Dodaj do ulubionych

przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:20
..moj znajomy nosi ze soba zdjecie RTG pluc, wraz z opisem lekarza -
naturalnie nie nalezace do niego... wsiadlszy do autobusu ,pociagu wyciaga je
z teczki informujac wokolo wspolpasazerow o tym iz wlasnie wraca od
lekarza...pokasluje przy tym leciutko ,a od czasu do czasu mocniej i
pyta ...Jak to mozliwe droga (Pan,Pani,Panstwo) abym w dzisiejszych czasach
byl chory na gruzlice??? Dodam ze jest bardzo szczuply i ma bardzo blada
cere... Efekt jest za kazdym razem piorunujacy.Jedzie sam jak panisko.Sposob
ten odziedziczyl po swoim wuju ...tez kiedys tak robil.I kulturalnie i
skutecznie..
Obserwuj wątek
    • mateusz.slawinski Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 05.04.05, 11:56
      Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji ... zbliża ludzi :))
    • gixera Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 05.04.05, 12:28
      bylo takie haslo: uwazaj, scisk (czy tlum) lubi Twoja pupe
    • tycia.tycia Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 05.04.05, 15:37
      Kiedyś na Mogilskim do 501 wsiadało strasznie dużo osób, wśród nich między
      innymi dwóch takich sobie chłopaczków. Weszli oni do tego autobusu na końcu,
      kiedy wszyscy już się jakoś poupychali i w związku z tym zostało im miejsce
      tylko na schodkach (kto jeździ ten wie jakie autobusy MPK wypuszcza na linię
      jako 501 w dni powszednie). No i stoją na tych schodkach, kierowca usiłuje
      zamknąć drzwi a oni do siebie: "Stary, szybka decyzja. Jak jedziemy? Twarzą do
      tłumu czy na glonojada" i cały tłum w autobusie dosłownie ryknął śmiechem,
      usłyszawszy określenie "na glonojada".
      • epoche Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 05.04.05, 18:19
        Najlepsza metoda na przestrzeń życiową:
        1. wziąć sobie znajomego, im słuszniejszej postury, tym lepiej.
        2.odziać go w bluzę z kapturem, naciągniętym z całej siły na twarz.
        3. jeśli wygląda tak, ze bałbyś/bałabyś się przejśc obok niego na ulicy po zmroku, o to chodzi. wówczas...
        4. ...wsiadamy z nim do autobusy, zwracajac się do niego z szacunkiem "Ostry" albo jakoś w tym stylu. rozmawiamy o czymś, co przeraża starsze panie ("no, ale pięknie mu przylutowałeś, aż się krrwią zalał!...)
        5. ...nagle ludzie wysiadają...przećwiczone...
        5.
        • katg1 Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 10.04.05, 18:05
          myślę, że nic przyjemnego usłyszeć coś takiego w MPK
      • piekielny.twist Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 05.04.05, 21:55
        tycia.tycia napisała:
        > "na glonojada".

        to chyba zapożyczone ze sposobów podróżowania, a dokładniej spania w pociągach
        1. właśnie 'na glonojada' czyli z twarzą rozpłaszczoną o szybę przedziału lub okna
        2. 'na dzięcioła" czyli na miejscach środkowych, gdzie głowa nie ma oparcia
        tylko buja się w górę i w dół w rytm jazdy pociągu oraz
        3. 'na popielniczkę' czyli z otwartą, odchyloną do tyłu gębą.
        :)
    • Gość: Qrviki w oczach MPK F**K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 18:18
      Ja codziennie jeżdżę trampkiem 24, krew mnie zalewa -tramwaj szybki bo : z
      przodu ma szybki i z tyłu ma szybki.
      Ludzie gniotą się ,ale jest i luksus przejazdu w postaci klimatyzacji -
      podobno ! Ja mam swój sposób, zabieram ze sobą dużą torebkę i jak wiosłem
      odpycham od siebie ocieraczy i inne typy usiłujące mi wleźć na głowę..
      zdarza mi się pojechac na pętlę i jak panisko sobie usiąść.
      Najbardziej drażnią mnie jednak babsztyle które wylewają na siebie hektolitry
      perfum- obowiązkowo dobrze śmierdzących, wtedy zwykle wysiadam !
      • Gość: Nicky Re: MPK F**K IP: *.org 05.04.05, 22:20
        Hmm miałam kiedyś taką sytuację - nocny pociąg,ludzie śpią pozamykani w prawie
        pustych przedziałach,ścisk na korytarzu(było lato i wszyscy jechali na
        wakacje,pociąg do Zakopanego).Otwieram wkurzona drzwi do jednego z
        przedziałów,gdzie spały dokładnie 3 osoby i pytam,a w sumie wchodzę już do
        środka,po czym rozespana kobita w średnim wieku stwierdza,że nie ma już
        miejsca!O zgrozo!
    • Gość: jaija Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.04.05, 00:56
      Z racji dojeżdżania spotykam różne indywidua, w tym następujące typy:
      - śmierdziel (brudas albo alkoholik), lub śmierdziucha (brudaska)
      - baba z bachorem (na szczęście często dzieci śpią, bo je chyba tak pociąg
      kołysze, że atawistycznie zasypiają)
      - debil z kolegami kretynami - bluzgi, papierochy, piwsko, zaczepki, głośne
      śmiechy zapewnione
      - spacze - takich lubię njbardziej, bo nie gapią się i jak słodko sobie zasną,
      to spokój murowany
      - blondynki-kretynki w ewentualnym towarzystwie koleżanek brunetek-debilek -
      typ disco, buty w szpic, make-up obowiązkowy, odcień włosów fałszywy, mózgu -
      nie stwierdzono po tematyce i poziomie rozmów
      - zwyczajni dojeżdżacze - z nimi da się żyć, o ile nie pchają się i nie depczą
      po palcach
      -gawędziarze podróżni - upierdliwy typ, czepiający się podróżnych i zanudzający
      rozmową. Jak ma być rozmowa, to sama wyniknie, nic na siłe
      Podsumowując- dojeżdżanie jest nieco traumatycznym doświadczeniem i ludzie nie
      zachowują się tak, jakby chcieli, by wobec nich się zachowywano. Nistety.
      • Gość: KANGOOR Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: 213.25.179.* 06.04.05, 14:39
        > - baba z bachorem (na szczęście często dzieci śpią, bo je chyba tak pociąg
        > kołysze, że atawistycznie zasypiają)
        Masz dzieci??? Chyba nie . Bachor czyli dziecko rozumiem ?? Nie ma prawa chyba
        podróżować pociagiem ?? A szczególnie z matka ( tzn. babą ). Może do k...wy
        nędzy, albo Ty powinieneś sobie kupić samochód aby nie podróżować pociagami,
        albo wprowadzić zakaz podróży dla kobiet z dziećmi ( tzn. bab z bachorami ).
        Życzę Tobie owocnego samotnego zycia, podróżując samolotami, prywatnymi
        • Gość: jaija KANGOOR IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.04.05, 00:14
          Rozumiem, że jesteś kulturalnym rodzicem ;), co dałes (aś?) do zrozumienia w
          swoim poście, ale tzw. bachor z babą to kara za grzechy. Nie mówię o dzieciach
          spokojnych, te śpiące mnie, jak już napisałam, nie denerwują. Ale wrzeszczące,
          biegające, upierdliwe, tak, bardzo. A baba to babcia lub matka, kóra udaje, że
          wszystko jest ok, podczas gdy latorośl daje się innym we znaki. Pozostałe to
          kobiety z dziećmi po prostu.
          • Gość: Monopolowy Re: KANGOOR IP: *.chello.pl 07.04.05, 06:43
            Jaija , daj spokój. Wejdź na mój wątek (link jest gdzieś tam wcześniej) i
            zobacz, jakie głupoty tam ludzie piszą. Czepiają się czego tylko można, wszyscy
            kryształowo czyści.
    • hamsterek Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji 06.04.05, 08:20
      PKP - powrót z wycieczki z gór w czasach szkoly średniej, no nie tak dawno ;-))
      Wiadomo, tłok się zrobi na następnej stacji bo to większe miasto i extremiści
      wpadli na pomysł. Zamykamy okno, drzwi, ściągamy buty i kładziemy się we 4 każdy
      nogi na przeciwnym siedzeniu. Zapewniam że nie było żadnego chętnego na
      dosiadkę,po otwarciu drzwi od przedziału nikt nie zdążył i po chwili nie chciał
      nawet zapytać czy jest wolne miejsce.
      • Gość: yoma Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: *.crowley.pl 06.04.05, 11:56
        polecam wątki o Starych Babach, dwa, na Warszawa Komunikacja. Nie chce mi się
        szukać linków.
        • Gość: Monopolowy Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: *.chello.pl 06.04.05, 13:17
          Jako założyciel w/w wątku, podaję link ;)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=484&w=16564378
    • Gość: VlaD Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: *.77.classcom.pl 06.04.05, 14:56
      Mój brat z kumplami mieli opracowaną metodę "na pedzia". Tzn. w pociągu siadali
      w 3-4 chłopa w przedziale i jak ktoś próbował się dosiąść - akcja.
      Obściskiwanie, pocałunki itp.

      Sprawdzało się doskonale przez jakiś rok... aż trafili na faceta który
      zapragnął się koniecznie dołączyć... do dziś nie wiem czy autentyczny homo, czy
      po prostu lepszy cwaniak od młodych ;)
    • Gość: chichrak Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: *.turystyka.tarnow.pl 06.04.05, 15:33
      fajny patent :D
      • Gość: Wełniak Re: przestrzen zyciowa w srodkach komunikacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 20:13
        zawsze jak jedziemy ze znajomymi w nocy pociągiem to zasłaniamy okna firankami i
        przed każdą stacją bełkotliwym głosem zaczynamy śpiewac: Godzina piąta, minut
        trzydzieści... - naprawde żadko ktos próbuje sie do nas dosiąść :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka