21.07.04, 09:57

Moj znajomy mieszka w jednym bloku z tzw. skrytym homoseksualista (wiecie zona,
dwojka dzieci, ale ma ciagoty do tej samej plci), no i jego zona sie ostatnio
wykoleila. Sprowadza sie to do tego, ze duzo pije i tak gdzies o 2 w nocy
wychodzi na korytarz i drze sie w nieboglosy (tzn. wyzywa swego wybranka od
pedalow). Sasiad, ktory mieszka tuz obok niej spytal sie kiedys mojego
znajomego co ma zrobic z tym stanem rzeczy. Ten poradzil mu (w dobrej
wierze): zadzwon do strazy miejskiej. No i facet tak zrobil, straz
przyjechala, wystawila mandat, i zeby ich nie niepokojono wiecej doniosla
babie, kto po nich zadzwonil. Od tej pory babka wyzywa o 1-2 w nocy meza od
pedalow a owego
sasiada od ch.ow. Sasiad z czerwonymi oczami mija sie teraz z moim znajomym na
korytarzu i mowi: tos mi poradzil...
a Wy znacie podobne "dobre" rady?
Obserwuj wątek
    • Gość: Puchatek Re: kraj rad IP: *.crowley.pl 21.07.04, 10:47
      Rady - nie, ale mogę wam powiedzieć, jak sobie poradziłem z gośnymi sąsiadami :)

      Miałem takich przez ścianę - alkholicy, codziennie balangi do 3 - 4 nad ranem.
      Byłem wtedy piekny i młody (teraz zostało już tylko "i" ;) - właśnie szykowałem
      się do matury. Rodziców nie było w domu (gdzieś wyjechali), jutro matura
      próbna, jest 2 w nocy, a ja nie mogę spać, bo za ścianą pijackie wrzaski i
      muzyka na full. Dodam - blok z wielkiej płyty, wszystko słychać... Do tego
      końcówka lat 80, więc wzywanie milicji raczej odpada. Co robić?

      O 2.30 szlag mnie tarfił. Włożyłem kasetę do magnetofou. Obróciłem kolumny
      przeodem do ściany (a miałem takie duuuże Altusy, bodajże 2 X 80 Watów.
      Podkręciłem potencjometr na maximum. Włączyłem kasetę i... uciekłem z pokoju,
      zanim przeleciała rozbiegówka.

      I nagle, w całym bloku, rozległo się POTĘŻNE, TRZĘSĄCE SZYBAMI: TA-TA-TA-
      TAMMMM!!!

      ...bo to była kaseta z Piątą Symfonią Beethovena! :))))))))))

      Mówię wam - efekt był kosmiczny. Za ścianą ucichło jak makiem zasiał - i przez
      najbliższy tydzień (!) był spokój. A sąsiedzi -pijacy chodzili z dziwnymi
      minami. Chyba myśleli, że "smierć do drzwi pukała". :)

      Co prawda cała reszta bloku się tez obudziła, ale co tam ;)
      • marrtawu Re: kraj rad 21.07.04, 11:27
        To mi przypomniało dwie sytuacje.

        1. Sąsiad z dołu miał zwyczaj balować do późna i bardzo głośno. Osoba X,
        miszkająca bezpośrednio nad nim mjaąc już dość, ułożyła głośniki na
        podłodze "buzią do dołu", ustawiła głośność na maksimum i o 6 rano zrobiła
        sąsiadowi pobudkę. Pomogło podobno.

        2. Koleżanka - łyżwiarka cierpliwie wyczekała, aż skończy się jedna z wielu
        imprez na dole, następnie o drugiej w nocy włożyła łyżwy, zwinęła dywan i
        rozpoczęła trenig skoków. To dopiero pomysłowość!
      • ivek Re: kraj rad 21.07.04, 11:29
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):


        > I nagle, w całym bloku, rozległo się POTĘŻNE, TRZĘSĄCE SZYBAMI: TA-TA-TA-
        > TAMMMM!!!
        >
        > ...bo to była kaseta z Piątą Symfonią Beethovena! :))))))))))

        Piękne, a ja wraz z kumplami nieuprzejmy wspolplemiencom w akademiku nie
        uznajacym praw sesji puszczalismy na pare cala wytluszczony i wygrubasiony w
        kompie motyw przewodni z programu tv 997
        tym ty dy dy tymm tyyiiiiiiiiiiiimmm i tak dalej.
        aj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka