Dodaj do ulubionych

Smaczny robaczek...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 19:53
Bardzo lubię jagody z cukrem i ze śmietaną.Pewnego dnia przyszykowałam sobie
ów deser i rozkoszowałam jego smakiem.W pewnym momencie stwierdziłam,że smak
jednej jagody jest co najmniej podejrzany.O zgrozo!Moja jagoda ma nóżki i
czarne kropki na czerwonym tle zgryzionego pancerzyka.Wniosek-już wiem jak
smakuje biedronka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinga K. Re: Smaczny robaczek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:07
      Jadłam sobie naleśniczka z nadzionkiem, hihi, gdy nagle coś mi w zębach
      zazgrzytało. Przegryzłam to coś na pół, i jedną połowę połknęłam, a drugą z
      ciekawości postanowiłam wyjąć. Wyjmuję, moi drodzy, a tu wielkie skrzydło ...
      Okazało się, że to był jakiś albański dżem i w nim jakieś stworzenie
      nieszczęsne się ostało, przez parę lat potem nie jadłam dżemów :-)To była
      trauma, hihi, do tej pory jem drobnymi kawałeczkami i sprawdzm.
    • mamamarka Re: Smaczny robaczek... 23.09.04, 22:30
      Ooooo to dla mnie wątek

      Jem sobie jagody świeŻo z krzaczka zerwane mmm jaka pycha. Jem i się rozkoszuję
      a tu nagle atakuje mnie pottwoorny smród/smak nie musiałam wyjmować od razu
      rozpoznałam zapach PLUSKWY!!!!!!!!!!!!!!!

      Z siostrą na koloniach za ostatnie pieniądze kupiłyśmy kilogram przepięknych
      czereśni. Zjadłyśmy ze smakiem połowę i ja z ciekawości jedną przed zjedzeniem
      otworzyłam no i oczywiście był w niej robaczek. Cała reszta była zarobaczona z
      czego wniosek, że pierwsza połowa też :) niam.

      Standardowo w stołówce w szkole podstawowej zjadłam lekko gumową sałatę która
      okazała się być ślimakiem...

      Gadałam na dworze z facetem, uśmiałam się z czegoś, prosto do gardła wfrunął mi
      niezidentyfikowany owad.... nie mogłam zrobić nic innego niż go połknać...
      • Gość: brutuska Re: Smaczny robaczek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:49
        Moja babcia kiedyś gotowała kompot, już nie pamietam z czego. Babcia niedowidzi
        (raczej bardziej nie niz widzi), a na kompocie zrobil sie jakiś dziwny kożuch.
        Kiedy przypadkowo wpadlam do kuchni zastalam babcie jak zdejmowała łyżką ten
        robaczany kożuch :) Nie jestem pewna czy moja interwencja zadzialała i czy
        babcia ten kompot w końcu wypiła czy nie, ale teraz uważam co piję u babci.
    • Gość: Ruta Re: Smaczny robaczek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 12:26
      Zaprzyjażniona gazdzina piekla dla letników placek z malinami. Upieczony
      biszkopt pokrywała grubą warstwa utartych lesnych malin z cukrem
      (mniam).Letniczka : Gazdzinko, ale jak to pani wsadzi do piekarnika, to
      wszystkie robaczki powyłażą ... Gazdzinka na to: Iiii, pani, kremem sie
      przykryje i zoden s..syn nie wylizie ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka