Gość: rzaroofka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.05.05, 18:48
czyli kiedy wstydziliście się własnych ciuchów.
Miałam koleżankę, która przyszła do szkoły w czarnym staniku pod białą bluzką
- chłopcy nie dali jej żyć przez cały dzień.
Sama ubrałam się na spotkanie u znajomych jak gwiazda ( osztyfcikowana, że
mucha nie siada ) a reszta przyszła w jeansach - kompletna klapa.
Pobiłam jednak rekord wychodząc z domu w ażurkowym sweterku bez .... no
wiecie. Nigdy tak szybko nie biegłam z powrotem do domu !