Gość: nie stąd jestem Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 21:02 w Białej Podlaskiej mówią wiszczec, wisk (krzyczec), piokłam ciasto (mam ochotę zapytac w jakim piocu), w Bieszczadach na piekarnik mówią bradrura Odpowiedz Link Zgłoś
einslive wymyslone przez babcie.. :/ 19.10.05, 03:23 Moja babcia z Wielkopolski mowi: biedro i kamory (czyli biodro i komary).. raaaaany... Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 19.10.05, 10:42 N Podlasiu, Suwalszczyźnie i Mazurach - słynne "dla" - powiedz dla mamy, dać dla jego po mordzie itp. Na Podlasiu tekże: pozawczoraj - przedwczoraj wyjść na podwórek Koleżanka znajomego pochodząca z dawnego kieleckiego mówiła: wykąPĘ się, oskroBĘ marchewkę, nakoPĘ ziemniaków z ogródka itp. Twierdziła, że u nich wszyscy tak mówia, nawet nauczyciele w szkole. brat/siostra cioteczna - na mazowszu i podlasiu kuzyn/kuzynka - na pomorzu Jo, jo - Toruń i okolice Ja (zamiast tak) - na śląsku ciepnąć - rzucić (śląskie) Napiwszy się, a? I najadłszy, wyspałszy, panie dziejku - rodzina kolegi pochodząca spod Lwowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dff Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:59 moja babcia, która całe życie mieszkała na podlasiu, mówi czasem 'chodzi' zamiast 'chodź'. nieźle sie uśmiałem jak kiedyś w liceum na polskim polonistka powiedziała, że w średniowieczu funkcjonowała właśnie taka forma wołacza :D nie wiedziałem po prostu że babcia jest aż tak stara ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dialektolog Zgęziały 23.12.05, 13:01 Zgęziały okazuje się pełnoprawnym regionalizmem wielkopolskim: slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?id=6795 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joss Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 22:06 w małopolsce mówi się "oglądnać" zamiast obejrzeć lub oglądać (co mnie zawsze dziwi) i gumka jest do mazania a w woj. lubelskim - do ścierania , a mazać to przecież znaczy coś rozmazywać od mazi (maź) lub pisać więc dlaczego ta gumka jest do mazania??? Odpowiedz Link Zgłoś
dialektolog Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 29.12.05, 10:01 Gość portalu: joss napisał(a): > > w małopolsce mówi się "oglądnać" zamiast obejrzeć lub oglądać (co mnie > zawsze dziwi) i gumka jest do mazania a w woj. lubelskim - do ścierania , a > mazać to przecież znaczy coś rozmazywać od mazi (maź) lub pisać więc dlaczego > ta gumka jest do mazania??? W Krakowie MAŻĄ też tablicę, a w Kieleckim "zmazanie" tablicy byłoby uznane za dziwne i absurdalne zachowanie, bo trzeba ją "zetrzeć" (czyli zetrzeć kredę niby), żeby była czysta. Przedziwne i arcyciekawe są różnice regionalne. Odpowiedz Link Zgłoś
linduszka Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 29.12.05, 16:12 serwisant ślązak do klienta z Sosnowca: "jak na grubie mocniej piznom to wam te serwery ze szranku powydupiajom!" ps. dwa razy napisałam to samo :D sory! tamto jest w złym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
na_und malopolskie 31.12.05, 15:45 w Malopolsce rzeczywiscie mowi sie "isc na pole", poza tym np. w Tarnowie targowisko to Burek (w Krakowie - tandeta, kleparz), jeszcze bardziej na wschod "klukac" to jesc slonecznik. W Krakowskiem powiemy "mam ochote na slodkie", dziecko prosi matke "kup mi picie", jak sie komus odbije, tzn. ze go "siepie", a w podkrakowskich wsiach "hepko". Moj ojciec swietnie klnie: "krucyfimel!" (byc moze to jakis austriacyzm). "Dudac" to obrobka drobiu przed pieczeniem. Nikt natomiast nie umial mi nigdy wytlumaczyc, choc sie domyslam, co tzn. "zlapac wilka" (nie chodzi raczej o przeziebienie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodziak Re: malopolskie IP: *.toya.net.pl 01.01.06, 22:24 >Nikt natomiast nie umial mi nigdy wytlumaczyc, choc sie domyslam, co tzn. "zlapac wilka"> Jak byłem mały i przewróciłem się to dziadek mówił, że złapałem zająca:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczypioryna Re: malopolskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 16:09 zlapać wilka czyli nabawić się hemoroidów używane w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
essene Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 02.01.06, 14:04 jestem z Włodawy (sam wschód Polski). Z regionalizmami byłby kłopot (jedyna różnica, jaką zauwazyłem, ale in plus dla Włodawy to tyle, że gdyby ktoś powiedział na wschodzie Polksi " to SE pan to-a-tamto zrobi, itp." to byłby od razu postrzegany jako modelowy przykład wiochmena w złym wydaniu, zaś w centrum Polski (łódzkie) jest to raczej nagminne. Szkoda, że na wschodzie zaginął już tzw. "chachłacki", tzn. ginie i niewiele jest już ludzi, którzy tą gwarę kresową znają (wujek uczy się hobbystycznie), natomiast faktem jest, że sporo ludzi jeszcze specyficznie akcentuje, tzn. nie ma takiego charakterystycznego wileńskiego zaśpiewu, ale sam wschodni akcent jest. Jakiś rok temu koleżanka stwierdziła, że po 3 latach spędzonych w Łodzi akcentujęjużmniej niż na pierwszym roku. Wynaradawia się człowiek, ot co :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nantucket Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 03.01.06, 11:32 A czy ktoś zna takie słowo - "zamanuwszy"? Nie wiem, czy jeszcze jest używane, ale kilkanaście (może dwadzieścia-parę) lat temu starsi ludzie tak mawiali na Mazowszu północnym. Do dzisiaj natomiast mawia się tam "latoś" w znaczeniu "w bieżącym roku". Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 04.01.06, 16:04 Hej! Zgadnijcie co to jest szneka z glancem, albo myga ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania z Łodzi Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ IP: *.mpm.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 16:08 Gość: lorianne napisala: "moim zdaniem większość z wymienionych przez Was "regionalizmów" to po prostu błędy językowe... Najczystszą polszczyzną mówią moim zdaniem Łodzianie (oprócz krańcówki, migawki i ekspresu)" JESTEM RODOWITĄ ŁODZIANKĄ,A PO PRZECZYTANIU WSZYSTKICH:) WCZESNIEJSZYCH WYPOWIEDZI, ŻE JEST WRĘCZ ODWROTNIE,ŻE WYMIESZAŁY SIĘ TUTAJ REGIONALIZMY Z CAŁEJ POLSKI( miasto czterech kultur:)) np.mówimy: pyry,ziemniaki,kartofle- z czego ziemniaki najbardziej popularne:) napoleonka,czy kremówka- używane zamiennie ekspres,ekler,zamek błyskawiczny-j.w. krańcówka,pętla,zajezdnia- krańcówka najbardziej znana sznurowadła-sznurówki bułka słodka- drożdżówka potoknąć- opłukać GORZEJ WYGLĄDA SPRAWA Z BORÓWKAMI:)-GAŁĄZKI/KRZACZKIBORÓWEK KUPUJEMY DO WIELKANOCNEJ ŚWIĘCONKI/KOSZYCZKA,NATOMIAST JEMY ICH OWOCE CZYLI JAGODY:) DO TEJ PORY MÓWI SIĘ IDĘ NA DWÓR,głównie dzieci tak mówią-a oznacza to idę na podwórko lub poprostu na zewnątrz. IDĘ PO CHLEB,ALE STOJĘ ZA CHLEBEM :) NADAL MOJA BABCIA MÓWI:IDĘ DO SPÓŁDZIELNI LUB DO PAWILONU -MAJĄC NA MYŚLI SKLEP SPOŁEM NO I JESZCZE TEN NIESZCZĘSNY? WIHAJSTER -DOPIERO NIEDAWNO DOWIEDZIAŁAM SIĘ SKĄD SIĘ WZIĄŁ :) P.S.WĄTEK JEST SUPER, OBY TAK DALEJ :) Odpowiedz Link Zgłoś
agentka_literacka Re: REGIONALIZMY WAZNA RZECZ 14.02.06, 01:19 Śląsk Cieszyński: Dziełuszko, doczkej ino, bo do krzypopy się wpieronisz! - Tak nawoływała na mnie własna babcia :). A znaczy to, ni mniej, ni więcej: dziewczynko, poczekaj bo wpadniesz za chwilę do rowu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 24.02.06, 15:43 Czy u Was też mówi się, określając czyjeś miejsce zamieszkania, dajmy na to, ulica Piłsudskiego 1 mieszkaniA 1? Bo mnie, mówiąc szczerze, trochę to rozwala. Ile jest w takim razie tych mieszkań nr 1? (Szczecin) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiula Re: regionalizmy ważna rzecz IP: 80.48.21.* 24.02.06, 21:01 natomiast u mnie w rodzinie wiele nowych słówek tworzy babcia, oto wybrane: FLITKA- salaterka, mała miska WCIUJNąć- wlać odrobinę UCIUŁAĆ- uzbierać STALOWAĆ SIĘ- stawiać się wybrałam te, które na stałe zagościły w języku mojej rodziny, dodam jeszcze że moja ciocia z dawnego woj bydgoskiego gdy się z czymś zgadza to mówi HE i czasem używa słowa TEJ, ale nie wiem w jakim znaczeniu, ja np. przytakuje mówiąc NO. A, i jeszcze JADWIŚ mojego M. -"jadwiś" chyba mówił, gdy w coś wątpił, niedowierzał. Teraz już tego słówka nie stosuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
slodkamelba Re: regionalizmy ważna rzecz 01.03.06, 00:10 UCIUŁAĆ- uzbierać, to niestety nie babcine, ale znane słowo, tak jak pochodne - ciułacz - np. drobny ciułacz) > STALOWAĆ (nie się) - zamawiać/ np. buty na obstalunek Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: 26.02.06, 10:20 Określenie z Podbeskidzia: "emerytka" - ćwiartka wódki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty Re: LUBLIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 17:09 Zawsze, mi się wydawało , że w LUblinie m ówi się dość ładnie, bez silnego akcentu, jak w Wielkopolsce albo na Śląsku, a tu masz ci los. Po czym Wy Lubliniaków poznajecie?? PS rozwarszawiac sie ( w sensie zajmowac duzo miejsca) ;))))) Znalazłam to w tym wątku, Nobel od ręki. CUUUDOOOOOO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: res Re: wichajster IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 20:00 W Rzeszowie uzywa sie slowa wichajster w okresleniu do czegos czego nie potrafimy nazwac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nivol Śloonsk, Ślonsk, Śląsk, Silesia, Schlesien, Slesko IP: *.ibrokers.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:20 u nołs na Śloonsku..co znaczy..u nas na Śląsku jestem krojcokiem czyli pół polak pol slazak ale w domu mowi sie gwarą a wałaściwie ostatnio to językiem śląskim..wszyscy moi znajomi mowia po śląsku i nie wyobrazam sobie bez tego zycia, to coś pieknego pozdrawiam wszystkich a szczegolnie KOCHANI GOORNI ŚLOONSK Sloonzołki mowcie gwarą, znaczi se gołdejcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nivol polecam IP: *.ibrokers.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 22:21 wejdzcie na forum Katowice, Silesiana...lub Opole, Krapkowice, Glywice tam pisze się gwarą... Odpowiedz Link Zgłoś
horrible.young.girl regionalizmy 03.03.06, 23:20 W Łomży i okolicach, a może i dalej w powszechnym użyciu jest wykrzyknienie "ało!". Poza tym, słowo "nie" wymawia się w podwójnym "e" na końcu, ale po krótkiej pauzie. "Nie-e". Podobno gdzie indziej niespotykane. I chciałam się spytać, czy "oblecić" (spaść), "obalić się", "wywalić się" (przewrócić się) jest gdzieś w użyciu, bo łodzianie twierdzą, że to nowina ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Wiwat różnorodność!! IP: *.ibb.waw.pl 23.03.06, 18:38 Lubię takie wątki:) Jarosław (Podkarpackie): słynna, wymieniana i odmieniana na różne sposoby na tym forum długa bułka - bina, natomiast mniejsze, ale ciągle podłużne i wąskie - sztangle (w Warszawie paluchy). Do piekarni idziemy z tatem, oczywiście na nogach, bo blisko. A w ogóle na zakupy - do miasta (dodam, że akcja dzieje się od początku w mieście). Kiedy dzieci wychodzą na pole, żeby się pobawić, koledzy pytają: wyniesiesz piłkę, wyniesiesz rower (niekoniecznie po kryjomu)? Przed wyjściem z domu zdejmuje się pantofle, ubiera buty i kurtkę, i czapkę (póki zima). Bywa, że nadal jada się studzieninę (galaretę z nóżek), a w brajtrurze piecze się placki (nie ciasta). A kiedy irytuje cię czyjeś gadanie, możesz powiedzieć: ta weź przestań, ta idź stąd, ta odczep się ode mnie... A jak ładnie można to wszystko zaakcentować... Odpowiedz Link Zgłoś
melena2 Re: regionalizmy ważna rzecz 23.03.06, 21:11 W Warszawie na bazarze można było usłyszeć "po czemu te ziemniaki?" ("po ile?"), kostka masła to była "ćwiartka masła". Teraz już rzadziej. Aha, ale jagody i borówki kupuje się dalej na litry, nie na kilogramy! :-) ("Litr jagód proszę") w Mławie słyszałam "iść na sage" (albo "na sagę") - iść na skróty W Krakowie : legumina = deser, bajgiel = precel Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: regionalizmy ważna rzecz 24.03.06, 03:50 "Bajgiel" to pseudokrakowskie słowo wymyślone w Warszawie. W Krakowie mówi się "obwarzanki" ("precle" też są, ale to jest coś innego). Na ulicach są wózki z których sprzedaje się obwarzanki, jeszcze nie spotkałem nikogo kto by mówił "bajgle", a w Krakowie mieszkam całe życie. Natomiast spotkałem się z napisem "bajgle" na wózku z obwarzankami, ale w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty Re: regionalizmy ważna rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:42 BAJGLE (bajgełe)to żydowskie określenie małych obwarzanków, czy nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: regionalizmy ważna rzecz 24.03.06, 17:08 Gość portalu: Anty napisał(a): > BAJGLE (bajgełe)to żydowskie określenie małych obwarzanków, czy nie tak? Zapewne to słowo ma żydowskie korzenie, temu nie zaprzeczam. Ale rzecz w tym, że nie jest to określenie krakowskie. Ludzie spoza Krakowa wyobrażają sobie, że tak się mówi w Krakowie, a tak w Krakowie się nie mówi! Od urodzenia mieszkam w Krakowie i nie spotkałem się, żeby ktoś tutaj tak mówił, wszyscy mówią na to po prostu obwarzanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zamosc Re: regionalizmy ważna rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 19:24 melena2 napisała: > w Mławie słyszałam "iść na sage" (albo "na sagę") - iść na skróty W Zamościu się mówi "na szagę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: regionalizmy ważna rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:40 U mnie (Kraków) się na pole chodzi. Jak mieszkałam na Mazurach, chodziło się na dwór albo na podwórko. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blabla Re: regionalizmy ważna rzecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 12:58 Przemyskie: zaspać=zasnąć lub zaspać ("nie mogłem zaspać dzisiaj w nocy, była burza") Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jotta Re:szczecin/kraków IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 01.04.06, 17:16 W Szczecinie na bilet miesięczny mówimy "sieciówka" - wszyscy Krakowiacy z tego się smieją. Ciekawa rzecz też wiąże się z imprezą w połowie szkolnego czasu. U nas to "połowinki". A np. w Krakowie "półmetek". Krótki rekonensans wśród znajomych wykazał, że mniej więcej do połowy polski są połowinki a od połowy na południe półmetek ;)) Kopalnią regionalizmów jest Kraków. "Zastrugaczka" - temperówka. "Lepiec" - plaster (kiedyś na pytanie "Czy masz może lepiec?" zareagowałam niemałym przerażeniem, bo myślałam, że to jakaś choroba!) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dolny slask Re: regionalizmy IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.04.06, 21:55 na Pomorzu w Chojnicach i okolicach rodzaj slodkiej bulki z polewa to: sznek z glancem i spotkalem sie takze gdy ktos komus kawal zrobi to tez: szneka zrobil :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Test pochodzenia co sie robi na sznurowce IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 07.04.06, 13:46 Jak wam sie zapetli sznurowka, to na sznurowce zrobil sie..... no wlasnie, co? a) supeł b) pęk c) węzeł d) cos innego jeszcze... Odpiszcie, a-d)... i skad jestescie i skad sa Wasi rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re:regionalizmy ważna rzecz... 07.04.06, 17:47 nie wiem czy ktoś już tu to opisywał: mieszkając obecnie we Wrocławiu nic mnie tak nie dziwi i nie śmieszy jak "słodkie bułki". W Poznaniu nikt chyba by mnie nie zrozumiał, bo nazywamy to po prostu drożdżówką. Albo szneką z glancem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rychurychu gwara wielkopolska i kuchnia wielkopolska 13.04.06, 15:26 polecam: gwara - www.tutej.pl/cms.php?m=412 kuchnia - www.tutej.pl/cms.php?m=22 Odpowiedz Link Zgłoś
rychurychu gwara wielkopolska i kuchnia wielkopolska 13.04.06, 15:25 polecam: gwara - www.tutej.pl/cms.php?m=412 kuchnia - www.tutej.pl/cms.php?m=22 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annka małopolska? IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 19:32 Mój tata pochodził spod Krakowa. Mówił, że wiatr duje i wiązał krawatkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewelina Re: piotrkowskie IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 13.04.06, 20:14 W Bełchatowie mówi się: binda- krawat sipa- łopata, można węgiel sipować Kluski- wszelkie makarony z nitkami włącznie kugle- bombki choinkowe sklep z towaramo- s. z materiałami (tkaninami) galancie- dobrze, fajnie pakamera- pokoik Odpowiedz Link Zgłoś