Gość: gabi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.08.04, 14:50
Proponuję podzielić się osobliwymi działaniami w kuchni.. Może nie koniecznie
Panów (nie chcę nikogo urazić), ale mój mąż potrafi nieźle namieszać.. Kiedyś
ugotował budyń na wodzie (w czasach, kiedy nie było jeszcze takich co można
na wodzie), bo myślał, że to tak jak kisiel. A jak poprosiłam, żeby doprawił
sałatę w śmietanie cukrem (bo lubię na słodko), to dosypał waniliowego..