Dodaj do ulubionych

Przysmaki epoki PRL

    • Gość: jaaa Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.toya.net.pl 12.07.05, 12:38
      1.oranżadki w proszku, do których jak się zorientowali co robią dzieci zaczęli
      dodawac plastikową łyżeczkę.
      2.Rakotwórcze gumy Turbo
      3.ja zamiast vibovitu wcinałam na sucho visolvit.
      4.jedyna mineralna na rynku- Grodziska
      5.przysmak śnadaniowy kocham po dziś dzień:)
      • Gość: gość AJ Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.ie.lodz.pl 12.07.05, 17:46
        przysmak sniadaniowy owszem, ale najlepsza byla Konserwa turystyczna z zielonym
        papierkiem - można było pod namiotem jesc na zimno i na cieplo (w formie breji)
        z makaronem (cedzonym ścierką do naczyń rzecz jasna)
      • Gość: 2 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:46
        a miało być o PRL
    • Gość: Emilka Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.chem.uni.torun.pl 12.07.05, 12:41
      i jeszcze chałwa-taka tłusta, chyba z puszki....
      i Michałki-pamiętam jak raz dostałam taką wielką szarą paczkę pełną
      Michałków-te dzisiejsze już tak nie smakują
      • Gość: mag Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.retsat1.com.pl 12.07.05, 21:28
        zgadzam się dzisiejsze michałki to zupełie inne cukierki tych z prl -u już nie
        ma :-(
        • Gość: borsuk 40 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 18:39
          a pamiętacie krajankę? taka podróba michałków właśnie w dużym szarym opakowaniu
          ale smak nie do opisaniania. nie były w każdym razie tak słodkie i trochę jakby
          zrobione z piasku
    • Gość: pH Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.visionexpress.com.pl 12.07.05, 12:44
      Pamiętam oranżade w takich butelkach z korkiem na druciku. Na etykietce byl
      rysunek jakby trojkatnego kieliszka w kolorze pomaranczowym i babelki, oranżada
      wyborowa bodajże. Jeździłem jako dziecko do babci na wieś i tam ta oranżada
      królowała na wszystkich weselach i innych imprezach.
    • Gość: mako Oranżada w proszku IP: 217.17.45.* 12.07.05, 12:45
      Zawartosc torebki wysypywalo sie na dlon i zlizywalo.
      • rystra Tak, tak - oranżada lizana... 13.07.05, 14:34
        ... z dłoni! Jeszcze dziś czuję to szczypanie jezyka.
        I jeszcze:
        BLOK NA WAGĘ - kto to dziś pamięta. Zajadaliśmy się.
        PAŃSKA SKÓRKA - czy to jeszcze gdzieś funkcjonuje. Może na jakichś odpustach?
        OBWARZANKI - takie na papierowym sznurku.
        To było coś.
    • pinia1a Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 12:48
      Z lat 60-tych:
      Syfon w dużych szklanych butlach w cenie 2,20 za sztukę,/potem były węgierskie
      na naboje/, pyszna kawa "Marago" w okrągłych małych puszkach w kratkę, oranżada
      w butelkach z zamknięciem na gumkę, powszechne piwo beczkowe,kawa "Robusta"
      oraz niskogatunkowa herbata "Ulung" i "Podpiwek"/nie piłam/ także
      tłuszcze "Oma" i "Ceres" /nie jadłam/.Natomiast pyszny był "Płynny Owoc" -
      Pudliszek, w szklanych kapslowanych ciemnych butelkach.
      Wędliny były lepsze, bo receptury były uczciwe. Np.Kiełbasa "Bieszczadzka"
      i "Myśliwska"- lepsza od dzisiejszej.Czekoladki "grylażowe","toffi","krówki" i
      tzw:"łom czekoladowy w blokach,czekolady nadziewane "Danusia",
      bodajże "Wawela" , torciki waflowe i "kasztany" lepsze od dzisiejszych także
      dobra lepsza od dzisiejszej chałwa.
      To wszystko było do kupienia, choć niektórzy przedstawiają PRL jak totalną
      nędzę - to bzdura! Były duże braki ale ogólnie produkty były smaczniejsze.
      • frania11 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 12:57
        a pamiętacie białe miętusy na wage?
        • Gość: macius46 Re: byly tez takie same owocowe IP: 192.109.142.* 12.07.05, 13:54
          • dziegielek Re: byly tez takie same owocowe 12.07.05, 20:29
            Rocznik 81' Pamiętam jogurt o smaku "owocowym"-taka breja, koninę, i ser żółty
            chyba z Ameryki. Co do sera to pamiętam, że był to rok 88-89 i do dzisiaj
            pamiętam jego smak, trochę podobny do chestera.
      • Gość: autor pinia1 tylko ci sie tak wydaje... IP: 62.172.134.* 12.07.05, 18:21
        produkty nei byly smaczniejsze,
        1)nie bylo nic na rynku, jakbys teraz nie zjadala banana raz na rok tez
        smakowalby ci jak nigdys... cos nieosiagalnego, wyborowego;
        2)masz do tych rzeczy sentymentalne podejscie daltego wydaje ci sie ze
        produckty byle lepsze.
        Absurdalne jest to stwierdzenie biorac pod uwage mnogosc produktow do ktorych
        dzisiaj masz dostep. One moze byle lepsze od "pewnych" produktow ale na pewno
        nie od wszystkich ktore mpoglabys dzisiaj nabyc w pierwszym lepszym sklepie
        spozywczym. Pamietasz PEWEX albo Baltona? wszystko bylo tam super - teraz
        dokladnie masz taki sam pewex w kazdym spozywczym. Tyle ze ten przyslowiowy
        pewex zwyczajnie spowszednial i dzisiaj nikogo juz nie podniecaja samkolyki
        albo kolorowe naklejki.
        Pozdrawiam.
    • Gość: ozolo Re: Przysmaki epoki PRL IP: 212.160.138.* 12.07.05, 12:56
      -Ptyś, napój z Tarczyna;
      -To w picie torebkach nazywało się Cytrynada: Moja babcia zaniemogła, cytrynada
      jej pomogła :)
      -Było coś takiego, jak konserwa mięsno-tłuszczowa, taki smalec z kawałkami
      mięsa niewiadomego pochodzenia,
      - bułki z pieczarkami; są co prawda i teraz ale ich rodowód sięga komuny i
      stanu wojennego.
      • xanaxy Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 19:17
        Gość portalu: ozolo napisał(a):
        Ta konserwa to : przysmak sniadaniowy. WROCILA!!! Jest jednak inna.
        > -Ptyś, napój z Tarczyna;
        > -To w picie torebkach nazywało się Cytrynada: Moja babcia zaniemogła,
        cytrynada
        >
        > jej pomogła :)
        > -Było coś takiego, jak konserwa mięsno-tłuszczowa, taki smalec z kawałkami
        > mięsa niewiadomego pochodzenia,
        > - bułki z pieczarkami; są co prawda i teraz ale ich rodowód sięga komuny i
        > stanu wojennego.
    • Gość: adam Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.um.bytom.pl / *.um.bytom.pl 12.07.05, 12:56
      ja pamiętam niby czekolady z paczkach dostawanych w szkole w ramach przyjazni
      polsko radzieckiej- byly to tabliczki czekoladopodobne z etykietą wilka i
      zająca, nie sposob bylo ją przełknąc, poza tym byly gumy balonowe, zdobyte z
      wielkim trudem, po ktorych wypadały plomby z zębow, pamietam tez oranzady na
      sucho ktore fajnie rozpuszczaly sie w ustach, ale najmilej pamietam smak
      słonego masła, ktore otrzymywalismy po lekcjach religii na plebanii.
      • pinia1a Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 13:23
        To chyba są czasy lat 80-tych. Bo wtedy były te wyroby czekoladopodobne, ale to
        nie cały PRL. Tak jak okres lat 1945-53 nie jest reprezentatywny do całego PRL.
        W latach 1956 - 1976 tak żle nie było z tymi wyrobami i był eksport z KDL.Dobre
        były np. soki wegierskiej firmy "Globus".Mieliśmy nasze dobre
        firmy "Wawel", "Wedel","Goplana"/co do słodyczy/ "Krakus"/ co do wędlin/.
        Nasza szynka była ceniona za granicą. To dzisiaj próbuje się zdezawuować
        wszystko co pochodzi z tamtego okresu i likwiduje się wszystko co miało kiedyś
        dobrą markę handlową. Tylko do czego to nas doprowadzi. Nawet już dla UE nasze
        truskawki są gorsze od chińskich. A dawniej właśnie Niemcy przyjeżdżali do nas
        po truskawki i szparagi.
        • Gość: fuuunk Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.retsat1.com.pl 12.07.05, 17:31
          pinia, prosze, przestan chrzanic glupoty
      • lombric Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 19:11
        i jeszcze czekoladowe gwiazdki o pomarańczowym smaku. Ze 3 lata jeszcze do
        dostania, ale teraz niestety bez szans... a były takie pyszne, mniam
        • azw2 Re: Przysmaki epoki PRL 13.07.05, 00:04
          przepysne były mniaaaam
    • Gość: lawa45 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:11
      Lody Bambino, lody na krojonych wafelkach, oranżada z butelki (nie wiem jak
      nazywa się to zamykadło), smak gumy do żucia donald, woda ze sokiem z ulicznego
      saturatora ( o zgroza - ta popłukiwana szklaneczka).Orażada w proszku -
      najlepiej smakowała - maczana (paluchem).Batonik czekoladowy pod
      nazwą "szampański"- pychota.Nie ma ich już.Ehhhhh,
      • Gość: rocznik'66 Guma Bolek i Lolek, Rizotto IP: 212.160.117.* 12.07.05, 13:21
        Połowa lat 70.: Guma do żucia w opakowaniach z motylami po 1,80 zł i balonówka
        Bolek i Lolek po 2,50 zł. Były też w kostkach - pomarańczowe po 3 zł/szt.

        Połowa lat 80. : tzw. Rizotto - wyrób garmażeryjny sprzedawany bez kartek tzn.
        poza "systemem reglamentacji" - upieczony ryż z jakimś mielonym mięsem (?) i
        przyprawami - całkiem smaczne.
        • Gość: Grisza Slonina gotowana usmarowana papryka IP: *.mnhelse.net 12.07.05, 13:52
          ale tez Wino marki Wino za 17,50 , 3,50 kosztowala paczka sportow.5,90 spora
          puszka dorsza w pomidorach ale to byla raczej ochyda i po zjedzeniu palila
          czlowieka zgaga.Z wyrobow luksusowych bylo wino Mistella (cos w rodzaju
          ciociosanu) oraz koniak chinski,ktory wladza ludowa wycofala z obiegu po
          Rewolucji Kulturalnej.Ten koniak byl niezly i upilem sie nim po raz pierwszy w
          zyciu majac lat 9-10.Wodka byla tez smaczna z Czerwona i Niebieska kartka.Na
          poczatku Gomulki za 13,50 a na koniec doszla do 25 zl za cwiartke i trzeba bylo
          Gomulke zdjac,choc wodka juz nigdy do wlasciwych cen nie wrocila.Dopiero teraz
          potaniala bo hipermarkecie polowke mozna dzis kupic za 11 zlociszoa fajki
          pewnie za jakies 4.Papierosy oprocz Sportow to byly
          MDM,Mewa,Plaskie,Belwedery,pozniej Rarytasy,Carmeny,Caro.Klubowe z papierowym
          filtrem i Mentolowe a takze Zefiry.Niezly byl proszek do mycia zebow i mydlo do
          prania Jelen.Chyba,ze ktos wolal platki mydlane.Kto zas odczuwa szczegolna
          nostalgie za PRL to proponuje glosowac na Cimoszko a wkrotce "se vrati".Bedzie
          nawet benzyna czerwona i niebieska,wkladka paszportowa na Demoludy (kierunek
          Korea Pn)i bony towarowe z mozliwoscia zamiany bez kosci na kurczaki.Dla
          najmlodszych 4 m tetry na pieluchy i do wyboru Bebiko 1 i 2.Pozdrowienia dla
          Gazety Wybiorczej.
        • cherry_pie Re: Guma Bolek i Lolek, Rizotto 12.07.05, 17:34
          ja najlepiej pamiętam gumę Bolek i Lolek, kamyczki (orzechy ziemne w słodkich
          kolorowych skorupkach) przywożone z Czechosłowacji, blok warszawski produkowany
          przez Wedla (teraz spredawany w mniejszej wersji jako batony "Bajeczne",
          czekoladę czekoladopodobną (opakowanie w mdłe kwiatki, albo sprzedawaną w
          opakowaniu zastępczym). Napoje z torebek foliowych ze słomką były świetne. Smak
          wody z sokiem z saturatora pamiętam do dziś.Po szkole tez często chodziliśmy na
          kapustę kiszoną do warzywniaka - jedliśmy ja zamiast słodyczy. A pamiętacie
          szynkę konserwową w wilekich puszkach? Teraz też taka jest, ale już tak nie
          smakuje. Pamiętam też mrożone truskawki miksowane z cukrem i sprzedawane w
          małych kubeczkach - jadło się je zamiast lodów. DLACZEGO NIKT NIE NAPISAŁ O
          ZIELONYCH POMARAŃCZACH KUBAŃSKICH, KTÓRE MOŻNA BYŁO DOSTAĆ W SKLEPACH PRZED
          ŚWIĘTAMI STOJĄC W BARDZO DŁUGIEJ KOLEJCE? Miałam trochę farta w tych czasach -
          mój tata rozwoził słodycze Wedla, więc mieliśmy do nich łatwiejszy dostęp.
          Pamiętam wyciwczkę do zakładów Wedla - każdy najadał się ile mógł. było nieźle.
      • Gość: MM Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.07.05, 16:29
        Lody Bambino także i teraz można kupić.
        Pamietam taką czekoladę węgierską nazywała się Africana, dzisiejsza wedlowska
        może się schować.
        • hariko HEMOGLOBINKA 12.07.05, 17:24
          tak nazywalismy mrozony przecier z truskawek ktory sie jadlo drewnianymi szpatulkami ach....
          • maisy Re: HEMOGLOBINKA 12.07.05, 18:24
            O kurcze, faktycznie bylo cos takiego, zupelnie wylecialo mi z glowy.
            A kto pamieta dziwolag pn. parowki z kryla?
          • Gość: zbynek Re: HEMOGLOBINKA IP: *.telpol.net.pl 12.07.05, 21:30
            a nazywalo sie to truskawka homogenizowana
      • Gość: aaa Re: Przysmaki epoki PRL IP: 195.117.1.* 13.07.05, 16:58
        Gorace frytki w foliowej torebce !!!
    • Gość: piko Przysmaki epoki PRL IP: *.tele2.pl 12.07.05, 13:29
      a pamietacie lizaki, ktore jak sie zjadlo to zostawal zolnierzyk?
      pamietam ten zapach plastiku...
      • heureka7 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 13:36
        pamietam lizaki z zolnierzykami! i groszki w plastikowym "pociagu"... pyszny
        napoj ptys! hot-dogi z pieczarkami!
        • Gość: el Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 13:47
          szampan na bazie serwatki, produkowany przez SM w Kamieniu Pomorskim
          raczki, oranzada na jezyk, dropsy owocowe i mietowe, prawdziwe krowki-
          niezapomniany smak
          rogaliki i kaczuszki z prywatnej piekarni/pp.Skrzypskich uklony/,
          ale juz pozniej
          oranzada w woreczkach, kogutki - lizaki, polo-cocta
        • Gość: rena Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.chem.kent.edu 12.07.05, 16:19
          1. Wafelki Tola - w takim celofanowym opakowniu, z owinietym zoloto-zielonym
          papierowym paskiem:)
          2. Princessa, ale ta stara. W takim zlotym opakowaniu(do odwijania).
          3. Wafelki harcerskie........:)
      • Gość: Janowsik Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 12.07.05, 13:49
        Lizaki Kojak(Kodżak),takie tęczowe.Jak jeżdziłem na obozy do NRD,brałem na
        handelek.Była niezła dodatkowa kaska.Ech...To były czasy.
    • Gość: maxi kaz Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.chello.pl 12.07.05, 13:40
      lata 80. Czekolada czekolado podobna, o smaku plasteliny.
      • heureka7 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 13:41
        kremogen truskawkowy i lody "bambino" :)
    • Gość: olka LIZAKI "HIT" IP: 212.160.138.* 12.07.05, 13:42
      Czy ktoś pamięta? Były w takim czerowonym foliowym opakowaniu z niebieskimi
      literami "HIT". (nie zawsze dawała się bez problemu je rozwinąć ;)) Twardo-
      ciagnące o smaku kawowym / tofii w kształcie prostokąta i na białym patyczku!
      Mniam! :) No i te białe pudrowe cukierki o smaku mięty lub kolorowe - owocowe.
      i jeszcze SUCHARY WOJSKOWE! Twarde jak diabli ale jakie pyszne , nie co te
      dzisiejsze "beskidzkie".
      Natomiast mój brat upodobał sobie kotlety rybne z dworca kolejowego i ziemniaki
      z chlebem z tegoż samego dworca. :))
      • Gość: trika13 Re: przysmaki PRLu IP: *.aster.pl 12.07.05, 13:54
        Mi najbardziej smakowało w PRLu słone masło i marmolada na wagę (takie giga-
        kostki leżały na ladach i sprzedawczynie kroiły)
        Był też piernik przekładany marmoladą na wagę, jakiś inny w smaku od tego
        teraz... też lubiłam
      • Gość: zoliborz pizza po polsku IP: *.chello.pl 12.07.05, 14:04
        pamietam pizzę robioną w Pawełku lub Gawełku na Placu Wilsona w latach 80-tych -
        miała takie pyszne, drozdzowe, grube ciasto...i duzo na nim rózności. Gdy weszły
        do nas prawdziwe włoskie receptury pizzy (placek cienki i twardy jak podeszwa)
        to sie zdumiałam, ze ci Włoasi tacy niewybradni...
        • Gość: Najeeli Re: pizza po polsku IP: 193.17.14.* 03.06.06, 11:15
          A ja pamietam krochmalne cukierki ( mniam, może ktos ma trochę?), oranżade w
          torebeczkach, i bańke z która chodziłam na targ po mleko:)aż sie łezka w oku
          kreci.
    • essea Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 13:54
      CZEKOLADOPODOBNA I CHLEB Z MASLEM I Z CUKREM:))...LUBILAM TO DRUGIE:)
      • elfryda Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 14:33
        I jeszcze mi się przypomniało: lody Bambino i ryż preparowany. A jak jeździłam z
        mamą do Zakopanego, to chodziłyśmy czasem do kawiarni Orbisu na Krupówkach.
        Nigdy nie zapomnę smaku tamtejszej melby z brzoskwiniami i z biszkopcikami. Ale
        przede wszystkim coca-coli! ze szklanej butelki, z namaszczeniem przelewanej do
        szklanki - to był prawdziwie luksusowy przysmak, tak kosztowny, że tylko czasem
        mogłyśmy sobie na to pozwolić. Nigdy potem cola mi tak nie smakowała jak wtedy.
    • Gość: zet Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.25.91.* 12.07.05, 13:55
      takie żołnierzyki jeszczemam w domu
      dodaje: lody murzynek w kostkach
      napój bambo podobny do coli
      a tak naprawde to tesknimy za spokojnym szczęśliwym dzieciństwem
      pzdr
      • Gość: ela Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 13.07.05, 00:09
        a krem sultanski i lody familijne
      • Gość: inna Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:40
        myśmu napój colopodobny nazywali sokiem z Murzyna
    • Gość: mango Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.rol.ar.krakow.pl 12.07.05, 14:01
      no i jeszcze blok kakaowy.ogromna bryla ktojona nozem. czasami z ulomkami
      herbatnikow. pozdro.
      • Gość: passiflora Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.17.200.* 12.07.05, 14:05
        ja jestem rocznik 86, a większośc z tych rzeczy pamiętam (żałuję tylko, że nie
        dane mi było spróbować wody z saturatora , tyle o niej słyszałam...) a własnie-
        tak napawdę większośc z was tęskni za dzieciństwem i tym, co się zim kojarzy.
        gdyby te rzeczy nadal były tak popularne, nie zwracalibyście na nie aż tak
        wielekiej uwagi. Polecam książkę Pawła Huelle "weiser dawidek" ona doskonale o
        tym opowiada. i akcja toczy się w PRL!
    • Gość: agniesia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:04
      A krowki ciagutki? Takie duze, w papierku chyba zielono-czerwonym, ktory
      pozniej nasiakal tluszczem i robil sie przejrzysty. Mmm... miodzio... Kazda
      taka krowke jadlam kilkanascie minut z odpowiednia celebracja.
    • Gość: ewa Re: Przysmaki epoki PRL IP: 193.238.200.* 12.07.05, 14:05
      Lata 60te: oranzadka w proszku, cos co nazywalo sie lom,lody pingwin, dropsy w
      ruloniku i samodzilnie robione cukierki - skarmelizowany w garnku cukier i
      wylany na gazete - pycha.
    • Gość: maq Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:05
      wózek na kółkach podłączony do hydrantu,stojący nad wlotem do kanalizacji i woda gazowana nazywana"gruźliczanka"-szlaneczka za 30gr lub dodatkowo z sokiem żółtym lub czerwonym za 1zł.Co to był za rarytas!
      • Gość: passiflora Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.17.200.* 12.07.05, 14:06
        maq! to właśnie saturato

        tato tato! co ty na to, kupmy sobie saturator.... :P
        • Gość: maq Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:08
          właśnie ta nazwa saturator umknęła mi,ale smak pozostał
          • Gość: passiflora Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.17.200.* 12.07.05, 14:12
            a tak swoją drogą, to ja cały czas wyjadam vibowit na sucho :]
            • Gość: maq Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:14
              smacznego!Pamiętam też smak kakao gotowanego z łusek kakaowych-co to było trudno powiedzieć,ale ten smak niezapomniany
              • Gość: passiflora Re: Przysmaki epoki PRL IP: 213.17.200.* 12.07.05, 14:16
                musiało być dobre
                • Gość: maq Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:24
                  świetne!Ja jestem rocznik 55 więc jeszcze wiele smaków z tych czasów pamietam,ale niestety muszę teraz przygotować obiad dla rodziny.Na szczęście teraz gotowanie to czysta przyjemność,bo i produkty nie te i gotuje sie szybciej,bo jest gaz,a wtedy upał nie upał drewno,wegiel i piec przy którym z goraca można było dostac obłędu,ale na szczęście to już minęło
                  • Gość: asik Re: Przysmaki epoki PRL IP: 195.177.212.* 12.07.05, 14:26
                    A pamiętacie takie batoniki 4x7 ze Smokiem na opakowaniu? To nie byl ani
                    wafelek ani czekolada.. takie "sezamowe"????
                  • tebaska Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 18:05
                    A a mówię, że nie na szczęście bo w tamtych czasach /rok ur. 52/ były wyroby
                    lepszej jakości i mimo gotowania na piecu węglowym każdy miał co do garnka
                    włożyć a teraz...
                    • maisy Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 18:36
                      a ja z rozrzewnieniem wspominam pasztetową (mój tata mówił o niej wątrobianka
                      lub też leberka), którą kupowało się w pobliskim tzw. garmażu (były tam też
                      flaczki z bułką, bigosik i takie tam). Moja siostra wolala metkę (to samo
                      źrodło). A jeszcze pamiętam tez smak wędzonych fląderek i makreli, te dzisiejsze
                      jakieś wyleniałe...
              • Gość: iwonasz73 Re: Andruty,prażynki,lody na ciepło...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:25
                Andruty,prazynki,lody na ciepło.......
                Chleb ogragły mały z warzywniaka...
                Ptyś do picia,woda z saturatora z sokiem
    • rzp1 Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 14:24
      hmmm, smaków kilka jeszcze mam w pamięci...
      - cukierki w okrągłym pudełku, czyli "Czarna Perełka" i "Owocowa Perełka"
      - Polo Cockta, ta dzisiejsza niestety po dwóch łykach ma zupełnie inny smak...
      - jajka w majonezie (ojciec 50, a ja jajeczko... :)
      - węgierski syrop wiśniowy, który pojawiał się w sklepach w okolicy grudnia
      - kubański pomarańcze - smak i owszem ale gryzienia tyle co przy razowcu
      - parówki marynarskie (jak się trafiło, święto w domu)
      - Vistula Vodka - koszmar dnia następnego...
    • elfryda Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 14:27
      A propos paczek świątecznych - dostawałam je w przedszkolu i pierwszych latach
      podstawówki od bratniego Związku Radzieckiego - rozmaite cukierki i inne
      socjalistyczne łakocie w plastikowych niebieskich pudełkach w kształcie zegarów
      albo domków, i coś jeszcze tam było... Szkoda, że żadnego sobie nie zachowałam
      na pamiątkę :-(
    • Gość: paris Re: Przysmaki epoki PRL IP: 159.50.203.* 12.07.05, 14:27
      nad morzem: lody na patyku, napoje z folii i gofry z bita smietana ( nie takie
      jak teraz!!!!) i slone maslo, akron (tabletki na gardlo jako cukierki),gumy do
      zucia kulki, chalwa (radziecka, w kolorze kupy!) i przede wszystki "podpijane"
      mlodszej siostrze BOBOFRUTY (teraz sama je kupuje dla wlasnego dziecka, ale to
      nie to samo!!!)
    • Gość: Aga Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:31
      Polo cokta - socjalistyczna kuzynka Coca Coli(a może Pepsi Coli)
    • Gość: eworia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.w83-197.abo.wanadoo.fr 12.07.05, 14:31
      - Wafelki Koukou-Roukou, do wafelkow dolaczane byly naklejki (o ile dobrze
      pamietam). Mniam!

      - Prazynki (dzis niby tez mozna kupic, ale smak... oj nie ten sam)

      - cukierki Fugusy (cos w stylu obecnej Frutelli), twarde i mordoklejki, jeden
      doslownie wyciagnal mi ruszajacego sie zeba :D
      • Gość: zbynek Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.telpol.net.pl 12.07.05, 21:35
        ale wafelki Koukou-Roukou to byly juz chyba na poczatku lat 90-tych i byly one
        chyba produkcji tureckiej.
      • tini83 Re: Przysmaki epoki PRL 18.06.06, 14:01
        to k-r to sie chyba troche inaczej nazywalo ale pamietem:)
        donald
        blok czekoladowy
        picie w folii
        lizak z kwiatem
        pycha
        zgadzam sie ze to sie po prostu kojarzy z dzieciństwem,dlatego takie
        niepowtarzalne:) pozdro
    • Gość: Jahoda Re: Przysmaki epoki PRL IP: 83.238.13.* 12.07.05, 14:33
      Najbardziej na świecie ukochane masło solone jadane przeze mnie łyżeczką, ku
      rozpaczy Babci. O tranie nie wspomnę by nikogo nie obrzydzić. Pomarańczowy ser
      o intensywnym aromacie i smaku. Oba produkty z tzw. darów (nota bene Dziadek
      mój paląc się ze wstydu stawał pod plebanią po te rarytasy specjalnie dla mnnie
      niejadka :)
      I mam nadzieję, że nikogo nie urażę jesli powiem, że ze stanem wojennym kojarzy
      mi się - SZYNKA. Taka fantastyczna, własnej produkcji, z prosiaczka
      przemycanego bocznymi drogami w bagazniku mojego Taty, wędzonego na podwórku
      dziadka ciemną nocą. Cóż to był za smak i aromat. Ech, zjadło by się dziś...
      No i "Michałki" takie z białą masą orzechowej w środku (moja Mama mowiła, że to
      wióry drewnopodobne ;)
      A na podwieczorek w przedszkolu dostawaliśmy ciastko z pianką, takie trzęsące
      się, z czymś ala czekolada na górze i marmoladą na spodzie - PYCHA!!!
      Musze skończyc tę listę bo robię się ewidentnie głodna......
      • Gość: Grisza A wspaniale sledzie z beczki IP: *.mnhelse.net 12.07.05, 14:43
        w cenie od ok.5 do 13 zl za kilogram.Takie sledzie dostawalo sie czasem na
        obiad na tzw. diete watrobiana w Szpitalu Bielanskim.To byla mocna
        rzecz,zwlaszcza jak na widelcu pociagnelo sie bebechy.Sledzisko bylo
        niemilosiernie slone ale od kompotu z zurawin,ktory tez byl na obiad pic
        chcialo sie jeszcze wiecej.Z rozrzewnieniem wspominam do dzis obiadek w
        szpitalu polozniczym na Starynkiewicza,ktory zaserwowano studentom:kotlet z
        marchwi mielonej,marchewka gotowana i czarno-sinej barwy puree
        ziemniaczane.Paluszki lizac.Mam nadzieje,ze panie rodzace mialy na obiadek to
        samo i wspominaja z rownie czula nostalgia.Glosujmy wiec na Cimoszko- a to"se
        vrati"
        • Gość: passiflora Re: A wspaniale sledzie z beczki IP: 213.17.200.* 12.07.05, 14:46
          byłabym chyba pierwszą w moim miecie ofiarą śmierci głodowej, gdybym miała jeść
          takie śledzie...aaa i właśnie objada się czymś, co my z bratem już od
          dzieciństwa nazywamy "osiłkiem"- rozpuszzalna granulowana herbata owocowa na
          sucho..... pyyycha!
          • Gość: Magda Kra dropsy mulatki i pastylki pudrowe (owoc/ mietowe) IP: 217.153.132.* 12.07.05, 15:24
            ach!!
            A lody calypso???
        • Gość: Ania Re: A wspaniale sledzie z beczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 11:23
          Uderz w stół ... Ja rodziłam w 84 r. i do dziś pamiętam ohydny smak rolady z
          mięsa wołowego (twardego jak podeszwa) nadziewanej MARCHEWKĄ! Fuj! Kotletów z
          mortadeli nienawidzę do dziś. Ten czerwony wcale nie był smaczny, mimo kryzysu
          i tego, że w naszym domu przez długie miesiące jadło się chleb z niczym (czyli
          margaryną), zwyczajną lub dżemem (też zresztą zdobycznym). Podobnie ciut
          poźniej moje pierwsze dziecko podczas próby karmienia równie zdobycznym
          słoiczkiem amerykańskiego obiadku (chyba HIP) odmówiło stanowczo. Co jest
          niedobre, to jest niedobre, bez względu na rozmiar kryzysu.
          Z PRL-owskich pyszności: do dziś wspominam cudowny smak soku z mango w puszkach
          (czy ktoś to jeszcze pamięta?), który Mama kupowała mi tylko, jak chorowałam,
          bo był drogi (na szczęście często chorowałam:)). Poza tym w pijalni soków sok z
          kiszonej kapusty, po prostu POEZJA!! Kosztował 5 zł za szklankę (mniej więcej
          środek Gierka).
        • Gość: barnaba Re: A wspaniale sledzie z beczki IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 13.07.05, 14:19
          > Glosujmy wiec na Cimoszko- a to"se vrati"

          Wracaj ćwoku na plebanię i tam rób kampanię wyborczą LPR.
      • jaketi Re: Przysmaki epoki PRL 12.07.05, 15:38
        Kalendarz adwentowy- jest nadal ale to juz nie to samo. Wtedy w grudniu
        wyczekiwalam zawsze wieczora gdy mam wydzielala po czekoladce.
        Czechoslowackie przezroczyste, kolorowe cukierki owocowe w przezroczystych
        papierkach. pamietam zenujaca scenke z kolonii, gdy dzieci z Czechoslowacji
        wyrzucaly cukierki przez okna a Polacy na dole zbierali. :-(
    • Gość: eworia Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.w83-197.abo.wanadoo.fr 12.07.05, 15:02
      Aaa, jeszcze Gronowit, takie fioletowe, slodkie, granulowane cos, nie pamietam
      dokladnie CO to tak naprawde bylo, ale jadlo sie to na sucho i mozna to bylo
      kupic w Warszawie w SuperSamie na Pulawskiej.

      Oprocz Vibowitu byl tez Visolwit (wersja dla starszych dzieci), ktory rowniez
      sie jadlo na sucho, byl straszliwie kwasny.
      • Gość: totylkoja84 Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.tosa.pl 12.07.05, 15:13
        A prince-polo?Nie takie jak teraz, ale w takim złotym papierku.Nie jakaś
        princessa czy coś.Pycha!!!!!!!!!!!!
        Andruty i oranżada.właściwie to było okropne, ale wtedy smakowało:)
    • Gość: soleluna Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.07.05, 15:06
      serki homogenizowane,piciu w woreczkach i absolutny namber łan:czekoladki w
      ksztalcie beczułek(nadziewane likierem!)w fioletowych sreberkach,po 8sztuk
      w pudelku(tylko8..niestety;)
      • Gość: rower Re: Przysmaki epoki PRL IP: *.motors.ge.com / 12.162.61.* 12.07.05, 19:12
        Ja na pierwsza komunię dostałem tylko takie bombonierki - innych nie było w
        sklepach. Nie wiem jak to się stało, ale rodzice nie protestowali kiedy po
        kolei wygoliłem jedną po drugiej. Jakie to było smaczne!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka