Oto metka, jaką znalazłem na dnie szafy z ciuchami:
Nie mam pojęcia, kto to jest Wiczka Puchatka i dlaczego nabyłem jej (jego?) rękę.
Pociesza mnie jedynie informacja "Skład: 100% POLYESTER"
To znaczy, że nie był to makabryczny towar w rodzaju czyjejś odrąbanej kończyny.
Ani też nie dostałem czyjejś ręki w sensie metaforycznym tzn. zaślubin...