Gość: Grzegorz Rymopis
IP: *.dynamic.chello.pl
15.08.14, 17:22
Ciężka „zimowa” pała,
W ręku nigdy nie zadrżała,
lecz zomowiec stawał jak wryty,
Widząc naprzeciw kamienie i chodnikowe płyty.
Na to od razu,
Sięgał do gazu.
„Zbrojona” prętem pała,
najgrubszy Kożuch łatwo rozcinała.
(Bo to nie to co taka lekka gumowa milicyjna pałeczka.
Cieniutka jak za kotką cieczka.)
Szeregi zomo łatwo uzupełniano każdego roku,
Bo szli tam „garusy” – dla skrócenia wyroku.
Grzegorz Rymopis