąd s*^&%$dala
        • Gość: milka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.cetelem.pl 29.06.07, 15:07
          Rozmawia M. Wiśniewski z niejaką Dodą:
          - Wiesz, że jak nakręciłem ostatnio wideoklip, to wzrosła sprzedaż telewizorów?
          - Tak tak, ja swój też sprzedałam.
          • Gość: pm45 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 85.134.191.* 29.06.07, 15:15
            Stare, ale moze jeszcze kogos rozsmieszy:

            Na drodze - autostopowiczka.
            Macha reka, samochod sie zatrzymuje:
            - Podwiezie mnie Pan?
            - Jasne - wskakuj.
            Dziewczyna wsiada i natychmiast zaczyna zdejmowac majtki.
            - Przestan, co Ty robisz?
            - Ja wiem co robie - wy kierowcy macie takie brudne lapy, ja potem tych gaci
            doprac nie moge...


            Przychodzi lekko zawiany facet do domu o 1 w nocy, a ze malzonkowie mieli zegar
            z kukulka, wiec kukulka zakukala 1 raz.
            Maz, zeby zona myslala, ze jest 11 dokukal jeszcze 10 razy.
            I poszedl spac.
            Rano zona robi mezowi sniadanie i mowi:
            - Wiesz, kochanie, cos jest z nasza kukulka nie tak?
            - ?
            - O pierwszej w nocy zakukala raz, poszla do lazienki sie wyrzygac i dokukala
            jeszcze 10 razy.


            Maz przychodzi do domu, pijany.
            Zona stoi za drzwiami, z walkiem, a jakze, otwiera mu drzwi i mowi:
            - Znowu pijany jestes! Musisz wybrac - albo wodka albo ja!
            Maz beknal sobie i mowi:
            - Aaa.aaa ile tej wodki by mialo byc?...

            Ojciec zaglada do tornistra syna, w poszukiwaniu gazety, ktora ten mu
            codziennie kupowal w kiosku. Znalazl w tym tornistrze nie tylko gazete, ale i
            maly woreczek z bialym proszkiem...
            - O cholera, moj syn cpa - pomyslal
            - No ale nic, musze z nim pogadac. Sprobuje jednak najpierw, jak to jest jak
            sie czlowiek nacpa...
            Wszedl do lazienki, wciagnal kreske - nic.
            Druga - tez nic...
            Po jakims czasie facet slyszy, jak zona wali do drzwi lazienki:
            - Stachu, co Ty tam robisz tak dlugo?
            - Jak to co? - gole sie!
            - Trzy dni ?


            Przychodzi dziewczyna do lekarze, mowi, ze sie zle czuje, wiec lekarz kaze jej
            sie rozebrac.
            Patrzy, a dziewczyna ma na piersiach odcisniete takie duze Z.
            Pyta, od czego to.
            Na to dziewczyna:
            - A, wie Pan Doktor, mam chlopca, ktory ma na imie Zbyszek i na piersiach
            wytatuowane takie duze Z. Jak sie kochamy, to jego tatuaz zostawia zawsze taki
            duzy odciska na mojej klatce piersiowej.
            - Acha - odpowiada lekarz i zapisuje dziewczynie jakies leki.
            Po jakims czasie dziewczyna wraca do tego lekarza, bo znowu sie zle czuje. Ten
            kaze sie jej rozebrac i widzi na piersiach dziewczyny odcisniete duze W tym
            razem, wiec pyta:
            - Co to? - zmienilas chlopaka?
            - A, wie Pan Doktor, z tamtym nie wyszlo...
            - To jak ma ten na imie? Pewnie Wojtek?
            - Nie, Marek.


            Idzie turysta w gorach na spacer, widzi - krowa pasie sie na lace ( nie mam
            polskich liter, sorry), ale na niej pelno much.
            Z litosci wiec, podszedl do niej i zaczal odganiac te muchy.
            Magle widzi bace biegnacego do niego w pospiechu.
            Baca krzyczy:
            - Panocku, co wy najlepsego robicie, tutej?
            - Jak to co? - chcialem pomoc Waszej krowie, baco.
            - Przecie one sie juz napily!

            (Uprzejmie prosze przypomniec sobie ten dowcip przy okazji kolejnych wyborow do
            Sejmu; chociaz... czy to cos zmieni?)

            - Dzien dobry Pani Kowalska, czy zastalem meza?
            - Nie, ni ma go w domu, ale musimy sie spieszyc, Panie Nowak, bo ta cholera
            zara moze wrocic do domu na obiad.

            - Panie doktorze, nie moge w nocy spac.
            - Dobrze, Panie Kowalski, przepisze panu leki.
            - I co, bede mogl spokojnie spac po nich.
            - Raczej nie, ale noce stana sie ciekawsze.


            Zydzi skonstruowali najszybszy samolot na swiecie, ale w dziewiczym (i dwoch
            kolejnych) lotach testowych odpadly temu samolotowi skrzydla od kadluba.
            Wykonali setki kolejnych obliczen i nic im z tego nie wychodzilo, wiec ktorys
            wpadl na pomysl, aby z tym problemem udac sie do Rabbiego - on przeciez ma
            odpowiedzi na wszystkie pytania.
            Rabbi zas polecil im aby w kolejnym prototypie, na zlaczeniu skrzydel z
            kadlubem zrobili szereg dziur na wylot.
            - Alez to przeciez oslabi cala konstrukcje - argumentowali zydowscy
            inzynierowie.
            - Nie wiem, ale zrobcie tak jak wam mowilem - mowi Rabbi.
            Zrobili i o dziwo skrzydla nie odlecialy a samolot polecial jeszcze o jeden
            mach szybciej.
            Leca wiec Zydzi do Rabbiego pytac, jak on na to wpadl.
            Na to Rabbi odpowiada:
            - Nie wiem, drodzy inzynierowie, ale jak codziennie oddzieram potrzbna porcje
            perforowanego papieru toaletowego, to on sie zawsze urwie w kazdym innym
            miejscu, ale nie tam gdzie sa dziurki.

            Zydek przyszedl raz do Rabbiego i pyta:
            - Rabbi, czy Ty moglbys mnie powiedziec co to jest "alternatiwa"?
            - "Alternatiwa", powiadasz. To nie takie proste, ale na przykladzie:
            Grasz w totolotka, Mosiek, i pewnego dnia wygrywasz milion zlotych.
            Inwestujesz. Kupujesz gospodare, budujesz kurniki, wyposazasz w potrzebne
            sprzety... Kupujesz kurczaki.
            Pewnego dnia przychodzi powodz i zalewa Ci wszystko.
            Nie masz nic. Jestes bankrut.
            "Alternatiwa" - to sa kaczki.

            Z zycia wziete:
            Pracowalem kiedys w hotelu, w ktorym zatrzymal sie pewien dosc znany ( w USA)
            spiewak operowy.
            Kiedys zawdzonila do niego zona wieczorem, ale recepcja nie mogla jej polaczyc
            z pokojem meza - jakas awaria z telefonem.
            Poszedlem wiec do pokoju goscia i powiedzialem, ze polaczymy go z zona, ale na
            telefon w korytarzu hotelu.
            Telefon juz dzwonil wiec go odebralem i poinformowalem zone, ze maz zaraz
            podejdzie do telefonu, tylko zalozy spodnie... :-)


            Mial miejsce kiedys pewien wypadek autobusowy, w ktorym zginelo siedem kobiet.
            Dostaly sie przed oblicze Sw. Piotra, a ten powiedzial do nich tak:
            - OK, dziewczeta, nie mam za duzo czasu- te ktore zdradzaly swoich mezow,
            prosze zrobic krok na przod.
            Szesc wystapilo, jedna nie.
            - OK, mowilem, nie mam za duzo czasu, a chce wam cos powiedziec. Ta glucha
            niech tez wystapi.

            Jasiu wraca ze szkoly ze swiadectwem, spotyka ciecia.
            Ten go pyta:
            - Jasiu, jak tam swiadectwo?
            - Eeee, jeszcze tylko od starego w du.e i juz wakacje!
            Wchodzi do domu. Ojciec mowi:
            - Jasiu pokaz swiadectwo.
            - Eeee, tata, grunt, to zebysmy wszyscy zdrowi byli...
            - Pokaz swiadectwo! - domaga sie Tata.
            Pokazal.
            - Matka, dawaj wodki i dwa kieliszki.
            - Tata, ale nie pije.
            - Od dzisiaj pijesz synu.
            Ojciec czestuje Jasia papierosem.
            - Tata, ale ja nie pale.
            - Od dzisiaj palisz.
            Po chwili Ojciec wyjmuje Playboya z szuflady i podaje synowi.
            Syn przeglada zdjecia i mowi:
            - Tata, jakie zdrowe laski. Jak malowane. Tata, kto je wszystkie posuwa...?
            - A widzisz synu - prymusy! Prymusy, a Ty do konca zycia... ;-)

            Pod drzewem, zima, siedzi lew i niedzwiedz i trzesa sie z zimna.
            Jeden mowi do drugiego:
            - Te, zimno cos.
            - No zimno.
            - Cos by trzeba bylo zrobic.
            - No cos by trzeba, ale co?
            - Te, chodz znajdziemy zajaczka. Jest zima, a on na pewno nie ma czapki. Damy
            mu wpier.....
            Tak zrobili (zajaczek rzeczywiscie nie mial czapki).
            Na drugi dzien to samo:
            - Te zimno cos.
            - No zimno.
            - Chodz znajdziemy zajaczka. Poprosimy go o papierosa. Jak bedzie mial bez
            filtra, to za to ze nie ma z filtrem. A jak bedzie mial z filtrem, to za to, ze
            nie ma bez filtra.
            Znalezli zajaczka.
            - Te, zajaczek, masz papierosa?
            - Z filtrem czy bez? - odpowiada zajaczek, wyciagajac dwie paczki papierosow z
            kieszeni.
            - Te, lew - zajac czapki nie ma.

            s
    • Gość: szałszałszał Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.51.147.* 10.07.07, 03:06
      Od jakiegoś roku studiuję, więc zdążyły mi się poobijać o uszy różnie
      studenckie dowcipy :)
      ***

      Idzie dwóch studentów XXX i nagle jeden z nich widzi jakiś papier i pyta
      drugiego: kserujemy?

      Przy czym ten dowcip dane mi było usłyszeć w wersji o studentach politologii,
      stosunków międzynarodowych, polonistyki i prawa... wszystko zależy od tego, co
      studiował ten, kto opowiadał ;)

      ***

      - Siema, co robisz?
      - Palę... :)
      - Co palisz?!?!
      - Trawkę.
      - ... jaką trawkę???!!?!?!
      - Co "jaką trawkę"?
      - Palisz!!!!
      - Palę... :)

      ***
      Pogadanka imprezowa :)
      Z dziejów pierwszego roku:
      Pół roku do sesji. AGH ma balety, prawo ma balety, medycyna kupuje zeszyty i
      długopisy.
      Pięć miesiący do sesji. AGH ma balety, prawo kupuje szpanerskie, grube kodeksy,
      z którymi chodzi na imprezy i podrywa panienki opowiadając im ile zarabia
      adwokat, medycyna nie zalicza kolokwiów.
      Cztery miesiące do sesji. AGH już potrafi rozwinąć skrót AGH i wie, gdzie są
      sale wykładowe, prawo po krótkim załamaniu i stwierdzeniu, że i tak nie zaliczą
      niczego na pięć postanawia mieć balety, co też dochodzi do skutku, medycyna
      sprowadza sobie z domu swoje stare podręczniki z chemii, biologii i fizy, żeby
      jakoś zrozumieć materiał na ćwiczenia.
      Trzy miesiące do sesji. AGH przez intensywne balety już zapomniało, czego się
      nauczyło miesiąc temu, prawo kontynuuje baltey, medycyna zaczyna pić dwa razy
      więcej kawy, nocami chodzić po ścianach i zalicza pierwsze kolosy.
      Dwa miesiące do sesji. AGH zaczyna się stresować sesją, więc nieprzyjemne
      odczucia postanawia zagłuszyć rzuceniem się bez opamiętania w wir baletów,
      prawo na baletach pije mniej wódki, ale za to częściej siada w małych grupach
      przy piwie, wymieniając się jakimś cudem zapamiętanymi na przypadkowym
      wykładzie kawałkami uczeniebrzmiących łacińskich paremii i narzekaniem na
      trudność nadchodzących egzaminów, medycyna buntuje się, postanawia zostać
      członkiem bezstresowo żyjącego pokolenia techno, idzie na imprezę w sylwestra,
      po czym w Nowy Rok wstaje o 7 rano i wraca do nauki, bo po świętach będą kolosy.
      Miesiąc do sesji: AGH stara się nie trzeźwieć, by zapobiec atakowi jakichś
      panikarskich myśli typu: "Nic nie umiem, więc nie zdam", prawo zaczyna pić
      codziennie plus minus tysiąc litrów RedBulla dziennie, i zdawać w
      przedterminach co łatwiejsze egzaminy, medycyna nadal się uczy.

      No a jak jest w przeddzień sesji? Medycyna - oczywiście - nadal się uczy,
      prawo - o dziwo - również, a AGH? AGH się modli o łaskę.

      "I oni zdadzą!!! krzyczy z nieba Pan Bóg."
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.07.07, 18:08
        Nowa nazwa koalicji;

        PiSdoLiS.
        • Gość: groszek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 21:51
          * Oszukali mnie banda złodziei decydentów polskich cooorwa...

          * - Tylko eksplozja dobra moze uczynić ten swiat szczęśliwszym - powiedział
          papież benedykt XVI
          - Eksplozja? Dobra!!! odpowiedzieli muzułmańscy ekstermiści

          * Korytarz szkolny. Do klasy idzie dwóch nauczycieli. Jeden młody - cały w
          stresie, pod pacha mnóstwo kserówek, dziennik, kartkówki i inne podobne. Drugi
          stary - niesie ze soba tylko klucz od sali.
          - Po tylu latach pracy pewnie ma pan juz wszystko w głowie - dziwi sie młody
          - Nie. W dupie, proszę kolegi.

          pozdrav
          :)
          r.
    • maga785 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.07.07, 14:41
      A jednak przeprosił....
      Ojciec dyrektor przeprosił prezydenta!

      Oto ujawniony przez media stenogram z rozmowy telefonicznej:
      - Jarosław?
      - Nie, Lech.
      - A, to przepraszam
    • Gość: sofia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.proxy.aol.com 20.07.07, 02:36
      Poszla baba do doktora i mowi:
      -panie doktorze, 8 lat my po slubie i nie mamy dzieci.
      -prosze sie rozebrac- mowi doktor
      Baba rozbiera sie powoli i cichutko mowi "ale panie doktorze, pierwsze dziecko
      to ja by chciala miec z moim mezem"
    • stary_rura Dowcip o panu Jacku 20.07.07, 15:59
      Dowcip lepiej sie opowiada niz pisze wiec zmienilem pare rzeczy.

      Byl sobie raz pan Jacek ktoremu ciagle psul sie samochod. W pewien ulewny
      wieczor znowu mu sie ten samochod popsul a ze lalo jak z cebra postanowil
      skorzystac z okolicznego malego hoteliku. Niestety, wlasciciel powiedzial panu
      Jackowi ze miejsc w hotelu nie ma.
      - Poratuj pan - mowi pan Jacek - przeciez nie moge wrocic pieszo do domu w taka
      ulewe.
      - No dobrze- odpowiada wlasciciel - dam panu miejsce na strychu. Mam tam duze
      lozko po tesciowej. Jest tylko jedna rzecz o ktora prosilbym pana: ja mam taka
      strasznie glupia corke ktora lubi sie bawic w doktorka. Ona czesto chodzi na
      strych w nocy, wiec jakby ja pan zobaczyl, prosze nie zwracac na nia uwagi, ona
      naprawde ma niewiele w glowie.
      Pan Jacek zgodzil sie, oczywiscie, poszedl na strych, zdjal skarpety, polozyl
      sie wygodnie na lozku tesciowej i juz mial zamykac oczy kiedy uslyszal
      delikatny glosik zza drwi:
      - Czy to pan Jacek?
      - No... tak...
      - A czy chcialby pan zabawic sie w doktorka?
      Pan Jacek od razu pomyslal ze to musi byc ta glupia corka wlasciciela, wiec
      dpowiedzial:
      - Dziewczyno, wiem ze ty jestes bardzo glupia, idz spac i daj mi spokoj.
      Po kilku minutach ciszy drzwi otworzyly sie skrzypiac. Pan Jacek poderwal sie i
      zapalil swiatlo. I coz widzi! W drzwiach stoi przepiekna osiemnastolatka skapo
      ubrana, tyleczek jak u Szakiry, cycuszki jak jabluszka, wlosy do pasa, slowem
      miodzio. Dziewcze ociera sie przymilnie i pyta ponownie:
      - Panie Jacku, moze zabawimy sie w doktorka?
      Pan Jacek zaczal sie pocic, ale zamknal oczy i odpowiada twardo:
      - Nie, ja wiem ze jetes glupia, prosze odejdz...
      Na co dziewczyna ocierajac cycuszkami o drzwi:
      - Pani Jacku, zabawmy sie w doktorka, rozloze nozki...
      Pan Jacek zbity z tropu nie wiedzial co odpowiedziec. Poczul ze ma straszna
      chec na dziewczyne ale przypomnialy mu sie slowa wlasciciela, wiec odpowiedzial
      slabo:
      - nie, prosze odejdz...
      Dziewcze nie ustepowalo. Wyciagnelo cudne raczki i przemowilo:
      - Pani Jacku, prosze spojrzec na te piekne raczeta... ja potrafie duzo rzeczy
      nimi zrobic... pobawi sie pan w doktorka?
      Pan jacek caly czerwony, oddychac nie moze, czuje ze zaraz wybuchnie, wiec
      chrzaka prawie bez sil:
      - Kochana, wiem ze jestes glupiutka, nie moge cie wykorzystac dalem slowo Twemu
      ojcu, prosze odejdz, blagam!!!
      Ale dziewczyna nie ustepowala. Spojrzala na pana Jacka pieknymi kocimi oczami i
      wkladajac paluszek do buzi wyszeptala namietnie:
      - Panie Jacku, jezeli pan sie zgodzi pobawic w doktorka to rozloze nozki,
      zrobie co trzeba jedna raczka, druga raczka i jeszcze jezyczkiem!
      Pan Jacek zemdlal prawie, tego juz zniesc nie mogl bo mu zona nigdy loda w
      zyciu nie zrobila. Zerwal sie z lozka i podbiegl do dziewczyny i wola:
      - a ch..j z tym ze jestes glupiutka, chodz tu do mnie pobawimy sie w doktorka!!!
      .....

      Na co dziewczyna usmiechnela sie szczerze, stanela w rozkroku, zlapala za uszy
      rekami i krecac lokciami wywalila jezyk mowiac: "aaaaaa"...
    • stary_rura Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 20.07.07, 17:05
      Zglasza sie szesnastolatni Jasiu do lekerza.
      Lekarz:
      -co ci jest Jasiu? Chory jestes?
      - Niii, tylko mi wszyscy mowia ze mam strasznie krzywe nogi.
      - A te krzywe nogi to masz od malego?
      - Nie, psze pana, od kolan...
    • Gość: sofia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.proxy.aol.com 21.07.07, 01:59
      Jedzie pijany facet samochodem, zatrzymuje go glina:
      • Gość: ircia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.dyn.optonline.net 25.07.07, 22:00
        Dziadek przelamuje viagre na pol a babka sie drze:
        --Stary, cala masz wziac!!!
        --Spoko, spoko stara, ja cie tylko bede calowal
        • myszka7416 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 26.07.07, 05:50
          Na stacje benzynowa przybiega zdyszany synek z 10 litrowym karnistrem i krzyczy!
          Szybko prosze mi nalac!! gdzie sie tak spieszysz?, pyta "nalewacz"
          Szybko bo szkola sie pali!!!!
          Jak sie pali to po co ci ta benzyna?
          Szybko nalewaj, bo wlasnie przygasa!
        • myszka7416 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 26.07.07, 05:53
          na pogotowie wpada chlop, z zawinietymi dlonmi w pokoszulek i krzyczy:
          Pomocy!!!!!
          Lekarz odwija, patrzy a gosc nie ma palcow u obu rak.
          Zdenerwowany doktor mowi, widzi pan przy dziesiejszej technice medycznej
          doszylibysmy panu te palce gdyby je pan przyniosl.
          Przyniosl? A czym je qorwa mialem pozbierac?:(
    • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 26.07.07, 08:01
      A couple made a deal that whoever died first would come back and
      inform the other of the afterlife. Their biggest fear was that there was no
      afterlife.

      After a long life together, the husband was the first to die.
      True to his word he made contact, "Connie....Connie. "

      "Is that you, Joe?"

      "Yes, I've come back like we agreed."

      "That's wonderful! What's it like?"

      "Well, I get up in the morning, I have sex. I have breakfast and
      then it's off to the golf course. I have sex again, bathe in the warm sun and
      then have sex a couple of more times. Then I have lunch (you'd be proud: lots
      of greens) another romp around the golf course, then pretty much have sex the
      rest of the afternoon. After supper, it's back to golf course again.

      Then it's more sex until late at night. I catch some much needed sleep and then
      the next day it starts all over again."

      "Oh, Joe you surely must be in Heaven!"

      "Not exactly... I'm a rabbit on a golf course in Arizona."
    • hanuskawu Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.07.07, 23:53
      przychodzi kobieta do lekarza ze studentem w dupie.
      lekarz pyta:co pani jest?
      ona na to:dziekanat
      :))))
      • Gość: gruby Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 30.07.07, 10:07
        Czym najczesciej odbija sie tirowce..?












        - Kiełbasą
        • emixes Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.07.07, 14:47
          Sasza złowił złotą rybkę a ta oczywiście prosi
          - Sasza daruj życie dam Ci najlepszy samochód
          Sasza na to:
          - po co mi samochód? - nie chce.
          - Dam Ci wspaniałay dom
          - a na co mi dom? -marudzi Sasza
          - no to dam Ci duzo pieniędzy kupisz co chesz
          Sasza na to;
          - a na co mnie one?
          Rybka na to
          - a co byś Ty Sasza chciał?
          - a zostać bohaterem Związku Radzieckiego i dostać medal;)
          Rybka na to:
          - zgoda zostaniesz bohaterem i dostaniesz medal

          Hukneło, rozbłysło i oto Sasza stoi na polu bitwy na niego jadą dwa niemieckie
          czołgi, Sasza w dłoniach ma obezpieczone granaty i mówi:
          - Wot bladź! Posmiertnyj dała;(
          • Gość: mada Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 16:26
            - Józek, wiesz, że Roman to gej?
            - Gej?! O Boże, a ja się z nim całowałem!



            Jedzie facet na rowerze i nagle urwał mu się pedał. Podniósł go mały chłopiec,
            macha nim i krzyczy:
            - Peedaaał, peedaaał!
            Facet odwraca się i mówi:
            - Mój ty mały psychologu...
        • Gość: pieczara Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.07, 17:32
          Siedzą dwa przygłuchawe gołębie na parapecie.
          jeden do drugiego mówi.
          -a pocałuj ty mnie w dupę!!!!
          a drugi
          -a ty mnie w dupę!!!!

          Wydaje się dobry:)) ale co z nim zrobiła moja teściowa to
          mistrzostwo świata:
          Spotkała moja teściowa sąsiada i opowiada ten sam dowcip:
          Siedzą dwa przygłuchawe gołębie na parapecie.
          Jeden do drugiego mówi:
          -A pocałuj ty mnie w dupę !!!
          drugi odpowiada.
          -A Ty mnie też!!!
    • Gość: chomik sadysta Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 16:44
      Do lekarza przychodzą matka z córką, która od dłuższego czasu źle się czuje i
      ma nudności. Doktor bada dziewczynę, po czym przemawia do matki:
      -Pani córka jest w ciąży...
      Na co oburzona matka odpowiada
      -Moja córka? Pan się musiał pomylić...Moja córka nie ma kontaktów z
      mężczyznami!!!!
      Córka:
      -Nawet się nie całowałam...
      Lekarz milczy, podchodzi do okna i patrzy, patrzy, minutę, dwie, pięć. W końcu
      zdziwiona matka pyta:
      -Czego pan tak wypatruje?
      Na co lekarz:
      -Widzi pani, w tej chwili powinna pojawić się na niebie gwiazda, a za nią Trzej
      Królowie. Nie chciałbym tego przegapić...
      • skandynawska.zorza.polarna Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 08.08.07, 11:44
        Idzie Czerwony Kapturek przez las.
        Nagle z krzaków wyskakuje wilk – stary zboczeniec i sie drze:
        - HA HA KAPTURKU, Nareszcie cie pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cie
        nie całował!
        Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
        - Chyba, ku.rwa, w koszyk...
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.08.07, 08:22
        An old pastor lay dying. He sent a message for an Tax Investigator
        and his lawyer to come to the hospital.

        When they arrived, they were ushered up to his room. As they entered
        the room, the pastor held out his hands and motioned for them to sit
        on each side of the bed.

        The pastor grasped their hands, sighed contentedly, smiled, and
        stared at the ceiling. For a time, no one said anything. Both the
        Tax Man and lawyer were touched and flattered that the old man would
        ask them to be with him during his final moments. They were also
        puzzled because the pastor had never given any indication that he
        particularly liked either one of them.

        Finally, the Lawyer asked, "Pastor, why did you ask the two of us to
        come here?"

        The old pastor mustered all his strength, then said weakly, "Jesus
        died between two thieves, and that's how I want to go.
        • Gość: :/ Re: Po kiego kija te angielskie teksty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.07, 12:53
          Czy to jeszcze Polska?
          Czemu służy wklejanie tu dowcipów po angielsku? Podkreśleniu, że się zna angielski?
          A jak jesteś taki biegły, to go przetłumacz, mądralo.
          Albo jedź w Pi...reneje, do Anglii i tam sobie pisz.
          Nie wszyscy znają angielski, to nie jest obowiązkowe, wyobraź sobie.



          • Gość: fan dobrego spamu Re: Po kiego kija te angielskie teksty IP: *.aster.pl 18.08.07, 15:46
            President Bill Clinton called Jean Chretien with a pressing emergency:

            "Our largest condom factory has exploded!" the American President cried, "My
            people's favorite form of birth control! This is a true disaster!" "Bill, da
            Canajian pipple would be 'appy to do anyt'ing wit'in der power to 'elp you,"
            replied the Prime Minister. "I do need your help," said Clinton. "Could you
            possibly send us 1,000,000 condoms ASAP to tide us over?"
            "Certainement! I will get on hit right haway." said Jean.
            "Oh, and one more small favor, please?" said President Bill.
            "Oui?"
            "Could the condoms be red, white and blue, and at least 10" long and 4" in
            diameter?" asked Clinton.
            "No prob'lem," replied the Prime Minister, and with that, Chretien hung up and
            called the president of Trojan.
            "I need a favor. You got to make 1,000,000 condoms right haway, an sen'em to
            Hamerica."
            "Consider it done," said the President of Trojan.
            "Great! Now listen mon ami. Dey haf to be bleu, blanc 'n rouge in color; hat
            least 10 hinches long, and 4 hinches in dia' meter."
            "That's easily done. Anything else?"
            "Yes," said the Prime Minister, "an print on dem MADE IN CANADA, size: MEDIUM."
        • singielek1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY polski DOWCIP. 18.08.07, 17:20
          Dear Palnick, z godnością i całym szacunkiem dla Twojej
          dotychczasowj twórczości prozą i wierszem, ale to już chyba recydywa
          wyczerpująca znamiona przestępstwa. Zacznij jeszcze limeryki i
          moskaliki w tym kaczym języku pisać.
          Albowiem:
          Kto w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej
          stosuje wyłącznie obcojęzyczne nazewnictwo towarów i usług, ofert,
          reklam, instrukcji obsługi, informacji o właściwościach towarów i
          usług, warunków gwarancji, faktur, rachunków i pokwitowań, z
          pominięciem polskiej wersji językowej,
          podlega karze grzywny.

          W razie ukarania za wykroczenia, o których mowa w ust. 1, można
          orzec nawiązkę nie wyższą niż 100.000 złotych z przeznaczeniem na
          Fundusz Promocji Twórczości, ustanowiony na podstawie art. 111
          ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach
          pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83 i Nr 43, poz. 170 oraz z 1997 r.
          Nr 43, poz. 272 i Nr 88, poz. 554).

          Nawiasem cytując ku przestrodze:
          www.prawo.psm.pl/index.phtml?x=D1999_90_999
          Dz.U. 1999 Nr 90 poz. 999

          Data wydania: 1999.10.07
          Data wejścia w życie: 2000.05.09

          USTAWA o języku polskim

          1) w art. 12 w ust. 1 w pkt 2 kropkę na końcu zastępuje się
          przecinkiem oraz dodaje pkt 3 w brzmieniu:

          "3) dbać o poprawność języka i unikać używania wulgaryzmów.";

          2) w art. 25 w ust. 4 dodaje się zdanie drugie w brzmieniu:

          "Jest również obowiązany do dbania o poprawność języka materiałów
          prasowych oraz przeciwdziałania jego wulgaryzacji."

          Amen
          • Gość: mada Re: ostatnio zasłyszany DOBRY polski DOWCIP. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:09
            Popieram! Dla snobów, chwalipiętów i maniaków języków obcych powinien być inny
            wątek.

            Ale do roboty:


            Aktorka opowiada koleżance o obiedzie ze znanym reżyserem.
            - Pokazał mi scenariusz, a tam główna rola, jakby dla mnie stworzona! Potem
            poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten bydlak
            mówi mi, że widzi mnie tylko w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani słowa.
            - No i co? - pyta ją koleżanka
            - No wiesz, roześmiałam mu się prosto w jajca.


            Pokój w akademiku. Student:
            - Chłopaki, szybko, mówcie czy homoseksualizm jest w porządku?
            - No pewnie, że w porządku.
            Student zdejmuje rękę z mikrofonu słuchawki i mówi:
            - Halo, halo, mama? U mnie wszystko w porządku!



            Rozmawiają dwaj skazani:
            - Za co siedzisz?
            - Za napad z bronią. A ty?
            - Za iluzje.
            - Jak to?
            - No, jestem iluzjonistą.
            - Nie wierzę, żeby za to sadzali do więzienia.
            - Zaraz ci pokażę. Zdejmij spodnie... Zrób skłon... Czujesz palec w tyłku?
            - Tak, czuję.
            - No widzisz! A rączki mam tu!
            • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY polski DOWCIP. 22.08.07, 07:44
              Przychodzi baca do lekarza i mówi:
              - Panie doktorze jondra mnie bolom...
              - Jak mówicie?
              - Nie, jak babę uzywom.


              Do lekarza, świeżo upieczonego docenta, przyszła rodzina z
              podziękowaniami za wyleczenie chorego.
              - Dziękujemy, panie doktorze - mówią.
              - Docencie, docencie - poprawia docent.
              - Doceniamy, doceniamy..
    • blueska3 Rozwaliło mnie to... 23.08.07, 09:52
      Co mówi Giertych jak wchodzi do MEN?

      - Joł MEN!!!!!!!!!

      ;P ;P ;P
      • blueska3 Re: Rozwaliło mnie to... 23.08.07, 09:59
        I jeszcze jeden, stary, ale hicior nad hity:

        Na wiejskiej potupance do dziewczyny podchodzi chłopak i pyta:
        - Zatańczymy?
        Dziewczyna przejechała go wzrokiem od góry na dół i mówi:
        - TERA NIE! Ale się dopytuj!!

        Miłego dnia wszystkim :)
        • bbbggg Re: 26.08.07, 13:31
          Dialog małżeński
          - Kochanie powiedziałbyś mi coś słodkiego
          - Nie teraz nie mam czasu
          - No ale misiu coś słodkiego byś żonce mógł powiedzieć
          - Mówiłem ci nie teraz
          - No słoneczko chociaż jedno słodkie słoweczko
          - MIÓD k...a i się odp.....l
          • hanka_79 Re: 30.08.07, 16:38
            Przychodzi baba do lekarza. Lekarz-murzyn, świetny fachowiec, ale
            słabo radził sobie z j.polskim. Baba puka
            -plosię wejść
            dzień dobry panie doktorze
            -cio paniom śplowadzia do mnie?
            łoj panie doktorze! wszystko mnie boli, nogi mnie bolą i głowa mnie
            boli i brzuch i stawy i mięśnie i gardło, no wszystko, wszystko mnie
            boli
            - a psicina?
            łoj panie doktorze, psicina mnie nie boli, psicina zdrowa!
        • zuq1 Re: Rozwaliło mnie to... 21.05.08, 15:14
          Podobny lecz inny.
          Na tańcach chłopak zapoznał dziewczynę. Pyta się jej:
          - Jak masz na imię?
          - Joanna
          - Jo Andrzej tyż ze wsi.
    • Gość: am Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.09.07, 22:22
      Rozmawia dwóch sześciolatków na placu zabaw.
      - Wiesz, znalazłem prezerwatywę pod kaloryferem..
      - Aha... A co to jest kaloryfer?...
      • emixes Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.09.07, 13:50
        No to hoooppp do góry bo szkoda aby taki sympatyczny wątek
        przebywał w przedpokojach;)
        • Gość: Przemoo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.eastwest.com.pl 05.09.07, 19:50
          Wchodzi pułkownik i widzi majora pochylonego nad papierzyskami.
          - Co piszecie majorze?
          - Dysertację - odpowiada zrywając się z krzesła major.
          - Acha! Interesujące. A na jaki temat?
          - Obieg wody w pisuarze.
          - Jakoś tak mało ciekawie brzmi.
          - A jak pan pułkownik by zaproponował?
          - Na przykład - Możliwości transportu dwuwodorotlenku w naczyniach o
          powierzchni słabo perforowanej?
          - Świetny tytuł panie pułkowniku ! - krzyczy uradowany major.
          - Tak zatytułuję tę rozprawę. Dziękuję za radę.
          Po wyjściu pułkownika major biegnie na piętro niżej do swojego
          przyjaciela kapitana, żeby pochwalić się nowymi ustaleniami i zastaje
          go tez coś piszącego.
          - Cześć co piszesz - pyta.
          - Dysertację.
          - Ooo Na jaki temat?
          - Możliwość zastąpienia instrumentów muzycznych w kościele
          garnizonowym walorami głosowymi duchowieństwa.
          - Widzę, że odwiedził cię pułkownik - domyśla się major.
          - Tak, poradził mi zmienić tytuł mojej rozprawy naukowej.
          - A jak ten tytuł brzmiał wcześniej?
          - Po ch*j kapelanowi akordeon.
          • Gość: mada Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.07, 11:07
            Polska zarejestrowała kolejny regionalny produkt w UE. - Alkohol "Ziobrówka".
            Jest to słaby adwokat na kaczych jajach
    • rudi_ruda Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.09.07, 15:33
      Wrócił syn z pracy w Anglii na swoja wieś.
      Zwraca się do niego ojciec:
      - Idź rozrzuć gnój
      - What ? - pyta syn.
      - łot krowy i łot konia -odpowiada ojciec.



      • Gość: Stary Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.07, 11:41
        Bardzo stary ale uwspółcześniony.

        Kongres PiS-u. Przy stole prezydialnym siedzą Jarosław, Lech, Dorn,
        Gosiewski, Kuchciński. Na mównicy Ziobro. Przemawia:
        - W Polsce co drugi kradnie!
        Lech nachyla się do Jarosława i szepce: - Cholera, mógł powiedzieć,
        że co trzeci, to by było na Dorna...
    • azalolo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.09.07, 09:44
      -Po co blondynka chodzi na spacer w środku nocy na cmentarz?
      -Żeby Ją strach przeleciał.

      Coś dla Facetów:
      Spotyka się na imprezie trzech żonatych kumpli i oczywiście
      rozmawiają o swoich żonach porównując ich najważniejszy narząd do
      miast.
      Pierwszy mówi:
      -Moja jest jak Paryż, modna, pachnąca i najlepsza w nocy.
      Drugi opowiada:
      -A moja jest jak Rio de Janerio, gorąca, wilgotna i najlepsza w
      upalne dni.
      -A moja jest jak Pcin Dolny-opowiada trzeci.
      -Jak to jak Pcin?-pytają się koledzy.
      -Normalnie dziura, tylko dziura.

      I coś dla kobiet:
      Spotykają się trzy zamężne kobiety i jak to w zwyczaju obgadują
      swoich facetów, przyrównując ich narząd do samochodu.
      Pierwsza mówi:
      -Mój ma takiego jak Mercedes, wielki, dostojny i bezawaryjny.
      Druga opowiada:
      -Mój ma Takiego jak Porsche, szybki, gwałtowny i zawsze chętny do
      zrywów.
      Trzecias na to:
      -A mój jest jak Polonez.-To znaczy jaki?-Pytają się koleżanki.
      -Bo bez ssania nie pojedzie.

      I coś jeszcze dla młodych małżeństw:
      W związku z przeprowadzką rodziców do innego miasta, Jasiu
      oczywiście trafił do nowego przedszkola. Wchodzi na salę i pyta się
      od progu:
      -Szlugi palicie?
      -Jasne, że palimy.-Odpowiadają maluchy.
      -A bełty pijecie?
      -Oczywiście, każdego dnia.
      -Kokę wciągacie?
      -Jasne, mamy nawet prywatnego dilera.
      -A dziewice jakieś tutaj są?
      -No coś ty ze żłobka jesteś!?


      • 1234t4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 13.09.07, 10:37
        Ojciec z synem poszli na krytą pływalnię. Po wyjściu z basenu ojciec
        stanął pod prysznicem, żeby zmyć resztki chloru, a synek bawiąc się
        biegał koło niego. W
        pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle. W ostatniej chwili
        ratując się przed
        upadkiem, złapał się za ojcowego ptaka, podciągnął się trochę i
        pobiegł dalej.
        Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyslal:
        - "No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką, to by się
        zwyczajnie wziął i wypi.....lił..."
        • jontka1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.09.07, 20:51
          Tramwaj przejechal czlowieka i ucial mu glowe. Glowa przeturlala sie
          za tory i lezy. A tulow biega tam i z powrotem; tryska krwia i sie
          trzesie.
          - Tu jestem! Tu jestem! - krzyczy glowa.
          I po chwili mruczy:
          - Po ch..a sie tak wydzieram? Przeciez uszy sa tutaj...
      • carton Skleroza? 13.09.07, 12:08
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=12131893&wv.x=2&a=68804731
    • sankaj Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.07, 02:06

      Kiedy Jane po raz pierwszy spotkała Tarzana w dżungli,
      bardzo jej się spodobał i podczas pytań o jego życie,
      zapytała go jak uprawia seks.
      - Tarzan nie wiedzieć seks.
      Jane wytłumaczyła mu, co to jest seks.
      - Tarzan używać dziury w drzewie.
      Zszokowana, odpowiedziała:
      - Ale Tarzanie, robisz wszystko źle, ale pokażę ci jak to
      robić właściwie.
      Zdjęła ubranie, położyła się na ziemi i mówi:
      - Tutaj, musisz włożyć go tutaj.
      Tarzan zdjął swoją opaskę, podszedł bliżej z ogromną
      erekcją i nagle z całej siły kopnął ją w krocze.
      Jane zaczęła się toczyć w ogromnym bólu przez
      parę minut, w końcu udało się jej złapać oddech i krzyknęła:
      - Dlaczego to zrobiłeś?
      - Tarzan sprawdzać, czy nie ma pszczół.
    • Gość: helga Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.07, 17:27
      Pewien emeryt od dłuższego czasu nie płacił za gaz. Otrzymał więc pismo z gazowni
      w dość ostrym tonie podpisane przez kierownika działu windykacji.
      Po przeczytaniu wziął kartkę i odpisał.

      Uprzejmie donoszę, iż raz w miesiącu otrzymuję emeryturę. Przedtem zbieram
      wszystkie
      opłaty za mieszkanie, prąd i inne media. Wrzucam je wszystkie do wielkiego
      dzbana, mieszam
      i wyciągam trzy, po czym idę na pocztę.

      Jeśli jeszcze kiedykolwiek otrzymam od pańskiej firmy pismo w podobnym tonie to
      informuję,
      że wszystkie wasze faktury zostaną wykluczone na rok z loterii.

      Z poważaniem.
      • Gość: nn Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 19:09
        Dobry dowcip www.youtube.com/watch?v=y-E82vSfcrU&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Emaxior%2Epl%2F%3Fp%3Dindex%26id%3D68974%268
      • azalolo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.09.07, 19:21
        Coś dla kobiet:
        Ile razy mężczyzna wstydzi się w swoim życiu?
        Dwa razy: pierwszy raz kiedy nie może drugi raz, drugi raz kiedy nie
        może pierwszy raz.
        I coś dla mężczyzn:
        Ile razy kobieta wstydzi się w swoim życiu?
        Pięć razy: pierwszy raz kiedy robi "to" pierwszy raz, drugi raz
        kiedy robi "to" pierwszy raz z mężem, trzeci raz kiedy robi "to"
        pierwszy raz z kochankiem, czwarty raz kiedy za "to" bierze pierwszy
        raz pieniądze i piąty raz kiedy za "to" pierwszy raz płaci.
        • Gość: mada Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:15
          Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzył się tragiczny wypadek:
          zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich parlamentarzystów. Przestał
          istnieć Rząd, zginęli najwybitniejsi mężowie stanu - Lech i Jarosław Kaczyński,
          Andrzej Lepper, Roman Giertych. W uznaniu zasług wszyscy trafili do nieba. Na
          wieść o tym smutnym, a zarazem wesołym wydarzeniu, Pan Bóg pospieszył wyjść na
          spotkanie nowo przybyłym. Skacząc z jednej chmurki na drugą spotkał Adama i Ewę
          z walizkami w rękach.
          -Cześć Adam, cześć Ewa, a wy gdzie się wybieracie? - zapytał Pan Bóg.
          -Do Irlandii ku*wa!
          • Gość: Pawel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.nott.cable.ntl.com 20.09.07, 21:31
            Najlepszy środek antykoncepcyjny?


            Środek dupy.
            • bogdanekb DOBRY DOWCIP z moralem. 20.09.07, 23:07
              Pewnego razu trzy swinki wybraly sie na wycieczke do lasu.
              Nagle spostrzegly wilka, wiec wdrapaly sie na drzewo. A wilk
              spokojnie czekal pod tym drzewem. Po dwoch dniach jedna spadla.
              I wilk ja zjadl. Pozostale dwie trzesa sie ze strachu...
              Coz - po nastepnej nocy spadla kolejna. A po jeszcze jednej -
              ostatnia.
              Jaki moral ?
              Trzeba tylko cierpliwie czekac a kazda sie pusci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka