Dodaj do ulubionych

"Błędy" w filmach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:40
Znacie jakies smieszne błedy w filmach?
Obserwuj wątek
    • no_login Re: "Błędy" w filmach 19.02.05, 17:30
      mnóstwo :-)
      na początek z polskiej klasyki.
      Pan Wołodyjowski-w tle jedzie ciężarówka
      Krzyżacy(?)-jeden z rycerzy ma zegarek
      • Gość: piecyk gazowy Re: "Błędy" w filmach IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.02.05, 17:38
        Terminator w trampkach.
      • koza16 Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 14:06
        hehehe. Twoja sygnaturka to I prawo ortopedii!
      • Gość: Justyna Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 18:34
        Dodatkowo jeszcze tzw.,, Komarek" w krzakach:).
      • Gość: ja:) Re: "Błędy" w filmach IP: *.crowley.pl 23.06.05, 11:34
        "Harry Potter i kamień filozoficzny" - młody siedzi przed lustrem a na ścianie
        cień kamerzysty
        "Władca Pierścienia- drużyna pierścienia" - Frodo i Sam idą przez łąkę w górze
        leci samolot
        • baba67 Re: "Błędy" w filmach 03.07.05, 13:45
          W ktorym miejscu ? Na samym poczatku wyprawy ?
          Mam DVD tobym sprawdzila :-)
    • forumowicz_pospolity Re: "Błędy" w filmach 19.02.05, 17:43
      www.moviemistakes.com/
      • Gość: Tomasz Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 13:32
        Zajrzalem na te strone i oniemialem. Setki pomylek w jednym filmie???
    • xxx131 Re: "Błędy" w filmach 19.02.05, 18:10
      -Patrz jak ladnie zrobilem!
      -Do dupy [Shit]

      Chyba z du.y........
      • qq33 Re: "Błędy" w filmach 19.02.05, 19:12
        może gdyby była apolityczna
      • wielandf Re: "Błędy" w filmach 29.05.05, 16:15

        • xxx131 Re: "Błędy" w filmach 29.05.05, 16:45
          Tym jyst ślońzok.
    • Gość: bigosowa Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 22:08
      ist dead - tu chodziło ,że on nie żyje ,a przetłumaczono ,że to ojciec
      • Gość: anuszka Re: "Błędy" w filmach IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 20.02.05, 00:32
        >
        > ist dead
        >

        Hyhyhy, a w radiu ostatnio leci taka piosenka "Ich bin Down"..................


    • Gość: anuszka Re: "Błędy" w filmach IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 20.02.05, 00:46
      Mnie to śmieszyło niepomiernie, ale nie wiem dlaczego?!?, większość ludzi nie
      rozumie w czym rzecz:

      Był raz taki film SF "Ukryty wymiar"("Event horizon", 1997) i jak naówczas
      naszpikowany wyrafinowanymi efektami komputerowymi. Pierwsza scena jest taka, że
      widać wnętrze statku kosmicznego, stan nieważkości, wszędzie unoszą się i o
      wszystko obijają jakieś śmieci... Pięknie to było wygenerowane... Aż tu,
      centralnie, w roli wisienki na torcie tego kunsztu komputerowców od animacji,
      nadlatuje butelka z wodą. Przecudnie animowana, wiruje sobie poprzecznie, a
      wewnątrz niej - w pocie czoła wyrenderowana - woda przelewa się z góry na dół, z
      góry na dół...

      :-)))))))

      Hm, załapał ktoś...?
      • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 00:47
        Dodaj do tego efekty akustyczne.
        W próżni.
        • Gość: anuszka Re: "Błędy" w filmach IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 20.02.05, 00:59
          > Dodaj do tego efekty akustyczne.
          > W próżni.

          No ja nie dodam, bo w tym filmie było akurat powietrze w kabinie :-)))
      • Gość: ana Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 00:48
        może naprowadź jakoś...;)
        woda się tak nie zachowuje w stanie nieważkości? o to chodzi?

        (jeśli tak, to nagrodę proszę przesłać pocztą, jeśli nie - wykasujcie mój
        post:))
        • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 00:51
          Próżnia nie przenosi fal akustycznych więc we wszystkich
          filmach bardziej fiction niż science,efekty są mocno
          naciagane.
          • Gość: ana Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 00:53
            mnie akurat chodziło o wodę - chyba nie bardzo ma siłę się przelewać z góry na
            dół jak brak grawitacji;)

            co do fal akustycznych się nie spieram;)
          • jorn Re: "Błędy" w filmach 23.12.05, 14:04
            no_login napisał:

            > Próżnia nie przenosi fal akustycznych więc we wszystkich
            > filmach bardziej fiction niż science,efekty są mocno
            > naciagane.

            To są tzw. "odgłosy science-fiction" :o)
        • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 00:53
          A przelewać przy braku grawitacji oczywiście nie ma prawa.
          • Gość: mnm Re: "Błędy" w filmach IP: *.chello.pl 29.05.05, 13:08
            A co z siłą odśrodkową przy wirowaniu?
            • Gość: żyd Re: "Błędy" w filmach IP: *.roemd1.lb.home.nl 10.07.05, 21:02
              Każda ciecz w stanie nieważkości, będzie starała się uformować kulę. W rzeczonej
              butelce mogła się przelewać, ale tylko w sposób, który możemy porównać bo
              balonika wsadzonego do butelki - chcąc stworzyć rzeczoną kulę, woda mogła się w
              butelce rozpychać i rzeczywiście "przelewać". Ale jeżeli ewidentnie przelewała
              się z góry na dół, to oczywiście bzdura.
        • wielandf Ballada o nauce na Forum Ro... Humorum 29.05.05, 16:22

    • Gość: ana Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 00:51
      ja najczęściej wyłapuję takie techniczne, najbanalniejsze pomyłki - mikrofon
      wisi gdzieś u góry, kamara z ekipą odbija się w szybie albo w karoserii
      samochodu itd. tego typu rzeczy najczęściej w serialach, choć w holyłudźkich
      filmach też się trafia....
      • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 00:55
        Patrz na wskazówki zegarów,cudowny widok cofajacego się czasu,
        lub zero na prędkościomierzu pedzącego samochodu;w którymś
        z ostatnio pokazywanych w TV "Bondów" tak było.
        • Gość: ana Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 01:02
          taa, pomijam fakt, że nikt nie chce ze mną oglądać filmów bo np. widzę jak w
          dialogu dwóch osób jedna z nich pięć razy miesza kawę albo raz ma roczochrane
          włosy, raz nie. to są błędy do uniknięcia, ale czasem się po prostu nie chce. a
          ja mam spaczenie i to zauważam czasem, co psuje lekko odbiór filmu (szczególnie
          innym, mi sprawia radość raczej:))
          • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:04
            Ludzie nie znają się na sztuce filmowej.
            Cały urok filmu polega na jego wpadkach :-)
            • Gość: anuszka Re: "Błędy" w filmach IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 20.02.05, 01:06
              Hehe, a na "Quo Vadis" Lindzie prześwitują majtki przez togę :-)))
              • taskussani Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:09
                no dobra, a filmy ed wooda? albo klątwa doliny węży? toż to filmy - pomyłki. i
                za to je kocham własnie;)

                (to ana zalogowana;))
              • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:11
                Czy wszystkie dziewczyny/kobiety używają wodoodpornych kosmetyków?
                Bo aktorki po kąpieli mają nienaganny makijaż.
                • taskussani Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:14
                  nie tylko po kapieli - rankiem także. no, ale to akurat nie jest błąd - my po
                  prostu jesteśmy doskonałe;)
                  • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:18
                    Nobody is perfect :-))
                    • tomek854 Re: "Błędy" w filmach 29.05.05, 03:38
                      I'm Nobody :)
                  • jorn I jeszcze ciuchy: 10.07.05, 14:20
                    Jak bohater/-ka jest np. bankowcem, czy prawnikiem, to zawsze jest ubrany/-a w
                    garnitur/kostium niezależnie od tego, czy jest w pracy, czy w domu (chyba, że
                    akurat gra w tenisa).
                    A może to ja jestem taki dziwny i należę do wąskiego grona osób
                    przebeierających się po powrocie do domu z garnituru w coś wygodniejszego...
                  • yanoooosh Re: "Błędy" w filmach 18.07.05, 17:42
                    A pamietacie moze tekst kondrata w dniu swira (zawsze dziwi mnie jak gangsterzy na filmach nie plucza zebow po ich myciu to co oni robia z pasta jedza do ku...y nedzy)
                    • yanoooosh Re: "Błędy" w filmach 18.07.05, 18:13
                      zauwazyliscie ze w malo ktorym filmie aktorzy zalatwiaja swoje potrzeby fizjologiczne???
                      dziwne nie ??

                      albo filmy z van damem czy jakosik tak to sie pisze facet dostaje dwa magazynki w brzuch i odziwo wstaje jeszcze ma sile sie bic

                      niekonczaca sie amunicja w broni czasami caly odzial mozna z jednego pistoletu wystrzelac

                      albo idealnie suche dziecko urodzone minute wczesniej
                • frred Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 15:27
                  W "Starej Baśni" jest świetna (nie tylko pod względem erotycznym) sekwencja
                  Nocy Kupały. I są tam śliczne golusieńskie dziewczyny... Tylko dlaczego
                  niektóre z nich w IX w. są wygolone w paseczek?
                • wielandf Re: "Błędy" w filmach 29.05.05, 16:27

              • callafior Re: "Błędy" w filmach 30.05.05, 15:16
                też w "Quo Vadis" płoną kamienne kolumny :)
                ---------
                Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
            • Gość: anuszka Re: "Błędy" w filmach IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 20.02.05, 01:12
              A w "Panu Tadeuszu", gdy się Żebrowski oparł o kolumnę wspierającą strop salonu
              w Soplicowie, to się owa zachybotała, bo była z dykty i pusta w środku, no i u
              góry do niczego tak naprawdę nie przymocowana.
              • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:14
                Polskie fimy wojenne,stare poczciwe T-34 udające Tygrysy,Pantery,..
                A amerykanie zamiast T-34 używali Shermannów.
                No i samoloty,też w Bondzie F-5 robiły za sowieckie.
                • taskussani Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:19
                  lista schindlera (tak się pisze?) - ktos daje małej żydowskiej dziewczynce
                  czekoladę - jedyna wedla, wówczas w sklepach w całej polsce (a mówiąc wówczas
                  chodzi mi nie o okres okupacji, tylko rok kręcenia filmu) - dla widzów w kraju
                  mogło to byc dość dziwne.
                  pomijam rozważania mojego kolegi, fascynata militariów, który zauważył, że
                  niemcy uzywali w filmie pistoletów maszynowych, które faktycznie były
                  produkowane dużo później (nie pamiętam, niestety nazw tych cudeniek).
                  • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:25
                    Tiaaa,militaria to długi i wdzięczny temat.
                    Tylko chyba nie dla wszystkich? :-)
                    A ponieważ "kompiuter",z powodu którego siedzę jeszcze w pracy,
                    zrobił to co miał zrobić,pozwolę sobie pożegnać wszystkich.
                    Dziękuję za miłe towarzystwo,bez Was chyba bym
                    nie wysiedział tyle sam w pracy.
                    Bye,bye
                    • taskussani Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:27
                      no to miłych snów - niech Ci się śnią najzabawniejsze wpadki filmowe;)
                  • Gość: interes Re: "Błędy" w filmach IP: *.piotrkow.net.pl 23.06.05, 22:30
                    w liście Schindlera była też miejscowość Ch..owa Górka (sprawdzałem, nie ma
                    takiej w Polsce), a radziecki żołnierz na koniu przypominał raczej carskiego
                    sołdata z 1914 roku...
                    • plonaca.zyrafa Ch..owa gorka istniala 11.07.05, 18:27
                      Tylko trzeba umiec szukac..

                      "W jednym z wielu udzielonych tego dnia wywiadów, pan Mieczysław Staner zwrócił
                      uwagę na obecny stan terenu byłego obozu. Ubolewał, że miejsce to nie jest
                      ogrodzone, zagospodarowane, że władze miasta nie przejawiają zainteresowania w
                      tej sprawie. Gdy opowiadał - "Tamto miejsce nazywaliśmy, przepraszam za
                      wyrażenie, Ch..ową Górką, tam pod drzewami były rozstrzeliwania. Tutaj, to był
                      Lipowy Dołek, tutaj odkopywaliśmy i paliliśmy zwłoki przy likwidacji obozu.." -
                      to wiadomo było, że inaczej patrzy na ten teren, inny widzi obraz, niż ci
                      młodzi, którzy brali udział w marszu, albo ci, którzy wybrali się tam na spacer."

                      ze strony: www.znak.com.pl/forum/index.php?t=wydarzenia&id=121
                • frred Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 15:33
                  no_login napisał:

                  > Polskie fimy wojenne,stare poczciwe T-34 udające Tygrysy,Pantery,..

                  Część polskich reżyserów zrobiła to dobrze - np. w "Czterech pancernych"
                  (przynajmniej w niektórych odcinkach) "Pantery" mają wieże czymś obudowane
                  (pewnie styropianem), tak, że sylwetka się prawie zgadza i w miarę możności są
                  filmowane tak, by nie było widać kół ("Pantera" miała zachodzące na
                  siebie "talerze", T-34 - typu Christie)
                  • frred Re: "Błędy" w filmach 22.02.05, 11:02
                    Aha, i hamulce wylotowe z przodu luf też miały.
                  • Gość: kasiaa Re: "Błędy" w filmach IP: *.trustnet.pl 21.12.05, 22:29
                    nie wiem czy to juz bylo......
                    moze ktos zauwazyl ze w filmie "nigdy w zyciu" judyta (D.Stenka) prawie caly
                    czas chodzi w jednej bluzce...... :P dziwne
          • callafior Re: "Błędy" w filmach 30.05.05, 15:11
            też mi się zdarza (i to często) komentować takie "wpadki" w czasie filmu,
            szczególnie, kiedy leci jakaś "wzruszająca" scena a ja palnę "O, kamerzysta
            odbija się w oknie".
            ---------
            Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
          • frred Re: "Błędy" w filmach 02.07.05, 18:36
            Moja babcia lat 90 była przez całe lata fanką "Mody na sukces". Głupoty w tym
            filmie jej długo nie przeszkadzały, ale nie zdzierżyła, gdy któraś para po 500
            odcinkach... ponownie się pobrała (a scenarzysta zapomniał, że ich nigdy nie
            rozwiódł!!!!)

            Głupoty filmowe często dotyczą militariów. Np. oficer niemiecki ma na ramionach
            oznaki porucznika, na kołnierzu powiedzmy gruppenfuehrera (czyli generała) SS,
            a mówią do niego "panie pułkowniku". Czołgi kompletnie nie z epoki itp.
            Jednak rekordy głupoty bije pokazanie szarż kawalerii. We "Władcy pierścieni" w
            3 części kawaleria szarżowała na fortecę(!), a potem jazda Rohanu roznosiła
            Orków, którzy bronili się włóczniami długości motyki (w rzeczywistości przed
            takim szarżami bronili pikinierzy, którzy mieli piki kilkumetrowe; to dlatego
            husarze musieli mieć kopie od tych pik dłuższe, a dodatkowo przy szarży
            potrzebowali wsparcia ogniowego jazdy lekkiej). W "Ogniem i mieczem" husaria
            nie tylko grzęźnie w błocie (żaden dowódca nie wydałby rozkazu ataku, licząc
            się z takim zagrożeniem, poza tym akurat husarze byli najlżejszą z jazd
            przełamania i podobno wielokrotnie bez problemów przeprawiali się przez bagna),
            ale przede wszystkim atakuje z biało-czerwonymi (symbol o jakieś 150 lat
            późniejszy!)... jak to coś się nazywało????... powiedzmy proporczykami (na
            kopiach), które były wyłącznie elementem stroju galowego. Pomijam już, że bitwa
            pod Żółtymi Wodami przebiegała zupełnie inaczej.
            • Gość: barnaba Re: "Błędy" w filmach IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 08.11.05, 19:45
              Ugrzęźnięcie husarii w błocie wymyślił akurat Sienkiewicz :)
    • shamsa Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 01:13
      w krzyzakach gumowa halabarda lopoczaca i wyginajaca sie pod naporem gawiedzi

      w "siedem" tlumaczenie:
      na korytarzu brad pitt do sasiadow zaniepokojonych co sie dzieje wola "Police!"
      co brzmi fonetycznie /plys/
      a lektor " Prosze!"
      fonetycznie /pli:z/

      • kamaoka Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 14:46
        a ja wczoraj obejrzalam "goo bye, lenin" i troche mnie rozbawilo ze
        przyjacielglownego bohatera ma na sobie w jednej ze scen koszulke z kodem z
        matriksa, heeh a cala rzecz sie dzieje w 1990r:)
        • adam1 Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 16:03
          Podobało mi się wczoraj w U571, że w czasie wybuchania bomb głębinowych, w
          ostrzeliwanym U-bocie pękało wszystko co możliwe - od żarówek po rury, a mimo
          to po cudownym ocaleniu i powrocie zasilania wszystko zaczęło działać a lampy
          rozbłysły pięknym światłem ;)
          • arek354 Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 17:37
            Krzyżacy, przed bitwą. Jagiełło-Brunner wychodzi z namiotu BEZ PASA, wraca do
            namiotu Z PASEM :) Anegdota mówi jeszcze o tym, że tuż przed bitwą Jagiełło
            spojrzał na zegarek i rzekł: Już czas :)
            • saralove Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 18:18
              Lata 70. Krzyżacy - film Aleksandra Forda - toczy się bitwa,a w tle (u góry
              ekranu) jedzie sobie Syrenka ;)))))
              • Gość: Szafir Re: "Błędy" w filmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:33
                W "Czterech pancernych" Janek z kumplami notorycznie strzelają z kałaszy.

                W jednym ze starych filmów SF bohaterowie lądują na bezludnej pustynnej
                planecie, a mimo to przez cały czas trwania filmu wszędzie widać ślady opon an
                piasku. O cieniach mikrofonów nie wspominam. Gdyby nie te pomyłki, nie warto by
                było oglądac tego szajsu :)
                • no_login Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 19:23
                  > W "Czterech pancernych" Janek z kumplami notorycznie strzelają z kałaszy.
                  Raczej nie były to automaty Kałasznikowa,
                  tzw.pepesza występowała w dwóch wersjach:PPSz-z magazynkiem bębnowym
                  (ta najbardziej znana)i PPS(z magazynkiem podobnym do AK47),ta wersja
                  używana była w WP jeszcze w latach osiemdziesiątych :-)
                  • Gość: zz Re: "Błędy" w filmach IP: 213.77.49.* 31.05.05, 07:58
                    Niestety, kilka razy ak-47 w "pancernych" występuje, zwłaszcza w scenach z dużą
                    ilością żołnierzy.
              • jestem-tu Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 19:15
                Krzyzacy to nie lata 70te,chyba 1960, nie pamietam...
          • callafior Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 19:27
            heh, też to oglądałem. A może zauważyłeś też, w momencie jak amerykańcy weszli
            na łódź, (podszywając się pod szwabów) którą niemcy nie mogli płynąc, bo była
            uszkodzona i czekali na mechaników, odpalili i ruszyli ;). Nie wspomne już o
            strzelających ciśnieniomierzach, które później znów wskazywały głębokość...
            ---------
            Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
          • Gość: gość Re: "Błędy" w filmach IP: *.server.ntli.net 21.02.05, 18:13
            w u571 najwieksza pomylka bylo stwierdzenie na koncu filmu (nie doslownie): film
            dedykujemy dzielnym marynarzom amerykanskim, ktorzy ODKYLI TAJEMNICE ENIGMY!!!
          • jorn Re: "Błędy" w filmach 10.07.05, 13:18
            U-571 zrobione zostało w ten sposób, że kwestie Amerykanów są wypowiadane po
            Angielsku, kwestie Niemców - po niemiecku itd., słowem - pełen realizm
            językowy. Idiotycznie wyszło w wersji dla Niemców, którzy angielskojęzyczne
            dialogi zdubbingowali: Amerykanin pyta Niemca "wer bist du?" ("kim jesteś", w
            oryginale "who are you?"), NIemiec nie rozumie, Amerykanin powtarza pytanie,
            Niemiec załapuje i odpowiada "Ich bin elektriker" ("jestem elektrykiem", w
            oryginale też to było po niemiecku), Amerykanin z kolei nie rozumie, co w wesji
            z dubbingiem wygląda idiotycznie, bo odpowiedź padła w tym samym języku, w
            którym zadano pytanie :o). Podobnie było w scenie przejmowania U-Boota przez
            Amerykanów: jeden z żołnierzy znający niemiecki tłumaczy kolegom niemieckie
            napisy: dowódca pyta "what does it mean <klar>?", odpowiedź: "it means
            <clear>". A wersji z niemieckim dubbingiem: "was bedeutet <klar>?", "<klar>
            bedeutet <klar>".

            Pozdrawiam
            • katmoso Re: "Błędy" w filmach 16.07.05, 20:28
              do absurdu (ale raczej zamierzonego) doporwadzono to w serialu Allo Allo.
              wszyscy mówili po angielsku. główny bohater Francuz Rene piękną angielszczyzną.
              ale udawano, że mówi on po francusku. jego zona i kelnerka mia,ły już akcent
              francuski, Niemcy mówili topornie, jak to Niemcy po angielsku, ale najlepsi
              byli angielscy lotnicy, którzy niby niczego nie rozumieli i angielski policjant
              ze słynnym "dzińdybry" (niby mówił po francusku przekręcając sylaby). swietnie
              to było jednak zagrane, więc wywoływało raczej smiech niż oburzenie nad
              niekonsekwencjami sceanriusza
              • elfhelm Re: "Błędy" w filmach 21.12.05, 23:31
                to było akurat celowo i na tym polegał cały ten komizm!
        • Gość: elektryczny.kalory Re: "Bledy" w filmach IP: 84.218.22.* 30.05.05, 11:41
          "Kod z Matrixa" to czolowka z "Ghost in the shell" zerznieta przez Wachowskich.
          Inna rzecz ze GITS zrobiono w 1995 roku.
        • Gość: bambi7 Re: "Błędy" w filmach IP: *.csk.pl 23.12.05, 23:08
          o tym akurat juz pisali od razu po premierze filmu :)
    • gosiua Re: "Błędy" w filmach 20.02.05, 19:16
      "2001 Odyseja kosmiczna Kubricka" W części pierwszej nasi praprzodkowie
      skaczący koło tajemniczego obelisku rzucają tyle cieni w różnych kierunkach, że
      chyba kiedyś świeciło znacznie więcej niz tylko jedno słoneczko :-)) W zeszłym
      tygodniu oglądałam, to mam na świeżutko w pamięci.

      "Love actually" ("To właśnie miłość")Polecam przyjrzeć się, jak zadziwiająco
      szybko Hugh Grant , nowy premier UK, zmienia krawaty w scenie przyjazdu na
      Downing Street. :-)

      gosiua

      • Gość: Tereska Link do wpadek (po polsku): IP: 81.210.88.* 20.02.05, 19:32
        www.kmf.org.pl/forum/wpadki.html
      • Gość: Radzimistrz Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 00:35
        W Love actualy jest scena gdzie premier przyjeżdża do Nataly. ona stoi na
        schodach. warto zwrócić uwagę na jej włosy.
    • Gość: anuszka Re: "Błędy" w filmach IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 20.02.05, 20:24
      O, właśnie!
      Finałowa scena "Gdzie jest Nemo": rybki zamknięte w woreczkach z wodą dryfują po
      powierzchni morza..... :-P

      • irena_ochodzka Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 12:59
        w Va Bank - rozgrywającym sie w latach 30 - tych jest jedno ujęcie starego
        samochodu (chyba Nuty i Chmielnika), ale pan operator chyba nie zauważył, że w
        tło, którym jest panorama miasta wdarło się chamskie blokowisko :)
      • tymon99 Re: "Błędy" w filmach 12.01.06, 11:49
        > O, właśnie!
        > Finałowa scena "Gdzie jest Nemo": rybki zamknięte w woreczkach z wodą dryfują p
        > o
        > powierzchni morza..... :-P

        a czemu nie? woda wewnątrz woreczka może z różnych powodów mieć inną gęstóść
        niż w morzu..
    • camilen Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 13:21
      www.gagi.prv.pl
    • wichura Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 16:54
      Ja najbardziej lubię efektowne pościgi z dużą ilością zderzeń. W 9 filmach na
      10 można zaobserwować "nieścisłości" w rozbijaniu auta, przeważnie dotyczące
      szyb (najpierw rozsypuje się w drobny mak, a w kolejnym ujęciu jest na miejscu -
      vide "PSY 2" i ucieczka w VW). Ale to mało zabawne.
      W sumie, jako osobę z branży, bardziej mnie to przeraża niż śmieszy (np.
      scenografia Quo vadis? - za miliony złotych mamy "marmury" z laminatów i
      tandetną, sztuczną roślinność).
      Seriale / telenowele to zupełnie inna bajka - tam kręci się w takim tempie, że
      nie można się przejmować duperelami (cienie, odbicia, mikrofony w kadrze, brak
      chronologii, ściany trzęsące się przy zamykaniu drzwi - to codzienność).
      Jeden z kadrów "Ogniem i mieczem": bohaterowie jadą konno drogą przez las. A w
      drodze dwie koleiny, w jednej z nich całkiem wyraźny ślad bieżnika.
      • Gość: trusiaa Re: "Błędy" w filmach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 17:33
        Dziewiąte wrota - głowna bohaterka biega po korytarzach, wsiada do windy i za
        każdym razem ma inną fryzurę - to rozczochrana, to za chwilę przylizana i tak
        siedem razy ;).
      • Gość: Vp Re: "Błędy" w filmach IP: 195.117.30.* 21.02.05, 18:20
        Zaobrączkowany bocian w Panu Tadeuszu. Tyle razy to powtarzano a tu nikt dotąd
        tego nie wspomniał.
      • jorn Re: "Błędy" w filmach 10.07.05, 13:20
        W filmie "Komórka" podczas szaleńczej jazdy 3 razy widać rozbijającego się tego
        samego Lanosa po tjuninku :o)
    • bea22 Re: "Błędy" w filmach 21.02.05, 19:43
      W filmach SF zawsze slychac dzwiek w kosmosie.
      Co powoduje ze moj malzonek zawsze sie czepia i nie mozna z nim spokojnie
      ogladac takich filmow :)
      A wytlumaczyc ze fepoka filmu niemego minela - niestety ciezko :)

      Z innej beczki. Od czasu do czasu leci niemiecki serial "Cobra" o policjantach
      z autostrady. W skrocie poscigi i rujnowanie olbrzymiej ilosci samochodow.
      Tylko zwykle tak jest ze w poscigu gonia sie jakies szalone super maszyny za
      ciezkie pieniadze a jak dochodzi do karambolu i fruwania w powietrzu to jakos
      te super autka zamieniaja sie w kilkunastoletnie VW i Opelki.
      Ale i tak to rujnowanie jest super :) Bo film to sredni - ale z urokiem.

      Pozdrawiam!

      Bea
    • john_malkovitch Re: "Błędy" w filmach 29.05.05, 14:46
      W "Panu Wołodyjowskim" dragoni atakują kozaków.. Kamera jedzie razem z nimi a
      tuż przed nią co kilka sekund widać... paliki przydrożne.

      W serialu "Cudowne lata" facet szuka szklanek i pyta "Where are glasses?"
      tłumaczenie brzmi: "Gdzie są moje okulary?"
      • Gość: barnaba Re: "Błędy" w filmach IP: *.devs.futuro.pl 29.05.05, 19:45
        W nieszczęsnym serialu "Wiedźmin" na drzewach są namalowane znaki szlaków
        turystycznych.
        W jednej ze scen w tle widać asfaltową szosę i znak "niebezpieczny zakręt"
        • mama75 Re: "Błędy" w filmach 30.05.05, 00:32
          w Janosiku tez byly slupki bialo czerwone prze drodze, a w Krzyzakach jeden z
          Niemcow pkazany z bliska bez przylbicy mial piekne okularki :)
    • n_nicky Re: "Błędy" w filmach 30.05.05, 13:12
      Bardziej dotyczy to seriali-kobiety zawsze,dzień,noc,mają perfekcyjny
      makijaż.Poza tym,zauważyliście,że w serialach nigdy nie nosi się w domu
      kapci?Kobiety zawsze stukają obcasami,a faceci też mają buty...Kolejna sprawa w
      serialach to zamawianie taksówek z domu-sekundę później taksówka już czeka.To
      samo dotyczy łapania taksówek na ulicy-jakimś cudem zawsze,ale to zawsze ulicą
      przejeżdza taksówka,która na dodatek się zatrzymuje i jest pusta,przez co
      bohater nigdy nie czeka.Jeśli bohater zamawia taksówkę z domu przez telefon
      nigdy nie podaje adresu.Dotyczy to zwłaszcza seriali amerykańskich.Kolejny
      serialowy błąd to umawianie się w restauracjach.A właściwie stwierdzenia
      "Dobrze,będę tam o ...".Wszyscy chyba znają wszystkie warszawskie restauracje na
      pamieć,bo jakoś nigdy nie pytają o adres...
      • mika_p Re: "Błędy" w filmach 12.06.05, 18:10
        n_nicky napisała:

        > Jeśli bohater zamawia taksówkę z domu przez telefon
        > nigdy nie podaje adresu.

        Ja tez nie podaję adresu, a nie jestem bohaterką filmu ni serialu ;-)) Moja
        ulubiona korporacja jest tak skomputeryzowana, ze wystarczy, ze wyswietla im
        sie mój numer telefonu. Jak podnosza słuchawke, to mówia "Taxi Mercedes, blok
        taki siaki od garazy, wysyłam", a ja mówie "tak, dziekuje", zakładam buty i
        taksówka juz jest, zazwyczaj ;-)
      • Gość: OLO Re: "Błędy" w filmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 15:15
        A widzieliście kiedy, żeby bohater amerykańskiego filmu zamknął samochód? Nie,
        oni po prostu wysiadają i już. W polskich filmach też coraz częściej.
        • jorn Re: "Błędy" w filmach 10.07.05, 13:27
          A jak samochód stoi i za chwilę rusza: gdy stoi, silnik ma wyłączony (w każdym
          razie go nie słychać, nawet jeśli jest to pojazd z epoki PRL-u), kierowca nie
          odpala silnika, tylko naciska na gaz i samochód rusza (silnik tym razem
          słychać).
          W którymś odcinku 'Stawki większej niż życie' gestapowcy nadjeżdżają samochodem
          i hamują z piskiem opon na leśnej, piaszczystej drodze...
    • Gość: bazyliszek Re: "Błędy" w filmach IP: *.chello.pl 31.05.05, 03:58
      w filmie "Bullit" sztucznie "wydłużono" pościg, który zresztą jest doskonały.
      wykorzystano parę razy ten sam moment filmowany z paru kamer. radzę podczas
      oglądania przyjrzeć się ile razy oba samochody mijaja "garbusa". ten sam dekiel
      odpada z koła samochodu, którym jadą zabójcy dwa albo trzy razy...
    • s.wawelski Re: "Błędy" w filmach 31.05.05, 05:09
      Nie byl to co prawda blad w tego slowa znaczeniu, ale pamietam, ze na "Pearl
      Harbor" z przed paru lat jeden z bohaterow filmu w czasie ochotniczej sluzby w
      Anglii w czasie Bitwy o Anglie polecial na akcje Spitfire'em, ktory, o dziwo,
      mial oznakowania dywizjony 303! (RF)

      Na "Bitwie o Midway" z lat 70-tych Amerykanie zastosowali oryginalne filmy
      archiwalne z walk o Filipiny, ktore mialy miejsce 2 lata pozniej.
      • jorn Re: "Błędy" w filmach 10.07.05, 14:16
        s.wawelski napisał:
        > na "Pearl Harbor" z przed paru lat jeden z bohaterow filmu w czasie
        > ochotniczej sluzby w Anglii w czasie Bitwy o Anglie polecial na akcje
        > Spitfire'em, ktory, o dziwo, mial oznakowania dywizjony 303! (RF)

        Bo w logo Dyw. 303 była pięknie wkomponowana amerykańska flaga dla uczczenia
        amerykańskich pilotów walczącyw w wojnie bolszewickiej...
    • fuxman Re: "Błędy" w filmach 31.05.05, 08:53
      "Ekstradycja 1"
      Halski wsiada do auta (z Sawką albo z Zybertowiczem) i wyciąga na dach koguta.
      Ale już w następnym ujęciu kogucik jest z drugiej strony.

      Ciekawe ile razy tą scenę kręcili
    • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 08.06.05, 22:12
      "Europa, Europa" Agnieszki Holland - jest tam taka scena, w której bohater filmu biegnie ulicą, rzecz się dzieje w Łodzi w 1939 roku, tylko że w tle widać... blok mieszkalny, zbudowany na pewno wiele lat po wojnie!
    • Gość: Englert Re: "Błędy" w filmach IP: *.toya.net.pl 08.06.05, 23:29
      W "Akcji pod arsenałem" przejeżdża Fiat 125.
    • Gość: mi771 Re: "Błędy" w filmach IP: *.skrzynka.wroc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 23:56
      W "Wiedzminie" jest piękna scena napadu na światynię Melitele, oszalałe ze
      strachu mniszki biegają w kółko krzycząc: "O Jezu!" - no mistrzostwo świata po
      prostu :)
    • cls Re: "Błędy" w filmach 09.06.05, 12:38
      A pamiętacie "Girl Guide"? Tarpan w środku filmu zmienia kolor z niebieskiego
      na czerwony (albo odwrotnie).
      • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 12.06.05, 15:44
        > A pamiętacie "Girl Guide"? Tarpan w środku filmu zmienia kolor z niebieskiego
        > na czerwony (albo odwrotnie).

        Nie mówiąc o tym, że z Warszawy wyjechali w lecie, a gdy dojechali do Zakopanego, to była zima... A potem wrócili do Warszawy i znów było lato. A cała akcja filmu rozgrywała się w ciągu kilku dni.
        Była też scena w Krakowie, która wśród mieszkańców Krakowa budziła pusty śmiech... Kukiz tym tarpanem wjechał na Floriańską, czyli na ulicę, gdzie jest całkowity zakaz wjazdu i na pewno żaden przypadkowy góral nie mógłby tam wjechać swoim tarpanem.
        • Gość: Mariah Re: "Błędy" w filmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 19:55
          Na Floriańskiej nie ma całkowitego zakazu wjazdu. Przechodzę tamtędy kilka razy
          każdego dnia i samochody jeżdżą, ale to fakt, że głównie taksówki, auta
          firmowe, itd. ale osobówki też się zdarzają. Bo po co tak na dobrą sprawę pchać
          się tam samochodem?... Nawet nie ma jak zaparkować bo wszędzie piesi.
          • yabol428 Re: "Błędy" w filmach 20.07.05, 20:40
            No całkowitego nie ma, ale jakiś przypadkowy góral na pewno by tam nie wjechał.
      • Gość: żyd Re: "Błędy" w filmach IP: *.roemd1.lb.home.nl 10.07.05, 21:13
        Tarpan zmieniał nie tylko kolor, ale i nadwozie - raz był z plandeką, a już za
        chwilę - z jakąś sztywną budą :-)))
    • blumen1 Re: "Błędy" w filmach 09.06.05, 12:54
      U Gibsona w Pasji też jest piękne to,że wydaje się ciężkie miliony,żeby
      kościołowi katolickiemu przywrócić na łono ich klientów a opuchnięcie pod okiem
      zrobione jest chyba z rozmiękczone go chleba razowego.Wygląda to żenująco.Jest
      tam jeszcze kilka innych lipnych charakteryzacji ale nie pamiętam.taka chałę
      powinno sie zapomnieć i nie przyznawać,że się widziało.
      • Gość: Paweł Re: "Błędy" w filmach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 01:51
        lumen1 napisał:

        > U Gibsona w Pasji też jest piękne to,że wydaje się ciężkie miliony,żeby
        > kościołowi katolickiemu przywrócić na łono ich klientów a opuchnięcie pod okiem
        > zrobione jest chyba z rozmiękczone go chleba razowego

        Jestem chirurgiem, parcuję na tzw. Urazówce. Wierz mi, kolego, że człowiek pobity wygląda tak własnie. Nie masz pojęcia jakie dziwne są urazy, opuchlizny, jakie to potrafi być rozmiękczone, galaretowate, nie przypomina ludzkiego ciała ani trochę. Charakteryzacja była bardzo dobra. Widziałem już paru skatowanych klientów...
        • kasiotta Re: "Błędy" w filmach 22.12.05, 11:02
          kolejne powalające tłumaczenie...
          To było chyba w filmie "show girls", nie jestem pewna. W każdym razie kilka
          razy w filmie pojawił się tekst o tym, że główna bohaterka musi iść
          na "audition" (chodziło tu o przesłuchanie do rewii). Tymczasem kilka razy
          przetłumaczono, że musi ona iść na audycję!!!
    • aleksandrynka tłumaczenie jak marzenie :) 09.06.05, 22:26
      Ja nie zapomnę pewnego tłumaczenia w jakimś mało znaczącym filmie w tv.
      Generalnie chodziło o to, że jakaś dziewczyna bardzo smutna i zapłakana
      opowiadała komuś historię swójego zycia - spaprane dzieciństwo, a może fakt, ze
      nie może mieć dzieci... Bardzo to przeżywała. I mówi:
      I couldn't even be on the baby shower (wybaczcie mi mój angielski, jeśli sama
      gdzie zrobiłam błąd)
      lektor tłumaczy:
      nie mogłam chodzić pod dziecięcy prysznic (?!)

      Wyjaśniam - baby shower to taka impreza, gdzie przyszła mama ma wielką
      niespodzianke, bo przyjaciółki skrzykują się i każda coś kupuje dla
      dzidziusia. Podobnie jak bridal shower - tam świadkowa załatwia taką imprę dla
      panny młodej i wtedy daje się prezenty ślubne...

      Bohaterka pewnie nie mogła chodzić na te "baby showers" bo było jej przykro czy
      coś.
      Ten dziecięcy prysznic - powaliło mnie tak, ze już kilka lat pamietam i mogę
      Wam teraz napisać :))
      No comments.
      • folkatka Re: tłumaczenie jak marzenie :) 09.06.05, 22:42

        Gladiator - rzymscy legioniści w strzemionach, plus finałowy pojedynek z
        Kommodusem - z zastosowaniem całkiem nowozytnej (XVI - XVIIw.)techniki
        szermierczej. Tak sie na pewno nie walczyło na gladiusy!!
        • Gość: H Re: tłumaczenie jak marzenie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 00:14
          Gladiator to w ogóle pasno nonsensów i nieścisłości, ale akurat strzemiona już
          wtedy były - ciężka jazda rzymska ich używała - pytanie raczej czy były to
          poprawne strzemiona, a nie nowożytne. A tak w ogóle najbardziej mnie denerwuje,
          jak w jakimś filmie o starożytnym Rzymie występuje generał legionów... Jak ktoś
          mi powie, ze Pompejusz był rzymskim generałem... A moze nawet marszałkiem albo
          hetmanem polnym?
          • Gość: misia-arnisia Re: tłumaczenie jak marzenie :) IP: 213.25.20.* 01.07.05, 12:08
            Rzymianie jeździli bez strzemion. W okresie cesarstwa zaczęto uzywać jednego
            strzemienia służącego do wsiadania. Strzemiona to wynalazek średniowieczny.
            • pinos Re: tłumaczenie jak marzenie :) 11.07.05, 14:06
              Błąd.
              Strzemiona to wynalazek galijski, przejęty przez Rzymian podczas wojen
              galijskich, który własnie umożliwił stworzenie jazdy z prawdziwego zdarzenia.
      • Gość: raton Re: tłumaczenie jak marzenie :) IP: *.chello.pl 11.07.05, 18:07
        W "Jak stracić chlopaka w 10 dni" pada pytanie:
        -Chicks dig it? (laski na to leca?)

        I tłumacznie: Kurczaki to wykopuja?
        No oslabilo mnie to kompletnie...
    • mss71 Re: "Błędy" w filmach 10.06.05, 14:27
      "Wehikuł czasu" - na samym początku tak scenka z hallu uczelni z początku wieku i taka duża, śliczna, współczesna gaśnica
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka