Dodaj do ulubionych

O mądrych Żydach

28.02.02, 19:40
Proponuję nowy wątek jako przeciwwagę dla "Starszne o Żydach"

1) Szkoła w Weimarze - poczętek lat trzydziestych XXw. - lekcja historii.
Nauczyciel - nazistoski sympatyk - prowadzi zajęcia na temat:
"Dlaczego Niemcy przegrały Wojnę Światową ?"
Do odpowiedzi zgłasza się chłopak w brunatnej koszuli.
- Niemcy przegrały wojnę bo w okopach siedzieli Żydzi. Żydzi to
tchórze dlatego Niemcy przegrały wojnę !!!
- Dobrze - odpowiada nauczyciel.
Do odpowiedzi zgłasza się chłopak w czarnej koszuli.
- Niemcy przegrały wojnę bo w intendenturze siedzieli Żydzi.
Żydzi są złodziejami dlatego Niemcy przegrały wojnę.
- Dobrze - odpowiada nauczyciel.
Do odpowiedzi zgłasza się drobniutki chłopaczek w długimi
pejsami i czapką na głowie.
- Niemcy przegrały wojnę bo w sztabie generalnym
siedzieli Żydzi. Żydzi są..
- JAK ŚMIESZ MÓWIĆ, ŻE W NIEMIECKIM SZTABIE GENERALNYM
BYLI ŻYDZI!! - krzyczy czerwony z gniewu nauczyciel. A chłopina
na to.
- Czy ja powiedziałem, że w niemieckim sztabie generalnym
siedzieli Żydzi ? Nie. To we francuskim sztabie generalnym siedzieli
Żydzi, dlatego Niemcy przegrały wojnę.

2) Piotrogród - nabrzeże nad Newą. Nieuważny Żyd przez nieuwagę
wpada do wody, a ponieważ nie umie pływać zaczyna tonąć i wzywać
pomocy.
- Ratunku !!! Tonę!!! Pomocy !!!
Nabrzeżem idzie patrol carskiej policji. Policjanci doskonale widzą i słyszą
tonącego, ale nikt z nich nie ma ochoty pośpiszyć na ratunek. Żydowi
śmierć zagląda do oczu, a policjanci tylko szczerzą zęby w uśmiechu.
W końcu ostatkiem sił Żyd krzyczy
- Precz z caratem !!! Precz z carem tyranem !!!
Na ten okrzyk policjanci, rzucają się w kierunku Żyda wyciągają go z wody
i przemoczonego odstawiają do cyrkułu.

Obserwuj wątek
    • Gość: koti Re: O mądrych Żydach IP: 213.77.14.* 01.03.02, 15:08
      Niekoniecznie o mądrych, ale o Żydach i nie chamskie


      - Ty Icek, ty słyszałeś że oni to mówią że pół miasta miało twoje Salcie...?
      - Phy, wielkie mi miasto.... Piętnaście tysięcy.....
      • Gość: . Re: O mądrych Żydach IP: 192.2.1.* 04.03.02, 19:08
        ... - a poza tym wole miec maly procent w dobrym biznesie niz duzy w zlym !
        • Gość: woo Re: O mądrych Żydach IP: 217.11.129.* 06.03.02, 16:34
          to podobny:

          - Tate, ja nie wiem, która kobieta lepsza na żonę: piękna i niewierna czy
          brzydka, ale wierna?
          - Ty synku sobie pomyśl: a czy ty wolisz zjeść tort z kolegami, czy g... w
          samotności?
    • Gość: Oms Re: O mądrych Żydach IP: *.intech.pl 08.03.02, 12:50
      Lata międzywojenne, Polska "B" , bogatemu polskiemu kupcowi w szczerym polu w
      samochodzie silnik odmawia posłuszeństwa. W najbliższej wsi znajduje żyda -
      majsterklepkę. Ten podchodzi do auta i mówi :
      -Proszę podnieść maskę ,
      wyjmuje mały młoteczek, puka raz w silnik i mówi do kupca :
      -Proszę zastartować - silnik pracuje !
      Szczęśliwy kupiec :
      - Och, dziękuje panu ,ile się należy ?
      - 20 złotych .
      - Panie , za co ? Za chwilę naprawy ? Mógłby mi pan to uzasadnić ?
      - Proszę bardzo , oto wyszczególnienie :
      1. Jedno stuknięcie w silnik = 1 zł
      2. Wiedziane gdzie = 19 zł
      Razem 20 zł

      I jeszcze jeden :
      W tych samych czasach i okolicach, ten sam zmotoryzowany kupiec, udaje się w
      bardzo niebezpieczne tereny. W ostatnim miasteczku znajduje żydowski bank i
      postanawia zdeponować w nim posiadaną gotówkę , 20 000 zł. Dyrektor banku
      mówi , że bardzo chętnie , ale ponieważ to duża kwota, na świadków operacji
      przywołuje dwoje swoich pracowników: pannę Rozencwajg i pana Hozendufta.
      Po 2 tgodniach kupiec wraca i pragnie odzyskać depozyt
      - Jaki depozyt ? - pyta bankier
      - Jak to? Zostawiłem w pańskim banku w depozyt 20 000 zł. Świadkami byli panna
      Rozencwajg i pan Hozenduft.
      Bankier przywołuje świadków, którzy zapytani kategorycznie zaprzeczają jakoby
      byli świadkami transakcji.
      Kupiec jest załamany, ale po wyjściu "świadków" bankier otwiera kasę pancerną ,
      wyjmuje z niej depozyt i wręcza 20 000 zł kupcowi. Ten zdziwiony pyta:
      - Panie , to po co to całe przedstawienie ?
      - Ja Panu tylko chciałem pokazać, z kim ja muszę pracować.
    • astro_j Re: O mądrych Żydach 13.03.02, 00:17
      Miasteczko w Niemczech, lata 30. Młody hitlerowiec zaczepia Żyda:
      - Te, Żydek, słyszałeś? Na rynku zastrzelili jednego psa i jednego Żyda.
      - Ach, jakie szczęście, że nas obu tam nie było!

      W pociągu spotkało się dwóch słynnych ze swej mądrości rabinów. Oczywiście
      wszyscy Żydzi zbiegli się słuchać uczonej rozmowy. A tu nic. Cisza. Siedzą i
      patrzą na siebie. W końcu jeden z widzów nie wytrzymuje:
      - Rebe, dlaczego nic nie mówisz?
      - On wie wszystko, ja wiem wszystko - to czym mamy rozmawiać?

      Do szefa firmy importującej zboże przychodzi pracownik z informacją, że
      zgromadzone zboże jest wilgotne i może pleśnieć. Trzeba je przeszuflować, ale
      jest to kosztowna operacja, a kasa pusta. Po namyśle szef wysłał
      anonim: "Uprzejmie informuje, że w transportach firmy X jest przemycana (bądźmy
      nowocześni) heroina". Następnego dnia zboże zostało starannie przeszuflowane.

      Do drzwi bogacza puka żebrak. Bogacz otwiera i wita go zwrotem kierowanym do
      osób przybywających z długiej podróży. Zdziwiony żebrak pyta:
      - Skąd pan wie, że jestem nietutejszy?
      - Wiedziałbyś, że nikomu nie daję jałmużny.

      Stary Żyd prosi radę kahału o udzielenie mu znacznej pożyczki. Jednak rada się
      waha - co będzie, jak nie dożyje terminu zwrotu? Staruszek stara się ich
      przekonać:
      - Pomyślcie. Jak dożyję - wasze szczeście, jak nie dożyję - moje szczęście.
      • Gość: kilian Re: O mądrych Żydach IP: *.pp.rzeszow.pl 16.03.02, 11:29

        Icek Biegnie do rabina i krzyczy:
        Rebe, rebe !!! Syn mi się urodził.
        Rebe: no to się ciesz !!!
        Icek: a cieszę się cieszę, ale martwię się kim on będzie jak dorośnie.
        Rebe: Jak syn będzie miął rok to postaw przed nim książkę, kieliszek i
        pieniądze. Jak wybierze książkę, to będzie mądry Żyd. Może taki mądry jak
        ja.Jak wybierze pieniądze, to będzie robił dobre interesy. A jak wybierze
        kieliszek , to nieszczęście Icek, nieszczęście. Syn twój będzie pijakiem.
        Za rok Icek leci przerażony do rebe.
        Icek: Rebe !!!..nieszczęście, mój syn wybrał i książkę i pieniądze i
        kieliszek !!!
        Rebe: Oj nieszczęście Icek ...twój syn będzie ksiądz katolicki !!!

        • Gość: kilian Re: O mądrych Żydach IP: *.pp.rzeszow.pl 20.03.02, 17:00
          Żyd, redaktor naczelny pewnej znanej gazety, przechadzał się po biurze kiedy
          zobaczył jak Kowalski wygląda przez okno.
          - Panie Kowalski, lepiej by pan zrobił, jakby pan dupą przyglądał się
          przechodniom, a oczami patrzył na monitor.
          - Bardzo często to robię !
          - Tak? A co na to przechodnie?
          - Zazwyczaj mówią: “dzień dobry, panie Michnik!”


    • Gość: jadzia Re: O mądrych Żydach IP: *.dip.t-dialin.net 29.03.02, 19:44
      Rabbi i Ksiadz Katolicki jada pociagiem w jednym przedziale i zaczynaja
      pogawedke.
      Ksiadz pyta Rabina: slyszalem ze wasza religia zabrania jesc wieprzowine?
      na to Rabbi: tak niestety jest
      Ksiadz: ale chyba Rabbi kiedys w zyciu zlamal to przykazanie?
      Rabbi: musze niestety przyznac ze faktycznie zdarzylo mi sie 2 albo trzy razy
      zlamac to przykazanie.
      ksiadz nie moze ukryc stysfakcji. pociag jedzie dalej.
      nagle Rabin pyta: slyszalem ze wasza religia zabrania duchownym obcowania z
      kobietami, zgadza sie to?
      Ksiadz: tak tak to nalezy do naszych zasad
      Rabbi: ale chyba zdarzylo sie juz ksiedzu kiedys...?
      Ksiadz: noo musze przyznac ze jakies 2 albo 3 razy przelamalem to slubowanie
      na to Rabbi z usmiechem: lepsze niz wieprzowina co????
    • Gość: ketra Re: O mądrych Żydach IP: *.chapmantaylor.com 22.04.02, 17:48
      Przed wojna, w pewnym miasteczku polskim, niech bedzie w zyrardowie, na jednej
      ulicy mieszkalo bardzo wielu zydow krawcow. poniewaz konkurencja byla bardzo
      ostra, robili co tylko mogli aby przeciagnac klientele.
      i tak icek na swoim zakladzie krawieckim napisal:
      "u icka - najlepszy zaklad krawiecki w calej polsce"
      jankiel chcial byc madrzejszy napisal wiec na swojej reklamie:
      "u jankiela - najlepszy zaklad krawiecki w calej europie"
      widzac to mojsze, nie myslac dlugo zmienil swoj szyld na:
      "u jankiela - najlepszy zaklad krawiecki na calym swiecie"
      nikt sie jednak nie spodziewal, ze konkurencja bedzie tak silna kiedy to jontek
      otworzyl swoj zaklad obok umieszczajac na nim szyld:
      "u jontka - najlepszy krawiecki na tej ulicy"

      • Gość: luki Czemu nie przychodzi Mesjasz? IP: 141.63.88.* 06.05.02, 10:25
        - Czemu Mesjasz nie przychodzi?
        - A, bo teraz to by bylo dla niego nieco zbyt niebezpiecznie...
      • Gość: luki Przejscie przez Morze Czerwone... IP: 141.63.88.* 06.05.02, 10:30
        Tatus pyta sie synka:
        - Mosze, co wam dzis rabbi opowiadal?
        - A, o przejsciu Zydow przez Morze Czerwone.
        - No i jak to bylo?
        - Uciekalismy z Egiptu, gonilo nas wojsko faraona. Doszlismy nad Morze
        Czerwone, Mojzesz zbudowal most na druga strone i zalozyl dynamit. Szybko
        przebieglismy po nim i gdy wojska egipskie weszly na niego, wysadzilismy most i
        potopili sie.
        - Ej, czy na pewno tak wam to rabbi opowiadal?
        - No... nie dokladnie tak. Ale gdybym ci dokladnie powtorzyl, to nigdy bys mi
        nie uwierzyl!
    • Gość: fantasia Re: O mądrych Żydach IP: 62.233.138.* 07.05.02, 20:13
      O mądrych może nie jest, ale za to o Żydach i śmieszne.

      Przychodzi pewnego dnia Icek do ojca i mówi:
      - Tate, znalazłem żonę!
      - Pięknie, synu, pięknie... A jak się nazywa?
      - Kowalska.
      - Ooj, nieee, synu, to gojka! Twoja żona nie może być gojka! Ty znajdź sobie
      inną żonę!
      Icek zrezygnowany odchodzi. Po dwóch tygodniach przychodzi ponownie.
      - Tate, znalazłem żonę! Kocham ją!
      - No dobrze, synu, dobrze, że ją kochasz, ale jak ona się nazywa?
      - Nooo... Nowak...
      - Oooj, nieee, synu, to gojka! A ja mówiłem ci przecież już, że twoja żona nie
      może być gojka! Ty znajdź sobie inną żonę!
      Icek zrozpaczony odchodzi. Ale po dwóch tygodniach wraca do ojca cały
      szczęśliwy i triumfujący.
      - Tate, tate, znalazłem żonę!!!
      - Znowu? A tym razem jak się nazywa?
      - Goldberg!!
      - Ooo, to pięknie synu, to pięknie, to nasza! A na imię jak ma?
      - Whoopi!
    • Gość: hani Re: O mądrych Żydach IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 20:52
      Skąd Żydzi mają głowy do interesów.

      Szlachcic i Żyd prowadzili rozmowę w przedziale kolejowym. Kiedy rozmowa zeszła
      na interesy, szlachcic zapytał:
      -Panie kochany, powiedz mi Pan skąd wy Zydzi macie taką dobrą głowę do
      interesów?
      Żyd, który właśnie jadł śledzie, popatrzył na rozmówcę, uśmiechnął się i rzekł:
      - Widzi Pan, panie dziedzic, my Żydzi jadamy głowy od ryby. W rybich głowach
      jest dużo fosforu, a to rozwija komórki mózgowe i pozwala na robienie dobrych
      interesów. Szlachcic zainteresował się tym, a widząc Żyda objadającego się
      śledziami postanowił spróbować:
      - panie kupiec odsprzedaj mi kilka śledzi!
      - nie, nie sprzedam.
      -panie kupiec - namawiał szlachcic - dam panu po 10 zł za sztukę, kiedy
      zobaczył przeczący ruch głową Żyda podniósł cenę do 20 zł w końcu do 30, a
      wreszcie do 50 zł.
      Wówczas Żyd zgodził się i sprzedal mu dwa śledzie za 100 zł. Szlagon zjadł je z
      apetytem, a na najbliższej stacji poszedł do bufetu napić się piwa. Po powrocie
      mówi do Żyda:
      - Ale ze mnie głupiec, gdybym zaczekał do tej stacji, zamiast płacić panu po 50
      zł za śledzia, mógłbym je kupić za 30 groszy!
      - A widzi pan panie dziedzic - zawołał Żyd - już działa!!!
    • Gość: hani Re: O mądrych Żydach IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 21:16
      w urzędzie pytają Żyda o personalia:
      - nazwisko?
      - Rozenzweig
      - imię?
      - Mosze
      - wyznanie?
      - anabaptysta
      - jak to? - pyta zdziwiony urzędnik - przepraszam, a przedtem?
      - oj, pan będziesz się śmiał - rzymski katolik.
    • Gość: sze@ Re: O mądrych Żydach IP: 212.244.106.* 08.05.02, 12:24
      Dowcip smieszny, ale pointa (przynajmniej) musi byc po angielsku.
      ================================================================

      Siedzi w samolocie dwoch facetow obok siebie - Zyd i Chinczyk. Zyd nagle mowi:

      - Nie lubie Chinczykow
      - Dlaczego? - pyta Chinczyk
      - Bo zbombardowali Pearl Harbor
      - Pan sie myli. Pearl Harbor zbombardowali Japonczycy.
      - Japonczyk, Chinczyk - jedna swolocz

      Siedza dalej w milczeniu. Nagle Chinczyk mowi:

      - Nie lubie Zydow
      - Dlaczego?
      - Bo Zyd zatopil Titanica.
      - You're wrong, it was an iceberg.
      - Iceberg, Goldberg, same shit.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka