Gość: Szperacz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.11.04, 13:15
Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowila nic nie robić zarówno
całe noce jak i dnie. Byla po prostu przepracowana...
Pomyslala sobie, ze bedzie sie opie..c.
Siadla zatem zmeczona na galezi drzewa,jedno skrzydlo zalozyla sobie za
glowe i odpoczywa wymachujac jedna nózka.
Nagle biegnie sobie sciezynka zajac:
-Co robisz sowa?
-Nic. Opie..m sie.
-A to tak mozna?
-A nie widac?
-To ja tez bede sie opie..l!
Polozyl sie zajaczek pod drzewem. Podlozyl sobie jedna lapke pod glowe i
wymachuje nózke. Przebiega drugi zajac
-Co robisz zajac?
-Opie..m sie.
-A to tak mozna?
-A nie widac?
-No widze, widze! To ja tez bede sie opie..c!
Polozyl sie zajaczek kolo pierwszego zajaczka. Leniuchuje.
Podlozyl sobie jedna lapke pod glowe i macha nózka w powietrzu.Nagle
zza drzewa wychodzi wilk. Zjadl jednego zajaca, zjadl drugiego zajaca,
oblizal sie. Spojrzal do góry i pyta sowe.
-Hej sowa, Co robisz?
-Opie..m sie!
-A te dwa zajace tez sie opie..ly?
-Taaak. A jakze.
Wilk chwile pomyslal i do sowy:
-No widzisz sowa te dwa zajace nie zrozumialy, ze tylko Ci u góry moga sie
opie..c.