Dodaj do ulubionych

KING CRIMSON

IP: 158.75.1.* 13.09.02, 15:46
Coś mało dzisiaj naszej muzyki na forum Panie i Panowie,
dlatego też zdecydowałem się uderzyć w najgłośniejsze dzwony.
Bo oto dziś rano włączyłem sobie Sailor's Tale i znów odpadłem.
To najprawdziwszy geniusz muzyki w tym siedzi.
To jak z tym King Crimson u was, ja zacząłem od In the Wake of Possedion,
za najlepszą płytę uważam Islands, w ogóle najbardziej lubie ten pierwszy
okres, chociaż wszytskie są raczej geniealne, choć ten geniusz róznie się
prezentuje. Jeśli miałbym wybrać ulubiony mój utwór to wybrałbym The Letters
ze wspomnianego Islands, a moment kiedy Burrell zaczyna śpiewać "Impaled on
nails of ice" to kwintesencja piękna i przerażenia.
Inne moje ulubione motywy to: to co się dzieje na basie w ostatnich dwóch
minutach Starless; moment gdy zza głosu Lake'a wyłania się melotron w
początkowej fazie Epitaph; Dawn Song na początku Lamentu Księcia Ruperta z
Lizarda; wejście skrzypiec w drugiej części utworu Lark's Tongues in Aspic
(to brzmi jakby ktoś otwierał drzwi, które miały być zamknięte na zawsze);
gitara udająca że jest słoniem na Elephant Talk i wiele innych oczywiście.
To jak ofensywa trwa generale?
Zdrowienia
Ambassador of Nightingales' Tongues in Aspic (aontia)
ps. nie bójmy się Wielkich Tematów
Obserwuj wątek
    • Gość: plooshack Re: KING CRIMSON IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 15:56
      TO SIĘ NAZYWA WEJŚCIE !!!!

      mam pecha, bo właśnie wyjeżdżam w dzicz i wrócę w poniedziałek, tak, że tylko
      na dobry początek powiem
      tym którzy KC nie znają : NA KOLANA !!!!!
      tym którzy znają: jeszcze się spotkamy.

      plooshack

      PS. A trąbka w końcowej partii Islands? Ha!
    • dreaded88 Re: KING CRIMSON 13.09.02, 15:57
      Kilka wątków o King Crimson już było !
      Pierwszym moim zetknięciem się z KC był usłyszany gdzieś w radiu
      finał "Starless", który uświadomił mi konieczność bliższego zapoznania się z
      twórczością komanda dowodzonego przez Frippa, jednak jako pierwszą płytę ( no,
      kasetę ) w całości usłyszałem "Discipline".
      Absolutnie ulubione :
      "Red" - "Starless" uber alles !
      "Islands"
      "In the Wake of Poseidon"
      "Discipline"
      "Starless and Bible Black"
      "Three of the Perfect Pair".
      "Thrak".
      Inne są trochę mniej ulubione, ale jednak, z wyjątkiem może "Beat", który do
      mnie nie trafia.
      • Gość: aontia Re: KING CRIMSON IP: 158.75.1.* 13.09.02, 16:02
        dreaded88 napisał:

        > Kilka wątków o King Crimson już było !
        nadszedł czas by te wątki pozbierać w jedną miejmy nadzieje olbrzymią księgę!
    • Gość: Dżozef:) Re: KING CRIMSON IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.09.02, 17:26
      Witajcie.
      Brawo Aonita, za temat!

      Ja poznałem King Crimson od pierwszej płyty, to było coś niesamowitego ta
      muzyka mnie zmiażdżyła.Uświadomiłem sobie, że to co uważałem wcześniej za dobre
      przy muzyce z tego albumu jest niczym.Zacząłem kupować reszte płyt tego zespołu
      i tak uzbierałem wszystkie studyjne i całkiem sporo koncertówek(piszę całkiem
      sporo, bo nie mam bardzo wielu wydawnictw z Colectors Clubusmile.To był przez
      długi czas(bardzo długi) ulubiony mój zespół, ale ostatnio przegrał tę pozycję
      na rzecz Yes.Właściwie każdą płytę przez jakiś czas lubiłem, nawet Trzy kolory
      i ConstruKcion ,ale Kolory strasznie mi się przejadły(na koncertach grali
      prawie zawsze kilka utworów z tych płyt, więc przesycenie musiało nadejść).Do
      dziś uwielbiam pierwszych siedem płyt studyjnych plus Thraka, oraz wszystkie
      koncertówki (tu szczególnie te z Brufordem).Byłem na koncercie w Romie po
      którym dochodziłem trzy dni(siedziałem za blisko głośników i moje lewe ucho
      dosyć oberwało, dobrze, że się zregenerowałosmile, który był bardzo dobry, ale
      mnie nie porwał w przeciwieństwie do Yessymphonic z zeszłego roku.
      Moje ulubione utwory:
      21st Century...
      In the Wake...
      Lizard
      Sailors Tale
      Talking Drum(wersja z Night watch)
      Fracture
      Starless
      Tak mogę wymieniać jeszcze bardzo długosmile

      Pozdrowienia!
      • Gość: Argus WYŻYNY KRÓLEWSKIE IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 23:30
        Coż ja mogę dodać...
        Może tyle,że takich opowieści jak "Sailor's Tale" mógłbym wysłuchiwać w każdym
        porcie (i nie tylko w porcie).
        Ze płytę "Islands"-obok dwóch innych płyt innych Mistrzów zabrałbym na bezludną
        Island właśnie i podejrzewam,że nigdy by mi nie zbrzydła.
        Może jeszcze to,że Robert Fripp jest moim zdaniem największym geniuszem gitary
        w historii rocka.
        To,że kocham ich za chociażby te niby-wyciszenie i koniec utworu"In the court
        of the Crimson King"-gdzie po chwili wchodzi sam Ian McDonald ze swoimi fletami
        i robi się tak pięknie...
        To,że tak przejmująceych melodii jak chociażbyu "Exiles"czy "the Night Watch"
        nie spotyka się na codzień.
        I jeszcze,że "Starless" to bajka,która mogłaby się nigdy nie zakończyć.
        ogólnie-ja także klęcze-i niech mnie inni za fanatyzm i fundamentalizm
        posądzają,ale to są prawdziwi Królowie. Może w tej chwili nieco zrobociali (po
        ostatniej płycie "The Construkction..."niektórzy zaczeli nazywać Roberta Frippa-
        ROBOTEM FRIPPEM-to fakt.Ich ostatnie dokonania to logika.Nie da się jej tak
        łatwo zrozumieć.Trzeba znaleźć spośób.A w Trzech Kolorach też jest dużo
        pięknych momentów.
        King Crimson...---zasadniczo-BIORĘ WSZYSTKO!
    • Gość: koliber Re: KING CRIMSON IP: 149.156.12.* 14.09.02, 09:21
      In The Court Of the crimson king, najlepsza, potem reszta.
      Czekam na krytykę (niekonstruktywną od soso)
      • vulture KING CRIMSON 14.09.02, 10:23
        Zacząłem klasycznie - od początku- i była to płyta, której wówczas słuchałem
        bardzo długo. Zaopatrzywszy się w resztę, po latach zaznajamiania się z nią,
        dziś najchętniej słucham następujących rzeczy:
        - pierwszej płyty
        - "Larks' Tongues In Aspic"
        - pierwszej połowy "Lizarda" (nie suity, a tych kilku pięknych kawałków przed
        nią)
        - "Starless" z "Red"
        - "Thrak"

        Nie słucham natomiast kolorowej trylogii i ostatniego albumu, a także nie
        ogarniam rozlicznych projektów, będącymi wariacjami różnych składów KC. Ale
        generalnie KC rządzi. Z tym że wolę jednak to starsze niż to nowsze. Pzdw
        • Gość: makiej Re: KING CRIMSON IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 14:07
          Jednego dnia poznalem dwie najwspanialsze plyty muzyki rozrywkowej, potocznie
          zwanej rockiem - "Wish You Were Here" Pink Floyd i "In The Court Of The Crimson
          King" KC. Teraz, gdybym mial wybrac lepsza - wybralbym Floydow. Ale KC jest dla
          mnie nie mniejszym klasykiem. Jestem zdania, ktore juz sie wczesniej pojawilo,
          ze tworczosc KC dzieli sie na pierwsza plyte i pozostale. Osobiscie uwielbiam
          ich pierwszy album, uwazam, ze nikt nigdy nie mial lepszego debiutu. Tyle
          tylko, ze jak dla mnie to poziom z pierwszej plyty powtorzyli tylko raz, tylko
          w jednym kawalku - Starless.
          Bylem na koncercie w Warszawie, w teatrze Roma i nie uslyszalem tam ani jednego
          utworu z pierwszej plyty - co mnie specjalnie nie zaskoczylo, ale przez to byl
          to koncert ubozszy.
          pzdr
    • Gość: Marcel Re: KING CRIMSON IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 16:14
      Dlaczego u nas King Crimson kojarzy się tylko ze spokojnymi utworami jak
      Epitaph czy Starless, tak jakby innych nie mieli?
      • vulture 10000 bpm 14.09.02, 16:21
        A mieli, jakże. Z tych żwawszych lubię "Easy Money", "Dinosaur", "Great
        Deceiver" czy "Indoor Games", ale chyba - przynajmniej dla mnie- te wolne,
        majestatyczne kawałki mają więcej uroku i dlatego słucham ich częściej.
      • Gość: makiej Re: KING CRIMSON IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 22:22
        Gość portalu: Marcel napisał(a):

        > Dlaczego u nas King Crimson kojarzy się tylko ze spokojnymi utworami jak
        > Epitaph czy Starless, tak jakby innych nie mieli?

        Bo sa to utwory wybitne, poza tym latwiejsze niz pozostale, pozniejsze.
      • dreaded88 Re: KING CRIMSON 16.09.02, 17:24
        Ja strasznie lubię "Starless and Bible Black", jako całość.
        Starless spokojny ? Pierwsze 5 minut, ale później następuje piekielna orgia.
    • Gość: aontia 21st Century Schizoid Band IP: *.cc.uni.torun.pl 15.09.02, 17:35
      No wlasnie co wy na to ze bedzie mozna uslyszec na koncertach
      utwory z pierwszej plyty King Crimson a takze czesciowo z drugiej
      z McDonalda i Gilesa i niestety jakies nowe
      Podobno w zespole maja grac wszyscy z pierwszego skladu (czy Lake naprawde tez?)
      oraz jakis gitarzysta Jaszyk(?) oraz Collins, Mel.
      Czy my sie z tego bardzo cieszymy? Czy sie troche niepokoim co z tego bedzie?
      Czy racje ma Robot Fripp ze nie chce?
      Na pewno jest jeden plus ze bedzie sobie teraz mozna kupic tanio plyte McDonald&Giles.
      I jeszcze na koniec chcialem wypowiedziec przekonanie ze McDonald byl
      co najmniej tak samo dobrym kompozytorem jak Fripp, ale chyba sie spalil w 1970
      Bez sensu jest gdybanie ale wyobrazmy sobie ze zamiast Lizarda i Birdmana otrzymujemy cos Innego podpisanego przez obu Panow, hm?
      Zdrow, tyle proby ozywienia watku o powoli nagim krolu...
      • Gość: Dżozef:) Re: 21st Century Schizoid Band IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.09.02, 21:43
        Gość portalu: aontia napisał(a):

        > No wlasnie co wy na to ze bedzie mozna uslyszec na koncertach
        > utwory z pierwszej plyty King Crimson a takze czesciowo z drugiej
        > z McDonalda i Gilesa i niestety jakies nowe
        > Podobno w zespole maja grac wszyscy z pierwszego skladu (czy Lake naprawde
        tez?
        > )
        > oraz jakis gitarzysta Jaszyk(?) oraz Collins, Mel.


        Aonita, skąd masz tą wiadomość?!!?Czy to pewne, czy tylko na pobudzenie tematu
        do życiasmile
        Już widzę M. Gilesa na bębnach (w końcu stuknęła mu 60smile


        > I jeszcze na koniec chcialem wypowiedziec przekonanie ze McDonald byl
        > co najmniej tak samo dobrym kompozytorem jak Fripp, ale chyba sie spalil w
        򗶒


        Oooo tak.Jego największym życiowym błędem było odejście od KC. Prawda, nagrał
        świetny album z Gilesem, ale tylko jeden.Co ciekawe chciał wrócić do KC, już
        nawet zagrał w Starless, ale wybrał zły moment, akurat Robert rozwiązywał KC.


        > Bez sensu jest gdybanie ale wyobrazmy sobie ze zamiast Lizarda i Birdmana
        otrzy
        > mujemy cos Innego podpisanego przez obu Panow, hm?

        Właściwie to zamiast In the Wake i Birdmana, McDonalda na drugiej płycie już
        nie było.Ciekawe czemu się tam pojawił M.Giles.Peter Giles zagrał na basie.
        Woleliście Lake`a na basie, czy P.Gilesa?
        Ja wolę P.Gilesasmile

        Pozdrowienia!
        • Gość: aontia Re: 21st Century Schizoid Band IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.09.02, 14:38
          Gość portalu: Dżozefsmile napisał(a):

          > Aonita, skąd masz tą wiadomość?!!?Czy to pewne, czy tylko na pobudzenie
          tematu
          > do życiasmile
          > Już widzę M. Gilesa na bębnach (w końcu stuknęła mu 60smile
          INFORMACJE mam ze wznowionej płyty McDonald&Giles gdzie we wkładce można o tym
          przeczytać (kupiłem ją w Berlinie u nas ma być w listopadzie - piękna wkładka,
          teksty, 24-bit remast., wydaje Virgin - ma być tanio i dostępnie) i z audycji
          Kosińskiego, który już główkuje jak ich do nas sprowadzić - chyba jednak dobrze
          robi, a płytę ponoć wznawiają właśnie ze względu na te koncerty,
          coż to skoro i tak nigdy na koncercir nie usłysze Sailor's Tale

          zdrowienia
    • Gość: Dżozef:) Re: Najlepszy skład IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.09.02, 21:53
      Witam!

      Ciekawy jestem jaki Wybralibyście skład do waszego King Crimson Marzeń.
      (możliwość wyboru z wszystkich ludzi którzy przewinęli się przez ten zespół)
      Na następujące pozycje:
      Wokalista
      Basista
      Gitarzysta
      Perkusista
      Saksofonista/klawiszowiec/drugi gitarzysta/skrzypek(jeden do wyborusmile

      Ok, mój typ:
      Greg Lake-wokal
      Robert Fripp(a to niespodziankasmile-gitara
      Bill Bruford-bębny
      Wetton/Peter Giles??-bas
      Ian McDonald-klawisze i sax


      Pozdrawiam!
      • vulture Re: Najlepszy skład 15.09.02, 23:37
        Gość portalu: Dżozefsmile napisał(a):

        > Witam!
        >
        > Ciekawy jestem jaki Wybralibyście skład do waszego King Crimson Marzeń.

        Mi skład z Wettonem odpowiadał całkowicie plus Mel Collins.
        • cze67 Re: Najlepszy sk?ad 16.09.02, 16:25
          Ja osobiscie najbardziej cenie sklad ktory nagral Thraka, ewentualnie
          umniejszony o dwoch muzykow, czyli ten ktory nagral Disciplnie, Beat i Three Of
          The Perfect Pair - Fripp, Bruford, Levin, Belew.
      • dreaded88 Trochę bez sensu ;-) 16.09.02, 16:43
        Każdy kolejny skład jest doskonały. Akurat taki jak trzeba.
        Lake by nie zaśpiewał tak jak Belew "Thela Hun Ginjeet".
        Gitara Belewa by nie pasowała do "Epitaph".
        Saksofon byłby zbędny w "Larks Tongues in Aspic part III".
        I tak dalej.
    • Gość: PER Re: KING CRIMSON IP: *.chello.pl 16.09.02, 17:02
      No, no. Co my tu widzimy. Jestem pod wrazeniem...
      Choc King Crimson to moj ukochany zespol, nie wiem o nim wszystkiego. Niektorzy
      z Was dysponuje wiedza i spostrzezeniami, ktore dla mnie sa niezwykle cenne.
      Oczywiscie Krola kazdy odbiera inaczej. Oczywiscie jest to kwestia gustow,
      potrzeb, doswiadczen, okolicznosci...
      Sposrod wszystkich plyt tego zespolu najbardziej sobie cennie plyte pierwsza,
      ktora w ogole uwazam za najlepsza jaka kiedykolwiek uslyszalem. To na niej
      wlasnie pobrzmiewa monumentalne "Epitaph", utwor dla ktorego, jak powiedzial
      Beskinski i tutaj sie z nim zgadzam, warto bylo zyc...
      Znam wlasciwie wszystko King Crimson. Kocham ten zespol nieprzytomnie, w sposob
      niemal nieograniczony, aczkolwiek nie bezkrytycznie. Zdarzaly im sie gorsze
      albumy, zdarzaly im sie okresy pewnej, bym rzekl, jalowosci, zdarzaly im sie w
      koncu dlugie okresy nieistnienia.
      Niezaleznie jednak od poziomu poszczegolnych utworow czy albumow ten zespol
      zawsze emanuje jakas dziwna energia, albo moze magia. Nie wiem czy to zasluga
      Frippa, czy czegos innego, ale nawet podczas koncertu w Romie, na ktorym grali
      kawalki z "ConstraKction...", w koncu plyty dalekiej od genialnosci, ten
      klimacik mozna bylo odczuc wraz z ciarkami, ktore momentami przebiegaly
      czlowiekowi po plecach.

      • cze67 Re: KING CRIMSON 16.09.02, 17:07
        A mnie sie ostatnia plyta bardzo podoba, a juz ostatni utwor Coda: I Have A
        Dream jest po prostu nieziemski... Ciarki po prostu. Podoba mi sie chyba
        bardziej niz samemu Frippowi, ktory po jej nagraniu stwierdzil, ze jest nudna.
        Ja tak nie uwazam.
        • Gość: Argus King Crimson IP: 158.75.1.* 16.09.02, 17:21
          Rzeczywiście Coda... jest niesamowitym utworem.jakby moment wytchnienia na
          koniec tak dość trudnej w odbiorze płyty.A jeżeli chodzi o mój ulubiony utwór
          z "The Construkction..."to jest to "Fracktured".Niesamowite są tam nakładki
          dwóch gitar.Fripp z Belewem grają jakby z zamnkniętymi oczami.Rozumieją się
          doskonale.Pięknie się ten utwór rozwija...
          • Gość: Dżozef:) Re: King Crimson IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16.09.02, 19:13
            Gość portalu: Argus napisał(a):

            >A jeżeli chodzi o mój ulubiony utwór
            > z "The Construkction..."to

            Jest nim Heaven And Earthsmile, chyba jednak można podciągnąć go pod tę płytę
            (chociaż w rzeczywistości należy do ProjeKct X i płyty pod tym samym tytułem).
            Utwór spokojniejszy od reszty albumu, zawierający trochę "przestrzeni", nawet
            te bezduszne bębny Mastelotto nie denerwują mnie w tym utworze.
            Z regularnego albumu można jeszcze wyróżnić ConstuKcion of Light oraz Larks`
            Tongues IV z wspominaną już Codą.

            Pozdrawiam!
    • Gość: PER Re: KING CRIMSON IP: *.chello.pl 16.09.02, 18:18
      Pozwole sobie na ordynarny truizm. O Karmazynowym Krolu czyli o Belzebubie
      mozna powiedziec jeszcze jedno: z niczym nie da sie go pomylic. Jedni, tak jak
      Niedzwiecki, moga ironicznie stwierdzic, ze to muzyka XXI wieku, inni, ze to
      Fripprogresyw, jeszcze inni, ze to opcja dla nielicznych... Nie trzeba King
      Crimson kochac, ale kazdy kto sie z tym zespolem po raz pierwszy zetknal musi
      przyznac, ze wczesniej niczego podobnego nie slyszal.
      Rozne byly okresy, rozna muzyke w gruncie rzeczy Krol tworzyl, ale wszystko to
      ma jakis wspolny mianownik. Niektorzy mowia, ze to Fripp...
      • cze67 Re: KING CRIMSON 16.09.02, 18:28
        Dla mnie fenomen tego zespolu to m.in. fakt, ze od czasu powstania w kazdej
        dekadzie zeszlego wieku wydal co najmniej jedna genialna plyte. W latach 60. -
        In The Court Of The Crimson King, w 70. - Lark Tongues In Aspic (chociaz
        spokojnie mozna wymienic i Starless and Bible Black, i Red), w 80. -
        Discipline, w 90. Thrak...
        • Gość: Argus Fripp IP: 158.75.1.* 17.09.02, 16:20
          Zgadzam się z jednym z przedmówców,że o geniuszu zespołu stanowi geniusz
          Roberta Frippa.Jasne,że wybierał zawsze rewelacyjnych muzyków i to też jest
          jego plus. Właśnie on i jego gitara stanowią od lat o różnych wcieleniach tego
          zespołu.Muzyka King Crimson jest jak tęcza o różnych kolorach-ale chodzi o
          to,że stanowi jedność na przestrzeni lat i jednak się w coś-tam układa.W każdym
          okresie da się znaleźć wartościowe rzeczy.inna sprawa,że i ja najbardziej
          kocham ten z lat 1969-1974.
    • Gość: PER Re: KING CRIMSON IP: *.chello.pl 17.09.02, 18:46
      Chcialbym kiedys uslyszec na koncercie King Crimson utwory z ich pierwszej,
      legendarnej plyty, ale czy sie kiedykolwiek doczekam?

      Zwiazki obywateli Karmazynowego Krolestwa z innymi panstwami i księstewkami...
      alfabetycznie i przepraszam, ze nieco prymitywnie:

      ADRIAN BELEW – wokal, gitara elektryczna, gitara.
      Tom Tom Club, The Bears, Talking Heads, David Bowie, Frank Zappa, wspolpracowal
      tez z Oldfieldem.

      BILL BRUFORD – perkusja, bebny.
      National Health, UK, Yes, Gong, Roy Harper.

      JOHN WETTON – wokal, bass.
      Roxy Music, Phil Manzanera, UK, Wishbone Ash, Family, Asia, Uriah Heep.

      KEITH TIPPETT – fortepian, keyboards.
      Mujician, Centipede, Alexander Balanescu.

      GORDON HASKELL – wokal, bass.
      League of Gentlemen, Les Fleur de Lys, Cupid's Inspiration.

      GREG LAKE – wokal, gitara, bass.
      Emerson,Lake&Palmer, Gods, Yes.

      TREY GUNN – gitara, wokal.
      Współpraca min. z Serpentine i Davidem Sylvianem.

      BOZ BURRELL – bass, wokal, gitara.
      Bob Tench, Bad Company, Centipede, The Boz People.

      MEL COLLINS – saksofon.
      Bob Tench, No-Man, Pezband, Kokomo, Camel, współpraca min. z Alanem Parsonsem i
      Clannad.

      DAVID CROSS – skrzypce, bass, keyboards, saksofon, perkusja.
      Ascend, współpracował min. z Lake’m w jego solowych dokonaniach.

      ROBERT FRIPP – melotron, gitara, keyboards. Król.
      Współpraca min. z Sylvianem, Summersem, Brianem Eno, Wilsonem przy jego
      projekcie No-Man, z Johnem Cale’m, z Peterem Gabrielem, ponadto FFWD, League of
      Gentlemen, XTC, Sunday of over the World, Shriekback, The Grid, Walter Steding,
      Centipede, The Majestic Dance Orchestra, Giles,Giles&Fripp. Zadowoleni?

      MICHAEL GILES – perkusja.
      Jackson Heights, Giles,Giles&Fripp.

      PETER GILES – wokal, bass.
      Giles,Giles&Fripp.

      TONY LEVIN – bass.
      U Petera Gabriela, Liquid Tension Experiment, współpraca min. z Herbie’m Mannem.

      PAT MASTELOTTO – perkusja.
      Mr. Mister, The Rembrandts.

      IAN McDONALD – keyboards, wokal.
      Foreigner, T-Rex.

      JAMIE MUIR – bebny, instrumenty perkusyjne.
      Współpracował min. z Lake’m. Największy oryginał na Dworze Karmazynowego Króla.

      PETER SINFIELD – tekściarz, twórca nazwy KC.
      Współpracował z wieloma muzykami King Crimson Family...

      IAN WALLACE – perkusja.
      Quireboys, The Warriors.

      Rzecz jasna sa to tylko i wylacznie debilnie suche fakty, poza tym niepelne.
      Pozdrawiam.




      • cze67 Re: KING CRIMSON 18.09.02, 11:09
        Gos´c´ portalu: PER napisa?(a):

        > Chcialbym kiedys uslyszec na koncercie King Crimson utwory z ich pierwszej,
        > legendarnej plyty, ale czy sie kiedykolwiek doczekam?

        W czasie trasy Thrak grali Schizoid Mana... Przynajmniej w Meksyku, brzmi
        nieziemsko...

        > Zwiazki obywateli Karmazynowego Krolestwa z innymi panstwami i
        ksie˛stewkami... alfabetycznie i przepraszam, ze nieco prymitywnie:
        >
        > ADRIAN BELEW ? wokal, gitara elektryczna, gitara.
        > Tom Tom Club, The Bears, Talking Heads, David Bowie, Frank Zappa,
        wspolpracowal tez z Oldfieldem.
        Dodam jeszcze Laurie Anderson, przynajmniej na koncertach... Ale chyba tez na
        plytach.

        > BILL BRUFORD ? perkusja, bebny.
        > National Health, UK, Yes, Gong, Roy Harper.

        Gral na bebnach w Genesis w czasie trasy Wind and Wuthering

        > GREG LAKE ? wokal, gitara, bass.
        > Emerson,Lake&Palmer, Gods, Yes.

        Yes? A na jakiej plycie?

        > MEL COLLINS ? saksofon.
        > Bob Tench, No-Man, Pezband, Kokomo, Camel, wspó?praca min. z Alanem Parsonsem
        i Clannad.

        Jego saksofon mozna tez uslyszec na koncertowej plycie Alchemy Dire Straits...

        Poza tym, jestem pod wrazeniem!
        • cze67 Re: KING CRIMSON 18.09.02, 16:47
          cze67 napisa?:

          > > BILL BRUFORD ? perkusja, bebny.
          > > National Health, UK, Yes, Gong, Roy Harper.
          >
          > Gral na bebnach w Genesis w czasie trasy Wind and Wuthering
          Prostuje sam siebie, chodzilo o trase Trick Of The Tail. Sorry...
      • Gość: Argus Re: KING CRIMSON IP: 158.75.1.* 18.09.02, 16:21
        Gość portalu: PER napisał(a):
        > ROBERT FRIPP – melotron, gitara, keyboards. Król.
        > Współpraca min. z Sylvianem, Summersem, Brianem Eno, Wilsonem przy jego
        > projekcie No-Man, z Johnem Cale’m, z Peterem Gabrielem, ponadto FFWD, Lea
        > gue of Gentlemen, XTC, Sunday of over the World, Shriekback, The Grid, Walter
        Steding,Centipede, The Majestic Dance Orchestra, Giles,Giles&Fripp. Zadowoleni?
        >
        Fripp udzialał się także na płycie Van der Graaf generator "Pawn
        hearts"(rewelacyjne wstawki gitarowe) i "H to he,who am the only one" też tego
        zespołu.Oraz na pierwszej solowej płycie lidera VdGG- Petera Hammilla "The
        Fool's Mate".

        Ale panie PER wymieniłeś bardzo ładnie poszczególnych muzyków.
        Pozdrawiam.
        >
        >
        >
      • vulture Re: KING CRIMSON 19.09.02, 17:04
        Gość portalu: PER napisał(a):
        > GREG LAKE – wokal, gitara, bass.
        > Emerson,Lake&Palmer, Gods, Yes.

        Yes chyba niekoniecznie, ale niedaleko, bo ASIA - na koncertowej kasecie
        video "Asia In Asia" (zastąpił Johna Wettona podzas występów).
    • balanescu preferuję wcielenie z lat 80... 17.09.02, 21:44
      zdecydowanie tak...
      pewnie dlatego, ze bliższa mi jest nowa fala, minimalizm, awangarda niż rock
      progresywny (choć w wydaniu KC był progres miał taki ciekawy posmaczek...)
      no tak, ale z zespołów o których się tu wszyscy tak rozpisujecie, K. C. jest
      zdecydowanie najciekawszy!
    • vulture a ja nie lubię kolorowej trylogii 17.09.02, 23:09
      Nie podobają mi się płyty składu Fripp/Levin/Belew/Bruford i w zasadzie ich
      nie słucham, może tylko czasem "Three Of A Perfect Pair". Nie za dobrze znoszę
      głos Belewa i brzmienie gitar z tamtego okresu. Zdecydowanie bardziej wolę
      archaiczne brzmienie KC z Wettonem za mikrofonem (z jednej strony sporo
      ciekawostek perkusyjnych bruforda, z drugiej rozmarzony głos JW, melotron plus
      różni muzycy dochodzący typu David Cross czy Jamie Muir), choć inne składy też
      cenię. Ale głos Wettona uwielbiam i szkoda tylko, że ten facet marnuje go,
      gdzie popadnie...
      • Gość: Argus Wetton IP: 158.75.1.* 20.09.02, 17:59
        A słyszałeś jak zaśpiewał Wetton "Exiles" na solowej płycie Davida Crossa
        wydanej jakieś dwa lata temu.Nowa wersja tego utworu.Nawet ciekawa.Ale głos
        Wettona-w fatalnej formie.no coż lata lecą- ale kiedyś ten pan potrafił pięknie
        zaśpiewać...
        • Gość: Jacek Re: Wetton IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 18:50
          Gość portalu: Argus napisał(a):

          > A słyszałeś jak zaśpiewał Wetton "Exiles" na solowej płycie Davida Crossa
          > wydanej jakieś dwa lata temu.Nowa wersja tego utworu.Nawet ciekawa.Ale głos
          > Wettona-w fatalnej formie.no coż lata lecą- ale kiedyś ten pan potrafił
          pięknie zaśpiewać...<

          Witam !
          To już pięć lat. Wetton bardzo często śpiewa utwory z repertuaru KC m.in. na
          Chasing the dragon - koncertowa składanka, na której repertuar (poza KC) Asia i
          UK. Co by nie powiedzieć IMO głos Wettona jest dość charakterystyczny i dużo
          dobrego wnosi do tych nagrań.
          Pozdrawiam.

    • Gość: remiKc matura IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.09.02, 18:32
      Czy to prawda, ze trzeba miec mature, zeby sluchac KC ? Bo jak zobaczylem
      publike przed koncertem w "Arenie", to mialem wrazenie, ze bez wyzej
      wymienionej nie wpuszczaja wink
      • vulture Re: matura 21.09.02, 08:41
        Nie trzeba, wystarczy trochę słuchu.
        • Gość: Argus Re: matura IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 19:44
          To tylko dobrze świadczy o słuchaczach-jeżeli mają maturę.przy dzisiejszym
          poziomie wykształcenia ludności Polskiej matura to już coś.Zresztą nawet nie o
          średnią wieku tu chodzi.Ale wiadomo-fani KC należą raczej do wybrednych typów i
          preferują dobrą muzykę.
    • kadriana Re: KING CRIMSON 21.09.02, 20:38
      Ja też dorzucę swoje trzy grosze.
      Stanowczo wole starsze płyty niż młodsze czyli
      In The Court Of The Crimson King pierwsza którą przesłuchałam ( dostałam ją od
      mamy w prezencie).Póżniej chronologicznie In The wake of Poseidon, Lizard,
      Islands.Ta pierwsza na pewno najważniejsza ale nie jestem w stanie powiedziec
      ktora mi sie najbardziej podoba .

      ...Ice blue silver sky
      Fades into grey...
      Pozdrawiam
    • Gość: koliber Re: KING CRIMSON IP: 149.156.12.* 28.09.02, 16:37
      Do góry
      • Gość: Argus Re: KING CRIMSON IP: 158.75.1.* 01.10.02, 14:29
        Jak tam-już nikt nie ma nic do dodania na temat tego zespołu?
        Może ktoś nowy przybył i coś dopisze?
        • Gość: rudy Re: KING CRIMSON, zolc i karmazyn IP: 66.11.170.* 03.10.02, 15:51

          Ja przybylem, ale dopisanie czegos to bylo by jak walka
          dobrego z lepszym ...
          Ano sprobujmy wlozyc kij w mrowisko.
          Slucham KC od ponad 20 lat i kocham te muzyke, ale
          ostatnio czuje sie nie co oszukany.
          Na elephanttalk.com znalazlem wypowiedz Frippa o
          klopotach finansowych i o tym ze teraz bedzie lepiej itd.
          No i jak po deszczu zaczely sie pokazywac reedycje i nie
          znane dotad tasmy, glownie z koncertow. Innymi slowy papa
          Fripp zaczal wydawac tasmy ktore zgromadzil przez lata
          (wszystkie koncerty KC, byly rejestrowane)i jakos nic nie
          wskazuje zeby mial przestac.
          Obcinanie kuponow ?
          W 1974 w chwili rozwiazania Fripp zarzekal sie ze nigdy
          KC nie wroci, i jego wywiad tuz po ukazaniu sie
          Discipline, ' jest zainteresowanie, ludzie ciagle
          sluchaja wiec my sie reaktywujemy i znow troche zarobimy'
          , bardziej bizness niz sztuka.
          Powstalo przytym troche wspanialej muzyki, ale to juz
          zupelnie cos innego. Pomieszany Frippertronics, bardzo
          duzo solowego Below'a ( polecam ) czy pozniej solowy
          Gunn. W czasach Project X i double trio byly koncerty w
          skladzie Gunn, Below, Levin i Maselotto, tylko. Nazwe
          zachowali chyba dla formy.
          Ktos wczesniej wspomnial ze Ian Mcdonald chcial wrocic do
          skladu, owszem, ale dlaczego odszedl ? a zwyczajnie Fripp
          go wylal. Wetton , juz po rozwiazaniu zespolu powiedzial
          ze relacje w zespole byly niemalze feudalne i ze w 1974
          sam byl bliski odejscia, czy zostania wylanym.
          Sluchanie King Crimson to ciezka praca i narkotyk smile ale
          moze wlasnie o to chodzi ...
          I teraz sluchawki na uszy, bo sasiedzi nie wytrzymaja i ...
          Starless and Bible Black, 'Fracture' jest ciagle i ciagle ...
          • vulture King Crimson, żółć, karmazyn i różowe boa 05.10.02, 15:53
            Gość portalu: rudy napisał(a):


            > Na elephanttalk.com znalazlem wypowiedz Frippa o
            > klopotach finansowych i o tym ze teraz bedzie lepiej itd.

            Czy Fripp też planuje zwrot w karierze??? AAAAA!!!
            • Gość: rudy Re: King Crimson, żółć, karmazyn i różowe boa IP: 66.11.170.* 06.10.02, 00:17

              > Czy Fripp też planuje zwrot w karierze??? AAAAA!!!

              Tia, postanowil zostac kominiarzem.
        • gazmirek Re: KING CRIMSON 06.10.02, 12:27
          Ja jestem nowy, choć niecałkiem. Od pewnego czasu wczytuję sie w te forum.
          Wiele wypowiedzi powodowało, że wilgotniały mi oczy. Pewnie dlatego, że nie
          codzień mozna posłuchać (poczytać) swoich myśli wypowiedzianych przez innych.
          Pozatym nie jestem nowy w sęsie "stażu" słuchania K.C. Zacząłem gdzieś w
          1974 kiedy to w audycji Kaczora (jeszcze nie w stereo) usłyszałem Epitaph.
          Po tych wszystkich wypowiedziach moich poprzedników, nie dodam już nic.

          Pozdrawiam całą brać Karmazynów
          • Gość: Tomek NOWY KING CRIMSON!!! IP: 213.76.149.* 07.10.02, 09:45
            Zajrzyjcie pod ten link:

            muzyka.interia.pl/id/wiadomosci/rock/www/artykul?numer=308229
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka