Dodaj do ulubionych

moja córka jest pierszoklasistką w podstawówce

IP: 213.77.27.* 17.09.04, 12:42
Czesc
spróbuje sie podzielić wrazeniami z pierwszych dwóch tygodni mojego dziecka w
szkole.Zaczeło sie jak zwykle apel, trabki werble i moja córka poszła do
szkoly. pierwszy raz w życiu. Totalne podniecenie. zwłaszcza mam, babć i
całej reszty zgromadzonego tłumu. Nie wiem ale my faceci chyba tak tego nie
przezywamy (mocno). w ogólnym rozgardiaszu wychwyciłem kilka watków z
powitania pani dyrektor szkoły. Było tradycyjnie o tym ze witajcie, ale co
tkwilo mi w glowie to ciagle powtarzanie dzieciakom ze WAKACJE SIE
SKONCZYŁY !!! Zgroza, moja mała była przerażona :(. Potem spotkanie z
wychowawczynią - sfrustrowana kobieta. ani dzien dobry, ani pocałujcie mnie w
d... Gdybym nie przeczytał jak sie nazywa do dzisiaj bym nie wiedział.po
chwili wpadła do klasy zziajana pielegniarka cos wybełkotała o tym czy
wyrazamy zgode na podawanie dzieciakom leków (chce im podawac amfe czy jak?)
i poszła. na razie tyle cdn (mam nadzieje :))
Obserwuj wątek
    • ariwederczi Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 17.09.04, 13:19
      A to dopiero początek...

      Świetny tekst FATHER :)))
    • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 17.09.04, 14:06
      KUPUJEMY KSIAŻKI
      w klasie rodzice zostali zasypani gradem informacji.czasem szokujących. ale po
      kolei.PAni Ewy bo tak (jak ustaliłem) ma na imie podala plan lekcji. Fajnie.
      moje dziecko ma na osmą w trzy dni(dam rade) i raz na dwunastą (nie dam rady
      niech blogoslawieni beda dziadkowie :)i raz na dziewiątą ( chyba dam radę - ale
      sa dziadkowie. Al e nie o tym miało być. Okazało sie ze szkoła sprzedaje
      ksiązki w pakietach. Super!!! cena pakietu to całe 140 złotych. Makabra.
      Kupiłem co robić :( ale nie wszystkich stac na taki 1 razowy (jak mi sie
      wydawało wydatek. Na drugi dzień moje dziecko powiedziało ze jeszcze trzeba
      miec ksiażki do religii i angielskiego. Myslałem ze sa w pakiecie. Nie są.
      Religia 40 pln angielski 40 pln. Na moje proste pyatnie jaka ma byc książka do
      angielskiego. dostałem odpowiedz od pani Ewy ze z angielskiego to taka Rózowa
      ksiązka z napisem.Padam ze smiechu. Nic wiecej nie wiedziała.Ja zreszta tez.
      Myslałem ze kupno książki to prosta sprawa. W ksiegarni spotkałem rzesze takich
      jak ja zdezorientowanych. Gdy nadeszła moja kolej powiedziałęm. poproszę o
      rózową ksiażke do angielskiego. I stał sie cud. to zadziałało dostałem różową
      ksiązke do jezyka ang. kolejnym cudem było to ze do książki dołączona jest w
      komplecie kaseta za 40 pln. tego nie wiedziałem.Ksiązki nie kupiłem. Dzieki
      spostrzegawczości mojej zapamietałem autora. taką ksiażke maja znajomi i kasete
      tez. odku[piłem za 30 złotych komplet. zamiast 80 pln. Moje dziecko cos
      przebąkiwało ze książeczka jest uzywana ale było zadowlone ze ja ma. Nie
      wszyscy mają :(.CDN
      • seven Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 17.09.04, 16:13
        ksiazka do religii to sa chyba jaja?? eh, ale moge cie pocieszyc, ze za jakies 10 lat to juz nie
        bedziesz tyle wydawal ;) moi rodzice zawsze sie wykosztowywali w podstawowce (szedlem
        jeszcze starym systemem), a w liceum radzilem juz sobie bez wiekszosci ksiazek i duzo
        oszczedzalismy. no ale do tego musi dorosnac samo dziecko, narazie niestety musisz bulic:(
      • Gość: zupa_zaslona przeżyłam pierwszą klasę... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.09.04, 16:15
        A ja tez sie nalatałam za ta różową od Anglika:-)
        Te ksiązki w pakietach sa fajne, ale szkoda, że są wielkie i twarde okładki,
        więc razem z butami na zmianę, śniadaniem i akcesoriami ważą tonę. Mam
        nadzieję, że pomożesz dziecku je nosić?:-)Wycwanili się cholera i robia te
        pakiety z ćwiczeniami, bo po uzupełnieniu ćwiczeń nie mozna ich odsprzedać
        potem.
        W tym roku też kupiłam używaną książkę od Religii, chociaz ona nie jest w
        pakiecie z kasetą...he he

        Jeszcze Cie chciałam uprzedzić, że wywiadówki w pierwszej klasie sa głównie po
        to, aby poinformowac rodziców ile kasy maja znów wyłożyć na cos... Bo to
        przeciez szkoła publiczna, nie? A czasem mam wrażenie ze jednak płatna...
        Ostrzegam, żebys się nie zdziwił jak dzień przed mikołajkami każą przekazać
        rodzicom, że dzieci mają przyjść w czapkach mikołaja (większośc dzieci będzie
        miała takie kupione, więc aby dziecku siary nie zrobic nie rób z bibuły, to nie
        ta epoka!) Będzie jeszcze więcej takich zakupów z dnia na dzień.
        Jeśli jeszcze mocno cię nie nastraszyłam to trzymaj sie dzielnie! Rodzicom
        coraz trudniej przejść przez podstawówke.
        jestem z Tobą Father
        • Gość: Ruda Re: przeżyłam pierwszą klasę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 13:21
          Może to nie wątek na F H ale coś Wam powiem .......NIE DAJCIE SIĘ.......
          walczcie o osobne książki osobne ćwiczenia
          walczcie z GŁUPIMI nauczycielami
          ODZYWAJCIE SIĘ I PROTESTUJCIE
          Sama mam już jednego 24-latka i 18 letnią nową maturzystkę
          Walczyłam żeby ksiażki to nie była najdroższa makulatura świata
          żeby była ciągłość programu
          i możliwość odsprzedaży książek
          Moja córka to pierwszy rocznik i 6-klas i gimnazium i liceum
          więc odkupić podręczników nie można było
          Większość to te same programy tylko w innych okładkach
          NIE DAJCIE SIĘ
          Ruda
      • beata985 Re: mój syn jest pierszoklasistą w podstawówce 22.09.04, 10:54
        Gość portalu: FATHER napisał(a):

        > KUPUJEMY KSIAŻKI
        > Religia 40 pln angielski 40

        ja za książkę do religii zapłaciłam 14 PLN,a za anglika NIC-szkoła
        zafundowała.zeszyty zwykłe żadnych wymagań ,jaki kto ma.książki do pierwszej
        klasy potężny pakiet składający się z 5-ciu części podręcznik+ćwiczenia z
        tym ,że noszą tylko tą cześc którą akurat przerabiają-kosztowały ok 130PLN i
        też pani zamawiała,z tym akurat było mi na rękę ,nie musiałam biegac za
        książkami ,leżały 1-go września na ławkach i czekały na dzieci.
        a tutaj mój opis z zebrania,dowód na to ,że może to być zamieszczone na FH no
        chyba ,że ktoś nie ma poczucia humoru albo dzieci i nie wie o co chodzi.
        więcej uśmiechu na codzień i mniej czepialskich życzę
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=15599117&v=2&s=0
        • Gość: A Re: mój syn jest pierszoklasistą w podstawówce IP: 217.153.131.* 22.09.04, 11:27
          ,,a szcytem wszystkiego było jak pani czytała bajkę o plastusiu
          no i doszła do miejsca kiedy był opis plastusia:"
          DZIWNE, ALE MAMA WRAŻENIE ŻE NASZE DZIECI CHODZĄ DO TEJ SAMEJ KLASY
          CZY MAGICZNY NUMEREK 42 NIC PANI/PANU NIE MÓWI?
          • beata985 Re: mój syn jest pierszoklasistą w podstawówce 23.09.04, 08:24
            no niestety nic,ale moze by go opisac
    • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 20.09.04, 13:11
      Dziekuje za wpisy. Niełatwo być ojcem pierwoszklasistki.dziekuje za informacje
      co mnie jeszcze czeka, napewno opisze moje wrazenie.Dochodza mnie słuchy ze już
      niedługo PIERWSZA WYWIADÓWKA (brr...).
      • mariusz_d1 Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 20.09.04, 16:12
        A kupowałeś może zeszyt do religii?
        Tak jak nie mógłby byc zwykły zeszyt w kratkę.
        Ja to przeżywam już po raz siódmy - nie jest tak źle. Ale za pierwszym razem to
        był szok.
        • oxycort Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 20.09.04, 18:48
          A ten zeszyt do religii to znaczy jaki, w krucyfiksy??!
          ~~
          ox
      • Gość: MAGDA Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.238.87.203.adsl.inetia.pl 21.09.04, 14:11
        A ZAPŁACIŁES UBEZPIECZENIE KOMITET I KLASOWE
    • Gość: m Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 217.153.131.* 20.09.04, 17:25
      U mnie było tak: na zebraniu w ostatnich dniach sierpnia poinformowano nas, że
      aby odciążyć rodziców-szkoła zakupuje książki według ilośći zamówionych pozycji.
      Trzeba było wpłacić 125 zł na komplet podręczników.
      Niedługo potem, po dwuch tygodniach dzieci dostały po paczce książeczek, któej
      żadne z nich samo do domu by nie doniosło.
      Zaraz potem mój syn miał wpis w dzienniczku, że powinnam kupić książkę do
      religii za 9,50. Podano tytuł i autora oraz księgarnię.
      W księgarnii były trzy pozycje tego autora o tym samym tytule.
      Dałam więc synowi 10 peelenów aby przekazał je Pani katechetce, która obiecała
      kupić książki tym, którzy nie zrobią tego sami.
      Paweł przyniósł do domu dwie takie same książki. Zapłaciliśmy za jedną, więc
      kazałam mu oddać następnego dnia jedną z nich Pani katechetce. I odebrać reszty
      0,50 zł.
      Reszty Paweł nie wyegzekwował-bo Pani nie miała (z resztą do dziś nie ma), a
      gdy oddawał jej książkę zaskomlała: O rany, a co ja mam z tym teraz zrobić.
      Szkodaże nie zapytała mnie-chętnie wskazałabym jej......

      Plastyka: zaraz po tym jak dzieci przyniosły komplety książeczek za 125 zł,
      Pani od plastyki wzamarzyły się podręczniki do tego przedmiotu.
      24 zł poszło się wietrzyć. Myślałam, że jest w nich ,,bóg-wie-co": biografia
      Picassa, Matejko dla opornych....nic z tych rzeczy: kolorowy samoprzylepny
      papier, rysunki do wycinania i takie tam...........dla leniwych dzieci. Bo
      przecież łatwiej jest nakleić coś narysowanego i prawie wyciętego niż stworzyć
      coś od nowa.
      Potem kosmos z zeszytem w trzy kolorowe linie, za którym zjechałam pół miasta.

      A, i pamiętajcie, żeby się nie cieszyć gdy macie zdrowe, duże dziecko-bo
      napewno będzie siedziało na samym końcu w ostatniej ławce.

      Możnaby tak jeszcze długo, choć ogólnie uważam, że szkoła jest z grubsza
      przygotowana na przyjęcie MOJEGO dziecka do szkoły.





    • aasiek Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 20.09.04, 17:39
      Z tego, co czytam, wnioskuję, ze siermiężne czasy, w których ja chodziłam do
      podstawówki (a nie takie wcale odległe) były dużo lepsze. Wszystko miałam po
      starszym bracie i większość książek znałam już na pamięć, bo głód czytania był
      wtedy niemożliwy do opanowania. Rozbroiła mnie ta książka różowa do
      angielskiego :)
      • Gość: m Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 217.153.131.* 20.09.04, 17:44
        a nie, nie
        stare książki w ogóle nie wchodzą w grę.
        tak powiedziała Pani.
        A co Pani mówi-jest święte.
        • werty126 Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 20.09.04, 21:02
          Smutny ten wątek. Moim zdaniem powinien się znaleźć na forum edukacja.Macie
          wiele uwag do szkoły/nauczycieli. Ale dzielicie się nimi anonimowo.Jako
          nauczycielka pierwszej klasy :) dokładnie analizuję wasze wypowiedzi. Wiem, że
          w wielu przypadkach macie rację, ale..... Kto z Was powiedział głosno o swoich
          uwagach nauczycielowi? A może umiałby wyjaśnić, skąd takie, a nie inne
          wymagania. Spróbujcie się postawić na naszym miejscu.Dla każdego rodzica
          najważniejsze jest jego dziecko. Dla nas ważne są wszystkie. A wymagania co do
          podręczników, zeszytów- powiedzcie, ze się nie zgadzacie, używając logicznych
          argumentów. Nauczyciel też człowiek i wiele rozumie. A poza wszystkim- nie
          macie pojęcia, ile z tych bzdurnych wymagań nie wypływa od nas, tylko od
          naszych władz.Łatwiej byłoby nam z nimi walczyć, mając Wasze poparcie.Ja o
          wielu sprawach otwarcie rozmawiam z rodzicami i nie ma w mojej klasie
          opisywanych przez Was kwiatków, ale ... może o czyms nie wiem? Sprawdzę.

          Rozbawił mnie post rodzica, który martwi się, ze wyrośnięte dziecko bedzie
          siedziało na końcu klasy.Naprawdę tak trudno zrozumieć, że wyższe dzieci
          zasłaniają mniejszym tablicę? Problem jest wtedy, kiedy to wysokie ma np.
          niedowzroczność, bo wtedy musi siedzieć bliżej, i to istotne. W pierwszej
          klasie wszystkie dzieci chcą siedzieć jak najbliżej nauczyciela, ale żeby bylo
          to tak istotne dla rodzica?
          • giezik angielski 21.09.04, 07:39
            no to dodam nieco od siebie.
            Ubiegły rok moje dziecko zmienia podstawówke (z 3 klasy do 4). Na drzwiach szkoły wisi spis podręczników, przejrzałem i mówie dobra, z nagielskim to poczekamy, bo nauczyciele czasem maja wlasne preferencje.
            No dobra, początek roku klasa zostały podzielona na dwie czesci. Jedna angielski ma z jedną Panią, druga z drugą.
            Młody moj przychodzi i mowi, ze mialem racje - jego Pani każe kupić inny podręcznik. Mowie mu - spoko, poczekamy do spotkania, bo mysle, ze rodzice zaprotestują (zwlaszcza CI ktorzy kupili - w koncu ksiazki do anglika są z tych droższych)
            Dwa dni pożniej zebranie poczatkowe i co sie okazuje, że jest wielki dym wśrod rodziców, ze jakże to oni kupili ksiązki a teraz mają kupować nowe. Wychowawczyni obiecała załatwić sprawę (i faktycznie to zrobila). Wowczas dopiero nabyłem ksiązke.
            I teraz absolutny hit - na tymże spotkaniu wyszło na jaw, ze podział dzieci - i propozycja innych ksiązek - zostały zrobione, bo jedna grupa jest początkujaca, a druga zaawansowana.
            Podział nastąpił według .....................


            .......................

            .......................

            tak według alfabetu. Dzieci od A do K były poczatkujące, a od K do Z zaawansowane.

            PS. Ksiązki z plastyki nie wykorzystywali cały rok. W tym roku z premedytacją nie kupiłem
    • Gość: m Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 217.153.131.* 21.09.04, 11:01
      ,,Rozbawił mnie post rodzica, który martwi się, ze wyrośnięte dziecko bedzie
      siedziało na końcu klasy.Naprawdę tak trudno zrozumieć, że wyższe dzieci
      zasłaniają mniejszym tablicę? Problem jest wtedy, kiedy to wysokie ma np.
      niedowzroczność, bo wtedy musi siedzieć bliżej, i to istotne. W pierwszej
      klasie wszystkie dzieci chcą siedzieć jak najbliżej nauczyciela, ale żeby bylo
      to tak istotne dla rodzica? "

      nie, mój syn nie ma niedowzroczności, jest poprostu dość energiczny i jak to w
      pierszej klasie: nie jestem pewna czy przez całą lekcję skupia się na tym co
      mówi Pani. Owszem, jest to dla mnie istotne.
      Przeczytałam Pani opinię i zrobiło mi się trochę wstyd. Nie chcę aby
      nauczyciele odebrali mój wpis jako komentarz ogólnieniezadowolonej mamy. Tak
      jak napisałam poprzednio: z grubsza jestem zadowolona ze szkoły, pani jest dość
      wymagająca. I to mnie naprawdę cieszy, ponieważ pamiętam moje nauczycielki,
      zamartwione i zamyślone, zmęczone, kruche kobietki, które nijak nie potrafiły
      dotrzeć do dzieci pamiętających jeszcze że nauka łączy się bardzo ściśle z
      zabawą. Zobaczymy co będzie dalej. Mimo wszystko nadal uważam, że szkoła-
      szkołą, ale bardzo dużo zależy od tego, co dziecko robi i czego uczy się w domu.

    • mysiakkkk Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 21.09.04, 11:18
      Bauhahahhhaa jak czytam wasze wypowiedzi sierść mi sie jeży:)Mój ukochany
      panicz , Dziedzic Rodu pójdzie za rok do pierwszej klasy, czy to oznacza że już
      dziś mam zapisać się na sesje do psychologa?
      • Gość: n Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 217.153.131.* 21.09.04, 11:42
        nie, do psychologa niekoniecznie, ale możesz zacząć szukać drugiego etatu.
    • Gość: aga Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.espol.com.pl 21.09.04, 13:25
      mnie "zadziwił" atlas biblijny. IV kl SP książka ko religii 18 zł, atlas
      formatu małego zeszytu, 18 kartek ...21 zł.
      • kamaoka Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 21.09.04, 14:48
        hehe, kosmos, z tymi ksiazkami do religii... po prostu jestem zszokowana,
        jestem tym ostatnim rocznikiem starego systemu, wlasnie ide na studia,
        za "moich czasow":P ksiazka d religii kosztowala mnie gdzies z 6zl, bo
        kupowalam uzywana, wszyscy tak zreszta robili albo ksiazek nie mieli, przeciez
        te ksiazki do religii lacznie z jakims atlasem to kupa kasiory!!! prawie 40zl,
        to jak opdrecznik do angielskiego, hehe
        • Gość: elle Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.pronet.lublin.pl 21.09.04, 15:07
          jak ja chodziłam do podstawówki nikomu nawet nie przychodziło do głowy żeby
          kupować książkę do religii.Do czasu aż ksiądz wział nas sposobem- zadał pracę
          do pisania na lekcji (a nie do domu), którą można było zrobić tylko używając
          książki więc w czasie lekcji co rusz ktoś wysupływał w obawie przed pałą te
          parę złotych i leciał wziąć książkę do pokoju nauczycielskiego;))Ten nasz
          ksiądz to w ogóle miał pomysły;)
          • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 22.09.04, 10:04
            WYWIADÓWKA 2 czyli spotkania z "kobietą od worka" lub szyjemy worek
            wczoraj nie udało sie dokonczyc watku.ale do rzeczy. wywiadówka byla
            wielowatkowa, ale dzisiaj skupie sie na jednej z mam, ktora nazwiemy "kobieta
            od worka" czyli KOW. Na wywiadówce okazało sie, ze dzieciaki musza byc
            zaopatrzone w worek na buty.Normalne. tez miałem. przyjałem to ze
            zrozumieniem.dodatkowe koszty dopadaja mnie wszedzie.Worek jak worek pomyslalem
            pojde kupie i po problemie.w tym momencie moich krotkich przemyslen ozywila sie
            tzw.KOW. zaczela wymachiwac kawalkiem plotna nad glowa twierdzac ze worek jest
            scisle okreewslony jezeli chodzi o wymiar.ona to wie ma dziecko w wyzszej
            klasie.Nie ma problemu - mysle.Musi byc w jednym kolorze - zaniepokoilem sie,
            ale nadal mysle nie ma problemu. KOW stwierdzila ze nie mozna go kupic, tylko o
            zgrozo!!! USZYC! MAmy problem. Worki ma uszyc jedna osoba, zeby worki były
            jednakowe. Nie umiem wiec siedze cicho. Reszta tez - nawet pewnie jak potrafia
            uszyc. Kobieta od worka nie ustepuje. W koncu jedna mama (brawo za odwage!)
            mowi ok uszyje.ale nie kupi materialu. KOW kto kupi material?CISZA. Inna mowi
            ze ona kupi ale nie zbirze kasy. CO za waska specjalizacja. Kobieta o d wora
            mowi ze zbierze ale nie kupi amterialu. SZALEŃŚTWO. Zbieramy kase, KOW daje
            kase kobiecie ktora kupi material i ta daje kase tej ktora ma te worki uszyc.
            JA sie zgubilem. WY mam nadziej teZ:)ZEBRALIŚMY KASE NA WORKI. Ciekawe dlaczego
            maja być takie same - pytam KOW. Bo takie jest zarzadzenie szkoly. mmhm ciekawe.
            W nastepnym mam nadzieje interesujacym odcinku - pt. zadaje pytania. czyli jak
            zostałem wybrany do 3 klasowej
    • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 21.09.04, 15:02
      witam ponownie.Jestem mile zaskoczony taka iloscia waszych odpowiedzi na moje
      spostrzezenia rodzica dotyczace szkoły. Chciałbym zastrzec ze moim celem nie
      jest atak na nauczycieli, szkołę czy lekcje religii w szkołach. Staram sie
      obeserwowac otoczenie. I czasami jest smieszno a czasami straszno. i to jest
      powod dla którego dzile sie z wami moimi spostzrezeniami.
    • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 21.09.04, 15:08
      WYWIADÓWKA.
      A wiec stało sie. Pierwsza wywiadówka jako rodzica w szkole juz za mna. było
      nawet wesoło.Tym razem bez werbli i trabek ;. Spotkalismy sie punktualnie o 17
      stej. Ogóolna wesołość. okazało sie ze czesc z nas sie zna jeszcze z
      przedszkola.tzn. z przedszkola naszych dzieci.
      Nastapiło przemowienie pani dyrektor przez radiowęzeł. I znowu o tym, ze
      wakacje się skonczyły. O ZgroZO znowu :( o tym. Ona ma jakąs schize na tym
      punkcie. A moze to ja sie czepiam ? Dowiedzieliśmy sie o masie obowiążków jakie
      spoczywaja na nas rodzicach związanych z nauka naszych dzieci cdn sorki zona
      woła
      • Gość: j Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 217.153.131.* 21.09.04, 15:16
        rozczarowałeś mnie: a o zaokroąglonych nożyczkach i podpisanej modelinie z
        ważnym terminem nie było pogaduszki czterdziestominutowej?
        phi..... co to za szkoła......?
        • Gość: Gixera To jakas pomylka. IP: 195.205.22.* 21.09.04, 16:39
          O Bossshe, rozmowy rodzicow na forum humorum, nawet mi sie wszystkich postow
          nie chce czytac, bo zaraz ziewam.
          Father pytanko, nie masz z kim rozmawiac na ten niezwykle absorbujacy temat?
          Podziel sie ze znajomymi swoimi spostrzezeniami, poniewaz to Forum, jak sama
          nazwa wskazuje Humorum, ma troche inna idee.
          Podrawiam wszystkich rodzicow.
          • mctiggle Re: To jakas pomylka. 21.09.04, 16:54
            tak, uwielbiam taki schemat..
            -nie czytałam, ale było nudne,
            -nie oglądałem, ale obraża,
            -nie byłem, ale to jest złe,
            -nie wiem/mam to gdzieś, ale czuję się zobowiązany/a ocenić w jedynie
            prawidłowy sposób...

            forum jest dla wszystkich. skoro ludzie odpowiadają na post, znaczy:jest
            trafiony.
            to ty wylewaj swoje żale gdzie indziej.
            przecież to Forum Humorum, nie??
            • Gość: j Re: To jakas pomylka. IP: 217.153.131.* 21.09.04, 17:15
              a czy ten temat nie wydaje się Wam zabawny?
              poszukiwanie różowego podręcznika....i cała ta reszta..
              po latach cała rodzina będzie miała ubaw.
              • kalinowski11 Temat jest super , w przyszłym roku mój syn idzie 21.09.04, 17:37
                do zerówki . Już mam dreszcze :) Pozdrawiam .
                • Gość: Viciu F. Gixera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 20:57
                  Sama jesteś pomyłką! Nie interesuje Cię, to idź poczytaj słownik ortograficzny,
                  nauczysz się, jak się pisze "o Boże", a nie będziesz debilnie anglicyzować...
                  Ja mam siostrzenicę w pierwszej klasie. Najbardziej się boję, że siostra
                  zacznie na mnie wywierać wpływ... O Majtulu:)
                  Współczuję tym, którym współczuć należy. FATHER, trzymaj się, duchowo jestem z
                  Tobą... Podobnie jak z resztą rodziców...
                  • Gość: Venus Re: Gixera IP: *.vs.shawcable.net 21.09.04, 21:12
                    Z niecierpliwoscia czekam na cdn, Father!!
                    :D :D :D
                    Venus
                  • Gość: Gixera Re: Gixera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:14
                    lubie anglicyzowac i uzywam takiego jezyka jkiego chce. Nie wzywam swietych
                    nadaremno. I wcale ni mialam na mysli O Boże. Idcie na forum czterdziestolatki,
                    tm wasze miejsce.
                  • Gość: Gixera Re: Gixera IP: 195.205.22.* 22.09.04, 09:05
                    Gość portalu: Viciu F. napisał(a):

                    > Sama jesteś pomyłką! Nie interesuje Cię, to idź poczytaj słownik
                    ortograficzny,


                    Nie masz innych argumentow, wiec postanowiles mnie obrazac, jakie to prostackie.
                    >
                    > nauczysz się, jak się pisze "o Boże", a nie będziesz debilnie anglicyzować...

                    A czy pisanie Wiciu przez V nie jest debilnyma nglicyzowaniem,bo raczej bym
                    polemizowala.
                    • Gość: Viciu F. Re: Gixera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:22
                      Hehehe... Gixero-Argument jest prosty: nie interesuje mnie, nie czytam, nie
                      zabieram głosu, chyba że mam krytykanctwo we krwi: patrz zresztą post pod Twoim
                      pierwszym. Co do anglicyzowania mojej ksywki- wywodzi się od imienia, które- ze
                      względu na wymysł rodziców- pisane jest przez V, co ode mnie nie zależało :P
                      Ale dość prywaty- wczoraj moja siostrzenica wywlokła skądś tony książek i
                      zaczęła odrabiać lekcje. Jak wspomnę sobie moje czasy pierwszoklaśne (bodaj
                      trzy- cztery książki na krzyż)to mię marazm ogarnął i niechęć. Poważnie się
                      zastanawiam, czy własnych dzieci- jak będę miał- nie uczyć metodą chałupniczą...
            • Gość: Gixera Re: To jakas pomylka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 23:16
              Jak juz powiedziales forum jest dla wszystkich i tak samo jak wszyscy mam prawo
              wyrazic swoja opinie, moim zdaniem ten temat jest mdly.
              A co do tych zali to nie mam zadnych.
            • Gość: FATHER Re: To jakas pomylka. IP: 213.77.27.* 22.09.04, 07:19
              MMHM.jak forum humorum to tylko dowcipy? znam kilka o blondynkach:)
              • Gość: Gixera Re: To jakas pomylka. IP: 195.205.22.* 22.09.04, 09:08
                Gość portalu: FATHER napisał(a):

                > MMHM.jak forum humorum to tylko dowcipy? znam kilka o blondynkach:)

                Nie koniecznie same dowcipy. Wiesz FATHER, musze przyznac, ze masz klase.

                PS. Ja blondynka nie jestem.
                Pozdrawiam



                • Gość: FATHER Re: To jakas pomylka. IP: 213.77.27.* 22.09.04, 09:46
                  GIXERA...
                  nic nie mam do blondi, ani czarnych, ani kogokolwiek.
                  poza tym dzieki
                  aha lubie dobre dowcipy :)
                • Gość: Venus Re: To jakas pomylka. IP: *.vs.shawcable.net 27.09.04, 09:04
                  Co slychac w pierwszej klasie, dad, (father)?
                  Venus
        • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 22.09.04, 11:39
          O NOZYCZKACH BEDZIE SPOKOJNIE PO KOLEI
          • Gość: j o nożyczkach IP: 217.153.131.* 22.09.04, 11:58
            a , bo już się wstraszyłam
            że puściłam dzieciaka do szkoły dla dzieci specjalnej troski, bo u nas o
            nożyczkach było orędzie.
    • Gość: aga Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.espol.com.pl 21.09.04, 22:44
      FATHER, nigdy nie było moim zamiarem atakować religii, dręczy mnie tylko
      katechetka :) Najnowsze zadanie, napisz do siebie list w imieniu Boga, o tym co
      na temat lekcji chciałby ci powiedzieć. Moje słoneczko z lekcji zapamiętało (a
      jak śmiem domniemywać nie jest głąbem), że kilka osób żle się zachowywało. W
      zwiazku z tym lekcja się nie odbyła. PANI zadała tylko warunki rachunku
      sumienia , no i ten "list". Obserwuję i zastanawiam się nad wizytą u
      proboszcza . Nie chcę, aby dziecko zniechęciło się do religii. Ale miało
      być "śmieszno, nie straszno", Kamaoka podręcznik do angielskiego IV kl SP 53
      zł, w księgarni powiedzieli, że najdroższy, bo nie można go odsprzedać (jest z
      ćwiczeniami). Szarpnełam się i kupiłam, ale dziecko nie używa bo innne nie mają
      i musi pożyczać. W domu słonko może się nim cieszyć. Wydaje mi się, że powinnam
      założyć forum horrorum szkolne :))
    • Gość: j o workach cd IP: 217.153.131.* 22.09.04, 11:08
      w naszej szkole panuje moda na wsztstko-co-ze-spidermanem.
      Nawet jeden sklep dostosował się do tej mody i zaopatrzył się w absolutnie
      wszelkiego rodzaju pomoce iniepomoce naukowe z logo albo choć małym kawałkim
      nędznej pajęczynki.
      Pomyślałam że lekko zaszalejemy i to co mogę i powinam- kupimy.
      takie rzeczy jak gumka do ścierania, piórnik, linijka czy zeszyt z ulubionym
      bohaterem mojego syna-nieco droższe niż zwykłe-przełknęłąm.
      Doszliśmy do worków z super nadrukiem - za 39 zł i zemdlałam.

      Paweł gania do szkoły ze zwykłym workiem, przyynajmniej było go gdzie podpisać.

    • Gość: bobesh Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 213.77.27.* 23.09.04, 07:14
      niezly watek
    • Gość: Paulosh Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: 212.160.172.* 23.09.04, 10:52
      Father, to sa jaja. Dobre miejsce na ten post. Czytam z zaciekawieniem. Czekam
      na c.d.
      aha, mam pytanie: dlaczego nikt sie nie sprzeciwia tym debilnym haslom w stylu:
      jeden worek, etc. Trzeba bylo powiedziec ze "po równo" to juz bylo i niech
      każdy zrobi, czy kupi jaki chce.
    • Gość: j dżihad IP: 217.153.131.* 23.09.04, 11:26
      Paweł wczoraj zapytał ,,mamo, co to jest dżihad?"
      skrzydełka dumy zatrzepotały na moich plecach.
      moje dziecko oglądało wiadomości ( a nie grało na kopmpie) kiedy ja byłam w
      pracy, ma przemyślenia i chce podyskutować.
      A gdzie to usłuszałeś?
      Pani, wchodząc na świetlicę powiedziała : tu jest dżihad!
      swędzenie na plecach ustało
    • ullissa Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 27.09.04, 18:16
      mojej mamy kolezanka z pracy ma blizniaki ktore wlasnie poszly do pierwszej
      klasy podstawowki.po pierwszym dniu szkoly(oczywiscie juz z lekcjami) wrocily
      bardzo oburzonei stwierdzily : "ze jezyka angielskiego bedziemy sie uczyc to
      wiedzielismy od poczatku ale nikt nam nie powiedzial ze mamy sie tez uczyc
      polskiego!!!!!"...
    • Gość: aga Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.espol.com.pl 28.09.04, 20:39
      zapowiedziano klasówkę w IV kl SP. Dziecko spytało się, z czego będzie ?
      Odpowiedź cyt. " nie powiem wam, bo będziecie wiedzieć i się przygotujecie". W
      czasach dinozaurów, mówiono nam jaki zakres materiału obejmuje klasówka. Bez
      zapowiedzi robiono tylko kartkówki. Teraz sprawdziany są również bez
      zapowiedzi, ale doszły zapowiadane z dużym wyprzedzeniem "tajne" klasówki.
      DZIWNE, czy to wynika z reformy programu nauczania?
      • tomek854 Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 29.09.04, 02:03
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > zapowiedziano klasówkę w IV kl SP. Dziecko spytało się, z czego będzie ?
        > Odpowiedź cyt. " nie powiem wam, bo będziecie wiedzieć i się przygotujecie".

        No to by byla najwieksza tragedia. NIE DAJ BOŻE DZIECI BY SIĘ NAUCZYŁY!!!!
        • ramm.stein Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 29.09.04, 13:01
          Dobry wątek. Nie mam potomstwa, ale czytam z uciechą.
          Father, czekam na ciąg dalszy.
          • Gość: FATHER Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.04, 19:37
            dziekuje za wpisy - znaczy nie jestem sam :)sorki ze tak dlugo milczalem ale
            coz obowiazki w pracy powoduja ze nie mam czasu nic napisać.
            obiecałem ze napisze jak trafilem do 3 klasowej. A wiec to było tak....
            WYWIADÓWKA PART 3 = SŁOWA, SŁOWA czyli jak zostałem w trojce klasowej.
            jak juz wiecie, odbyla sie wywiadowka i tak jak tez to wiecie.niektórzy z
            autopsji, ze ilosc informacji jak spadla na moja glowe byla ogromna. fakt macie
            racje,szkola to naprawde duze wyzwanie dla rodziców.i dobra dobra - dla
            nauczycieli tez :)(widze ze tez czytają - i dobrze niech czasami laskawie
            spojrza na nas rodziców na tych wywiadówkach. dlaczego czasmi nic nie mowimy?
            ano dlatego, ze nie chcemy zeby nasze dzieci miały - mówiąc po
            ludzku "PRZERABANE" itp. Zemsta jest słodka, prawda? jak nie można rodzica to
            łup w dziecko. chyba nie zagalopowałem się zbytnio?Ale serioo to bawi mnie
            glupota jednych i drugich. Moja tez mnie czasami bawi.
            jestesmy na wywyiadówce. I jak to bywa wkolo cisza. Pani Ewa - mam nadzieje ze
            wiecie kto to? (zainteresowanych odsylam do wcesniejszych postów)- mowi
            wydatki, wydatki, wydatki i co rodzice moga zasponsorowac klasie. zadaje
            pytanie, jedno, drugie i nawet nie wiem kiedy robie sobie sam reklame. wtedy
            jeszcze nie wiedzialem ze beda wybory. I NAGLE .pada kto z rodziców chce zostac
            w 3 klasowej? Cisza, mysle sobie co bede sie pchał. Az tu "kobieta od wora"
            mowi moze pan w trzecim rzedzie? wszyscy przyklasneli, ze jestem taki i owaki,
            ze zadaje duzo pytan napewno dam sobie rade. Dam? nie wiem. Brakuje mi
            doswiadczenia. Kobieta od wora tez jest w trojce. i jescze jedna taka fajna
            ruda.
    • belfer_junior jestem nauczycielem - z drugiej strony :) 28.09.04, 21:15
      1. Liste podrecznikow na rok szkolny mamy obowiazek podawac jeszcze w maju
      poprzedniego roku i nie mamy prawa nic zmienic. Lista wisi od maja do
      pazdziernika na korytarzu szkolnym. Mimo to sa rodzice ktorzy podczas lekcji
      (bo nie moga czekac do przerwy) wchodza do sali i przy dzieciach zwracaja
      nauczycielowi uwage ze co to za porzadki bo nie wiadomo jakie ksiazki kupic.

      2. Podczas lekcji plastyki uczen dostal minusa za nieprzyniesienie farb,
      niezbednych do wykonania pracy. Komentarz rodzica na wywiadowce: "no tak, stare
      czasy sie nie skonczyly".

      3. Rodzic (zamozny) regularnie nie oplaca skladek KR ktore sam deklarowal
      (oplata jest dobrowolna, ale jak sie zadeklarowalo to wplacac trzeba). Po
      upomnieniu slychac glosny komentarz "Ci nauczyciele (przypominam, oplata za KR)
      to maja za dobrze, ciagle chca wiecej".

      4. Nauczycielka odwolala zajecia (byly zastepstwa), poniewaz dyrektor szkoly
      wyslal ja na szkolenie. Komentarz rodzica: "Co, nie nauczyla sie w szkole to
      teraz sie doucza, hahaha".


      Chcialem tylko zeby watek nie byl tendencyjny. Domyslam sie ze przykladow z obu
      stron jest bez liku. Sam jestem rodzicem i mam dzieci w podstawowce (ale nie w
      swojej) i widze ze duzo zalezy od dyrektora. Pzdr
      • venus22 Re: jestem nauczycielem - z drugiej strony :) 29.09.04, 20:45
        Bravo Belfer, wiecej smiechu z Teacher's Lounge, (Pokoj Nauczycielski) please!
        Venus
        • Gość: hmmm o książkach IP: *.chello.pl 29.09.04, 22:23
          Wy myślicie, że 200 zł za książki to było dużo? Ja na książki do 1 klasy liceum
          (same potrzebne i te co trzeba) wydałem około 600 (tak, sześciuset) złotych!!!
          I to ma być to oszczędzanie na książkach do liceum? :/
      • Gość: kk Re: jestem nauczycielem - z drugiej strony :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:59
        Hmmm..aż wstyd się przyznać, ale ja ze szkoły dziecka jestem bardzo zadowolona:
        lista podręczników wisiała w gablocie od czerwca, razem z listą nauczycieli i
        wychowawców danych klas, sekretarka na codziennych dyżurach udzielała
        kompetentnych odpowiedzi na wszelkie pytania, na gali 1-szo wrześniowej
        (krótkiej!) nauczyciele nosili identyfikatory i tabliczki z nazwą swoich klas
        (identyfikatory są też używane na co dzień), dzieci zostały przez
        wychowawczynię oprowadzone po szkole, pokazano im m.in. gabinet pedagoga i
        dyrektora, żeby wiedziały, do kogo mogą się zwrócić w razie problemów z
        nauczycielami (!) lub kolegami... Dodam, ze szkoła jest rejonowa i jak
        najbardziej państwowa. Na pierwszym zebraniu to wychowawczyni dbała o to, by
        rodziców nie poniosła fantazja w kwestii ustalania składki na fundusz klasowy (
        jedna z matek deklarowała nawet wpłaty 15 zł miesiecznie, stanęło, po
        interwencji wychowawczyni na 4 zł/mies.) Jedynym zgrzytem było zarządzenie pana
        od w-f o jednokolorowych (jasnych) koszulkach, lecz dość logicznie wyjaśnił, ze
        chodzi mu o możliwość sprawdzania, czy koszulki przynoszone przez chłopców są
        czyste (rozumiem, ze nie zawsze tak jest, zdarza się). Tak więc można, jak
        widać, załatwić sprawy po ludzku, wszystko zależy od kadry.... Żeby wszystko
        było jasne: nie mam nic wspólnego ze stanem nauczycielskim i pedagogicznym w
        jakiejkolwiek formie :-)
        • Gość: bobesh Re: jestem nauczycielem - z drugiej strony :) IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.04, 22:55
          Pozdrawiam zadowolonych rodziców i ich dzieci iddzcie pisac gdzie indziej
      • Gość: ella Re: jestem nauczycielem - z drugiej strony :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:59
        to dosc niesamowite dla mnie, ze dyrektor wyslal nauczyciela na szkolenie.
        w szkole w ktorej pracowalam mozna bylo sie szkolic tylko po godzinach pracy.
        ewentualnie zdarzalo sie, ze dyrekcja zwalniala z jednej lub 2 lekcji na jakies
        superciekawe szkolenie, ale to udawalo sie wyprosic tylko tym, ktorych dyrekcja
        na prawde lubila.
    • Gość: SAga Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 21:19
      Ja pamiętam drugi dzień w pierwszej klasie:
      Mama przyprowadziła mnie pod klasę. Na myśl o mojej wychowawczyni, która
      auntetycze wyglądała jak wiedźma przytuliłam się do mamy i zaczęłam płakać. Ze
      mną płakało jeszcze trzech chłopców. Babcia jednego z nich uspokajała do przez
      pierwsze 15 minut lekcji....
      • tomek854 Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc 13.12.04, 19:37
        Father - pisz co dalej!
    • Gość: mika Re: moja córka jest pierszoklasistką w podstawówc IP: *.arcor-ip.net 14.12.04, 00:17
      moja siostrzenica ma 5 lat a pomimo tego moja siostra zna juz podobne
      historie;) Mala zaczela religie w przedszkolu i po pierwszym dniu okazalo sie
      ze ma nie ten zeszyt so trzeba (miala w kratke) i trzeba bylo
      kupic 'specjalny' do religii. Pamietam tylko kilka teorii ktore przynosila z
      przedszkola, np: po smierci czlowieka jego skorka zostaje w grobie a dusza
      idzie do nieba, kiedys zapytala czy jej babcie szly do nieba po schodach
      (powiem tylko ze obie babcie ciesza sie bardzo dobrym zdrowiem)... mnie to
      troche bawi ale moja siostra naprawde sie wkurza:)
      pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka