Gość: Dż
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.05.11, 12:57
kolega sąsiad zaprasza na noc muzeów.
dziękuję uprzejmięł gdyż albowiem jednakowóż muzea warszawskie znam
a po nocy stać w kolejkach - żadna przyjemność.
-cóż te muzea mogą mi pokazać nowego , czego jeszcze nie widziałem? -mówię
koledze- sąsiadowi
i udaję się w kierunku ściany frontowej budynku mego w celu oskrobania i zagruntowania podłoża pode-fasadee-farbeee we kolorze ekriiii.
Kolega-sąsiad dopowraca w niedzielę i opowiada o cudach, które dane mu było zoczyć.
Myliłem się. Było jednak coś czego nie widziałem
Koledze najbardziej podobała się rzeźba " jakiejś Adonis"
?
-Kolego szanowny - mówię- albo ona nie nazywała się Adonis albo chłopu jaja urwało.
Adonis , to ucieleśnienie piękna męskiego. Nie wiem na co patrzyłeś ale jeśli był to samiec
to razem pod namiot już nie pojedziemy...
pytanie.
na co patrzył kolega-sąsiad?