puszysty_kurczaczek 12.01.05, 21:38 Pipipi. Mam nadzieję, że nie ma tu kotów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 12.01.05, 21:51 To dobrze. A tak poza tym, to jest tu ktoś groźny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trtltrtl Re: Pipipi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 21:58 jest tu taki groźny Żółw, Żółw wodny, drapieżnik, a raczej Żółwiczka, która ma ogromna ochotę na puszystego kurczaczka i jego...żółciutkie ciałko :> trtltrtl Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 12.01.05, 22:00 Żółwiczka-Drapieżniczka? Czuję niepokój o zachowanie moich Puszystych Piórek. Mogą się Nastroszyć i będę wyglądać jak Piłeczka Mięciutka do Tenisa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 02:24 Nigdy w życiu! Tu są wszyscy bardzo mili, jak prawie anioły :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 12:25 To całe szczęście. Anioły to prawie to samo co kurczaczki. Mają skrzydełka i latają. Ja też będę latał, jak podrosnę. Wysoko, wysoko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:25 Zgadza się. Różnica tylko w kolorze, ale kolor to rzecz względna a nie absolutna, jak wiadomo :-) Czy już uczysz się latać, czy na razie trzęsiesz się słodko na małych nóżkach? A przytulać można? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 14:32 Troszkę można. Ale nie każdy i nie za często. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:48 Wiadomo, że taki kurczak to delikatna kruszonka, więc tak tylko leciutko puchatego dotknę łebka, mogę? Dam głaska :-) Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 14:54 No dobrze. Ale łebka to wyjątkowo. Przygotuj się, że zmrużę oczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 14:56 O mamuniu, ależ to słodkie stworzenie! Paluszkiem ledwie po głoweczce pogłaszczę, żeby nie uszkodzić. Och, jak przyjemnie. Ti ti kurczaczku kochany. Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 15:11 O matko, ależ to brutalne stworzenie. Przejechała mi po łebku paluchem jak drągiem, chyba połowę piórek straciłem. Och, co za delikatność. Ti ti, poczekaj, aż zawołam kuzyna z Ukrainy. Rocznik '86. Na pewno poznasz, w nocy otacza go zielonkawa poświata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:16 Nieprawda, protestuję! Byłam delikatna jak nie wiem co. A ta brutalna istota to nie ja już, może to ktoś, kto się bezczelnie wcisnął za mną i chciał wykorzystać Twój mały łebek w niecnych celach? Qzyna się nie boję, mam czyste sumienie, a kolor zielony nawet mi pasi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 15:23 Mogę go ugryźć?! Mogę? Mogę?? Mogę??? proszę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:35 Zostaw w spokoju kurczaczka, Ty niedobry brutalu, jak można tak przemocą celować w stworzenie spokojne? Serca nie masz, z zębami na maleństwo! A gdyby tak do Ciebie ktoś z zębami przyszedł, co byś zrobił, co? Wstyd normalnie, no naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 15:39 ale on mnie nazywa kupą kłaków!!! uuu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:49 Uczesz się elegancko, przyliż, kwiatki kup, czekoladki. Może Ci wybaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 15:26 Przepraszam, pomyliłem się, to Burek mnie znowu nosem trąca. A Twojego głaska jak najmilej wspominam. Możesz to robić częściej. A do Ciebie, Kupo Kłaków, piskam tyle: UWAŻAJ! Nie zadzieraj z Kurczaczkiem! Kuzyn każdego zadziobanego konia zaznacza głębokim karbem na korze drzewa w Strefie Zamkniętej... Już dwanaście brzóz w ten sposób powalił! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:36 :-) Burek się kwalifikuje na resocjalizację i kurs, niedopuszczalne traktowanie to jest, dobrze, że się przyznał chociaż. Będę Cię bronić kurczaczku przed tym podłym stworem. Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 15:39 Weź mnie na ręce, Kupa Kłaków zzielenieje z zazdrości. Albo przynajmniej mu wytłumacz, że nie należy mnie trącać nosem ani podnosić za nóżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:50 Pracuję właśnie nad jego resocjalizacją i ogólnym nawróceniem na dobrą drogę, ale na razie wskakuj, bo to może potrwać. Mam nadzieję, że jego intencje są szczere, to środowisko tak go skrzywiło i brak wanny. Odpowiedz Link Zgłoś
trtltrtl Re: Pipipi. 14.01.05, 01:04 Gość portalu: Kinga K. napisał(a): > ale na razie wskakuj no pięknie!! nie było mnie przez dłuższą chwilę i juz dobierają się do mojego Kurczaczka. Kurczaczku, Żółwiczka nie jest taka drapiezna, wcale a wcale. No, może tylko dla Burków i innych stworzeń, które tylko udają milusie. "Na razie wskakuj", ci powie, a potem zrobi z Ciebie kurczaczka na rożnie. Nie bój się Kurczaczku, Żółwiczka weźmie Cię do swojej skorupy i popłyniecie w kierunku północnego zachodu, gdzie nikt Ci nie zrobi krzywdy! Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 14.01.05, 01:08 Ach, och, jej, czuję się taki zaopiekowany (nie mylić z opiekanym), że chyba dam się skusić. Tylko czy mi piórka nie zamokną aby? Odpowiedz Link Zgłoś
trtltrtl Re: Pipipi. 14.01.05, 01:22 w mojej skorupie będzie Ci cieplutko i suchutko, obiecuję zatroszczyć się o jak najlepsze warunki, trtltrtl, pipipi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 15:36 WOW!!! Ot! patrzcie! Jaki bojowy kurczak... grrr... Patrz teraz! hmmm... To jest jedno piórko koloru żółtego... to chyba był Twój ogonek? Prawda? grrr... Uważaj więc, bo będziesz nago po podwórku biegał! grrr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 15:41 AAAUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! grrrr.... AAAAUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 15:43 <DZIOBIE, DZIOBIE, DZIOBIE, DZIOBIE, DZIOBIE I DZIOBIE> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 15:52 AAAUUUU!!!! (ciach) (gryz) (pac) AAUUU! (bach) (gryz) głupio wyglądasz taki łysy od pasa w górę, hehehe... teraz jesteś tylko puszysty do połowy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 15:56 (piskanie z góry, z rąk Kingi K.) Mądry piesek, ale zostaw już tę gąbkę, bo się zadławisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:58 Jakaś rozróba :-))) Ale nie ma rannych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 16:03 sądząc po godzinie ataku, Kinga spóźniła się o 3 min z wzięciem Cie na ręce... mój drogi :) łysol jesteś! ha(u) ha(u) ha(u)... idę lizać rany na moją kanapę :( Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 16:09 Najpierw tylko wyłeś i warczałeś, potem nadeszła pomoc (chciaż sam bym sobie poradził, pipipi): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=19389809&a=19416968 a potem zjadłeś pół gąbki. Uważaj przy lizaniu ran, żeby Ci się strzępki w sierść nie wplątały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinga K. Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 16:12 Nie! Byłam, ale się nie wtrącałam w spór, jak policja albo dyskretny głaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 16:17 Niestety mam między zębami resztki kurczakowych piór, a nie jakiejś gąbki... swoją drogą... ble... pióra nie dobre... A następnym razem nie podskakuj do starszych i większych :) Odpowiedz Link Zgłoś
trtltrtl Re: Pipipi. 12.01.05, 22:56 Mięciutki Kurczaczek- Pisklaczek? Tenis może być grą wstępną... Żółwiczki- Drapieżniki uwielbiaja spocone męskie ciałka, mniam mniam mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 12:35 Poproszę trzymać to Dziwne Zwierzę na odpowiednią odległość. Patrzy na mnie jakoś podejrzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Pipipi. 13.01.05, 06:48 > ale za to sa myszy :) Ktoś mnie wołał? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Pipipi. 13.01.05, 06:50 Mamy szansę na wyhodowanie z puszystego kurczaczka pierwszej forumowej KURY. Oczywiście pod warunkiem że nie zagłaszczemy kurczaczka na śmierć ;) Naści, kurczaczku, ziarenek... Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Pipipi. 13.01.05, 07:55 no nie no, pomału, całe forum zasrane! :) Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Pipipi. 13.01.05, 10:21 Się posprząta! Czy wyhodowanie Pierwszej Forumowej Kury nie jest warte tych poświęceń? Odpowiedz Link Zgłoś
herezja Re: Pipipi. 13.01.05, 10:31 Oby tylko form Kuchnia nie dowiedziało się, że hodujemy drób... Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Pipipi. 13.01.05, 10:40 > Oby tylko form Kuchnia nie dowiedziało się, że hodujemy drób... Zmodyfikujemy go genetycznie to się może zniechęcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 11:01 Co tu taki tłum? posuńcie się! chcę powąchać! (niuch niuch) hmmm... w puszkach pachnie inaczej :( Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 12:29 Nie jestem do jedzenia, Burku. Jak już słusznie zauważono, służę do hodowania. Ale nie byle jakiego! Należy mi przychylać nieba, że tak zapiskam. Wtedy będzie prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
apodemus Re: Pipipi. 13.01.05, 12:38 > Należy mi przychylać nieba, że tak zapiskam Byle Cię nie przygniotło :-P Nie wydaje mi się, aby Kurczaczek miał siłę Atlasa Rośnij zdrowo :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 14:18 a jak już Cię podchodujemy, to co potem? jak uroś.. oj!!! ktoś Cię nadepnął? JA? O kurcze, niechcący! tu jakieś piórko leży, to Twoje? hmmm... chyba powinienem sobie stąd pójść ;( ooops! Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 14:24 Jak będę już wyhodowany, to rozwinę skrzydła i odlecę na zachód- północny zachód. Ale na razie proszę mnie doglądać, nie deptać jak ta kupa kłaków chwilę temu i dbać o mnie. Czasem można mnie pogłaskać, ale nie po łebku, bo tego nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burek Re: Pipipi. IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 14:48 chodziło mi raczej o "zabawę" w podchody, Ty uciekasz, ja szukam... i znajduję, a wtedy... NU PAGADI!!! pokażę Ci kupę kłaków! grrr... Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 12:26 Ziarenka! Lubię ziarenka. A co do głaskania, to przyjmuję dowolne dawki bez szkody dla zdrowia. Tylko mi piórek nie zmierzwić! Odpowiedz Link Zgłoś
herezja Re: Pipipi. 13.01.05, 14:38 No właśnie nie zmierzwić! Nie mogą być zmierzwione jeśli chce się zrobić podusię z puchu! Odpowiedz Link Zgłoś
puszysty_kurczaczek Re: Pipipi. 13.01.05, 14:46 Jakie podusie? Można się przytulić? Ja chcę! Odpowiedz Link Zgłoś
herezja Re: Pipipi. 13.01.05, 14:56 Spokojnie, malutki spokojnie.... Na razie tylko przytulam i karmie :) - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: Pipipi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:39 A co to nase tlicne maleństwo ma na szyjce pulchniutkiej? Wstążeczkę? A jakiego ona jest koloru, gdyż przypadkowo daltonistą(stką)(ą) jestem? To znaczy niech malutas zaraz ćwierka czy ona różowa czy niebieska jest? Odpowiedz Link Zgłoś