Dodaj do ulubionych

Najgłupsze sny - Reaktywacja 2

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 02:40
Już dwa wątki niestety na przestrzeni lat zdążyły wylądować w archiwum, a że ja uwielbiam słuchać o absurdalnych snach, postanowiłam założyć kolejny. Niedziela, ludzie, wpisujcie :)

Na zachętę: jakiś czas temu śniło mi się, że ocykam się nad Niagarą, po stronie kanadyjskiej (tzn. widzę "podkowę" wodospadów od tamtej strony, co widziałam tylko w filmach), i nagle uświadamiam sobie ze zgrozą, że zapełniła mi się karta pamięci w aparacie fotograficznym. Jednak ni stąd ni zowąd widzę, że tuż obok mnie stoi Wojciech Cejrowski. Próbuję więc od niego wycyganić jakąś zbędną mu niewykorzystaną kartę (przekonana, że on na pewno ma zapas). Efektu nie pamiętam, chyba się wtedy obudziłam.

Właściwie może ten sen nie brzmi jakoś specjalnie absurdalnie, ale chyba z racji moich mieszanych uczuć wobec pana WC strasznie mnie rozśmieszył, kiedy się obudziłam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.03.11, 06:14
      Mi dzień przed tsunami w Japonii śniło się że pływam w Bałtyku i idzie taka wieeeelka fala. Aż głupio jak na drugi dzień słuchałam o Japonii. Mężowi mojemu ciągle sni się że zamordował mała dziewczynkę i zakopal w ogródku u siebie. ja jestem za tym żeby ten ogódek rozkopać tylko zabardzo nie wiem jak to tesciowej wytłumaczyć.
    • Gość: PINIA Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 08:08
      Zgadzam się, że czytanie o snach to fajna sprawa. Opowiadać też lubię. Dzisiejszego snu nie pamiętam. Pamiętam jednak lęk przeżywany ktorejś nocy. Był nieziemski, na jawie takiego nie przeżyłam. Może "dane" mi będzie w chwili śmierci.
      Parę razy śniłam o szkole. Też horror. Jestem prawie na finiszu edukacji i nagle okazuje się, że nie mam matury z historii. Mam niecałe dwa tyg, na opanowanie materiału, zero źródeł, chęci i wredną babę na karku, u której tę maturę mam zdawać.
      Odnośnie wątku, z wrodzonym sobie pesymizmem nie wróżę mu długiego żywota.
      • Gość: gracka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 23:22
        całości snu nie pamiętam (śnię codziennie i intensywnie) ale pamiętam maluśką (tyci, tyci 2-3 cm) srebrną łyżecznę którą kupiłam córce (zakładając, że jej się ogromnie spodoba). Jakoś mi się ta łyżeczka (??) wryła w pamięć- jakbym taką spotkała "na żywo" to chyba musiałabym kupić. Nigdy w życiu nie widziałam tak UROCZEJ rzeczy.
        bardzo często śni mi się, że jestem w mega wypasionej cukierni (uwielbiam słodycze) i stoję przy ladzie i oglądam i wybieram i nigdy nie jem bo nie umiem się zdecydować! zła się budzę bo powinnam wziąć jedno albo drugie albo najlepiej wszystko i wreszcie dać upust żądzy. wstaję rano i kupuję ciastka na pocieszenie...
      • al.1 Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 01.06.23, 22:35
        To co mi się śniło, opiszę mową wiązaną:

        Raz będąc zmęczony w kimono poleciałem
        I sen że na dupie mej rosła trawa miałem
        Gdy nad ranem zbudzony przetarłem oczy swe
        Trawa była już ścięta – leżała obok mnie

        Aż tu w upalne lato sen mi się powtórzył
        Śniło mi się to samo, no i żem się wkurzył
        Bo gdym cały spocony przebudził się rano
        Z tej samej ściętej trawy zrobiło się siano!

        A jakie mojego snu było to przesłanie?
        Odpowiem krótko, bo tu chodzi o posłanie
        I nie musi tego wyjaśniać żaden sennik
        Bo życzeniem trawy, było zrobić mi siennik

        --
        Forum Horrorum
    • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 07:21
      chyba za dużo ostatnio telewizji ogladam. Dziś w moim śnie wydarzyło sie morderstwo. Odbył sie proces, po którym kobieta podobna do jednej z popularnych aktorek wygłosiła kwestię; skazuję go na śmierć. Winnym okazał się niepełnosprawny, przeraźliwie chudy czleczyna w czapce z włóczki. Jego charakterystyczną cechą fizyczną były zajęcze zęby. Cały ten proces pamiętam chaotycznie i jak to w snach bywa, nie wiadomo czy skazująca była sędzia, czy prokuratorem. Pamiętam jedynie, że strasznie zal mi było tego człowieka. Pomyślalam wowczas o dekalogu 4.
      W innej części snu pracowałam w pizzerni jako kelnerka. Praca nie tyle ciężka fizycznie, ile skomplikowana. Żeby obsłużyć wszystkich, trzeba było przechodzić przez jezdnie.
      Pewnego razu trafilam na nauczycielkęchemi, z ktorą miałam na pieńku. "O pani kopytkowa widzę, ze znowu się widzimy"powiedziała z ironią to lub podobne zdanie. Starałam sie być profesjonalistką. Nie udało się. Nie pamiętam czy pomyliłam zamówienia, czy przez te cholerne samochody. Szczęściem dla mnie sen się skończył.
      • Gość: Idalia/Morelka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.leczna.enterpol.pl 21.03.11, 17:44
        Przepraszam,to będzie OT. Kopytkowa,popłakałam się ze śmiechu czytając Twój sen o pracy w pizzerii. :-))) A jeszcze postać tej nauczycielki,mówiącej""O pani kopytkowa widzę, ze znowu się widzimy". Niesamowicie realistyczne.
        Mnie się śniło ostatnio,że weszłam na wagę by sprawdzić efekt kuracji odchudzającej,której się poddałam tylko we śnie. Tzn.we śnie byłam dziewczyną ze świadomością,że 60 kg wagi to za dużo i że muszę się odchudzać i się odchudzałam.Potem weszłam na wagę i okazało się,że waga drgnęła i ważę...70kg! Ale nie bardzo się zmartwiłam,tylko stwierdziłam,że widocznie dieta jest mało efektywna i po prostu muszę ją zmienić. To wszystko - świadomość 60kg,postanowienie o odchudzaniu,waga 70kg -wszystko to wystąpiło tylko we śnie. Obudziłam się bardzo zadowolona,że nie ważę 70 ani 60 kg i że nie muszę tak strasznie się męczyć nad zmianą diety. To dobrze,bo lubię jeść.
        • Gość: kipytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 18:49
          Idalio dzięki za komplement. Ja często miewam takie pokręcone sny. Z Twoją waga faktycznie horror. Stosujesz diety, katujesz się i zamiast nagrody spotyka cię kara.
          Do szczupłych nie zaliczam się ale jak każda baba przejmuje się swoim wyglądem. We śnie zaliczyłam więc mega włochate nogi, wypadające jeden po drugim zęby, fatalny kolor włosow i pewnie jakąś opryszczkę, o której dawno zapomniałam.
          Ponieważ boję się dużych, obcych psów, Z nimi też miałam do czynienia. Najstraszniejsze było to, że nie mogłam uciekać. Budziłam się zlana potem, przerażona i zastanawiałam się, czy ten ktoś, kto leży na moich nogach jest kotem.
      • london_in_use Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 01.04.11, 14:33
        Rozwalila mnie czapka z wloczki :D
    • mallard Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 21.03.11, 09:46
      Razem z kilkoma kolegami z pracy, siedzieliśmy w pustej SKM-ce, gdzieś na wysokości Politechniki Gdańskiej. (Ne wiem dlaczego, ale staliśmy na torach tramwajowych, ale to drobiazg przecież...). W pewnym momencie wyjrzałem przez okno i kiedy spojrzałem w tył, zobaczyłem, że za nami, po tym samym torze, jedzie inny pociąg. Mówię więc do kolegów coś w rodzaju: "Panowie, żartów nie ma, za nami coś jedzie!" Wtedy jeden z kolegów usiadł za sterami i ruszyliśmy. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane, ale ja nadal czułem niepokój, - już nie z powodu nieuchronnej katastrofy, ale z powodu porwania przez nas pociągu! ;). "Za takie coś, to na pewno prokurator!" - myślałem, (a może i mówiłem, - nie pamiętam). Nic złego jednak się nie stało. Szczęśliwie i dość szybko dojechaliśmy do Gdańska Głównego, gdzie kolega oddał kluczyki kolejarzom i wtedy sen się skończył. Był tak realistyczny, że nazajutrz, dla żartu oczywiście, poszedłem pogratulować koledze mistrzowskiego prowadzenia kolejki. Od razu zorientował się o co chodzi ;)
    • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 16:58
      Ostatniej nocy miałam kilka snów :) Zaczęło się dość banalnie, od jakiegoś "mojego partnera", faceta z wyglądu kojarzącego się z "żelazną szczęką" z bondów. Facet gonił mnie z widelcem, przy czym upierał się że nigdy nie był wobec mnie nielojalny.

      Potem byłam z nim i jakimiś dwiema dziewczynami w pokoju hotelowym, gdzie musiałam skorzystać z toalety. W pokoju stała drewniana wygódka. Po wejściu do niej okazało się, że jest to przybytek NA BIEGUNACH. Wyszłam z niej i dla ustabilizowania wygódki użyłam dwóch puszek tuńczyka.

      W ostatniej części snu zobaczyłam siebie w pozycji głównej bohaterki "Titanica" (film uważam za szczyt kiczu, piosenki nienawidzę, scena na dziobie - ? - statku przyprawia mnie o mdłości) - stałam na dziobie jakiegoś ogromnego srebrzyście połyskującego statku - a przynajmniej tak mi się wydawało. Chwilę później okazało się, że stoi tam ktoś inny, ja stoję na dole i mam lepszy ogląd sytuacji: ten ktoś na górze stoi na cholewce gigantycznego srebrnego kozaka (buta zimowego).
      • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 19:03
        W pokoju stała drewniana wygódka. Po wejściu do niej
        > okazało się, że jest to przybytek NA BIEGUNACH. Wyszłam z niej i dla ustabilizo
        > wania wygódki użyłam dwóch puszek tuńczyka.

        pomogły puszki?
        • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 15:01
          Pomogły. :)
          • Gość: gracka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 22:42
            całego snu opisac nie zdołam opisać ( to sen mojej córeczki- po mamie ma sięśnimisięśnimi) w kazdym razie w jej śnie był pies (amstaf- jakiś obcy nam pies) który coś tam narozrabiał i potem sam siebie ugryzł w nogę. Moja córka (miłośnik zwierząt) zmartwiła się, że biedny piesek, że czemu. A ja jej tłumaczę, że to taki dobrze wytresowany pies, że jak coś nabroi to wystarczy mu na grzbiecie palcem napisac jaką karę mu się wyznacza. Dla przykładu napisałam psu na grzbiecie" ŁEB" a pies rozpędził się i rąbnął łbem w drzwi po czym zamroczony zasnął.............
            • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 17:30
              "napisałam psu na grzbiecie
              > " ŁEB" a pies rozpędził się i rąbnął łbem w drzwi po czym zamroczony zasnął"

              Ile córka ma lat? :D
              • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 17:23
                Ostatniej nocy miałam sen hardcore. Nie wiem jak się zaczęło, ale w pewnym momencie zobaczyłam jakąś kobietę pochylającą się nad łóżeczkiem dla noworodka. Było to w szpitalu na oddziale intensywnej opieki. Spojrzałam na dziecko: miało bardzo pofałdowaną twarz, a resztę ciała niedorozwiniętą, tzn. nieproporcjonalnie małą w stosunku do głowy. Kiedy spojrzałam na nie chwilę później, głowa wydała się nieco mniejsza, ale korpus już prawie całkiem zanikł, a kończyny były w stanie szczątkowym. Następne spojrzenie: głowa znów mniejsza, bledsza, a z reszty ciała zostały już właściwie tylko dłonie i chyba stopy, wyrastające bezpośrednio z szyi. Kolejne spojrzenie: właściwie tylko głowa, pomniejszona. Krótko mówiąc, "dziecko" zanikało. Kobieta stała po drugiej stronie tego łóżeczka i obserwowała to. Wyglądało na to, że nie widzi w tym procesie nic nadzwyczajnie dziwnego.
                Ja, owszem, dziwiłam się i byłam lekko spanikowana, jednak zachowywałam zimną krew i tylko intelektualnie usiłowałam dociec, co tu się tak naprawdę dzieje. Zdaje się, że przed obudzeniem się nie doszłam do żadnych konkretnych wniosków. Dopiero teraz przychodzi mi do głowy kilka interpretacji.
                • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 15:50
                  Ostatniej nocy moja druga połówka zrobiła sobie jeszcze jedno dziecko z eks. W moim śnie tylko, na szczęście :P Dziecko objawiło się w stanie gotowym wczesnonastoletnim (choć poczęte zostało zdradliwie dopiero co), i ja chciałam zadzierzgnąć z nim, a właściwie z nią, dobre stosunki. Ponieważ zauważyłam, że marzą jej się "dorosłe rajstopy" (w sensie przejrzyste, w kolorze ciała), a jej tatuś mierzył jej długość nóg (rzekomo w celu poznania odpowiedniego rozmiaru rajstop), żeby zrobić jej przyjemność (że niby faktycznie już jest taka duża), ale widziałam, że dziecko wciąż jeszcze ma rozmiary dziecka i dorosłe rajstopy po prostu jej się poplączą przy wkładaniu, postanowiłam rozpocząć z nią rozmowę o modzie, a skierować myśli smarkatej na ciuchy, które już posiada w rozmiarze dla niej odpowiednim. Uświadomiła mi, że teraz nosi się rękawy hippisowskie. Po tej miłej pogawędce wyszłam na dwór, gdzie był również ojciec dziecka. Jako kompan do rozmów a tym bardziej zaprzyjaźniania się człowiek ten mnie w życiu na jawie nie interesuje (choć mu oczywiście nie odmawiam pewnych zalet), jednak we śnie, chyba za względu na córkę, która wyszła żeby pobyć na zewnątrz, oboje chcieliśmy okazać, że jesteśmy ludźmi cywilizowanymi. W związku z tym zaczęliśmy grać w piłkę główką kapusty. Kapusta nam odsłaniała coraz bardziej swoje wnętrze, sąsiedzi zza płotu kibicowali, nowa córka się uśmiechała... aż się obudziłam.

                  O ile wiem, moja druga połówka żadnego nadprogramowego dziecka sobie nie zrobiła :)
                  • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 19:52
                    W związku z tym zaczęliśmy grać w
                    > piłkę główką kapusty. Kapusta nam odsłaniała coraz bardziej swoje wnętrze, sąsi
                    > edzi zza płotu kibicowali, nowa córka się uśmiechała... aż się obudziłam.
                    Chyba za bardzo przeżyłas ostatnie kuchenne rewolucje ;). Ale sny masz super tez takie chcę :)
                    • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 21:21
                      Jakie kuchenne rewolucje? coś kojarzy mi się z tytułem jakiegoś programu tv? Jeśli to taka pani z rozwianym włosem, to nie oglądam :) Więc nie wiem, skąd mi się ta kapusta wzięła :D

                      A te sny które tu dotąd opisałam to jeszcze nic... miewałam lepsze, tylko ich w tej chwili nie pamiętam :) Miałam wiele na różne sposoby proroczych, tzn. np. śniłam coś i po przebudzeniu i przypomnieniu sobie snu wiedziałam że ktoś jest w ciąży (ze 3 razy, różne osoby, a wcześniej żadnych wskazówek że ciąża może się pojawić nie było), że ktoś umarł (raz), także że całkowicie zmienia się moje życie (jako "przewodnicy" pojawiali się w takich snach muzycy którzy mieli dla mnie jakieś większe znaczenie), itd, itp... :)
            • london_in_use Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 01.04.11, 14:36
              Boskie! :))))
          • vifxen Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 23.03.11, 17:18
            Wygódka na biegunach! Fantastyczne!
            ;)
    • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 15:36
      Randka z facetem, którego zaliczam do byłych. Snuliśmy się ulicami miasta, być może zaliczyliśmy imprezę. potem wyladowaliśmy na wsi. Łąka, w oddali zabudowania. Odnoszę wrażenie, że już tam w którymś śnie byłam. Miałam propozycję, aby nocować w domu gospodarza. Wybrałam łąkę, aby być z ukochanym. Liczyłam na swoją silną wolę. Wiedziałam, że jeśli poddam się libido, to chłop odejdzie w siną dal. No i nie wytrzymałam. Raz kozie śmierć i...stało się. Krótka chwila, szukaj wiatru, a raczej chłopa w polu.
      • Gość: Idalia/Morelka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.leczna.enterpol.pl 27.03.11, 12:42
        Kopytkowa,uwielbiam Cię! :-) Mimo,żem sama kobieta. A ten chłop to nie był Ciebie wart jeśli uciekł! Ty jesteś kobieta z krwi i kości - z normalnie rozbudowanym libido i "instynktem cielesnym". Co to za chłop który ucieka od takiej !00% Kobiety?
        • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 16:44
          Dzięki idalio za miłe slowa. Racja chlop nie powinien uciekac od kobity, a nie mialam pomysłu na ztrzymanie go. Mogłam przywiązać do snopka ;) ale nie pamietam juz czy snopki były, czy nie.
          • Gość: kalka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.range86-135.btcentralplus.com 27.03.11, 17:39
            ehh to maki musialy byc i chabry tez skoro niepamietasz. choc na dole,, ze po lace go z libido,,,itd. ale i tak stogi ze snopkami sie zazebiaja wiec z laki moglas sie wyprowadzic w pole.
            ale sen, rzeczywiscie zdumiewajacy zdumiewajacy:)
            • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 18:09
              Mnie się już drugi raz śni, że ja tak z chłopem na otwartej przestrzeni. może powinnam poczytac teorie snów Freuda? tyle, ze pewnie nie przebrnęłabym, wiec nie przeczytam.
              Dzisiejszego snu nie pamietam. Pamiętam za to sen z dzieciństwa. Byłam raczej tchorzliwym dzieckiem. ciagle się czegoś balam a to psów, a to szczepień, a to znowu bandytów. no wlasnie bandyci. Byłam sama w domu. Schodzil taki jeden z wyższego piętra, grał na gitarze i na melodię marzec pieknie się wystroił spiewał, że wizjer zatka plasteliną...o rany ale bałam się w tym śnie. Wiadomo dziecko samo w domu+zatkany wizjer+bandyta u drzwi (co z tego, że muzykalny)=uduszenie tego dziecka ;)
              • Gość: kalka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.range86-135.btcentralplus.com 27.03.11, 19:45
                a to dopiero dziwny sen,
                bo wychodzi na to, ze wychowywalas sie w przekonaniu, ze oddycha sie przez wizjer, a nie plucami. straszna musiala byc zatem, taka wizja zatkania [] widac tez po tym snie, ze niezwykle ewoluuowalas, ( pozbylas sie lekow) skoro ta pusta przestrzen (zwiazana z powietrzem) no i ..chlop. mimo, ze wciaz ukryty w trawie ale zawsze to postep jakis.

                mnie za dziecinstwa wciaz snily sie okna, zasloniete okna w kuchni domu rodzinnego. doskonale pamietam (do dzis), wzor na pomaranczowych zaslonach i "zawily" desen koronek zazdrosek.
                ciekawe jak zinterpertowalby ten zawily wzor- Freud ale tez nie przeczytam bo przeciez nie znajde tam moich snow. i chyba cale szczescie, ze snimy indywidualnie i tylko dla siebie.

                ps
                ale, ze muzykalny z gitara to od razu bandyta dusiciel, hym?
                • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 19:55
                  1.Miałam kubki. Byłam do nich bardzo przywiązana. Któregoś dnia doszło miedzy mną a mężem do kłótni. W pewnym momencie doprowadzony do ostateczności mąż zaczął niszczyć moje kubki. Miodowy, niebieski, bordowy, miodowy...rozbijały się o podłogę. Dopadłam do chłopa i w akcie bezsilności zaczęłam przekręcać mu głowę.Coś złowrogo chrupnęło...Budząc się miałam jeszcze świadomość, że nic na amen nie ukręciłam. Być może był to tylko gips otaczający szyję mego towarzysza życia.
                  2.Wyjeżdżałam do Irlandii. Miałam nadzieję na pracę i godziwy zarobek oraz jak się okazało błędne wyobrażenie o tym dalekim kraju.
                  Pierwszy szok przeżyłam na pokładzie samolotu, który przypominał prowincjonalna salę kinową. Żadnych informacji, instrukcji. Tylko przed startem stewardesa sprawdziła czy wszyscy mają zapięte pasy. W kwiecistej, bezkształtnej sukience bardziej przypominała babę z bazaru aniżeli pracownika linii lotniczych. Cholernie bałam się, toteż z ulgą powitałam zieloną wyspę piwa.
                  Nastąpił kolejny szok, tym razem kulturowy. W Irlandii prowadzone są domy otwarte. Każdy ma prawo wejść, schronić się przed deszczem, przenocować. W knajpach przysiadanie się do stolików jest na porządku dziennym. Można przynosić swoje jedzenie, nie częstować nim pozostałych i jest dobrze.
                  Nie wiem w którym mieście byłam. W każdym razie przedstawiało się malowniczo. Wąskie ulice, które nagle zamieniały się w niewielkie ryneczki. Spodziewanych przeze mnie drewnianych szop nie zobaczyłam.
                  Pracy ku zdziwieniu rodaków nie podjęłam. Życie w kolektywie drażniło mnie coraz bardziej. W końcu znowu byłam w Polsce. I dobrze
    • Gość: mony Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.147.26.51.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.03.11, 05:52
      1/ Mój brat był bananem i mieszkał w lodówce. Był do połowy obrany i przemieszczał się podpierając na tych zwisających częściach skórki.
      2/ Mój szef rekonstruował fresk na suficie rodzinnego grobowca (chronionego zamkiem szyfrowym) a ja siedząc na krawężniku obok obliczałam w pamięci, czy tlenek węgla rozpuszcza się w wodzie.
      3/ Wpław pokonywałam egzotyczną rzekę. Górą dżungla typu amazońskiego. Z lian zwieszały się gadające, jadowide nietoperze, na które jedyną skuteczną bronią okazały się "pykaczki" (odpustowa zabawka popularna w latach '80, z wygiętej blaszki, która po naciśnięciu kciukiem robiła głośne "pyk").
      Na tę okoliczność na nocnym stoliku leży specjalny zeszyt do zapisywania nocnych idiotyzmów. Debilne sny, to u mnie przypadłość genetyczna. Matka jest jeszcze lepsza. Obie potrafimy obudzić domowników dziwnym okrzykiem typu "Czochy! Czochy!" Rano nikt nie wie, o co "kaman".
      A ostatnia moja, wątpliwa, fantazja senna, to erotyk ze Schetyną w roli głównej.
      • Gość: kroliczyca Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.imsmultimedia.com.pl 18.04.11, 20:30
        Brat banan to mój ulubienien w tym wątku:)))
    • mumia_ramzesa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 30.03.11, 12:15
      Ja mam zawsze sny akcji i zdarzaja mi sie dziwne rzeczy, np. jestem na srodku wielkiego jeziora w lodce i nie mam wiosel.
      • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 01:59
        eee tam, a mnie się ostatniej nocy śniło, że siedzę na korytarzu jakiegoś amerykańskiego college'u, patrzę na to jak kilku paniom fryzjerki farbują fryzury (w tym samym korytarzu) na różne dzikie kolory, oraz układają te fryzury w jakieś barokowe stogi siana, słyszę przy tym, jak jedna z farbowanych pań opowiada drugiej, że ona będzie miała na głowie koronę z podszewką, na co ta druga pyta: "ale panterka oczywiście?", na co ta pierwsza odpowiada, że oczywiście, że tak, ja kątem oka widzę jeszcze rozmowę dwóch osób, z których jedna mówi, że teraz nie wyjdzie, bo jej nogi zmokną, po czym podnosi stopę tak że widać podeszwę jej buta, i w tej podeszwie jest wielka dziura - na co spojrzałam na twarz osoby z dziurawym butem i okazało się, że to Murzynka (pomyślałam: "no tak..."), a wszystko to oglądałam mając na głowie siekierę. Siekiera w jakiś sposób nie spadała. Tkwiła na mojej głowie trochę tak, jak te stzały, co to niby z jednej strony weszły a z drugiej zaczęły wychodzić, z tym że ostrze tej siekiery na mojej głowie nie udawało że rozpłatało mi czaszkę; po prostu wisiało sobie nad moim prawym uchem, a trzonek nad czubkiem głowy.

        A do tego wszystkiego, oczywiście, użerałam się z moją przyjaciółką z dzieciństwa, która oznajmiła mi wesolutko, że zdradziła mnie z jakimś typkiem.
        • Gość: nienaukowo Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.codetel.net.do 01.04.11, 15:43
          sni mi sie ciagle i barwnie.
          sen stary, pamietany penie juz ze 20 lat:
          jestem w jakims parku a moze lesie, piekne lato, wieje lekka bryza. wysokie drzewa, wysoka trawa, w powietrzu pylki, promienie slonca przechodzace przez galezie drzew. wyjatkowo w tym snie czuje tez zapachy, taka typowa won lasu latem: drzew, polnych kwiatow, mchu.
          chodzac natykam sie na ruiny jakiegos budynku, byc moze kilku, widze poprzewracane sciany, kamienie, kupki gruzu. na niektorych kamieniach sa greckie inskypcje.
          nagle otacza mnie grupa chlopcow, takich pozno nastoletnich, moze wczesna dwudziestka, w szkolnych mundurach. zabieraja mnie do swojego szefa. szef jest najpiekniejszym mezczyzna jakiego widzialam, wysoki, iekna postawa, prawie kobieca skora, ciemny blond, szare oczy. wiek trudny do okreslenia, mlody ale starszy od swoich "uczniow". szef to szatan we wlasnej osobie. jego pacholkowie przywiazuja mnie do jednego z tych kamiennych blokow, takiego jakby oltarza podczas gdy sztan zabiera sie do gwaltu. wlascieiwe nie jest to gwalt, bo akt jest niezywkle delikatny i bardzo przyjemny. przyjemny w sumie nie w sensie seksulanym ale takim ogolnym, wiecie, uczucie jakie ma sie, kiedy spotyka sie pierwsza milosc, patrzy na swoje dziecko, bierze sie slub, jakakolwiek chwila przejmujacego szczescia.
          wlasnie tak sie czuje, bardzo szczesliwa. sztana pochyla sie nade mna chcac mnie pocalowac ale ja ruszam glowa, zeby mu to uniemozliwic. wtedy on patrzac mi w oczy szepce "kiedy sie obudzisz, bedziesz zalowala, ze nie bylo tego pocalunku".
          a ja czuje jego oddech, delikatny, cieply, pachnacy miodem i lasem, czuje to na skorze. patrze na niego i budze sie.
          no i tak, zaluje :) szatan snil mi sie wiele razy, lacznie ze snem o naszych zaslubinach, jak najbardziej koscielnych. ale pocalunek juz nie...

          sen nowy:
          ide z mama po naszej dzielnicy. nagle na rogu ulicy, wlascieiw na rogu ulic ale naq chodniku, natykamy sie na lezacego szczura. troche przydeptanego a moze przejechanego, w kazdym razie koncowka zadka jest "plaska". mijamy go, kiedy szczur mowi: "rat, raton, ratunku".
          zatrzymuje sie i mowie do mamy: "slyszalas, ten szczur chyba mowi, nie wiem tylko, czy chce powiedziec, ze jest szczurem czy ze chce pomocy".
          (raton to po hiszpansku mysz ale niekiedy uzywa sie tego tez w oddaniu do szczurow)
          podchodze do szczura a on mowi wyraznie: rat, raton, ratunku.
          ja: to ty mowisz?
          szczur: a dlaczego mialbym nie mowic?
          ja: co sie stalo?
          szczur: mialem wypadek.
          ja: a skad wiedziales, zeby prosic o pomoc ludzi?
          szczur: przeczytalem o tym w gazecie.
          i rzeczywiscie, obok szczura lezy gazeta w rodzaju "animal news", otwieram na dziale ogloszen a tam pelno tekstow w rodzaju: "jestem samotnym kotem, jesli chcesz sie spotkac zadzwon..." "wygraj to i owo w takim i siakim konkursie dla chomikow". i jest tez dzial "co robic w razie problemow".
          tutaj sie budze, nie wiem co dalej ze szczurem...
          • Gość: kalka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.range86-135.btcentralplus.com 01.04.11, 16:25
            po wlosku szczur czy tez mouse, to toppo.

            ciekawe jak poprosilby o help- moze wykrecajac ogolnoswiatowy numer ratunkowy?
            • Gość: nienaukowo Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.codetel.net.do 01.04.11, 17:16
              no wlasnie to wszystko bylo w tej gazecie, niestety nie pamietam szczegolow, ale byly i telefony alarmowe i CPR i masa innych info. wszystko zaraz obok tych ogloszen wydanych przez rozne zwierzeta...
              • Gość: kalka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.range86-135.btcentralplus.com 01.04.11, 17:28
                a nie pamietasz czy (te obok) nr alarmowych, to nie byly aby, ogloszenia matrymonialne z pieknymi jotpepegami w zalacznikach?
                bo takie zwierzeta to jednak niedomyslnie zyja, stad intuicyjnie inteligentniejszy szczur potwierdzal ifuicje u "naczelnego"
                • Gość: nienaukowo Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.codetel.net.do 01.04.11, 17:30
                  owszem, byly matrymonialne i towarzyskie ale bez zdjec :)
                  • Gość: kalka Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.range86-135.btcentralplus.com 01.04.11, 17:33
                    a Ty temu-szczurku, co moglabys odpowiedziec?
    • london_in_use Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 01.04.11, 14:32
      Moj number one to ten, kiedy poszlam z moim ex na... wystawe miesa. Zabiego. Ekspozycja mieska odbywa sie na przystanku autobusowym i tak sobie chodzimy od gabloty do gabloty. Raczej wyglada to mieso jak rozcieta krowa a nie zaby, ale nagle dopada mnie piorunujaca mysl, ze to przeciez... ludzkie mieso! W tym samym momencie orientuje sie, ze ten facet, ktory sie za nami skrada to tworca tej wystawy, ktory ma w rekawie dlugiego plaszcza wielka siekiere. Chce nam odrabac czlonki i dodac do swej kolekcji. Uciekamy wiec do metra, ale ja wsiadam w jeden wagon, a moj ex w inny. Budze sie zestresowana nie wiedzac czy udalo mu sie uciec.

      Ostatnio czesto mi sie sni, ze rodze. Sen z wczoraj - mam brzuch jak pilke, zaczynaja sie bole porodowe, a ja do swojego faceta: ej, to mnie boli jak cholera, to jest sto razy gorsze niz bol podczas okresu, jak to ma trwac 14 godzin to ja sie wypisuje. On zabiera mnie do jakiegos malego sklepu, ktory jest szpitalem, a ja wskazuje na moja rozcapierzona dlon i mowie: widzisz? nie mam na paluchu pierscionka, wiec wybij sobie z glowy, ze ci dziecko urodze.

      :)
      • Gość: nienaukowo Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.codetel.net.do 01.04.11, 18:22
        snia mi sie tez rzezcy straszne:
        jestem detektywem prowadzacym sledztwo w sprawie zagniniecia malego chlopca. ostatni raz widziany byl w rodzinnej wiosce (tej samej, z ktorej pochodzi moj tata) spiewajac jakas dziecinna rymowanke.
        przyjezdzam do tej wioski i odwiedzam rodzicow tego dziecka, ktorzy prowadza rzeznie. w tej rzezni zabijaja brutalnie zwierzeta, gotujac je zywcem, na przyklad (kurczaki, konkretnie). rodzina oprocz dziecka zaginionego ma tez 7 corek i dwoch innych synow.
        wracam do domu i kontempluje te rymowanke spiewana przez zagnione dziecko, wychodzi mi z tego, ze najpierw bylo ono latami torturowane przez rodzicow a potem zabite w tej rzezni.
        w domu okazuje sie, ze czeka tam na mnie 7 corek rzeznika, ktore uciekly z domu. przyznaja, ze rodzice ich wszystkich bija i wykorzystuja. wtedy nagle zza zaslony wychodza rzeznik z zona i kaza tym corkow wracac do domu grozac zabiciem ich braci. dziewczynki wychodza, mimo ze krzycze, ze grozi im pewna smierc.
        w nastepnej scenie udaje mi sie w koncu dostac do domu rzeznikow a tam totalna jatka. te dzieci pociete w kawalki leza na stolach i kanapach a na scianach krwia wypisane sa ich imiona, jakies daty i rozne slowa, bez ladu i sklady. rzeznik i zona natomiast wisza z lampy.
        troche zgroza.
    • Gość: irasiad Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: 194.242.104.* 01.04.11, 18:13
      Mnie się kiedyś śniło że wyszłam rano do miasta, piękny słoneczny dzień i mnóstwo ludzi na ulicach tylko ci ludzie mieli zamiast głów niebieskie balony z narysowanymi czarnym flamastrem oczami i uśmiechami. Dość ciekawie to wyglądało:)
      Teraz czasami sobie to sobie przypominam jak idę przez miasto:)
      • Gość: nienaukowo Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.codetel.net.do 04.04.11, 04:30
        a wczoraj snil mi sie musical "christina aguiliera: the divorce". kryska tanczyla tam z tym swoim prawie bylym mezem, ktory wyglada nieco jak kret. konkretnie stepowali, z takimi laseczkami i w cylindrach.
        • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 03:26
          ale jaki kret? zwierzak, ten do rur czy prezenter pogody??
    • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 07:24
      Śniło mi się, że jestem papugą. Znajdowałam sie w klatce prawdopodobnie w jakimś mieszkaniu. Moja klatka została otoczona przez koty. Nic nie robiły tylko przyglądały mi się z ciekawością. Morda przy mordzie, tak różnorodne, jakie tylko dane mnie było w życiu
      zobaczyć. Ba, nawet niektóre były drogie i kochane. Koty nastawione były przyjacielsko. Jednak wiedzialam, że aktualnie jestem ptakiem.
      Po przebudzeniu przypomniałam sobie, że mialam propozycję wzięcia papugi. Odmówiłam m.in ze względu na koty. Miały się polubić. Z pewnością, tyle, że sympatia niejedno ma imię.

      Lumpeks w centrum dużego miasta. Drogo ale jest w czym wybierać. Ubrane z fantazją ekspedientki, reklamują w ten sposób towar. Szukam czegoś dla siebie. w pewnym momencie spostrzegam męskie spodnie. Przeszukuję kieszenie, w których znajduję sporo pieniędzy. decyduję się wziąć 20 zł. Mało ale przez pazerność mógłby mnie ktoś nakryć.
      Właścocoel spodni Zbyszek okazuje się miłym człowiekiem. Pomocny, zyczliwy, dobrze mu z oczu patrzy. Dochodzi nawet do tego, ze proponuje podwiezienie, bo przeciez późno, on sam ma siostrę, żonę...Gigantyczny moralniak i postanowienie zwrotu "długu" w bliżej nieokreślonym czasie. Niestety pod domem przeżywam bolesne rozczarowanie ludźmi, za podwiezienie Zbyszek chce 20 złotych
      • iwu Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 07.04.11, 10:22
        Śniło mi się, że udaję się w podróż do Smoleńska na rocznicę. Samochodem. Po drodze obserwuję lecące w tamtą stronę samoloty.
        :-O
    • Gość: pinia Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 10:15
      Szłam ulicą, przechodziłam przez jezdnię i facet w zielonym maluchu przejechał po mojej ręce. Nawet się nie zatrzymał, a ja zostałam z ręką rozplaszczoną niczym wachlarz. Ależ byłam wk...ona.
      • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 04:18
        Cudne rzeczy piszecie :) Zwłaszcza mi się podobała senna reinkarnacja w postaci kota :D
        Piszcie dalej :)

        Mnie się ostatnio nic aż tak wiekopomnego nie śniło, więc mniej pamiętny sen sprzed kilku dni (tych z wyobraźnią może zainteresować ;P)

        Otóż śniło mi się, że półleżę na hotelowym łożu, z zamiarem wydepilowania sobie tego i owego (głównie nóg, które miałam w tym śnie owłosione jak ta sarenka) - dziwna była w pokoju obecność co najmniej jednej osoby, której w życiu bym nie pozwoliła się oglądać w stanie w jakim mnie oglądała w tym śnie... chwilę potem zdecydowałam, że jednak odłożę depilację i zajęłam się... dezynfekowaniem dwóch pokaźnych wędzisk (profesjonalnych bardzo z wyglądu, choć nie najnowszych) - dezynfekowaniem przy użyciu żelu antybakteryjnego (takiego jakie stały się ostatnio popularne, do mycia rąk bez wody). Co ja, taka owłosiona, na hotelowym łożu, w pokoju z dwójką innych osób, zamierzałam robić z tymi wysterylizowanymi wędkami???
    • Gość: Hella Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.ip.netia.com.pl 11.04.11, 10:47
      mi dzisiaj na pograniczu snu i jawy śnił się Jaruzelski.

      Nasz sąsiad poszedł na drugie piętro w kamienicy wyrobić sobie pieczątkę (we śnie był tam zakład pieczątkarski) i wrócił z naręczęm toreb plecionych z wikliny, sznurków. Powiedział, że zrobił je Jaruzelski i rozdaje za darmo. Co dziwne każda torba miała przyczepioną metkę z jakąś kosmiczną ceną - coś koło 1000 zł.
      W dalszej części snu wyszłam na podwórko koło tejże kamienicy, a tam Mariusz Bonaszewski tłucze o ziemię jajka z naszego kurnika.
      Złapałam go za pasek u spodni i przyciągnęłam do siebie, tak że wylądowaliśmy w dość intymnym uścisku - ale się cholerka obudziłam :(
      • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 22:31
        Hellu, z tymi torbami sen aż nadto dobrze pokazuje, jak oceniasz rządy Jaruzelskiego :P

        Nie wiem, kto to jest Mariusz B., ale ten sen kojarzy mi się z jakimiś nieudanymi próbami zapłodnienia tudzież zniszczeniem jakichś drogich Ci pomysłów (w końcu jajko to początek). Mam nadzieję, że to tylko sen z nerwów, a nie proroczy pod żadnym względem.
    • mondovi Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 15.04.11, 11:47
      1) zwiedzałam muzeum, które okazało się być domem prezydenta Komorowskiego, który wyszedł w fartuszku kuchennym, czerwony na twarzy i ubabrany mąką, mówiąc - eksponatów tu niewiele, ale zapraszam panią na wspaniałe ciastka domowe, które właśnie upiekłem.
      2) chodziłam po parku z bratem, a nad naszymi głowami kołował ptak - najpierw myśleliśmy, ze to sęp, bo miał długą szyję, potem zniżył lot i okazało się, ze to struś, który natychmiast po wylądowaniu wsadził leb w ziemią, a my mu fotki w locie robiliśmy, żeby całemu światu udowodnić, że strusie latają.
      • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 22:35
        mondovi: ja to bym pstrykała foty jak struś trzyma głowę w ziemi...
    • Gość: gosciówa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.radom.vectranet.pl 15.04.11, 16:27
      1. jadę autobusem w odwiedziny do rodziców. patrze przez okno i widzę w czyimś ogródku mojego nieżyjącego od 10 lat pieska (który był sunią zresztą). Ona mnie też widzi i wyskakuje z tego ogródka i biegnie za tym autobusem. Widzę ją jak biegnie a ona mnie. Biegnie i macha do mnie łapką :)) . Uświadamiam sobie, że albo zaraz wpadnie pod ten autobus, albo się wykończy. Decyduję, że jak autobus się zatrzyma, to wpuszczę ją do środka. Ona wbiega, witamy się jak głupie a ja uświadamiam sobie, że moja mama siedzi na siedzeniu z przodu, i jak piesuchna ją zobaczy to bedzie cieszyła się jeszcze bardziej niz na mój widok, ale nie mogę mamie jej nie pokazać :)
      2. mój mąż nie nosi garniturów ani nie jeździ motorem, śni mi się że podjeżdża w białym gajerze na motorze i ma mokre siedzenie, martwię się, ze zaraz się na tym mokrym wypaćka czymś, potem sprzedawca motorów objaśnia nam, jak kupić motor, któremu sie trzęsie się rura :))
      3. sen nagminny: jade samochodem i wiem ze nie umiem prowadzic ani nie mam prawa jazdy. jade bez nadwozia albo bez podwozia, albo na wstecznym. kradne samochód ojca i go zarysowuje.
      4. mamut w basenie (nie pamietam szczegółów, to sen sprzed 15 lat)
      5. jestem na wyjeździe letnim, mieszkac mamy pod namiotami sprzed roku. okazuje sie, że poprzednim razem powypadały mi monety z kieszeni podczas noclegu i w momencie przyjazdu ja zaglądam do namiotu i widzę dużo nominałów pięciozłotowych. staram się je wyzbierać, tak aby nikt nie zauważył, bo byłoby wielu chętnych, niestety znajduje sie ciekawska, która robi mi awanturę o te piątki.
      6. mam być sędzią w ocenie ptaszków męskich. jest trzech facetów. pierwszy to Radek Majdan jako Nergal ( nie trawię ich obu ani Dody) dwóch pozostałych to nie wiem kto to. Mam oceniać ich stopień zmarszczenia. Jestem tym bardzo zdziwiona. Majdan był najbardziej zmarszczony :))
      • Gość: gościówa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.radom.vectranet.pl 15.04.11, 16:34
        jestem lunatykiem, zdarzenie miało miejsce niedaleko po przeprowadzce...
        śniło mi się, że robię siku, wstaję rano (nie we śnie), idę do drugiego pokoju, patrzę, a tam nasikane na krzesło i jeszcze miednica podstawiona :))
        • Gość: gościówa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.radom.vectranet.pl 15.04.11, 16:43
          acha, i jeszcze jeden ze świeższych snów
          mam wojnę z sąsiadami z dołu, ona jest osobą chorą psychicznie, regularnie odwiedza szpital

          sniło mi się, ze jestem na jakimś wyciągu z windy, albo rusztowaniu i zaglądam w ich okna, patrzę, a oni sobie rozbili dwa namioty igloo na środku pokoju, żeby ze sobą nie rozmawiać ani nie sypiać :))
          • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 22:45
            gościówo, chciałabym zobaczyć, jak rozbijali to igloo :P

            A tak nawiasem mówiąc, fajny sen z psem machającym łapką. Chciałabym, żeby mi się moja kocica tak przyśniła...

            Za to wczoraj śniło mi się, że jestem na wakacjach w jakichś tropikach, na błękitnym morzu, na statku, i kiedy mijamy jakieś dwa inne statki, ja wspinam się na jakąś linę, która okazuje się liną do której przyczepiona jest (niewidoczna) kotwica, i wisząc na tej linie robię zdjęcia z wakacji, zaczepiona stopą o jakiś skomplikowany węzeł marynarski, który, jak sobie uświadamiam, rozwiązuje się łatwo, jeśli pociągnąć za linę lekko, za to trzyma mocno, jeśli linę naprężyć - tak więc nic mi nie grozi, bo całym ciężarem ciała opieram się na tym węźle.

            W dalszej części tego snu widziałam jakieś galaretowate półprzezroczyste niebieskie stworzenie przypominające grubego węża - dziabnęło mnie, i do teraz nie wiem czym, bo zębów w swej galaretowatości raczej mieć nie mogło. Przypuszczam, że wyrzuciło na mnie porcję jadu. Później widziałam innego zwierzaka, bardzo puchatego, wielkości lisa, tylko całkiem białego (tu dygresja; ostatnio w książeczce z "humorem zeszytów" przeczytałam: "lis był chytry, a pod spodem biały"...) - ten stwór długością sierści przypominał SZAL boa.

            Niestety nic znacząco głupszego nie przyśniło mi się w ostatnich dniach.
        • uleczka_k Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 19.05.11, 23:18
          Autentyk, choć możecie nie uwierzyć: pewnien pan śni, że wychodzi za potrzebą za drzewo. No i sika. Zaraz potem budzi go krzyk żony. Okazało się, że tym drzewem była jego żona...
    • Gość: kroliczyca Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.imsmultimedia.com.pl 18.04.11, 20:28
      No to Wam opowiem. Sen krótki, ale wyjątkowo durny:)
      Jestem dzdzownicą, długą, bez kończyn, normalną dzdżwonicą, tyle że dużą, wielkości czlowieka. Pełzne sobie przez krakowskie Planty, moje ciało rozciąga się i kurczy, jak u dzdzownicy:) Moim celem jest budka z preclami. Dopełzam, kupuję jednego precla, zakładam go na siebie jak duży pierścień i pełznę dalej:) Koniec, dziekuję :)
      • Gość: gosciowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.radom.vectranet.pl 19.04.11, 08:30
        a myslałam, że tylko ja juz sie nie nadaję na leczenie ;)
        rewelacja :))
    • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 08:45
      Wyjeżdżałam na wycieczkę autobusowa do Chin. Droga wiodla przez Niemcy, francję, Wielką Brytanię. Przekraczałam więc wiele granic. Na jednej z nich były dość osobliwe przejścia do wyboru. Jedno to głęboki basen, pośrodku którego biegła waska marmurowa kładka. Nieuważni wpadali do wody. Biada temu, kto nie umiał pływać. Drugie, wybrane prze mnie przejście było płytkim brodzikiem. Jadąc podziwiałam ogromne skupiska żółtych mleczy na intensywnie zielonej trawie. Jedyne co mnie martwiło, to brak halki pod spodnicą. pozostale wycieczkowiczki tę część garderoby posiadały. z pod mojej spódnicy prześwitywały grube, blade uda. Prowiant zakupiony na podróż skladał się z zakupionych osobiście lukrowanych, okragłych pierników w biedronce i czegoś, czego nie pamietam. Chin oczywiście nie zobaczyłam.
      • Gość: kalka Re: Najgłupsze sny - IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.04.11, 09:21
        oo normalnie Terry Pratchett ci sie wysnil jak wynika z opisu trawy czy mleczy.
        no ladnie:)

        ps
        mnie sie snia zawsze nad ranem,( pewnie bym pamietala dobrze) sny o przeslaniu braterskim.
        np dzisiaj, wysniona kolezanka-choc z innej nacji, nosila na glowie (pewnie na czesc polskiego obyczaju) tzw szalinowke w roze- skad ja miala?- nie znaju.
        w kazdym razie ,to bardzo ciekawe sny- kopytkowo. napiszesz o nastepnym?- to moze tez porownamy. wszak sny nie maja granic,i nie znaja slowa -przemyt.
        • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.11, 09:43
          dzięki Kalko :). Pewnie, że napiszę. Na sny nie mam wpływu i nie zawsze je pamietam. dziś napisałam świeżo po przebudzeniu. No prawie, bo po drodze była kawunia, jakaś przekąska
          • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.11, 23:03
            Cieszę się, że piszecie :)

            Mnie ostatniej nocy śniło się to oto:

            Jestem na "rozmowie o pracy" (nie o pracę) w pokoju, w którym sypiałam jako dziecko. Znajoma (???) pani redaktor pyta mnie, czy mam pomysł na następny tekst. Na poczekaniu coś wymyślam, ale ona nawet nie słucha, za to wyjmuje skądś banknot dwustuzłotowy i mówi mi, że to zaliczka, a za chwilę tu po mnie podjadą, i o reszcie będzie mowa na miejscu. Wychodzę na dwór, a tam samochód, dość starawy. Z niego wychyla się jakiś facio, i z uśmiechem zaprasza (z tylnego siedzenia). Siedzi tam jeszcze z tyłu jakaś młoda dziewczyna, która najwyraźniej wie kim jestem. Siadam więc, a facet zaczyna się do mnie natychmiat przystawiać, próbuje mnie obmacywać, itd. Wkurzona chcę wysiąść, ale samochód już jedzie. A poza tym w kieszeni mam te 200 złotych. Na dworze robi się ciemno. Facet obok mnie bez przerwy robi jakieś dwuznaczne uwagi na temat tego, co będzie dalej - w domyśle między nim a mną. Czuję się porwana przez tych ludzi, nie mam pojęcia kim są ani dokąd jedziemy. Moje prośby o to żeby się zatrzymali ignorują. Dochodzę do wniosku, że nie ma sensu próbować donikąd dzwonić z mojej komórki, bo mi ją odbiorą. Moja siła w tym, że nie wiedzą, że komórkę mam. Gorączkowo usiłuję wymyślić jakiś plan ucieczki. Podczas jakiegoś krótkiego postoju (być może na stacji benzynowej) nie udaje mi się pozbyć ich towarzystwa. Jedziemy dalej. W końcu docieramy do czegoś w rodzaju pensjonatu, gdzie chyba mamy spędzić noc - wszyscy razem w jednym pokoju. Wpadam na pomysł, żeby zaskarbić sobie ich względy, czy też raczej zdobyć ich zaufanie i uśpić ich czujność poprzez wzbudzenie w nich pewnego poczucia ryzyka, z którego ja mogłabym ich wyzwolić. W tym celu pytam ich niby to niewinnie o to, jakiego rodzaju ogrzewanie stosowane jest w tym pensjonacie. Mówią mi, że centralne na opał stały. "Aaa, mówię na to, a kiedy ostatnio było sprawdzane przez wykwalifikowane siły? Bo jeśli kocioł nie ma odpowiedniego dostępu powietrza, wtedy podczas spalania powstaje czad, i możemy się wszyscy w nocy potruć. Powinnam pójść i spytać zarządcę budynku, i upewnić się." Chyba mi wierzą. Wychodzę na korytarz, ale wiem, że mam mało czasu, bo może do moich porywaczy dotrze, że im się wymykam. Szukam jakichś ludzi, których mogłabym chociaż poinformować o tym, że zostałam porwana. Z jakiegoś pokoju dobiegają mnie dziewczęce głosy. Otwarte drzwi, to pokój w którym ma nocować grupka nastolatek. Łapię pierwszą z brzegu i mówię, że mnie porwano, że muszę wykonać telefon, a w moim zostało tylko cztery złote i nie wiem, czy to mi wystarczy, by się gdzieś dodzwonić, więc może któraś z nich zadzwoni dla mnie na policję, byle szybko! W tej chwili z pokoju porywaczy wyłazi pannica, która jechała z nami samochodem. Podchodzi do mnie i dziewczynki, z którą rozmawiałam. Ja zachowuję zimną krew i mówię jej, że właśnie pomagałam tej oto, bo zauważyłam, że ma krwawą plamę na spodniach z piżamy i chyba potrzebuje jakichś środków higieny osobistej. Moja porywaczka albo daje się nabrać, albo udaje, że się nabrała. Żeby wszystko brzmiało bardziej wiarygodnie, mówię jeszcze do niej: "Ładna ta mała, no nie? Taką ma twarz odpowiednią dla modelki, i szczupła odpowiednio, powinna się zgłosić na jakiś casting..." W tej chwili otwierają się drzwi do innego pokoju., w którego wnętrzu widzę grupkę osób w wieku raczej zaawansowanym - myślę, że to moi zbawcy, muszę po prostu zagadać ich tak, żebym została przez nich poproszona o dotrzymanie im towarzystwa, wtedy moja porywaczka nie będzie mogła nic zrobić, a w tym czasie nastolatki zadzwonią na policję.

            Takim happy endem się to skończyło.
            Wcześniej w pewnym momencie w ramach przygotowań do ewentualnej ucieczki od moich porywaczy zwinęłam po kryjomu banknot dwustuzłotowy w kwadracik, który następnie wsunęłam sobie w miskę biustonosza.

            Nieco później naszła mnie jeszcze zupełnie oderwana od poprzedniego wątku wizja moich nóg rozpływających się w impresjonistyczne szare kropki.
            • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.11, 17:41
              Krótko, ale bardzo na temat, z ostatniej nocy.

              Jadę jednoosobową ciasną windą do góry. Winda psuje się dojechawszy wpół drogi,, wyskakuję z niej na to wyższe piętro, a mieszkający tam osobnik wynosi na korytarz dwie litrowe puszki pomidorów i używa zepsutej windy jako otwieracza do konserw.
              • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.11, 20:03
                Nic Wam się nie śni? :(

                Mnie aż nadto... Próbka z ostatniej nocy:

                Jestem w domu swojego dzieciństwa. Moja babcia (nieżyjąca już) mówi mi, że zniknęły wszystkie noże. I w coś jest nie tak. Idziemy razem na piętro. Widzę, że mój brat ma na stoliku mój obrus. O którego pożyczenie mnie nie poprosił. Pytam go, kto pozwolił mu zabrać mój obrus? Mówi, że mama. Ja na to: "nie kłam! noże też zniknęły!!! złodzieju!!!" Na co on: "złodzieju? a kto mi ukradł czipsa?" Ja: "jakiego czipsa?!" On: "kiedy ostatnio szliśmy ze sklepu i trzymałem w ręce torebkę czipsów, to sięgnęłaś do niej i jednego ukradłaś!!!" Ja: "no, to już przechodzi wszelkie granice! Ten czips był wielkości ze cztery na cztery na cztery milimetry! I ty to nazywasz kradzieżą?! Ale zabranie mojego obrusa to NIE kradzież?!"

                Poza tym jeszcze śniło mi się, że moja druga połówka startuje w jakichś wyborach (polityka) i nagle ktoś z oponentów zarzuca jej, że przekazała znaczną kwotę na rzecz jakiegoś harcerza. I w ten oto sposób ja publicznie dowiaduję się, że mnie z tym harcerzem zdradziła :D
    • moonalisa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 05.05.11, 11:10
      Dawno nie śniłam,ale do dziś pamiętam sen ze szkoły średniej o tym ,że kierowca autobusu porwał mnie i nie chciał wypuścić(innych pasażerów wypuścił) .
      A inny sen-koszmar był o tym ,że wyrosły mi takie czułki-zęby jakie miał po bokach Obcy -najdziwniejsze ,że sen ten miałam jeszcze przed premierą filmu(opowiedziałam ten sen rodzinie) .Bardzo się zdziwiłam ,gdy po pewnym czasie zobaczyłam na ekranie to ,co mi się śniło:)
      • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 18:45
        Perełka z ostatniej nocy:

        Jestem na dachu jakiegoś bloku mieszkalnego. Chodzi po nim dorosłego wzrostu pisklę bociana - tzn. wzrostu dorosłego osobnika, tyle, że upierzony jak pisklak. Chodzi to pisklę za drugim bocianem, o dorosłym upierzeniu, i marudzi: "taaaato... no weeeeź mnie na barana..." Na co dorosły bocian: "jasne, tego jeszcze tylko brakowało, starego konia mam nosić na barana..."
        • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 18:49
          Zapomniało mi się: jeszcze poza tym bohaterka serialu kryminalnego pt. "Murder She Wrote" udzielała mi porad co do mojego życia uczuciowego, a działo się w to w pięknej scenerii, przy cudnie kwitnącym żywopłocie. Pani powoływała się na jakiego Mor(e?)do(?)a(?)ra, chyba proroka, i ogólnie trochę te jej rady brzmiały jak nawracanie mnie na jej religię.
    • prawieidealna Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 11.05.11, 13:54
      Ja mam taki głupi sen że mogę wzbić się do góry i za chwilę spadam i tak sobie mogę skakać w tym śnie ile chcę :) Aha, no i ten sen się powtarza bardzo często ;p
    • k.techniczna Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 11.05.11, 17:06
      ja miałam sen taki nawet proroczy. Śniło mi się, że moja ciężarna kotka urodziła na półce w szafie 4 kociaki. Kociaki były czarno-biało-rude (kotka jest czarno-biała), a potem przyszedł rudy tatuś małych i jak chciałam go pogłaskać, to zaczął mi po kawałku odgryzać dłoń (troszkę masakrycznie to wyglądało).

      Jakiś tydzień później kicia urodziła 4 kociaki w szafie, tyle, że półkę wyżej, a małe są: czarny, czarno-szary, szary, szaro-biały. Ojciec nieznany.
      • Gość: nienaukowo Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.codetel.net.do 19.05.11, 04:46
        wyjasniam, ze w rzeczywistosci mam rodzenstwa sztuk jeden, starszego brata.

        we snie jestem nastolatka i z moja mlodsza siostra jestesmy nad jeziorem. woda jest plytka i czysta, wyciagam z dna kolorowe kamienie. siostra mowi mi, ze nad tym jeziorem stykaja sie swiaty, ze jest alternatywna rzeczywistosc i mozna w nia wejsc. znakiem, ze przekracza sie granice albo ze ta inna rzeczywistosc napiera na nasza jest fakt, ze nagle wszystko robi sie szare a potem kolory wlaczaja sie bardzo intensywne.

        przychodze nad jezioro sama szukajac mojej siostry. nagle wszystko szarzeje a potem widze ulozone na brzegu kupki roznokolowego piasku, w bardzo intensywnych barwach. i widze wiadomosc od mojej siostry, ze wkroczyla do tego alternatywnego swiata szukajac naszej matki, ktora 10 lat wczesniej zginela w wypadku na motocyklu.
        ide przez las i widze moja siostre w kamizelce roznokolorowej idaca w dol wzgorza, po drodze. idzie z nasza matka. ale ja wiem, ze to nie mama tylko uzurpatorka, ze ona przeciez nie zyje. i skradam sie pionowo po tym wzgorzu, zeby ostrzec moja siostre i zabrac ja ze soba. potykam sie o jakies smieci i one zsuwaja sie wzdluz wzgorza, moja siostra zaczyna krzyczec, ze widzi pudla po krispy kremes (takie hamerykanskie paczki), niby-matka leci to sprawdzic, w miedzyczasie ja wlaze na to wzgorze i rzucam sie do siostry, ale juz jest za pozno. niby-matka nas zobaczyla i idzie do nas.

        znikad pojawia sie nasz ojciec, ktory tez wkroczyl do tego swiata szukajac nas i natyka sie na nas plus niby-matke. ona jest ubrana w taki skorzany kombinezon bikera i kask. kask jest rozbity, brakuje wielkiego kawalka, ubranie tez jest podarte, zupelnie jakby dopiero miala ten wypadek ale ona sama jest cala i normalna, co wiecej, wyglada zabojczo pienkie, jak 10 lat wczesniej, przed wypadkiem, w ogole sie nie postarzala.
        tata decyduje sie zostac w tym swiecie, bo ona tam jest, mimo moich perswazji, ze to nie jest okej, bo my zyjemy a ona przeciez nie zyje, ze to jakas iluzja. ale skoro on zostaje to i my tez.

        nastepny kawalek snu jest juz taki, ze jestem w tym alternatywnym swiecie juz dosc dlugo, razem z tata wracamy do domu przez zasniezone pogodno (dzielnica szczecina) moich snow. zamiast brac glowna uliczke tata mowi, zebysmy poszli bocznymi uliczkami bo "oni" nie beda mogli nas latwo sledzic. idziemy wiec i tata mowi, ze musimy uciec z tego swiata, ze to nie jest alternatywny swiat ale pasozytniczy, ze on wypiera nasz swiat, atakuje nas. jest bardzo zimno, ciemno, i strasznie slisko. mijamy cmentarz (zawsze sni mi sie, ze na pogodnie jest cmentarz ale w rzeczywistosci go tam nie ma, nie wiem, moze kiedys byl?). na cmentarzu sa groby ale ze styropianu, nie sa prawdziwe. i maja poprzyklejane naklejki z roznymi smilies.

        okazuje sie, ze w tym pasozytniczym swiecie nie ma smierci i "oni" nie wiedza jak kopiowac rzeczy ze smiercia zwiazane.
        we snie na widok tego cmentarza mdleje i odzyskuje przytomnosc w jakims biurze, to jest niby poczta. pracownicy sa odziani niczym ze sztuk czechowa, takie biale koszule, kamizelki i czarne zarekawniki. do tego monokle. jestem z ojcem, oni napieraja na nas, mowia, ze nie pozwola nam odejsc z tego swiata, ze chca kompletnie zastapic nasz swiat swoim. tata krzyczy na nich, pada jakies zdanie dotyczace przesadow chyba, w kazdym razie od tej chwili orientujemy sie, ze "oni" to jakies demony i ze mozna je zniszczyc za pomoca soli. ale w tym swiecie nie ma soli.

        tata krzyczy, ze na pewno w tym swiecie sa inni normalni zywi ludzie, ze ktos z nich na pewno ma sol i ze on bedzie tu czekal i bronil nas dopoki nie dostanie tej soli. przepycha sie do nas jakis starszy pan, pracownik tej "poczty". trzyma maly papierek, ktory nam podaje zanim "oni" go odciagaja i depcza. w tym papierku jest sol i tata rzuca szczyptami te sol wokol siebie.
        wszedzie, gdzie spada sol robia sie dziury w rzeczywistosci i wylazi ta nasza, prawdziwa. alternatywny swiat powoli sie rozpada az w koncu znika zupelnie.

        z tego swiata wydostaje sie jedynie z tata, mama byla iluzja a siostra umarla probujac dostac sie do tego swiata, od samego poczatku, kiedy ja zobaczylam byla juz tylko na niby.

        sen ciagnie sie dalej, z tata jestesmy na pchlim targu, on biega od straganu do straganu, wyjasnia mi, ze dal ludziom do sprzedania rozne zabawki mojego mlodszego brata i te zabawki zniknely. i to wskazuje, ze moj brat "przechodzi" do innego swiata. na dowod pokazuje mi zdjecie, na ktorym jest jakis dzieciak trzymajacy w reku wielki plastikowy pistolet. ten pistolet przesuwa sie powoli w strone krawedzi zdjecia dopoki nie znika za nia. potem powoli przesuwa sie tez moj brat, do krawedzi. i znika.
        • Gość: cb Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 20:33
          odlot :P że też wszystko zapamiętałaś.

          Mam pytanie: czy wychowałaś się w angielskim? Znaczy, w jakimś kraju anglojęzycznym?
        • Gość: onenick Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.elartnet.pl 19.05.11, 21:21
          niesamowite - a sądziłam, że tylko ja miewam takie sny - filmy :-)

          fajnie wiedzieć, że to wcale nie jest takie całkiem nienormalne ;-)

          pzdr
    • uleczka_k Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 19.05.11, 23:13
      Bierzemy kredyt hipoteczny i kilka dni po podjęciu tej decyzji bardzo się denerwowałam, co odbijało się na snach. Najgłupszy był ten:
      Jesteśmy w banku i podpisujemy umowę kredytową. Ze strony banku umowę podpisuje sam Michaił Gorbaczow. Tyle tylko, że podpisują same jego ręce, które od łokci leżą na stole, a reszta p. Gorbaczowa wisi na ścianie, w ramce, w formie czerno-białej fotografii portretowej. I w dodatku wcale nie wygląda jak Gorbaczow, ale wiecie, jak to w snach bywa.
      Zdecydowanie, to jeden z najgłupszych, o ile nie najgłupszy w ogóle sen w moim życiu. :)
    • sykorek Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 20.05.11, 00:00
      Pewnego razu snilo mi sie, ze dlubalam sobie w nosie i zaczekam wyciagac gruby czarny wlos. Ciagnelam, ciagnelam, a on nadal sie nie urywal; byl jak włóczka, tyle ze bardzo mocny. W pewnym momencie pomyslalam, ze moze ten wlos jest żyłą i nie jest bezpiecznie go nadal ciagnac, wiec zwinelam go i wcisnelem w nos, ale po skulkowaniu go okazal sie byc zbyt duzych rozmiarow i wypadal mi z tego nosa i zwisal. taki dlugi (ponizej ramion; miej wiecej do polowy klatki piersiowej), czarny i gruby. W nastepnej scenie snu mialam scene erotyczna z mym chlopem, gdzie ja bylam na gorze i ten wlos zwisal z mojego nosa w trakcie akcji...
      Jak to powiedzial S. Marai - "Sen jest momentem, kiedy szaleniec, ktory w nas siedzi, wydostaje sie na wolnosc". Cos w tym jest ;)
    • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.11, 09:05
      Sądzę, że owo wydarzenie miało miejsce w marcu lub październiku. Mieszkałam w domku jednorodzinnym, ktory sąsiadował z niedużym blokem.
      Budynki oddzielała druciana siatka. Na podwórku było paru żyjących i nieżyjących członków rodziny oraz ja. Pod blokiem nikogo. Wyjatek stanowił spory czarny niedżwiedź.
      Nagle misio podszedł do plotu, stanął na dwóch łapach, a my zastanawialiśmy sie przeskoczy czy nie. W kulminujacym momencie uciekłam do domu. mały domek rozrósł się, Pokonywałam wiele pieter i schodow. z okien wychodzacych na ogródek obserwowałam jak zwierzak biega po po naszej stronie. czlonków rodziny nie zauważyłam.
      Stary niedźwiedź mocno śpi my się go boimy...
      • Gość: kopytkowa Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.11, 22:08
        W kulminujacym momencie
        Oczywiście moment był kulminacyjny
    • czarnykapturek Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 22.05.11, 15:01
      normalnie co noc sni mi sie cos dziwnego, ale pamietam jeden sen, ze strzygłam taka maszynka do wlosow pysk niemieckiego owczarka, i jak odgarniałam sierść, okazało się ze to MEL GIBSON :):)
      • Gość: Hefr Re: Najgłupsze sny - Reaktywacja 2 IP: *.mmj.pl 08.01.12, 00:28
        OMG :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka