gruby_perez
21.08.04, 16:35
kiedys byl taki watek ale nie chce mis ie go szukac, mam kilka kawalow nawet
fajnych. moze i ktos z was ma jakies?
wnuk zapytał dzidka:
-dziadku gdzie sa najlepsze dla faceta wakacje?
-w moskwie-odpowiada dziadek
-jak to? w moskwie? dlaczego?
-slucha... wchodzisz do sklepu, bierzesz, co chcesz, wychodzisz i nic ci nie
robia. idziesz ulica widzisz typa ktory ci sie nie podoba, podchodzisz, lejesz
go po pysku i nic ci nie robia. chcesz sobie pociupciac to wyrywasz panienke
robisz co trzeba nawet na lawce i nic ci nie robia.
wnuk kupil bilet do moskwy i pojechal. wszedl do sklepu wzial co chcial
wyszedl oklepala go ochrona. wkurzony szedl ulica zobaczyl jakiegos typa i
postanowil mu przywalic, ale taks ie stalo, ze typ oklepal jego. szedl caly
poobijany i myslal: moze z panna mi sie uda. zobaczyl panienke zaciagnal ja w
krzaki zrobil co trzeba ale dorwali go gliniarze, wsadzili na dolek i spuscili
lanie. pobity wrocil do domu i mowi do dziadka:
-ale zes mnie dziadek w kanal wpuscil. no niby w tej moskwie to tak zajebiscie
ma byc? wszedlem do sklepu wzialem co chcialem i jakies karki z ochrony mnie
oklepaly. chcialem wlac typowi to mnie oprawil z kumplami. stuknalem panienke
i tez mnie na dolku pobili
a dziadek na to wszystko:
-a z kim byles?
-no z orbisem
-no widzisz, a ja bylem z wehrmachtem
-------------------------------------
idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. przewodnik zabawia grupe jak
potrafi i opowiada rozne banaly: na lewo mijamy wspanialy zagajnik sosnowy, na
prawo szpaler debow z XVIII wieku itp. w pewnym momencie wycieczka weszla na
polana cala zaslana gownem. ludzie zaczeli sie dopytywac skad ty;le tu tego.
przewodnik na to:
-bo prosze panstwa to jest taka legenda. dawno dawdno temu bylo sobie w tym
miejscu wielkie zamczysko w ktorym mieszkal krol z krolowa. pewnego razu
urodzila im sie corka ktora wyrosla na piekna kobiete. tak wiec jak to w
zwyczaju bywalo krol oglosil turniej o reke corki, na ktory zjechali sie
rycerze z calego swiata. i wtedy stalo sie cos strasznego, turniej zostal
wygrany przez paskudnego gnoma, ktory pokonal wszystkich przybylych rycerzy.
byl on taki paskudny ze krolewna za zadne skarby nie chciala go poslubic. za
kare zamknieto ja w najwyzszej wiezy gdzie krolewna plakala, plakala i umarla.
i to koniec legendy.
ludzie sie patrza oglupiali na przewodnika i w koncu jeden zdziwiony pyta:
-no dobrze ale skad sie wziely te gowna na polanie
-a nie wiem. pewnie ktos tu nasral
--------------------------------
wyjezdzajac na wczasy facet zostawi swojemu bratu pod opieka kota. dzwoni po
tygodniu z mazur i pyta jak tam jego kot
-niestety przykro mi zdehcl
-ech musiales tak walic prostoz z mostu? prze ciebie bede mial zepsuta reszte
urlopu. mogles mi powiedziec ze kot siedzi na dachu i nie chce zejsc. pozniej
zadzwonilbym za dwa dni a ty powiedzialbys ze kot spadl z dachu i lezy u
weterynarza, a kiedy bym zadzwonil za kolejne dwa dni uslyszalbym ze mimo
wysilkow weterynarza moj kociak zdehcl. no ale coz stalo sie. powiedz mi
lepiej jak tam u mamy?
-no wiec mam siedzi na dachu i nie chce zejsc...
------------------------------
do bardzo bogatego prawnika przychodzi wolontariusz z fundacji wspierajacej
ubogichi pyta, dlaczego taki bogacz nie dal do tej pory zadnego datku
-p pierwsze moja matka jest obloznie chora nie wstaje z lozka i nie dostaje
renty. po drugie ma piecioro dzieci z trzech roznych malzenstw. po trzecie
wlasnie zmarl maz mojej siotry i teraz ona nie ma z czego utrzymac swoch
czworga dzieci
-bardzo mi przykro-wycofuje sie wolontariusz- przepraszam ze zaptalem o
panskie pieniadze
-powinno byc panu przykro-odpowiada prawnik- bo skoro im pwszytskim nie daje
ani grosza to niby czemu mialbym dac cos panu
pozdro