gburr
06.07.05, 19:40
fakty.interia.pl/news?inf=643301
--
...z cukrzycą to lepiej do Rio de Janeiro, tam jest góra mniejsza i
łatwiejsza do zdobycia, a nazywa się Głowa Cukru ;-)
--
Lepszego wyczynu dokonał schorowany (cukrzyca, choroba ciśnieniowa, przebyty
zawał i zabieg koronarografii...) towarzysz Lew Rywin, który bohatersko łowił
ryby na Mazurach!!!
Wyglądałoby to jeszcze bardziej bohatersko i wiarygodnie, gdyby miał raka ;-)
--
Niezły pomysł z tym połączeniem medycyny z geografią...
Można jechać:
- z białaczką nad Morze Białe...
- z czerwonką nad Morze Czerwone...
- z czarniakiem nad Morze Czarne...
- z żółtaczką nad Morze Chińskie...
- z gangreną nad Morze Martwe...
- ze stwardnieniem rozsianym w Góry Skaliste...
- z marskością wątroby na Marsa...
--
uff:/